x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Fantastyczne *.*
Pojedyncze krzywe mordki nie przeszkadzają mi w docenieniu fantastycznie zanimowanych scen akcji. Mam świadomość, że to nie jest wersja bluerayowa. A jak za punkt odniesienia weźmie się inne serie, to naprawdę moja opinia chyba nie jest aż tak dziwna. Ale możesz przyjąć, że mam niskie wymagania. Mi to rybka, mi się podoba i to się dla mnie liczy.
Może fakt, że jestem z całą mangą na bieżąco i wiem, do czego te sceny prowadzą,sprawia, że nie czuję nawet najmniejszego powiewu nudą? Manga jest chaotyczna, anime bardzo porządkuje mangowy materiał. Poskreślam, że ponownie przy mojej opinii punktem odniesienia jest manga. A ten dramatyzm i patos w takiej formie ja po prostu lubię. Możesz to nazywać placebo, czy jakkolwiek inaczej. Ty masz prawo narzekać na nudę, ja mam prawo wylewać wiadra zachwytu :)
Fantastyczne *.*
A co do plucia się o dzielenie jednej serii na dwa sezony, to serdecznie to popieram! (w sensie plucie się ;p) Jedna połowa przecież wpływa na drugą i bez sensu jest oceniać je oddzielnie. W przypadku Zestirii druga połowa zabrała mi nadzieję na to, że będzie lepiej, co jeszcze miało miejsce rok temu, i tyle :)
Re: Jak oni to robią?
Co od samego Ufotable, jak gdzieś tam już chyba wspomniałam, nowy Fate mi się podobał (chociaż też były przestoje i czasem trochę za dużo gadanina). Zestirię teraz bym oceniła na 6 (w moim zakresie to niska ocena ;p). A swoją drogą jak Ci się podobał odcinek z Velvet? Bo akurat ten odcinek oglądałam z ogromną przyjemnością :)
Re: Jak oni to robią?
Uwaga co do fabuły wiele wyjaśnia, bo właśnie od tej drugiej połowy mam wrażenie, że coś się złego stało z linią fabularna… :/
Jak oni to robią?
Jednym z zarzutów względem tej serii to główni bohaterowie. Nastawiłam się już na kapustę z grochem i raz jeszcze zostałam zaskoczona. Inori kliknij: ukryte jako w zasadzie sztuczny twór, nieznający emocji, wypadła jak dla mnie bardzo wiarygodnie. Emocji uczyła się przez całą serię od Shu, czego ukoronowaniem był piękny 18 odcinek. Shu, owszem, bywał irytujący i niemogący się zebrać do kupy, ale czego można oczekiwać od nastolatka? Nastolatkowie są uosobieniem niestabilności emocjonalnej, a zwłaszcza poddani takim stresogennym sytuacjom. Więc jego postać i jego rozwój, chociaż nie powiem, że był moim ulubieńcem, były dla mnie całkiem ciekawe.
Przyznaję, że były problemy z tempem i narracją, ale i tak scenarzyści stworzyli kilka scen, które mocno mnie chwyciły za serce. Za te kilka scen wybaczam wszystkie potknięcia. Właśnie za to stawiam zawyżone 8, względem serii, które ruszają mnie w odpowiedni sposób, jestem czasem bezkrytyczna ;)
A użytkownikom polecam po przeczytaniu recenzji czytać przynajmniej po kilka komentarzy, zanim odrzucą jakąś serię :)
Wracając jednak do BSD, druga seria ma wiele dziwnych momentów fabularnych. Denerwowało mnie też wielokrotne nierysowanie twarzy. Ale pomimo tego wszystkiego wystawiam serii 8. Za te pierwsze cztery odcinki, za wstęp do ciekawszej, mroczniejszej (mam taką nadzieję w każdym razie) historii, a poza tym zwyczajnie polubiłam tę gromadkę z Dazaiem na czele :)
Re: Zuo
Re: Zuo
Zuo
A w YS nie grałam, jest do tego seria anime? :)
A nagość uzasadniona to dla mnie już nie fanserwis :) Fanserwis w temacie to dla mnie stworzenie specjalnie sceny po to, aby nagość ukazać, no i te sięgające niebotycznych rozmiarów balony. Serio: kogo to jara? Ale dobra, jako kobieta się nie wypowiadam ;p
Ale też chodzi mi o rysunek :) Absolutnie się zgadzam, że tamta kreska jest urzekająca (oczywiście nie zawsze i wszędzie), jak mnie ostatnimi czasy zachwyciło np. w Black Jack OAV. :3
Re: The land is cloaked in deepest blue & Ryo Fu Setsujin ^^
Koniec
Bohaterowie, zwłaszcza główna dwójka, naprawdę dająca się lubić, potrafiąca zaskoczyć fabuła, genialna muzyka, ogólnie fajny klimat. Osobiście bardzo polecam i na pewno siegnę po sequel :)
Stylistyka lat 90‑tych. Aj, nie do końca precyzyjnie się wysłowiłam. Mam na myśli stylistykę anime z lat 90‑tych :) Brak fanserwisu itd. (czyli wszystko, czym nas teraz pakują T.T)
To jest bardzo, ale to bardzo dobre. Tytułowy Ushio jest tylko dobry, ale jest doskonałym narzędziem, które wprawia w ruch ducha pozostałych bohaterów, których kreacje są już bardzo dobre. Tora to mój absolutny faworyt, ale cała reszta jak Mayuko, Asako, Nagare i wielu innych tworzy gromadkę, której długo nie zapomnę. Całkowicie naturalnie przyszło mi zżyć się z tymi bohaterami i przeżywać dosyć głęboko ich rozterki i dylematy. Emocje są żywe i prawdziwe, co dla mnie jest najważniejszą sferą.
Fabuła jest dynamiczna, przemyślana i konsekwentna, co nie zdarza się często w ostatnich czasach. Mamy tutaj domknięcie wszelkich wątków i kompletne zakończenie.
Przemiłym dodatkiem jest utrzymanie stylistyki z lat 90‑tych, jak ja za tym tęsknię! Co bym dała, aby wznowienie moich ukochanych Slayersów zrobili we właśnie takim stylu. Eeech…
Mówiąc krótko, polecam, polecam, polecam. Ode mnie 9‑ka :)
Lekkie i przyjemne :)