Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Diablo

  • Avatar
    Diablo 20.08.2014 20:28
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    Zamierzona czy też nie, parodia wyszła dobrej jakości. I stąd też taka moja ocena, choć jak najbardziej możesz się z nią nie zgadzać. Masz do tego święte prawo.

    Arię oceniałem bez zaznajamiania się z Light Novel (którą to w sumie chętnie bym poczytał), jako twór, że się tak wyrażę autonomiczny. Nie widzę sensu zaniżania bądź podwyższania oceny jakiejś produkcji tylko dlatego, że jej pierwowzór filmowy/literacki był na zgoła odmiennym poziomie niż oceniana pozycja. Oczywiście do powyższego stwierdzenia nie zaliczam takich pozycji jak choćby mangowa Girls und Panzer, która nie jest pozycją stricte autonomiczną lecz raczej uzupełnieniem fabularnym animowanego oryginału. Oczywiście mogę wspomnieć w recenzji o różnicach jakościowych między tymi adaptacjami, jeśli oczywiście obie znam, ale różnice te nie powinny mieć wpływu na ocenę ich jako odrębnych całości.
  • Avatar
    Diablo 19.08.2014 20:29
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    Recenzję alternatywną Hidan no Aria napisałem, jak nazwa wskazuje, jako alternatywę dla recenzji Slovy. Obaj wymieniliśmy podobne wady i podobnie je zjechaliśmy, ale ostatecznie zupełnie inaczej spojrzeliśmy na całokształt, który te wady tworzyły.

    Zresztą, gdzie Yattamanowi do Arii? Kicz i głupoty też trzeba odpowiednio dawkować, jak wszystko inne zresztą, bo nawet najlepsza część składowa jeśli będzie podana w nadmiarze, zepsuje całokształt dzieła. Gdyby Aria miała nie 12 a 24, czy więcej odcinków utrzymanych w takiej stylistyce, to pewnie nie wystawiłbym jej 7. Nie jest jakoś szczególnie powtarzalna, wariactwa z poszczególnych odcinków są na swój sposób oryginalne i wznoszą się na nowe poziomy absurdu ciągle czymś przy tym zaskakując. I to wedle mojej oceny przyświecało właśnie Japończykom. Stworzenie kiczowatego pastiszu gatunku ubranego dla nie poznaki w poważne ciuszki, które trzymają się tylko na słowo honoru. A że w ostatnim odcinku przeholowali i z komedii­‑parodii wyszedł im dramat psychologiczny to już inna sprawa, którą też zresztą wypomniałem w tekście.
  • Avatar
    Diablo 19.08.2014 09:53
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    A myślałem, że w ostatnim akapicie mojej recenzji już to zrobiłem:). Ale dobrze, powtórzę raz jeszcze.

    Zgadzam się z zarzutami Slovy bo Hidan no Aria głupawe i nielogiczne jest okrutnie, a i cierpi przy okazji na dylemat co ma być wątkiem głównym fabuły. I wcale tych zarzutów w recenzji nie ukrywałem. Ale. Slova podszedł do tego tytułu jako potencjalnego anime sensacyjnego, stawiającego na stosunkowy realizm i w miarę logiczną fabułę. Ja z kolei po obejrzeniu pierwszego odcinka zacząłem traktować ten tytuł jako swego parodię, choćby i niezamierzoną, gatunku i przy kolejnych odcinkach zaśmiewałem się do łez nad kolejnymi mniejszymi bądź większymi absurdami. Stąd też taka a nie inna ocena. Aria dostała ją za to, że zapewniła mi kilka wieczorów przedniej, lekkiej rozrywki.
  • Avatar
    Diablo 18.08.2014 21:46
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    I w zasadzie o który tekst się rozchodzi, bo Arię recenzował i Slova i ja. Choć z wypowiedzi powyżej wnioskować pewnie trzeba, że chodzi o recenzję „główną”?

    A pomijając już tę kwestię, też bym chętnie przeczytał uzasadnienie tak złej recenzji tej recenzji.
  • Avatar
    Diablo 12.08.2014 09:37
    Re: Sprawa
    Komentarz do recenzji "Fate/stay night"
    Istnieje spin off pod tytułem Fate/Kaleid Liner Prisma Illya, który to w tym sezonie doczekał się kontynuacji, ale który ma w sumie niewiele wspólnego z klimatem „oryginalnych„serii. To bardziej parodia gatunku Magical Girls.

    Jest jeszcze tytuł Carnival Phantasm, ale ta seria to już czystej wody parodia gier z serii Type Moon, zawierająca między innymi wątki z Fate/stay night.
  • Avatar
    Diablo 5.06.2014 22:21
    Re: Sailor Moon Crystal
    Komentarz do recenzji "Sailor Moon - Czarodziejka z Księżyca"
    No, twoje odczucia są dość naturalne. Ta seria dla takich jak my, fanów starej czarodziejki, którą oglądaliśmy jeszcze w dzieciństwie, jest swego rodzaju konfrontacją z pięknymi wspomnieniami. Innymi słowy, oczekujemy tego samego co kiedyś, tylko w lepszej formie, a tu zmienione postaci bohaterek, inne scenerie, inna muzyka, inny kryształ przemiany Usagi… Nic więc dziwnego, że po obejrzeniu poczułaś się „obco”. To już po prostu nie „to”.
  • Avatar
    Diablo 29.05.2014 09:56
    Komentarz do recenzji "Maison Ikkoku: Ikkoku-tou Nanpa Shimatsu ki"
    Jak tak czytam wasze komentarze tu i pod recenzją samego filmu (a i samą recenzję też…) to w sumie przechodzi mi ochota na oglądanie tego, hm, dodatku… Jeśli fabularnie i logicznie faktycznie jest tak kiepskawo to chyba sobie jednak daruję. Znaczy się, w samym serialu scen zazdrości i braku „do końca zaufania” było na pęczki, ale w czasie ostatnich odcinków wszystko było już jak najbardziej w porządku. A jak film ma mi wrócić do takiej formuły na tuż tuż przed ślubem, to chyba nie ma sensu psuć sobie wspomnienia z pięknej ceremonii…
  • Avatar
    Diablo 28.05.2014 22:52
    Komentarz do recenzji "Maison Ikkoku: Ikkoku-tou Nanpa Shimatsu ki"
    A wiesz, że mam zamiar kinówkę obejrzeć? Ale fakt, że nie w „naszym” wydaniu… Aczkolwiek po twoich słowach, mam złe przeczucia…
  • Avatar
    A
    Diablo 28.05.2014 21:58
    Komentarz do recenzji "Maison Ikkoku: Ikkoku-tou Nanpa Shimatsu ki"
    Obejrzałem i… zasadniczo żałuję. Ani to szczególnie śmieszne, ani w żaden sposób odkrywcze, a już na pewno nie romantyczne. No i zupełnie nic niewnoszące do oryginału… No i jeszcze te projekty postaci, które w moim odczuciu były jednak gorsze od serialowego oryginału… Jedyne co mi się ewentualnie naprawdę podobało, to końcowy pojedynek Mitaka­‑Godai.
  • Avatar
    A
    Diablo 27.05.2014 21:52
    Komentarz do recenzji "Maison Ikkoku"
    O rany, pierwszy nowy komentarz po 6 latach… No cóż.

    Maison Ikkoku to w moim odczuciu obyczajowo romantyczne cudeńko. Starałem się serwować sobie, ze względu na długość po jednym odcinku dziennie, co w efekcie przełożyło się mi na jakieś 4 miesiące oglądania i jestem diablo zadowolony. Było i śmiesznie i nieraz wzruszająco, a ze względu na sposób dawkowania stosunkowo nieirytująco. Co najwyżej mogło denerwować „sztuczne” przedłużanie wątku miłość głównych bohaterów.  kliknij: ukryte  No i zachowanie większości współlokatorów z Ikkoku… Co za ludzie… No ale gotów jestem to wybaczyć ze względu na śliczne i doprawdy wzruszające zakończenie, a poza tym świetną historię „trójkąta” miłosnego. No i babcię Godaya…

    A skoro już o trójkącie wspomniałem, to na litość, kogo jak kogo, ale Mitaki to mi było szkoda. To jak go los wyrolował to doprawdy szczyt ironicznego absurdu.
  • Avatar
    Diablo 25.05.2014 20:06
    Komentarz do recenzji "Mikakunin de Shinkoukei"
    W sumie miało tak w mej intencji być. Tyle tylko, że to miała być wzniosłość podszyta z lekka sarkazmem.
  • Avatar
    Diablo 18.05.2014 23:09
    Komentarz do recenzji "Mahou Sensou"
    Nie na 4 tylko na 3. 4 jest w ocenach cząsteczkowych a w głównej punkt poleciał za głupie zakończenie.

    Bierz też pod uwagę, że jako recenzent powinienem oceniać anime w miarę możliwości obiektywnie, a patrząc w ten sposób na Mahou Sensou, uznałem, że zasługuje na taką właśnie ocenę. Jasne, prywatnie mógłbym dać jej choćby i 1 gwiazdkę, ale patrząc na nią „zawodowo”, to ta seria ma jednak pewne jaśniejsze punkty, które oceniając całość sprawiedliwie, wykluczają zasadność dania jej niższej oceny.
  • Avatar
    Diablo 1.04.2014 18:10
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    Patrząc na całą serię czysto obiektywnie, faktycznie jest źle. Wiele zależy od tego czego po tej serii oczekujesz.
  • Avatar
    Diablo 30.03.2014 13:00
    Re: Dno i tona mułu
    Komentarz do recenzji "Evangelion 1.11 (Nie) jesteś sam"
    No jeśli rozpatrywać fabułę ostatnich filmów w ten sposób, to faktycznie argument o kontynuacji nabiera pewnego sensu, choć ja i tak obstawiałbym przy tezie, że to powtórzenie na nowo starej historii, tyle, że w nieco inny sposób.
  • Avatar
    Diablo 30.03.2014 12:04
    Re: Dno i tona mułu
    Komentarz do recenzji "Evangelion 1.11 (Nie) jesteś sam"
    To nie kontynuacja, a raczej ponowne powtórzenie historii. Pierwszy film jest stosunkowo bardzo wierny pierwowzorowi, drugi to już bardziej powieść na motywach, a film trzeci to już zupełnie coś nowego.
  • Avatar
    Diablo 29.03.2014 16:53
    Re: Dno i tona mułu
    Komentarz do recenzji "Evangelion 1.11 (Nie) jesteś sam"
    Nie każdy potrafi to zrozumieć.
  • Avatar
    Diablo 18.02.2014 22:18
    Komentarz do recenzji "Mahou Shoujo Madoka Magica"
    Zgadzam się z Heksem. Madoka musiała być w serialu postacią stosunkowo bierną właśnie dlatego, że pełniła tam rolę symbolu o którym wspominał Hex. Była w centrum wydarzeń i to wokół niej w zasadzie kręciła się fabuła, a więc z racji bycia w tym „oku cyklonu” musiała też być niejako odsunięta od głównego biegu wydarzeń. Ludzie wokół niej mieli cierpieć i umierać, a ona jako postaci tragiczna, miała mieć w tym względzie przysłowiowy guzik do gadania tak by zebrać dość „energii rozpaczy” by odegrać swoją rolę w ostatnim akcie opowieści.
  • Avatar
    A
    Diablo 18.01.2014 09:12
    Komentarz do recenzji "Tenbatsu Angel Rabbie"
    MI się tam ta OAV podobała. Podszedłem do niej be żadnych wielkich oczekiwań, mając nadzieję na pół godziny zabawnej, w ten czy inny sposób, rozrywki, i to też właśnie dostałem. A mianowicie pół godzinki radosnej głupawki z słodkimi postaciami i zabawną pioseneczką.
  • Avatar
    Diablo 10.01.2014 00:08
    Komentarz do recenzji "White Album 2"
    Zasadniczo rzecz biorąc, to począwszy od tego nieszczęsnego wieczoru po koncercie, to żaden z dokonanych potem wyborów nie mógłby zakończyć się już inaczej niż mniejszą bądź większą tragedią i dramatem dla tej czy innej postaci. Czy wybór Kazusy był mądry, czy też tchórzliwy, to możemy w zasadzie rozważać długo, a i tak w ostatecznym rozrachunku wszyscy będziemy mieć rację.
  • Avatar
    Diablo 9.01.2014 23:47
    Komentarz do recenzji "White Album 2"
    A to ja sobie pozwolę zacytować samą Kazusę z odcinka 11:
    „Chcę robić cokolwiek… Ale gdy już się uprę robię coś dokładnie odmiennego od tego, czego naprawdę chcę. A wtedy następną rzeczą, z której zdaję sobie sprawę jest to, że wszystko straciłam.”
  • Avatar
    Diablo 9.01.2014 22:46
    Komentarz do recenzji "White Album 2"
    Jasne, że logiczne to to nie było, w pełni się z tą opinią zgadzam. Osobiście spodziewałem się, że  kliknij: ukryte , ale wtedy nie byłoby już tak wielkiej możliwość do tworzenia ciągu dalszego. Kto wie, może twórcy faktycznie zmienili zakończenie niejako w ostatniej chwili i wyszło im to tak jak wyszło?
  • Avatar
    A
    Diablo 9.01.2014 22:07
    Komentarz do recenzji "White Album 2"
    No, powiedziałbym, że przedstawiona recenzja dorównuje niejako poziomowi samego anime. Wszystko przedstawiono ładnie, logicznie, no i z głową. Choć ja dodałbym jednak, że w anime pojawiają się jednak pewne smaczki, które wyłapane być mogą tylko przez miłośników poprzednich dwóch sezonów White Album. Ale zgadzam się za to z marudzeniem na zakończenie (bo domyślam się, że chodzi o wydarzenia już po scenach w hali na lotnisku?). Podejrzewam, że takie a nie inne zakończenie mogło byś podyktowane chęcią stworzenia kontynuacji historii… W sumie to bym się za takową kontynuację nie obraził.
  • Avatar
    Diablo 6.01.2014 23:53
    Komentarz do recenzji "A-Channel"
    Fakt, to było interesujące.
  • Avatar
    A
    Diablo 6.01.2014 21:46
    Komentarz do recenzji "A-Channel +Smile"
    Jak wspomniał w recenzji Grisznak, sympatyczny, acz krótki dodatek do serii TV utrzymany w zasadniczo na identycznym poziomie jak poprzednich 12 odcinków.
  • Avatar
    A
    Diablo 6.01.2014 21:40
    Komentarz do recenzji "A-Channel"
    Ja skomentuję tę serię jednym zdaniem: A­‑Channel to nowoczesna forma Azumangi Daioh, tyle tylko, że pozbawiona całej abstrakcyjność tej ostatniej. Amen.