Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Tamago-chan

  • Avatar
    A
    Tamago-chan 22.01.2012 00:22
    Romans przejdzie, ale reszta...
    Komentarz do recenzji "Kapłanki przeklętych dni"
    Niestety nieszczególnie mi się podobało. Nie polubiłam żadnej z postaci, a to już sprawiało, że ciężko mi się oglądało. Najbardziej odrzuciła mnie postać Himeko, która wykazuje te cechy żeńskich postaci, których w anime nienawidzę. Słodka i dobra do bólu, a przy tym taka irytująca. Chikane początkowo jeszcze tolerowałam, ale szybko mi przeszło, chociaż muszę przyznać, że podobały mi się niektóre z jej decyzji, działań. Czarne charaktery są niestety jednymi z najbardziej żałosnych jakie kiedykolwiek widziałam. I jeszcze to o czym pisał jeden z recenzentów, czyli tani fanserwis w dramatycznych momentach. Porażka. Przez to najbardziej dramatyczna scena może wywołać śmiech, albo zwyczajnie odrzucić. Największym plusem tego anime jest dla mnie natomiast nieco inny niż zwykle trójkąt romantyczny. Możliwe, że i w tym przypadku nie jest to tytuł oryginalny, ale dla mnie akurat był pierwszym tego typu.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 18.01.2012 22:08
    Komentarz do recenzji "Kimi to Boku"
    Niezwykle sympatyczne okruchy życia z ciekawymi i świetnie uzupełniającymi się postaciami. Nie spodziewałam się, że tak bardzo spodoba mi się humor zawarty w serii, a śmiałam się wielokrotnie. Sami bohaterowie są cudni, a ich osobowości na tyle zróżnicowane, że razem tworzą grupkę przyjaciół, której nie mam nic do zarzucenia. Jestem mile zaskoczona tym anime zwłaszcza, że niewiele po nim oczekiwałam, a dostałam świetne i zabawne okruchy życia z wątkiem romantycznym, czyli wszystko to co lubię.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 16.12.2011 12:29
    Bardzo dobry film
    Komentarz do recenzji "O dziewczynie skaczącej przez czas"
    Ciekawa, choć dosyć prosta fabuła i postacie od początku wzbudzające sympatię, które wykazują w miarę realistyczne zachowania to już wielkie plusy. Dochodzi do tego jeszcze ładna oprawa graficzna. Choć mi osobiście rysunek postaci nie do końca przypadł do gustu, muszę przyznać, że krajobrazy czy wnętrza pomieszczeń są prześliczne. Wystawiłam 9/10 tylko dlatego, że  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 15.12.2011 17:24
    Słabiutko
    Komentarz do recenzji "Kono Minikuku mo Utsukushii Sekai"
    Niestety czas poświęcony na ten tytuł uważam za stracony. Pomimo tego, że postacie są ładnie narysowane ich osobowości już pozostawiają wiele do życzenia. Żaden z bohaterów nie wzbudził we mnie sympatii, a raczej niechęć, dlatego tym ciężej było mi wytrwać do końca serii. W 12­‑odcinkowym anime akcja powinna być przynajmniej ciekawsza, bardziej konkretna. Tutaj natomiast bywały momenty, w których niemiłosiernie się ona wlekła. Po przeczytaniu recenzji nastawiałam się chociaż na dobrą komedię. Niestety i tutaj czekało mnie rozczarowanie, bo rzadko zdarzyło mi się chociażby uśmiechnąć, a i to był raczej uśmiech z politowania.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 14.12.2011 20:53
    A jednak
    Komentarz do recenzji "Tiger & Bunny"
    A jednak udało się jeszcze wymyślić coś w miarę oryginalnego w temacie superbohaterów. Walka ze złem, a na dodatek walka o sponsorów to nie lada wyzwanie, dlatego może nie sam ten wątek, a raczej powiew świeżości sprawił, że podobało mi się. Poza tym niezłe postacie (ja osobiście polubiłam Kotetsu) i ładna kreska. Całkiem udana seria, przy której można miło spędzić czas.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 8.12.2011 17:29
    Pół na pół
    Komentarz do recenzji "Ultra Maniac"
    Ta seria w większej połowie niesamowicie mnie wynudziła. Oczywiście nie liczyłam na jakieś fabularne fajerwerki, ale początkowe przygody bohaterek wywoływały u mnie niekontrolowany atak ziewania. Zaczęłam już myśleć, że cała akcja będzie się tak toczyć bez celu, ale pojawił się wątek poszukiwania kamieni. Sama w sumie nie wiem po co one komu, bo przecież ostatecznie  kliknij: ukryte  No nic, przynajmniej coś się działo i akcja zaczęła zmierzać w jakimś celu. Drugą rzeczą, która sprawiła, że nie wystawiłam temu tytułowi niższej oceny był wątek romantyczny między  kliknij: ukryte Tworzyli uroczą parkę, chociaż nawet ten wątek można było trochę bardziej rozwinąć. Postacie w większości są sympatyczne, ale część z nich, jak chociażby główne bohaterki wykazywały cechy lub zachowania, które mnie irytowały. Za każdym razem przewijałam też oczywiście nieodłączny element takich serii, czyli transformację w niemalże każdym odcinku. Humor był czasem lepszy, czasem gorszy. Mnie osobiście rozśmieszyły tylko nieliczne sceny oraz w całości odcinek z zamianą zwierzaków w ludzi. Ta akcja akurat rozwaliła mnie na łopatki.
    Ogólnie seria zła nie jest i wystawiłabym jej lepszą ocenę, gdyby nie pierwsza połowa, której wolałabym, żeby nie było wcale.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 4.12.2011 22:54
    Dobre, ale zbyt krótkie
    Komentarz do recenzji "Hatenkou Yuugi"
    Bardzo przyjemnie się oglądało. Seria wyróżnia się czymś spośród innych shoujo i to jest jej wielki plus. Podobały mi się przygody bohaterów, a zwłaszcza zakończenia niektórych z nich. Może jakoś specjalnie nie polubiłam głównej bohaterki, jednak jest ona z pewnością ciekawą postacią i co najważniejsze ma charakterek. Najbardziej polubiłam Alzeida, podobał mi się zwłaszcza jego wygląd, który w połączeniu z osobowością daje idealne zestawienie. Boli mnie tylko tak mała ilość odcinków, bo zapowiadała się naprawdę ciekawa historia. Pozostawiono mnie z uczuciem niedosytu i znowu muszę powiększyć moją listę mang do przeczytania…
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 30.11.2011 16:07
    Czas na mangę...
    Komentarz do recenzji "Hiyokoi"
    Niby taka prosta historyjka, a jednak ma w sobie coś fajnego. Aż naszła mnie ochota na poznanie dalszych losów Hiyori i Yuushina, więc chyba czas sięgnąć po pierwowzór. Chociażby ze względu na tę dwójkę sympatycznych postaci, która tworzy naprawdę fajną parkę.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 29.11.2011 21:22
    Nie mój klimat
    Komentarz do recenzji "Ergo Proxy"
    Klimat tego anime chyba nie do końca trafił w mój gust. Jest trochę zbyt ciężki i przygnębiający, toteż chwilami miałam już powoli dosyć. Postacie są dość ciekawe, aczkolwiek ciężko mi było którąś szczególnie polubić. No może poza Pino, która jest przeuroczym i takim słodkim dzieciakiem. Wielki plus należy się jednak za opening. Bez wahania mogę go umieścić w pierwszej trójce najlepszych jakie dotąd widziałam. Jest świetnie zarówno graficznie jak i muzycznie, a najważniejsze, że obydwa te elementy idealnie ze sobą współgrają. Cudo!
    Przedstawiona historia jest ciekawa i wciągająca, a większość wątków (zwłaszcza tych najważniejszych) odpowiednio rozwinięto. Choć spodziewałam się jakiegoś lepszego wytłumaczenia istnienia Proxy, nie jest źle i można powiedzieć, że to mnie satysfakcjonuje. Choć w ostatecznym rozrachunku seria mi się podobała i ciężko mi wymienić jej konkretne wady, miałam ogromną chęć wreszcie ją skończyć, gdy byłam mniej więcej w połowie i nie było to spowodowane chęcią poznania zakończenia. Na pewno nie porwałabym się na ponowny seans.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 28.11.2011 18:11
    Komentarz do recenzji "Sora o Miageru Shoujo no Hitomi ni Utsuru Sekai"
    Całkiem przyjemnie się oglądało. Ładna kreska i ciekawa historia. Poza tym polubiłam postać Munto, bo po prostu reprezentuje typ męskiej postaci jaki lubię. Co mogę powiedzieć o Yumemi? Jest ładnie narysowana, poza tym nie wyróżnia się niczym specjalnym. Nie polubiłam jej, ale też nie znienawidziłam. Ogólnie jest to naprawdę niezłe anime, chociaż muszę się zgodzić ze stwierdzeniem o zmarnowanym potencjale, bo można było z tak ciekawej historii wyciągnąć o wiele więcej.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 22.11.2011 17:07
    Moja subiektywna opinia
    Komentarz do recenzji "Azumanga Daiou"
    Rzadko zdarza mi się oglądać anime, które jest praktycznie pozbawione fabuły i muszę stwierdzić, że chyba nie lubię tego typu serii. Chociaż jakimś cudem udało mi się dotrwać do końca, było to dość trudne. Jeżeli chodzi o postacie… dają się lubić, ale bez przesady. Większa część głównych bohaterek jest nieco irytująca i zbyt dziecinna. Jako komedia seria może nie wypada źle. Bywały momenty, w których zdarzyło mi się zaśmiać, jednak nie jest to do końca rodzaj humoru jaki lubię. Niestety nie potrafię znaleźć w tym tytule czegokolwiek co by mi się naprawdę spodobało. Myślę, że jednak sama komedia szkolna bez domieszek innych gatunków nie jest dla mnie.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 20.11.2011 19:38
    Bardzo dobre
    Komentarz do recenzji "No.6"
    Jedno z tych anime, które od samego początku byłam gotowa wysoko ocenić, chociażby nie wiem jak bardzo spadł później jego poziom. Tutaj natomiast poziom jest dość równy i do samego końca ogląda się świetnie. Happy endy nie zawsze mnie satysfakcjonują, ale w tym przypadku nie byłam rozczarowana. Wzruszyłam się, gdy runął ten mur. Cała historia jest bardzo ciekawa i nie mam jej praktycznie nic do zarzucenia. Głównym atutem serii są chyba jednak postacie. Shion jest typem postaci za jakim nie przepadam, ale miał swoje lepsze chwile i ogólnie był dobrze wykreowanym bohaterem. Moim faworytem jest jednak Nezumi, którego polubiłam od pierwszego momentu. Ma świetną osobowość – z pozoru zimny samotnik, który nie potrzebuje nikogo, jednak w trakcie serii widać jak się zmienia. Kreska jest bardzo ładna, muzyki natomiast nie pamiętam wcale już dzień po zakończeniu oglądania. Ode mnie No.6 dostaje 8/10, chociaż początkowo chciałam ocenić ten tytuł wyżej. Było jednak trochę za krótko jak na tak ciekawą historię, poza tym nie sądzę by ten tytuł utkwił w mojej pamięci na długo.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 7.11.2011 17:35
    Wampiry i romans
    Komentarz do recenzji "Karin"
    Uwielbiam połączenie tych dwóch rzeczy. Na pewno serii tej daleko do ideału, ale bardzo miło spędziłam przy niej czas i z przyjemnością sięgałam po kolejne odcinki. Dla mnie to anime miało jeden wielki plus, czyli wątek romantyczny. Główna parka jest urocza i pasuje do siebie, a patrząc na nich kibicuje im się z całych sił. Poza tym świetna była scena, w której przyjaciółka Karin całuje swojego wybranka.
    Postacie są w większości udane. Sama Karin może i trochę irytuje, ale mimo wszystko nie mogłam jej nie polubić. Usui jest typem postaci jakie lubię, natomiast nienawidzę Winnera… Wkurzający gość, z jeszcze bardziej wkurzającym akcentem. Tragedia. Jako komedia wyszło nieźle. Ojciec Karin wymiata w tej dziedzinie. Kreska jest średnia, może nie odstrasza, ale trudno się nią zachwycać. W sumie to można powiedzieć, że jest w jakiś tam sposób oryginalna. Kwieciste krwotoki z nosa są porażką, ale nic to. Było jeszcze kilka rzeczy, które nie do końca mi się podobały, ale dla mnie najważniejszy jest dobry romans, a tutaj czuję się zadowolona w tej kwestii:)
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 27.10.2011 14:35
    Oryginalne i poruszające
    Komentarz do recenzji "Rainbow: Nisha Rokubou no Shichinin"
    Bardzo dobra opowieść o przyjaźni ludzi, którzy zawsze mieli w życiu pod górkę. Chwilami smutna i przejmująca, ale jednak wzruszająca i pełna nadziei. Przyznaję, że seria szczególnie podobała mi się, gdy chłopcy jeszcze siedzieli w poprawczaku. Potem jednak też było bardzo dobrze, ale klimat już inny. Zabawne jest to, że czytając komentarze natrafiłam na stwierdzenia, że chłopcy za dużo płaczą. Nie wiem kto by nie płakał, gdyby został postawiony w ich sytuacji… Mając wszystko i wszystkich przeciwko sobie. Ale łatwo się to pisze siedząc przed komputerem i popijając herbatkę.
    Dla mnie ogromnym plusem jest muzyka. Poza genialnym openingiem świetnie pasującym do klimatu tego anime usłyszałam wiele przyjemnych dla ucha utworów w tle, pasujących do danej akcji. Bardzo ładnie. Podobają mi się również momenty, w których obraz zatrzymuje się i narrator bardzo spokojnym kobiecym głosem opowiada o uczuciach bohaterów.
    Bez wahania dałam temu anime 9/10, bo wielokrotnie się wzruszyłam w trakcie oglądania i zżyłam z bohaterami. I chociaż może nie wszystko się twórcom do końca udało, dla mnie jest to kawał dobrego anime, które można polecić każdemu z czystym sumieniem.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 20.10.2011 16:22
    Pierwsze wrażenie
    Komentarz do recenzji "Tales of the Abyss"
    Wszystko byłoby super, gdyby nie główny bohater. Wiem, że celowo był ukazany początkowo jako rozpieszczony bachor, ale trwało to aż 8 odcinków, przez co właśnie moje pierwsze odczucia co do tej postaci nie zmieniły się nawet po jego przemianie. Oczywiście te negatywne odczucia, bo do samego końca, czego by nie zrobił nie potrafiłam się do niego przekonać. Ciężko mi było się pogodzić z tym, że główny bohater jest tak beznadziejny… Miałam chociaż nadzieję, że  kliknij: ukryte  Bardziej przypadł mi do gustu Asch, zwłaszcza, że przez pewien czas zastanawiałam się czy jest w końcu postacią pozytywną czy negatywną. Resztę postaci polubiłam mniej lub bardziej, ale nie zrobiły na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Przedstawiona historia jest dość ciekawa, chociażby cały wątek dotyczący utraty pamięci przez Luka i replik. Chwilami jest nudno, albo bez sensu, ale i tak ogląda się nieźle. Podoba mi się kreska, większość postaci jest bardzo ładnie narysowana. Poza tym prawie ani razu nie przewinęłam openingu – piosenka jest naprawdę fajna i przyjemnie się go ogląda. Tales of the Abyss wystawiłam ocenę 7/10, chociaż miałam ocenić ten tytuł niżej ze względu na jego widoczne wady. Nie zrobiłam tego jednak, bo mimo wszystko dobrze się bawiłam oglądając i wczułam w przedstawioną przygodę.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 13.10.2011 10:25
    Mogło być lepiej...
    Komentarz do recenzji "Shinkyoku Soukai Polyphonica Crimson S"
    Właściwie to po obejrzeniu tego anime stwierdziłam, że niepotrzebne mi to było, gdyż wcześniej zaznajomiłam się z Shinkyoku Soukai Polyphonica. Moim zdaniem obejrzenie tylko jednej z tych serii w zupełności wystarczy. W tej serii trochę rozczarowała mnie grafika, która gdzieś tam na kadrach wydawała się o niebo lepsza niż w poprzedniczce, jednak ostatecznie nie powala, a wręcz jest przeciętna. Tutaj chciałabym się na chwilkę odnieść do recenzji, bo mi piersi bohaterek też skojarzyły się z przytwierdzonymi do nich kulami armatnimi:D
    Muzycznie jest dość dobrze, choć jeśli chodzi o melodie grane przez bohaterów, te Phorona (który jest głównym bohaterem) są najsłabsze. W poprzedniej serii były jakieś takie bardziej energiczne, a tutaj są bez charakteru jak sam bohater. Melodie grane przez inne postacie wypadają moim zdaniem o wiele lepiej. Jest jeszcze ending, którego słuchanie sprawiało mi niesamowitą przyjemność – urocza piosenka.
    Postacie może nie są bardzo zmienione, ale zauważyłam np. że Phoron irytuje mnie o wiele bardziej. Nienawidzę tego typu postaci, a tutaj już na samym początku był przedstawiony jako przesiąknięta dobrocią ciapa, która niczego sama nie potrafi zrobić i wszyscy muszą mu pomagać w podjęciu jakichkolwiek decyzji. Tym bardziej drażni, że jest głównym bohaterem, na którym to wszyscy polegają. Corti jest nawet urocza, a reszta ekipy da się lubić. Co do fabuły… nie była najmocniejszą stroną Shinkyoku Soukai Polyphonika i nie jest też jej nowszej wersji. Ale kto by się tam przejmował fabułą…
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 9.10.2011 18:40
    Polyphonica
    Komentarz do recenzji "Shinkyoku Soukai Polyphonica"
    Oglądało mi się nie najgorzej, ale tytuł ten na pewno do najlepszych nie należy. Najgorzej chyba wypada tutaj kreska, ogólnie jest dość słabo graficznie. Bohaterowie w sumie dają się lubić, choć np. Phoron posiada typ osobowości, który działa mi na nerwy. Corti zresztą też, ale jest też w pewien sposób urocza. Niezwykle polubiłam też Prine, choć dopiero, gdy poznałam jej wzruszającą historię. Muzyka jest dość dobra, ale nie powala. Nie utkwił mi na dobre w pamięci chyba żaden kawałek, no może poza jedną z melodii graną przez Phorona. Sama nie wiem, po prostu miała w sobie coś co sprawiało, że dobrze się jej słuchało. Pomysł na fabułę zły nie był, z realizacją wyszło trochę gorzej, zwłaszcza, że chciałoby się dowiedzieć czegoś więcej o bohaterach i ich historii. Samo to, że zamierzam sięgnąć po Shinkyoku Soukai Polyphonica Crimson S oznacza jednak, że seria podobała mi się.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 1.10.2011 16:11
    Bisze *o*
    Komentarz do recenzji "Uta no Prince-sama: Maji Love 1000%"
    Przyznam, że po obejrzeniu pierwszego odcinka miałam ochotę rzucić tym anime, albo chociaż odstawić na później. Jakoś się jednak przełamałam i w sumie dalej było już lepiej. Głównym powodem, który sprawił, że początek mnie tak zniechęcił była główna bohaterka – typ bohaterki, która jest nudna, wkurzająca i przesiąknięta dobrocią… Fuuuj! Nie polubiłam jej ani trochę przez te 13 odcinków. Poza tym jestem fanką odwróconych haremów, ale jak każdy harem i ten odwrócony jest strasznie schematyczny. No nic to. Faceci lgnęli do naszej bohaterki jak muchy do… bez żadnych wyraźnych powodów. No i jest jeszcze ten kretyński wątek nie posiadania przez Nanami umiejętności czytania nut. To o co pytali na tym egzaminie wstępnym i czemu ona się tego nie nauczyła idąc do szkoły muzycznej, skoro później zajęło jej to 1 dzień?
    Żeby nie było, anime to miało też swoje plusy. Aż 6 plusów! Moim ulubionym jest Ittoki. Lubię takie ciepłe i sympatyczne postacie. Najmniej przypadł mi do gustu Ren, natomiast wszyscy bisze wyglądali dobrze. Nic nie poradzę, ale anime, w którym są bisze na wstępie ma u mnie większą ocenę niż na to zasługuje:D Pozostała jeszcze muzyka: bardzo przyjemna dla ucha. Aż przypomniały mi się czasy, kiedy namiętnie słuchałam j­‑popu. Na prawdę fajny opening i ending, choć rozwalał mnie taniec chłopaków w endingu. Ogólnie cieszę się, że anime nie zostało poświęcone rozważaniom głównej bohaterki, którego przystojniaka wybrać i po prostu romansowi, bo dobrze wiem jak by się to skończyło. A tak nie jest źle, mamy debiut i koniec. Kontynuacja jest moim zdaniem zbędna, ale zapewne i tak ją dostaniemy, tyle że z kiczowatym romansem jako głównym wątkiem. Ja jestem wielką fanką romansów, ale nie takich, w których wszystko jest oczywiste od samego początku i schematyczne – dziewoja zawsze wybiera najbardziej gburowatego faceta.
    Ostatecznie dałam 7/10, bo jestem fanką gatunku. W przeciwnym wypadku oceniłabym znacznie niżej, albo rzuciła tym po pierwszym odcinku.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 30.09.2011 17:02
    Aż cieplej na serduchu
    Komentarz do recenzji "Usagi Drop"
    Bardzo sympatyczna i urocza seria. Miło jest obejrzeć dla odmiany coś tak niesamowicie pozytywnego. Rin jest przesłodkim dzieckiem, a Daikichi w roli jej opiekuna też wypada całkiem nieźle. Zdaję sobie sprawę, że pewne szczegóły, jak i sama Rin może są nieco wyidealizowane, ale wcale mi to nie przeszkadzało. Szlag by mnie trafił, gdybym miała oglądać serię o rozwydrzonym lub wiecznie beczącym bachorze. Tutaj mamy natomiast słodką i mądrą dziewczynkę, a swego rodzaju kontrast dla niej stanowi łobuziak Kouki.
    Swoją drogą, nie znam mangowego pierwowzoru, ale ogromnie zaskoczyło mnie, gdy przeczytałam tutaj o tym, że można aż tak popsuć tak cieplutką serię. Wiem już przynajmniej, że na pewno nie zapoznam się z mangą i mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy ekranizacja dalszej jej części. Zakończenie anime było fajne, bo jak inaczej skończyć opowieść o codziennym życiu i wychowaniu dziecka? Wydaje mi się, że po prostu nie da się tego jednoznacznie zamknąć i dlatego otwarte zakończenie jest tu jak najbardziej na miejscu.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 27.09.2011 17:03
    Przeciętne, ale na pewno nie złe
    Komentarz do recenzji "E's Otherwise"
    Nie jest to tytuł, który na długo utkwi w mojej pamięci, ale obejrzałam do końca co znaczy, że seria nie może być bardzo zła. Właściwie to jest całkiem nieźle. Szczególnie przypadł mi do gustu rysunek postaci, są po prostu ładne. Co do samych postaci… niby są ciekawe, ale na przykład główny bohater w ogóle nie przypadł mi do gustu. Jest jakiś taki nijaki. Asuka jest kolejną nieco irytującą dziewoją, do której po prostu ciężko mi było poczuć sympatię. Moim ulubieńcem natomiast jest Yuki, ale to dlatego, że uwielbiam takich zadziornych rudzielców w anime:) Zakończenie może nie do końca satysfakcjonuje, ale w sumie większego niedosytu u mnie nie pozostawiło. Daję więc 7/10, bo chociaż ma sporo wad, nie uważam czasu poświęconego na E's Otherwise za zmarnowany.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 16.09.2011 15:39
    Mocno wciągające
    Komentarz do recenzji "Scrapped Princess"
    Bardzo przyjemna seria, oglądało mi się świetnie od początku do końca. Ładna kreska i fajna historia. Mój zachwyt wzbudzili jednak głównie bohaterowie. Pacifica akurat chwilami mnie irytowała, ale jej rodzeństwo jest genialne. Bardzo podobały mi się wzajemne relacje tej trójki – moje ulubione rodzeństwo w anime. Moim faworytem jest jednak Shannon, którego po prostu uwielbiam. Wśród postaci drugoplanowych raczej nie znalazłam kogoś kogo bym szczególnie polubiła, no może poza Zephiris. Za to szczególnie nie przypadł mi do gustu Fulle i cały wątek związany z nim, jak i jego zakończenie. Ale zawsze drażnił mnie wątek z kliknij: ukryte , więc może dlatego nie mogłam tego przetrawić. Poza tym jest na prawdę super.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 6.09.2011 17:27
    Pandora Hearts
    Komentarz do recenzji "Pandora Hearts"
    Świetne przygodowe anime, do którego nie miałabym żadnych zastrzeżeń, gdyby nie te wszystkie niewyjaśnione wątki. Pozostał ogromny niedosyt. Gdyby nie to, gotowa bym była wystawić temu tytułowi 10/10 za świetnych bohaterów, ciekawą fabułę i cudowną muzykę. Niestety przez ten niedosyt mogę dać tylko 8/10 i ubolewać nad niewykorzystanym do końca potencjałem…
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 31.08.2011 10:52
    10/10
    Komentarz do recenzji "Kemono no Souja Erin"
    To jeden z tych tytułów, w których dostrzegam pewne wady, a mimo to nie potrafiłam się zdobyć na ocenienie go niżej. Za piękną i wielokrotnie wzruszającą historię oraz ciekawych bohaterów. Jak napisano w recenzji, nie sposób się było w trakcie trwania serii nie zaprzyjaźnić z Erin. Ja bardzo ją polubiłam, zwłaszcza, że poznałam ją na różnych etapach jej życia. Naprawdę pochłonęła mnie jej historia bez reszty. Poza nią jest wiele ciekawych postaci, które odgrywają mniejsze lub większe role. Fabularnie też jest super, wątek relacji człowieka z dziką bestią wypadł niezwykle realistycznie, a nie został przeidealizowany, jak to bywa w filmach dla dzieci.  kliknij: ukryte 
    Bardzo podobał mi się pierwszy opening. Druga wersja tej piosenki początkowo mnie odrzuciła (pewnie z powodu przyzwyczajenia do tej pierwszej), ale stopniowo przestawała mi przeszkadzać i w końcu nawet wpadła w ucho. Jakoś nie chce mi się pisać o drobnych wadach, które posiada ta seria, bo w porównaniu z całokształtem stają się one mało istotne.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 21.08.2011 19:21
    Piękne pod każdym względem
    Komentarz do recenzji "Seirei no Moribito"
    Seirei no Moribito jest świetną serią, która gdy już wciągnie widza to na dobre. Mnie w tym anime urzekła przede wszystkim więź jaka utworzyła się pomiędzy Balsą a Chagumem. Balsa stała się jedną z moich ulubionych żeńskich postaci – na prawdę twarda babka posiadająca jednak ludzką stronę. Uwielbiam silne, niezależne i inteligentne bohaterki jak ona, a nie jest ich zbyt dużo (przynajmniej nie są mi one znane). Chagum również został bardzo dobrze wykreowany, jego zachowania i reakcje były bardzo realistyczne i pasujące do danej sytuacji oraz do wieku chłopca.
    Grafika jest przepiękna. Nieczęsto zwracam na to uwagę, ale tutaj byłam zachwycona niektórymi krajobrazami i szczegółami. Muzyka pasuje idealnie, gdyż jest odpowiednio wyważona i stanowi tło dla wydarzeń, a nie skupia na sobie całą uwagę. Sama historia jest ciekawa, wciągająca i poruszająca. Nie potrafię przyczepić się absolutnie do niczego i dlatego 10/10.
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 12.08.2011 14:03
    Piękna historia
    Komentarz do recenzji "Stranger - Mukou Hadan"
    Film zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Ciekawa historia i ładna grafika. Poza tym świetni bohaterowie i walki – na mnie szczególne wrażenie zrobiła oczywiście ostatnia walka. Po prostu nie mogłam dać mniej niż 10/10