x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
nie mialam nadziei na nic powazniejszego, ale… odcinki mega krotkie, akcja zdjae sie tak bardzo spieszyc, bohaterki mowia tak szybko, oki, dynamizm to w sumie plus, hehe. nie wymagam juz od tego anime nic. jest glupie i dziwne. a ja idiotka cieszylam sie na to ile yuri w tym roku wychodzi i zawodze sie raz za razem. ale obejrze to do konca, oglada sie w sumie fajnie, czasem miło się tak odmóżdżyć. ending chodzi mi po glowie cały czas uhh. jest głupi, ale nic nie poradzę- jakims cudem go lubię. XD
ode mnie wiec 6.5/10
jestem fanka yuri, serio, ucieszylam sie na wiesc o anime spod tego znaku, aczkolwiek to, mimo ze nie jest zle, okazalo sie dla mnie zwyczajnie meczace:( podczas ogladania niby sie nie nudze specjalnie, ale niestety tego typu lekkie do bólu serie nie sa w moim typie. ciesze sie wiec, ze do brzegu juz coraz blizej, jeszcze tylko 3 odcinki przede mna.
fabuly nie ma tu co oceniac, nawet nie wiem jaki stopien moglabym tu wystawic, ciezko ocenic cos co jest na podstawie yonkomy, gdy kazdy epizod przedstawia nowa historie i nie sa specjalnie powiazane ciagla fabułą, a jej szczątki do ambitnych absolutnie nie należą. chwilami nudnawo i powtarzalnie, ale nie jest najgorzej. nie jest to jednak to czego oczekuję, widząc nowe anime yuri *wzdych* czy proszę o tak wiele? 2 yuri z tego sezonu mnie zawiodly, pozostaje mi jeszcze sprawdzic akuma no riddle, w tym moja nadzieja.
wracajac do sakura trick. fabuła nie jest wysokich lotów. przejdzmy do postaci. jakies specjalnie głębokie nie są, ale da się je polubić. tyle tylko, ze nie zachowuja sie na swoj wiek. o ile się nie mylę, są w liceum, w takim raze wydają się wyjątkowo opóżnione. zwłaszcza mitsuki i yuu, boziu.
muzyka.. jedyne co przychodzi mi na myśl, to ten okropny opening ktory ciagle chodzi mi po glowie, odsluchalam go tylko ze 3 razy, za kazdym nastepnym razem przewijalam, ale utkwił w mojej głowie. ewh.
grafika niczym się nie wyróżnia. taka zwykła, miła dla oka i kolorowa, ale nic co moznaby jakos wysoko ocenic.
przyjemnosc z ogladania raz wieksza raz mniejsza. nawet ode mnie, osoby ktora serio kocha yuri, anime to wymaga cierpliwosci.
na słodko
nuda, nuda, nuda.
Najlepsza część Toaru..?
czy mi się wydaje czy to to anime...
Re: Alois, Claude, oraz reszta...
Re: Alois, Claude, oraz reszta...
Re: To komedia?
Re: To komedia?
Yes, Touzen kontinyuu!
Jest oryginalnie. Naprawdę czuć świeżość, ciekawe pomysły, dobre wykonanie. Cały czas coś się dzieje, bardzo szybko mi się oglądało. Fabuła dobra i mamy coś nowego. Fajne nawiązania do legend itd. Postaci nie gorsze – zakochałam się w Kurousagi, Asuka jest też całkiem fajna, You nie wzbudziła we mnie większych emocji ale jest po prostu dobra, Izayoi najpierw mnie irytował, bo nie lubię postaci które wiedzą i umieją wszystko, ale z czasem go polubiłam, całkiem dobry. I tyle głównych, do tego postaci drugoplanowe, które są całkiem w porządku. Przeciwnicy nie byli kiepscy. W sumie chyba nie było kogoś, o kim bym miała teraz złe zdanie w tym anime. Po prostu bardzo ich polubiłam, zwłaszcza głównych. Nie ma też specjalnie schematycznych i powtarzalnych setny raz bohaterów. Do tego postaci są wyjątkowo ładne! Najpierw nie byłam pewna, co do grafiki, jednak przekonałam się. Bo jest na serio ładna. Płynna animacja, dobrze się ogląda, jak mówiłam bohaterowie bardzo dobrze wyglądają, jest zróżnicowanie w wyglądach. Postaci są charakterystyczne. Wszystko wygląda świetnie. I brzmi również, bo muzyka także na poziomie. Chociaż szczerze żadne kawałki z tła odcinków nie wpadły mi w pamięć, to fajnie pasowały i się sprawdzały. Na osobną uwagę zasługuje dla mnie opening, jako że w liście ulubionych czołówek z anime dostaje u mnie wysokie miejsce. Piosenka super, towarzysząca jej grafika też.
Koniec końców zastanawiałam się co do oceny… Moim zdaniem utknęła ona tak pomiędzy 8 a 9, ale co mi tam. Oglądało się na tyle dobrze, że daję 9! Polecam z czystym sercem i czekam na kontynuację!
Niepotrzebne.
Oprawa graficzna która jest poprawiona w stosunku z 1 serią nie uratuje oceny ode mnie, bo akurat w Higurashi grafika mi nie przeszkadzała, choćby była raczej niedopracowana i nie zachwycała. Muzyka raczej nie prezentuje nic nowego. OP i ED mi się nie podobały, w przeciwieństwie do tych z serii 1 i Kai.
Daję 6/10, dość litościwie ze względu na środek serii.
Re: Delicje
Re: Beznadzieja
No chyba jednak Victorique.
Delicje
Nie grałam w novelki. JESZCZE. Więc nie porównuję anime do pierwowzoru. Oceniam tę produkcję jako rzecz osobną, bez brania pod uwagę, jaka mogłaby być. Tylko jaka jest.
Moje oceny:
Część techniczna: 9/10 – Grafika czasami trochę wkurzała gdy mało ruszało się w tle, albo w ogóle nic oprócz tego co najważniejsze, niemniej podobała mi się bo była zwyczajnie bardzo ładna. Postaci ładne i ogólnie. Muzyka świetna. Po prostu świetna. Strasznie podoba mi się ending, zwłaszcza po niektórych epizodach był taki ekscytujący, ahh.
Postaci: 7/10 – Niewiele z nich przedstawiono dokładniej. Beatrice świetna, główny bohater całkiem dobry, ogólnie nie było kogoś kto by mi przeszkadzał. Postaci jest dużo i mógł być przez to problem ale raczej jest ok. Niektórych tylko mogliby lepiej pokazać, bo nie wszyscy mają okazję sięgnąć po oryginał aby dobrze poznać Bernkastel i Lambdę!
Fabuła: 7.5/10. – moim zdaniem było ciekawie. Nie nudziło mnie wcale, choć bywały w prawdzie mniej i bardziej interesujące odcinki, to każdy z nich trzymał mnie przy ekranie. Chciałabym dać 8 lub nawet troszkę wyżej, ale zakończenie mi nie pozwala!! Mam nadzieję na kontynuację – modlę się – kliknij: ukryte a w endingu ostatniego epka w miejscu na zapowiedź ten napis : „see you again! have a nice day.” był taki świetny i w ogóle trzęsłam się jeszcze bardziej (czy to dziwne że przez połowę odcinków tego anime byłam tak w owym serialu zakochana że miałam dreszcze cały czas?? XD) Więc – tak! Chcę, aby z Umineko „zobaczyć się ponownie” jako anime, choć gry też mam w bliskich planach. Bardzo bliskich.
Poziom ekscytacji przy oglądaniu: 9.5/10 – bo nie wszystkie odcinki wprawiały mnie w stan o którym napomniałam, ale przez dużą część ciągle się trzęsłam. o.o”
Spełnienie osobistych oczekiwań: 9.5/10 ^^
A na osobną uwagę chyba zasługują ode mnie rzeczy które uznałam tu za piękne ♥
- Ending. Beatrice. Maria. Bern. Lambda. Rosa. 7 Grzechów Głównych (które w pierwszej chwili mnie nie przekonywały ale potem je bardzo polubiłam). Opening. kliknij: ukryte Eva‑Beatrice. Te przepiękne wyrazy twarzy, jak np. scena kliknij: ukryte kiedy Virgilia i Beato przekonywały Battlera do podpisania uznania Beatki za wiedźmę, albo Eva‑Beatrice razem z tą ciotką Kasumi i kilka innych przypadków ale to już były charakterystyczne zabiegi dla tej serii. Mimika bywała piękna. I te synchro we wspomnianych przeze mnie scenach. *.*
Straaaasznie mnie to anime urzekło~~~
MA widoczne wady!!
Namieszane wszystkich możliwych tematów, pytania bez odpowiedzi, ale… przyjemność z oglądania po prostu zajebip. :3
Jeśli długo będę musiała czekać na drugi sezon to ujmę to krótko: DAME DA, ZENZEN DAME DA~
Mam ochotę dokładnie wytknąc temu anime wady i zalety ale mama każąca zejść z kompa mi na to nie pozwala.
To tyle na temat,
Baj baj, szi ju in hell.
Overall 9/10 i gwiazdka ode mnie.
Re: @@@
Nie przepadam za zupami
Nie wiem, czym się tu zachwycać albo choćby widzieć coś co byłoby zaskakująco zniesmaczające itd., jak to niektórzy twierdzą. Oglądało się raczej miło ale bez większych emocji, w żadną stronę.
Re: D.N.O.
Re: Obrzydliwe
ok, pewnie sie myle. Może za dużo myślę i tak naprawdę nie da sie tu dopatrzeć głębokiego sensu? A może chodziło o to, aby to anime skłaniało do przemyśleń a sami autorzy nie nasuwają nic konkretnego?
Re: Obrzydliwe
Podsumowując, było całkiem fajnie, mocna 6/10. Można dać szansę.
Poprawka
Re: "Eromonogatari"? Dla mnie wporzo!