Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

God Himself

  • Avatar
    A
    God Himself 23.06.2014 16:24
    zabrakło odcinka
    Komentarz do recenzji "Isshuukan Friends"
    Moim zdaniem zabrakło jednego odcinka, żeby lepiej rozwiązać wszystkie wątki,  kliknij: ukryte 

    Mimo to dobre.
  • Avatar
    A
    God Himself 22.06.2014 15:36
    ekhm, ekhm.
    Komentarz do recenzji "Soul Eater Not!"
    God Himself, „To już nie to samo…”:

    Cuda, dziwy, na badylu,
    Nie ma kreski, nie ma stylu,
    Ecchi papką chcą nas zalać,
    Brać mi to stąd, wyp…
    Odejść.


    Moderacja nie będzie ingerować. Moderacja padła ze śmiechu.
  • Avatar
    A
    God Himself 15.06.2014 15:11
    Chronus
    Komentarz do recenzji "Chronus"
    Może trochę standardowe, ale ładne, klimatyczne, z dobrze poprowadzoną fabułą.
  • Avatar
    God Himself 8.06.2014 11:15
    Re: ambiwalentnie
    Komentarz do recenzji "Sakasama no Patema"
    No właśnie nie bardzo… Nie zrozumiałeś o co mi chodziło. Ja WIEM, co tam się znajduje, jednak nie rozumiem PO CO, lub JAK.

    Spróbuję przeformować swoje pytania w postaci odpowiedzi do twoich… eee… odpowiedzi.
     kliknij: ukryte 

    Niestety, nie rozwiano tutaj ani jednej z moich wątpliwości, żadnych internetów dla Ciebie. No, może jeden, za chęci ;]
  • Avatar
    A
    God Himself 22.05.2014 19:24
    ambiwalentnie
    Komentarz do recenzji "Sakasama no Patema"
    Bohaterowie: ok, za wyjątkiem „tego złego”.
    Muzyka: nie przeszkadza, jak się wsłuchać to czadowa.
    Grafika: dobry filmowy poziom.
    Fabuła: za mało science, za dużo fiction.
    Ogólnie miło, 8/10.

    <UWAGA, SPOILEROWA ROZKMINA (rozwija, nie rozwiewa, wątpliwości z komentarzy wcześniejszych użytkowników)>
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    God Himself 25.04.2014 09:59
    fanserwisowy specjal
    Komentarz do recenzji "Mikakunin de Shinkoukei OVA"
    odcinek bez znaczenia, oglądać tylko jeśli nie ma lepszej alternatywy do spędzenia przed ekranem tych 13 minut
  • Avatar
    A
    God Himself 25.04.2014 09:24
    Pozytywnie.
    Komentarz do recenzji "Mikakunin de Shinkoukei"
    Zapowiada się standardowo, ale wychodzi z tego dobra komedia;

    + Lady Benio jako „hardkorowy otaku” dobrze się spisała.

    + za rozwiązanie sprawy fanserwisu (jak ktoś chce, to może sobie pooglądać w kółko opening „klatka po klatce”, za to w trakcie seansu takowego brak). Udało się (JAK?!) ominąć podstawowe pozycje: wspóle kąpiele, żęnujące „surprise eventy”, wypadyw na basen/gorące źródła/plażę. Nie wiedziałem, że tak się w ogóle da.

    - trochę powtarzalny humor, jak komuś nie przypadnie do gustu od początku, to raczej nie ma co się zmuszać do reszty seansu.
  • Avatar
    A
    God Himself 28.03.2014 16:17
    Komentarz do recenzji "Gin no Saji [2014]"
    Dobre jak poprzednik, chociaż trochę nużyła akcja z koniami na początku.
    Oglądać.
  • Avatar
    A
    God Himself 27.01.2014 00:37
    nic szczególnego.
    Komentarz do recenzji "Neppu Kairiku Bushi Road"
    Trochę na końcu zaśmierdziało zbyt oklepanym wielokrotnie odgrzewanym kotletem, ale ogólnie przyjemnie się oglądało.
    Trochę za mało czasu chyba mieli twórcy, skoro w serii występują 4 towarzyszki podróży, jednak praktycznie nic nie wnoszą, ich historia nie jest pokazana i mogłoby ich spokojnie w tej produkcji nie być.

    Ponadprzeciętne 6/10.
  • Avatar
    A
    God Himself 24.01.2014 09:25
    Nie taka nirvana straszna.
    Komentarz do recenzji "Saint Onii-san [2013]"
    Dobry film na wyluzowanie się z piwkiem/chipsem/cotamktolubi przed ekranem. Fabuła nie gna do przodu, ale nie zgodzę się z recenzentem, że film jest nudny. Ot, taki slice­‑of­‑life z życia istot pozaziemskich.

    9/10 za dobry klimat.
    ( kliknij: ukryte )
  • Avatar
    A
    God Himself 27.12.2013 23:47
    Dobre, ale nie zmienia światopoglądu.
    Komentarz do recenzji "Gin no Saji"
    Dobra rozrywka, mówię jak jest, 8/10.

    Ciekawostka:
    Anime w duchu bycia ekologicznym stosuje recycling postaci z Fullmetal Alchemist (od Rose, poprzez Armstronga aż do Kimblee). Nostalgłem.
  • Avatar
    A
    God Himself 17.11.2013 23:20
    nie.
    Komentarz do recenzji "Dragon Ball Z: Kami to Kami"
    Nie polecam, lepiej pamiętać serię Dragon Ball taką, jaką była, a już nie jest.
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    God Himself 28.10.2013 17:48
    no chyba ty.
    Komentarz do recenzji "Eureka Seven Ao"
    Poprzednika lubiłem. Tego nie potrafię ścierpieć. Za dużo „zdupologii” ze strony twórców. I cała lista bezsensów popychających niepotrzebnie zawiłe zwroty fabularne.
    Marne.
  • Avatar
    God Himself 30.09.2013 21:18
    Re: Omg, omg, omg.
    Komentarz do recenzji "Mushibugyou"
    Po drodze była zadyszka, ale na koniec znowu powrócił radosny, krzyczący i walący po twarzy głupotą bezsens.

    Dobre, jeśli ktoś się lubi pośmiać ze schematów serii shounen.
  • Avatar
    A
    God Himself 14.09.2013 00:03
    He.
    Komentarz do recenzji "Dansai Bunri no Crime Edge"
    Na początku wszystko było dobrze – „gra” polegająca na zabijaniu, klątwa i „supermoce” (mniej więcej) – standardowe wprowadzenie do opowieści. Ciekawy zabieg w trakcie walk – zmiana kolorów otoczenia, stworzenie swojego rodzaju atmosfery.
    A skończyło się… kliknij: ukryte 

    Ktoś tu źle zinterpretował znaczenie słowa „ciekawe” i zamiast zrobić porządną historię postanowił znienacka wrzucać zwroty fabularne pozbawione sensu i bohaterów którzy są nierealni jak uczciwy polityk.  kliknij: ukryte 

    Mankamentem (poza grafiką) jest też… jakby to nazwać: „nastawienie”(?) serii? Nie do końca wiadomo, czy ważniejsze tutaj są walki i fabuła, czy pokazywanie małych, dyszących i drżących dziewczynek. To połączenie jakoś (przynajmniej dla mnie) nie działa. Brakuje zdecydowania, albo jedno, albo drugie.
    Drugiego sezonu chyba nie przeżyję.
  • Avatar
    A
    God Himself 13.09.2013 22:23
    Uśredniona średnia ze średniej,
    Komentarz do recenzji "Ore no Kanojo to Osananajimi ga Shuraba Sugiru"
    Akurat mnie nie przeszkadzały „pastelowe” kolory, ale największym mankamentem była spontaniczna, czysta głupota bohaterów. Raz zachowują się jak inteligentni ludzie, raz jak idioci, przy czym dotyczy to całego grona, nie konkretnych bohaterów (którzy mogli być tak na specjalnie napisani).

     kliknij: ukryte 
    Zakończenie trochę jakby przygotowuje drugi sezon, ale lepiej będzie jeśli nas to ominie ;)
    1/2.
  • Avatar
    A
    God Himself 9.09.2013 21:26
    Komentarz do recenzji "Zetsuen no Tempest ~The Civilization Blaster~"
    Jak zrobić dobre anime?

    Główny bohater nie jest bezpłciowym, dobrym głupkiem. Dziękuję, dobranoc.

    Nie wierzę, że przeżyłbym inną serię w której punkt kulminacyjny to  kliknij: ukryte .
    Bang! 10/10 (+1 za Aikę, Senjougahara ma poważnego rywala)
  • Avatar
    A
    God Himself 4.09.2013 20:08
    Szału ni ma.
    Komentarz do recenzji "Toaru Majutsu no Index: Endymion no Kiseki"
    W skrócie: ten film był słaby jak moje porównania.

    Fabuła, jak przystało na część „Toaru…” opowiadającą o magii była strasznie naciągana. Większość postaci pojawiło się tylko po to by się pojawić, nie odgrywając przy tym żadnej ważnej roli. Ostatnia akcja pozbawiona jakichkolwiek emocji, a dramatyczne rozmowy między bohaterami były tak głupie, że aż śmieszne. Dodatkowo autorzy nie uraczyli nas nawet jedną epicką walką, co w przypadku tego tytułu jest zdecydowanym niedopatrzeniem. Jest za to tona fanserwisu. No i śpiewania.

    Szału ni ma, 4/10.
  • Avatar
    A
    God Himself 28.08.2013 23:23
    Taki stary, a taki głupi.
    Komentarz do recenzji "Mondaiji-tachi ga Isekai kara Kuru Sou Desu yo?"
    Jestem chyba za głupi na światy fantasy wymyślane przez Japończyków, gdyż ani tego, ani świata przedstawionego w „Kyoukai Senjou no Horizon” (to był dopiero ŚWIAT) nie ogarniam. Niby rozumiem o co chodzi, ale sama idea i sens pozostają dla mnie zagadką, podczas gdy wydarzenia i postacie zdają się być losowo wyciągane z dolnej tylnej części pleców tylko w celu prowadzenia fabuły do przodu.

    Ogólnie anime dobre, chociaż ostatnia walka trochę mnie zawiodła. Bonus za głównego bohatera, który nie jest miętką parówą. 7/10.
  • Avatar
    God Himself 31.07.2013 16:31
    Re: repetiotion repetiotion
    Komentarz do recenzji "Arata Kangatari"
    Było późno i nie zauważyłem, przepraszam, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. (Ale że aż dwa razy się pomyliłem?! Powinna tu być gdzieś opcja edycji postów…)

    Wracając jeszcze do tematu, zawsze tak jest, że zaczyna się normalnie, od nauki ciosów/chwytów/uderzeń i treningu siłowego, a kończy się na super ciosach „120% Kill Super Raging Soaring Dragon of Comet The End” nauczonych w tydzień w jaskini, bądź właśnie spontanicznie osiąganych za pomocą mocy, która pochodzi z ducha/duszy/ki/wiary bohatera. Tacy już są Japończycy, tworzenie takich opowieści przychodzi im najwyrażniej najłatwiej…
  • Avatar
    A
    God Himself 30.07.2013 16:02
    repetiotion repetiotion
    Komentarz do recenzji "Arata Kangatari"
    Seria średnio udana, z dobrymi efektami graficznymi (w sensie magia i takie tam).

    Trochę boli powtarzalność  kliknij: ukryte , trochę bezsensy fabularne  kliknij: ukryte . I ogólne przesłanie serii: „uwierz w siebie i będzie spoko”.

    Ode mnie 6 pkt. w skali malkontetnta.
  • Avatar
    A
    God Himself 14.07.2013 00:55
    Omg, omg, omg.
    Komentarz do recenzji "Mushibugyou"
    Głupie to, jak but.

    Bohaterowie głupi, standardowi jak słowo „standard” (na pierwszy rzut oka).
    Wydarzenia bezsensowne. Fabula banalna.
    Walki tak niewiarygodnie, nierealnie głupie, że aż głowa boli.

    Oglądam. Jest świetne. Te wszystkie bezsensy, wyolbrzymienia i pokłady głupoty pasują do siebie idealnie, tworząc przyjemny do oglądnięcia kawał anime. Oby się do końca nie zepsuło lub nie „przejadło”.
  • Avatar
    A
    God Himself 3.07.2013 22:56
    Szkoda.
    Komentarz do recenzji "Hentai Ouji to Warawanai Neko"
    Pomysł dobry, pierwsze odcinki ciekawe… a potem tylko w dół. Niestety. Nawet główni bohaterowie zaczęli trochę drażnić. Seria definiuje pojęcie „naciągana fabuła”.

    P.S. Po ostatnich dwóch odcinkach mam wrażenie, że twórcy słyszeli co to są dzieci, ale nie do końca wiedzą jak działają (albo są zbyt ogarnięte jak na swój wiek, albo wręcz autystyczne). Dodanie seplenienia do wymowy nie czyni z kogoś dziecka.
  • Avatar
    A
    God Himself 2.07.2013 23:00
    Woof.
    Komentarz do recenzji "Fuse: Teppou Musume no Torimonochou"
    Z jednej strony poważne, wręcz tragiczne wydarzenia, brutalny świat w którym żyją bohaterowie ( kliknij: ukryte ) a z drugiej bajkowa oprawa i dziecinny rozwój wydarzeń, wyjęte wprost z produkcji dla dziesięciolatków.

    Do tego kilka bezsensów fabularnych i nieuzasadnionych zwrotów akcji. Nawet w finałowej scenie od ekranu wieje brakiem emocji (znajomy z którym to oglądałem przespał prawie cały film i wyszedł na tym chyba lepiej ode mnie).
    Jeśli ktoś musi, niech obejrzy. Osobiście nie polecam.
  • Avatar
    A
    God Himself 29.06.2013 00:01
    Trzeci film.
    Komentarz do recenzji "Berserk: Ougon Jidai Hen"
    .:Po trzecim filmie:.

    Niby trochę wszystko lepiej, poprawiła się jakość animacji w kluczowych momentach (trzech), ale wciąż za dużo cięcia i upraszczania, za wiele się nie zmieniło.

     kliknij: ukryte 

    Smaka mi tylko zrobili. Idę znowu poczytać mangę…

    P.S. To już koniec, prawda? Czy znajdzie się kiedyś ktoś, kto odważy się „podnieść”/kontynuować Berserka po tych filmach? Wie ktoś może coś o jakichś planach?