Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Nick

  • Avatar
    A
    Nick 24.10.2022 18:46
    Komentarz do recenzji "Cool Doji Danshi"
    Bardzo fajna seria. Odpowiednio krótka, bo około 7­‑8 minut bez openingu i endingu, całkiem zabawna, trochę uproszczona, ale ładnie animacyjna. Podpisuje się pod wypowiedzią ZSRRKnighta, nie jest to humor takiego na przykład Danshi Koukousei no Nichijou, lecz gęba ciągle się cieszy.
  • Avatar
    Nick 19.10.2022 17:31
    Re: Po 2ep
    Komentarz do recenzji "Chainsaw Man"
    A ja w tym widzę inny problem – rush. Potwierdzono, że będzie 12 odcinków, więc fabryka decyduje się na cięcia. Na drugi odcinek przypadły około trzy rozdziały  kliknij: ukryte . Prawdopodobnie urwą po Katana Manie i reszta Partu 1 pójdzie do kontynuacji, która zapewnię powstanie po JJK 2. Albo po 12 odcinku wyjdzie wieść, że wiosną pojawi się drugi kwartał.
  • Avatar
    A
    Nick 17.10.2022 21:26
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen"
    Jestem po drugim odcinku i wrażenia sprzed premiery wcale nie zmalały. Wręcz przeciwnie, jestem bardziej głodny Bleacha niż tydzień temu. Epizod był krwawy. Głównie tu zasługa Kubo, który sam wyznał gdzieś w 2012 roku, że wraz z zakończeniem anime, może odpiąć wroty mocniej. Cieszy mnie też brak cenzury. Obejrzałem pierwszy raz odcinek na live i telewizja TV Tokyo  kliknij: ukryte  Fajnie, że wreszcie Bleach jest wierny brutalności oryginału, bo choć w adaptacji z 2004 roku też zdarzały się sceny, które wiele telewizji scenzurowałoby a nawet nie dopuściło do emisji (a zaznaczam, że wtedy Bleach emitowany był o 18), to wiele rzeczy było „ugrzecznionych”.  kliknij: ukryte 

    Kreska ciągle trzyma świetny poziom. Yhwacha ukazano świetnie, zwłaszcza w Hueco Mundo, które uczyniono ciemniejsztm. Przyczepić się bardziej mogę do kolorystyki, która momentalnie jest zbyt jaskrawa. W Akudamie to pasowało, w Bleachu nie za bardzo.

    Muzyka. Cóż, w końcu dostajemy opening i ending, które latały po sieci od dłuższego czasu. Fajne animacje do obydwu numerów. A o muzyce Shiro Sagisu jak zwykle powiem, że to majstersztyk. Aż chciało się słuchać bez przerwy. Większość kompozytorów, gdy wraca do serii po wielu latach ciągle serwuje nam te same utwory ze starszych serii, by zagrać na nostalgii lub odrestaurowuje je. Tutaj Shiro poleciał po bandzie, dając coś mega.
  • Avatar
    Nick 17.10.2022 21:07
    Re: 2
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen"
    W zasadzie to nigdzie nie było wytłumaczone jak  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Nick 14.10.2022 21:01
    Re: oj tak
    Komentarz do recenzji "Kingdom [2022]"
    No właśnie, pierwszy sezon. Rzecz, która zniechęci potencjalnego odbiorcę z powodu dość słabego CGI. Grafiki 2D jest tam na lekarstwo i nawet dobrze zrobiony i „ugrzeczniony” sezon drugi jak i nowsze sezony tego mogą nie zmienić. I to jest przykre niestety.
  • Avatar
    A
    Nick 14.10.2022 15:21
    Komentarz do recenzji "Kingdom [2022]"
    Dziwi mnie, że jest małe zainteresowanie Kingdomem. Wszak mamy tu przykład świetnego batalistycznego i historycznego seinena, który potrafi utrzymać w wielkim napięciu, mimo że przed dwa sezony historia była bardzo ugrzeczniona i bardziej „zshounenowana”. Od trzeciego sezonu dostajemy tu coś innego, jeszcze bardziej wciągającego. Również dzięki wspaniałej muzyce Hiroyukiego Sawanou i Kohty Yamamotou. I znajdą się pewnie osoby, które stwierdzą że grafika jest do kitu i że pie****ę trzy po trzy, ale w przypadku poprzednich dwóch, rozciągniętych sezonów kreska poprawia się znacznie i jest bardziej dojrzalsza. Przy Kingdomie świetnie bawię i polecam każdemu, komu mogę. A w styczniu piąty sezon…
  • Avatar
    Nick 12.10.2022 16:33
    Komentarz do recenzji "Chainsaw Man"
    W sumie to podobnie jest z Tominagą z Pierrotu. Wszędzie widnieje imię Sadahikou, a na creditsach specjalnego endingu Bleacha jest Yoshihikou :)
  • Avatar
    A
    Nick 11.10.2022 21:02
    Komentarz do recenzji "Chainsaw Man"
    No, ekipa od Jujutsu Kaisen pokazała klasę. CSM to druga seria, po Bleachu na którą mam hype i jest ekstra.
    Animacja jest czysta i bardzo ruchliwa i płynna. Lista animatorów akcji także pokażna. Yoshihara, reżyser Black Clovera i jeden z animatorów, który pracował pod nim w BC, czyli Hahi. Jest też duet Enokido i Sakazume, reżyserujący specjal Fate/Strange Fake. Warto wspomnieć też o Koukim Fujimotou i nawet Takuyi Niinumie i Keisuke Kobayashim, animatorom bardziej z kategorii acting. Zwłaszcza ten pierwszy był jednym z klejnotów zimowego Bisque Doll. Gdyby nie większość tych nazwisk, uznałbym że jest to dobre CGI. I jakże zapomnieć o Shingo Yamashicie, o którym znów głośno na twitterze za sprawą tego świetnego openingu. Nie tylko muzycznie, lecz i wizualnie.

    No i muzyka. To było coś, co rzadko słyszę w anime w takiej kompozycji. Podobało mi się to. Przy jednym z utworów miałem wrażenie, że znajduje się w świecie gry Mirror's Edge. Kensuke Ushiou ma kilka serii i filmów na swoim koncie, lecz już po pierwszym odcinku stwierdzam, że CSM będzie czymś najwybitniejszym w jego portfolio.

    Tak więc teraz są dwa dni w tygodniu, kiedy serce podskakuje mi jak małemu dziecku. Poniedziałek i wtorek. Mam nadzieję, że nie doprowadzi to do zawału, bo młody jestem xD
    Ciekawi mnie tez, ile odcinków będzie. Podano 12 wykonawców, więc można wywnioskować, że CSM liczy 12 odcinków, lecz to fabryka, a w dodatku sami produkują tę serię, więc wątpię, aby tak było. Chociaż niedawno też ogłoszono, że Jujutsu Kaisen 2 będzie miało premierę w 2023. Keisuke Seshita, animation producer z ramienia Mappy nie ma łatwo…
  • Avatar
    A
    Nick 10.10.2022 08:41
    Komentarz do recenzji "Bleach: Sennen Kessen Hen"
    Dla gościa, który zleakował premierę Bleacha i spie*****ł mi dzisiejszy wieczór… Dziękuję.

    Wstałem po to o siódmej rano i wstałbym nawet o piątej. Głupi ze mnie fanboy Bleacha, ale cóż poradzić. Odcinek pierwszy to wręcz poziom kinowy. Nie ma tu dłużyzn, które były obecne w adaptacji z 2004 roku, ale które też mi zbyt nie przeszkadzały. Poza tym odcinek zekranizował pięć rozdziałów. Normalnie powiedziałoby się, że to za dużo i wiele elementów zostało pewnie wyciętych, lecz nie pamiętam już za dobrze mangi. Na pewno nie wycięto nic z brutalności. W starszej serii kilka rąk czy innych części ciała pozostawało na swoim miejscu i zastępowano to dużą ilością krwi. Można tu rzucić tłumaczenie, że wtedy Bleach emitowany był o 18, ale niektóre odcinki przecież były czasem za brutalne, jak na tę porę. Teraz godzina emisji to północ i można pokazać tak, jak było to w mandze. Ekstra.

    Muzyka. Ach, Shiro Sagisu. To klasa sama w sobie i nic więcej nie trzeba na ten temat pisać. Aha, no i świetny był też specjalny ending, który należycie oddał hołd adaptacji z 2004 roku i całej mandze a nawet i aktorowi głosowemu Ichigo.

    Animacja. Jak mówiłem, poziom kinowy. Zresztą, Studio Pierrot najęło tu swojego producenta od Akudama Drive, który zaś zatrudnił reżysera i większość ekipy tejże serii. Widać tu wpływ Taguchiego, względem Akudamy. Zwłaszcza w kolorystyce. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to żółta Getsuga i Hollowy w CGI, chociaż był to poziom o wiele lepszy od innych, komputerowo generowanych stworów z innych animców.

    Nie boję się o adaptację reszty historii mangi. Wiem, jakie ma zakończenie i że trawiły ją pod koniec słabsze momenty, ale wiem, że Studio Pierrot dostarczy świetny produkt z bardziej „dopracowanym” zakończeniem. Tak, jak studio robiło to wcześniej przy Wybielaczu. Wszak Kubo pisał, że współpracuje ze studiem przy adaptacji.
  • Avatar
    Nick 2.10.2022 22:16
    Re: Cyberpunk: Edgerunners
    Komentarz do recenzji "Cyberpunk: Edgerunners"
    Śmiesznie, że w wersji z polskim dubbingiem ci kolorowi złole pierdzielą po japońsku


    Bo to Tyger Claws, japoński gang w Night City. W polskim, świetnym dubbingu gry również szprechali po japońsku. Nie grałem po angielsku i nie zamierzam, ale słyszałem od znajomych że w swojej wersji zangielszczyli wszystko. Ale zawsze można to sprawdzić na youtube.
    A co do muzyki – 90 procent to soundtrack z gry. Samej, oryginalnej muzyki Akiry Yamaoki jest tu może troszkę w trzech pierwszych odcinkach. W dodatku Podsiadło oprócz endingu zaśpiewał jeszcze dwie inne piosenki.
  • Avatar
    Nick 20.09.2022 16:44
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Saarverok i Nick
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e 2nd Season"
    Wywalają z animacji tonę istotnych informacji przez co poszczególne wątki czy zachowania postaci wydają się być nie tyle co naciągane lub spłycone co po prostu błędne, a tak w rzeczywistości nie jest.

    I tu się zgadzam. Bo choć uważnie obserwuję drugi sezon to, prócz odczuwania tego, że rush leci jak w cholerę, to podanie za  kliknij: ukryte jest po prostu głupie i aż czuć, że wszystko jest podane w taki sposób, by spłycić charakter Ryuuena, który pewnie w LN jest znacznie inny. A nie, przepraszam. Próbowano to naprawić chyba, mówiąc, że  kliknij: ukryte . To dopiero było głupie. A w dodatku czuć było, że w trakcie tej  kliknij: ukryte , wycięto jeszcze kilka innych rzeczy, tylko po to, by skupić się na aspekcie  kliknij: ukryte .

    Co do samej animacji. Zmianę widać było już w odcinku 11, ale w dopiero 12 wyglądał przynajmniej tak niektóre, lepsze odcinki w sezonie pierwszym. Zatrudniono tu nawet 25 key animatorów i chyba 19 animation directorów. Tylu ludzi Lerche miało momentami w trzech odcinkach łącznie. Nie odbieram jednak wykonania, bo wymiany między Ayano i Ryuuenem wyglądały dobrze, choć nie wiem, co odwaliła Ibuki chwilę przed tym, jak Kiyotaka ją  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Nick 19.09.2022 17:18
    12
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e 2nd Season"
    Czyli cały budżet serii poszedł w ten odcinek…?
  • Avatar
    A
    Nick 15.09.2022 12:04
    Komentarz do recenzji "Cyberpunk: Edgerunners"
    Jako osoba, która ma przegranych w Cyberpunka 2077 około 400 godzin, jestem tą serią ucieszony. Edgerunnersi podobali mi się od początku. Seria z odcinka na odcinek rozkręcała się, a odcinek szósty to miazga. Gatunek anime świetnie pasuje do tego uniwersum, choć nie czułem wcale, że oglądam anime.
    Kreska studia Trigger jest wyborna. I projekty postaci, i reżyseria, i tła miejsc, które niekiedy wyglądają jak żywcem wyjęte z gry. Wiele z nich rozpoznawałem i wracałem do nich w świecie gry. Dużo elementów otoczenia też zostało przeniesionych z gry do świata serialu. Na przykład wykonywania połączeń, czy hakowania. Fajnie.
    Muzyka… Cóż, niby pracował tu Akira Yamaoka, ale oryginalne kawałki można tu policzyć na palcach u dłoni. Głównie przeważają tu utwory z radia gry czy skomponowane tracki przez Marcina Przybyłowicza czy P.T. Adamczyka, które były świetne. Ach, no i Dawidek Podsiadło, który dostarczył świetny ending i dwa inserty. W niektórych odcinkach słychać było też polskich wykonawców, jeden z nich nawet podobno był kiedyś prawnikiem w CD Projekt Red.
    Czy ta seria ma jakiś minus? Dla mnie tym minusem jest Netflix, ale to moja prywatna niechęć do tego serwisu.
    Ogólnie czy chce, by powstała kontynuacja? Raczej nie, ta historia wydaje się być zamknięta, ale Night City to miasto, w którym marzenia się spełniają, a CDPR i Trigger to wielcy marzyciele i mogą coś jeszcze wysmażyć w przyszłości. Od fana Cyberpunka 10/10.
  • Avatar
    Nick 4.08.2022 12:46
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Nick
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e 2nd Season"
    Tutaj też wierzę na słowo, nie znam materiału źródłowego, ale nawet podczas oglądania drugiego sezonu mam dziwne wrażenie, jakby wszystko było zbyt rushowane do przodu. Prócz tego gdzieś czytałem, że autor LN ponoć po pierwszym sezonie nagrodził studio Lerche bardzo „ciepłymi” słowami.
  • Avatar
    Nick 2.08.2022 11:07
    Re: Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e 2 po 5 odcinku
    Komentarz do recenzji "Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e 2nd Season"
    Ale w porównaniu do pierwszego sezonu, animacyjnie Lerche robił więcej odcinków. Tutaj widać, że mocy przerobowej jest strasznie mało, bo na 5 odcinków 3 zostały wyoutsourcowane. (W zasadzie piąty jest zaznaczony jako in­‑house, ale po nazwiskach widać, że zlecono go do studia zewnętrznego)
  • Avatar
    Nick 19.07.2022 18:40
    Re: Tak w ogóle- po 104 odcinkach
    Komentarz do recenzji "Black Clover"
     kliknij: ukryte  najciekawszą walką? Była ok, ale animacja taka średnia. Do pięt nie dorasta takim starciom jak:  kliknij: ukryte 

    Wymieniłeś tutaj jedne z „najważniejszych” walk. Walka z odcinka 104 wiadomo że nie dorasta wyżej wymienionym do pięt, lecz miała potencjał na bycie jeszcze lepszą. Zwłaszcza, że był to odcinek tzw. in­‑house (animowany przez Studio Pierrot, a nie inne, zakontraktowane studio) i patrząc na nazwiska animatorów, pracujących nad tym odcinkiem.
  • Avatar
    Nick 17.07.2022 23:53
    Re: Tak w ogóle- po 104 odcinkach
    Komentarz do recenzji "Black Clover"
    To była jedna z najciekawszych walk w animowanym Black Cloverze, mogła być jeszcze lepsza, lecz legło trochę rozmieszczenie animatorów akcji, a tych bodajże było pięciu i czterech z nich przydzielono zaledwie kilka pojedynczych i efekciarskich klatek. Za to wszystko wynagradza piękna sekwencja Tatsuyi Moriego.
  • Avatar
    Nick 21.04.2022 23:40
    Re: Daria
    Komentarz do recenzji "Belle"
    Darię zawiało do anime z dobrym startem. Byłem w kinie i dubbing wyszedł całkiem fajnie.
  • Avatar
    A
    Nick 17.04.2022 00:21
    Komentarz do recenzji "Kaguya-sama wa Kokurasetai -Ultra Romantic-"
    A ja się w czwartek zastanawiałem nad ludźmi podniecającymi się Kaguyą, że dla picu zerknąłem na premierę sezonu trzeciego. Teraz, mam godzinę 00:20 i obejrzane dwa sezony plus dwa odcinki sezonu trzeciego. Czemu tak długo zwlekałem z obejrzeniem tego??? xD
  • Avatar
    A
    Nick 9.04.2022 22:21
    Komentarz do recenzji "Spy x Family"
    Anya mną zawładnęła. To mi wystarczy xD
    Co do samej premiery przyjemnie mi się oglądało. Technicznie również było fajnie i wrażenie miałem, jakbym lekko oglądał serię ze starszych lat.
  • Avatar
    Nick 7.04.2022 14:48
    Re: Początek serii
    Komentarz do recenzji "Black Clover"
    17­‑tka była jednym z lepszych odcinków, wszak reżyserował go sam Yoshihara. W dodatku ten odcinek był animowany przez zaledwie sześciu key animatorów z czego jednym z nich był właśnie Yoshihara, który głównie skupiał się na sekwencjach akcji, razem z Yusuke Kawakamim, Daisuke Hatsumim i Tamotsu Ogawą. W dodatku zrobił także niharę i dougę i jeszcze był animation directorem.
    To pokazuje, jak bardzo był zaangażowany w BC, mimo początkowego zlania serii przez producenta z ramienia Pierrota.
  • Avatar
    Nick 29.03.2022 22:20
    Re: Jujutsu Kaisen 0 w polskich kinach
    Komentarz do recenzji "Jujutsu Kaisen"
    I to jest coś, na co oprócz filmów MCU do kina pójdę
    Ciekaw jestem, jak z wersją polską. Napisy, lektor, dubbing? Co byłoby lepsze? Osobiście chyba wolałbym dubbing…
  • Avatar
    Nick 27.03.2022 10:59
    Re: Po 15-stu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Black Clover"
    Sam fakt, że dają fillery od początku serii


    Chwila, chwila, chwila.
    Na początku serii fillery? Bodajże na 13 odcinków były tylko dwa z czego reszta odcinków była rozwleczona ze względu na to, że Black Clover początkowo miał mieć tylko 51 odcinków. Kiedy jednak okazało się, że seria przynosi kasę, zamówiono kolejne odcinki.

    A o animacji nie ma sensu znowu wspominać, bo w tym temacie było to już wałkowane kilka razy. Wystarczy zejść niżej i przeczytać jeden z moich postów.
  • Avatar
    Nick 4.02.2022 15:12
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin: The Final Season [2022]"
    Raczej w marcu, bo na kwiecień do emisji przeznaczony jest czwarty sezon Kingdoma.
  • Avatar
    Nick 31.01.2022 16:12
    Komentarz do recenzji "Gintama: The Final"
    No, no, no, walka Gina z Takasugim to jedna z najlepiej zekranizowanych walk w całej Gintamie. Jak dobrze też pamiętam arci z zabójstwem shoguna i pożegnaniem Shinsengumi wyglądały dobrze i nie było tam pokazu slajdów.
    Gintama w serii telewizyjnej pokazywała dużo ruchu, jednak pozostawiała w tym wiele krzywizn.