x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Po 11 odcinkach
Hmmm...
Re: Inny odbiór obydwu serii
Re: Inny odbiór obydwu serii
Soredemo Ayumu wa Yosetekuru, chociaż autor ten sam:
[link] :)
Po obejrzeniu całości
Jednak najbardziej wkurzający był kot :) Czy to coś miało symbolizować wszystko, co wycięli w serialu, a co było ecchi w mandze? Bo chyba nie liczyli, że stanie się maskotką roku? :)
Re: Inny odbiór obydwu serii
Re: Po obejrzeniu całości
Po obejrzeniu całości
Slow Loop – okruchy (rodzinne) z wędkowaniem w tle (chociaż ujętnym profesjonalnie) i komediowymi wstawkami;
Houkago – komedia, której wędkowanie jest podstawą fabuły, z odrobiną okruszków :)
I w jednym i drugim przypadku siłą serii są dopracowane postacie, chociaż już styl rysowania bardziej odpowiadał mi w Houkago (Doga Kobo) niż w Slow (Connect).
Dla zainteresowanych wędkarstwem ciekawe będą obie serie, bo wzajemnie się uzupełniają i razem mogą stanowić niezłe kompendium wiedzy w tym temacie.
Zniechęconych niezrozumiałym porzuceniem serialu przez tłumaczy po kilku odcinkach, informuję, że napisy pl, po prawie 10 miesiącach od tej niefortunnej decyzji – są już dostępne dla całości :)
Po obejrzeniu całości
Z minusów, przez które obniżyłem oceną na 9/10:
- kompletnie niepasujący seiyu grający robota (ale może tylko ja tak mam);
- drobne wpadki fabularne związane z samym DIY, bo pod kątem okruchów wszystko było ok.
:)
3 rewatch
Po 3 odcinku
Po 8 odcinkach
Oszczędna animacja i niespójna grafika, główne postacie nudne, irytujące. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie chociaż jednej cechy tego anime, która byłaby ponadprzeciętna. :|
Re: Teatralność, patos, snobizm... ale jest nadzieja - będzie remake :)
Teatralność, patos, snobizm... ale jest nadzieja - będzie remake :)
Negatywny przekaz podprogowy – klient drink‑baru = przegryw.
Fatalna grafika i animacja.
Mam tylko nadzieję, że remake okaże się dużo lepszy:
[link] :)
Po obejrzeniu całości
Reasumując – seria dla osób, dla których grafika, muzyka, nietypowa fabuła, a szczególnie klimat są wystarczające, aby cieszyć się seansem, pomimo oczywistych dla innych dłużyzn i uproszczeń.
Na MAL‑u aktualnie oceniona na 8.1, zwraca jednak uwagę spora liczba porzuceń i wstrzymań:
Completed: 146,515
On‑Hold: 8,469
Dropped: 10,542
Szkoda, że nie zdecydowano się na film pełnometrażowy, z pewnością byłby dużo lepiej odebrany, a gdyby zamienić 40‑letnią wampirzycę na nastolatkę, to pewnie zarobiłby na siebie również poza Japonią :)
Re: Obejrzane 2 raz
Oczywiście ten serial może Ci się nie podobać, normalna rzecz w przypadku czegoś tak ulotnego i niedefiniowalnego jak komizm, jednak wydaje mi się, że powodem jest raczej szeroko pojęty „setting” – termin z groznawstwa, który bardzo mi pasuje również do anime. Ja mam podobny problem z Paripi Koumei, świetne recenzje i oceny, a ja nie mogę tego strawić. Próbowałem zrozumieć, co mnie tak odpycha, ale cokolwiek bym wymyślił, to nie opiera się logicznej analizie, więc zwalam winę na „setting”, przydatny termin :D
Po obejrzeniu całości
Po obejrzeniu całości
Obejrzane 2 raz
Po obejrzeniu całości
Wszystko jest ok, dopóki chcemy się zrelaksować metodą wyłączenia szarych komórek, bo świadome oglądanie nie jest już tak przyjemne. Seria ma sporo problemów z fabułą (a raczej jej brakiem), kreacją świata i postaci, animacją (często fatalne cgi)... właściwie ze wszystkim, ale ogląda się dobrze… fenomen jakiś? Boli też zmarnowany potencjał pomysłu na bohatera, który miał być dark‑black :) summonerem, w co wpakował wszystkie punkty i wspomnienia na dokładkę, a tymczasem używa praktycznie wszystkiego innego (jakim cudem?), a żałosnego niestety przywołania jak na lekarstwo, a przecież ma klasę S, no to powinno być co najmniej tak dobre jak eksplozje Megumin… ale cóż… przynajmniej jest sympatyczny, no i jest maniakiem‑idiotą, ale sympatycznym… no i bufonem, ale sympatycznym… kliknij: ukryte Jedyne postacie, jakie potrafi przywołać to: galareta, gadająca zbroja, panienka z adhd, uśmiechnięty wilk i bogini bez charakteru, ach gdzie te wspaniałe boginie jak Aqua, czy Ristarte. I błagam, nie piszcie już nic o niewolnictwie, bo jedynym z tym problemem jest to, że niczemu nie służy, poza wprowadzeniem do akcji meido‑niewolnicy, bez której kanapek nikt przecież nie mógłby się obejść (okresowo szyje też z łuku na absurdalnym poziomie, nie wiadomo dlaczego, bo nie jest przywołanym potworem i żadnego +100 nie dostaje).
kliknij: ukryte Generalnie, gdyby utrzymano taką komediową konwencję do końca, to oceniłbym wyżej, ale ostatnie odcinki popsuły to wrażenie i głównie dlatego nie mogę dać więcej niż 5/10. Niestety, podobnego rozczarowania generycznym do bólu antagonistą doznałem też w dużo lepszym Isekai Yakkyoku.
Re: nikt się nie musi ze mną zgadzać :D
Po 6 odcinku
Na minus cgi, ale niestety oszczędności widać prawie wszędzie, nawet w Overlordzie. Niestety japońskie cgi pozostało lata świetlne za takimi gigantami jak DreamWorks, czy Pixar.
Na razie oceniam na co najmniej 7/10, nie wiem, ale po najbardziej cringowym serialu wszechczasów, czyli Pierścieniach Władzy Amazonu, prawie wszystko wydaje mi się lepsze :D
po 6 odcinkach