x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Nie jest to seria wybitna, skłaniająca to głębokich refleksji nad światem, ale bawi, ciekawi i budzi sympatię. I niczego więcej od niej nie oczekuję :)
Re: Po co?
Odcinek 17 wydaje się mi się być nieco lepszy od poprzednich, co, nie jest w sumie dużym osiągnięciem. Jak napisałaś, seria potwornie się pogubiła i to wrażenie chyba już nie zniknie, chociaż już dociągnę seans do końca.
Re: Dużo czasu...
Dużo czasu...
Postaram się wyrażać swój zachwyt krótko. Nastrój, emocje, klimat, akcja, relacje międzyludzkie, muzyka, niesamowite wyczucie reżyserskie… Perfekcja. To jedna z najlepszych produkcji anime, jakich miałam zaszczyt doświadczyć. 10‑ka, bez chwili zawahania.
Ech...
Po 4-tym odcinku
Mamy tu miszmasz różnych rzeczy, trochę Fate'a (mam na myśli same reguły rozgrywki), trochę Madoki (motyw z drugiego odcinka), tu mechy, tam magiczne dziewczynki. Ale wychodzi z tego zaskakująco strawna papka. Najbardziej irytuje mnie antagonistka (chociaż nie mogę nie docenić dbałości o szczegóły w rysowaniu jej wiecznie zmarszczonego w gniewie oblicza). Za główną bohaterką nie przepadam, ale kupiła mnie swoją motywacją udziału w rozgrywce. Na tym etapie pojawiła się pewna (nie mówię, że nie wiadomo jak ogromna) głębia postaci, dzięki której postanowiłam dać serii kredyt zaufania.
Póki co wiadomo, że nie mamy do czynienia z żadną wybitną serią, ale miłośnicy gatunku mogą doświadczyć całkiem porządnego przeciętniaka, a nawet o takie w ostatnich czasach trudno. Zobaczymy, co będzie dalej.
Więc podsumowując krótko, gratuluję kolejnej bardzo udanej recenzji :)
Nie rozpisując się za bardzo, jest to dla mnie seria z wyższej półki, posiadająca wspaniałą duszę, poprowadzoną w bardzo nierówny sposób. Dla mnie 8.
Mangę przeczytałam dawno temu i zajęła ona w moim sercu szczególne miejsce, pomimo jako takiej kreski.
Ta ekranizacja jest po prostu… przepiękna. Zachowuje ducha oryginału, kreska i muzyka jest absolutnie przepiękna. Każdy odcinek podnosi mnie na duchu i generuje ogromne pokłady ciepełka w moim wnętrzu. Oby taki poziom utrzymał się do końca :)
Re: Ymir i Historia
kliknij: ukryte Co do Historii tak to póki co wygląda, chociaż temu stanowisku zdecydowanie się sprzeciwia Eren, który robi ostatnio… „wiele rzeczy”. Więc jest to wciąż wątek otwarty :)
Co do drugiego akapitu ogólnie masz rację, ale początkowo Miecz i Łuk wykazywali samodzielność w myśleniu i byli jednak o klasę wyżej niż Włócznia, później te różnice zaczęły się zamazywać.
Sam hajp może wystarczyć, aby sięgnąć po serię. Ot chociażby z ciekawości, ale żeby wytrwać przy serii 24 odcinki, oj tu już potrzeba czegoś więcej. Nie podobało Ci się, szkoda. Ale mi ta seria dała dużo frajdy, pomimo pewnych błędów.
kliknij: ukryte W temacie pierwszego zagadnienia jest tak, jak piszesz. Zasada 13‑tu lat działa również w przypadku tytana pierwotnego. I tak Eren jest teraz właścicielem „fuzji tytanów”. I ,uwaga spoiler, później po prostu próbują go zjeść, aby przejąć tytana pierwotnego. Więc robią się z tego trochę pokemony pt. „zjedz je wszystkie”. Sama się zastanawiam, co by się stało, gdyby w jednej osobie ponownie się połączyło wszystkich 9 tytanów.
Drugie zagadnienie nie zostało potwierdzone wprost, ale coraz więcej wskazuje, że pełne wykorzystanie koordynatu jednak wymaga członka rodziny królewskiej w postaci tytana. Dotknięcie ludzkiej postaci powoduje tylko przeciek tej mocy.
Co do trzeciej poruszonej przez Ciebie sprawy, jest teoria, wciąż nie potwierdzona w 100%, ale że „drogi” pozwalają na swobodną migrację wspomnień z przeszłości do przyszłości i z przyszłości do przeszłości. Przy Historii trochę pomieszali. Te przecieki od Ymir były po prostu opisane w liście. Scenarzyści musieli wybrnąć z sytuacji, że przeszłość Ymir pokazali już w sezonie 2, i głupio by było pokazać dwa razy to samo. I też mi się wydaje, że Erena zalały wspomnienia ojca i Krugera po dotknięciu książki. Bo w trakcie aresztu Armin spisywał wspomnienia Erena i porównywał z tymi z książki.
Mam nadzieję, że coś rozjaśniłam i nie zamąciłam dodatkowo :)
Re: Pytanie
Re: Odpowiedź na komentarz do anime Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2
Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 po 7 odcinku
Ciekawe...
Ale piosenki mi się w sumie podobały i w zasadzie seans sprawił mi w sumie przyjemność. I to w sumie jest dla mnie najważniejsze :)
Re: Shingeki no Kyojin Season 3 Part 2 po 6 odcinku