Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Zegarmistrz

  • Avatar
    Zegarmistrz 6.01.2017 18:45
    Re: Anime sezonu? Roku? To żart?
    Komentarz do recenzji "Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu"
    Trochę błędne wnioski wyciągasz.

    Re: Zero nie jest „anime roku” dlatego, że jest uważane za mega dobre, ale dlatego, że jest porządną, rzemieślniczą robotą, która pojawiła się w okresie totalnej posuchy.

    Jak to mówią „W kraju ślepców jednooki królem jest”.
  • Avatar
    Zegarmistrz 13.09.2016 00:18
    Re: Kolejna pseudo recenzja..
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    No, nie da się ukryć, że to Sapkowski, a nie Kentaro Miura dostał World Fantasy Award i lata na spotkania z fanami po całym świecie.

    Dwa, że „Berserk” jest tak naprawdę bardzo płytki. I potwornie naiwny, w szczególności manga, bo anime trochę jeszcze się ratuje. To poziom kiepskiego naśladowcy Rogera E. Howarda i dziwi mnie to, że doktor literaturoznastwa nie zauważa, w którym momencie Miura zżyna stylistykę z Conana i Solomona Kane.

    Sapkowski natomiast jest w swoich fabułach przewrotny, potrafi używać dekonstrukcji, stawiać pytania o moralność, legalność władzy, granicę człowieczeństwa, wyższej konieczności, dobra i zła.

    I jak zauważył Slova: jedyną wartością Berserka jest tak naprawdę to, że można było go pokazać fantastą i twierdzić „my też mamy poważne dzieła, a nie tylko Czarodziejkę Z Księżyca”.

    PS. W tej chwili wśród aktywnych mamy już chyba z pięciu doktorów i tyle samo dziennikarzy. Oraz kilka osób ze specjalizacjami lekarskimi i aplikacjami prawniczymi, a to stopień wyżej od doktora.

    PS2. Tanuk, jak cały Internet jest demokratyczny. Jak założysz bloga, to też będziesz mógł patrzyć z góry na wszystkich.
  • Avatar
    Zegarmistrz 12.09.2016 20:30
    Re: Kolejna pseudo recenzja..
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    A ok. Domyślam się, że wydajesz jakieś certyfikaty na posiadanie owej „niedostrzegalnej” głębi, prawda?
  • Avatar
    Zegarmistrz 12.09.2016 19:57
    Re: Kolejna pseudo recenzja..
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Po namyśle dochodzę do wniosku, że faktycznie przegiąłem. Zestawianie Berserka z Wiedźminem to obraza dla Wiedźmina.
  • Avatar
    Zegarmistrz 12.09.2016 19:57
    Re: Kolejna pseudo recenzja..
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Są też tacy, którzy używają w dyskusji argumentów zamiast banałów.
  • Avatar
    Zegarmistrz 12.09.2016 18:53
    Re: Kolejna pseudo recenzja..
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Weź daj spokój z guembiom (żeby napisać po lucku). Porównaj Berserka z takim Feliksem Kressem, albo, żeby daleko nie szukać Sagą O Wiedźminie. Toż to się ledwie da.
  • Avatar
    Zegarmistrz 12.09.2016 15:44
    Re: Kolejna pseudo recenzja..
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Powiedziałbym, że nie „kolejna” tylko jedna z pierwszych. W sumie powinienem napisać dłuższą.

    Nawiasem mówiąc po tych ilu? 12 latach nadal nie rozumiem czym ludzie się zachwycają. Ot kolejne fantasy w stylu z Conana, Kane i Sagi Drenajów.
  • Avatar
    Zegarmistrz 10.05.2016 17:10
    Re: Wyniki sprzedaży:
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Koogie napisał(a):
    Zegarmistrz tylko powiedział, że nazwałby Twórców Nidhogga, UnderTale lepszymi sprzedawcami niż devami.


    Bo są.

    Sorry, ale nie wciskaj mi, że facet, który na samym Steamie sprzedał pół miliona kopii gry (źródło: Steam Spy), co globalnie przekłada się zapewne na 2­‑3 miliony kopii, wynik przyzwoity nawet dla dużej gry jest kiepskim sprzedawcą?

    Kto tu próbuje wciskać, że białe jest czarne?

    Koogie napisał(a):
    Kiedy w obydwu przypadkach największą rolę w marketingu produktu pełnił sam produkt. Produkt pełnił rolę nadrzędną i on dyktował marketing. Gdyby gry były gorsze to nie miałyby szans na przebicie się.


    I czym to się różni od jakiejkolwiek innej kampanii marketingowej?

    W centrum kampanii zawsze jest produkt. Najpierw opracowujesz produkt, następnie badasz, jakie ma zalety w porównaniu z produktami konkurencji, potem jakie ma zalety dla klienta i na końcu kreujesz zapotrzebowanie. To standardowa wręcz procedura.
  • Avatar
    Zegarmistrz 9.05.2016 13:50
    Re: Wyniki sprzedaży:
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Proszę: [link][link][/link]

    Ze swej strony powiem że rozmowa z Tobą daje mi dużo radości i powodów do śmiechu.
  • Avatar
    Zegarmistrz 8.05.2016 21:21
    Re: Wyniki sprzedaży:
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Kiedy to są przykłądy naprawdę genialnego maretingu. Powiedziałbym, że ci goście są lepszymi sprzedawcami, niż developerami.
  • Avatar
    Zegarmistrz 5.05.2016 23:30
    Re: Wyniki sprzedaży:
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Ech. Chciałbym ciągle mieć tyle wiary w Internet.

    Tak się składa, że producenci Indie też wkładają niemałe pieniądze na marketing i bardzo uważnie planują swoje kampanie marketingowe. Oczywiście ich budżety nie są aż tak duże, jak w wypadku głównych studiów (gdzie np. Wiedźmin 3 miał 35 milionów dolarów na samą promocje), ale też są to sumy dla zwykłego kowalskiego niebagatelne.

    Naprawdę sądzisz, że fakt, iż nagle, jednego dnia cały internet zaczyna mówić o grze nieznanego twórcy jest przypadkiem?

    Internet jest niestety platformą opanowaną przez marketerów i PR­‑owców do niesamowitego poziomu.
  • Avatar
    Zegarmistrz 5.05.2016 21:36
    Re: Wyniki sprzedaży:
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Miało być sprzedaż = marketing + produkt.
  • Avatar
    Zegarmistrz 5.05.2016 21:23
    Re: Wyniki sprzedaży:
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Dalej jest to samo sprzedaż = marketing = produkt.

    Obecny świat jest po prostu tak zalany ofertami, że bez marketingu nawet najwspanialszy produkt nie zdoła się przebić.
  • Avatar
    Zegarmistrz 5.05.2016 20:37
    Wyniki sprzedaży:
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Chtulhoo napisał(a):
    Uprzejmie proszę o nie wypowiadanie się w kwestiach, o których nie ma się bladego pojęcia.
    Po pierwsze: podstawowym warunkiem, żeby seria się sprzedała, jest dobre wykonanie.


    Przykład: Zmierzch.

    Wyniki sprzedaży w 99% przypadków oznaczają tylko, że ktoś nie miał / miał za mało pieniędzy na marketing lub miał złą strategię marketingową.
  • Avatar
    Zegarmistrz 3.05.2016 20:31
    Re: Ciekawosc mnie zzera
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    A jeszcze jedno: nie ja dodawałem wyróżniki, tylko Avellana.
  • Avatar
    Zegarmistrz 3.05.2016 20:29
    Re: Ciekawosc mnie zzera
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Po pierwsze: dla mnie to jest dramat fantastyczno­‑obyczajowy.

    Po drugie: fantasy, a dokładniej jego pododmiany (bo nie jest ono jednorodne już od dobrych czterdziestu lat) takie, jak hig fantasy, heroic fantasy, low fantasy, epic fantasy etc. jak najbardziej są gatunkami literackimi dającymi się rozpoznać nie tylko po stylizacji i obecnych motywach, ale też po schematach fabularnych i podejmowanych tematach.
  • Avatar
    Zegarmistrz 9.04.2016 22:45
    Komentarz do recenzji "Joker Game"
    Ja chciałbym sprecyzować jedną rzecz odnośnie harakiri. W Japonii hańba i niesława nie jest rzeczą prywatną i nie jest abstrakcją.

    Dwie najważniejsze różnice między japońskim system prawno­‑obyczajowy, a europejską etyką są dwie:

    Po pierwsze: co najmniej od czasu Toyotomi Hideyoshiego uznaje odpowiedzialność zbiorową (pod tym względem przypominając starogermański wergelt). Otóż: jeśli ktoś popełnia zbrodnie, to nie tylko on jest winny, tylko domniemanie winy zrzucane jest na całe jego otoczenie, bowiem ludzie ci mogli wiedzieć o jego planach, jednak nie podjęli działań mających na celu powstrzymania go oraz nie poinformowali odpowiednich władz.

    Po drugie: jest to system patriarchalny, w którym ogólnie rzecz biorąc głowa domu uważany jest za kogoś w rodzaju właściciela (na ograniczonych prawach) swej żony, dzieci, żon synów, sług, wasali etc. a przełożony: pracownika i podwładnego. Głowa społeczności natomiast jest w takim samym stosunku z członkami tej spoleczności. Smierć lub ukaranie członka rodziny widziane jest w dużej mierze w kategoriach straty dla rodu czy społeczności.

    Gdy dochodzi do przestępstwa, to w tradycyjnym systemie prawnym ktoś powinien ponieść za to karę. Najlepiej oczywiście, by był to sprawca, ale zamiast niego społeczność może (skoro chodzi tylko o stratę materialną i uważa się, że wszyscy są winni) zostać pozbawiona innej osoby o tej samej randze lub wyższej.

    Samobójstwo w tym wypadku traktowane jest tak, jak dobrowolne poddanie się karze w polskim sądownictwie. Jako akt skruchy i samozaprowadzającej się sprawiedliwości.
  • Avatar
    A
    Zegarmistrz 1.04.2016 11:02
    Teoria:
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Oni nie są ludźmi wciągniętymi do gry MMO. Oni są postaciami w grze, którymi ktoś gra (ale nie samymi graczami). W chwili, gdy bohaterowi wydaje się, że świat się zatrzymał i widzi dziwne światło świat faktyczie się zatrzymuje, bo postać doświadcza Aktywnej Pauzy.
  • Avatar
    Zegarmistrz 28.03.2016 18:32
    Re: cyberpunkowcy od siedmiu boleści...
    Komentarz do recenzji "Dimension W"
    No właśnie widać. Bo nie ma ona nic wspólnego z tym gatunkiem.

    Generalnie w Cyberpunku chodziło o wziętą z wcześniejszego modernizmu zasadę 3M: Miasto, Masa, Maszyna. Dla modernistów tak miała wyglądać przyszłość, gdzie ludzie, maszyny i architektura zleją się w jeden, harmonijny organizm, dzięki czemu ludzkość osiągnie szczęście.

    W Cyberpunku chodzi o mniej­‑więcej to samo, z tym, że zależnie od ujęcia: albo jest to pułapka i koszmar, który szczęścia nie daje, albo też mainstreamowa ścieżka okazuje się nie nadawać dla niektórych outsiderów: przestępców, artystów, wolnomyślicieli, rozmaitej bohemy, niedostosowanych buntowników etc. Ci tworzą pozostającą na peryferiach kontrkulturę samotnych buntowników. I to właśnie na ich losach skupia się gatunek. Stąd też pochodzi końcówka „punk”.
  • Avatar
    Zegarmistrz 28.03.2016 15:48
    Re: cyberpunkowcy od siedmiu boleści...
    Komentarz do recenzji "Dimension W"
    Slova skąd ty wziąłeś tą definicję?
  • Avatar
    Zegarmistrz 29.02.2016 19:06
    Re: Odcinek 8
    Komentarz do recenzji "Hai to Gensou no Grimgar"
    Oj tak… Jak mało trzeba, żeby z potwora zrobić człowieka. I obyło się to bardzo elegancko, bez walenia emocjonalnym młotkiem między oczy.
  • Avatar
    Zegarmistrz 22.02.2016 23:28
    Komentarz do recenzji "Himegoto"
    Na pewno za to zlazłyby się trolle pisać, że Tanuki to faszyści i hejterzy.
  • Avatar
    Zegarmistrz 22.02.2016 00:00
    Komentarz do recenzji "Shinmai Maou no Testament Burst"
    Dosyć dużo, ale miękkiego. Dziś nazwalibyśmy to Grą o Tron.
  • Avatar
    Zegarmistrz 21.02.2016 23:02
    Komentarz do recenzji "Shinmai Maou no Testament Burst"
    Jeszcze masz 7/10 dla porno.
  • Avatar
    Zegarmistrz 14.02.2016 12:39
    Komentarz do recenzji "Utawarerumono: Itsuwari no Kamen"
    Lepiej by było, gdyby nie stracili 12 odcinków na picie cherbaty, czyszczenie odpływów i poznawanie kolejnych kotołaczek, a zamiast tego zajęli się czymkolwiek innym.

    Kurcze to jest świat fantasy… Można bić gobliny, zombie, szkielety, galaretki, wielkie stonogi… A oni co?