Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Daerian

  • Avatar
    Daerian 8.04.2014 10:55
    Komentarz do recenzji "Shin Sekai Yori"

    Jednakże, zauważam jedno niedociągnięcie w tym anime. Shisei. Myślę, iż jednak był on w stanie zabić Ogre, tylko tego nie chciał zrobić. Bał się death feedbacka. Co jest jednakże dosyć dziwne, bowiem z góry wiedział, iż tej walki nie przeżyje. Lepiej więc było się zabić razem z Ogre niźli grać na czas, a następnie dać się zabić. Aczkolwiek, możliwe iż coś przeoczyłem w tym aspekcie.

    Długoletnie, podświadome i świadome blokady psychiczne – zbyt dużo, aby w chwili wielkiego stresu poradzić sobie z nimi w ciągu parudziesięciu sekund i podjąć racjonalną decyzję o poświeceniu własnego życia dla wyższego dobra w ten sposób. Scena pokazuje też, że potężny Cantus nie oznacza też wcale dużej siły i odporności psychicznej, ani silnej woli – ktoś o słabszej mocy, ale większej sile woli być może by się zdążył przełamać.
  • Avatar
    Daerian 8.04.2014 10:48
    Re: ja odpadam
    Komentarz do recenzji "Log Horizon"
    Najlepszym przykładem jest cały wątek biednych sierot zmuszanych do pracy w złej gildii, przeniesiony żywcem z Dickensa, nie pasujący do postMMO świata i możliwy tylko dlatego, że:
    1) oryginalny Elder Tale wymagał do opuszczenia gildii zgody Guild Mastera (nie znam żadnego MMO z takim ograniczeniem, a grałem w 20+ tytułów, z tego większość azjatyckich), co zostało zamienione w podpis pod dokumentem w wersji „rzeczywistej”. Nie jest to podane w anime, dowiedziałem się tego od innego użytkownika sprawdzającego oryginalną nowelę. Punkt ten służy na siłę przeciwdziałaniu braku logiki punktu poniżej:
    2) nikt nie pomyślał o wykorzystaniu respawnów/anty PvP strażników w mieście/sprintu do katedry/innej ochronnej mechaniki MMO, póki Shiroe nie zajął się znacznie bardziej skomplikowanym planem pozwalając wcześniej dzieciom cierpieć

    Jednakże nawet przy punkcie 1 realizacja punktu 2 była jak najbardziej możliwa. No i:

    3) Z jakiego powodu pokazywano dzieci szyjące w bólu i kaleczące sobie palce igłami, skoro na tym etapie nikt nie wiedział że wykonywanie przedmiotów ręcznie, a nie oknem craftu w menu daje lepsze efekty? Była to mówiąc wprost czysta tania drama, próbująca podrabiać Olivera Twista i pasująca do zwykłego fantasy, ale bez sensu w świecie na bazie MMO.
  • Avatar
    Daerian 7.04.2014 20:42
    Re: ja odpadam
    Komentarz do recenzji "Log Horizon"
    „System” Elder Tale ma ograniczenia jakich się w MMO w zasadzie nie spotyka, po to aby po przerobieniu ich na realny świat można było wycisnąć więcej dramy. Plus mamy wątki, które przy zasadach MMO nie działają, za to nadają się idealnie do standardowego fantasy.
  • Avatar
    Daerian 7.04.2014 19:37
    Re: ja odpadam
    Komentarz do recenzji "Log Horizon"
    Akurat części związane z MMO są koszmarnie zrealizowane, seria znacznie lepiej sprawdza się jako zwykłe fantasy.
  • Avatar
    Daerian 2.04.2014 14:47
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    Jest gorzej.
  • Avatar
    A
    Daerian 31.03.2014 00:47
    Komentarz do recenzji "Wizard Barristers: Benmashi Cecil"
    Koszmarne założenia fabularne, całkowicie nielogiczny świat przedstawiony, idiotyczne sceny sądowe i beznadziejne rozwiązania zagadek dyskwalifikują serię jako kryminał, dramat sądowy, serię rozrywkową o prawnikach oraz we wszystkich podobnych gatunkach.
    Fatalna animacja, kiepskie CG i nieefektowne sceny akcji dyskwalifikują serię jako dobre kino kopane.
    Nawet Norio Wakamoto jako zboczona żaba­‑familiar szybko zaczyna męczyć.

    Po prostu należy zapomnieć o istnieniu tej serii – jak najszybciej.
  • Avatar
    Daerian 30.03.2014 14:47
    Komentarz do recenzji "Mikakunin de Shinkoukei"
    Wybacz, ale czego w zasadzie oczekiwałeś? To nie jest seria o gwałtownej, wybuchającej żarem miłości, tylko zaczynająca się zaaranżowanym narzeczeństwem. W tej sytuacji powolne przechodzenie od kredytu zaufania do przyjaźni i od niej do uczuć głębszych jest całkowicie normalne (należy też zwrócić uwagę, że do miłości wcale nie musiało tutaj dojść – wtedy dopiero pewnie byłby to wolny rozwój…).
    Plus akurat tempo rozwiązywania problemów w tej serii jest naturalne i szybkie, niektóre komedie romantyczne spędziłyby sezon, a minimum 3­‑4 odcinki na problemie, który tutaj spokojnie rozwiązuje się w jeden, często niecały, odcinek.
    Interakcje między bohaterami są widoczne cały czas, tak samo zmiany w ich wzajemnym podejściu. Są one jednakże nieco bardziej subtelne niż klasyczne tsunderyzmy.
  • Avatar
    Daerian 19.03.2014 23:00
    Re: mieszane odczucia
    Komentarz do recenzji "Code Geass: Lelouch of the Rebellion"
    nie budzi takich emocji, nie zaskakuje, a widz często robi facepalma, obserwując dziecinne, naiwne zachowania bohaterów.

    Osobiście właśnie z tego powodu nigdy nie skończyłem żadnej wersji Death Note, który niestety jako kryminał był słaby, a w przeciwieństwie do Code Geass nie był tak „over the top”, aby był zabawny.
  • Avatar
    Daerian 19.03.2014 22:58
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Nie zmienia to faktu, że dużo rzeczy mandze brakuje. Zmiana medium potrafi dużo zmienić w przekazie.
  • Avatar
    Daerian 17.03.2014 22:08
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Manga koszmarnie spłyca charaktery i interakcje wszystkich postaci.
  • Avatar
    Daerian 17.03.2014 22:07
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Ponieważ są znacznie lepszymi postaciami, więc zna je więcej osób.
  • Avatar
    Daerian 17.03.2014 20:39
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Czas na rewatch bez uprzedzeń.
  • Avatar
    Daerian 17.03.2014 20:32
    Komentarz do recenzji "Carnival Phantasm"
    Humor z tej parodii jakoś do mnie nie docierał… być może świeżo po obejrzeniu Shingetsutan Tsukihime i Fate wrażenia byłyby trochę lepsze, jednak w 90% są to raczej słabe żarty :\

    Niestety, nie jesteś targetem serii. To nie kwestia obejrzenia Shingetsugan Tsukihime (jak można zresztą obejrzeć anime, które nie istnieje?) czy Fate. Carnival Phantasm jest stworzone dla wiernych i zaawansowanych fanów Nasuverse – w dodatku do zwykłej komedii zawiera olbrzymie wręcz ilości żartów wewnątrz fandomowych, które osobom niezorientowanym całkowicie umykają.
  • Avatar
    Daerian 17.03.2014 20:29
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Według „ścisłej” definicji tsundere to postać wykazująca bipolarną osobowość i niespecjalnie wykazująca inne cechy charakteru (postacie z eroge i źle napisane ogólnie, chociażby Aria ze Scarlet Ammo).
    W szerszym rozumieniu tsundere to postać u której bipolarność stanowi ważną, być może najważniejszą, ale nadal jedną z cech charakteru. Taiga jest właśnie taką postacią, ma ukrytą głębię charakteru, character development i backstory uzasadniające skąd wzięły się jej problemy.

    Bawię się zaś w stopniowanie, gdyż lubię tsundere mające więcej charakteru niż tylko „tsundere” (patrz: Misaka Mikoto, Taiga, Rin Tohsaka…), a nie trawię czystych. Jak zresztą większości płaskich i nudnych typów postaci.
  • Avatar
    Daerian 17.03.2014 08:39
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    „Czysta” tsundere to postać nie wykazująca innych cech charakteru. Taiga ma tych „innych cech” bardzo dużo, co daje jej głębię czyniącą tsundere jedynie jednym z elementów jej charakteru, nie całością.
  • Avatar
    Daerian 14.03.2014 20:42
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Nope. Taiga w przeciwieństwie do czystej tsundere ma ukrytą głębię charakteru, character development i backstory uzasadniające skąd wzięły się jej problemy.
  • Avatar
    Daerian 14.03.2014 06:13
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Ja osobiście nie lubię tsundere „czystego”, natomiast jako część charakteru tsundere występuje u wielu postaci, jakie lubię, dla przykładu: Taiga z Toradory, Rin z Fate/Stay Night czy też znakomita większość postaci kobiecych Rumiko Takahashi.
  • Avatar
    Daerian 12.03.2014 15:17
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    W przeciwieństwie do większości tsundere Taiga akurat ma dobre powody, aby zachowywać się tak, jak się zachowuje. Zarówno jej przeszłość, jak i rozwój postaci są naprawdę dobrze dopracowane, co widać w kolejnych odcinkach.
  • Avatar
    Daerian 12.03.2014 15:15
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    W tej serii ludzie widzą wyjątkowo dobre relacje między postaciami, „ciepło” we wzajemnych relacjach oraz bardzo daleko posunięty rozwój charakterów wszystkich postaci w miarę postępu serii. Jak również dbałość o szczegóły i realizm postępowania.
    Owszem, są to rzeczy niemożliwe do wychwycenia po pierwszym odcinku, który celowo sugeruje całkowicie sztampowe założenia fabularne, które następnie są rozbudowywane i ukazywane jako wcale nie tak standardowe.
  • Avatar
    Daerian 22.02.2014 19:43
    Re: fakt
    Komentarz do recenzji "Mahou Shoujo Lyrical Nanoha The Movie 2nd A's"
    Akurat całość filmu jest znacznie mniej rozsądna i gorzej poprowadzona niż seria TV – skróty nie wyszły na dobre, w przeciwieństwie do pierwszej serii TV i pierwszego filmu.
  • Avatar
    A
    Daerian 4.01.2014 19:09
    Postacie
    Komentarz do recenzji "Galilei Donna"
    Nie ukrywając, największym problemem serii są postacie – spośród trzech głównych bohaterek można wyciąć dwie i nie zmieniać w zasadzie nic w fabule całej serii – nikt by się nie zorientował, że miało ich być więcej.
  • Avatar
    Daerian 4.01.2014 19:05
    Re: 2 sezon czy Remake
    Komentarz do recenzji "Yozakura Quartet ~Hana no Uta~"
    OVA ~Hoshi no Umi~ dzieje się między 8 a 9 odcinkiem serii TV.
  • Avatar
    Daerian 3.01.2014 23:02
    Re: Spoko
    Komentarz do recenzji "The Unlimited - Hyoubu Kyousuke"
    Obiektywnie w oderwaniu od oryginału seria jest jeszcze gorsza, gdyż nie ma już żadnego powodu, aby interesować się głównymi postaciami serii, ani tym bardziej je polubić.
  • Avatar
    Daerian 20.12.2013 18:58
    Komentarz do recenzji "Fate/Prototype"
    Zapoznaj się z lepszą wersją niż anime…
  • Avatar
    Daerian 20.12.2013 18:57
    Re: Hahahaha
    Komentarz do recenzji "Kyoukai no Kanata"
     kliknij: ukryte 

    Nadal będę twierdzić, że to tak naprawdę  kliknij: ukryte  A że nie o to chodzi praktycznie na pewno? Co z tego, uważam że to nadal lepsze wyjaśnienie niż deus ex last minute machina ;-)