Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Anonimowa

  • Avatar
    Anonimowa 8.05.2020 21:17
    Re: Chory romans i horror fabularny i nie tylko.
    Komentarz do recenzji "Mirai Nikki"
    O szkodliwym wpływie agresji w przekazie medialnym na odbiorców przekonanych prócz badaczy jest także wiele instytucji, które wprowadzają regulacje, mające temu zapobiegać. Zagadnienie normowane jest przez przepisy prawa oraz różnego rodzaju kodeksy dziennikarskie. W Ustawie o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji znajduje się zapis, mówiący, że zabronione jest rozpowszechnianie audycji lub innych przekazów zagrażających fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi małoletnich, w szczególności zawierających treści pornograficzne lub w sposób nieuzasadniony eksponujących przemoc[5].

    Media ingerują w życie dzieci, młodzieży, ludzi dorosłych. Ogrywają ogromna rolę w formułowaniu młodego człowieka, kształtują poglądy i postawy przez podsuwanie określonej wiedzy o świecie i lansowanie pewnych wartości. Osobowość, która posiada solidny system wartości, potrafi krytycznie ustosunkować się wobec drapieżnych, medialnych przekazów. Okazuję się jednak, iż nawet dorośli ulegają psychologicznym trikom medialnym, nie zdając sobie sprawy, iż stają się ofiarami ukrytej manipulacji.

    Media deformują światopogląd społeczeństwa bardzo skutecznie, najbardziej prestiżowe programy informacyjne, wiadomości z kraju i ze świata przepełnione są informacjami wyłącznie negatywnymi, przykrymi: zamachy, akcje policji, oszustwa, napady, korupcja, terroryzm, sprawy sądowe, gwałty, dewiacje, coraz mniej miejsca na kulturę, sztukę, muzykę sprawy przyjemne, których nie brakuje we współczesnym świecie.

    Trudno nie zgodzić się z faktem, że świat medialny nie jest dosłownym ani dokładnym odwzorowaniem świata rzeczywistego. Proporcje poszczególnych zjawisk, problemów, zagrożeń, jakie obserwujemy w mediach elektronicznych, w żadnym stopniu nie mają się do rzeczywistego poziomu problemów, z którymi spotyka się człowiek. Jednak to właśnie przekaz medialny konstruuje nasz stosunek do wielu problemów współczesnego życia


    Za:

    nowastrategia.org.pl/przemoc­‑w-mediach­‑a-agresja/
  • Avatar
    A
    Anonimowa 8.05.2020 18:54
    Chory romans i horror fabularny i nie tylko.
    Komentarz do recenzji "Mirai Nikki"
    Hakman4 i Zdziwiona w zasadzie napisali wszystko, co chciałabym napisać o tym tworze.

    Ode mnie dodam tylko, że szokiem jest dla mnie ocena recenzenta na 7 i średnia widzów ok. 8

    W opisie powinno być : psychopatyczny horror z równie psychopatycznymi postaciami i chorym niby związkiem 14 latków.

    A najgorszą rzeczą dla mnie jest fakt że wdepnęłam w to anime poszukując w sieci… polecanych romansów.

    Jeżeli oglądają to osoby poniżej 18lat, to poważnie mogą uszkodzić sobie psychikę oraz obraz tego co jest właściwe (tak społecznie, jak i w relacjach prywatnych czy rodzinnych)

    Osobiście wystawiłabym ocenę -100/10
    Za wszechobecną w tym anime psychopatię.

    I choć niewielu obejrzanych serii i anime żałuję, to w tym przypadku gdybym umiała cofnąć czas, to z pewnością darowałabym sobie ten wysoce socjopatyczny twór.
    Ech…
  • Avatar
    A
    Anonimowa 8.05.2020 12:28
    Sportowa komedia z wieeeelką dozą fantazji :)
    Komentarz do recenzji "Keijo!!!!!!!!"
    Jestem świeżo po ukończeniu pierwszej serii anime o sporcie tylko dla kobiet i być może anime tylko dla niewielu kobiet.

    Ubawiłam się super, ale dla wielu fanów ecchi temat pokazywania kobiecego ciała w ujęciach zazwyczaj stricte gimnastycznych i agresywnym stylu – mógł być nie do przyjęcia, nawet pomimo pup i biustów wielokrotnie pokazanych na ekranie. Stąd być może słaba popularność tego anime.

    Podobnie jak profesjona kulturystyka kobiet która ma wąskie grono wielbicieli, a większość mężczyzn woli jednak bardziej kobiece sylwetki u kobiet.

    Zaletami serii według mnie były tu : tempo, emocje, duch walki i sportowej rywalizacji, współpraca i koleżeństwo, (bo o przyjaźni to trudniej tutaj mówić).
    Oraz częste elementy parodystyczne.

    Elementy fantasy, czy może raczej spora fantazja autora – Jednych rozbawi, a innych nie.

    Grafika do przyjęcia, tylko w ostatnim odcinku wręcz zepsute sylwetki i twarze.

    A poza tym sport niestety bardzo kontuzyjny, oraz grożący kobiecie gorszymi konsekwencjami niż tylko kontuzje. I wymagający. W moim odbiorze krzyżówka MMA i akrobatyki sportowej, ale to tylko moje spojrzenie na to co działo się na ekranie.
    Czy poza Portugalią będzie miał szansę się rozwinąć, czy też zaniknie tego nie wiem.
     kliknij: ukryte 

    Ogólnie rzecz biorąc ja bawiłam się bardzo dobrze, poczułam się nawet zmotywowana aby znowu zacząć działać i ćwiczyć :)

    Jeżeli ktoś nie oczekuje po tym anime wybitnej, czy choćby ciut zaawansowanej fabuły, to taka prosta rozrywka z mocnym przymrużeniem oka może dać mu sporo zadowolenia.

    Ode mnie subiektywne aż 8/10


  • Avatar
    Anonimowa 7.05.2020 16:26
    Komentarz do recenzji "Kaguya-sama wa Kokurasetai ~Tensai-tachi no Ren'ai Zunousen~"
    Niestety, treści moralne i społeczne zawarte w każdym anime kształtują postawy i zachowania społeczne odbiorców, zwłaszcza niepełnoletnich odbiorców.

    Możemy w to nie wierzyć, możemy to bagatelizować, albo możemy temu świadomie zdecydowanie zaprzeczać, ale każdy kto ma wiedzę z zakresu psychologii potwierdzi to wiedząc jak działają mechanizmy nieświadome, jak wpływa komunikacja – oraz jak działa ludzka podświadomość.

  • Avatar
    Anonimowa 7.05.2020 16:19
    Więcej myśleć
    Komentarz do recenzji "Kaguya-sama wa Kokurasetai ~Tensai-tachi no Ren'ai Zunousen~"
    Moim zdaniem jest odwrotnie.

    Gdyby każdy więcej myślał zanim coś zrobi, to prawie zniknęłyby przestępstwa, żyło by się spokojnie i bezpiecznie oraz nie byłoby obecnej pandemii.



    I moim zdaniem – gdyby było więcej rycerzy na białym koniu, to więcej kobiet było by szczęśliwych (powiedziała wielbicielka takowych zachowań w życiu)

    PS. A ja nie zjadłabym słowa w mojej poprzedniej wypowiedzi.



    Podsumowując.

    Postawa głównego bohatera była właściwą. Nie popełnił przestępstwa.

    A że zainteresowana być może nie miała by mu tego za złe to już całkiem inna sprawa.
  • Avatar
    Anonimowa 7.05.2020 16:06
    Gwałt, molestowanie czy też nadmiar myślenia
    Komentarz do recenzji "Kaguya-sama wa Kokurasetai ~Tensai-tachi no Ren'ai Zunousen~"
    Zazwyczaj staram się omijać już podjęte emocjonalne Dyskusje, ale.

    Sanvean ma niestety według rację. I nie o feminizm tu chodzi.

    Problemem jest terminologia użyta przez Sanvean.

    Według Sjp:

    gwałt
    1. «zmuszenie kogoś do stosunku płciowego»
    2. «przemoc lub bezprawie popełnione z użyciem siły»
    3. «bezładny pośpiech lub zamieszanie»



    Według Wikipedia :

    Gwałt – zakazana przez prawo przemoc fizyczna. Słowo to często, choć niekoniecznie, jest także używane na określenie zgwałcenia, czyli przemocy na tle seksualnym.

    Gwałt w języku prawniczym:
    W języku prawniczym gwałtem określa się nie każdą przemoc, lecz tylko taką o dużym natężeniu

    Myślę, że stosowniej było by użyć zwrotu wykorzystanie seksualne, zamiast gwałt.

    Zresztą zacytuję tu rodzaje przestrzepstw seksualnych:

    Przestępstwa seksualne:

    E
    Ekshibicjonizm
    G
    Gwałt naprawczy
    Gwałty Armii Czerwonej w Polsce
    K
    Kazirodztwo
    N
    Nadużycia seksualne w Kościele katolickim
    Napastowanie seksualne
    Niewolnictwo seksualne
    O
    Obcowanie płciowe z osobą chorą psychicznie
    P
    Przemoc seksualna
    S
    Sexual Offences Act 1967
    Silentlambs
    W
    Wykorzystywanie seksualne
    Wykorzystywanie seksualne dzieci
    Z
    Zgwałcenie


    W tym kontekście wykorzystanie osoby nie w pełni władz umysłowych jest tym samym co wykorzystanie osoby pod wpływem środków odurzających.


    Przemoc domowa.
    Wykorzystywanie seksualne między małżonkami jest formą przemocy domowej. Kiedy napaść obejmuje groźby wymuszające niechciany kontakt seksualny, których autorem jest obecny lub były mąż kobiety, może być ona, zależnie od jurysdykcji, uznana za gwałt.

    To co zrobiła służąca w tym anime to nakłanianie do przestępstwa seksualnego, co możnaby było podciągnąć pod współudział gdyby do tego doszło.

  • Avatar
    A
    Anonimowa 7.05.2020 02:43
    Czytam sobie i czytam komentarze..
    Komentarz do recenzji "Keijo!!!!!!!!"
    Naszło mnie na czytanie starych rec i komentarzy. I nie mogę uwierzyć.

    Keijo!!!!!!!! zdumiewa nie tylko skandalicznym podejściem do kobiet,



    Ojoj chciałoby się powiedzieć.

    Tylko że moim skromnym zdaniem, żeby zrozumieć tego typu „sport” – trzeba być kobietą.

    To nie mężczyźni upadlają kobiety każąc im się wypinać do obiektywów, rozbierać do rosołu w klubach, czy – uprawiać Keijo.

    To robią same kobiety. (wykluczając przymus)

    Mężczyźni lubią imponować gadżetami, samochodem, czy czasem muskułami.

    A kobiety – zwłaszcza te świadome swojego atrakcyjnego wyglądu – wiedzą, że tenże wygląd może stanowić kartę atutową – bo sam wysoki intelekt, czy nawet uduchowienie to czasem za mało.

    Tak jak mężczyzna lubi pokazać wartość swojej pozycji poprzez posiadanie czegoś/kogoś,
    tak kobieta atrakcyjna lubi swoją atrakcyjność (jeżeli obce jej są traumy)

    To odwrócenie świata zwierząt. Tam – Pan Paw, Pan Lew prezentuje walory. A tu u ludzi odwrotnie.

    Przynajmniej ja nie widzę nic skandalicznego, gdy kobieta – zamiast Shogi – trenuje Keijo.

    Ważne jest tylko (moim zdaniem), aby umieć zachować umiar w proporcjach duch/intelekt a ciało.

    Post scriptum:

    Po kilku odcinkach dobrej zabawy z mnóstwem sportowej rywalizacji wracam Kontynuować oglądanie serii.

    A że zamiast ciosów karate są ciosy biodrami? To tylko taki tam drobny szczególik ;)
  • Anonimowa 6.05.2020 22:53:07 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Anonimowa 6.05.2020 22:49
    Historie Białego oraz Niebieskiego Smoka, czyli OVA2, OVA3 i OVA1
    Komentarz do recenzji "Akatsuki no Yona [2015]"
    Obowiązkowa pozycja dla wielbicieli serii Akatsuki no Yona, zwłaszcza OVA2 i OVA3, które wyjaśniają po kolei historię Żółtego Smoka.

    Natomiast OVA1 jest lekką historyjką całej paczki brylującej w hotelu z gorącymi źródłami. A do tego w gratisie uzupełnienie historii Białego Smoka.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 5.05.2020 15:58
    Poszukuję dobrego reverse i...
    Komentarz do recenzji "Kamigami no Asobi"
    I tylko kilka razy udało mi się.

    Natomiast Kamigami… Pierwszy raz serii męsko damskiej, a raczej typu – mamy dziewczę i stadko wielbicieli – dałam tak słabą notę tzn 6/10.

    Nie przeszkadza mi realizacja anime na podstawie gier otome, gdy ma to jakieś sensowniejsze fabularnie wytłumaczenie.

    Natomiast to anime to taki niespotykany miszmasz, że coś podobnego widziałam tylko w zoo w miejscu gdzie dzieci mogą pobawić się że zwierzętami gospodarskimi. Są słodkie króliczki, kozy różnej wielkości i ras, owieczki, zdarza się nawet osiołek i świnki morskie…

    To samo jest jak dla mnie w tym anime.

    Mitologia z różnych stron i wymieszana zupełnie, bogowie udający chłopców  kliknij: ukryte 
    Zwyczajna, najzwyczajniejsza dziewczyna będąca na piedestale bogów!
    I ta realizacja – aż 9, czy 10 osób z pierwszego planu, potem dwie, czy trzy osoby drugoplanowe i całe tłumy ludzi nie stanowiące nawet trzeciego planu, lecz będący wypełnieniem tła i dekoracji w tym całym mini świecie.
    I wisienka na torcie, a raczej goryczka, albo bryłka soli w torcie to ten współlokator/ka bohaterki.

    I wogóle mix gatunków, albo raczej w moim odczuciu zupełnie pozbawiny sensu koktail. Na zasadzie – każdemu coś miłego.

    W końcu są bishe (w dużej ilości), są shipy męsko męskie, jest reverse harem, jest wątek romansowy, jest bajka dla dzieci i jest bajka dla nastolatków, jest bohaterka która nie jest kukłą, jest seria szkolna, jest magia, jest mitologia, są ważne sprawy takie jak odpowiedź na tak poważne pytania jak  kliknij: ukryte .

    I jeszcze Zeus kliknij: ukryte 

    Innymi słowy – jest wszystko, tylko sensu nie ma.

    Ufff….

    Przepraszam, ale tego typu serie nie wzbudzają we mnie zazwyczaj takich nieprzyjaznych emocji.

    Ale żeby nie było, że nic mi się nie podobało, to wizualnie – Zeus i Toth.
    A jedyna wartość tego anime jak dla mnie – polega na tym, że autorom całkiem dobrze udało się odpowiedzieć na te dwa dosyć trudne pytania Zeusa.

    I choćby z tego powodu nie mogę uważać czasu spędzonego przy tym anime za całkiem stracony.

    Polecam raczej młodszej widowni, może zainspiruje do zadawania sobie głębszych pytań, albo do poszukiwania wiedzy o tym, kim były postacie mitologiczne z tej serii.
  • Avatar
    Anonimowa 4.05.2020 13:41
    Re:
    Komentarz do recenzji "Suki ni Naru Sono Shunkan o ~Kokuhaku Jikkou Iinkai~"
    A co zabawniejsze, cytując za Wikipedią:

    To drugi film oparty na piosenkach Kokuhaku Jikkō Iinkai ~ Renai Series ~ , po Zutto Mae Kara Suki Deshita/cytuj]

    Stąd taki mój odbiór :)
  • Avatar
    A
    Anonimowa 4.05.2020 13:33
    Lekkie i przyjemne coś przed snem.
    Komentarz do recenzji "Suki ni Naru Sono Shunkan o ~Kokuhaku Jikkou Iinkai~"
    Godzinny dość przyjemny filmik o pierwszym uczuciu chociaż bardziej w moim odbiorze jest to reklamówka mangi niż pełnoprawne anime.

    Na szczęście od połowy zaczyna się trochę rozkręcać a ostatnie minuty wynagradzają uprzednie braki fabularnie.

    Raczej dla wielbicieli, czy wielbicielek gatunku :)


  • Avatar
    A
    Anonimowa 4.05.2020 13:12
    Warte oglądania.
    Komentarz do recenzji "Ahiru no Sora"
    Mimo że kreska toporna, a nawet koślawa to w sumie okazuje się wzmacniać efekt oglądania postaci, ich naturę i emocje.

    Klimat bardzo fajny, wręcz czuć to co przeżywają bohaterowie, nawet jeśli są zupełnie odmienni od nas.

    Sporo dynamiki i mimo że jestem na początku serii to zdecydowanie jestem zadowolona że mogę obejrzeć to anime, nawet jeśli będę zmuszona Kontynuować w mandze
  • Avatar
    A
    Anonimowa 4.05.2020 02:23
    Bardzo dobra i niecodzienna komedia
    Komentarz do recenzji "Kuragehime"
    Pamiętam wszystkie postacie jeszcze po kilku miesiącach i sięgnęłam po mangę aby doczytać, ale tu anime jak dla mnie jest zdecydowanie lepsze.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 4.05.2020 02:12
    Pierwsze cztery zabawne, a potem słabiej
    Komentarz do recenzji "Danshi Koukousei no Nichijou"
    Od pierwszego do czwartego odcinka bawiłam się niesłychanie, potem już nie, zwłaszcza te gagi z przemocą  kliknij: ukryte były słabsze.
    W ósmym zaczął się znowu pojawiać lżejszy humor sytuacyjny.

    Jedyny minus dla mnie, że nie tylko psychika i zachowania większości dziewczyn ( oprócz Nabo) były do niczego, ale i twarze także.

    Za pierwsze odcinki 9/10, potem 5/10 a ósmy 8/10. Zobaczę co dalej.
  • Avatar
    Anonimowa 3.05.2020 19:45
    Re: "nic śmiesznego"
    Komentarz do recenzji "Seitokai Yakuindomo"
    otakupl napisał(a):
    nic dodać, nic ująć – w polskim „arcydziele” o powyższym tytule, przynajmniej dialogi były na wystarczającym poziomie – nawet fani Borata niczego ciekawego tu nie znajdą…
    Odpowiedz


    Pierwszy odcinek przebrnęłam i jak na razie ani ziębi mnie ani śmieszy, taka jakaś tam gorsza wersja Kaguya sama Love is war, chociaż wiem, że powstało wcześniej niż w/w seria. Uśmiechnęłam się może kilka razy, co jest moim rekordem, chyba że seria mnie odrzuca.

    A tu nic. Po prostu „nic śmiesznego” jak napisał kiedyś otakupl
  • Avatar
    A
    Anonimowa 3.05.2020 17:37
    Po czwartym odcinku.
    Komentarz do recenzji "Sakurasou no Pet na Kanojo"
    Trudno jest mi na razie ocenić tę serię.

    Jest niespójna. Kreska nie pasuje do tematyki. Na razie taki mix trochę
  • Avatar
    Anonimowa 3.05.2020 14:31
    Pomyłka
    Komentarz do recenzji "Pet"
    Niechcący przekręciłam login recenzenta.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 3.05.2020 14:25
    Szczyty i doliny nawiązując do PET
    Komentarz do recenzji "Pet"
    Zachęcona zarówno komentarzem Anteciejki o kolorach i muzyce w Pet, jak również zachęcona jej recenzją i oceną – postanowiłam sięgnąć po serię z gatunku kryminał czego od lat staram się nie robić. Może przyciągnął mnie tu również tag serii: supermoce.

    Niestety, podobnie jak podawanie mocnego alkoholu osobom które piją piwo typu free 0%, tak ogladanie tego typu serii przez wielbicielkę lekkich komedii, shoujo oraz bajek z supermocami dobrze skończyć się nie mogło.

    Pierwsze wrażenie po pierwszym odcinku było okropne. Zupełnie jak kąpiel w śmierdzącym bagnie w dodatku lepiącym do psychiki. Jednak wiedząc jak mylne bywa wrażenie pierwsze oglądałam dalej. Odcinki 2 i 3ci wywarły dużo lepsze wrażenie, niestety w miarę upływu czasu oglądanie tej serii zaczęło przypominać siedzenie we mgle o zmroku w wilgotnym lesie. Przy czwartym czy piątym odc miałam dosyć i już tylko sięgnęłam po ósmy i ostatni aby zobaczyć jak to się rozwinie i zakończy.

    Ending i opening były dla mnie niestrawialne.

    Ogólnie fabuła ciekawa jak ktoś lubi takie mroczne klimaty, yakuzę oraz filmy Davida Lyncha.
    Natomiast tag supermoce rozczarować – rozczarował, bo tu nie ma żadnych supermocy a jedynie wysokopoziomowe techniki manipulacji umysłem, które są tutaj po prostu przesadzone i tak a nie inaczej zwizualizowane.
    Są to techniki manipulacji dawno już opracowane i każdy może to zrobić że swoimi wspomnieniami. Film przekazuje tylko ostrzeżenie że wpływając, czy zmieniając innych zmieniamy także siebie.

    Jeżeli o mnie chodzi, to nie lubię obrazów rodziny Bruegel
    , wolę abstrakcję niż psychodeliczne ujęcie rzeczywistości. Oczywiście oglądanie ich obrazów na żywo w Belgii wywiera zupełnie inne wrażenie niż obrazki w internecie. Podobne uczucie – do oglądania serii Pet.

    Może gdybym lubiła środki zmieniające świadomość, albo mroczne klimaty to seria by mi się podobała.

    Nie lubię jednak tej strony kultury japońskiej, mając wrażenie że mrok w ich produkcjach jest wręcz śliski i namacalny. Nie znaczy to oczywiście, że jestem wielbicielką kawaii. Żadna przesada, czy wynaturzenie mnie zbytnio nie bawi.

    Trudno mi ocenić według jednej skali to anime. Byłyby to zupełnie różne oceny – skrajne i cząstkowe.

    I jeżeli lubiane przeze mnie produkcje umieszczę w miejscu „szczyt” to tego typu serie będą niestety w „dolinach”.

    Co absolutnie nie ujmuje wartości tej produkcji, ponieważ same założenia są niezwykle ciekawe.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 3.05.2020 02:28
    Piękne anime
    Komentarz do recenzji "Hotarubi no Mori e"
    Krótka animacja nasycona subtelnymi uczuciami. Subiektywne 10/10 i obejrzane kilka razy
  • Avatar
    Anonimowa 3.05.2020 01:41
    Re: Toradora a Golden Time w wielkim skrócie
    Komentarz do recenzji "Golden Time"
    A co mnie osobiście się w serii nie podobało? Twarze i postacie studentów wyglądające jak gimnazjalisci, albo ni to lolity ni to kawaii. Osoby 19, czy 20 lat to nie czternastolatkowie. Gdyby nie to, oraz niektóre dłużyzny może bym dała i wyższą ocenę za serię, która poruszyła takie tematy jak niebezpieczeństwa związane z sektami, czy radzenie sobie z osobami nie w pełni zdrowymi na psyche, umyśle i duchowo.

    Podobno nie ma ludzi całkiem zdrowych psychicznie, są tylko nieprzebadani.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 3.05.2020 01:31
    Toradora a Golden Time w wielkim skrócie
    Komentarz do recenzji "Golden Time"
    Herone napisał(a):
    W takim razie obejrzyjcie (...) Tam chociaż nie ma takiej dziecinady i nierealnych sytuacji, jak podczas gdy Taiga z Toradory rzuca krzesłami, szafami i drzwiami w ludzi i traktuje głównego bohatera jak śmiecia. Ehh.. Toradora jest raczej dla młodszych widzów.


    W stu procentach zgadzam się odnośnie Toradora. Pomijając że nie znoszę agresji ani przemocy. Ani płynących z nurtem życia masochistów.

    Golden Time podobało mi się dużo, dużo bardziej, zwłaszcza pierwszych kilkanaście odcinków.

    A jeśli ktoś obawia się ludzi z zaburzeniami pamięci, albo zaburzeniem osobowości to faktycznie nie powinien Golden Timu oglądać, ewentualnie włączyć w samym sobie taką funkcję, zwaną empatią.

    Z sentymentu do filmu – 50 pierwszych randek – serię oceniłam aż na 8.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 3.05.2020 00:46
    Dosyć lekka komedia ecchi i romans
    Komentarz do recenzji "B Gata H Kei"
    Serię właśnie obejrzałam w ramach poprawy nastroju i oderwania od sytuacji na świecie. Humor prosty i zabawny jeżeli ma się trochę dystansu do siebie i nie tylko.

    Główna bohaterka jest odwóceniem stereotypu, że to tylko chłopcy nastoletni marzą aby zaliczyć masę różnych dziewczyn. Niektóre osoby nazwą ją nimfomanką, a ja uważam że było to lekkie zafiksowanie na punkcie seksu. W dodatku spowodowane jego brakiem. Oraz nałogowym oglądaniem czasopism porno.

    Sam jej charakter przypomina mi bohaterkę serii Love is war, z tym że tu mamy widoczny bardzo ognisty temperament, oraz szczere podejście do spraw własnych cielesnych potrzeb. Oraz przyjemną fizjonomię bohaterki.

    Grafika pomimo że skąpa, to jest w miarę realistyczna, zwłaszcza ciała głównych bohaterów. Ale i twarze świetnie ukazują kto jest ładny, a kto zwyczajnie przeciętny.

    Dźwięk wyłączyłam bo irytował, wystarczyły mi obrazy oraz dialogi w formie napisów. Openigi i endingi pominęłam.

    Fabuła dla niektórych nierzeczywista, dla mnie do przyjęcia, bo życie pisze różne dziwne scenariusze a i my ludzie często mamy tak że wydaje nam się iż chcemy spełnić jakieś marzenie, albo że gotowi jesteśmy je realizować.
    Co do marzenia głównej bohaterki nie wypowiem się, bo cóż, każdy ma inne erotyczne fantazje.

    Jak już pisał ktoś w komentarzach, jest to raczej seria dla dojrzalszych widzów, ewentualnie instrukcja jeśliby posłuchać rad starszej siostry bohatera, zwłaszcza odc 12y.

    Wracając do bohaterki, to jej niby dziwne reakcje są często sposobem na rozładowanie emocjonalnego napięcia. Pamiętajmy, że bohaterka nie stosowała żadnych zagłuszaczy emocji ani w postaci alkoholu, ani innych środków, więc mogą to być reakcje jak najbardziej naturalne dla kogoś z większym temperamentem.

    W sumie 8/10 w kategorii komedia ecchi romans.
  • Avatar
    Anonimowa 28.04.2020 02:58
    Re: Parodia Jamesa Bonda na spokojnie
    Komentarz do recenzji "Sakamoto Desu ga?"
    8/10 i przed snem jak znalazł
  • Avatar
    A
    Anonimowa 28.04.2020 02:57
    Parodia Jamesa Bonda na spokojnie
    Komentarz do recenzji "Sakamoto Desu ga?"
    O ile postać głównego bohatera, oraz jego pozornie nadęta poza były zupełnie nie w moim stylu, o tyle olbrzymim zaskoczeniem było to, że mimo kreacji na Jamesa Bonda potrafił radzić sobie w niemal każdej sytuacji w takim buddyjskim stylu.

    I chociaż bardzo bym chciała uznać go za ideał człowieka, to jednak miał kilka cech nie do końca według mnie zasługujących na tytuł Człowieka Roku.

    Według skali IQ chyba wyszłoby 1000, a jednak obejrzałam i w sumie… gdyby każdy z nas był jak Sakamoto, to gatunek ludzki rozwijałby się spokojnie bez potrzeby wojen.

    Stąd pewnie niektórzy oglądający anime – brali go za kosmitę.

    Polecam jako coś innego w seriach szkolnych.