Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Kurubuntu

  • Avatar
    A
    Kurubuntu 6.10.2026 21:58
    po 1
    Komentarz do recenzji "Tsuihou Sareta Cheat Fuyo Majutsushi wa Kimama na Second Life o Ouka Suru ~Ore wa Buki dake Janaku, Arayuru Mono ni "Kyouka Point" o Fuyo Dekirushi, Ore no Ishi de Itsu demo Kouka o Kaijo Dekiru Kedo, Nokotta Hitotachi Daijoubu?~"
    Z początku chciałem zbluzgać maksymalnie debilny początek, ale po chwili zrozumiałem, że tak to miało być…

    Bowiem jest to seria z tych kompletnie niepoważnych. Tu nic nie jest do końca na serio a wszystko podszyte jest żartem. Ma to taki vibe animców od Trigerów, czuć tu też lekko Soul Eatera, ale bez tego mrocznego pierwiastka.

    Wracając jeszcze do SE, tła mają ten specyficzny, kwasowy sznyt. A sama grafika jest naprawdę niezła, wspomniane już tła, animacja postaci (styl raczej kreskówkowy niżli realistyczny), niektóre efekty.

    Dźwięk też na plus, tzn. zauważyć można co nieco dźwiękowych ozdobników podczas dialogów i gagów – fajne.

    Ogólnie myślałem, że to kolejny isekajopodobny slop, a tu suprise, tytuł co bym machnął na raz.

    Bardzo polecam sprawdzić, jeśli lubisz takie samoświadome, nietraktujące się poważnie serie.

    PS. Jak się przyjrzeć elementom infrastruktury, można znaleźć kolejny powód, dlaczego anime przypomina działa Atsushi Ookubo.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 6.10.2026 02:50
    Komentarz do recenzji "Dark Summoner to Dekite Iru"
    Nie no, to już na bank jest komedia erotyczna. Sceny seksu blisko tych hentajowych, żarty o seksie i ogólnie seks jako temat.

    Humor zabawny, grafika ok, momentami nawet ciut bardziej niż ok.

    Co do romansu, zaczyna się on od  kliknij: ukryte , potem wzajemne darcie kotów i znowu  kliknij: ukryte .

    Wspomniałem o seksie?
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 6.10.2026 01:39
    Komentarz do recenzji "Reiwa no Dara-san"
    Okruchy życia, gdzie dwójka ekscentrycznych dzieciaków zaprzyjaźnia się z miejscowym yokai.

    Przyjemna, relaksująca, choć nieco nietypowa pozycja.

    Rdzeń to obyczajówka, podlana komediowo­‑przygodowym sosem. Wspólne zabawy, wyjścia, zapoznawanie się z ludźmi. Tutaj duży plus za „codzienność”. Szkoła, wyjazd z ojcem na krótką wycieczkę, spotkanie z podwórka, daję to poczucie pewnego realizmu. Jego poziom podbija też to, że bohaterowie codziennie mają inne ciuchy, to zawsze na plus.

    Oprócz tego, mamy drugi wątek dziejący się w przeszłości, wyjaśniający dlaczego Dara (tytułowa naga) jest jaka jest. Ten drugi wątek jest już w pełni na poważnie, idzie mniej więcej równolegle z obyczajówką i zajmuję gdzieś z 1/10 czasu antenowego.

    Seria zawiera elementy horroru, a nawet parę brutalnych scen, ale to absolutnie nie jest seria, dla szukających tego typu emocji. Tonalnie, to nadal lekka obyczajówka.

    Jest też całkiem sporo ecchi,  kliknij: ukryte  ale działa to tak samo jak horror, czyli nadaje pewnej pieprzności, ale ogólny kształt pozostaje taki sam.

    Do polecenia fanom komediowych obyczajówek z lekkim twistem oraz tym co szukają czegoś umiarkowanie „innego”.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 5.10.2026 04:08
    1
    Komentarz do recenzji "Tank Chair"
    Mamy Dorohedoro w domu.

    Gorsza grafa, mniejsza brutalność, prosta fabuła, muzyka za mało energiczna. Czegoś tu brakuje.

    Co do grafy, to 4 rzeczy:

    Raz – Tła potrafią być CUDOWNE. Jak ktoś lubi urbanistykę/ cyber/street punk, nokturny, itp., będzie naprawdę zadowolony.

    Dwa – Wszystek postaci jest w pełnym, namacalnym 3D. I to chyba psuje to anime. Mało tu dynamiki, plastyczności. Sztuczne to wszystko.

    Trzy – Całkiem fajny ogólny kierunek artystyczny.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 5.10.2026 03:44
    po epku
    Komentarz do recenzji "Marronnier Oukoku no Shichinin no Kishi"
    Okej, nie jest to komedyjka z gagami, a coś w stylu ACCA­‑13 z domieszką Kino no Tabi?

    Wiecie, ten lekko oniryczny vibe, świat wydaję się częściowo baśniowy i nierealistyczny, mimo to wątki i wydarzenia są całkiem przyziemne.

    Plus, świat przedstawiony składa się z 8 królestw. Mega to przypomina właśnie motyw z ACCA'i.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 5.10.2026 03:31
    Komentarz do recenzji "#Zombie Sagashitemasu"
    Dosłownie CGDGT, ale to apokalipsa zombie. Zero napięcia, dramatyzmu, coś jak wypad w Bieszczady. Jest trochę zabijanie zombie, ale kompletnie bez szału (no, może ostania akcja jest nawet spoko). Ładna graficzka. I co nietypowe, w ekipę jest chłopski chłop.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 5.10.2026 03:15
    po 1
    Komentarz do recenzji "Seitokai ni mo Ana wa Aru!"
    Przepisz na powyższe anime:

    Za bazę niech robi Nichijou, dodaj do tego potężną połeć ecchi, stołową łyżkę Shafta (spokojnie, to tylko dla subtelnego posmaku!) i szczyptę Hen Semi. Całość gotuj przez czas trwania odcinka i zostaw do ostygnięcia.

    Dla mnie czarny kuń sezonu i założę się, że pewnych kręgach będzie to anime kultowe.

    Oczywiście, zakładając że się spieprzy. Ale nie zanosi się.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 4.10.2026 22:51
    po dwóch
    Komentarz do recenzji "Tempal ~Item no Chikara~"
    E, całkiem niezła komediowa przygodówka.

    - akcja dzieje się (głównie) w super­‑zaawansowanej grze VR. Tutaj spory plus, bo faktycznie mamy sporo growej logiki, nie jest to totalna wydmuszka. Pod tym względem przypomina mi to Log Horizona.

    - fabuła nie jest stricte komediowa, ale sporo tu humoru. Ogólnie, seria raczej z tych lekkich i przyjemnych.

    - bohater jest specyficzny, troszkę przegryw, troszkę cwaniak. Momentami irytujący, ale nie jest to kolejna, isekajowana melepeta.

    - raz jeszcze, fabuła wydaje się wielowątkowa i ciut bardziej skomplikowana niż standardowy isekajslop.

    Czekam na więcej.

  • Avatar
    A
    Kurubuntu 29.09.2026 15:29
    Komentarz do recenzji "Toujima Tanzaburou wa Kamen Rider ni Naritai"
    Komiczny pastisz tych wszystkich historii o bohaterze, co chciał wierzyć w magię, pomimo życia w zwykłym świecie. I kiedy już pogodził się z rzeczywistością, sru!, pewne losowe wydarzenie potwierdziło to, w co wierzył od dawna.

    Schemat stary as fuck, ale:

    - Nie ma tu magii, ale jest zła organizacja w stylu Power Rangers,
    - Bohaterowie starzy ludzie (średnia wieku gdzieś koło 33 lat),
    - Główny bohater (40 lat) zawsze chciał zostać Kamen Riderem, czyli takim właśnie PR.

    Jezu jakie to głupie i dobre. Seria jest komedią w stylu „tak poważnie, że aż śmiesznie” i to na granicy absurdu. Mimo to dostajemy klasyczną, akcyjniakową fabułę i dość normalnych bohaterów. Chodzi mi o to, że całość ogląda się jak zwykły serial fabularny, nie jest to epizodyczna komedyjka jak np. „Sunred”.

    Warto też zauważyć, że serii jest sporo trupów, krwi i wybitych zębów.

    Kolejna sprawa. Na szybko nie kojarzę żadnego animca (jak ktoś zna, to z chęcią się zapoznam), gdzie muzyka byłaby czymś więcej niż podkreślającym nastrój sceny tłem. Każdy bohater ma swój własny motyw muzyczny, twórcy anime bawią się tym, przycinają, miksują, itp. Dźwięki ciosów są często przesadzone, absurdalne, no mega. Pierwszy raz zauważyłem, żeby muzyka byłą częścią narracji, jakimś głębszym poziomem.

    I nie trzeba znać Kamen Raidera (sam nie miałem o nim pojęcia) żeby dobrze się bawić. Jak kojarzycie styl Super Sentai albo wspomnianych Power Rangers, będziecie więcej niż dobrze przygotowani. A nawet bez tego można spróbować.
  • Avatar
    Kurubuntu 27.09.2026 11:38
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Heh, szczegóły z drugiego sezonu totalnie mi uleciały.

    Co do tej rozmowy co wspominasz na końcu. Niby wszystko spoko, ale czy Protag miał wiedzę o tym? Że Roxi (ta niebieska) była spisana na straty? On był przy tej rozmowie?

    Pytam, bo sam nie pamiętam :D
  • Avatar
    Kurubuntu 25.09.2026 13:23
    Re: S3 odc. 13
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei III ~Isekai Ittara Honki Dasu~"
    Trochę się zgodzę, ale z drugiej strony,  kliknij: ukryte 

    Jest tu dużo winy protagonisty, ale też wydarzenia które przeżył są znacznie poważniejsze.  kliknij: ukryte 

    Nie chcę tu doszukiwać się jakieś kosmicznej głębi, kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 23.09.2026 18:47
    Komentarz do recenzji "Ballpark de Tsukamaete!"
    Komediowa, mocno epizodyczna obyczajówka o ludziach związanych ze stadionem bejsbolowym.

    I tak, jeśli ktoś szuka tu romansu, to może się zawieść (jak ja). Wątku między „główną” „parą”, jest może na 1/4 serialu, a takiego prawdziwnego romansowania przez duże „R”, to już w ogóle.

    Pozostałe 3/4 to krótkie historie/sceny z pracownikami, gośćmi i zawodnikami lokalnego klubu sportowego.

    Na bejsbolu nie znam się praktycznie wcale, ale coś o tej dyscyplinie anime opowie. Nie jest to totalny pretekst, ale to tyle.

    Co do epizodyczności, to tak jak pisał niżej Knight, każdy odcinek jest podzielony na 3 części, pośrednio ze sobą powiązanych. Nie ma tu ściśle określonych celi fabularnych, ot niektóre postacie i ich wątki dostaną więcej „części”, inne mniej. Oczywiście, nie jest to sitcome, JAKĄŚ progresje dostajemy.

    Gdyby zmienić format na krótki metraż np. 36x8, seria nie straciłaby nic z narracji i fabuły. Nie licząc może dwóch ostatnich odcinków, gdzie narracyjnie bliżej im do klasycznych „dwudziestek”
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 21.09.2026 01:22
    Komentarz do recenzji "Kenka Dokugaku"
    Po pierwsze, to nie jest dramat.

    Po drugie, to kolejne anime co nie trafiło z marketingiem.

    Po trzecie, to czystej wody akcyjniak – nawalanka.

    Jest to klasyczna opowieść o melepecie, który staję się coraz skuteczniejszym fajterem i „człowiekiem” w obyciu. Jedyne novum to okoliczności, bo są to walki uliczne, streamowane na jutubie.

    Trochę dramatycznego podbudowania oczywiście jest, ale dostajemy głównie akcje, sporo humoru i trochę romansu z obyczajówką.

    Fajne postacie, niezła grafika, fabuła może być. Jak macie ochotę na w miarę lekkiego akcyjniaka to zapraszam.

    Dwa pierwsze epki praktycznie powiedzą wszystko, ale żeby być uczciwym gdzieś od połowy seria zdaje się ciut lżejsza.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 21.09.2026 01:02
    Komentarz do recenzji "Devilman: Crybaby"
    Mój największy problem z tym anime jest taki: dlaczego ja dopiero teraz to obejrzałem?!

    A tak poważniej.

    Zacznijmy od plusów:
    + grafika. Ło panie, cud. I stylizacja, i animacja – jej ekspresyjność, bogatość – psychowizje w klubie, walki, wiązanie sznurówek. Warto dla samej estetycznej przyjemności.

    Oczywiście, mówię to też z punktu widzenia fana Kemonozume i dzieł studia 4oC. Rzeczy te obejrzałem lata temu, ale ten styl jest zwyczajnie nie do podrobienia. Wystarczył mnie pierwszy epek, aby pojawiły się myśli typu „e, to ludzie z 4C robili?”.

    + muzyka. Tutaj kwestia czysto subiektywna, techno a raczej muzyka elektroniczna. Pasująca do wydarzeń, jednocześnie na tyle wybijająca się że warto dać na playlistę.

    A teraz kwestia sporna

    +-fabuła i narracja. Narracyjnie jest według mnie całkiem nieźle. W sensie, zarwałem nockę i piz*łem to na raz. Chce się to oglądać, zobaczyć co będzie, doświadczyć tego. Natomiast faubarnie… No brakuje tu z +-3 epków, aby pewne rzeczy wybrzmiały, albo miały dobre wytłumaczenie. Jest też trochę durnostek czy zwyczajnie głupich rozwiązań. Np. (UWAGA! GIGA­‑SPOILER!),  kliknij: ukryte  No głupie fest.

    Naprawdę fajny, ale też mocny akcyjniak. Dużo groteski i gore.

    I takie moje wynaturzenia na koniec i znowu GIGA­‑SPIOLER.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 19.09.2026 10:31
    Komentarz do recenzji "Kusuriya no Hitorigoto [2025]"
    Ugułem całe te to zgadzam się z przedmówcami.

    Jeszcze raz ta samo, ale moim zdaniem ciut lepiej. Mniej głupiutkich zagadek, więcej intryg i pałacowego życia. Jedynie drażni ten romans, klasyczne „trzy kroki w przód, dwa do tyłu i jednej w bok”. Myślałem że to rozwiązanie zdechło śmiercią naturalną.
  • Avatar
    Kurubuntu 19.09.2026 10:28
    Re: Żadna żaba nie ucierpiała podczas procesu animacji
    Komentarz do recenzji "Kusuriya no Hitorigoto [2025]"
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Kurubuntu 19.09.2026 09:48
    Re: 8+/10
    Komentarz do recenzji "Kusuriya no Hitorigoto [2025]"
    tu pachnie niemal drugą główną bohaterką


     kliknij: ukryte . Ewidentnie to już koniec, a autorka pierwowzoru chciała dać jej happy end.

    ma dalej tę samą robotę w pałacu


     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 16.09.2026 22:44
    Komentarz do recenzji "Kill Ao"
    Chłop asasyn zamienił się gimnazjalistę, jednocześnie dostając misję, aby szpiegować pewną małolatę. Zapisuje się więc do jej gimnazjum.

    - Seria to miszmasz gatunkowy, trzymający się głównie shonenowych rewirów. Dostajemy komedie, sensacyjną akcję, życie szkolne, trochę przygody i obyczajówki;

    - bohater jest dzieciatym rozwodnikiem, ale bez pato;

    - wątki obyczajowe to takie wychodzenie z rutyny, uczenia się na nowo życia. Takie nabieranie szerszych horyzontów. Trochę jak te wszystkie historię o dorastaniu;

    - ale nie ma tego dużo, raz na jakiś czas wejdą te ciut poważniejsze przemyślenia;

    - anime bawi się co nieco kliszami i oczekiwaniami co do postaci/wydarzeń;

    - sympatyczne postacie, mające więcej niż jeden wymiar (zazwyczaj dwa, no ale);

    - humoru jest sporo, polega głównie na konfrontacji dziwactwa z normalnością i absurdalnych postaciach, ale jest też trochę gagów i jajcarskich dialogów.

    Bardzo ostrożnie polecam, jeśli chcesz coś zabawnego, w miarę bez wysiłkowego i ciut nietypowego. Niestety, zasada trzech odcinków nie działa, tu trzeba minimum czterech, aby w pełni ogarnąć vibe.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 15.09.2026 17:58
    Komentarz do recenzji "Guimi Zhi Zhu: Xiaochou Pian"
    Świetne urban fantasy*!

    Jest to seria opowiadająca o dorosłym typie, Chińczyku, co przeniósł się do ciała młodego historyka, żyjącego w innej rzeczywistości. Wzorowanej na Europie XIX wieku.

    ALE POCZEKAJCIE! Wiem wiem, kolejny isekaj, ile można…

    Posłuchajcie proszę:

    + Rzadki przypadek sensacyjnego fantasy, tu cały czas idzie akcja, coś się dziej, nowe postacie, wątki, organizacje. Mega dynamiczne anime;

    + Skala i efektowność. Tutaj chodzi mi o magię i umiejętności, i ja pierdziele! Tutaj poziom mocy zaczyna się tam, gdzie w większości się kończy. Dodacie do tego sporą różnorodność (klasy, poziomy, artefakty, umiejętności „poza klasowe”, różne wymagania co do awansu) i jaram się jak dziecko – ta scena ze słońcem łoo!;

    + Światotwórczość. O jeżu, jak fajnie zobaczyć serię fantasy, w której świat nie składa się wyłącznie z dobrego królestwa i złego dominium. Różne kontynenty, państwa, historia, mitologia, bóstwa. Akcja nie dzieje się w próżni.

    +- Główny bohater to trochę Gary Sou (postać idealna), ale raz, podczas seansu tego nie odczułem, a dwa, przyjemnie ogląda się postać z głową na karku i faktyczną sprawczością. Nie jest to kolejny melepeta.

    +- Dubbing. Oglądałem po chińsku, ale sprawdziłem na moment wersję angielską. I wydaje mi się, że pierwotnym językiem był jednak 'inglisz', bo wydaje się się lepiej wykonany, ale pobrałem za małą próbkę żeby być pewnym. Chiński dublarz, wydawał się gorzej dobrany, ale to może być kwestia osłuchania.

    - Seria jest lekko chaotyczna. Nie jest to duży problem, ale brakuje czasami jakiegoś podsumowania, dosłownie 2 minut, aby zsumować dotychczasowe wydarzenia.


    Ogólnie, polecam sprawdzić to KAŻEDMU fanowi fantasy, czy nawet fantastyki. W szczególności jak lubicie dużo i szybko.


    * Na tunki te tagi są raczej źle dobrane. Horroru jest tu może 5% i są to głównie pojedyncze sekwencje. Więcej tu thrillera, trochę kryminału, „mystery” itp.
    Tak samo steampunk/retro SF, tego też jest malusio. Technologia jest bardziej zaawansowana niż ówcześnie u nas, ale mało gdzie to widać. I nie ma stylistyki steampunkowej, tzn. jest bardzo mało pary, zegarowych mechanizmów itp.
  • Avatar
    Kurubuntu 11.09.2026 20:17
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker Season 2"
    Mi nie przeszkadza treść ani tematyka, a forma i natężenie. Dorastanie, okruchy, rozmowy o emocjach, ja jestem jak najbardziej tak. Np. ta scena na dachu, gdzie Sakura rozmawia z tym białowłosym starszakiem. No to było naprawdę fajne zrobione.

    Ale jak dostaję ~40 minutowy, praktycznie nieprzerwany blok publicznego, płaczliwego uzewnętrzniania się, to mnie skręca :D

    W mandze takie rzeczy pewnie lepiej działają, czytając sam nadajesz ton i tempo. Tutaj jest to dla mnie zbyt bezpośrednie.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 11.09.2026 03:08
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker Season 2"
    Bitki – ogólny poziom trochę niższy od S1, brakuje tych turbo potyczek 1 na 1 z końca poprzedniego sezonu, mimo to nadal dostajemy fajnie zrealizowane sekwencje bijatyk. Animacje ciut uboższe (odwzorowanie ciosów), ale to głównie podczas nawalanki z npc. Walki z bossami są już bardziej dopieszczone.

    Okruchy – trochę przesłodzone, ale całkiem interesujące. Ot, tak jak wcześniej, widzimy Sakurę zyskującego na umiejętnościach społecznych i ogólnym ogarnięciu życiowym. Prócz tego jest jeszcze wątek z dziadem, całkiem niezły.

    Największa wada – OGROMNA ILOŚĆ PATASU I MELODRAMATU! Wiecie, te klasyczne anime kwasy, o nakama, mamoru, przyjaźni, zdradzie itp. Tego typu scen i rozmów jest dosłownie pół sezonu, cały trzeci odcinek to płacz i emocjonowanie się. Ja serio nie pamiętam drugiej takiej serii z takim natężeniem tychże elementów. Może te „poważne” arc'i z pierwszego sezonu Gintamy? Tam też nie dało się tego oglądać.

    Dodajmy do tego multum talk no jutsu w powyższym klimacie.

    Jako tako był to ciekawy seans, ale powiem szczerze, że tak 30%~50% serialu przewijałem. Za dużo zbyt egzaltowanych przemówień przy praktycznie każdej okazji.

  • Avatar
    A
    Kurubuntu 4.09.2026 14:50
    Komentarz do recenzji "Class de 2 Banme ni Kawaii Onnanoko to Tomodachi ni Natta"
    Całkiem fajny romcom. Ogólnie seria jest przeciętna, jednak w tym „poprawnym” rozumieniu. Jak ktoś lubi takie rzeczy może sięgnąć.

    Ale!

    Gdzieś od połowy wchodzi sporo dramatu obyczajowego, (związanego z rodziną/przyjaciółmi, a nie z romansem głównej pary).
    Nie robi się z tego Torradora (że zwrot o 180 stopni), ale czuć że jest trochę „ciężej”.

    Do tagów gatunkowych dodajcie sobie Dramat. Wtedy będziecie mieli lepszy ogląd na całość.
  • Avatar
    Kurubuntu 8.08.2026 09:51
    Komentarz do recenzji "KO Seiki Beast Sanjuushi"
    Dzięki za polecajki, 3x3 miałem od dawna na oku (osiągnąłem komedie), ale że to pod horror podchodzi, to się zajarałem,
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 7.08.2026 22:52
    Komentarz do recenzji "Kaze no Matasaburou [2016]"
    Jestem zachwycony.*

    Dawno nie widziałem tak nastrojowej, wyciszającej (ale nie nudnej!) opowiastki. I to jeszcze do tego ładnej i estetycznej.

    Historia prosta jak but, o dziewczynce z miasta co przyjechała na wieś do szkoły. Urok tej fabułki polega na tym, że do jej nowej klas uczęszczają…zwierzęta (i jeden chłopczyk). I nie antropomorficzne furrasy a takie prawdziwne. I mega mnie rozczuliły :D

    Co do grafiki, mnóstwo zieleni, lasów, wzgórz. Ładne to i bardzo szybko buduje nastrój takiego wyluzowanego krańca świata. A, postacie są full 3D, ale są mocno stylizowane i faktycznie pasuje do całości. Tak, też jestem w szoku, że 2016 dało się zrobić 3D które nie wygląda jak gówno.

    Obok Non Non Byori (bardzo podobne odczucia czilery), moja topka w „Iyashikei”.

    * Tu zaznaczam, że na ocenę mógł wpłynąć odpowiedni nastrój (rzecz kluczowa przy takich dziełach) oraz fakt że wiele elementów wybitnie trafia w moje gusta.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 7.08.2026 18:48
    Komentarz do recenzji "Makyo Gaiden Le Deus"
    Znowu, recenzja dobrze oddaje moje odczucia co do anime.

    Zero­‑jedynkowo, to Deus należy jeszcze do tych anime oglądalnych. Przyzwoita grafika, dobre tempo, fabularnie interesująco itd.

    Na wyraźny plus zasługuje sposób budowania świata. Mało infodumpów, większość rzeczy dowiadujemy się dość naturalnie z dialogów i otoczenia.

    Ovka z kategorii „można, nie trzeba”.