Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Kurubuntu

  • Avatar
    A
    Kurubuntu 20.06.2026 08:40
    Komentarz do recenzji "Jishou Akuyaku Reijou na Kon'yakusha no Kansatsu Kiroku"
    Fajne, milutkie i głupiutkie :)


    Dokładnie takie, ale też nie głupie.

    Seria to klasyczna anime komedia/romans z nutą dramy. To co wyróżnia tą serię, to całkiem przemyślane założenia i narracja.

    Bohaterka jest niby isekajowana, ale nie do końca. Jest to kompletnie inna osoba z dodatkowymi wspomnieniami, a nie przeniesienie 1 do 1. Niby główna bohaterka, ale narratorem jest jej „oblubieniec”. Fabuła to takie połączenie samospełniającej się przepowiedni, ale twistami. Dużo jest też naśmiewania sią z klasycznych tropów i schematów.

    Jest to fajny, zabawny przeciętniak, który wyróżnia się narracją i strukturą. No i jest to w pełni zakończona i dość przemyślana historia.
  • Avatar
    Kurubuntu 20.06.2026 01:24
    Re: Sharknado
    Komentarz do recenzji "Gekijouban Chainsaw Man: Reze Hen"
    Aaaaaa fakt, to może przeszkadzać xd

    Ogólnie takie tematy mnie raczej nie ruszją, ale tu mogło zadziałać to, że praktycznie wszyscy bohaterowie to popaprańcy xd
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 12.06.2026 07:11
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man [2025]"
    Kilka chaotycznych, niepowiązanych ze sobą myśli:


    1. Ale było dużo „cięć” tzn. przeskoków między scenami/ujęciami, gdzie ewidentnie brakowało tych kilku sekund. I nie mówię tu o ewentualnym, wyciętym materiale z mangi, a o zwyczajnym ciągu przyczynowo­‑skutkowym, jedna scena nie wynika bezpośrednio z drugiej. Niebyło tego wiele, ale jak człowiek to zauważa, to jest źle.

    2. Ja prdl, ostatnia walka z bossem kliknij: ukryte 

    3. Według mnie od drugiego sezonu, serial trapi jeden, kryminalny wręcz błąd – za mało tu Saitamy. Mamy anime o absurdalnie potężnym gościu, a praktycznie go nie pokazujemy. Przecież to szaleństwo, fundament na którym stoi cała marka, a praktycznie go nie widać. Nawet pal licho walki, ale jakieś scenki rodzajowe, cokolwiek. W S3 są całe odcinki bez jego udziału! WTF?!

    4. Raz na tysiąc trafiło mi się przeczytać mangę. I dzięki temu wiem jaki idiotyzm odwalili twórcy. Na koniec ostatniego odcinka, jeszcze przed ED,  kliknij: ukryte  Jak ta plansza z fikuśnym fin na koniec filmu. Twórcy anime wrzucili to do serialu, tyle że bez całej, niezbędnej obudowy. Bez tego jest to losowy kadr.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 9.06.2026 07:37
    Komentarz do recenzji "Kaijuu 8 Gou [2025]"
    Pod względem audio­‑wideo i wizji – totalna gitara. Jest to anime o walce z Kaiju i faktycznie tą walkę dostajemy. Fajna choreografia, sporo strzelania, różnorodne stwory, ciężki sprzęt, multum rozwalonego miasta, no tu jest zajebiście. Muzyka w tle też ładnie dobrana, aż se soundtrack wyszukam.

    Niestety, pod względem opowiadanej historii mamy szrot. Tzn. jest dokładnie tak jak pisze Sulpice – dostajemy do bólu klasycznego battle shounena i to jeszcze z ogromną ilością mamoru/nakama. Nie jest to może „obiektywny” minus, ale na pewno męczący.

    Ogólnie polecam, ale pod warunkiem, że przychodzisz po rozwałkę i widowisko. Fabularnie i postaciowo jest co najwyżej przeciętnie.


    A i jeszcze światotwórczo to kompletnie się nie spina.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 5.06.2026 14:58
    Komentarz do recenzji "Dandelion"
    „Prosta sprawa” – myślę po pierwszym epku. Ot, dostajemy Gintamę S1 w wersji beta. Sporo tego samego absurdalnego humoru i niespodziewanych puent, komedia na krótkie chwilę przemienia się dramat, a całość podlana jest obyczajowym sosem.

    Stety­‑niestety, już od drugiego odcinka całość zaczyna zamieniać się w lekką dramę/obyczajówkę. Oczywiście nadal ma komediowy sznyt i sporo humoru, ale ciężar gatunkowy wyraźnie przesuwa się w stronę powagi.
    I tak jak w Gintamie, jak jest śmiesznie – jest fajnie. Jak jest poważnie – jest +-średnio. Dramaty potrafią poruszyć (ach, te wyciskacze łez), ale też lekko żenować. Ot, klasyczne anime moments.

    Co do fabuły jest również średnio. Pierwsze epki są fajne, bo to takie codzienne perypetie niecodziennej ekipy. Natomiast ostatnie to rozwinięcie i zakończenie „intrygi”, która toczy się gdzieś w tle. I tutaj ma się wrażenie, że scenarzysta miał pomysł na początek i środek a koniec jakoś tam sklecił.
    Ogólnie całość ma mocno filmowy schemat. Początek gdzie poznajemy ekipę -> trochę codziennego znoju -> problem -> jego rozwiązanie -> które generuje jeszcze większy problem -> rozwiązanie ostateczne -> epilog. Dziwne w sumie, że poszli w serial.

    Natomiast dużym plusem (jak w Gintamie) są bohaterowie. Autor pierwowzoru ma dryg do tworzenie ciekawych i kolorowych indywiduów. Główna ekipa wyszła nawet sympatyczniej niż w wielkim G. Of kors, dobrze poznajemy wyłącznie główne trio, na resztę nie ma zwyczajnie czasu.

    Grafika wydaje się standardowa, jak na dzisiejsze czasy. Zastrzeżenie mam do twarzy w ostatnich epkach. Od czasy do czasu komuś się ręka „omskłą”. Na plus za to kilka co bardziej estetycznych teł.

    Świetny ending -> [link]

    Dla kogo to?

    Nie dla fanów Gintamy, zbyt odmienie.
    Nie dla fanów komedii, zbyt duży mariaż gatunkowy.
    Może jak lubisz lekkie komediowy dramy?
    Ewentualnie jak nie masz czego oglądać.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 31.05.2026 10:16
    Komentarz do recenzji "Dorohedoro [2026]"
    Dowieźli w 100%, jak ci się podobał pierwszy sezon, to drugi to już w ogóle.

    Ale zalecam powtórkę S1, bo S2 jest bezpośrednią kontynuacją i nie tłumaczy niczego.
  • Avatar
    Kurubuntu 6.05.2026 13:24
    Re: Sharknado
    Komentarz do recenzji "Gekijouban Chainsaw Man: Reze Hen"
    Chainsaw Man to jest taki tytuł, podczas oglądania którego mam frajdę i wiem, że jest dobrze zrobiony, ale nie wspominam go w wolnych chwilach.


    Dokładnie tak :D

    Ta piosenka po rosyjsku – absolutnie zmasakrowana.


    Mi się wydawało, że momentami śpiewano raz po polsku, a raz po angielsku rosyjski tekst xd

    Fanserwis jaki jest każdy widzi, ale co masz na myśli mówiąc o stronie moralnej?

    Że większość nie przejmuje się stratami w cywilach? Że Denji to czystej wody oportunista, pozbawiony jakieś głębszej moralności i etyki?
  • Avatar
    Kurubuntu 5.05.2026 11:51
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai San no Shou [2026]"
    Można prosić moderację o zakrycie spoilerów?
  • Avatar
    Kurubuntu 27.04.2026 08:34
    Komentarz do recenzji "Steel Ball Run: JoJo no Kimyou na Bouken"
    Co?!
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 26.04.2026 21:26
    Komentarz do recenzji "Steel Ball Run: JoJo no Kimyou na Bouken"
    Pytanie do lokalnych, JoJo­‑wych wariatów: wiadomo cokolwiek o dalszej emisji, czy tylko „jak będzie to będzie”?
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 26.04.2026 04:04
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Swoją drogą, wpływ na popularność Atelier może mieć aktualny renesans Potteromanii. Jak myślicie? Ludzie są głodni tego typu historii?
  • Avatar
    Kurubuntu 26.04.2026 03:59
    Re: Równie ładne, co rozczarowujące
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Nie tyle stare konie, co po prostu osoby, które oglądają anime od dawna.


    Czyli stare konie :P Ale fakt, niefortunny skrót myślowy.


    No i rzecz w tym, co uważam jest clou problemu, że ci ludzie nie mają za bardzo odniesienia do innych tytułów. Dla nich to wszystko jest nowe. Oni odkrywają to, co my widzimy po raz pięćdziesiąty piąty.


    Klemens, tu problemem nie jest liczba obejrzanych anime a elementarnie zjebane światotwórstwo. Nie ma znaczenia ile anime obejrzałeś, czy ile doświadczyłeś kultury jako takiej. Tu szwankuje logika i zdrowy rozsądek. Magia ma być tajna, elitarna i sekretna a magów prawie tyle co mugoli. Atrament, kluczowy składnik czarowania, którego formuła powinna być schowana w najgłębszych czeluściach a chłop se na wyj**** robi w biały dzień.

    A najśmieszniejsze jest to, że zasady świata przedstawionego mamy wyłuszczone w 1­‑2 odcinku, a już w 4 mamy tego zaprzeczenie :D


    Dungeon Meshi w swojej dyskusji jako tytuł, który stawiany jest na piedestale topowych opowieści fantasy.


    DM jedną rzecz robi wybornie – próbuje urealnić świat fantasy. Pokazując jego ekologie, mieszkańców, ekonomie, prawa. To jak te rzeczy wpływają na działania bohaterów, jakie daje im możliwości a jakie ograniczenia. I jest to dość unikatowe.

    A co do np. K. Mononoke, to faktycznie jest to może lepszy obraz, ale patrząc przez pryzmat elementów fantastycznych, to DM jest zwyczajnie ciekawsze.
  • Avatar
    Kurubuntu 25.04.2026 22:34
    Re: Równie ładne, co rozczarowujące
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Nom, tą polaryzacje widać wszędzie – albo hit, albo kit.

    Poza tym wydaje mi się, że „przeciętny widz” średnio zwraca uwagę na dziury fabularne lub niekonsekwencje świata przedstawionego. Ot, gra i buczy więc fajnie.

    Tanuki ma też tą właściwość, że tu siedzą same stare konie :D

    I może sam miałem ciut za duże oczekiwania?

    rzeczywistości po Frieren, Dungeon Meshi i podobnych seriach poprzeczka jest zawieszona wysoko dla serii fantasy i Atelier Spiczastych Kapeluszy, który póki co jest bliższy typowym schematom anime ma bardzo pod górkę,


    To jest w punkt. Spodziewałem się wyżej wymienionych, a dostaliśmy ładną wymduszke (póki co).
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 24.04.2026 19:57
    Komentarz do recenzji "Migi to Dali"
    Specyficzna seria. Przez prawie cały seans miałem to samo wrażenie co przy oglądaniu JoJo – absurd połączony z thrillerem.

    Tak do 3/4, anime jest intrygujące, potem mamy leki zjazd. ale mimo wszystko całość się broni.

    Swoją drogą, specyficzny to zabieg, że przy każdym zbliżeniu na czyjąś gębę widzimy jej drgający/biegający wzrok. Zazwyczaj stosuje się to, aby podkreślić napięcie/wagę sytuacji. A tu mamy to za każdym razem.

    No i tak, 'Okruchy życia' ni cholery nie pasuje. Na Tanukową modłę znaczniej pasuje 'Kryminały/zagadki/tajemnice' oraz 'Komedia'. Tylko warto zaznaczyć, że to thriller z elementami komediowymi a nie komedia jako taka.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 23.04.2026 04:36
    4 epek
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    No i tyle, jeśli chodzi o wiarygodność świata przedstawionego. Wiedźmy mają własne miasta i dzielnice, a magiczny atrament robi się z marszu, wystarczy woda i konkretne drzewo…

    Ta rysowana magia jest w beznadziejna, gdy mamy „pracujące” elementy. Jak te buty, byle gówno i po zabawie. Ciekawe czy ktoś wpadł na pomyśl wydrążenia tych symboli w jakimś materiale, zalania ich atramentem i zabezpieczeniem.

    4 epek dał nadzieje na bardziej mroczne, naturalistyczne podejście. Zobaczymy.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Kurubuntu 14.04.2026 09:10
    Re: Magowie w Westernie?
    Komentarz do recenzji "Sousou no Frieren [2026]"
    Pod względem wydawniczym/marketingowym to na pewno przemyślana decyzja. Bardzo rzadko jakiekolwiek anime wychodzi z bagienka A&M.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 14.04.2026 07:57
    Po epku
    Komentarz do recenzji "Niwatori Fighter"
    Ktoś, chyba przy omawianiu sezonu, napisał że to by była świetna seria, gdyby dać jej odpowiednią szatę graficzną.

    I niestety muszę się z tym zgodzić. Założenia są dobre ('zwykły' kogut vs Kaiju, a cała historia to klastyczny motyw mściciela tyle że z kurami i na wesoło), ale to tyle. Grafika jest paskudna, animacja potworów jest z 2016, a sama zamiana ludzi na kurczaki to ciut za mało.

  • Avatar
    Kurubuntu 14.04.2026 07:46
    Re: 10/10
    Komentarz do recenzji "Sousou no Frieren [2026]"
    Sporo osób nie lubi 'zmiany tonacji'. Tutaj ze spokojnej i pociesznej wędrówki do battle shounena.

    Akurat w Frieren mi to nie przeszkadzało, ale Toradora? Dla mnie to był spory minus gdy w środku serii przeszli z romcomu do dramatu.
  • Avatar
    Kurubuntu 14.04.2026 07:41
    Re: Magowie w Westernie?
    Komentarz do recenzji "Sousou no Frieren [2026]"
    Nom, zakończenie CAŁEJ historii, będzie mega bólem głowy.

    Mi chodzi o to, że 10 odcinków, to za mały fragment, aby historia mogła dobrze wybrzmieć. Brakowało jakiegoś 'egzaminu', jakiegoś mini zakończenia.
  • Avatar
    Kurubuntu 13.04.2026 21:10
    Komentarz do recenzji "Kirei ni Shite Moraemasu ka"
    Ja dodałbym jeszcze „trzy” – w przeciwieństwie do np. „Ruri no Houseki” nie mamy fabuły i postaci, które by to w jakikolwiek sposób balansowały. :)


    Też chciałem to dodać, ale że nie widziałem całości… xd

    Jeżeli to anime nie jest zbudowane wokół prezentowania wdzięków głównej bohaterki, to tak naprawdę… o czym jest?


    No właśnie, o czym to jest? Na ecchi­‑ecchi jest za delikatne, mimo to opiera się na fanserwisie.
  • Avatar
    R
    Kurubuntu 13.04.2026 08:25
    Komentarz do recenzji "Kirei ni Shite Moraemasu ka"
    Od razu zaznaczam że przejrzałem ino 5­‑6 odcinków.

    Rozważając dłużej temat, uświadomiłem sobie, że „za moich czasów” (powiedzmy, w okolicach 2012, kiedy zacząłem przygodę z anime) ten serial według mnie bezproblemowo dostałby tag „ecchi”.


    W świetle tego co na MAL­‑u dostaje tag 'ecchi', ciężko mi się z powyższym zgodzić. Oznaczenie to jest dodawane wtedy kiedy mamy jednoznaczne odniesienia do seksu, zero dwuznaczności, a erotyka jest elementem humoru/fabuły/narracji. I tak podając przykłady z około roku 2012, które sam widziałem:

    Highschool of the Dead (2010)- scena strzelania z karabinu wyborowego przez majtające cyce. ->[link]

    Panty & Stocking with Garterbelt (2010) – bez komentarza. -> [link]

    Nisemonogatari (2012) – scena z szczoteczką niektórym pewnie się przyśniła – nie ma jej nawet na yt

    Upotte (2012) – scena uniesienia SAKO RK95 – nawet nie szukam

    Kill la Kill (2013) – tu też komentarz zbędny.

    Oczywiście w Kirei fanserwisu jest od groma, tuta nie mam zamiaru dyskutować. Ale jest to fanserwis dość klasyczny, swego czasu było tego wszędzie. A to tu razi, bo raz, współczesne anime trochę się uspokoiło pod tym względem, a dwa, jest tu tego multum.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 12.04.2026 11:19
    Komentarz do recenzji "Nippon Sangoku"
    Zgadzam się z dziewczynami.

    Jeśli pierwszy odcinek jest forpocztą a nie zmyłką – to będzie moje anime roku.

    Świetna stylizacja/kierunek artystyczny. Kemonozume, Afro Samuraj, Ping Pong the Animation. Jeżeli lubicie anime mocno stylizowane oraz absurdalne, ale nadal stające koło „realizmu”, to jest to.
  • Avatar
    Kurubuntu 10.04.2026 21:37
    Komentarz do recenzji "Seihantai na Kimi to Boku"
    Czyli przestrzeliłem?
    XD
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 10.04.2026 14:25
    1
    Komentarz do recenzji "Koori no Jouheki"
    Całkiem niezłe, póki co wydaję się dobrą alternatywą dla tych, którym Seihantai był zbyt słodki.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 10.04.2026 14:22
    Komentarz do recenzji "Seihantai na Kimi to Boku"
    A jaka jest wasza ulubiena para?

    U mnie jest to  kliknij: ukryte .

    Uwielbiam jak wprowadzają do całości tą nutę goryczy, są jak kawa lub czarna herbata do ciasta – ratują przed przesłodzeniem.

    Plus, podoba mi się ich „tragiczne” backstory – dałoby się z tego zrobić dobry, ciężki dramat.