Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Zegarmistrz

  • Avatar
    Zegarmistrz 24.05.2006 14:34
    Re: wtf ?!?!?
    Komentarz do recenzji "Akira"
    S. napisał(a):
    Odechcialo mi sie czytac po 'zdeaktualizowanych konfliktach zbrojnych i problemac spolecznych' bedacych tematem odleglych piesni i nie na czasie. O taka wypowiedz moglby sie pokusic tylko calkowity ignorant w 'tych' sprawach.
    "
    Zechciej mi – jako całkowitemu ignorantowi – powiedzieć, którym to państwa na świecie stoją na krawędzi unicestwienia w nuklearnej wojnie ze swym radzieckim kumplem, jednocześnie pomału pogrążając się w gospodarczej zapaści wynikłej z ciągniętej od 50 lat konkurencji z ZSRR?

    Dlaczego nie wspomniales w niej o najwazniejszym watku – istocie Akiry?

    Gulasz wołowy?
    Uwaga spoiler: kliknij: ukryte 
    To takie głębokie i niosące takie doniosłe przesłanie, że aż się śmiać chce, gdy się widzi jak ludzie się tym onanizują.
    Wracaj do piaskownicy. Tyle co do ciebie.

    I jeszcze jedno: ty tymczasem naucz się znaczenia słów „różnica poglądów”, „tolerancja”, „dobre wychowanie”, „kulturalne zachowanie w miejscach publicznych”.

    Nie pozdrawiam.
  • Avatar
    Zegarmistrz 19.05.2006 10:39
    Re: luki...
    Komentarz do recenzji "Taihou no Machi"
    Ja pragnę jeszcze dodać, że nasza strona oferuje możliwość napisania recenzji alternatywnych. Nie jest to bardzo trudne i zajmuje podobną ilość czasu, co pisanie gargantuicznych komentarzy.

    Recenzje alternatywne są publikowane, jeśli spełniają wymogi formalne (napisane zostały po polsku, zgodnie z panującymi normami ortografi, gramatyki i interpunkcji).

    Serdecznie zapraszam, jeśli ktoś ma ochotę.
  • Avatar
    Zegarmistrz 12.05.2006 07:15
    Re: Tak na marginesie ;)
    Komentarz do recenzji "Boku no Chikyuu o Mamotte"
    1) Recenzja dotyczy OAV nie filmu… Dlatego brak o nim wzmianek. Jeśli kiedyś ktoś obejrzy (a ja zastosuje się do twoich zaleceń i owo niewątpliwe dzieło omijac będę łukiem możliwie szerokim) to zapewne zrecenzuje.
    2) Wiesz… Ktoś może – pomimo tego, że przeczytał recenzje – próbować oglądać to anime. Nie mogę zdradzić wszystkich niuansów fabuły, bo zepsółbym mu zabawę.
  • Avatar
    Zegarmistrz 13.04.2006 13:24
    Re: pojawienie sie chidori..
    Komentarz do recenzji "Full Metal Panic! The Second Raid"
    Nie przesadzajmy przypisując tej serii kulturową odmienność i niekompatybilność z naszym sposobem myślania. Powiedzmy sobie szczerze: trudno mi sobie wyobrazić osobę, która nie potrafiłaby zrozumieć jej wymowy… Może jacyś Papuasi, Aborygeni, lud Zulu czy indianie z plemienia Kampów mieliby z tym problem, nie mniej jednak każdy, kto przypadkiem nie urodził się głęboko w dżungli bez problemu odczyta o co w FMP chodzi. Kontekst kulturowy jest w tym wypadku (jak i w przypadku pewnie z 95% anime) nader uniwersalny, zrozumiały dla każdego, kto stąpa po ziemi.

    Po drugie: ja rozumiem, że jestem odbiorcą wtórnym, zjawiskiem, które autorów FMP absolutnie nie obchodzi. Nie mniej jednak zauważ, że całość tej strony przeznaczona jest właśnie dla widzów wtórnych: Polaków. Nie ma sensu pisać recenzji z punktu widzenia Japończyków z prosetj przyczyny: oni nawet nie są w stanie przeczytać tych recenzji. Dla nich równie dobrze moglibyśmy zapewne pisać w języku Suachili.
  • Avatar
    Zegarmistrz 13.04.2006 12:43
    Re: nie..
    Komentarz do recenzji "Full Metal Panic! The Second Raid"
    skarabeusz111 napisał(a):

    Zero kompetencji.


    Cóż… Powiedzmy sobie szczerze: Redakcja w tej chwili nie posiada ani jednej osoby kompetentnej do wykonywania zawodu Krytyka Filmowego. Nikt z nas nie kończył Szkoły Wyższej Filmowej, ani też innej uczelni artystycznej, a nawet Dziennikarstwa, chyba tylko ja (a i to po łebkach) wiem, na czym polega Ingardenowska Teoria Sztuki, ba – nikt z nas nawet nie robił czegoś takiego wcześniej.

    Może to i okrutne, ale poważnie rozczarowałby się ten, kto mniemałby, że strony takie jak ta prowadzą stateczni, dojrzali już mędrcy oraz krytycy, którzy o anime i sztuce filmowej wiedzą wszystko. Jest znacznie gorzej – to dzieła zapaleńców, głównie studentów i licealistów, którzy nawet nie wiedzieli, na co się porywają.
  • Avatar
    Zegarmistrz 13.04.2006 11:54
    Re: pojawienie sie chidori..
    Komentarz do recenzji "Full Metal Panic! The Second Raid"
    Wa Totem – naturalnie nie masz racji. Przypomnijmy: recenzja dotyczy serialu i pisana jest dla Typowego Czytelnika.

    Jako, że recenzja dotyczy serialu, to – przynajmniej ja – skupiam się tylko na tym, co widze na ekranie, traktując to jako dzieło autonomiczne, oderwane od innych pozycji z tego samego tytułu: powieści, mang, innych serii TV, OAV i Filmów Kinowych. Powód jest prosty – wyłączając przypadki specjalne (np. kontynuacje, eksperymenty itd.) – uznaje, że seria POWINNA być zrozumiała dla każdego. To, że Deus Ex Machina popełnione w ostatnim odcinku jest wyjaśnione w książce w rzaden sposób nie przekłada się na poprawę jakości serii TV. Ekranizacja, której nie da się zrozumieć bez znajomości książki jest po prostu kiepska – jak np. polski „Wiedźmin”. Co więcej: pisze recenzje serii TV. Nie powieści, nie mangi, nie OAV, nie kinówki.

    Gdyby FMP: TSR był dziełem eksperymentalnym, które od razu zakładano by wydać jako Powieść i serię TV przy czym obydwie stawałyby się zrozumiałe po poznaniu obydwu tytułów twoja krytyka byłaby zasadna. Nie mniej jednak w tym wypadku mamy do czynienia z produktami samodzielnymi.

    Po drugie: recenzja pisana jest dla Typowego Czytelnika. Za takowego przynajmniej ja uważam żyjącego w Polsce człowieka, w przedziale wiekowym 15­‑25 lat, który biernie posługuje się językiem angielskim, o anime nie wie nic (bo, gdyby wiedział wszystko to nie szukałby informacji na stronach), a już na pewno nie sprowadza z zagranicy i nie czyta japońskich powieści sensacyjnych.
  • Avatar
    Zegarmistrz 12.04.2006 20:41
    Re: boooooskie ^^
    Komentarz do recenzji "Chrno Crusade"
    Co było bez sensu, bo  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Zegarmistrz 12.04.2006 08:24
    Re: pojawienie sie chidori..
    Komentarz do recenzji "Full Metal Panic! The Second Raid"
    Chidori pojawiła się z Japonii, poniewarz bardzo się bała… Dlatego też: wsiadła w samolot i udała się do obcego, wielomilionowego miasta, w obcym kraju, w którym ludzie posługują się skrajnie odmiennym językiem niż jej rodzimy. Przypadkiem odnalazła tam swojego chłopaka, który zaginął i szlajał się gdzieś akurat w tej chwili, gdy była koniecznie potrzebna, by spuścić mu łomot.

    Z punktu widzenia psychologii postaci to skrajna głupota. Z punktu widzenia logiki: to skrajna głupota. Z punktu widzenia spójności scenariusza też: nagle, jak diabeł z pudełka wyskakuje Chidori i Sagara zaczyna zachowywać się normalnie, krótka rozwałka i koniec filmu, a widz siedzi i go diabli biorą na takie zakończenie.
  • Avatar
    A
    Zegarmistrz 8.04.2006 18:12
    Ma w sobie coś
    Komentarz do recenzji "Vandread"
    To anime – mimo nad wyraz tandetnego, ledwie trzymającego się kupy scenariusza, tandetnych animacji 3D oraz ogrmnej ilości niespójności ma w sobie coś. Bardzo przyjemnie się to ogląda… 10/10 za miodność.
  • Avatar
    Zegarmistrz 5.04.2006 14:48
    Re: Berserk - ocena recenzenta
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Anubis napisał(a):
    Cóż, wystawienie oceny 4/5 Berserkowi przez recenzenta to dowód albo niezrozumienia tego serialu, albo zupełny brak kompetencji.


    ...albo posiadania własnego zdania i nie zachwycania się byle czym tylko z powodu bluzgającej na wszystkie strony juchy.
  • Avatar
    Zegarmistrz 4.04.2006 07:37
    Re: nieporozumienie
    Komentarz do recenzji "Ghost in the Shell 2: Innocence"
    Studiuje filozofie, jestem na 4 roku, pisałem prace licencjacką i mam zupełnie odwrotne wrażenie. Jak dla mnie owszem film da się poczuć – epatuje niezwykłą atmosferą, mistycyzmem, ma klimat budowany przez muzykę i kreskę…

    Jednocześnie nie da się go rozumieć: owszem, nawrzucano do niego masy mądrości, ale nic z nich nie wynika, służa tylko do tego, żeby były i brzmiały w sposób mądry i nadęty, nie tworzą spójnej całości. Z filozfią to wiele wspólnego, „odczucia” są domeną sztuki.
  • Avatar
    A
    Zegarmistrz 21.03.2006 19:27
    Nawet fajne:
    Komentarz do recenzji "Mezzo"
    Dobry serial akcji w klasycznym stylu. Nic wybitnego, ale przyjemna, czasem nieźle zakręcona seria. Obejrzałem jednym, zapartym tchem.
  • Avatar
    Zegarmistrz 21.03.2006 19:20
    Re: klasyka dark fantasy
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Aaaa… Tamto 5 w tekście recenzji wypadałoby chyba poprawić. Pochodzi jeszcze z czasów, gdy systemu liczbowych ocen nie mieliśmy nawet w planach. Chodzi naturalnie o 5 w skali szkolnej, a nie w skali jenociej.
  • Avatar
    Zegarmistrz 3.03.2006 08:45
    Re: Nie za ostro?
    Komentarz do recenzji "Kigeki"
    Odnosze poważne wrażenie, że część naszych czytelników pozbawiona jest umiejętności czytania ze zrozumieniem, albo czepia się dla samego czepiania.
  • Avatar
    Zegarmistrz 2.03.2006 13:24
    Re: Ajajaj.... GENIALNE... NIAH NIAH NIAH.....
    Komentarz do recenzji "Chrno Crusade"
    Bo to anime Studia Gonzo było… Oni specjalizują się w efektach komputerowych, nie scenariuszach. Jak przychodzi im wymyślanie fabuły to co nie wezmą, to spartolą!
  • Avatar
    Zegarmistrz 19.02.2006 15:08
    Re: P.S
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Dziękuje za uznanie…

    Jeśli patrzeć by od strony historycznej i użytego wyposarzenia, to wojna w Berserku zajmuje miejsce gdzieś pomiędzy Oblężeniem Helmowego Jaru, bitwą między Lodową Wiedźmą, a Aslanem i Storm of Chaos – czyli jest całkowicie zmyślona i maksymalnie oddalona od jakichkolwiek realiów. Rzeczywiście wyposażeniem (minus automatyczne kusze, superskuteczną altylerie, noże przebijające zbroje etc.) rzeczywiście bliższa jest wojnie 13 letniej jeśli nie Stuletniej.

    Charakterem działań – przewlekłością konfliktu, jego rujnującym wpływem, szerokim użyciem najemników – bardziej jednak przypomina wojnę 30 letnią w Niemczech. I to właśnie miałem na myśli używając tego porównania.
  • Avatar
    Zegarmistrz 17.02.2006 12:11
    Re: Niezgoda
    Komentarz do recenzji "Kiddy Grade"
    Akcja, akcja i jeszcze raz akcja nie są liczone do oceny za fabułę. Fabuła to intryga, snuta opowieść łącząca wszystkie odcinki w spójną, sensowną całość, a nie gonitwa i strzelanina. To, że coś się dzieje na ekranie nie ma wpływu na tą ocenę (choć często odbija się na ocenie końcowej). Wpływ za to ma to, co się dzieje i czy dzieje się z sensem.
  • Avatar
    A
    Zegarmistrz 16.02.2006 12:10
    Tak mało dziś dobrego fantasy
    Komentarz do recenzji "Juuni Kokki"
    Ta seria to swego rodzaju perła. Rzadko wśród anime można znaleźć serie będące czystym fantasy (jeśli już, to raczej komedie). Ta seria jest miłą niespodzianką.

    W prawdzie wyraźnie widać, że jest to niedokończona ekranizacja , nie mniej jednak styl snucia opowieści jest wyraźnie różny od typowego dla anime. Dodatkowo seria urzeka przemyślanym, spójnym, choć bardzo odmiennym od naszego światem, bardzo dużo czerpiącym ze starożytnych Chin i ich wierzeń. Dobrym pomysłem było oparcie intryg głównie o politykę, a nie przygody dzielnych bohaterek (choć i tych nie zabraknie). Urzekający pomysłowością jest rónierz skomplikowany i rozbudowany bestiariusz (choć w terminologii i nazewnictwie stworzeń można czasem się pogubić).

    Lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów fantasy w starym, dobrym stylu profesora Tolkiena.
  • Avatar
    Zegarmistrz 8.02.2006 18:58
    Re: Recenzant miał po prostu oczy
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Znaczy się pytasz, w którym anime znajdziesz tak interesujące postacie jak:
    - stereotypowy przeambitniony idealista?
    - stereotypowy mroczny psychopata z mieczem?
    - statysta nr ileśtam?
    W prawie każdym.
  • Avatar
    Zegarmistrz 4.02.2006 10:27
    Re: FullMetal - Jedno z najlepszych anime.
    Komentarz do recenzji "Stalowy alchemik"
    Niestety FMA oglądałem za mało, żeby wypowiadać się w innych kwestiach, niż bardzo proste, takie, jak ta:

    virtusek napisał(a):

    Kreska jest na b. wysokim poziomie, jednak moze sie komus nie podobac ze wzgledu na styl, nie jakosc. (styl przypomina np. Chrono Crusade)
    Animacje sa dopracowane, a efekty prezentuja sie imponujaco. Dzwiek to kolejny mocny atut..


    Nie zgodzę się z twierdzeniem, że kreska i muzyka są na bardzo wysokim poziomie. W porównaniu z takim GitS 2: Innocence, Mononoke Hime albo choćby starutką Laputą rysunek wypada dość słabo (co chyba nie jest niczym dziwnym, tamtym tytułom nic nie jest w stanie się równać) i jest „jedynie” na przyzwoitym, rzemieślniczym poziomie. To samo dotyczy dźwięku – to rzemiosło, nie dorównujące znowu GitS, Trinity Blood czy niedościgłemu Fantastic Children.

    PS. Masz dobry styl, co widać po sposobie pisania komentarza. Nie chciałbyś napisać recenzji alternatywnej / recenzji kinówki?
  • Avatar
    Zegarmistrz 28.01.2006 08:06
    Re: bzdura
    Komentarz do recenzji "Boku no Chikyuu o Mamotte"
    Autor jest na czwartym roku filozofii… Autor pisał prace licencjacką z filozofii. Autor ma spore pojęcie o filozofii wschodu.

    Ta przedstawiona w anime jest zwyczajnie denna – nawet jak na filozofie z anime. Pomijając już fakt, że nie widze tu wpływu rzadnego z dominujących nurtów, to jest ona o parę stopni gorsza od tej z GitS, nie mówiąc już, że takiemu Kino no Tabi nie może się ona równać.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Zegarmistrz 15.01.2006 19:07
    1 odcinek to za mało...
    Komentarz do recenzji "Fantastic Children"
    1 odcinek to za mało. Prawdę mówiąc do 3 odcinka ta seria wydaje się nieciekawa, dopiero potem wszystkie wątki splatają się i całość nabiera rumieńców. Ma to wady – bardzo łatwo się zniechęcić, ale ten, kto przebrnie przez ten wstęp otrzyma naprawdę wspaniałą fabularnie serię. Doprawdy – powiedzenie choć kilku słów o tym, o czym opowiada ten film zepsółoby zabawę wszystkim potencjalnym widzom. Nie mniej jednak intryga stanowi prawdziwy majstersztyk, w całym serialu nie ma ani jednej niepotrzebnej sceny, a każdy, zdawałoby się nieznaczący epizod w rzeczywistości jest ważnym szczegółem…

    Jak mówiłem kilka tygodni temu: nigdy nie dam 10 na 10 za muzykę! Nigdy więcej też nie dam 10 na 10 za fabułę!
  • Avatar
    Zegarmistrz 13.01.2006 11:16
    Re: Pfff
    Komentarz do recenzji "Full Metal Panic!"
    1) Nie przesadzałbym z tym brakiem nowatorskości FMP – w końcu komedia szkolna o trepowatym sierżancie wojsk zmechaconych jest tylko jedna…

    2) Recenzja… Cóż, recenzje służą ani do tego, żeby pokazać, co o anime myślą na innym serwisie, ani co o tym myśli niedookreślony tłum, tylko, żeby pokazać, co INDYWIDUALNIE myśli o nim autor recenzji. Tłum, jeśli chce, może swoje myśli wyrażać: pisząc komentarze, pisząc na Forum, wystawiając oceny urzytkownikow. Jeśli tłumowi to nie wystarcza, to tłum może napisać zbiorową Kontr­‑Recenzje i wysłać na stronę, gdzie – jeśli będzie dobra i nie będzie zawierać błędów merytorycznych – zostanie opublikowana, jak to się już kilka razy zdarzyło.
  • Avatar
    Zegarmistrz 10.01.2006 17:17
    Re: Pfff
    Komentarz do recenzji "Full Metal Panic!"
    Zauważ, że to jednak są dwa inne gatunki. Ocena dla komedii NIE jest równa z taką samą oceną dla poważnego filmu.
  • Avatar
    Zegarmistrz 22.12.2005 11:56
    Re: takei sobie ...
    Komentarz do recenzji "Gungrave"
    slocik napisał(a):
    Osobiscie cwicze na silowni od 8 lat, a nawet ja bym nie byl w stanie machnac czyms co wazy 30 kg wiecej niz 5 razy. To po prostu jest niewykonalne. Byly takei miecze, ale nikt nie byl nim wstanei robic ciaglych rychow . Kiedys ogladalem jak silacze mieli za zadanie utrzymac niewielki miecz w powietrzu w poziomej pozycji, a co dopiero lazil i przecinal ludzi w pol. Nie bylo nikogo kto wytrzymal 2 min.


    To jest wykonalne… Dziadek Jana III Sobieskiego na ten przykład przepłynął Wisłę w pełnej zbroi (fakt udokumentowany historycznie), jeden z przedstawicieli rodu Ciołków (słynnego z krzepy, zresztą od niego wywodzi się określenie na kogoś silnego, ale głupiego „ty ciołku”) skręcał karki bykom gołymi rękami. Ciekawą, niezwykłą kobietą była też księżniczka słupska Elżbieta żona Karola IV Luksemburskiego. Jej popisowy numer, którym zabawiała gości polegał najpierw na złamaniu podkowy, a potem darciu zbroi jak papier.

    Tacy to ludzie kiedyś u nas mieszkali.