x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Blondasek
Bardziej się rozpisując, to mamy lekkie, takie wakacyjno‑oniryczne okruchy z komediowym sznytem.
Za to klimat jest dziwny. No bo im dalej w las tym bardziej to wszystko jest WTF? I nie zrozumcie mnie źle, anime nie wchodzi w żadne psychodele, ale ten motyw hodowli Kapp jest na dłuższą metę niepokojący. Sprawdźcie sami.
Grafika jest całkiem spoko, ma ten vibe początku tysiąclecia.
I jak pisałem, że anime nie wchodzi w psychodelę, to ending jest tego kompletnym zaprzeczeniem xd. Muzycznie to mi się kojarzy z Koroshiya‑1,ale to bardzo luźne skojarzenie.
Dograno jeszcze specjal, posiadający bardziej „klasyczny” humor.
Jest to komedia bazująca głównie na grach słownych w jakich lubują się Japończycy, więc dla większości widzów będzie to zbyt hermetyczna zabawa.
Mimo nadal można znaleźć gagi i sytuację, które w jakiś sposób nas rozbawia. Oprócz tego mamy interesujące grafikę. Tło co prawda praktycznie nie istnieje, ale projekty postaci, ich ruch i animacja stają na wysokim poziomie. Serio, czasami sobie powtarzałem jakiś fragment, aby nasycić oczy. Robi to wrażenie, w szczególności, że rok produkcji to 2008.
Anime to jest raczej dla specyficznego odbiorcy, ale na pewno warto dać szansę, w szczególności jak lubisz animowane wynalazki.
Tu się zgodzę, ale nie jest to całkowicie złe anime. To króciutkie CGDCT w stanie czystym z przyzwoitą grafiką (w szczególności tła są ładne). Ot, taka mała słodka przekąska na poprawę humoru.
Jak lubisz krótkie metraże i takie klimaty to można się skusić. Ale to puste kalorię są.
Do serii należy jeszcze jeden odcinek specjalny, będący praktycznie kontynuacją.
Tekkon kojarzy mi się (głównie ze względów grafiki, no i może trochę ze względów na narrację), z Mind Game, Ping Pong the Animotions oraz Kemonozume. Ładne, specyficzne, i z pomieszaniem rzeczywistości z fantastyki.
Re: Bajka, wiadomo, super mega
Re: Bajka, wiadomo, super mega
Też myślałem, że to co się teraz dzieje to taki „miękki” restart serii, być może po to by historia wyglądała tak jak miała wyglądać od początku.
Bajka, wiadomo, super mega
Pierwszego sezonu nie pamiętam dobrze, oprócz tego, że sprawiał wrażenie Naruto PEGI 18. Wiecie, bardzo fajny shounen, z siła przyjaźni, z Kakashim, z trio głównych bohaterów, itd., ale podlane to wszystko krwią, flakami, i ogólnym mrokiem.
kliknij: ukryte I dostajemy sezon drugi, gdzie wszystko stoi na głowie. Ginie mnóstwo postaci, tych dobrych i tych złych, fabuła nie skupia się tak na głównych postaciach, całość ma o wiele tragiczniejszy wydźwięk i ogólnie jakby by się zmienił klimat/gatunek działa.
I pytanie, czy mi się zdaję bo rosnę i to od początku tak było, czy faktycznie coś w tym jest?
Re: kwiatki i robaczki
Początek był mega klimatyczny i spodziewałem się „czegoś”, ale wiesz „CZEGOŚ”. A koniec końców dostaliśmy specyficzną mieszankę shounena z surwiwalem oraz elementami horroru (co w sumie i tak nieźle). I faktycznie jak zaczęli kliknij: ukryte bawić się tą energią, to całe to napięcie jakby spadło.
Faktycznie op bardzo dobry, ale mi siadła głównie muzycznie (z jakiegoś powodu kojarzy mi się z Lao Che)
Co do minusów:
- Akurat to motyw z główną bohaterką, jest całkiem ok, kliknij: ukryte bo co innego obcinać łby w kontrolowanych warunkach, a co innego trafić praktycznie do strefy wojny. Dziewczynę zwyczajnie przerosło to co się wokół niej dzieje.
- Chodzi o tą przemianę z początku? Faktycznie takie średnie, ale z drugiej strony kliknij: ukryte prawdopodobnie namieszali mu we łbie, wtedy można by to jakoś bronić, chociażby z powodu warunkowania.
- kliknij: ukryte To chyba dobrze, że pozbyli się tych najbardziej „złych” postaci? Głównie dlatego, że byli to jacyś zwykli psychopaci, ot „gwałcić i mordować”. A wśród ocalonych mamy sporo mrocznych, chaotycznych postaci, po których nie do końca wiadomo czego się spodziewać. Mamy tych braci co wspominałaś, mamy tą parę wielkiego chłopa bez ręki i doktora Mengele, mamy w końcu tą babkę ninja, która z pewnością coś odwali. Jest dzięki temu o wiele ciekawej, bo do końca nie wiadomo co faktycznie się stanie
Ogólnie mi się bardzo podobało, ale przyznam, że z tymi super mocami to trochę przesadzili.
Największy zgrzyt to pierwszy odcinek, który w moim mniemaniu dość nudny, ale warto się przemęczyć jak lubicie ten na poły poważny, na poły absurdalny klimat animców od Triggera. Poziom bajki szybko wzrasta do zadowalającego poziomu, dostarczając nam bajerancki obraz akcji i komedii.
I ta, tyłówka jest świetna.
Z drugiej strony nie jest to typowe anime, tylko zwykły film animowany, jaki mógłby obejrzeć twój stary. Albo znajomy co animców nie lubi.
Nietypowa jest również główna bohaterka, czy raczej jej charakter. Nie będę jej opisywał, powiem tylko, że stosuję ona zasadę „najlepsza obrona to atak”.
I drobne ostrzeżenie, nie sugerujcie się mocno pierwszym odcinkiem. Co prawda daje on nam przedsmak jajec jakie będą się działy, ale sam w sobie jest dość kiepawy. Następne są już wyraźnie lepsze.
I masz rację z tymi gangami, ale jak sama napisałaś, było to 40 lat temu (z punktu widzenia bohatera dzieciaka), a nie tu i teraz. I był to chyba problem związany z nieogarnięciem się władz Japonii, niż jakiś głęboki strukturalny problem (wnioskuję po tym, że w ciągu jednej dekady problem zniknął).
No, ale to szczegół pierdoła, można to spokojnie wytłumaczyć konwencją.
Ważniejsze jest to, że tak samo jak ciebie, też mnie mierzi ten wiek bohaterów. Chryste, byli by 2 lata starsi i wszystko by grało.
Re: Propsy za żart o koniu
Zgadzam się w 100%.
Historia stała się bardziej kameralna? kliknij: ukryte (Mniej bohaterów i wątków?)
Główny bohater dobitniej udowadnia, że nie jest tytanem intelektu? kliknij: ukryte (zdzierżyłbym bym, jakby miał te 15 lat, ale 26?! Przez cały seans miałem wrażenie, że wszyscy wokół są znacznie od niego rozsądniejsi)
Coraz większe oddalanie się od jakiejkolwiek wiarygodności? kliknij: ukryte (Gangi małolatów, a coraz bardziej przypomina to poważną gangsterkę. Ja rozumiem kraje 3 świata, ale Japonia? Rozumiem też, że to tako konwencja, ale to już powoli przekracza granicę)
Zbyt dużo deus ex machina?
Zbyt dużo dramatyzmu oraz tekstów o przyjaźni/wspólnocie?
Ogólnie nie jest to tragiczny sezon, ale czuć spadek formy. Na szczęście, S3 wydaję się wyraźnie lepsze.
Serio, nie ma tu nic oburzającego.
Zostawię tu ostrzeżenie – kliknij: ukryte Nie oglądaj jeśli drażni cię motyw, gdy dorosła baba próbuje się dobrać do młodego chłopaczka.
I chyba najlepsza krótkometrażowa seria o kotach, (z trzech xd), które widziałem.
Chi było nużące na dłuższą metę, zbyt grzeczne i infantylne.
Kuroneko natomiast (świetna bajka swoją drogą), różni się humorem od Poyo. Tam był o wiele przyziemniejszy, a cała otoczka znacznie realistyczniejsza.
Zbytnia abstrakcja
Jako plusy można zaliczyć grafikę oraz wysoki poziom absurdu. Ciężko to polecić komukolwiek, spróbuj jeśli jesteś fanem BARDZO nietypowego humoru.
Bajka ma dużo jedynek, ale nie jest to spowodowane ogólną jakością, czy też jakimś tematem tabu.
Pobawię się teraz w adwokata diabła i spróbuje jakoś odpowiedzieć na twoje zarzuty. Jeśli do czegoś się nie odniosłem, to dlatego że ciężko się nie zgodzić.
kliknij: ukryte Od razu też napiszę, że ta moc związana z widzeniem przeszłości i przyszłości mnóstwo miesza. Kiepsko jest wytłumaczona i przez to można nią tłumaczyć wiele nieścisłości.
Pustynia – Ta scena z Mikasą to nie jest zwyczajnie wizja artystyczna? Taka przenośnia? Że tego nie powinno się odczytywać jeden do jednego?
Romans – Taaa, ten romans to trochę xd. W sensie my przez tą cała historię nie mieliśmy żadnego zbliżenia pomiędzy nimi. Brakuje jakiegoś „paliwa”, żeby faktycznie ten romans miał sens. Ale pomijając „zasadność” romansu, oziębłość Erena od S4, można chyba tłumaczyć tym, że wiedząc jak to się skończy, chciał aby się od niego odkochała, żeby jak najmniej cierpiała po tym wszystkim.
Mikasa – Jakby plot armor był postacią. Niezniszczalna, praktycznie wyszko co robi kończy się sukcesem. Brakuje jej „człowieczeństwa”, jakiś wad, jakiś ekscentryzmów, czegokolwiek oprócz „Eren!”. To już Levi, też będący terminatorem, ma o wiele bardziej skomplikowany charakter.
Co do plot armora, mi on nie przeszkadzał. W sensie przez całą serie ginie, aż do granic absurdu, tyle różnych postaci, że fajnie, że na sam koniec darowali to sobie. W szczególności, że mało kto został xd.
Z tym wysłaniem tytana na własną matkę to faktycznie bajzel na kółkach. Ale to tak jest jak do fabuł wchodzi manipulacja czasem.
Co do zabicia Zake i zatrzymania zagłady, to nie jest tak, że aby kontrolować Pierwszego tytana to trzeba być w kontakcie z królewską krwią? Więc w momencie śmierci Zake, Eren traci wszelką kontrolę z powodu braku wiadomej tkanki.
Armin dał w ryj za Mikasę, ponieważ znał ich od lat i byli mu bliscy. Za matkę nie dał, bo nawet dla niego było to zbyt durne xd
Tylko dla naprawdę największych fanów Sakamoto, ewentualnie dla tych co lubią „kompletować” daną serię, bo specjal w sam w sobie nie jest zły, ale jakby go nie było to świat animacji dużo by nie stracił.
Mimo to polecam fanom lekkich komedii niebędących festiwalem gagów.