x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Po prostu super :-))
Przymierzałam się do oglądaniecia juz od jakiegoś czasu… A jak zaczełam, to się oderwać nie mogłam. Zostałam totalnie wciągnieta w świat dwunastu królestw…
Yoko trudno polubić, ale jej metamorfoza wydaje się całkiem przekonująca, tak samo jak i paru innych postaci. Właściwie seria mogłaby się zamknąc w pierwszych chyba 13 odcinkach, tworzących pierwszą część serii – jeden z wydawałoby się głównych wątków anime zostaje rozwiązany, bez zbędnych dlużyzn i naginaczy. I w takich momentach kończy się większość anime – i jesli Juuni Kokki by się konczylo w tym momencie, to by nie wyróżniało sie…
Ale Junni Kokki kontynuuje wciąganie nas we wnętrze swojego świata, jakże podobnego a zarazem całkowicie innego niż nam znane. Yoko pozornie osiągneła cel, ale wcale nie tak łatwo go kontynuować. Poznajemy też watek młodego czarnego jednorożca, unikatowego – ale niestety pozostaje on w połowie otwarty, z powodu bazowania na ksiazce… A wielka szkoda, czuć niedosyt. Ale historia Yoko spina się całkiem przyzwoicie w 39 odcinku serii i zakończenie nie jest bynajmniej spalone. Seria ma pare scen humorystycznych, ale zarazem parę scen bardzo smutnych.
A muzyka pojawiająca sie od drugiej części serii moze przywodzic wspomnienia… Gdyż kawałki będą doskonale znane graczom gry RPG Heroes of Might & Magic IV na PCta :PPP
Szczerze polecam miłośnikom fantasy i tym, którzy lubią zagłebiać się w fabułę.
Nic nadzwyczajnego
Chobits to komedia, tego się nie da wykluczyć. Dużo prześmiesznych scenek, czesto o podtle seksualnym, wzruszająco rozwijające się uczucie Chii i Hidekiego… A całość podana w pastelowej oprawce tajemniczości. Fabuły tutaj dużo nie uraczymy. Ja jakoś odniosłam wrażenie o dużej ilości zapychaczy, czasem pozytwynych, ale czasem nużących.
Początek zaczyna się świetnie. Potem jednak spada i spada… By na końcu zaskoczyć widza dosyć niespodziewanym zakończeniem, nie koniecznie pasujących do poprzednio serwowanej wystawki. Zestawienie humoru z dramatyzmem to średnio dobry pomysł.
Generalnie trudno wyśrodkować wiek – dla młodego widza z powodu pewnych elementów ecchi z czystym sumieniem polecić nie można, za to starszego i wymagającego widza paleta barw będzie razić po oczach i nie znajdą w niej wielu ciekawych zalet.
Majsterszyk :)
No, seria w końcu obejrzana!
Końcówka mi się nie podoba. Może i fajnie spina serię, ale mi nie przypadła do gustu, tak jakoś zupełnie oderwana od serii, z kosmosu spadła ;-) kliknij: ukryte No i Haruka powinna być z Ayato, a nie :P W końcówce sie prawie kompletnie zamotałam i tylko takie oczka w ekran ?_?
Ale jak ktoś lubi obejrzeć sobie jakaś historie oderwana, odjechana, egzystencjonalna, to może się spokojnie zabrać za oglądanie, bo miło było :)
Lekka seria na przekąskę ;-)
Dawno temu, na rtl7...
hehehe...
;-)
Sugoi!
Seria CB ma wg mnie pare minusów, nie ma serii idealnej: może te własnie pozornie niełączące się w ogóle odcinki oraz postać Viciousa, który był tak zły, że aż… zły ;-) Ale nic ponad to. Wydaje się sztuczny, nie znamy jego podbudek, przez co trudno nam się z nim utożsamiać.
Ale ogólnie polecam serię, końcówka moim zdaniem jest świetna! kliknij: ukryte Nie wiadomo czy Spike umarł, jest pare argumentów przemawiających za tym, ze dalej żyje (napis „Your gonna carry this weight”) albo że jednak nie (Julia nie żyje, Vicious też, więc stracił sens istnienia). Pozostaja nam domysły :)
;-)
Re: Chr(O)no CRUSADE
Gorąco polecam
Moją szczególną uwagę zwrócił opening – nigdy go nie przewijałam. Mimo, że skupia się na dwóch bohaterach, to z rozwojem fabuły wydaje się ciut inny w odbiorze. Ogromnym plusem jest mroczna i dokładna kreska, świetne tła, no i muzyka świetnie podkreślająca fabułę. Cudna jest mordeczka Amona, Robin zachowuje się stosownie do swojego wieku :] Nie ma zbytniego przesłodzenia, moim zdaniem fabuła się ciekawie rozkręca. Fabuła w pewnym momencie robi kółeczko i sytuacja się diametralnie odwraca – kto jest dobry a kto zły? Kolejnym ogromnym plusem a może minusem jest zakończenie – wszystkie wątki zamknięte z wyjątkiem głównego, który zostaje otwarty. Świetne warunki do kontynuowania serii… A jednak nie powstała kontynuacja. Z jednej strony odrobina nienasycenia, z drugiej dzięki za to twórcom :-)
Gorąco polecam.
Eeee ;)
Jak dla mnie anime dla dziewczynek 12‑14 lat, szukające romansideł w wykonaniu ich rówieśników itp.
My opinion ;)
My opinion ;)
Po anime zaczęłam ściągać mangę, ta moim zdaniem bije anime na łeb – perfekcyjna kreska, bardziej wartka akcja, podsumowując ja wole mange.
Ale obie są super.