Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Kurubuntu

  • Avatar
    Kurubuntu 9.07.2024 20:16
    Re: Świetna satyra i czarny humor
    Komentarz do recenzji "Isekai Ojisan"
    Grafika jest jak najbardziej spoko, taki standard+. Zwyczajnie mimika jednego z protagów jest momentami intencjonalnie brzydka (turpistyczna wręcz).  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 8.07.2024 19:27
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
    Najsampierw plusy:

    - Chyba niema drugiego takiego anime fanstasy, gdzie daje się aż tyle uwagi potwornej faunie i florze. Trochę jakbyście czytali fajnie zilustrowany leksykon maszkar wszelakich.

    - Tak samo nie ma takiego drugiego anime fantasy, które by podchodziło do siebie tak na poważnie. I nie chodzi mi o fabułę, a raczej o to co pisał niżej yoolec. Martwienie się o zasoby, kase, pożywnie, wodę, higienie, o sprzęt. Pokazanie, że drużyna, to nie bezwolne pachołki, a zwykli ludzie, którzy mają swoje cele, problemy, charakter. Że loch, mimo że stworzony i utrzymywany przez magię, to nadal występują w nim procesy, odpowiednie dla każdego ekosystemu. Chociażby sprzężenie zwrotne wspomniane przy wodnym odcinku.

    - Grafika. Tam gdzie ma być ładnie jest ładnie, gdzie można coś przyciąć przycinają. Ale ogólny poziom jest jak najbardziej na plus. Trochę mnie zdziwiło, że robi to Trigger, bo z początku nie idzie poznać, ale jak wchodzę sceny akcji, albo efekty specjalne w postaci wybuchów, to wtedy widać ich ten lekko popaprany styl.

    - Brak infodumpów. Uwielbiam jak informacje o świecie dostajemy powolutku, małymi porcjami, gdzieś tak obok, po drodze. W szczególności, że DM to raczej kameralna opowieść.

    Z co do minusów:

    - Trochę mi główny wątek nie siadł. O ile te wszystkie historie poboczne były fajne, tak motyw ratowania bliskiej protagu osoby, uważam za słaby z definicji.

    - Minus spowodowany nastawieniem, ale spodziewałem się trochę, tzw. „chorego gówna”, może coś w stylu Made in Abyss, a koniec końców dostaliśmy raczej sporą dozę naturalizmu i to takiego podanego, hmm, z gracją? W sumie to nie minus, ale kij z tym, wpisałem już excela.

    Werdykt? Pewny mus dla wszystkich co lubią fanstasy, w szczególności D&D. A co zresztą? Warto spróbować, bo to całkiem niezłe anime jest, ale jak nie siedzicie w lochach i smokach to uleci wam sporo frajdy.

  • Avatar
    A
    Kurubuntu 8.07.2024 18:41
    Komentarz do recenzji "Isekai Ojisan"
    Świetna komedia. Dawno nie miałem tak, że brechtałem się co 5 minut w pełnometrażowej serii.

    Zróżnicowany humor opierający się na dialogach, gagach, grafice i odniesieniach. Forma dzięki temu się nie przejada, nie jest to komedia jednej sztuczki. Co prawda, treść żartów pod sam koniec trochę już męczy  kliknij: ukryte , ale to tylko jeśli machniesz całą serię na raz. Trochę dawkowania i będzie idealnie.

    Główny bohater to czyste złoto, w pewnym aspekcie upośledzony emocjonalnie, hardcorowy nerd, zafiksowany na punkcie konsol Segi. Z jednej strony ekscentryk, ale z drugiej całkiem normalny facet.

    Plusem jest też grafika, potrafi być szczegółowa, kolorowa, ale potrafi również operować bardziej stonowaną barwą. Osobno warto wspomnieć o mimice wuja – jeśli bawiły was krzywe miny w GTO oraz Prison School to tutaj będziecie uradowani.

    Cieszy też, że na ekranie przewija się sporo nazw własnych. Że np. SEGA ta nie SERA lub SENA, a faktycznie SEGA. Niby pierdoła, a jak bardzo zwiększa wiarygodność świata.

    Ogólnie polecam wszystkim spróbować, ale pełnie zabawy będę czerpać ci, co sami przypominają tytułowego wujka;)
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 8.07.2024 18:29
    Komentarz do recenzji "Non Non Biyori"
    Świetna melasa na uspokojenie, dawno nie czułem takiego czilu przy animcu. Bajka była chyba targetowana na ludzi koło 20­‑30, bo całkiem sporo w niej odniesień do gier i zabaw sprzed dekad.

    Jedyny minus jest taki, że jeśli szukasz jakieś akcji albo fabuły, dramatu itd. to wynudzisz się okrutnie. To jest anime „wyspecjalizowane” heh.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 18.06.2024 17:05
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone: New World [2023]"
    Dr. Stone przechodzi chyba lekki kryzys, ale mam nadzieje, że to jednorazowy spadek, a nie początek tendencji. Animców o odbudowie świata za dużo to raczej nie mamy…
  • Avatar
    Kurubuntu 17.06.2024 01:04
    Komentarz do recenzji "Mushoku Tensei II ~Isekai Ittara Honki Dasu~ [2024]"
    Trochę jak napisał Windir, od pierwszego sezonu dostajemy mniej więcej to, czego się mniej więcej spodziewamy.

    To chyba standard, jeśli kolejna cześć nie odbiega jakością w tę lub we w tę, to ludzie zazwyczaj nic nie piszę, no bo co?

    Inną kwestią jest to, że z sezonu na sezon liczbą widzów spada, więc i mniej gąb do komentowania.
  • Avatar
    Kurubuntu 15.06.2024 18:59
    Re: Klimat Spell Force
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Jak ci płytkowa wersja nie działa, to polecam Steam albo GoG. Śmiga bez problemu. Lepszy w sumie GoG, bo zawsze będziesz mógł ściągnąć instalkę. Jakby co pisz priv.
  • Avatar
    Kurubuntu 15.06.2024 17:13
    Re: Imiona po niemiecku
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Całkiem fajne spostrzeżenie z tymi imionami. Sprawdziłem sobie część i wydaje mi się, że autor wpadł na prosty, a zarazem sprytny pomysł na wymyślanie imion. Ale jakbym znał płynnie niemiecki to traktowałbym to jako wadę. Te imiona są zbyt dosłowne i można by je traktować jako spoilery.
  • Avatar
    Kurubuntu 15.06.2024 17:00
    Re: Sekret popularności?
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    SpellForce to całkiem ciekawy trop. W dwójkę grałem bardzo mało, a w jedynkę dość dawno, ale na pewno zgadza się ten trochę melancholijny, trochę „pogodzenie się z tragedią” klimat. Tu i tu mamy świat „post-", oraz tu i tu często wracamy do przeszłości w ten czy inny sposób.

    Na oftopie, wyszła trójka z dodatkami.
  • Avatar
    Kurubuntu 14.06.2024 12:17
    Re: Po 9 odcinku
    Komentarz do recenzji "Bartender: Kami no Glass"
    Dobrze wiedzieć! Oryginał był na tyle egzotyczny, że na drugą nóżkę nie dał bym już rady. A jeśli jest to rozrobione normalną fabułą, to z chęcią łyknę.
  • Avatar
    Kurubuntu 4.06.2024 01:50
    Re: No jednak nie.
    Komentarz do recenzji "Zapiski zielarki"
    Spoko komentarz, mocno pokrywa się z moimi odczuciami po seansie. Też uważam, że niektóre zagadki to były takie mocne xd  kliknij: ukryte  Albo kreowanie  kliknij: ukryte  co koniec końców okazał się dość zwykłym ziomkiem.

    Zielarka to dla mnie anime, które świetnie się ogląda, pod warunkiem, że wysoko zawiesisz swoją niewiarę. Bo w momencie gdy zaczniesz analizować „co, jak i dlaczego” to wszystko zacznie się psuć.

    Dlatego to może mieć też tak wysokie oceny, bo jak nie będziesz drążyć i dasz się ponieść wydarzeniom, to machniesz całość na 2 posiedzenia. Bo nie mu tu błędów kardynalnych, są najwyżej takie se zagadki, będące uzupełnieniem niż daniem głównym (którym są relacje bohaterów) oraz pewne głupotki fabularne.

    Zielarka to taki fastfood, mega smaczny, ale nie ma co patrzeć na skład.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 12.05.2024 01:48
    Komentarz do recenzji "Military!"
    Absurdalne i naprawdę zabawne. Ładna grafika i charakterystyczni bohaterowie. I w sumie tyle. Dla fanów krótkich metraży i komedii jazda obowiązkowa. Reszta też się może skusić jeśli ma ochotę na te kilkadziesiąt minut bredni.

    Chociaż jest jedna wada, która może spowodowała te wszystkie niskie oceny. Mamy fanserwis w stosunku do loli (tych na wrzutkach), który i mnie odrzucał. Na szczęście, po trzech odcinkach twórcy się nad nami litują i dają sobie z nimi spokój.

    A i do serii jest jeden odcinek specjalny.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 26.04.2024 15:25
    Komentarz do recenzji "Puchim@s! Petit Idolm@ster"
    Ładniutka i miła, krótkometrażowa seria komediowa. Jest faktycznie zabawna (gagi oraz charakter postaci) oraz posiada naprawdę płynną animację i przyjemny disajn postaci. Pod tym względem to chyba najwyższa liga, jeśli chodzi o komediowe krótkie metraże.

    I co ważne, nie trzeba absolutnie znać Idolmastera, żeby się dobrze bawić. Sam oglądałem całkowicie nieświadomie, że ta bajka należy do jakieś większej marki.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 26.04.2024 10:00
    Komentarz do recenzji "Baśnie braci Grimm: Wariacje"
    Pytanie.

    Mamy tu do czynienia z „adaptacją” oryginału, czyli jest dziwnie, mrocznie i PEGI najmniej 16+, czy bliżej temu do Disnejowskich bajeczek?
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 26.04.2024 09:56
    Komentarz do recenzji "Shiguang Dailiren"
    Jako pierwsze co się wysuwa, to świetna grafika, cudowna odtrutka na te wszystkie chińskie bajki z Japonii. Oczywiście, tu uogólniam, ale miło jest zobaczyć animację ze stonowanymi barwami oraz z „brudnym” tłem. Co do teł, są naprawdę dobre, realistyczne ale zarazem stylizowane. Robią naprawdę świetną robotę jeśli chodzi o klimat i genius loci. Ta hala w trzecim odcinku, coś niesamowitego.

    Projekt postaci, też niby klasyczny, ale jednocześnie odświeżający. Może przez ten wykrój oczu, może przez te wszystkie dodatkowe „kąty” na twarzy, ciut większy realizm w rysowaniu, no czuć różnicę.

    Fajna angażująca fabuła, ale to ta z tych emocjonalnych niż z logicznych. To znaczy jeśli zaczniemy dokładnie analizować co i dlaczego tak, to znajdziemy wiele dziur i wrażenie, że coś się pogubiło. Natomiast jeśli nie będziemy zbyt drążyć, to dostaniemy naprawdę ciekawą historię.

    Polecam oglądać po chińsku. Na początku może być dziwnie, ale szybko się człowiek przyzwyczaja. Dodatkowo, japoński dubbing ma trochę wad, raz, że oglądamy chińskich ludzixów w Chinach, a bohaterowie zwracają się do siebie po Japońsku xd, dwa, synchronizacja ruchu ust daję ciała, widać że kwestie raczej nie pasują do animacji, czasami nawet jest tak, że postać przestaje już mówić ale dialog nadal trwa. (ułamki sekund, ale nadal zauważalne).

    Spoko są też główni bohaterowie, zwyczajne, miłe, fajne chłopaki, bez żadnych patologii czy innych dziwactw.

    Motyw podróży w czasie jest dobrze przedstawiony, bo nie skupiają się na pseudonaukowym bełkocie, a bardziej na konsekwencjach i kwestiach moralnych takich podróż.

    Polecam chyba każdemu, na chyba że ktoś wystrzega się cięższych klimatów. Historia ma w sobie sporo nieprzyjemności, ale nie jest to przytłaczające, bardziej to kwestia tematyki niż umraczniania na siłę.
  • Avatar
    Kurubuntu 26.04.2024 09:14
    Re: bez zakończenia
    Komentarz do recenzji "Shiguang Dailiren"
    Po roku na ale cóż. xd

    Dziwną sprawa jest istnienie wspominanego dwa razy tajemniczego mistrza, który zdaje się zna moc przenoszenia się w zdjęcie i ponadto uczy ciosu typu One PunchMan…


    To chyba dlatego, że nie obejrzałaś odcinku specjalnego do pierwszej serii. Ma on numeracje 5,5 i jest integralną częścią historii. Tam jest wszystko wytłumaczone (kolejna sprawa).Dziwne rozwiązanie.

    Nie ma tutaj zadań zwykłych.


    To też trochę mnie męczy, że wszystkie sprawy są zawsze dramatyczne i ciężkie moralnie. Trochę brakuje „zwykłych” spraw, ale z drugiej strony mogłaby na tym ucierpieć cała dramaturgia.
  • Avatar
    Kurubuntu 21.04.2024 14:16
    Komentarz do recenzji "Kaijuu 8 Gou"
    A fajnie się „szczelajom”? Bo liczę, że będzie to fajna animowana rozwałka, a orydżinału nie znam.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 21.04.2024 13:28
    Komentarz do recenzji "Pop Team Epic"
    Do czego to porównać? Do oglądanie randomowej plejlisty z randomowymi głupimi filmikami o trzeciej w nocy na jutubie. Jak ktoś na malu napisał, bajka ta to: memy + odniesienia + wysokiej jakości shitposting. Jak cię to nie kręci to nawet nie podchodź, bo odbijesz się z hukiem. Jest to czystej wody absurd wymieszany z abstrakcją i łamaniem czwartej ściany.

    Pop charakteryzuje się świetną grafiką. Wykorzystuje wiele styli i metod animacji (animacja piaskowa!), ruch w anime jest wyraźnie płynny, no sypnęli tu budżetem. Mówiąc szczerze, bez tych wszystkich wodotrysków, Pop nie byłby nawet w połowie tak interesujący. Widać, że tu chodzi bardziej o odurzenie audiowizualne, niż o sferę „merytoryczną”.

    Ciekawostką jest to, że anime ma jakby dwie wersje, różnią się one od siebie doborem aktorów, lekko zmienionymi dialogami oraz również niewielkimi zmianami w samym obrazie. Jedna z nich to wersja „żeńska”, a druga „męska” i tą właśnie polecam.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 21.04.2024 12:56
    Komentarz do recenzji "Akichi Asobi: Playground"
    Zacny krótki metraż o trudnych początkach przyjaźni. Na plus zaliczyć można ładną grafikę ze stonowanymi barwami oraz wyraźną puentę.

    Film można zobaczyć na legalu tu ---> [link] Jest to oficjalny kanał tokijskiego uniwerku artystycznego.
  • Avatar
    Kurubuntu 16.04.2024 19:42
    Komentarz do recenzji "Ookami to Koushinryou: Merchant Meets the Wise Wolf"
    Aj wybaczcie, Z tym 'niepozorne' chodziło mi o gatunek, że spokojne okruszki, a nie jakiś fajerwerkowy akcyjniaki ;)

    Kurde, coś tak myślałem xd

    A tutaj mogliby po prostu dokończyć :p


    Niby tak, ale łatwiej jest chyba zrobić od nowa. Raz, że zyskujemy spójność grafiki, a dwa, mamy większą kontrolę nad fabułą i „reżyserią”.

    Dodatkowo minęło ponad 15 lat od pierwszej adaptacji i cholera wie jak wyglądają prawa licencyjne. Robić trzeci „sezon”, który z oczywistych względów będzie mniej popularny od tych pierwszych, nie zrobionych\posiadanych przez ciebie? Bez sensu trochę. Chociaż tu oczywiście dywaguje.

    Abstrahując, FMA widziałem obie wersje, rimejk jest ogólnie lepszy i wyraźnie przyjemniej mi się go oglądało, ale i tak wole „oryginał” xd. Klimatem miażdży Brotherhooda.
  • Avatar
    Kurubuntu 16.04.2024 17:08
    Komentarz do recenzji "Ookami to Koushinryou: Merchant Meets the Wise Wolf"
    Tyle co sam kojarzę, Wilczyca to jedno z tych „legendarnych” anime. Duży fanbase, praktycznie w każdej polecajce „najlepsze z najlepszych” była wymieniana. W jednym słowem, anime na zachodzie cieszy/ło się wielką estymą. Co do zakończenia, to LN (pierwowzór) ciągle wychodzi, ale główna historia skończyła się na 17 tomie, każdy kolejny to okruchowe epizody.

    Oprócz tego jest też spin­‑off serii,  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    R
    Kurubuntu 16.04.2024 13:20
    Komentarz do recenzji "Chiyu Mahou no Machigatta Tsukaikata"
    Trochę się nie zgodzę z tym mrokiem, ja osobiście nie poczułem żadnej zmiany klimatu. Bajka cały czas trzyma taki lekki, przygodowy ton, który jest co najwyżej ubarwiany od czasu do czasu bardziej realistycznym elementem. Ta bitwa chociażby, ludzie giną i tak dalej, ale ja miałem wrażenie oglądania bardziej zabawy w wojnę, niż faktyczną walkę.

    Jeszcze raz, co do zmiany „gatunkowej”, nie jest to poziom Toradory z ostrym skrętem w dramę. Chiyu to bardzo wypłaszczona sinusoida „słodziutko – mniej słodziutko – słodziutko”. Chociaż faktycznie, ostatni odcinek obiecuje bardziej poważne tematy, no ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

    dostajemy dużą retrospekcję o losach pewnej postaci.


    To ja również zaliczamy się do malkontentów, bo uważam że te wspomnienia na serio nie były potrzebne. Było wiadomo co ogólnie przeżyła to postać, więc rozwodzenie się nad tym całe dwa odcinki to strata czasu. Mogli to bardziej skondensować, albo porozrzucać po całej serii.

    Serie można polecić głównie tym co lubują się w lekkim, przygodowo­‑isekajowym fantasy. Poza tym to solidny średniak, do obejrzenia ale nic specjalnego.
  • Avatar
    Kurubuntu 11.04.2024 16:02
    Re: Odc 1
    Komentarz do recenzji "Oi! Tonbo"
    Bajki nie oglądałem, ale zaciekawiła mnie ta infrastruktura.

    Tu łap linka do street view [link].

    To jest chyba dokładnie ten sam budynek co w około 12 minucie pierwszego odcinka.

    Stan faktyczny raczej się zgadza. Anime jest ino czystsze.

    Jezdnia to chyba jakieś płyty betonowe. Z drugiej strony, na tak minimalny ruch drogowy wystarczy cokolwiek, byle samo się nie rozpadało pod wpływem środowiska.

  • Avatar
    Kurubuntu 28.03.2024 20:07
    Re: Ładne animacje i to tyle (dlatego 1/10, a nie 0/10)
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Te pojmanie, to rozumiem, że chodzi ci o tą sytuację,  kliknij: ukryte  Tak na chłopski rozum, co mieli wtedy zrobić? Stawiać opór? Pozabijać ich? Przecież to byli niewinni ludzie, wykonywujący swoje obowiązki.

    Dała się „zamknąć”, aby nie eskalować sytuacji i spróbować to jakoś załatwić na spokojnie.

    Oczywiście, możesz zapytać „To na cholerę odpalała magię w mieście?”.  kliknij: ukryte  No i stało się, co się stało.

    Dla mnie bohaterowie zachowywali się jak całkiem normalni ludzie. Rozumiem, że dla kogoś może oznaczać nijakość. W końcu to są dwa bardzo podobne pojęcia.
  • Avatar
    Kurubuntu 26.03.2024 18:12
    Re: Oj tak
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Faktycznie, kompletnie mi to wyleciało ze łba, domeny zostały zrobione naprawdę fajnie, był na to jakiś pomysł.

    Tylko ciężko mi je traktować jako cywilizowany gatunek, jak właśnie elfy.  kliknij: ukryte