Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Tamago-chan

  • Avatar
    A
    Tamago-chan 11.08.2011 23:14
    Smutne...
    Komentarz do recenzji "Bokurano"
    Seria jest świetna, ale smutna i przygnębiająca zarazem. Już dawno nie byłam tak przygnębiona żadnym anime, choć może wynika to z poszukiwania przeze mnie raczej happy endów. Przyznam się nawet do tego, że w pewnym momencie serii włączyło mi się myślenie typu  kliknij: ukryte  Tak się nie stało i w sumie to dobrze dla serii, ale zaczęłam się zastanawiać nad sytuacją tych dzieciaków. Trudno sobie wyobrazić jak postąpiłoby się na ich miejscu, jednak wydaje się, że niektóre z nich trochę zbyt łatwo się na to godzą – bez większych pretensji i żalu. Ale to nie jest aż tak ważne, bo w ogólnym rozrachunku postacie są dobrze skonstruowane. Pragnę jeszcze dodać, że ta seria posiada jeden z najlepszych openingów jakie kiedykolwiek słyszałam.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 10.08.2011 12:19
    Byłoby świetnie, ale...
    Komentarz do recenzji "Spiral ~ Suiri no Kizuna ~"
    Pozostawiono zbyt dużo pytań bez odpowiedzi, zbyt wiele niedokończonych wątków. Seria ta miała duży potencjał, którego nie wykorzystała, właśnie przez niedokończenie historii.  kliknij: ukryte Poczułam lekkie rozczarowanie po ostatnim odcinku, bo ogólnie bardzo dobrze mi się oglądało. Historia jest ciekawa i ma swój klimat. Bardzo spodobała mi się postać Ayumu oraz Hiyono, która idealnie uzupełnia głównego bohatera i jest po prostu świetna. Kreska jest bardzo przyjemna i właściwie nie narzekam na nic poza tymi niewyjaśnionymi wątkami.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 7.08.2011 22:08
    Komentarz do recenzji "Level E"
    Level E to naprawdę fajna seria, bo wyróżnia się w jakiś sposób spośród innych, mnie jednak nie powaliła na kolana. Postacie są niezłe – zwłaszcza pokręcony do granic możliwości Baka ouji i Kraft, który dla mnie był głównym źródłem humoru tego anime. Bo co do humoru – jest w porządku, ale spodziewałam się czegoś więcej po kilku początkowych odcinkach, w których to zdarzyło mi się parę razy porządnie zaśmiać. Od odcinków z color rangers seria straciła nieco w moich oczach, ale jakoś przetrwałam do końca. Zakończenie jest niezłe, ale nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia. Jak dla mnie 7/10.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 4.08.2011 13:03
    Komentarz do recenzji "Macross Frontier"
    Anime może nie jest wybitne, ale przyjemnie mi się oglądało. Po prostu kawał dobrej rozrywki. Graficznie wypada bardzo dobrze, czy mówimy o tłach, projektach postaci czy chociażby scenach walk. Muzyka też mi się podobała. Oczywiście jak to bywa w seriach, w których muzyka odgrywa tak dużą rolę, są piosenki lepsze i gorsze. Osobiście bardziej podobały mi się piosenki Ranki od tych Sheryl, a moim faworytem jest „Aimo”. Czasami jednak faktycznie piosenki były kiepsko dobierane do scen walk. Fabuła jest dość ciekawa, chociaż niezbyt zaskakująca. Co do romansu… Średnio mi się to wszystko podobało i właściwie to nawet się cieszę, że  kliknij: ukryte  Głównego bohatera polubiłam od początku, ale potem trochę stracił w moich oczach przez to jego niezdecydowanie. Oceniłam Macross Frontier na 8/10, bo ogólnie dobrze się bawiłam w trakcie oglądania. Bywały jednak momenty, w których dałabym 7, albo nawet 6, gdybym zakończyła oglądanie właśnie wtedy.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 2.08.2011 11:31
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    Jestem oczarowana tym anime tak bardzo, że ciężko znaleźć mi jakąkolwiek wadę. Oczywiście może to wynikać z tego, że jestem świeżo po obejrzeniu, ale uważam, że to jedna z lepszych komedii romantycznych. Za główny atut tej serii uważam bohaterów. Postacie począwszy od tych głównych do tych drugoplanowych są bardzo ciekawie wykreowane. Nie ma postaci, której bym nie polubiła. Najbardziej przypadł mi do gustu Ryuuji, który jak dla mnie na tle głównych bohaterów innych serii tego gatunku niesamowicie się wyróżnia. Po prostu wzbudził we mnie ogromną sympatię i znalazł się wśród moich ulubionych męskich postaci. Taiga początkowo mnie irytowała, ale bardzo szybko zmieniłam zdanie. Bardzo podobało mi się obserwowanie, jak uczucia poszczególnych postaci się zmieniają w trakcie serii. Grafika jest bardzo ładna, a projekty postaci dość przyjemne dla oka, muzyka też jest sympatyczna i pasuje do klimatu całej serii. Zakończenie jest bardzo dobre, nie pozostawia dużo niewyjaśnionych wątków, więc nie mam mu nic do zarzucenia. Poza tym Toradora! zawiera jedną z najpiękniejszych scen pocałunku jaką kiedykolwiek widziałam! Po prostu niesamowicie dobra seria, którą ja bez zastanowienia oceniam na 10.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 28.07.2011 20:58
    Komentarz do recenzji "Mouryou no Hako"
    Muszę przyznać, że nie jestem fanką tego gatunku, ale Mouryou no Hako wywarło na mnie ogromne wrażenie. Już dawno oglądając anime nie doświadczyłam aż tylu emocji. Cała ta historia była opowiedziana w niesamowity sposób. Zdziwiło mnie, że nie przeszkadzały mi nawet odcinki całkowicie poświęcone rozważaniom nad istotą mouryou (dla mnie co za dużo to nie zdrowo), ale tutaj wszystko było podane w taki sposób, że świetnie się to oglądało i to z ogromnym zaciekawieniem. Jestem zachwycona openingiem i endingiem – zarówno muzycznie jak i graficznie. Po raz pierwszy od bardzo dawna oglądałam obydwa w całości przy każdym odcinku. Ending może nie był wybitny, ale miał w sobie coś niezwykle przejmującego (muzyka, ruchy postaci). Opening natomiast w pewnym momencie zaczął mnie trochę przygnębiać –  kliknij: ukryte  Ogólnie grafika jest bardzo miła dla oka, zwłaszcza podobała mi się gra światłem w niektórych scenach. Co do postaci jakoś nie mam swoich faworytów. Uważam, że prawie każda była równie ciekawa, mam na myśli głównie detektywów. Wszyscy byli genialni, każdy na swój własny sposób, szczególnie intrygujący jest Sekiguchi.
    Nie było tu scen, w których morderca odrzynał kończyny ofiarom, ale to nie przeszkadzało w odbiorze. Jak to recenzent napisał odpowiednie wykonanie przemawia do wyobraźni – do mojej przynajmniej przemówiło. Myślę właśnie, że gdyby takie sceny dodano to mogłoby to zburzyć cały klimat tej serii.

    Zwykle oceniam anime na 10, gdy wywołuje ono u mnie głośny śmiech, łzy, wzruszenie, a tym razem daję 10/10 za te ciarki, które niejednokrotnie przeszły po moich plecach w trakcie oglądania.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 25.07.2011 20:54
    Komentarz do recenzji "Gift ~Eternal Rainbow~"
    12 odcinków to nie tak dużo, więc jakoś bardzo nie żałuję czasu poświęconego temu tytułowi, ale średnio mi się podobało. Tzn. mam głównie żal do twórców, że od samego początku było wiadomo kogo kocha i kogo wybierze główny bohater, czyli ciężko tu mówić o jakimś trójkącie romantycznym. Wiem, że w wielu seriach tak jest, ale tutaj jakoś mnie to wyjątkowo raziło, bo już po pierwszym odcinku wie się jakie będzie zakończenie tego romansidła. Za mało zwrotów akcji, wątpliwości bohaterów itp. Tak, tak, pierwsza szczenięca miłość aż po grób – ależ to jest już oklepane. Samych postaci też jakoś szczególnie nie polubiłam, nie wyróżniały się absolutnie niczym. Już bardziej podobały mi się postaci drugoplanowe niż główni bohaterowie. Do grafiki się nie przyczepię, bo nie jestem wymagająca. Wystarczy, że postacie są ładne, a tutaj nawet są (choć oczywiście bez przesady, bo chwilami widać ich niedopracowanie). I ostatnia rzecz na bardzo duży plus – ending. Klimatyczna nuta, która momentalnie wpada w ucho.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 24.07.2011 19:19
    Komentarz do recenzji "Utena la fillette révolutionnaire the Movie"
    Zdecydowanie bardziej podobała mi się seria TV, choć nie mówię, że film jest zły. Podobał mi się, ale miał jakby inny klimat. Myślę, że moje odczucia wynikają z nadmiaru surrealizmu. O ile w serii TV wszystko było świetnie wyważone, tutaj jakoś mi to nie odpowiadało, czułam się tym wszystkim przytłoczona. Jeżeli ktoś lubi takie odjechane klimaty to będzie zachwycony, ale to nie dla mnie. Ja osobiście poczułam, że przekroczono pewną granicę.
    Jeżeli chodzi o to co mi się podobało to na pewno będzie to wygląd Himemiyi (nie lubiłam jej fryzury w serii tv). Polubiłam też Touge, którego nie znosiłam w serialu i całą tą historię jego znajomości z Uteną. Ogólnie nie jestem zachwycona filmem i daję 7/10, ale chyba tylko z powodu mojej sympatii do serialu i postaci.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 21.07.2011 11:36
    Naprawdę godne uwagi
    Komentarz do recenzji "Shoujo Kakumei Utena"
    Trochę żałuję, że przed obejrzeniem tego anime zapoznałam się z recenzją. Dlaczego? Bo pierwsze odcinki wcale nie zapowiadały, że ta seria jest aż tak wyjątkowa. Gdybym nie przeczytała recenzji to na pewno byłabym nieźle zaskoczona tym, jak niezwykła jest ta seria. Ale mimo wszystko jestem pozytywnie zaskoczona, bo dość sceptycznie do niej podchodziłam, a kilka rzeczy, które na początku nie za bardzo mi się podobały, nie wiadomo kiedy uznałam za genialne. Początkowo skutecznie odstraszył mnie wygląd postaci. Za długie, za chude, a ich twarze też jakieś takie nieładne… Po kilku odcinkach zauważyłam, że postacie bardzo mi się podobają – są po prostu inne, kreska jest charakterystyczna, wyjątkowa. Grafika jak na swoje lata wcale nie jest zła. Kolejną rzeczą jest muzyka. Gdy usłyszałam kawałek towarzyszący wejściu na arenę uznałam, że totalnie on nie pasuje, ale potem nie potrafiłam sobie wyobrazić tej sceny bez tego utworu, a i w innych momentach muzyka stanowiła ładne tło.
    Sama historia o dziewczynie, która chciała zostać księciem jest ciekawa. Dochodzą do tego Różana Oblubienica, Koniec Świata i inne ciekawe wątki. Bardzo byłam ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów. Nie zostałam rozczarowana, bo ostatni odcinek jak dla mnie był świetny. Trzymał w napięciu i nie pozostawił dużego niedosytu. Największą jednak zaletą moim zdaniem są postacie. Są stworzone w taki sposób, że na prawdę można niektóre znienawidzić. Ja osobiście nie znosiłam Tougi oraz Akio. Mimo tego byli oni potrzebni tej serii i potrzebni, aby zamieszać w głowie głównej bohaterki. Co do samej Uteny, bardzo polubiłam tą dziewczynę. Wydawała się najbardziej „normalna” spośród wszystkich postaci. Dobra robota twórców w przypadku Himemiyi, która niby sprawia wrażenie miłej osóbki, ale z jakiegoś powodu mocno irytuje, co na pewno było zamierzone. Jedyną rzeczą, do której mogłabym się tak naprawdę przyczepić były powtarzane w kółko sceny, ale nie jest to w porównaniu z satysfakcją jaką daje obejrzenie Uteny żadna wada.
    Prawda jest taka, że o tym anime można by pisać i pisać. Dlatego chyba najlepiej zapoznać się z nim osobiście i wyrobić sobie opinię na jego temat. Ja oceniam je jak najbardziej pozytywnie.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 14.07.2011 16:19
    Komentarz do recenzji "Myself ; Yourself"
    Anime naprawdę ciekawe. Przyjemnie się oglądało. Bardzo polubiłam większość postaci, no może poza głównym bohaterem, który jest tak typowy, że aż słabo się robi. Takie postacie już działają mi trochę na nerwy… Ulubionymi moimi postaciami byli Shuu i Shuri, polubiłam też tą obrażoną stronę Nanako. Aoi jest dla mnie w sumie obojętna (chociaż jej głos…)
    Kreska jest dość ładna, bez fajerwerków, ale postacie są dość ładnie narysowane (głównie postacie żeńskie). Co do muzyki – wypadła ona dość dobrze. Tzn. nie było kawałka, który bym jakoś szczególnie zapamiętała, ale podczas dramatycznych momentów leciał pewien świetny utwór. Opening i ending były znośne, ending moim zdaniem lepszy.
    Dramatyzmu było bardzo dużo, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Dobrze, że czekano do samego końca z wyjaśnieniem historii Nanako, dzięki temu seria posiadała tą szczyptę tajemniczości. Podobnie wyjaśnienie przeprowadzki Sany. Anime i te wszystkie wątki podobały mi się głównie dlatego, że w trakcie oglądania miałam sto pomysłów co się wydarzyło lub wydarzy dalej, a większość z nich i tak się nie sprawdziła.  kliknij: ukryte  Może to nie była bardzo trudna do rozwikłania zagadka, ale ja zamiast jakichś prostych rozwiązań, jak  kliknij: ukryte  próbowałam doszukiwać się nie wiadomo czego:D
    Były też naprawdę wzruszające sceny, jak scena z listami wypadającymi ze skrzynki, albo ucieczka bliźniaków…

    Moja ocena tego anime to 8/10 pomimo pewnych niezbyt istotnych wad, ponieważ bardzo miło spędziłam czas na oglądaniu. Seria mi się nie dłużyła i z ogromnym zaciekawieniem sięgałam po kolejny odcinek.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 7.07.2011 18:12
    Komentarz do recenzji "Ajimu Kaigan Monogatari"
    Jako wielka fanka romansów jestem dość rozczarowana tą serią. Może nie to, że mi się całkowicie nie podobała, ale jednak dla mnie była słaba. Przede wszystkim główna para wypadła jakoś tak blado. Nie polubiłam Hirosuke, który jest po prostu nijaki… Ajimu wypada trochę lepiej, ale też z jakiegoś powodu mnie irytowała. Bardziej już podobali mi się kumpel Hirosuke i Suzue. Pozostałe postacie OK, ale zastanawiam się cały czas po cholerę ciągle pokazywali tą pulchną dziewoję… Co do kreski to nie narzekam jakoś strasznie, chociaż nie jest ona powalająca. Muzyka głównie w wykonaniu Ajimu była bardzo klimatyczna, ale tak na prawdę podobał mi się tylko jeden utwór. Poza tym po raz pierwszy od bardzo dawna oglądałam całe endingi. Muzyka była spokojna i obrazki z bohaterami moim zdaniem były bardzo ładne. Zupełnie niepotrzebną rzeczą w tym anime był fanserwis, który całkowicie nie pasował do serii. No i jeszcze cały ten romans… Nic to, że wszystko było oczywiste od samego początku (romanse często tak mają:D), ale tutaj jakoś zabrakło mi emocji. Na temat fabuły nie będę się rozpisywać, bo nie ma o czym. Stanowczo niczym się nie wyróżnia spośród innych romansów.

    Oceniam na 6/10, a w mojej liście obejrzanych anime jest to jedna z najsłabszych ocen. Mimo wszystko jednak można obejrzeć, chociażby z tego powodu co ja, czyli braku wystarczającej ilości czasu na dłuższe serie.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 6.07.2011 19:33
    Komentarz do recenzji "REC"
    Bardzo dobra, króciutka seria. Świetnie przedstawiony romans, który w tym przypadku zaczął się dość… ciekawie. Główna parka bardzo do siebie pasowała. Poza tym seria faktycznie jest dość krótka, ale nie odczułam jakiegoś większego niedosytu po zakończeniu jej.
    Jeśli chodzi o postacie to Aka jest świetna, Matsumaru też da się polubić. Projekty postaci są ładne, choć mnie na początku główny bohater strasznie się nie podobał, ale dość szybko zmieniałam zdanie (może po prostu się do niego przyzwyczaiłam). Jak dla mnie 8/10 za całokształt.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 29.06.2011 09:09
    Komentarz do recenzji "Otome wa Boku ni Koishiteru"
    Na prawdę niezła seria. Podchodziłam do niej sceptycznie ze względu na wątek shoujo­‑ai, który do moich ulubionych nie należy, ale wątku tego nie było dużo (o ile ktoś pamiętał, że Mizuho jest facetem;D).
    Postacie bardzo mi się spodobały. Głównie Takako, która początkowo nie zdobyła mojej sympatii i Mariya. Mizuho też nawet polubiłam, ale bardziej jako postać żeńską niż męską. Inne dziewczyny również dość fajnie wypadły. Podobały mi się również rysunki postaci.
    Opening i ending jakoś mnie nie zachwyciły, ale myślę, że pasują do takiej serii. Fabuła jak fabuła – raz była, a raz jej nie było. Ale nic nie szkodzi, mimo wszystko dobrze się oglądało.
    Podobało mi się, dałabym 8 gdyby nie jedna rzecz, a mianowicie zakończenie… Nie lubię tego typu zakończeń, które niczego nie wyjaśniają. Dlatego daję 7/10, ale mimo nie do końca udanego moim zdaniem zakończenia nie był to zmarnowany czas, bo seria jest na prawdę przyjemna i choć pewnie już do niej nie wrócę, to spędziłam miło czas oglądając ją.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 20.06.2011 12:10
    świetna komedia
    Komentarz do recenzji "Princess Princess"
    Już cały ten pomysł z księżniczkami w męskiej szkole sprawił, że chciało mi się śmiać. Jako komedia Princess Princess sprawdza się bardzo dobrze, zwłaszcza niektóre momenty, które powalały mnie na łopatki, jak np. wizyta w domu Akiry i poznanie jego rodziny:D
    Główna zaleta tego tytułu to niezaprzeczalnie postacie. Każda jest inna, każda ciekawa na swój sposób. Jak wspomniano w recenzji nawet postacie drugoplanowe nie stanowią tylko tła, ale również mają ciekawe osobowości. Cała trójka księżniczek przypadła mi do gustu, więc chyba nie potrafię nawet w tym przypadku wybrać ulubionej postaci (co rzadko mi się zdarza).
    Kreska bardzo przypadła mi do gustu, co może w dużej mierze wynikać z tego, że po prostu lubię bishounenów i nigdy nie miałam nic przeciwko nim w anime (nawet w nadmiarze);) Postacie były po prostu ładne.
    Jeżeli chodzi o wątek Yuujirou i Tooru, to został na prawdę fajnie poprowadzony, bo dla osoby, która nie lubi shounen­‑ai tego wątku po prostu nie będzie, natomiast osoba lubiąca ten motyw na pewno się go doszuka.
    Bardzo gorąco polecam to anime.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 15.06.2011 21:24
    Komentarz do recenzji "Sola"
    Głównym powodem dla którego wzięłam się za to anime była kreska – jak dla mnie bardzo ładna. Bohaterowie dają się lubić, ja polubiłam prawie wszystkich.
    Chciałabym tylko zaznaczyć, że zgadzam się z recenzją: zakończenie może się nie spodobać i tak właśnie było w moim przypadku. Widziałam już oczywiście o wiele gorsze zakończenia, ale tutaj jakoś poczułam się nieusatysfakcjonowana chociaż z drugiej strony nie wyobrażam sobie innego końca tej opowieści. Bardzo fajna i ciekawa historia.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 5.06.2011 19:15
    Komentarz do recenzji "Ouran High School Host Club"
    Co jakiś czas przychodzi mi ochota na odświeżenie sobie Ourana. Niektóre sceny oglądałam już po kilkanaście razy (jak np. odcinek z kłótnią bliźniaków:D) Od bardzo długiego czasu to anime znajduje się na szczycie mojej listy ulubionych pozycji.
    Uwielbiam humor w tej serii. Płakałam ze śmiechu oglądając niektóre sytuacje i to nie tylko za pierwszym razem. Zawsze jak mam ochotę poprawić sobie humor to włączam właśnie OHSHC. Sytuacje z poznawaniem życia i zwyczajów „prostego ludu” przez klub są po prostu nieziemskie. Postacie są świetne, ja szczególnie polubiłam Haruhi za to, że wyróżnia się spośród bohaterek shoujo. Oprócz niej lubię Hikaru, Tamakiego na początku jakoś nie polubiłam, ale szybko mi przeszło:) Ogólnie każda postać miała coś w sobie i każda dała się lubić.
    Wątek romantyczny był dość słabo rozwinięty w anime, dlatego sięgnęłam po mangę (tam wątek ten jest odpowiednio rozwinięty i zakończony), ale jakoś mi to nie przeszkodziło w wystawieniu najwyższej oceny temu świetnemu anime.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 29.05.2011 18:41
    Komentarz do recenzji "Tales of Vesperia: The First Strike"
    Bardzo fajny film, przyjemnie się oglądało. Ciekawa historia i barwni bohaterowie. Moją ulubioną postacią jest nieco porywczy Yuri i jego psiak (nie pamiętam imienia), który zawsze nosił coś w pyszczku:)Wspominając o piesku – smutny był moment, w którym  kliknij: ukryte 
    Ogólnie film bardzo mi się podobał, szkoda tylko, że to zaledwie wstęp do całej opowieści. Przez to niektóre postaci (mam na myśli Estellise) nie dostały zbyt dużo czasu antenowego… Jeżeli twórcom chodziło o zrobienie komuś ochoty na więcej, to w moim przypadku całkowicie im się to udało.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 24.05.2011 20:06
    Komentarz do recenzji "Midori no Hibi"
    Nie spodziewałabym się, że tak dziwny pomysł jak dziewczyna zamiast dłoni może się okazać również ciekawy:D Na prawdę sympatyczne anime z ciekawymi bohaterami. Najbardziej polubiłam Seijiego, który choć stwarzał pozory szorstkiego delikwenta okazał się być osobą troszczącą się o swoich przyjaciół. Midori też jest sympatyczną postacią, podobało mi się jej przejście z nieśmiałej dziewczynki do osoby, która bez problemu potrafi wyznać swoje uczucia ukochanemu.
    Jako komedia wyszło świetnie, niektóre momenty bawią do łez. Jako romans z trójkątem romantycznym też nieźle (Ayase i jej genialne plany jak uwieść Seijiego:D). Zakończenie bardzo mi się podobało.  kliknij: ukryte 
    Podsumowując: bardzo mi się podobało! Świetna, lekka seria, w sam raz na odstresowanie;)
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 20.05.2011 16:40
    Komentarz do recenzji "Kobato."
    Bardzo mi się podobało. Jak ja nienawidzę głupiutkich, przesłodzonych postaci żeńskich w anime, ale Kobato po prostu pokochałam. Nie jest ona irytująca, tylko ciepła oraz niesamowicie urocza i to chyba głównie dla niej ciągnęłam tą serię. Wątek romantyczny moim zdaniem całkiem nieźle poprowadzony, a zakończenie bardzo ładne i wzruszające. Poza tym bardzo podobała mi się kreska (Kobato jest śliczna i taka słodka). Fujimoto też jest ciekawą postacią, bo zwykle nie znoszę takich gburowatych facetów w anime, ale jego jakoś nie potrafiłam nie lubić pomimo, że mnie czasami wkurzał:D Kobato to naprawdę świetna, lekka, słodka i jak dla mnie niezapomniana seria.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 15.05.2011 19:43
    Takie sobie
    Komentarz do recenzji "Kamikaze Kaitou Jeanne"
    Nie spodziewałam się po tym anime zbyt wiele i może właśnie dlatego nie poczułam się rozczarowana. Przyznam się jednak do przewijania kolejnych scen transformacji Maron i pieczętowania demonów (zdecydowanie za długo to wszystko trwało). Kreska taka sobie, ale widziałam gorsze, więc mnie nie odstraszyła:) Główna parka natomiast całkiem fajna (polubiłam Chiakiego). Zastanawiałam się pomiędzy oceną 5 a 6, ale jako że dotrwałam do końca wystawiłam 6. Ogólnie jest jednak mocno średnio i na pewno to anime będzie gdzieś na szarym końcu w moim rankingu.
  • Avatar
    R
    Tamago-chan 21.04.2011 23:17
    Może i dla nastolatków, ale...
    Komentarz do recenzji "D.N.Angel"
    „Mimo rozwiniętego wątku miłosnego seria ewidentnie przeznaczona jest dla widza młodszego (o czym świadczy chociażby prawie zupełny brak fanserwisu)" – tak i to jest argument! Jak nie ma fanserwisu to seria jest dla dzieciaków. Bo tylko dojrzały i bardzo wybredny widz chce oglądać majtki w każdym kadrze…
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 17.04.2011 23:24
    ...
    Komentarz do recenzji "Nyan Koi!"
    Anime nie jest złe, aczkolwiek nie wyróżnia się absolutnie niczym z pośród haremówek:/ Główny bohater przejdzie, ale Kaede (czy jak jej tam), to jak dla mnie tragiczna postać. Zwłaszcza, że ostatnio przekonałam się, że nie każda przesłodzona i głupiutka dziewoja w anime musi być irytująca. Tu jednak sympatia głównego bohatera gra mi na nerwach… Reszta postaci jest w porządku: choć też schematyczne, to jednak dają się lubić.
    Jeśli chodzi o humor, to faktycznie zdarzają się bardzo zabawne momenty, aczkolwiek żarty również są zwykle schematyczne. Podsumowując: anime nie jest złe, ale wybitne również;) Gdyby ktoś mi powiedział, że różni się od innych haremówek, to mogłabym potwierdzić, że tylko rozmowami z kotami i niczym poza tym…
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 10.04.2011 20:57
    Piękne
    Komentarz do recenzji "Full Moon o Sagashite"
    Miałam wątpliwości co do tego anime (z powodu króliczków, kotków i całej tej słodkości), jednak jestem pozytywnie zaskoczona. Wiele osób pisze, że manga jest zdecydowanie lepsza… Ja zapoznałam się z tytułem w odwrotnej kolejności i najpierw obejrzałam anime, a potem z ciekawości sięgnęłam po mangę. Nie uważam za lepszą mangi, ale anime również. Myślę, że są na porównywalnym poziomie pomimo tego, że historia została opowiedziana nieco inaczej.
    Co do samego anime: przede wszystkim muzyka*_* Ponadczasowa. Każdej piosenki słuchałam z wielką przyjemnością, a zwłaszcza Myself i Eternal Snow.
    Dla mnie najpiękniejszymi scenami były te  kliknij: ukryte  Kocham Takuto:D A co do fabuły: cieszę się, że w jakiś sposób mnie zaskoczyła  kliknij: ukryte . Tak czy inaczej polecam każdemu kto chce obejrzeć coś pozytywnego z fajnym wątkiem romantycznym:)