x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: ...
Powiem szczerze: nie wiem, jak reszta redakcji, ale ja nie mam potrzeby serca, żeby za darmo i całkiem bez motywów kłamać. Co więcej: nie robiłbym tego nawet za pieniądze. Jeśli więc uważam, że jakieś anime jest do kitu, to o tym całkowicie szczerze powiem. Nie zacznę więc wciskać ludziom bzdur tylko dlatego, żeby zrobić Ci przyjemność.
Powtórzę siebie. Pamiętam, jak w Kawaii niektórzy redaktorzy recenzowali niektóre serie. Podchodzili do nich właśnie z tym założeniem, potrafili znaleźć we wszystkim zalety więc wychwalali pod niebiosa biusty bohaterek i ich kształty, niewiele tylko brakowało, żeby zaczęli wyliczać, na widok których oddali się grzechowi Onana… Aż wstyd człowiekowi było czytać takie teksty.
Co więcej te recenzje miały wyjątkowo niską wartość. Z opisu Magic Knight Rayerth nic bym nie zrozumiał, gdybym wcześniej nie oglądał serii, to samo tyczyło się Saber Marionette. Megami Paradise, zgodnie z recenzją OAV niemalże wybitne okazało się kiepską ekranizacją słabego hRPG… Wyliczać można by bez końca…
Dlatego też takiemu podejściu mówimy stanowcze „Nie”!
PS. Nie uważam, żeby Kawaii było złą gazetą. Przeciwnie, w jego zespole znajdowało się wielu świetnych autorów jak np. Ina The Blue czy Krasnoludka. Niestety jeden czy dwóch nie było świetnymi autorami.
Re: ...
Re: słaba recenzja
Co więcej te teksty miały wyjątkowo niską wartość. Z opisu Magic Knight Rayerth nic bym nie zrozumiał, gdybym wcześniej nie oglądał serii, to samo tyczyło się Saber Marionette. Megami Paradise, zgodnie z recenzją OAV niemalże wybitne okazało się kiepską ekranizacją słabego hRPG… Wyliczać można by bez końca.
Dlatego też stoję na stanowisku, że recenzjom pisanym przez fanbojów należy powiedzieć stanowcze NIE!
Źle. Nawet bardzo źle...
Re: Lekka przesada
Bo to są postacie na screenach, w dodatku małych, ciemnych i niewyraźnych, wreszcie wybieranych tak, żeby były ładne. Niestety na ich podstawie trudno powiedzieć coś więcej o samym anime. Tym bardziej, że screeny się nie ruszają, więc nie widać na nich, jak słaba jest animacja.
Re: O Anime
Re: to było 6 lat temu
Pisząc recenzje zawsze zakładam, że mój czytelnik będzie osobą żyjącą w tym samym momencie, w którym mój tekst zostanie opublikowany i szukającą rozrywki godnej czasów, w której żyje, a nie pracownikiem muzeum, albo podróżnikiem w czasie, władnym cofnąć się o sześć lat.
Nawiasem mówiąc, nawet, gdyby mój czytelnik był władny o te 6 lat się cofnąć w czasie, to w wypadku Rave by mu to nie pomogło. Rave ma grafikę na poziomie roku 1997‑8, a nie 2001.
Re: Zdania są podzielone
Re: Zdania są podzielone
1) Normalne, umiarkowane i podchodzące ze zdrowym obiektywizmem.
2) Hurraoptymistycznie super entuzjastyczne, bezmyślne reakcje fanów.
Re: Ech... nie zgadzam się! Świetny film.
Kim jest Gass (oprócz tego, że obcym i dzierży potężną moc i jest w stanie wysyłać ludzi na ziemie) i dlaczego pomaga Munto? Kim jest dziewczynka, która wiecznie za nim łazi? Kim jest Ryuely (niewidoma wróżka), jaka jest jej rola w całym tym świecie (to się nieco wyjaśnia w drugiej części). Kim jest ten chłopiec, który się za nią pęta? Kim jest wojowniczka stojąca po stronie przeciwnika? Brakowało też danych o samym Gntarlu i reszcie rady. Niestety, spotykałem settingi fantasy, gdzie rozwiązano to lepiej.
To bardzo przeszkadzało mi w oglądaniu.
Nie przeczę, że film jest niezły, od strony technicznej nawet bardzo dobry. Tak naprawdę brakowało w nim 5‑10 minut i kilku słów więcej, żeby fabularnie dorównał stronie technicznej.
Jeśli wyjdzie trzecia część (na co też mam nadzieje), która porozwiązuje wszystkie zagadki, to chętnie napisałbym recenzje od nowa, tym razem dając 9 może nawet 10 za fabułę.
Re: Ech... nie zgadzam się! Świetny film.
Tak, wiem o tym.
W serii dostajemy wykład o tym, jak działa świat, w którym toczy się akcja, jego regułach oraz personaliach postaci. Niemniej jednak to jest wiedza „gotowa” którą twórcy podali nam w skompresowany sposób. Nijak nie wynika ona z zachowania postaci. Sprawia to, że produkcja jest sucha jak film dokumentalny o wojnie w Afganistanie, co raczej nie jest zaletą w wypadku produkcji rozrywkowej.
Warto zauważyć też jeszcze jedno: między obejrzeniem pierwszego i drugiego Munto miałem trwającą kilka miesięcy przerwę. Jedynka sporo zyskuje po obejrzeniu dwójki.
Re: Berserk
Re: nonono...
Nie dla dzieci:
Była też znacznie mocniejsza od poprzedniczki. W prawdzie zdarzają się tytuły brutalniejsze od Black Lagoon, ale prawie na pewno nie pozwoliłbym oglądać swoim dziecią Black Lagoon. Postacie tak naprawdę dawało się lubić tylko z jednego powodu: większość ich antagonistów była jeszcze bardziej (lub tak samo) chora, jak oni.
Właściwie chyba całą obsadę powinno się zamknąć w kryminale albo psychiatryku na długie lata.
Trudno ocenić:
Nie mniej jednak oglądało się to bardzo przyjemnie. Ocena na 8.
Re: Dziwne
Prawdę mówiąc zostały one na serwisie dodane dość późno, jako pomoc, dodatkwe źródło informacji. Główny przekaz z założenia miał być zawarty w tekście. To nie jest atak, ale wygląda na to, że jednak większość osób bardziej zwraca uwagę na te kilka gwiazdek i cyferek, niż recenzje. Jest to dość gruby błąd, gdyż precyzyjne ustanowienie tego, jaki powinien być werdykt jest – niestety – niemożliwe.
Przyczyną tego jest choćby tak prozaiczny fakt, jak multum źródeł, z których czerpane jest anime. Dwie osoby – nawet podzielające te same gusta i przekonania – będą miały totalnie inne wrażenia o grafice, jeśli jedna z nich np. obejrzy serie na zagranicznym kanale telewizyjnym, a druga ściągnie P2P w jakimś archaicznym formacie.
Re: Dziwne
Re: bez przesady
Re: luki...
To anime ma raptem 23 minuty. Bardzo trudno jest napisać dłuższą niż kilkanaście zdań recenzje tego typu produkcji bez streszczania całości albo popadania w wodolejstwo, co byłoby poważną wadą. Krótkie formy mają to do siebie, że nie da się nad nimi za długo rozwodzić.
Re: Moja wypowiedź.
Nie całkiem rozumiem to zdanie. Prawdopodobnie znaczy ono tyle, że autor uważa iż bohaterowie Gilgamesha mają podobną głębie psychologiczną, jak herosi Harrego Pottera.
W 100% się z tą opinią zgadzam.
Re: Onegai Twins
Dobre anime
W prawdzie nie dane mi było skończyć oglądać tego tytułu, ale na pewno do niego wrócę, jak tylko znajdę czas.
Re: reakcja uzaleznionego od anime ...
Re: wtf ?!?!?
Zechciej mi – jako całkowitemu ignorantowi – powiedzieć, którym to państwa na świecie stoją na krawędzi unicestwienia w nuklearnej wojnie ze swym radzieckim kumplem, jednocześnie pomału pogrążając się w gospodarczej zapaści wynikłej z ciągniętej od 50 lat konkurencji z ZSRR?
Gulasz wołowy?
Uwaga spoiler: kliknij: ukryte
istota zwana Akirą rozwijając się i zyskując coraz większą moc doszła do stadium, w którym jej ciało zmieniło się w coś, co filozofowie nazywają „Węgierski gulasz z kociołka z papryką, chili, pieczarkami i makaronem, porcja dla tysiąca osób z dostawą do domu” po czym wybuchła przenosząc się lub – jak chcą inni – tworząc – do innego wszechświata (i przy okazji wywyołując III Wojnę Światową. Teraz tą samą drogą podąża kolega głównego bohatera.
To takie głębokie i niosące takie doniosłe przesłanie, że aż się śmiać chce, gdy się widzi jak ludzie się tym onanizują.
I jeszcze jedno: ty tymczasem naucz się znaczenia słów „różnica poglądów”, „tolerancja”, „dobre wychowanie”, „kulturalne zachowanie w miejscach publicznych”.
Nie pozdrawiam.
Re: luki...
Recenzje alternatywne są publikowane, jeśli spełniają wymogi formalne (napisane zostały po polsku, zgodnie z panującymi normami ortografi, gramatyki i interpunkcji).
Serdecznie zapraszam, jeśli ktoś ma ochotę.