x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Czekam na coś porządnego w serii
Z tym zgodzę się w stu procentach.
Sześć liter. Bleach. Fillery podobały mi się, zwłaszcza ostatni z armią inwazyjną, której pomysł podsunął właśnie Kubo i samo studio zadbało także o wizualizację. Wszakże zatrudnili nawet Yuzuru Tachikawę, który osobiście wyreżyserował trzy wspaniałe odcinki.
Ścieżka, jaką Yoshihara wraz ze swoim zespołem przeszli była długa i ciężka, obserwuję ją od 2017 roku. Źle, bo pani producent z ramienia Pierrota po prostu zlewała serię. Pierwotnie Black Clover miał mieć 50 odcinków, Maiko Isogai miała już doświadczenie przy serii o takiej liczbie odcinków (Twin Star Exorcists), a odcinki od 29 do 50 nie miały w ogóle komunikacji między działem animacyjnym, a produkcyjnym. Czy prosili o pomoc animatorów? Raczej to producent po prostu najmował takowych. Nie było to złe, bo dzięki takiemu doświadczeniu usłyszeliśmy o m.in Yusuke Kawakamim, wychowanku studia Pierrot, który po odcinku 35 zrezygnował i poszedł we freelancerkę, teraz gwiazda Wonder Egg Priority, Hiroakim Nakamichim, najpierw in‑betweenerze w Silver Linku, a teraz jako animator akcji w Pierrocie, czy o Nami Hayashi (Rin‑Mi). Ta pani pierwotnie pracowała przy 2nd key, potem awansowała do key, a ostatnio już była animation directorką a nawet chief animation directorką, Głośniej też zrobiło się o webgenach takich jak Gem (która wybiła się właśnie dzięki udziałowi w BC 49 i 63, a także w Boruto 65), Till, Hahi, Riooo czy Isuta. Czy brakowało rąk do pracy? Cóż, każdy producent ma swoje kontakty i zatrudniają ich, niż podbierają innym. Poza tym, nie zauważyłem nikogo z ekipy Akudamy Drive, aby kiedykolwiek pracowali przy Black Cloverze czy Boruto lub odwrotnie.
Poza tym, mam nadzieję, że po zakończeniu na 170 odcinku na emisję wróci Bleach. A potem, kiedy Tysiącletnia Wojna zostanie zekranizowana, wróci Black Clover, ale silniejszy.
Re: Czekam na coś porządnego w serii
Re: Czekam na coś porządnego w serii
1. Prawdopodobna kinówka – Jeśli tak, to odcinki in‑house zostaną mocno znerfione.
2. Ewentualna roczna przerwa w ramówce, aby zrobić miejsce dla Bleacha. Bardzo, ale bardzo bym tego chciał, lecz chciwy Avex się nie zgodzi.
3. Kolejne, nowe fillery, nad którymi przebiegiem ma czuwać rzekomo sama autorka i Yoshihara? – Też możliwe.
Re: Yakusoku no Neverland 2 po 4 odcinku
Re: Yakusoku no Neverland 2 po 4 odcinku
Po drugie – doczytałem mangę do momentu, kiedy dotarli do bunkra – ataku komandosów nie widziałem i nie wiem, czy występował w mandze czy nie.
Po trzecie – jeżeli to faktycznie koniec i scenarzystka mangi zaznaczmy przejęła stery kompozycji serii w drugim sezonie, mając ograniczoną liczbę odcinków to rzeczywiście musi wyciąć co nie co, w świecie anime i mangi to normalka, wycinano nie takie rzeczy. Może to według niej jest poprawa tego, co spierdzieliła w mandze i dlatego wycięła to, co według niej było dobre, by skupić się na poprawie fabuły w dalszym momencie. Nie wiem.
Po czwarte – nie próbuję nikogo wybielać. Tak, może okazać się prawdą, że zatrudniono ją na to stanowisko, aby pomogła CloverWorksowi „składnie” (wiemy, jak takie rzeczy się kończyły) zamknąć fabułę 15 tomów w 11 odcinkach. Wtedy jednak fandom na różnych forach wygłosi swoje opinie, niekoniecznie pozytywne.
Re: Yakusoku no Neverland 2 po 4 odcinku
Re: Yakusoku no Neverland 2 po 4 odcinku
Re: Shingeki no Kyojin: The Final Season po 8 odcinku
Co do odcinka, nie widziałem jeszcze, lecz wieczorem nadrobię i wyskrobię swą nic nie znaczącą opinię.
Tak samo jak czwarty sezon Danmachi.
Nie wiem, dlaczego japońce tak „polubiły” ten pojazd. Dodam, że chyba w Kabukichou Sherlock, bohater też woził się maluchem.
Re: 3
- te komputerowe manewry wokół pokraki Bestii i Szczęki były nawet gorsze niż w poprzednim odcinku, no z Bestii to już śmiałem się przy zapowiedzi w tamtym tygodniu
- można jednak narysować więcej manewrów zwiadowców tradycyjnie, nie wygenerować komputerowo, co pokazano w nowym odcinku, wszakże wszystkie ruchy Mikasy i Leviego są w 2D, jakby bali się, że pokażą ich komputerowo, to zostaną zjechani
- tytan Kolos… pojawił się także w 2D, to nie było CGI
- 29 key animatorów
- 9 bandytów CGI od V‑Sign i 12 z Mappy
Z kwestii fabularnych:
Tak jak napisał ZSRRKnight, ta historia ma szansę wybronić się sama, pomimo beznadziejnej animacji. Odcinek 7 był mocny, czego tym razem CGI aż tak nie zniszczyło. Levi vs Zeke – 2:0, Pieck ledwie dycha, Porco leży, Młot się trawi. Atak na Liberio się powoli kończy. Poczekajmy do niedzieli i sprawdźmy, co tym razem Mappa natworzy.
Odcinek 6
Nienaturalni zwiadowcy w CGI. Wydaje mi się, że animatorzy CGI od samej Mappy lepiej sobie radzili przy Dorohedoro i mogliby spróbować swoich sił tutaj (co prawda według creditsów ci żołnierze byli tutaj) ale fabryka zdecydowała się na innych. Niestety to CGI powoduje, że odcinek, który mógłby być naprawdę mocny, przez te zabiegi, a także przeciętną reżyserię taki nie był. Fabularnie zrobiło
się to, co powinno, lecz animacyjnie… Co prawda scena Levi'ego, jedna scena Mikasy i jedna z tytanem Młotem były rysowane ręcznie (od razu widać różnicę). Dostaliśmy też mały trollik w postaci Magatha. Raz był na dachu, oglądając walkę Atakującego z Młotem, a potem po ataku zwiadowców już się spłakał i wołał kolegów. Można to rzecz jasna wytłumaczyć wycięciem krótkiego okresu czasu, nic nie wnoszącego do akcji.
Na twitterach, redditach i innych forach przeczytać można wrzawę, która nawołuję wręcz do spalenia Mappy i notorycznego obrażania freelancerów, zatrudnionych przez firmę. Zachowanie ślepo zapatrzonych na przepiękną twarzyczkę Levi'ego jest wręcz żałosna, porównując traktowanie przez studio Jujutsu Kaisen a tytanów. Niektórzy „znawcy” nawet próbują bronić Mappy argumentami „tyle mogli zrobić w ciągu jednego tygodnia, no bo odcinek robi się przecież w jeden tydzień”, lub twierdząc, że jak złe i wredne Studio Pierrot wyoutsourcowali ten odcinek do studia zewnętrznego. Ja nie będę powtarzał swej opinii na temat wyboru Mappy, i jej ostatnich decyzji, a także nowych projektów postaci, które są bliższe pierwowzorowi, oprócz tego mojego małego powiedzonka „Nie o taką animację Maruyama walczył”.
Odcinek 5
No i teraz nadejdzie dla mnie czas prawdy. Czy zatrudnieni freelancerzy akcji wyłożą się w scenach akcji, a może wyjdzie to lepiej niż w animacjach studia Wit? Poczekamy, zobaczymy.
Re: Black Clover po 158 odcinku
Z mangą jestem na bieżąco i mogę stwierdzić, że animowana wersja będzie mega. Zwłaszcza, że ten odcinek zrobiono 1 do 1 z mangą i jak te trzy rozdziały, które zawierał odcinek były fajne, tak anime wypadło jeszcze lepiej (Samo wejście Asty do Candelo animowane przez Tatsuyę Yoshiharę… Piękne.)
Mnie ostatnio za to zaciekawił fenomen Black Clovera. Seria, która miała mieć najpierw tylko 51 odcinków przyniosła dla telewizji dobry hajs, że dali zielone światło na „tasiemcowatą” kontynuację, a dla Pierrota seria z niskim priorytetem zaczęła się z każdym tygodniem robić większa. Ekipa Tatsuyi Yoshihary naprawdę miała pod górkę, nawet czasami bardzo. Bywało, że to anime miało zerowe wsparcie a komunikacja między departamentami leżała i kwiczała. Producent miał to gdzieś, a sam Yoshihara załatwiał animatorów do odcinków – błazenada. Tempo było momentami strasznie wolne, scenarzyści czasami zawierali każdą scenę i jeszcze je sztucznie rozwlekali. Jednak gdzieś tam pojawiało się światełko, a dokładnie w arcu z elfami. Więcej odcinków robionych przez same studio (chociaż czasem słabo leżało rozdzielenie animatorów akcji), ekipy outsourcingowe miały więcej czasu – te gorsze wyleciały na zbity pyszczek. Wiadomo, że tasiemce nie wyrobią bez outsourcingu (chociaż wielu „znawców” twierdzi, że wielki Madhouse, które jest już tylko cieniem dawnej chwały nie zlecał odcinków HxH do zewnętrznych zespołów, co jest nieprawdą).
Jednym słowem, ja się przy BC dobrze bawię. I liczę, że na odcinki akcji, takie jak kliknij: ukryte Yuno vs Zenon czy Asta i Yami vs Dante lub ukazanie Nachta zostanie potraktowane tak, jak powinny, czyli z epickością.
Re: Alicja w krwawym zwierciadle
Ponoć fajny…
Re: Haikyuu!! To the Top 2 po 13 odcinku (koniec)
Seria także poległa, jak to zaznaczałem wcześniej, na etapie animation directorów. Co prawda większość powróciła, ale są też nowe nazwiska, które przyszły z nową reżyserką, a chief animation director to jakiś totalny random. Szkoda, że poprzedni najprawdopodobniej odszedł z I.G, bo akurat on „najbliżej” kreski Kishidy, a także potrafił narysować fajne rzeczy.
Padło też porównanie Mappy i I.G. Wiadomo, że te dwa studia dzieli przepaść, nie w animacji, tylko w zarządzaniu. Były już o tym rozmowy i o Mappie oprócz tego cytatu nie wspomnę więcej „Nie o taką animację Maruyama walczył”.
Re: Haikyuu!! To the Top 2 po 13 odcinku (koniec)
Grafa strasznie siadła. Nie o poziom, ale nawet o dwa. Nie mogę powiedzieć, że to przez duże obłożenie (jak w przypadku Mappy), ale coś innego na rzeczy musiało być, że wyoutsourcowali dwa odcinki do 4tune. Jak komuś nie chce się rozmyślać, co spowodowało spadki, niechaj zrzuci wszystko na covida xD
Odcinek 4
Kurczę, jak bardzo chciałbym, aby piąty odcinek był skupiony wyłącznie na tej rozmowie, tej relacji i zakończył się ewentualnie na „miazdze”.
Anime roku.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Nick
Co do animacji jeszcze jedno słowo – w tym aspekcie wypowiem się po kliknij: ukryte ataku Zwiadowców na Liberio. Chciałbym zobaczyć jak Mappie udadzą się manewry wymiarowe, bo w odcinku trzecim, mimo że to było „treningowe” wyszło to… strasznie.
Re: Shingeki no Kyojin: The Final Season po 3 odcinku
xD No bo przecież są ....... ............... ...... ....
Re: Shingeki no Kyojin: The Final Season po 2 odcinku
Animacyjnie: Czuć zmianę studia. Czuć zmianę w reżyserii, choć co do niektórych aspektów jeszcze się nie wypowiem. Widać też, że Mappa wybrała drogę animowania tytanów w całości w CGI, gdzie Wit rysował je ręcznie (chyba że chodzi o randomy w oddali, to tak, były one paskudne w CGI). Akurat Bestia i Pancerny wyglądali komputerowo nieźle.
Opening też mi się podobał. Taki bardziej nazistowski, Marleyowy, a nie heroiczny, który miał pokazać bohaterską walkę o przetrwanie. Fajny, fajny.
Boję się, że te 16 odcinków, składające się na część pierwszą mogą nie być złe, pod warunkiem, że Mappie bardziej nie odbiję i nie weźmie na warsztat kolejnych czterech serii. Ale liczę na niezłą zabawę.