x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Liczyłam na więcej...
A gdzie następny odcinek?
Coś w sobie ma
Żadnych plusów niestety
Swoją drogą nienawidzę ecchi, ale oglądałam już kilka, które oceniałam pozytywnie, albo chociaż nie sprawiały, że szlag mnie trafiał. Tutaj niestety tak nie było, bo niestety nie lubię, gdy fanserwis i tego typu rzeczy są główną siłą napędową anime. Zabawne, bo nawet gdy trafiała się jakaś pseudo‑wzruszająca chwila, ja widziałam tylko piersi głównej bohaterki (a wcale na nie nie patrzyłam). Ściąganie majtek wszystkim wkoło też mnie nie bawi. Niektóre sceny sprawiały, że zasłaniałam monitor, bo wstydziłam się, że jeszcze ktoś zobaczy i powie, że oglądam animowane pornosy. Podsumowując… Jeden z gorszych tytułów jakie dane mi było oglądać. Trzeba uważać za co się bierze, bo w tych czasach na kadrach czy zwiastunach wszystko wygląda ładnie. Jednakże nie wszystko złoto co się świeci i ja się o tym niestety przekonałam.
Prawie jak tortury...
Duża dawka humoru
Nie jestem fanką sportu, więc...
Czy ja wiem...
Re: Anime ciepłe jak kocyk i przytulne jak ulubiony miś
Ciekawe i wzruszające
Długo musiałam czekać
Klapa
Rozczarowanie
Niewymagające, ale bardzo sympatyczne
Nie moja bajka
Kupa śmiechu
Dobre, ale po mangę nie sięgnę
Mimo wszystko dość sympatyczne
Źle nie jest
Liczyłam na coś więcej...
Podobał mi się opening i ending – dobrze dobrane piosenki. Postacie są sympatyczne, chociaż co do większości z nich odnoszę wrażenie, że już je gdzieś widziałam. Ich charaktery są naprawdę zbliżone do tych z JR. To trochę irytujące. Choć wszystkie romanse prezentują się nieźle i nawet nie czepiam się nielogicznych lub po prostu głupich zachowań bohaterów, to jednak miałam wrażenie, że oglądam zwykłe i poza tym bardzo schematyczne shoujo, tyle że główna bohaterka wygląda jak facet.
Piękny wyciskacz łez
Seria posiada też dość ładną kreskę i bardzo przyjemny opening. Świeżo po obejrzeniu miałam wystawić 10, teraz jednak, gdy emocje już opadły wystawiam od siebie w pełni zasłużone 9/10.
Na szczęście to tylko 12 odcinków
Lamune nie uważam za kompletną stratę czasu, ale nie wyróżnia się absolutnie niczym. Liczyłam na coś więcej i się rozczarowałam. Teraz mam natomiast ochotę na normalny romans, bez przesadnie przesłodzonych dziewuszek, bo po tym anime znowu przypomniałam sobie za co tego typu tytułów nie lubię.