Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Chudi X

  • Avatar
    A
    Chudi X 26.06.2011 09:53
    Komentarz do recenzji "One Piece: Strong World"
    Przekleję mój post z jednego forum, który dotyczył akuratnie Strong Worlda

    Grafika cud, miód i orzeszki, na telewizorze HD oglądało się naprawdę przyjemnie, te wszystkie dokładne i dopieszczone szczegóły, po prostu brak słów, aby to opisać.

    Fabularnie zło totalne, nie chodzi tu o długość filmu, tylko o to, że tak naprawdę działo się w nim mało konkretnych rzeczy, były może z 2­‑3 momenty, które nawet mi się spodobały, a tak to zasypiałem. Za mało akcji, za dużo zbytniego gadania.

    Znowu poświęcanie się Nami, osobiście jest to jedna z moich ulubionych postaci, ale jak tak poszła do tego Złotego Lwa, aby ocalić swoje rodzinne miasto, to mi cały Arlong Park przeleciał przed oczami (nie zapominając o tym, że ekipa znowu musiała ratować właśnie Nami).
  • Avatar
    A
    Chudi X 4.05.2011 06:12
    Komentarz do recenzji "One Piece: Dead End no Bouken"
    Moja ulubiona kinówka One Piece. Znalazłem tutaj wszystko, co powinien zawierać dobry film ze Słomianymi. Przygoda, akcja i humor. Ending bardzo mi się spodobał i to właśnie dzięki niemu sięgnąłem po pozostałą twórczość zespołu Bump of Chicken, który jest obecnie na pierwszym miejscu mojej listy japońskich wykonawców.
  • Avatar
    A
    Chudi X 3.05.2011 09:31
    Komentarz do recenzji "Wolverine"
    Nie przepadam zarówno za Wolverinem jak i za X­‑Menami (wyjątkami są Fire Star i Ice Men z universum Człowieka Pająka i jego niezwykłych przyjaciół) i dla mnie żadnego z tych anime mogłoby nie być. Dodatkowo, zbytnio nie rozumiem po co Wolverine dostał oddzielne anime, jakby X­‑Meni nie byli wystarczający. Zapycha on jedynie wolny slot, który mógł zostać przeznaczony na Spider­‑Mana, Hulka czy Fantastyczną Czwórkę, za którymi o wiele bardziej przepadam.
  • Avatar
    A
    Chudi X 17.04.2011 21:41
    Wrażenia po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "Yuu Gi Ou! ZEXAL"
    Zastanawiałem się, o ile najnowsza seria YGO! może być gorsza od poprzednich. Pamiętam jeszcze, że po pierwszym odcinku 5D's miałem dość mieszane uczucia, jednak dałem serii szansę, bo zapowiadała się obiecująco. Strona graficzna najnowszej serii przywodzi mi na myśl niechciane dziecko japońskiej wersji Atomówek i Yu­‑Gi­‑Oh!a, słodkie, kolorowe, wycudowane no i te dziwaczne projekty postaci. Gdzieś po drodze zagubił się cały duch 4 poprzednich serii. Muzyka pozostawałaby na dość dobrym poziomie, jednak gwoździem do jej trumny jest pierwszy opening, brzmiący jak z jakiejś koślawej serii anime dla małych, słodkich dziewczynek. Tak, po czterech seriach, gdzie każdy opening trzymał się klimatu popu wymieszanego z rockiem, taki cios jest poniżej pasa. Bohaterowie – wyrzuciłbym wszystkich na zbity pysk, ot co! Nawet taki Yuki Judai z GX'a wzbudził moją sympatię na samym początku, natomiast Yuuma przypomina jego gorszą pod każdym względem kopię (oczywiście nie można zapomnieć o postaciach pobocznych). Fabuła – cóż, tutaj trzeba jeszcze trochę poczekać i liczę na to, że się nie zawiodę.
  • Avatar
    A
    Chudi X 10.04.2011 11:53
    Komentarz do recenzji "One Piece: Omatsuri Danshaku to Himitsu no Shima"
    Najgorsza kinówka One Piece jaką widziałem. Tragiczna grafika, dziwne zachowania naszych bohaterów, mało przekonujący oponenci i przede wszystkim pokłady przesadnego tragizmu upchniętego tak, że oglądać się odechciewa. Ja wiem, trochę „mroku” dla zmiany klimatu zawsze się przyda, ale trzeba to robić z głową, czego wyraźnie zabrakło.
  • Avatar
    Chudi X 27.03.2011 20:27
    Re: Średnie, a nawet troche niżej
    Komentarz do recenzji "One Piece: Karakuri Shiro no Mecha Kyohei"
    Tak, zapomniałem o nad wyraz dużych i podskakujących cyckach Nami i Robin, wykorzystywano je do granic możliwości, ale nie było to nachalne, jak w komedyjkach ecchi… Z drugiej strony trudno uznać cycki Nami i Robin za minus…
  • Avatar
    A
    Chudi X 27.03.2011 10:48
    Komentarz do recenzji "One Piece: Karakuri Shiro no Mecha Kyohei"
    Akuratnie ten film One Piece najmniej mi się spodobał. Był dla mnie zwyczajnie nudny i nieciekawy. Kilka ciekawych scen oczywiście się znalazło, ale było ich bardzo mało. Przeciwnicy byli tragiczni, wręcz stwierdzę nawet, że była to banda idiotów, którą Luffy z ekipą rozwaliliby w kilka chwil, bez większych problemów, a nie bawili się z nimi „w kotka i myszkę”. Największy gwóźdź do trumny filmu – mechy. Idealny przykład na to, że nie wszędzie dobrze pasują, a wciskanie ich gdzie popadnie mija się z celem.
  • Avatar
    Chudi X 25.02.2011 20:42
    Re: Bleee...!!!
    Komentarz do recenzji "Sensitive Pornograph"
    Jeszcze pierwsza historia z tego anime była spoko i nie było w niej nic, co mogłoby odrzucić. Niestety, druga część ze zwierzątkiem do opieki to była tragedia. Takich idiotycznych i niesmacznych pomysłów to ja dawno nie widziałem.
  • Avatar
    Chudi X 31.01.2011 16:43
    Re: Strasznie płytka recenzja...
    Komentarz do recenzji "Pokémon: Zoroark - Mistrz Iluzji"
    To nie jest bzdura. Pokemony służą do walk, taka jest idea gier na bazie których powstało anime, a że stara się pokazać, jakimi to dobrymi przyjaciółmi ludzi są Pokemony to inna para kaloszy.

    Choć pragnę przypomnieć, że o ile Ash jest pokazywany jako dobry i wspaniały trener, uosobienie cnót, który traktuje pokemony jak rodzinę i przyjaciół to Paul zachowywał się z nimi tak, jak to się robi przeważnie w grach czyli łapiemy i walczymy, a jak stworek zaczyna nam wadzić i nie wyrabiać, a dalsze szkolenie jest tylko stratą czasu to wrzucamy go do komputera i zastępujemy innym lub wypuszczamy żeby nam boksów w kompie nie zapychał.

    Nawet pokazy pokemon (w anime), oprócz zaprezentowania piękna pokemona zawierają elementy walki pomiędzy stworkami. No chyba, że oglądaliśmy dwie różne wersje anime, bo Glaceon May i Piplup Dawn ładnie się tłukły podczas finału pokazów Pucharu Walleca. Większej ilości przykładów nie chce mi się wymieniać bo za dużo by tego było.

    Część muzyki w kinówkach zawsze się powtarza, choćby motyw puszczany w momencie, gdy lektor wymienia prawdopodobną ilość gatunków pokemonów, a następnie mówi o tym, że żyje sobie taki jeden Ash i chce zostać mistrzem pokemon, czy choćby motyw puszczany przed pojawieniem się napisu tytułowego dla danej kinówki. Przykładów, oczywiście znalazło by się więcej.

    Poza tym, pisząc recenzję 13 kinówki, spodziewałem się tego, że w końcu pojawi się jakiś „koneser” pokemonów, który stwierdzi, że recenzent nie zna się na kieszonkowych potworach i wypisuje głupoty, a ekipa Tanuki to bardzo nierzetelne osoby. Jeśli uważasz się za osobę, która wspaniale zna się na pokemonach i zrobiłaby to rzetelniej, to zapraszam do napisania recenzji alternatywnej.
  • Avatar
    A
    Chudi X 23.01.2011 20:01
    Komentarz do recenzji "Heroman"
    Początkowo Heroman był dla mnie tytułem dość obojętnym, jednak pewnego dnia postanowiłem rzucić okiem na opening (głównie to uchem, bo dużą uwagę zwracam na muzyczną stronę openingu i jeśli mi się spodoba, to wtedy daję szansę całości serii) i zostałem oczarowany. Tak, Roulette w mojej opinii jest dobrą piosenką, a jeszcze jej wykonanie przez Tetsuyę z L'Arc­‑en­‑Ciel sprawia, że jeszcze przyjemniej się jej słucha. Obecnie jestem w okolicach odcinka 21 i jestem szczerze zadowolony z seansu. Na obecną chwilę, mam tutaj wszystko z czym spotykałem się podczas czytania komiksów o amerykańskich superbohaterach, zwątpienie w to, czy aby na pewno słusznie dostałem moc, co z nią zrobić, posądzenie superbohatera o niecne czyny, „zwykłego” wroga z życia codziennego, który też zdobywa niezwykłe zdolności i kilka innych rzeczy. Najbardziej denerwuje mnie to zbytnie ugrzecznienie serii. Akcja anime rozgrywa się w Ameryce i kto w owym kraju zawracałby sobie głowę typowymi dla Japończyków zwrotami grzecznościowymi? Brzmi to dość nienaturalnie i wygląda dla mnie na sztuczne i wrzucone do anime na siłę. Jest to równie irytujące, co Tony Stark mówiący biegle po japońsku, w Iron Menie.
  • Avatar
    Chudi X 30.11.2010 21:48
    Re: Dobre
    Komentarz do recenzji "Magic Kaito"
    Również żałuję, że opowieść o losach Kaitou nie doczekała się dłuższej serii telewizyjnej bowiem złodziej jest jednym z moich ulubionych mangowych/animcowych bohaterów.

    Dziękuję również za komentarz do samej recenzji. Miło jest przeczytać kilka zdań od osoby z dłuższym stażem w tworzeniu takich prac (należącej jednocześnie do redakcji).
  • Avatar
    A
    Chudi X 9.11.2010 18:49
    Nic specjalnego
    Komentarz do recenzji "Azumanga Web Daiou"
    Gdy sięgnąłem po Azumangę po raz pierwszy (chyba z 4 lata temu), odstawiłem ją do „wstrzymanych” po raptem czterech odcinkach. Jakoś niespecjalnie mi się wtedy spodobała. Teraz, gdy zastanawiam się nad ponownym sięgnięciem po owy tytuł, postanowiłem zacząć od odcinków specjalnych. Niestety, wychwalane Azumanga Web Daioh nie ma w sobie nic, co mogłoby mnie skłonić do oglądnięcia serii. Jest zwyczajnie nudną produkcją, w której jedynie scena ze zrobieniem czegoś efektownego i zakończenie anime trzymały poziom. Może jest coś nie tak z moim poczuciem humoru, ale dużo lepiej ubawiłem się przy drugim odcinku specjalnym, The Very Short Movie.
  • Avatar
    A
    Chudi X 22.10.2010 00:35
    Świetnie się ubawiłem
    Komentarz do recenzji "Kaidan Restaurant"
    Podczas oglądania Kaidan Restaurant bardzo się ubawiłem. Anime świetnie nadaje się jako odskocznia od cięższej tematyki innych japońskich produkcji, czy jako przerywnik w czasami niezbyt kolorowym życiu. Dodatkowo, seria trafiła do mnie całkowicie, ponieważ uwielbiałem i nadal uwielbiam mniej czy bardziej prawdziwe i poważne historie o duchach, demonach, kosmitach i całej innej bandzie dziwacznych tworów. Były jedynie dwie rzeczy, które niezbyt mi pasowały podczas seansu. Stanowczo za mało odcinków związanych z tytułową restauracją oraz ending, którego styl muzyczny ni w pięć ni w dziesięć nie pasuje do takich historii.
  • Avatar
    R
    Chudi X 31.12.2009 14:52
    Błąd w recenzji
    Komentarz do recenzji "Pokémon: Bohaterowie - Latios i Latias"
    W recenzji dostrzegłem błąd i to dość spory, biorąc pod uwagę sam fakt, że podobno powstała ona na podstawie wersji japońskiej. Zanner i Oakley nie są członkiniami Team Rocket, jest to rzecz wymyślona przez amerykanów podczas kręcenia ich wersji dubbingu. W oryginale były one zwykłymi złodziejkami.