Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Zomomo

  • Avatar
    Zomomo 9.05.2020 23:07
    Re: Różowa bajka
    Komentarz do recenzji "Konohana Kitan"
    I jeszcze „Houkago Saikoro Club” :)
  • Avatar
    Zomomo 9.05.2020 22:57
    Re: Różowa bajka
    Komentarz do recenzji "Konohana Kitan"
    Tak, „Yuru Camp” :)
  • Avatar
    A
    Zomomo 9.05.2020 20:28
    Komentarz do recenzji "Kaguya-sama wa Kokurasetai? ~Tensai-tachi no Ren'ai Zunousen~"
    Druga seria z pewnością trzyma poziom pierwszej, czy to będzie komedia sezonu trudno jeszcze wyrokować, ale ma spore szanse. Technicznie bez zarzutu. Fabuła, podobnie jak w pierwszej części, nie ma tu większego znaczenia i jest raczej tłem dla luźno powiązanych humorystycznych historyjek. Każda z nich, podobnie jak w „Karakai Jouzu no Takagi­‑san”, ma działanie mocno relaksujące i potrafi wyciągnąć człowieka z doła jak Rów Mariański :)
  • Avatar
    A
    Zomomo 9.05.2020 17:15
    Komentarz do recenzji "Shinchou Yuusha ~Kono Yuusha ga Ore Tueee Kuse ni Shinchou Sugiru~"
    Klasyczny isekai z ciekawym pomysłem na głównego bohatera, który koniecznie trzeba zobaczyć do końca. Ostatnie dwa odcinki mogą kompletnie zmienić postrzeganie całej serii, więc oceniając wcześniej można trafić jak kulą w płot. Seiya i Ristarte zapewniają całkiem sporą dawkę humoru, chociaż amatorów isekai mogą początkowo irytować swoimi ograniczeniami. Postacie drugoplanowe też są interesujące, szczególnie w świecie bogów :) Świetnie dobrani seiyū doskonale podkreślają komizm postaci. Ten serial dojrzewa stopniowo jak ser szwajcarski :) Polecam, nawet fani Kazumy nie powinni być rozczarowani.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Zomomo 9.05.2020 13:48
    Re: Dzieciom wstęp wzbroniony hehe
    Komentarz do recenzji "Isekai Maou to Shoukan Shoujo no Dorei Majutsu"
    Byłoby dobre ecchi, gdyby nie akcenty ginekologiczno­‑magiczne i wiek niektórych bohaterek. Byłaby dobra parodia, gdyby nie niepotrzebny dramatyzm niektórych wątków. Byłoby może 9, a tak też tylko 7, też za fun z bohatera :) Za wierszyk 8, dam 10 jak będzie haiku :D
  • Avatar
    Zomomo 9.05.2020 08:47
    Re: Podobało mi się...kiedy miałam 13 lat.
    Komentarz do recenzji "Służąca Przewodnicząca"
    Mam dokładnie tak samo. Jako wielbiciel wszelakich komedii byłem rozczarowany poziomem i powtarzalnością gagów. Byłem wręcz zirytowany tym, jak twórcy z odcinka na odcinek marnowali potencjał świetnego pomysłu. To anime mogło wymiatać, a było ostatecznie nijakie. Rozumiem, że ktoś szukający głównie romansu mógł je odebrać zupełnie inaczej, chociaż, moim zdaniem, ten wątek był jakiś irracjonalny i również mało satysfakcjonujący. Szkoda, bo pomysł na główną bohaterkę i sam zarys fabuły zapowiadały coś znacznie lepszego.
  • Avatar
    Zomomo 8.05.2020 22:19
    Re: Chory romans i horror fabularny i nie tylko.
    Komentarz do recenzji "Mirai Nikki"
    Problem chyba w tym, że na Tanuki nie podaje się kategorii wiekowych według MPAA, zresztą w Polsce rzadko się o tym informuje, ale np. na MyAnimeList jest to jedna z podstawowych informacji i „Mirai Nikki” ma tam Rating: R+ – Mild Nudity, czyli: „poniżej 17 lat wymaga towarzyszącego rodzica lub dorosłego opiekuna”. Pytanie tylko ilu rodziców wie cokolwiek o mandze lub anime…
  • Avatar
    A
    Zomomo 8.05.2020 21:36
    Komentarz do recenzji "Rikei ga Koi ni Ochita no de Shoumei Shite Mita"
    Oryginalny pomysł, sympatyczni bohaterowie, sporo lekkiego, relaksującego humoru. Oczywiście, znajdziemy tu popularne stereotypy o naukowcach, ale podane w sposób nieirytujący. Graficznie i muzycznie też jest bardzo dobrze. Trudno się do czegoś przyczepić, chociaż mogę się zgodzić z MrParumiV18, że lekki dramatyzm pod koniec serii był zbędny, przynajmniej dla wielbicieli komedii. Z drugiej strony, dla wielbicieli romansu będzie on raczej pożądaną przyprawą. I jeszcze jedna ogromna zaleta, wreszcie jakieś anime bez licealistów :)
  • Avatar
    Zomomo 8.05.2020 16:16
    Re: Sportowa komedia z wieeeelką dozą fantazji :)
    Komentarz do recenzji "Keijo!!!!!!!!"
    Zawsze chętnie sprawdzam wszystko z tagiem „komedia”, ale w tym przypadku z trudem dotrwałem do trzeciego odcinka. Dla mnie to nie była seria o sporcie tylko fighting shounen dla dziewcząt :) Doznałem szybkiego KO przez cios pupą doprawiony „tyłkowym uderzeniem letargu” i nawet piękne ratowniczki w strojach pływackich nie zdołały mnie z tego letargu ocucić :) Doceniam fantazję Daichi Sorayomi, ale podobnie jak w przypadku Hunter X Hunter, czy Boku no Hero Academia nie mogę wystawić żadnej oceny, bo jak czegoś nie rozumiem to nie oceniam :)
  • Avatar
    Zomomo 7.05.2020 18:29
    Komentarz do recenzji "Kaguya-sama wa Kokurasetai ~Tensai-tachi no Ren'ai Zunousen~"
    Ha, ha, o czym Wy tu piszecie, chyba oglądałem inne anime :) Jakby analizować każdą mangę i anime pod kątem potencjalnych przestępstw seksualnych, to połowa twórców powinna już siedzieć za kratami :) Na obronę służącej dodam tylko, że cały czas czuwała podsłuchując za drzwiami i pewnie do środka też zaglądała nie raz, więc to raczej była nieudana prowokacja, a nie nakłanianie do przestępstwa :) A na obronę głównych bohaterów to, że to tylko dzieciaki z liceum :) Ale najlepsza była scena, jak Miyuki wylatuje z łóżka w kompletnym mundurku szkolnym, zapiętym po szyję i w butach, ha ha, w butach, takiej abstrakcji jeszcze w żadnym anime nie widziałem :D Czy tylko ja to zauważyłem? Wejście w butach do domu, to już w Japonii największa zbrodnia, a do łóżka? :D
  • Avatar
    A
    Zomomo 5.05.2020 15:14
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Oglądałem z przyjemnością, chociaż jest w tej beczce miodu łyżka dziegciu. Już od pierwszych odcinków lekko rozczarowała mnie postać Ryuuji. Miał być „Smok”, postrach liceum o wyglądzie członka yakuzy, a tak naprawdę zaserwowano nam dobrodusznego nastolatka, mistrza kuchni i prawie dosłownie „pieska” Taigi :) Rozumiem, że to miało być tylko śmieszne nieporozumienie, ale jednak szkoda, bo postać Ryuuji mogła sporo zyskać, gdyby rozwinięto ten wątek, przynajmniej na poziomie niezgodności wyglądu z charakterem.
    Drugie niewielkie rozczarowanie to końcowe odcinki, ale rozumiem, że większość Japończyków popełniłaby seppuku, gdyby poprowadzono fabułę inaczej,  kliknij: ukryte  Niestety, finał jest przewidywalny i trochę żal, że nie pokuszono się tu chociaż o jakiś nagły zwrot akcji. I największe rozczarowanie – za mało było Yasuko Takasu :)
    Pomimo narzekania polecam, bo warto :)
  • Avatar
    Zomomo 5.05.2020 13:35
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    :) W Internecie są chyba ze trzy różne pisownie, ja tę ściągnąłem z komentarza Rinsey, bo pomyślałem, że jak tak lubi główną bohaterkę, to wie najlepiej :)
    Może zamiast skrajnie wyidealizowana powinienem był napisać skrajnie urocza :)
  • Avatar
    A
    Zomomo 4.05.2020 16:53
    Komentarz do recenzji "Fruits Basket [2019]"
    Widzę, że najwięcej kontrowersji wzbudza tu Toohru, co nie powinno szczególnie dziwić, bo to postać skrajnie wyidealizowana. Zależnie od naszych życiowych doświadczeń będzie się ją lubiło lub wręcz przeciwnie. Ja lubię, bo w realu nigdy kogoś takiego nie spotkałem, a chciałbym :) Chciałbym też wiedzieć, co zażywała autorka tworząc postać Kagury, która pasuje mi do całości jak pięść do nosa :) Fabuła bardzo nierówna, niektóre odcinki oglądałem z zaciekawieniem, inne były tak irytujące, że musiałem przewinąć. Ostatecznie nie mam pojęcia jak to anime ocenić, bo musiałbym chyba każdy odcinek oceniać z osobna i wyciągać średnią, a na to jestem za leniwy, ale myślę, że średnia ocena końcowa byłaby bliska oceny autorki tej recenzji :)
  • Avatar
    Zomomo 4.05.2020 11:31
    Komentarz do recenzji "Honzuki no Gekokujou: Shisho ni Naru Tame ni wa Shudan o Erande Iraremasen"
    Faktycznie, po licznych niezniszczalnych i mocarnych bohaterach isekai tu trzeba się trochę mentalnie przestawić. Trochę brakuje mi „explooosiooon!!!” :)  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Zomomo 3.05.2020 20:31
    Komentarz do recenzji "Honzuki no Gekokujou: Shisho ni Naru Tame ni wa Shudan o Erande Iraremasen"
    Jako wielbiciel isekai podchodziłem do tej serii jak do jeża, głównie za sprawą nietypowej fabuły i zarzutów dotyczących wątku religijnego. W końcu się udało i cała seria okazała się być wyjątkowo sympatyczna i wciągająca. Recenzja bardzo dobra, chociaż wątek religijny został, moim zdaniem, wyolbrzymiony. Wątek ten, w odniesieniu do całej serii, nie ma aż tak ważnego znaczenia, a reakcja głównej bohaterki jest typowa dla przeciętnej Japonki, dla której religia znaczy nie więcej niż tradycja. Mogę się jednak zgodzić, że był zbędny i fabułę można było poprowadzić w ciekawszy sposób, np. rozwijając wątek magii. Generalnie, w pierwszej serii niewiele dowiadujemy się o zasadach rządzących tym światem, dotyczy to szczególnie religii i magii. Wydaje się, że magia ma tu kluczowe znaczenie, jednak informacje o niej są mocno limitowane, może druga seria wyjaśni nam więcej. Trudno mi się też zgodzić z autorką recenzji, co do spójności i logiki wykreowanego świata. Jak na standardowe, rpg­‑owe średniowiecze, wydaje się być często zbyt prymitywny, na tym tle bohaterka, która przeczytała setki książek z prawie każdej dziedziny wiedzy nieco rozczarowuje, bo powinna wywołać znacznie większą rewolucję, i na to skrycie liczyłem, może doczekam się w drugiej serii. Mimo wszystko gorąco polecam, ocena liczbowa recenzentki, jak dla mnie, bardzo trafna.