Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Rinsey

  • Avatar
    A
    Rinsey 14.10.2018 12:54
    Po czwatym odcinku
    Komentarz do recenzji "Kara no Kyoukai: The Garden of Sinners"
    Myślę, że wiele osób miewa czasem taki nastrój, że szwenda się po internecie, ma chwilę wolnego czasu, którą chciałby spędzić w sposób trochę inny niż na co dzień… Szuka chwili zapomnienia, myśli dominuje chęć doświadczenia czegoś innego... I pewnego dnia przy takiej wędrowce włączyłam pierwszy odcinek Kara no Kyoukai. O serii wcześniej wiedziałam tylko jedno, za muzykę odpowiada Yuki Kajiura, więc spodziewałam się czegoś dobrego.

    Myliłam się.

    Napotkałam coś absolutnie zniewalającego. Czekają na mnie jeszcze trzy filmy, ale już teraz przeczuwam, że wystawię jedną z rzadkich w moim animowym życiu 10­‑tek.
  • Avatar
    Rinsey 13.10.2018 15:27
    Re: Co i jak ?
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    Ja bym powiedziała, że kolejność byłaby następująca:

    Steins;Gate 1­‑22

    Steins;Gate Episode 23 β

    Steins;Gate 0

    Steins;Gate 23­‑24

    Steins;Gate: Oukoubakko no Poriomania

    Steins;Gate: Fuka Ryouiki no Déjà vu

    W grę koniecznie nie trzeba grać, ale jak to gra, masz tam ok 40h, jest więcej materiału. Ja po zakończeniu anime nabyłam grę :)

  • Avatar
    Rinsey 11.10.2018 22:11
    Re: Wiaderko tęczy
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2017]"
    Na Tanuku w ogóle jedynka to najniżej, co da się dać :)

    Jesteś tak zaślepiony tą serią że nawet gdyby się świat walił to nie dojrzałbyś wad.


    Sama napisałam, że jestem świadomie głucha na wszelkie niedoskonałości, jeśli jedyną funkcją tego komentarza było wytknięcie tego, to chyba szkoda czasu :)

    To ja Ci powiem, że też za Erenem nie przepadam, chociaż potem chłopak przechodzi niesamowitą przemianę (i wciąż nie staje się postacią, którą lubię jakoś szczególnie). Ale to anime oferuje o wiele więcej postaci i płaszczyzn do oceniania. Z drugiej strony jeśli jesteś osobą oceniającą zero­‑jedynkowo, chyba nie mamy o czym dyskutować.

    I tak na marginesie, nie jest to co prawda obowiązkowe, ale miło jest, jak ktoś sprawdzi płeć rozmówcy, do którego pisze, zwłaszcza jak jest to użytkownik zalogowany lub często używa form czasownikowych jednoznacznie wskazujących płeć.
  • Avatar
    A
    Rinsey 29.09.2018 12:30
    Hm...
    Komentarz do recenzji "Lord of Vermilion: Guren no Ou"
    Największym zaskoczeniem dla mnie jest fakt, że… obejrzałam to do końca. Nie jest to dobra seria. Jak pisała Amarette, jest to inspirowane „X” Clampa w dużo uboższej formie. Jestem dla czegoś takiego całkiem dobrą glebą widzową. „X” uwielbiam, dramaty, moce, patetyzm, lubię takie rzeczy, nie wymagam od takiej konwencji zbyt wiele, aby czerpać z tego jaka taką rozrywkę. I to jest chyba samo w sobie odpowiedzią na pytanie, czemu ja to to doobejrzałam do końca. Bohaterowie są nielogiczni, wiele twistów robi się na siłę. Nawet dorzucili gdzieś swoją wersję Rei Ayanami. Ogólnie stworzono wielki kocioł, gdzie wrzucono wszystko, a z czego wyszła potrawa jednocześnie za słodka i za kwaśna bez żadnej wiodącej nuty smakowej. Nawet Yuri, którą jako tako lubiłam na początku, szybko dosyć zaczęła robić z siebie idiotkę.

    Podsumowując, nie polecam. To pozycja tylko dla takich osób jak ja, które tęsknią za solidnym zakończeniem „X” i zadowolą się w czasie oczekiwania byle jaką strawą, która chociaż w procencie przypomina utęsknioną pozycję.
  • Avatar
    A
    Rinsey 27.09.2018 01:11
    Koniec
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    Rewelacja! Akcja, relacje między postaciami, napięcie, a przede wszystkim ten niesamowity ładunek emocjonalny! Po prostu rewelacja! I nawet zwracanie uwagi na takie szczegóły, jak coraz częstsze puszczanie motywu głównej serii im bliżej było końca Zero. Jedno z najlepszych kontynuacji poprzednich lat, jedno z najlepszych anime, jakie oglądałam.
  • Avatar
    Rinsey 6.08.2018 17:06
    Re: Madoka w Krainie Czarów ;)
    Komentarz do recenzji "Fate/Extra: Last Encore"
    Brakujące trzy odcinki już wyszły:)
  • Avatar
    A
    Rinsey 30.07.2018 15:41
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    Kurła, jakie to jest dobre! Z jednej strony jako wierna fanka mangi punktuję każdą zmianę mojej ulubionej sceny, ale obiektywnie muszę przyznać, że podobnie jak w poprzednich sezonach narracja jest prowadzona dużo klarowniej względem mangi. Jak najbardziej podpisuję się pod opinią Weitera.

    Ending mi się mega podobał, jednak Linked Horizon jak nic pasuje do SnK.

    W ostatnim zdaniu zaś zdradzę nieco swoje własne poniższe wypowiedzi. Opening zaczyna mi się podobać ^^'
  • Avatar
    Rinsey 23.07.2018 20:41
    Re: Opening
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    Zgadzam się -_-'. Opening muzycznie zawodzi bardzo, oby za 12 odcinków wrócili do Linked Horizon…
  • Avatar
    A
    Rinsey 23.07.2018 00:02
    <3
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    Lecą troszkę z materiałem, nieco mi kwestię Hanji obcięli, widać, że jak poprzednio akcenty będą kładzione na Levia, Mikasę i Erena. Ale i tak jest doskonale <3
  • Avatar
    A
    Rinsey 21.06.2018 20:06
    Jedno z najlepszych anime w swojej klasie <3
    Komentarz do recenzji "Otaku ni Koi wa Muzukashii"
    W swojej klasie jedno z najlepszych anime, jakie widziałam. Oby była kontynuacja! <3

    10­‑ka w swojej klasie ^^
  • Avatar
    A
    Rinsey 21.06.2018 18:55
    po 11 ep 11/10
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    Póki co wciąż podtrzymuję, że ta seria to czysta perfekcja. Obok tytanów, to będzie mój największy zachwyt w roku.
  • Avatar
    A
    Rinsey 10.06.2018 21:35
    Re-we-la
    Komentarz do recenzji "Cardcaptor Sakura: Clear Card Hen"
    Przepiękny powrót do krainy wspomnień. CCS wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych serii, doskonale łączących młodszych bohaterów z teoretycznie lekką tematyką, z elementami mroczniejszymi i poważniejszymi, nie przekraczając pewnej granicy. W kontynuacji udało się odtworzyć tę samą magię u nieco starszych bohaterów, którzy, chociaż podrośli, pozostają sobą. Uczucie między główną dwójką jest wciąż niewinne i jednocześnie głębokie i szczere. Fabuła może rozwija się w ślimaczym tempie, ale wciąga i intryguje. Na brawa zasługuje podtrzymanie postaci Meilin i pozostałych dodatkowych wątków z anime. Widać, że projekt jest przemyślany, robiony z uczuciem. U­‑WIEL­‑BIAM takie podejście do anime! 10­‑ka!
  • Avatar
    Rinsey 10.06.2018 21:26
    Re: Koniec
    Komentarz do recenzji "Digimon Adventure tri"
    Wiem, wiem, napisałam : to czemu dałaś Adventure tri 8?” :) To w wolnym czasie postaram się nadrobić zaległości ;)
  • Avatar
    Rinsey 4.06.2018 23:51
    Re: Koniec
    Komentarz do recenzji "Digimon Adventure tri"
    Niewątpliwie przyznam Ci rację co do postaci Agumona, ale na Agumonie bohaterowie się nie kończą. Podobał mi się konflikt pomiędzy Taichim a Yamato, czas antenowy dany Mimi, Takeru i Patamon, Yamato i Gabumon, Sora i Biyomon, Mimi i Koushiro… I było tego jeszcze bardzo bardzo dużo… Ale obydwoje mamy prawo odbierać tę serię zupełnie oddzielnie, bo jak napisałam na początku, nie patrzę na Adventure tri z perspektywy całego uniwersum, nie jestem krytyczna tak jak Ty, który znasz chyba każdą minutę na pamięć :)

    A Koushiro może po prostu siedzieć w liceum, aby widzieć na co dzień Mimi ;p Tego typu rzeczy nie przeszkadzają mi nawet troszeczkę.
  • Avatar
    Rinsey 4.06.2018 23:25
    Re: Koniec
    Komentarz do recenzji "Digimon Adventure tri"
    A ja wiem, że wszystkie serie są dostępne, ale mi już czasu nie starcza, abym obejrzała wszystko, na co miałabym ochotę ^^'. Ale do Tamers naprawdę nieźle zachęcasz :)

    Właśnie miałam takie wrażenie, że tutaj wygrywam w odbiorze na własnej niewiedzy. I w sumie, to czemu dałaś Adventure tri 8? Ja to ja, ale po Twoim opisie, absolutnie bym się nie spodziewała, że ocenimy tę serię tak samo :)
  • Avatar
    A
    Rinsey 31.05.2018 00:08
    Koniec
    Komentarz do recenzji "Digimon Adventure tri"
    A mi się podobało straszliwie, od początku do samego końca. Nie znam całości uniwersum Digimon. Oglądałam jedynie pierwszą serię i kilka filmów kinowych. Sięgnęłam więc po to wznowienie jako po spotkanie z bohaterami, których bardzo polubiłam jako dzieciak, i chciałam się dowiedzieć, co tam u nich słychać po latach. Fabuła była ok, intryga, jakaś tam była, spełniała wymogi fabularne, ale był tutaj też zaklęty olbrzymi ładunek emocjonalny, co automatycznie winduje mi te filmy do oceny 8. Relacje, relacje, relacje… Między digimonami i ich partnerami, między digi­‑wybranymi, którzy w międzyczasie nieco dojrzeli i ulegli naturalnemu procesowi dorastania, oraz między innymi postaciami. I względem tego wszystkiego mam głęboko w ciemnym miejscu nieścisłości fabularne, kiepską animację czy inne zarzuty. Dla mnie 8­‑ka pełną gębą ^^ .
  • Avatar
    Rinsey 19.04.2018 21:15
    Re: Perfekcja...
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    A nie jest to pozycja, która można traktować jednocześnie jako prequel i kontynuację jednocześnie? Ja nie widzę przeciwwskazań zarówno co do jednego jak i drugiego określenia. Zależy od jakiego punktu wyjdziemy.
  • Avatar
    A
    Rinsey 18.04.2018 23:49
    Perfekcja...
    Komentarz do recenzji "Steins;Gate 0"
    Absolutnie przedoskonała kontynuacja. Ładunek emocjonalny, muzyka, animacja, jestem absolutnie przezachwycona!
  • Avatar
    R
    Rinsey 19.02.2018 23:51
    Komentarz do recenzji "Houseki no Kuni"
    Dawno, dawno, temu, bodajże pod artykułem na Tanuku, „Rola recenzji” czy coś takiego, dawno to było, jest późno i nie chce mi się już dokładnie sprawdzać, ale pojawił się temat, czy sama recenzja może stanowić odrębny byt literacki, czy też powinna pełnić tylko i wyłącznie funkcję informatywną. Ten tekst niewątpliwie spełnia obie te funkcje. Jest jednocześnie bardzo dobrze napisaną analizą anime oraz sam z siebie stanowi przepiękny utwór. Fantastycznie mi się go czytało, sama dowiedziałam się kilku nowych rzeczy. Gratuluję świetnego tekstu :)
  • Avatar
    Rinsey 6.01.2018 14:04
    Komentarz do recenzji "Houseki no Kuni"
    A jak najbardziej się zgadzam :) Uwypukliło to przemianę, którą przedstawiono bardzo wiarygodnie. Zaznaczyłam jedynie, że z początku to był jedyny irytujący element serii. A jeśli to zostało później uzasadnione, to oczywiście, nie jest to powód do czepiania się :)
  • Avatar
    A
    Rinsey 5.01.2018 00:57
    Komentarz do recenzji "Mahou Tsukai no Yome"
    Po zakończeniu pierwszej połowy mogę z czystym sumieniem przyznać, że jestem absolutnie zachwycona. Przepiękna animacja, klimat muzyka i reżyseria. Oby tak dalej :)
  • Avatar
    A
    Rinsey 5.01.2018 00:54
    Komentarz do recenzji "Fate/Apocrypha"
    Bezdyskusyjnie najsłabszy z Fate'ów, jakie dotychczas oglądałam. Nie udało mi się polubić głównego bohatera. Udziwnianie postaci niekoniecznie mnie przekonywało. Aśka miała swoje lepsze i gorsze momenty. Muzyka była ok. Fabularnie było przeważnie bez składu i bez sensu.

    Ale…

    Kilka scen, zwłaszcza tych na sam koniec, mnie ujęło a miejscami nawet i wzruszyło. Nie podobał mi się wątek miłosny  kliknij: ukryte  Końcowe walki oglądało mi się też całkiem przyjemnie. No i Mordred. Za nią podnoszę ocenę o oczko w górę :)

    Ostatecznie, pomimo zawodu, daję 7, ale nie jest to pozycja dla każdego.
  • Avatar
    A
    Rinsey 5.01.2018 00:36
    Komentarz do recenzji "Houseki no Kuni"
    Pierwsza rzeczą, która mnie przyciągnęła do tego tytułu była dziwna tematyka. To był prawdziwy powiew świeżości w morzu sezonowych nowości. Pierwsze odcinki zgrabnie wprowadzały w bardzo nietypowy świat, w czym olbrzymie znaczenie miała animacja. CGI w tej formie, w takiej tematyce, to najlepsze, co mogło spotkać tę serię jako adaptację. Od samego początku byłam po prostu oczarowana dbałością o szczegóły, co rekompensowało mi nieco drażniącego główną bohaterkę (wiem, wiem, że kryształy nie mają płci). Jednak już w pierwszych kilku odcinkach pojawiał się póki co tylko w tle mroczniejszy pogłos, który zasiewał w widzu ziarno niepokoju. A po odcinku z Antarc klimat uległ nieodwracalnej zmianie. Patrzyłam na te sceny jak zahipnotyzowana. Ładunek emocjonalny, muzyka, reżyseria. Coś pięknego. Po odcinku 10 nie wytrzymałam i sięgnęłam po mangę. Niesamowita, klimatyczna i nietuzinkowa historia.

    9,5, ze względu na całości daję 9, ale bardzo możliwe, że jak pojawi się całość zmienię na 10.
  • Avatar
    A
    Rinsey 23.10.2017 10:49
    Super, super, super!
    Komentarz do recenzji "Anime-Gataris"
    Raaaajuuuuu! Jak cudownie ogląda się serie o samym sobie (no może troszkę młodszej wersji samej siebie)! Zawsze marzyłam o takim klubie w liceum! I te odniesienia do tony anime! I jaki jest tu widoczny dystans twórców do swojego dzieła (zasada 3 odcinków)! :D

    Nie ma tu wielkiej i mrocznej fabuły, ale serię ogląda się po prostu przesympatycznie. A interakcje między bohaterami to dla mnie rewelka! Minoa może być zielona w temacie anime, ale doskonale wpasowuje się w w barwne klubowe osobowości, dzięki swojemu entuzjazmowi i jednoczesnej umiejętności łagodzenia konfliktów, będąc doskonałym buforem dla tego zwariowanego towarzystwa. Jak dla mnie póki co jest super i polecam serdecznie!
  • Avatar
    A
    Rinsey 16.10.2017 17:42
    Komentarz do recenzji "Fate/Apocrypha"
    Jest to chyba najsłabszy z oglądanych przeze mnie Fate'ów. Przy Siegu chyba zaczynam troszkę tęsknić za starym, dobrym pociumanym Shiro. (Rany, nie myślałam, że taka myśl, kiedykolwiek wyjdzie z moich ust/klawiatury). Aśka też trochę zawodzi, ładny z niej bezstronny Ruler… Z „Command Spell” robią, co im się żywnie podoba. No, ale jest Mordred ^__^. Dla Mordred będę oglądać do samego końcuszka! :D