x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Celny strzał . . .;-)
Akurat w tym anime nie odczułem egzystencjonalnej pustki bohatera. Inaczej niż w Dekiru Neko wa Kyou mo Yuuutsu, Mina nie ratuje go przed samotnością, raczej to jego świadomy wybór, choć zapoczątkowany incydentem po pijanemu. Autor, podobnie jak Lem, zabawił się w futurologa :)
Lekka i ładnie wykonana komedia romantyczna o miłości bez granic. Fani iyashikei będą zadowoleni, chociaż czasem wieje grozą jak Mina jest wkurzona, ale w jakim małżeństwie to się nie zdarza… :)
8/10
Re: po 8 odcinku
Recenzja
po 8 odcinku
[link]
Re: tamakara
Nie, raczej chodzi mi większą tolerancję wizji autora. Kontrowersyjność od setek lat jest nieodłączną częścią sztuki i są tu pewne granice tolerancji, ale czy faktycznie zostały w tym przypadku przekroczone? :)
Re: Dzielenie włosa
Re: Dzielenie włosa
W krajach Dalekiego Wschodu jeszcze 100 lat temu, było to powszechne (oczywiście w ramach możliwości finansowych mężczyzny), a nawet było świadectwem prestiżu. Kto śledzi od lat japońską politykę, wie, że nawet na najwyższym szczeblu temat się pojawia i traktowany jest zupełnie inaczej niż w USA, czy Europie :)
Jest jednak faktem, że to podejście się zmienia, a zachodnia kultura wywiera ogromny wpływ na Japonię. Wielu Japończyków studiuje i pracuje za granicą i wraz z tym młodym pokoleniem następują zmiany. Czy zawsze na dobre, to miałbym jednak wątpliwości :)
Moim zdaniem ciekawszym pytaniem jest – na ile dzieło popkultury, szczególnie fantasy, powinno być oceniane w kontekście jakiejkolwiek kultury społecznej. Czy ktoś analizuje tak “Pieśń lodu i ognia”, albo krytykuje Geralta za to, że puszcza się na lewo i prawo, chociaż ma przecież miłość swojego życia Yennefer? :) Bo my tu na Tanuki często dzielimy włos na czworo, a przecież to właśnie za twórczą swobodę tak lubimy anime :D
Izolacjonizm Japonii zakończył się oficjalnie w epoce Meiji, czyli historycznie bardzo niedawno i było to raczej koniecznością tamtych czasów niż celowym działaniem, a fakt ten przez część Japończyków nawet dzisiaj wzbudza negatywne emocje.
Poligamia w krajach Dalekiego Wschodu była od wieków czymś naturalnym, jak i znaczna swoboda seksualna. Na ten temat i pokrewne napisano już wiele prac naukowych, więc pokrótce: Poligamia w Japonii istniała od zawsze, chociaż żona była zwykle jedna. To jest prawdopodobnie związane z wierzeniami Shinto, czyli pierwszymi boskimi małżonkami Izanagi i Izanami (zresztą rodzeństwem – nawiązując do niektórych anime :)). Faktycznie Japończyk posiadał żonę i często też jedną lub kilka konkubin i było to również wyznacznikiem jego rangi i autorytetu w społeczeństwie. Jest to tak silnie zakorzenione, że jeszcze długo po 2 wojnie, a często nawet obecnie – politycy, ważni biznesmeni itp. mieli konkubiny i bynajmniej nie było to ukrywane, wręcz przeciwnie :) Wielu Japończyków praktykuje ten zwyczaj i o dziwo nie jest on mocno w społeczeństwie japońskim krytykowany, nawet przez kobiety. Było to też dobrze pokazane w Taishou Otome Otogibanashi.
Na marginesie trzeba dodać, że w krajach, w których prowadzone były ciągle krwawe konflikty, porachunki między klanami itp. (jak w Japonii, Korei czy Chinach) poligamia była pragmatycznym rozwiązaniem. Pomimo wysokiej śmiertelności mężczyzn, wdowy z reguły miały dzięki temu zapewniony byt. W krajach chrześcijańskich, gdzie taki model był niedopuszczalny, sytuacja wdów (z wyjątkiem tych bogatych i ustosunkowanych) była dramatycznie i szokująco wręcz zła, ale o tym można poczytać w wielu publikacjach historycznych.
Reasumując, taki motyw w anime nie powinien dziwić, choć może dezorientować, bo obecnie kultura japońska, szczególnie w mandze, anime, light novel itp., czyli mediach przeznaczonych dla młodego pokolenia mocno inspiruje się kulturą i literaturą zachodnią.
Re: 10/10
Po całości :)
Cokolwiek bym na temat tego anime napisał – jest już w recenzji tamakary, więc tylko podlinkuję, bo zgadzam się w 100%. 1 dodatkowy punkt za odwagę w inwestowaniu w oryginalne tytuły, oby to był trwały trend :)
Część 1
Część 2
Re: Po całości
Re: Świetna satyra i czarny humor
Re: Po całości
Tak, zanudzi Garym Stu. Dzieciak jest ciągle idealny, ale najgorsze, że twórcy mają widzów za idiotów i początkowo muszą to łopatologicznie podkreślać na każdym kroku i zdecydowanie za długo. Potem jest lepiej i da się oglądać, ale chyba też dlatego, że jest więcej postaci, które na szczęście odbierają mu część czasu antenowego :)
Jednak jak się to trochę przemęczy (jeśli kogoś to w ogóle męczy jak mnie), to seria wciąga i chce się oglądać dalej.
Re: Po całości