x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Nic specjalnego
Re: ból
Trzy razy „M”. Money, money, money. Nieważne jaka adaptacja wyjdzie, ważne, że fani poczują nostalgię, rzucą się do oglądania, kupią Blu‑Ray, a jak będą zawiedzeni, to po prostu sięgną do oryginału i wydadzą hajs. Prosta zasada.
Co do samego odcinka. No cóż, jestem na 90 procent już przekonany, że studio Bridge będzie chciał upchnąć 35 tomów kompletnej wersji w 52 odcinach. Szkoda, bo można byłoby wyłożyć piniędzy na jeszcze jeden, piąty kwartał i już lekko lepiej.
Co do odcinka – Jest ta nostalgia z oglądania porannego na Polsacie (Jetixa nie miałem). Widok bohaterów sprawił, że ciągle miałem na twarzy taki głupi uśmieszek zadowolenia. Ale coś nie stykło. To, co zauważyłaś, wprowadzenie Hao. No ok, wprowadzamy antagonistę, ale racja, było to teraz nie potrzebne. Można było się skupić w całości na Yoh i Mancie, a tak mam wrażenie, że wszystko było bardzo zrushowane i obawiam się, że całość może być tak samo zrushowana.
Stara obsada… Cóż, oglądałem to po polsku, więc różnicę mi to nie robi. Manta brzmi tylko jako 65letni nastolatek. Za to fajnie wypadła Hikasa w roli Yoh. Mi się podobała.
Animacja? Sam Kenichi Takase nie obroni serii w kwestii akcji, choć tutaj dostrzeżony był w scenie „zjednoczenia” z Amidamaru. Bridge mogłoby wykosztować się na kilku freelancerów akcji, zwłaszcza w późniejszych epach.
Re: Kłoniec
Re: pełna zgoda
Co do tego mułu – no niestety, takie są prawa serii tasiemcowatych. Lecz nie można ukryć, że wiele odcinków in‑house miało świetną animację i bardzo dobrze się je oglądało. Fakt, brakło w nich „starej gwardii”, jednakże wielu młodszych twórców dawało świetnie radę.
Co do scenariusza Boruto – gdzieś już to pisałem. Anime także rządzi się swoimi prawami. Nie można porównywać tego do mangi, bo to nie jest bezpośrednia adaptacja – obydwa czynniki oddziałowują na siebie. Nie można także powiedzieć, że anime jest fillerowe. To wszystko rozwijane było/jest wraz z Kishimoto i Kodachim, którego niestety już w ekipie nie ma. Zgodzę się, że niektóre scenariusze są mdłe, zwłaszcza początkowe, lecz niektóre dawały radę.
Re: 12 odcinek w czerwcu?
Ogólnie to branża animowana wszędzie jest pod wielkim naporem. Komitety nie dają animatorom odpowiedniego czasu, a to właśnie czas jest tu najważniejszy. Poza tym, to z tego co wiem, to każda seria od CloverWorks w tym sezonie nie wyrabiała czasowo. Neverland i Horimiya miały także problemy.
Ciekawostka. Największy dla mnie fenomen – Tatsuya Yoshihara od stycznia do marca brał udział w:
- Black Clover – odcinki 158, 162, 163, 167, 170
- Jujutsu Kaisen – odcinki 17, 19, 24
- Wonder Egg Priority – odcinek 4
Największy zonk w pierwszym tygodniu lutego, gdzie miały premierę jego trzy pracę. Oby chłop teraz porządnie wypoczął.
Re: Go-Toubun no Hanayome ∬ po 12 odcinku (koniec)
Re: Jujutsu Kaisen po 24 odcinku (koniec)
Ostatni odcinek i kliknij: ukryte atak na miasto demonów był fillerem?
Teraz rodzi mi się w główce pytanie – Jak na tle starej gwardii wypadnie ekipa odcinka 192, który wyreżyseruje obecny reżyser Masayuki Kouda. Skorzysta także z usług ludzi ze 189‑tki, czy może oprze wszystko na innych freelancerach a także na animatorach zagranicznych, tak jak to zwykło robić Boruto od odcinka 135 w najważniejszych momentach?
Uśmiechnąłem się.
PS. Muszę tych tytanów w końcu obejrzeć.
Re: Recap po 7 odcinku?
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Ryuki
Zgadzam się, warto jest nagłaśniać ten problem. Także o zarobkach animatorów, które są kiepskie bardzo. Pamiętam wspomniane przeze mnie wcześnie te posty Vercreeka na twitterze na temat pracy dla Mappy przy Jujutsu Kaisen i tytanach, a także lamenty Yoshihary, że producentka Pierrota traktuję Black Clovera strasznie małostkowo. Choć ten problem, po odcinku 63 zaczął powoli zanikać, co nie znaczy, że nagle stało się świetnie, bo problemy, głównie w outsourcingu zdarzały się często. Za to w przypadku Mappy, też gdzieś ktoś napisał na twitterze, że zarząd bierze wszystko, ponieważ chcą, aby studio w kuluarach wyglądało na to najlepsze, na to, które wyznacza trendy. Owszem, Jujutsu Kaisen wygląda świetnie, Garou: Vanishing Line i God of High School tak samo, Yuri on Ice było również ładne, do Chainsaw Mana ludzi na pewno też znajdą, którzy zadbają o odpowiednią grafikę. Lecz za jaką cenę?
Ktoś na tym forum na mój argument w stylu „odcinki dostarczane są do telewizji prawie na ostatnią minutę” odpowiedział coś w stylu „nie ważne, że nie mają in‑betweenów, ważne że jest” całkowicie mnie pokonał i nie wiedziałem co odpisać xD
Tylko że wcześniej tych jazd nie było, kiedy w zarządzie był ciągle Maruyama. Kiedy w 2016 założył Studio M2 i zaczął pracę nad Oniheiem, zmiany zaczęło zachodzić w Mappie i z każdym rokiem robiło się coraz gorzej. Ktoś wpadł na inny pomysł zarządzania i mamy. Z czasem jestem przekonany, że z Mappy stanie się drugi Madhouse. Nawet nazwa studia w creditsach nie będzie pomocna.
Re: manga
Re: manga
Dwa punkty.
Po pierwsze. Roczny time‑skip. Dzieciaki, pod przykrywką atakującego demona uciekły. Brawa. No i przeskok w czasie. Który był trochę frustrujący. Źle wstawiony? Taki na siłę. Jeżeli już trzeba było go wstawiać, można było to zrobić, kiedy dzieciaczki były w bunkrze. Tak mamy Emmę i spółkę żyjące w jakiejś świątyni, do której wpada sobie demon, aby się pomodlić.
Po drugie. Tapostać. Pojawienie się jej na końcu było… zabawne? Debilne? Rozumiem, że w mandze to był/miał być potężny plot twist i w anime miało być tak samo, ale wyszło to strasznie głupio. Że tak powiem, na poziomie śmierci Taylor z Mody na sukces. Gość pojawił się znikąd, z kilkoma innymi gościami i… No i co?
Takie są me odczucia. Obejrzę pewnie do końca, ale już z niechęcią, taką samą, jak oglądałem Alicyzację.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Nick
Czy mogli to wypuścić wiosną czy latem? No raczej mogliby, gdyby noitamina się zgodziła. I tak wcisnęli Neverlanda w blok, razem z 2.43. Poza tym, liczy się tu jedno… kasa. Kasa, którą animatorzy zobaczą jak świnia niebo.
Re: Yakusoku no Neverland 2 po 5 odcinku
Nie do końca tak jest. Ptaszki ćwierkają, że CloverWorks nie wyrabia. Razem z Wonder Egg Priority i Horimiyą, te trzy tytuły trafiają do telewizji na ostatnią chwilę.
Zabójczy pocisk
Fabularnie. Mimo bardzo zmniejszonego hajpu, mogę powiedzieć, że odcinek podobał się mocno. Ciekawie się obserwowało to, co na ekranie się działo. Nie wiem jak innych, ale mnie od początku irytowała Gabi, między innymi dlatego też przez kliknij: ukryte śmierć Sashy. Bardzo dobra scena, smutna (bo lubiłem ją) i wyrazisto narysowana.
Wylatujemy z Marley, wracamy na Paradis. Historia toczy się dalej. Pionki rozchadzają się na swoje miejsca na planszy, aby być gotowi do wielkiej wojny o wyspę.
Re: Czekam na coś porządnego w serii
Z tym zgodzę się w stu procentach.
Sześć liter. Bleach. Fillery podobały mi się, zwłaszcza ostatni z armią inwazyjną, której pomysł podsunął właśnie Kubo i samo studio zadbało także o wizualizację. Wszakże zatrudnili nawet Yuzuru Tachikawę, który osobiście wyreżyserował trzy wspaniałe odcinki.
Ścieżka, jaką Yoshihara wraz ze swoim zespołem przeszli była długa i ciężka, obserwuję ją od 2017 roku. Źle, bo pani producent z ramienia Pierrota po prostu zlewała serię. Pierwotnie Black Clover miał mieć 50 odcinków, Maiko Isogai miała już doświadczenie przy serii o takiej liczbie odcinków (Twin Star Exorcists), a odcinki od 29 do 50 nie miały w ogóle komunikacji między działem animacyjnym, a produkcyjnym. Czy prosili o pomoc animatorów? Raczej to producent po prostu najmował takowych. Nie było to złe, bo dzięki takiemu doświadczeniu usłyszeliśmy o m.in Yusuke Kawakamim, wychowanku studia Pierrot, który po odcinku 35 zrezygnował i poszedł we freelancerkę, teraz gwiazda Wonder Egg Priority, Hiroakim Nakamichim, najpierw in‑betweenerze w Silver Linku, a teraz jako animator akcji w Pierrocie, czy o Nami Hayashi (Rin‑Mi). Ta pani pierwotnie pracowała przy 2nd key, potem awansowała do key, a ostatnio już była animation directorką a nawet chief animation directorką, Głośniej też zrobiło się o webgenach takich jak Gem (która wybiła się właśnie dzięki udziałowi w BC 49 i 63, a także w Boruto 65), Till, Hahi, Riooo czy Isuta. Czy brakowało rąk do pracy? Cóż, każdy producent ma swoje kontakty i zatrudniają ich, niż podbierają innym. Poza tym, nie zauważyłem nikogo z ekipy Akudamy Drive, aby kiedykolwiek pracowali przy Black Cloverze czy Boruto lub odwrotnie.
Poza tym, mam nadzieję, że po zakończeniu na 170 odcinku na emisję wróci Bleach. A potem, kiedy Tysiącletnia Wojna zostanie zekranizowana, wróci Black Clover, ale silniejszy.
Re: Czekam na coś porządnego w serii
Re: Czekam na coś porządnego w serii
1. Prawdopodobna kinówka – Jeśli tak, to odcinki in‑house zostaną mocno znerfione.
2. Ewentualna roczna przerwa w ramówce, aby zrobić miejsce dla Bleacha. Bardzo, ale bardzo bym tego chciał, lecz chciwy Avex się nie zgodzi.
3. Kolejne, nowe fillery, nad którymi przebiegiem ma czuwać rzekomo sama autorka i Yoshihara? – Też możliwe.