Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Diablo

  • Avatar
    Diablo 20.02.2021 18:29
    Re: Nie moge tego pojąć
    Komentarz do recenzji "Fate/Kaleid Liner Prisma Illya: Sekka no Chikai"
    Prisma Illya to raczej spinoff, z główną serią ma to tyle tylko wspólnego, że trafiają tam częściowo znajome postaci, i tutejsze uniwersum jest, w jakimś tam stopniu, spokrewnione z „oryginalnym”.
  • Avatar
    Diablo 2.02.2021 21:51
    Komentarz do recenzji "New Game!!"
    Dziękuję, dziękuję. I także szczerze doceniam.
  • Avatar
    Diablo 28.01.2021 18:19
    Komentarz do recenzji "New Game!!"
    Czuję się poruszony, że tak uważnie wczytujecie się w mój tekst :)
  • Avatar
    A
    Diablo 20.12.2020 23:53
    Komentarz do recenzji "Tantei Opera Milky Holmes"
    Po pierwszym odcinku rozważałem rzucenie tej serii w, skądinąd, diabły. Ale postanowiłem dać jej drugą szansę i obejrzeć jeszcze jeden odcinek. I dobrze zrobiłem.

    Absurdalnie durnowata i okrutnie prześmiewcza parodia, w której ci źli przejawiają inteligencję i pewne cnoty, a te dobre, to banda z reguły oderwanych od rzeczywistości idiotek, które raz po raz zbierają manto. Cytując recenzenta:

    „Tantei Opera Milky Holmes polecam cynicznym osobom o czarnych, kamiennych sercach, które kolejne niedole bohaterek będą kwitować wybuchami szyderczego śmiechu”

    Pod powyższym się oburącz podpisuję.
  • Avatar
    Diablo 19.12.2020 18:01
    Komentarz do recenzji "Mikakunin de Shinkoukei"
    A dziękuję, staram się;)
  • Avatar
    Diablo 18.12.2020 21:43
    Komentarz do recenzji "Mikakunin de Shinkoukei"
    Pozwolę sobie się wtrącić w dyskusję. Zgaduję, że God Himself mówiąc o „Lady Benio jako Otaku” miał na myśli jej ciągoty w stronę szwagierki, które z tego co pamiętam podpadały pod nieomalże obsesję.

    A że w japonii „otaku” nie odnosi się li tylko do maniaków anime, ale każdego nadmiernie oddanego pasji fanatyka, to takie epitet miał jak najbardziej ręce i nogi.
  • Avatar
    Diablo 17.12.2020 17:31
    Re: Akapit
    Komentarz do recenzji "Citrus"
    A dziękuję.

    I przyznam, że po przypomnieniu sobie powyższego po 2 latach też się rozbawiłem:). A że wycięte z kontekstu całości brzmi tak jak brzmi… Taki urok wycinania z kontekstu.
  • Avatar
    Diablo 26.10.2020 21:41
    Komentarz do recenzji "Gundam ZZ"
    O dziwo bardzo obiektywna recenzja.


    A dziękuję za miłe słowa.
  • Avatar
    Diablo 21.10.2020 12:02
    Komentarz do recenzji "Gundam Unicorn"
    W gruncie rzeczy Federacja dostała łomot głównie ze względu na zaskoczenie plus fakt, że w tej bazie były niezbyt zaawansowane, seryjne gundamy. Resztki Zeonu, poza tym czerwonym behemotem, też operowały zresztą sprzętem z technologicznego skansenu. Pojawiły się potem lepsze jednostki federacyjne, nawet pomijając samego Unicorna, i łomot zaczął się odwracać.
  • Avatar
    Diablo 21.10.2020 10:58
    Komentarz do recenzji "Gundam Unicorn"
    Jestem praktycznie pewny, że pojawia się tylko tutaj.
  • Avatar
    Diablo 1.10.2020 21:42
    Komentarz do recenzji "Gundam Narrative"
    Taki urok demokracji, że możemy mieć zupełnie rozbieżne zdania na temat dwóch, skądinąd różnych, produkcji rozgrywających się w tym samym uniwersum:)
  • Avatar
    Diablo 27.09.2020 22:34
    Komentarz do recenzji "Gundam Unicorn"
    Teoretycznie może być, rozgrywa się w końcu 50 lat po wydarzeniach z Unicorna, więc ludzkość miała dość czasu, żeby znów zacząć się radośnie brać za łby.

    Ale prywatnie nie brałbym Victory za część „obecnego” kanonu. Bardziej trzeba by to teraz rozpatrywać jako spin off czy inne Expanded Universe, jak to wygląda choćby z dzisiejszymi Gwiezdnymi Wojnami.
  • Avatar
    Diablo 27.09.2020 21:55
    Komentarz do recenzji "Gundam Unicorn"
    Nie oglądałem Victory, ale sądząc po tym, co napisano w tutejszej recenzji powiedziałbym, że to spin off rozgrywający się w realiach Universal Century
  • Avatar
    Diablo 27.09.2020 17:57
    Komentarz do recenzji "Gundam Unicorn"
    Poza Maridą nie bardzo było tam kogo lubić. No, z wyjątkiem Frontala.  kliknij: ukryte 

    A reszta? Banagher do przesady idealistyczny i pacyfistyczny, Mineva z grubsza taka sama. Ridhe to niestabilny psychicznie, potencjalny wariat. Angelo to wariat pełną gębą zapatrzony jak cielę we Frontala. Przyjaciółka Banaghera, jak sami zauważyliście, też ma wyraźne problemy emocjonalne. Jeszcze tylko mistrz Maridy dawał radę i wybijał się dość pozytywnie.
  • Avatar
    Diablo 8.05.2019 23:40
    Re: MPDG?
    Komentarz do recenzji "Kimi no Suizou o Tabetai"
    Fakt, Sakura faktycznie może się kojarzyć z MPDG, ale mimo wszystko tak bym jej nie określił. Bywa trochę zwariowana i ekscentryczna, ale do uroczej wariatki to trochę jej jednak brakuje. A i bohater „Trzustki” średnio się wpisuje w schemat „biednego udręczonego wrażliwca, którego dziewczyna rzuciła i jeszcze go życiu w dupsko kopło”.
  • Avatar
    Diablo 8.05.2019 19:27
    Re: Odpowiedź na komentarz do anime Kimi no Suizou wo Tabetaii
    Komentarz do recenzji "Kimi no Suizou o Tabetai"
    Problem w tym, że dramat stanowi duży kawałek tego filmu. Tak w sumie to jakąś połowę.


    I tu jest właśnie pies pogrzebany. Ty odbierasz całość trzustki jako dramat, ja natomiast jako okruchy życia, których tłem jest dramat związany ze śmiertelną chorobą.

    To trochę jak z, dajmy na to, płomiennym romansem rozgrywającym się w ogarniętej wojną Europie. Są sceny walk, gdzieś tam giną ludzie itd, ale konflikt jako taki nie stanowi głównego tematu filmu. Mam nadzieję, że jasno teraz wyraziłem swój pogląd na film:).

    Zasadniczo co rozumiesz przez „walkę ze śmiertelną chorobą”?


    Akurat jeśli o tę wypowiedź chodzi, to fakt źle się wyraziłem. Ale tu mam nadzieję wystarczy moje wyjaśnienie powyżej.

    A co do waszych opinii o scenach z Małego Księcia, to się podpisuję pod obiema opiniami. Pomijając fakt, że tej książki kompletnie nie trawię, to te akurat sceny były spierdzielone strasznie.
  • Avatar
    Diablo 7.05.2019 23:32
    Komentarz do recenzji "Kimi no Suizou o Tabetai"
    Tyle tylko, że w moim odczuciu postrzeganie tego filmu w kategorii dramatu jest błędem. Jak sam zauważyłeś, dramat z tego nędzny. Zdecydowanie zdrowiej postrzegać to jako okruchy życia, które wykorzystuję motyw walki ze śmiertelną chorobą, żeby przy okazji przekazać jakieś „pro­‑żywotne” przesłanie.

    Poza tym, w moim odczuciu, lepiej postaci Zwykłego Kolegi oddaje wydanie mangowe. Film co najwyżej rozwija wizję mangową, i trochę ją poszerza, wysuwając bardziej na pierwszy plan postaci bohaterki.
  • Avatar
    Diablo 25.10.2017 22:43
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online: Ordinal Scale"
    Samo w sobie rzucanie błotem mnie nie bawi. Sztuka rzucać błotem tak, by nadać temu odpowiednio humorystyczny ton. Być może mam marnej jakość gust, ale trudno. Każdy ma prawo czerpać radość z tego, co on akurat lubi a nie da się każdego zadowolić.

    Recenzja mnie ubawiła, lubię sarkastyczne teksty redaktora Slova, a to czy z jego tezami bądź ocenami z recenzji, tej bądź innych, się zgadzam to już zupełnie inna rzecz.
  • Avatar
    Diablo 25.10.2017 17:21
    Komentarz do recenzji "Sword Art Online: Ordinal Scale"
    Do reszty recenzji nie mam zastrzeżeń. Lepsze od niej będą tylko komentarze :D


    Jak na razie komentarze, z całym szacunkiem dla komentujących, póki co się do tekstu recenzji nie umywają… Co nie oznacza, że uważam je za jakieś szczególnie złe, po prostu recenzja taka miodna. Od dłuższego czasu się tak nie uchachałem :)
  • Avatar
    Diablo 9.08.2017 21:55
    Re: Nazwy Teknomanów i inne ciekawostki.
    Komentarz do recenzji "Teknoman"
    O ile nazwy Teknomenów były raczej oczywiste dla osób jako tako znających angielski, to już zauważone przez ciebie powiązanie z gwiazdami przemysłu rozrywkowego faktycznie jest interesujące. Winszuję spostrzegawczości :).
  • Avatar
    Diablo 14.02.2017 14:18
    Re: Wyjaśnienie...
    Komentarz do recenzji "Kimi no Na wa"
    Ech…  kliknij: ukryte . Jak może pamiętasz,  kliknij: ukryte . Tym samym Mitsuha  kliknij: ukryte . A co do przyczyny ich zamiany…  kliknij: ukryte  Teraz sprawa jest już chyba jaśniejsza?
  • Avatar
    Diablo 14.02.2017 09:27
    Re: Wyjaśnienie...
    Komentarz do recenzji "Kimi no Na wa"
    Takim, że  kliknij: ukryte  Zresztą to ciekawa rzecz że samo zamienienie ciał cię już nie dziwi, ale fakt  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Diablo 18.06.2016 22:11
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer der Film"
    A mnie po seansie naszło pytanie… Kto, u licha, spłaca zniszczenia, które narobiły panny czołgistki? Jeśli to szkoły sypią potem kasę na odbudowę zniszczonych domów itd, to już rozumiem czemu tak bardzo chciano pozbyć się Oorai.
  • Avatar
    Diablo 8.05.2016 22:06
    Komentarz do recenzji "Mitsudomoe"
    Trojaczki to również bliźniaczki. To że domyślnie przyjęło się rozumieć bliźniaczki jako dwie dziewczynki, nie znaczy, że określenie to pasuje tylko do takiego układu siostrzanego rodzeństwa. Trojaczki też potrafią być identyczne, o ile wywodzą się z jednego zapłodnionego jajeczka. Zresztą, nawet jeśli tak nie jest, to podobnie jak „klasyczne” bliźniaczki, wywodzą się one z jednej ciąży. W ich przypadku określenie „bliźniaczki” można rozumieć jako synonim.
  • Avatar
    Diablo 5.05.2016 11:36
    Komentarz do recenzji "Mitsudomoe"
    Odnosząc się do zarzutów:
    1. Fakt, z reguły tego nie robię, ale w tym przypadku faktycznie streściłem pierwszy odcinek, a zrobiłem to z dwojakich powodów:
    Po pierwsze, jak wspomniałem, seria ma charakter wybitnie epizodyczny, więc ten spoiler nie wpływa defakto negatywnie na poznawanie całej fabuły serii (Której to fabuły i tak praktycznie nie ma).
    Po drugie, opis ten dość jasno wskazuje na to, co seria w sobie zawiera i na czym się przede wszystkim skupia, co osobą takie rzeczy nie trawiącym pozwoli zaoszczędzić trochę czasu i nerwów, a osoby i tak zainteresowane nie stracą esencji zawartość. Opis opisem, ale i tak marnie oddał on pełnię tego, co w tym odcinku się wyprawia.

    2. Tu w zasadzie niewiele mam na swoją obronę. Fakt, skupiałem się na zboczeniach, a opuściłem informację o pojawiających się okazyjnie innych rodzajach humoru oraz zignorowałem horrorową otoczkę Hitohy tudzież bardziej pozytywne aspekty najstarszej bliźniaczki chociażby. Ale w gruncie rzeczy to jakieś 20% procent zawartość serii, która poza tym zbereźnościami stoi i szczerze wątpię, żeby ktoś dla tych 20% mógł zignorować morze pozostałych elementów. Uznałem, że przeciwników erotyki i tak tym do serii nie przekonam, a zwolennicy kudłatych żartów będą mieli dodatkową niespodziankę w trakcie seansu.