Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

God Himself

  • Avatar
    A
    God Himself 27.06.2013 11:43
    Release the bobo!
    Komentarz do recenzji "Piekło Dantego: Epicka Animacja"
    Najlepsza scena w historii animacji, gdy bohater wchodzi do pierwszego kręgu –  kliknij: ukryte 

    Poza tym pamiętam (a oglądałem to może dwa lata temu) że główny bohater wypowiada zazwyczaj tylko dwie kwestie:
    „What is this?”
    „Aaaaargh!” (jęki w różnych wariacjach).
    Mimo to ładne, nie dłuży się, ale głębokich filozoficznych przemyśleń nie ma co tutaj szukać ;)
  • Avatar
    God Himself 27.06.2013 11:38
    Re: How about no.
    Komentarz do recenzji "Date a Live"
    W sensie, że tam będzie coś co mnie zainteresuje w związku z tym „ujarzmianiem potwora”, czy po prostu dobre i mam obejrzeć?
    Btw. zawsze miałem w planach Gundamy, ale najpierw wziąłem się za Code Geass… i tak jakos siły do serii mecha mi przeszły. Mimo że Eureka7 i FMP oglądałem jak zahipnotyzowany…
  • Avatar
    A
    God Himself 26.06.2013 20:30
    Daje radę.
    Komentarz do recenzji "Nerawareta Gakuen"
    -Panie reżyserze! Zatrudniliśmy przypadkiem za dużo ludzi od efektów specjalnych! Co robimy?!
    -Dawać mi wszędzie płatki wiśni, pełno refleksów i załamań światła, scenę z tryliardem baniek mydlanych i nadmiarowe ruchy postaci. Jak gdzieś idą, to mają bez powodu robić piruety, salta i machać rękami jak motyle. Ma być na ekranie tyle „eye candy”, żeby nie było widać co się dzieje!

    Poza tym występuje tu trochę zagmatwana fabuła, której niektórych niuansów do końca nie zrozumiałem (co nie przeszkodziło mi w rozumieniu osi fabularnej i głównych wydarzeń).
    Bohaterowie ciekawi, muzyka pasująca, fabuła nawet oryginalna (chociaż momentami dziwna).
    Pełne 8/10
  • Avatar
    A
    God Himself 26.06.2013 10:28
    "Think crabbing."
    Komentarz do recenzji "Aiura"
    Nie wiem czemu krab w openingu. Nie wiem czemu takie krótkie. Wiem za to, że bardzo mi się podobało. Pozytywna, lekka i przyjemna rozrywka.

    Polecam,
    God Himself.
  • Avatar
    God Himself 24.06.2013 20:04
    Re: Najnowszy odcienk (12!)
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    Bump!

    No niestety, ostatnie dwa­‑trzy odcinki spokojnie można by zmieścić w jednym, nie tracąc przy tym nic z opowieści. Czytałem również magnę i zauważyłem, że od połowy pojawiają się drobne zapychacze… I tak kolejny świetny pomysł legnie w gruzach, zabity przez studio i reżysera…

    A szkoda, bo jarałem się tą serią jak Ży… nie ważne, w każdym razie bardzo. Teraz chyba sobie ją daruję, do czasu aż wyjdzie cała i będę mógł obejrzeć „na raz”. To chyba najlepsze wyjście z sytuacji.
  • Avatar
    God Himself 1.06.2013 08:58
    Re: How about no.
    Komentarz do recenzji "Date a Live"
    Ano można. Bo jestem głupi, naiwny i wciąż mam nadzieję na lepsze jutro. Poza tym zwykle nie sprawdzam kto robi serię, bo wole zobaczyć i samemu ocenić niż wyrabiać sobie zdanie przed seansem.

    Chociaż w tym przypadku zdanie miałem dobre, bo czytałem mangę która mi się podobała, do czasu aż się skończyła (słyszałem, że choroba autora czy coś takiego) i stąd takie rozczarowanie serią. Była „dynamiczniejsza” na papierze.
  • Avatar
    A
    God Himself 30.05.2013 23:10
    How about no.
    Komentarz do recenzji "Date a Live"
    Około czwartego odcinka, po ciekawym, całkiem interesującym początku, (liczyłem na serię w typu „ujarzmianie potwora”) zaczęła się niestety standardowa, sztampowa haremówka.  kliknij: ukryte 

    Dodatkowo miałem wrażenie, że seria jest „płaska i martwa”. Że mimo szybkich wydarzeń i zwrotów akcji nic się nie dzieje, a wszystko to widziałem już tyle razy, że nie wzbudza żadnych emocji.
  • Avatar
    A
    God Himself 30.05.2013 22:58
    co sie porobilo z ta kraina zla?
    Komentarz do recenzji "RDG: Red Data Girl"
    zaczynalo sie dobrze – setting na klasyczny romansik w czarujacych okolicznosciach.

    ale nie.  kliknij: ukryte 

    reasumujac, za malo relacji bohaterow, za duzo „och jaki ten magiczny swiat piekny i tajemniczy”.
  • Avatar
    A
    God Himself 30.05.2013 22:53
    5/10 szalu ni ma
    Komentarz do recenzji "Musashi, ostatni samuraj"
    historia sama w sobie ciekawa, ale chwilami wkurzajacy chibi profesor psul mi odbior tresci.

    dla wytrwalych zapalencow historii.
  • Avatar
    A
    God Himself 30.05.2013 01:19
    Zawód-san
    Komentarz do recenzji "Kotoura-san"
    Od dziś „Kotoura­‑san” będzie w moim prywatnym słowniku synonimem do „zmarnowany potencjał”.

    Po piorunujących pierwszych siedmiu minutach, które zrobiły na mnie wielkie wrażenie… bo ja wiem co się stało? Chyba przypadkiem włączyłem inną serie. Bohaterowie płascy jak „sen stolarza”, akcja przewidywalna, zdolności bohaterki losowe i bardzo wybiórcze.

    To już Code Geass (Mahou­‑shounen­‑mecha, który obok realizmu nawet nie stał) podszedł ciekawiej do problemu słyszenia cudzych myśli, mimo że tam był to tylko wątek poboczny, a nie oś fabularna.

    4/10 więcej być nie może.
    Przykro, bo takiego Kotoura­‑sanu już dawno nie widziałem.
  • Avatar
    A
    God Himself 30.05.2013 00:56
    take the chill pill maaaan...
    Komentarz do recenzji "Shirokuma Cafe"
    W tym anime akcja nie „posuwa się” do przodu. Ona płynie, powoli, spokojnie, pięknie.

    Dobra komedia, kiedy trzeba trochę wrzucić na luz ;)

    Nie jestem w stanie uwierzyć, że coś tak dobrego jest tak mało popularne.
  • Avatar
    A
    God Himself 13.05.2013 19:57
    This gets me down, maan....
    Komentarz do recenzji "Tamako Market"
    Dobija mnie fakt, że takie serie o niczym okraszone są dobrą (za dobrą jak na nie) oprawa graficzna… Najbardziej dobił mnie w tej serii „nierozwój” postaci, które mogły się rozwinąć, relacje między nimi mogły ewoluować… nie. Więcej bułeczek dajcie.
    Najśredniejsza średnia wyciągnięta ze średniej arytmetycznej ze średniej geometrycznej z mediany z modalnej ze średnich wszystkich średnich seria.
  • Avatar
    A
    God Himself 2.05.2013 23:39
    A ić pan, panie kocie.
    Komentarz do recenzji "Guskou Budori no Denki"
    Koty.
    Film zrobił na mnie bardzo niepiorunujące wrażenie. Opowiadał historię niebieskiego kota w kocim świecie (KOTY Z BRODAMI!). I może miau być piękną, bajkową, magiczną historią ze wzruszającymi momentami, morałami i tymi innymi wielkimi słowami. Maiu. Ale nie był. Oglądałem to i zdawało mi się, że to wszystko już widziałem, a film jest jakąś podróbka, bo ktoś chciał pokazać klimat czy magiczny świat a la studio Ghibli.
    Koty.
    Główny bohater niebieski kot był najbardziej nijakim kotem na ziemi, który lubił się uśmiechać i przytakiwać. Był prawdopodobnie wzorowany na pieskach, które się kładzie na deskę rozdzielczą w samochodzie i kiwają one głowami przez całą jazdę.
    Koty.
    DLACZEGO KOTY? Dlaczego nie ludzie? Czy ten film straciłby cokolwiek z ludzka obsada? Byłby równie dziwny, równie nienaturalnie zagmatwany a być może z twarzy bohaterów można by odczytać coś innego niż permanentne zdziwienie.
    Przynajmniej tła były ładne. Ale nie koty.
  • Avatar
    A
    God Himself 2.05.2013 23:22
    Kawal dobrego, krwawego gospla
    Komentarz do recenzji "Blood C: The Last Dark"
    Seria Blood powróciła, aby szerzyć kult krwi, mordu i czci przedwiecznych. I lachonów w mundurkach.

    Strasznie hejtowałem poprzednika (serie tv), ale tu wszystko jest dobre, a grafika nawet wspaniała. Czasem w niektórych scenach pojawia się spontaniczne wodogłowie albo rozpoziomowane oczy, ale poza tym widac, że twórcy narysowali pierwsze szkice, po czym rzucali gotówką (być może nawet kartami bankowymi) w ekran aż wszystko stało się piękne i dopracowane. Bonus za ciekawą scenę pościgu, (nie innowacyjną, ani zapierającą dech, ale dobrze zrobioną) co nie zdarza się za często.
    No i żadnego śpiewania.
     kliknij: ukryte 

    Fabuła na tyle jasno przedstawiona, że nie trzeba się nawet męczyć z poprzednikiem, jak komuś się nie chce; film broni się sam.
    Ode mnie „Pełne 9 na 10 palców”.
  • Avatar
    A
    God Himself 16.04.2013 19:15
    dafuq?
    Komentarz do recenzji "Hayate no Gotoku! Cuties"
    Co się stało z Hayate No Gotoku? Nie potrafię tego pojąć. Trzecia i czwarta seria zaczynają się od nie wiadomo czego, z nowymi postaciami, w zupełnie innym (a przynajmniej inaczej wyglądającym) miejscu, a Film kinowy to reklama iPhone'a -.-

    Dziękuje, dobranoc, koniec imprezy.
  • Avatar
    A
    God Himself 6.04.2013 23:38
    szalu ni ma...
    Komentarz do recenzji "Otome wa Boku ni Koishiteru: Futari no Elder"
    spokojne, bez fajerwerkow ani dzikich zwortow akcji i pedzacych wydarzen, powoli rozwijajaca sie „akcja”...
    oraz ojou­‑sama bohater(ki) w ojou­‑sama szkole, w ojou­‑sama akademiku, zachowujacy sie jak na ojou­‑sama przystalo i praktykujacy w wolnym czasie ojou­‑sama hobby.
    dla fetyszystow ojou­‑sama.
    wspominalem, ze milion ojou­‑sama?
  • Avatar
    A
    God Himself 1.04.2013 21:59
    How about no.
    Komentarz do recenzji "Asura"
    Anime zawieszone pomiedzy dwoma mozliwymi (dobrymi) sciezkami rozwoju. Nie jest to ani pelna akcji historia o potworze siejacym roz…walke na swiecie, ani pelna realizmu, ukazujaca trud przezycia opowiesc. po trochu z kazdego, przemieszane z odrobina mistyki i cudow na kiju.

    troche fabularnych bezsensow i nagiec,  kliknij: ukryte 

    jesli komus nie przeszkadza animacja komputerowa, powinien sie przywyaczaic do osobliwych wygladow postaci. poruszaja sie plynnie i dobrze, muzyka tez nie przeszkadza. tylko historia troche glupawa.

    4/10, przykro, moglo cos z tego byc.
  • Avatar
    A
    God Himself 26.03.2013 09:06
    łatwe, proste i przyjemne
    Komentarz do recenzji "Sakurasou no Pet na Kanojo"
    dobre anime dla niewymagajacych, czasem smieszne, czasem smutniejsze, na pewno mnie nie znudzilo przez te 24 odcinki.

    mimo wszystko koncowka zdecydowanie slabsza od pozostalej czesci.  kliknij: ukryte 
    7/10
  • Avatar
    A
    God Himself 17.01.2013 18:33
    KUSOOOO
    Komentarz do recenzji "Berserk: Ougon Jidai Hen"
    .:Po dwóch filmach:.

    Przepis na:
    Berserk: Ougon Jidai Hen.

    Weź dwie garści mangi (nie za dużo!).
    Pomieszaj z krzywymi twarzami, śmiesznym designem postaci i animacją w 15 fps.
    Dosypać worek pokracznych, kukiełkowych ruchów.
    Dodaj dwie łyżki suchych, patetycznych tekstów i szczyptę nowych, bezsensownych faktów.
    Przykryć, gotować 90 minut.
    Odcedzić wszystkie dobre żarty, momenty ważne dla rozwoju i zrozumienia motywacji postaci oraz charakterystyczne zależności między nimi.

    Podawać na sucho.

    Voilà!


    Nie mam tyle życia, żeby wystarczająco długo narzekać na zmarnowany potencjał i zepsuty sen z dzieciństwa. DAAAAAAMN!
  • Avatar
    God Himself 4.01.2013 21:46
    Re: stary dobry monogatari
    Komentarz do recenzji "Nekomonogatari (Kuro)"
    ue, troche nie jestem na biezaco w zapowiedziach.

    szkoda, w takim razie wypada mi czekac na film, i cieszyc sie tym, co dadza ^^
  • Avatar
    God Himself 4.01.2013 21:27
    durarara!
    Komentarz do recenzji "Little Busters!"
    bump! jesli chodzi o Durarara! sam to ogladam juz miesiac… ponad.

    co do little busters, coz, nawet najlepsi w swoim fachu maja gorsze dni/serie/mecze/cokolwiek ^^
    poza tym wszystko juz chyba bylo powiedziane
  • Avatar
    A
    God Himself 4.01.2013 20:45
    stary dobry monogatari
    Komentarz do recenzji "Nekomonogatari (Kuro)"
    Od początku do końca czuć klimat serii Monogatari.

    Niestety podczas seansu miałem wrażenie, że niektóre rzeczy, a konkretniej mówiąc tłumaczenia fenomenów pokrywają się z tymi, które widzieliśmy już w Bakemonogatari. W związku z tym jeśli ktoś jest świeżo po seansie poprzednich serii (jak akurat ja) to może się to wydawać trochę nużące. W zamian za to, można oglądać film bez znajomości poprzedniczek, więc wychodzi to chyba na dobre ^^.

    Tak czy inaczej, oglądając to świetnie się bawiłem, od początku do końca.

    Uwaga, nie­‑spoilerowe pytanie:
    Na koniec <PO NAPISACH KOŃCOWYCH> pojawiła się zapowiedź „drugiego sezonu” monogatari na 2013 rok. To oznacza, że na warsztat zostanie wzięta druga opowieść z serii Monogatari, w tym przypadku Kizumonogatari będąca prequelem do tego filmu, yarr?
  • Avatar
    A
    God Himself 3.01.2013 16:20
    SHAFT pelna geba
    Komentarz do recenzji "Hidamari Sketch x Honeycomb"
    Anime dla ludzi tolerujacych (badz nawet lubiacych) SHAFT­‑owy styl anime (kadry, wypelnianie, rysunki, symetrie, ruchy postaci… ogolnie wszystko tu krzyczy SHAFT)

    6 dziewczyn rozmwia i takie tam. Dla milosnikow gatunku, ja osobiscie odpadam ^^
  • Avatar
    God Himself 17.09.2012 23:14
    Re: SoA - sroa
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    wymienil wac pan akurat wszystko czego jeszcze nie mialem przyjemnosci obejrzec. poza horizon 2 – pierwszy odcinek i ogrom nowych postaci, broni i wydarzen odrzucil mnie efektywnie ;]
  • Avatar
    A
    God Himself 17.09.2012 10:41
    SoA - sroa
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online"
    przegralem swoj czas w WoWa, Lineage II, Aiona i jeszcze jakies inne multiplayerowe pierdy…

    co to jest ten „switch” caly? od kiedy w mmo sie bierze moby i bossy na solo na klate i zmienia z kims jak pasek zycia spada ponizej jakiegos tam poziomu :O to chyba po to sie wchodzi do gildii i party, zeby moc wieksza iloscia na raz atakowac, wrecz okrazyc przeciwnika (biorac pod uwage ze tutaj tylko bron reczna jest stosowana).

    11 odcinkow za mna, a juz zauwazylem, ze  kliknij: ukryte 

    poza tym anime ciekawe, dobrze zanimowane, i gdybysmy zapomnieli w trakcie walk, ze mial to byc mmorgp, a wyobrazimy sobie zwyklych bohaterow fantasy z mieczami, to ma o wiele wiecej sensu ;]

    troche zastrzezen mam tez do zachowan ludzi w grze –  kliknij: ukryte 

    ogolnie rzecz biorac, anime poki co nie ma nawet fabuly, pokazuje „wycinki z zycia hardokorowego koksa”... co nie zmienia faktu, ze i tak tytul ten jest najlepsza rzecza aktualnie w produkcji (pisze „chyba”, bo wszystkiego jescze nie wiedzialem ;] )

    koniec narzekania, dziekuje, dobranoc, przepraszam.