Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Kurubuntu

  • Avatar
    Kurubuntu 6.05.2026 13:24
    Re: Sharknado
    Komentarz do recenzji "Gekijouban Chainsaw Man: Reze Hen"
    Chainsaw Man to jest taki tytuł, podczas oglądania którego mam frajdę i wiem, że jest dobrze zrobiony, ale nie wspominam go w wolnych chwilach.


    Dokładnie tak :D

    Ta piosenka po rosyjsku – absolutnie zmasakrowana.


    Mi się wydawało, że momentami śpiewano raz po polsku, a raz po angielsku rosyjski tekst xd

    Fanserwis jaki jest każdy widzi, ale co masz na myśli mówiąc o stronie moralnej?

    Że większość nie przejmuje się stratami w cywilach? Że Denji to czystej wody oportunista, pozbawiony jakieś głębszej moralności i etyki?
  • Avatar
    Kurubuntu 5.05.2026 11:51
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai San no Shou [2026]"
    Można prosić moderację o zakrycie spoilerów?
  • Avatar
    Kurubuntu 27.04.2026 08:34
    Komentarz do recenzji "Steel Ball Run: JoJo no Kimyou na Bouken"
    Co?!
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 26.04.2026 21:26
    Komentarz do recenzji "Steel Ball Run: JoJo no Kimyou na Bouken"
    Pytanie do lokalnych, JoJo­‑wych wariatów: wiadomo cokolwiek o dalszej emisji, czy tylko „jak będzie to będzie”?
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 26.04.2026 04:04
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Swoją drogą, wpływ na popularność Atelier może mieć aktualny renesans Potteromanii. Jak myślicie? Ludzie są głodni tego typu historii?
  • Avatar
    Kurubuntu 26.04.2026 03:59
    Re: Równie ładne, co rozczarowujące
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Nie tyle stare konie, co po prostu osoby, które oglądają anime od dawna.


    Czyli stare konie :P Ale fakt, niefortunny skrót myślowy.


    No i rzecz w tym, co uważam jest clou problemu, że ci ludzie nie mają za bardzo odniesienia do innych tytułów. Dla nich to wszystko jest nowe. Oni odkrywają to, co my widzimy po raz pięćdziesiąty piąty.


    Klemens, tu problemem nie jest liczba obejrzanych anime a elementarnie zjebane światotwórstwo. Nie ma znaczenia ile anime obejrzałeś, czy ile doświadczyłeś kultury jako takiej. Tu szwankuje logika i zdrowy rozsądek. Magia ma być tajna, elitarna i sekretna a magów prawie tyle co mugoli. Atrament, kluczowy składnik czarowania, którego formuła powinna być schowana w najgłębszych czeluściach a chłop se na wyj**** robi w biały dzień.

    A najśmieszniejsze jest to, że zasady świata przedstawionego mamy wyłuszczone w 1­‑2 odcinku, a już w 4 mamy tego zaprzeczenie :D


    Dungeon Meshi w swojej dyskusji jako tytuł, który stawiany jest na piedestale topowych opowieści fantasy.


    DM jedną rzecz robi wybornie – próbuje urealnić świat fantasy. Pokazując jego ekologie, mieszkańców, ekonomie, prawa. To jak te rzeczy wpływają na działania bohaterów, jakie daje im możliwości a jakie ograniczenia. I jest to dość unikatowe.

    A co do np. K. Mononoke, to faktycznie jest to może lepszy obraz, ale patrząc przez pryzmat elementów fantastycznych, to DM jest zwyczajnie ciekawsze.
  • Avatar
    Kurubuntu 25.04.2026 22:34
    Re: Równie ładne, co rozczarowujące
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Nom, tą polaryzacje widać wszędzie – albo hit, albo kit.

    Poza tym wydaje mi się, że „przeciętny widz” średnio zwraca uwagę na dziury fabularne lub niekonsekwencje świata przedstawionego. Ot, gra i buczy więc fajnie.

    Tanuki ma też tą właściwość, że tu siedzą same stare konie :D

    I może sam miałem ciut za duże oczekiwania?

    rzeczywistości po Frieren, Dungeon Meshi i podobnych seriach poprzeczka jest zawieszona wysoko dla serii fantasy i Atelier Spiczastych Kapeluszy, który póki co jest bliższy typowym schematom anime ma bardzo pod górkę,


    To jest w punkt. Spodziewałem się wyżej wymienionych, a dostaliśmy ładną wymduszke (póki co).
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 24.04.2026 19:57
    Komentarz do recenzji "Migi to Dali"
    Specyficzna seria. Przez prawie cały seans miałem to samo wrażenie co przy oglądaniu JoJo – absurd połączony z thrillerem.

    Tak do 3/4, anime jest intrygujące, potem mamy leki zjazd. ale mimo wszystko całość się broni.

    Swoją drogą, specyficzny to zabieg, że przy każdym zbliżeniu na czyjąś gębę widzimy jej drgający/biegający wzrok. Zazwyczaj stosuje się to, aby podkreślić napięcie/wagę sytuacji. A tu mamy to za każdym razem.

    No i tak, 'Okruchy życia' ni cholery nie pasuje. Na Tanukową modłę znaczniej pasuje 'Kryminały/zagadki/tajemnice' oraz 'Komedia'. Tylko warto zaznaczyć, że to thriller z elementami komediowymi a nie komedia jako taka.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 23.04.2026 04:36
    4 epek
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    No i tyle, jeśli chodzi o wiarygodność świata przedstawionego. Wiedźmy mają własne miasta i dzielnice, a magiczny atrament robi się z marszu, wystarczy woda i konkretne drzewo…

    Ta rysowana magia jest w beznadziejna, gdy mamy „pracujące” elementy. Jak te buty, byle gówno i po zabawie. Ciekawe czy ktoś wpadł na pomyśl wydrążenia tych symboli w jakimś materiale, zalania ich atramentem i zabezpieczeniem.

    4 epek dał nadzieje na bardziej mroczne, naturalistyczne podejście. Zobaczymy.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Kurubuntu 14.04.2026 09:10
    Re: Magowie w Westernie?
    Komentarz do recenzji "Sousou no Frieren [2026]"
    Pod względem wydawniczym/marketingowym to na pewno przemyślana decyzja. Bardzo rzadko jakiekolwiek anime wychodzi z bagienka A&M.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 14.04.2026 07:57
    Po epku
    Komentarz do recenzji "Niwatori Fighter"
    Ktoś, chyba przy omawianiu sezonu, napisał że to by była świetna seria, gdyby dać jej odpowiednią szatę graficzną.

    I niestety muszę się z tym zgodzić. Założenia są dobre ('zwykły' kogut vs Kaiju, a cała historia to klastyczny motyw mściciela tyle że z kurami i na wesoło), ale to tyle. Grafika jest paskudna, animacja potworów jest z 2016, a sama zamiana ludzi na kurczaki to ciut za mało.

  • Avatar
    Kurubuntu 14.04.2026 07:46
    Re: 10/10
    Komentarz do recenzji "Sousou no Frieren [2026]"
    Sporo osób nie lubi 'zmiany tonacji'. Tutaj ze spokojnej i pociesznej wędrówki do battle shounena.

    Akurat w Frieren mi to nie przeszkadzało, ale Toradora? Dla mnie to był spory minus gdy w środku serii przeszli z romcomu do dramatu.
  • Avatar
    Kurubuntu 14.04.2026 07:41
    Re: Magowie w Westernie?
    Komentarz do recenzji "Sousou no Frieren [2026]"
    Nom, zakończenie CAŁEJ historii, będzie mega bólem głowy.

    Mi chodzi o to, że 10 odcinków, to za mały fragment, aby historia mogła dobrze wybrzmieć. Brakowało jakiegoś 'egzaminu', jakiegoś mini zakończenia.
  • Avatar
    Kurubuntu 13.04.2026 21:10
    Komentarz do recenzji "Kirei ni Shite Moraemasu ka"
    Ja dodałbym jeszcze „trzy” – w przeciwieństwie do np. „Ruri no Houseki” nie mamy fabuły i postaci, które by to w jakikolwiek sposób balansowały. :)


    Też chciałem to dodać, ale że nie widziałem całości… xd

    Jeżeli to anime nie jest zbudowane wokół prezentowania wdzięków głównej bohaterki, to tak naprawdę… o czym jest?


    No właśnie, o czym to jest? Na ecchi­‑ecchi jest za delikatne, mimo to opiera się na fanserwisie.
  • Avatar
    R
    Kurubuntu 13.04.2026 08:25
    Komentarz do recenzji "Kirei ni Shite Moraemasu ka"
    Od razu zaznaczam że przejrzałem ino 5­‑6 odcinków.

    Rozważając dłużej temat, uświadomiłem sobie, że „za moich czasów” (powiedzmy, w okolicach 2012, kiedy zacząłem przygodę z anime) ten serial według mnie bezproblemowo dostałby tag „ecchi”.


    W świetle tego co na MAL­‑u dostaje tag 'ecchi', ciężko mi się z powyższym zgodzić. Oznaczenie to jest dodawane wtedy kiedy mamy jednoznaczne odniesienia do seksu, zero dwuznaczności, a erotyka jest elementem humoru/fabuły/narracji. I tak podając przykłady z około roku 2012, które sam widziałem:

    Highschool of the Dead (2010)- scena strzelania z karabinu wyborowego przez majtające cyce. ->[link]

    Panty & Stocking with Garterbelt (2010) – bez komentarza. -> [link]

    Nisemonogatari (2012) – scena z szczoteczką niektórym pewnie się przyśniła – nie ma jej nawet na yt

    Upotte (2012) – scena uniesienia SAKO RK95 – nawet nie szukam

    Kill la Kill (2013) – tu też komentarz zbędny.

    Oczywiście w Kirei fanserwisu jest od groma, tuta nie mam zamiaru dyskutować. Ale jest to fanserwis dość klasyczny, swego czasu było tego wszędzie. A to tu razi, bo raz, współczesne anime trochę się uspokoiło pod tym względem, a dwa, jest tu tego multum.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 12.04.2026 11:19
    Komentarz do recenzji "Nippon Sangoku"
    Zgadzam się z dziewczynami.

    Jeśli pierwszy odcinek jest forpocztą a nie zmyłką – to będzie moje anime roku.

    Świetna stylizacja/kierunek artystyczny. Kemonozume, Afro Samuraj, Ping Pong the Animation. Jeżeli lubicie anime mocno stylizowane oraz absurdalne, ale nadal stające koło „realizmu”, to jest to.
  • Avatar
    Kurubuntu 10.04.2026 21:37
    Komentarz do recenzji "Seihantai na Kimi to Boku"
    Czyli przestrzeliłem?
    XD
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 10.04.2026 14:25
    1
    Komentarz do recenzji "Koori no Jouheki"
    Całkiem niezłe, póki co wydaję się dobrą alternatywą dla tych, którym Seihantai był zbyt słodki.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 10.04.2026 14:22
    Komentarz do recenzji "Seihantai na Kimi to Boku"
    A jaka jest wasza ulubiena para?

    U mnie jest to  kliknij: ukryte .

    Uwielbiam jak wprowadzają do całości tą nutę goryczy, są jak kawa lub czarna herbata do ciasta – ratują przed przesłodzeniem.

    Plus, podoba mi się ich „tragiczne” backstory – dałoby się z tego zrobić dobry, ciężki dramat.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 10.04.2026 14:16
    Komentarz do recenzji "Sousou no Frieren [2026]"
    Dobre, ale te 10 odcinków to za mało. Brakuje jakieś puenty, klamry, bo całość jest jakby wyjęta ze środka sezonu. Prawdopodobnie jak ktoś ogląda ciurkiem od początku to tego nie odczuje, mi natomiast to przeszkadzało.
  • Avatar
    Kurubuntu 10.04.2026 13:58
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika Kurubuntu
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Zapewne nie, skoro takim osobom, które coś „skojarzyły” lub zobaczyły spokojnie mogli wyczyścić pamięć, prawda? Łatwy fabularny bezpiecznik (...)


    No właśnie średni bezpiecznik, bo najpierw muszą wiedzieć, że ktoś wie. Chyba że cyklicznie robią czystkę. No bo co, w tym świecie nie ma arystokracji, szpiegów, potentatów, ludzi szukających wiedzy lub władzy? Przecież wystarczy, że będą siedzieć cicho i elo.

    Z papierem i atramentem chodzi mi zwyczajnie o to, że łatwo zauważyć, ewentualny, duży popyt w konkretnym miejscu.

    Oczywiście, wszystko zależy od liczby wiedźm. Jeśli jest ich śladowa ilość, to moje zarzuty nie mają znaczenia.

    A co do gdybologii, jest to raczej wesołe bajdurzenie na temat świata przedstawionego. Poza tym, tak egalitarny system magiczny sam nasuwa pewne pytania.
  • Avatar
    Kurubuntu 10.04.2026 10:23
    Re: Tongari Boushi no Atelier po 2 odcinku
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    *Ciekawe jak do tego odniesie się anime.
  • Avatar
    Kurubuntu 10.04.2026 05:26
    Re: Tongari Boushi no Atelier po 2 odcinku
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    A mi ten system magiczny (mówiąc stricte o sposobie czarowania), trochę zgrzyta. No bo co, serio nikt na świecie nie jest w stanie skojarzyć, że oni to rysują? Nikogo nie zastanawia dlaczego tak się z tym kryją? A co z papierem i atramentem, przecież jakaś produkcja gdzieś musi się odbywać.

    No chyba, że magów jest tylko garstka.

    No i ciekawi mnie fakt, jak radzą sobie z postępem technicznym. No bo wyobraźcie sobie, nagle pojawia się taki Gutenberg… Czyli co muszą latać po świecie i 'wymazywać' wynalazców?

    Ciekawe jak do tego odniesie się manga.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 8.04.2026 03:35
    Komentarz do recenzji "Shirobako"
    Fajna obyczajówka o robieniu anime. Chociaż nie wiem, czy nie lepszym określeniem byłby reportaż albo studium przypadku.

    Powiem wprost, brakuje mi tu fabuły. Może brzmi to absurdalnie z racji na liczbę wątków jakie tu się pojawiają, ale już tłumaczę. Tu praktycznie nie ma głębszych relacji/wątków obyczajowych, jakiegoś rozwoju/poznawania postaci będącego czymś więcej niż przesuwaniem po linii „dygający świeżak --- rezolutny pros”.

    Wszystko kręci się wokół pracy nad anime i nie, nie narzekam na „drzewa w lesie”. Brakuje mi zwyczajnie stałego, rozciągniętego na całą serie wątku, który mógłby ewoluować wraz czasem. Mamy ten motyw „kółka szkolnego”, ale nic z tego nie wynika.

    Zaczyna się produkcja anime – pojawia się problem – problem jest rozwiązany – powtórzenie 2 poprzednich etapów x razy – produkcja anime zakończona.  – oprócz tego schematu nic praktycznie nie ma. Dodajmy do tego minimalny rozwój relacji między bohaterami i dostajemy niesamowicie monotonną serię.

    Mierzi mnie też, że bohaterowie praktycznie nie używają internetu, żeby cokolwiek sprawdzić, wysłać, załadować. Ja rozumiem bandę dziadów w 2004, ale młody zespół w 2014? A i te Japońskie konwenanse, żeby do nawet najmniejszego gówna robić 40 pokłonów i układać limeryki dziękczynne. Ja się nie dziwię, że muszą potem robić nocki. No, ale taka kultura.

    To jest bardzo dobre anime jeśli masz ochotę poznać (historyczny?) proces produkcji anime w fabularyzowanych, komediowych szatach. Natomiast jeśli masz to w dupie, lepiej obejrzy coś innego. Monotonna i dość przewidywalna fabuła, płaskie postacie i japońska etyka pracy zniechęca do seansu.
  • Avatar
    Kurubuntu 2.04.2026 17:57
    Komentarz do recenzji "Trigun Stargaze"
    Czyli udało im się to spaprać bardziej niż S1? LoL

    Ogólnie ta cała nowa adaptacja to jakieś nieporozumienie. Wszystko jest tak umrocznione i dystopijne, jakby to nastolatek w fazie emo projektował. Ciężko było to brać na poważnie (ten motyw z sierocińcem -> absurd).

    Postacie to już w ogóle tragedia, takiego downgrade'u w życiu nie wdziałem. Vash z prawdziwego pacyfisty­‑strzelca wyborowego, stał się kompletnie bezradnym wymoczkiem. O Wolfwoodzie to szkoda strzępić ryja, to dosłownie inna postać.