x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Hot?! lub nie hot
Człowiek wysiada widząc co zdesperowany prawiczek może dokonać podglądnąć pleć przeciwną.Dobry humor powiązany z mocnym ecchi.
Oglądałem z uśmiecham na ustach ale te anime nie nalezy do tych ulubionych przeze mnie.
Fabuła jest prosta i dużo raczej nie wyniesie się z tego oprócz sprośnych scen xD.
Polecam tym co lubią humor z podtekstami i nie tylko.
Tak dobre a ......
Klimat jest świetny i odpowiadał mi.Po takich rozwojach wydarzeń chce się sięgnąć po kontynuacje.
Polecam!!!
totalne mix
Oczywiście mamy na końcu sensowne wytłumaczenie tego „mętliku” w przygodach.
Szalone anime mające też poważniejszą stronę.
Polecam te nie banalne,odchodzące od zwykłej serii o nastolatkach.
Uaaaa...ziew
Oglądałem te anime w wersji anglojęzycznej i na pewno ocenzurowanej.Czasami nudziło bo ciąg przygód nie był tak interesujący jak moglem przypuszczać.
Opening jest fajny.
Ogółem nie jest złe,ale 5/10 nie wyżej,nie przeskoczy.
Polecam osobom które zaczynają oglądać bohaterów japońskich animacji.
Orginalne...
Japonia za czasów ery Edo jest dobrze ukazana i to co się w tedy działo.Opening trafnie podkreśla charkater anime i wprowadza widza w przygody Mungena i spółki.
Style walki to raczej nigdzie nie zobaczy się.W innych tytułach czasami są te same oklepane style walki.
Polecam!!!9/10 choć możne schodzić na 8 :P:P.
Ani złe ani naj
Widząc plakaty zapowiadające te anime miało się na myśli nie złe sceny walki z użyciem wielkiej kosy jak była na plakacie.Niestety zawiodłem się na fabule tej serii jest tragiczna i przebieg akcji jakoś nie był zbytnio odpowiedni.Sam „Qwaser” niby poważny i w ogóle,ukazuje też inne skłonności xD.Mamy Akcje ,jakiś mistycyzm związany z religią chrześcijańską,alchemie i po cichu wrzucono ecchi do tego.Historia bohaterek też nie jest zbytnio oryginalna i raczej w późniejszym oglądaniu wydaje się być sztampowe.Wszystko ratuje tytułowy Qwaser,ale jak pisałem wcześniej jest to osobowość na której scenarzyści tego anime musieli coś dodaćdla podkreślenia.Nawet nie przypominam sobie żeby była jakaś muza!
Mi się nie spodobało i raczej polecam tym którzy nie mają takiego doświadczenia w oglądaniu anime.
magic girl w dobrym wydaniu
Szukanie i poskramianie mocy zamkniętych w kartach może dla nie których być dziecinne.Bohaterka jest taką słodką dziewczynka chodzącą do podstawówki,więc od poziomu nic nie miejcie.To co ma być przedstawione to jest i to dobrze.
Pozytywne anime i nie miałem nic do zarzucenia.Zakończenie jest odpowiednie do tytułu i samej bohaterki.Grafika jest dobra.Muzyka jest świetna(mam na kompie openingi).Polecam.
Raczej nie film a OVA?
Można się tylko domyślać ,że to amerykańska tajna państwowa organizacja .Okres w którym może się dziać się akcja datuje na drugą półowę lat pięćdziesiątych lub pierwszą półowę lat sześćdziesiątych sugerując się po strojach,sprzęcie i trwającą wojną wietnamską.
Fabuła jest dobra(choć krótka)i ma swoje kontynuacje w serii Blood+(patrz zakończenie filmu i gdzie zaczyna się akcja serii).Trochę różni od tej serialowej Sayi która potwory zabijała swoją krwią,tam mamy trochę inaczej choć na takiej samej zasadzie.
Wszystko przedstawione w dobrym klimacie na który nie narzekałem.
To wszystko co moglem zauważyć.Polecam.
Klasyk
Pozostawmy beztroskie moje własne rozmyślenia o tym tytule (xD) i trzeba konkretyzować.
Ghost in the shell nazwałbym układanką i to prostą dla widza pełną cyborgów,maszyn,komputeryzacji i to co nosi za sobą świat przyszłości.
Polecam!!!Dobry film choć dla których może nie być już tak urzekający niestety.
Przyjemne....
Lekkie i mający humor choć nie tak dobry.
Nie jest to anime wysokich lotów i raczej traktowane było przez mnie jako małą miłą komedyjkę.
Polecam dla zrelaksowania się.
Nic...
Może ok lub nie
Aktorzy do filmu zostali dobrze dobrani i tu jest plus.Dialogi ok.Przymniecie oka na skróty fabularne bo przecież film nie trwa 4 godziny.Skróty to jedno ale zrobić taką puente.Samemu sensownie nie moglem wytłumaczyć jak mogli do tego dojść scenarzyści tego filmu.Ni którzy na pewno ucieszyli/ą z takiego The End`u.Jak pozostaje za wierności wobec pierwowzoru.
Film dobry ale nie równający się anime.Po tych słowach malej krytyki polecam tym co chcą zobaczyć walkę pomiędzy L`em a Light`em.
bajeczkowo....
Mamy przedstawiony baśniowy świat niczym z Kopciuszka Walt`a Disney`a.Proste i raczej więcej niczego nie można by wymagać po tak krótkim filmie równającym się z bajeczką na dobranoc.Sama bohaterka jest mila w odbiorze.Miłe,na poprawienie humoru na lepszy dzień.
Re: :Dpoprawka....
Polecam!!!
na koniec....
10 odcinek zapamiętałem jako klapę i nudę .O i to tyle powiem…
Ostatni odcinek ukazany został w w dość dobrym poziomie ale nie tak dobry jak pierwsza seria.Bohaterka będąca kopia?Raczej wolałbym sobie takich rzeczy nie spotykać ale było i to w mało przekonywujący sposób.Nie mogę ukryć ,że jako kontraktor wykazywała dość dużo uczuć.I tu jest sęk(!).Zacytuje kolegę:
.
MI raczej to nie przypominało Salior Moon(nie było tych bajerów gimnastycznych i fajerwerków jakie tam były:P:P:P),ale i tak mnie to bawiło za każdym razem.
Wszystko zakończyło się tzw.Happy End`em.
Oglądajcie ale tylko po pierwszej serii.
Bokurano jest dobrą pozycją mówiący nie o Mechach co może się kojarzyć na początku widząc wielkiego robota w openingu.
Opening nakłada się charakterystycznie na klimat anime.
Każdy bohater wiele przeszedł w swoim życiu i na rożny sposób.Ukazane są tam sytuacje znane nam z codziennego życia.
Oglądając byłem na początku zdziwiony takim obrotem spraw ale później tylko z zapartym tchem obserwowało się kolej rzeczy.Ocena porządna należny się – 9/10 choć to jest produkcji studia GONZO.
małe tez piękne :D
Jednak można zauważyć,że sama bohaterka jest jako mała dziewczynka samotna bez opieki rodziców lub babci która najwidoczniej odeszła.
Ukazana też jest jak żyją,usytuowanie miedzy tymi dziewczynkami.
Malutkie dziewczynki są fajne i mile w odbiorze.Grafika i kreska są fajne i są główną cechą przewodnią tego anime.Fabuła jest prosta ale właśnie powiano tak być.Bo jak by to wyglądało jak by się rozciągnęło na wiele odcinków o jakiś nie wiadomo skąd przygodach bohaterki.Więc opowiastka o słodkich dziewczynkach i ich zmaganiach,przygodach i przeżyciach w formacie 12x12 jest odpowiedni.
Polecam każdemu który lubi chibi dziewczynki :D nie zważając czy jest to tak dziecinne czy nie.
mus :/
Na własną odpowiedzialność.
Re: fajne
Humorek jest i to w dobrym wykonaniu.
Obejrzałem na YT i było fajnie.
Mamy do czynienia z miksem nie których anime i to dobre zrobionych.Kreska jest miła,co się tyczy całej grafiki też.
Zapoznałem się z serią która jest omawiana w recenzji ale jej jest z 11 odcinków po 30 sekund. I druga inna seria pod tym samym tytułem ,po 7 odcinków i tylko tą serie informatory anime mają o tamtej nic nie ma.
Polecam.
Dobre ale nie do końca....
Jest wiele istotnych „dziur” w fabule w których nie zapoznano widza.Jest wiele scen bardzo bliskich horrorowi lub triller`owi.Nie ma napięcia jakie towarzyszy zawsze przy strasznych scenach.
Nie wczytywałem się w recenzje zbyt bardzo.:P
Po za tym polecam.6/10
Nie zapomniany!!!
Relacje jakie zachodzą między bohaterami są pozytywne i raczej nie obniżają poziomu jaki reprezentują ze sobą.
Jak był się mały to się z zamiłowaniem oglądało nie wiedząc ,że to jest anime.I na pewno tak było z większością :P.
Za cytuje kolegę:
To prawda.I może właśnie to sprawia,ze czuje się czuje wewnętrzną radość z samego oglądania.Zawsze takie miałem pozytywne odczucia.
Słynne „mamo Muminka” lub „tato Muminka” są na prawdę mile w odbiorze.Może z racji na „dziecinność” odbioru ze strony widza.
Najlepsza i nie oceniona dla młodszego widza od tych shunenów w których nawzajem się biją i mordują jest właśnie „Muminki”.Choć to pisze fan gatunku shunen ale lepsze to niż patrzenie na naparzających się małolatow po obejrzeniu kturegoś odcinka Naruto,Pokemon lub Dragon Ball.Polecam!!!
ułłłłłaaaa.....<ziew>
Po 10 minutach było się w stanie błogiego półsnu.Zgadzam się z recenzentem.Z rozmów jakie prowadzono nie można było się zrozumieć o co chodzi a na dodatek ta głupia muzyka w dali.
Bohater jakiś nijaki.Nic szczególnego.Nawet nie wiadomo było skąd ma tą moc.W dodatku chłopak który grał najprawdopodobniej umarł z nadmiernego przeciążenia swego organizmu przez granie non stop.
Nie wiem jak się skończyło bo zakończyłem przygodę z tym tytułem po 7 odcinku co było wg mnie i tak czymś wielkim.
Było trochę w fabule „plusów” które mogły zainteresować (np. co dzieje się w świecie realnym)ale tyle co ukazanie po trochu lub „wycinkowo” i ciągniecie monotonnej bajeczki co może wystraszyć fana spod ekranu niż go nakłonić do obejrzenia do następnego odcinka.