x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
7,5/10
I nie kończy się na żyli długo i szczęśliwie po pierwszym pocałunku.
Postacie można lubić lub nie, ale wykazują realistyczny progres a nie wydumany od zera do bohatera itp.
Komu się podobał film Legalna blondynka może spodobać się i to.
Ludzie nie składają się z samych wad lub zalet. A świat nie jest czarno biały.
Podobnie jak bohaterowie którzy mają silne zalety i równie silne wady. Czyli jak większość z nas.
To że zastosowano tutaj tak silny kontrast boli wiele osób. Ale znam wiele takich związków.
Tylko prawdziwe, powoli rozbudowane uczucie jest w stanie pokonywać trudności i zażegnywać możliwe kryzysy.
Podobały mi się kliknij: ukryte odwzorowanie prawdziwego życia, wytrwałość bohaterów i ich stałość w uczuciach, oraz konwencja łamiąca schemat filmowy że happy end to ślub lub pocałunek.
I wspaniała teściowa dla dziewczyny.
Super relacje rodzinne.
A co mi się nie podobało?
Kreska/projekty głównych postaci.
I parę pomniejszych rzeczy, czy emocji w trakcie.
Oraz UWAGA SPOJLER kliknij: ukryte wspólne dziecko…. Ale mnie zirytowała ta nie wychowana rozpieszczona mała
W sumie współczuję dziewczynie tak ciężkiego podmiotu uczuć, ale cóż… Życie kliknij: ukryte :P
Nie zawsze to jak lokujemy uczucia jest obiektywnie mądre, ale po czasie okazuje się, że było nam potrzebne – z takich, czy innych względów.
Odc 6
Odc 5
kliknij: ukryte na razie jedna odpowiedź, że nie da się nikogo uszczęśliwić na siłę, a wolna wola zawsze się w człowieku obudzi, choćby nie wiem jak był zniewalany, oszukiwany, czy wytłaczany w ramki.
Smutne dla mnie jest to, że większość z ludzi marzy, ale wolą, aby te marzenia pozostały w strefie umysłu i wyobrażeni.
Ponadto wolą zazwyczaj żyć w niewiedzy – w braku prawdy. Przywiązani do własnej wersji zdarzeń /sądów /wyobrażeń na temat rzeczywistości
Jedynie zbyt bajkowe (bajkowe bardziej niż nazwałabym fantazy) podejście do tematu technologii nieco mi tutaj uwiera. Super‑Man że Star Treka albo Space 1999 ;)
Stylistycznie lata 80e i bardziej mi przypomina amerykańskie produkcje niżeli japońskie. (albo to tylko takie wrażenie)
Na razie całkiem całkiem.
Wyjątkowa kreska i anime
Dawkuję pomału, ponieważ mam wrażenie, że nie będę chciała się z tym anime rozstać.
Kreska niezwykła. Nie tylko bardzo podoba mi się projekt głównej bohaterki, ale wszystkie postacie są prawie niepowtarzalne i co jest rzadkością – często po grafice można odgadnąć wiek bohaterów.
Pomimo, że osadzone w realiach nieco fantasy to zrealizowane w niezwykle realny sposób. kliknij: ukryte Rany nie goją się w kilka sekund, a nawet dni, widać pot, parę z ust w chłodnym klimacie, zmęczenie na twarzach.. Jak dla mnie świetne jest po prostu.
Na razie pełne 10/10
Pierwszy i drugi raz obejrzane i kiedyś pewnie trzeci.
Budziła także negatywne emocje przez 2 postacie które dojdą w trakcie serii, ale potraktowałam to jak szczyptę chili do zaserwowanego dania.
Są odcinki które obejrzałam po kilka razy- co u mnie bywa tylko sporadycznie.
Uprzedzę, że wiele rzeczy jest moooooocno przerysowanych. Albo co gorsza nieprzerysowanych :)
Podzieliłam seans, aby dłużej czerpać przyjemność kliknij: ukryte z tego jak są tu pokazane relacje samotny ojciec – córka
Na razie 8/10
Konwencja
Tutaj wszystko było przerysowane, pełne umownych znaczeń – które zna się jeżeli jakiś czas ogląda anime – vide – owa krew z nosa kliknij: ukryte która symbolizowała podniecenie Dino na widok ukochanej. Jeżeli by można było wcielić takie reagiwanie w życiu, to zarówno mężczyzni jak i kobiety ciągle musieliby używać wody utlenionej do usuwania plam na bluzkach i t‑shirtach xd.
Przy serii realistycznej i dosłownej mam inny odbiór.
Tutaj bawiły mnie i dorosłe lolitki i reakcje bohatera.
Przecież w normalnym świecie mało kto się obecnie rumieni i zawstydza. Może dlatego było to dla mnie po prostu – urocze.
kliknij: ukryte mogliby darować sobie tyle przemocy – ale w końcu była to seria o podstawie S/M.
;)
Słodycze
A Dino pokazał się z włoskiej strony w odcinku pierwszym.
Ale… kliknij: ukryte .. Ale później „japońskość” w nim wygrała ;) choć może się nie znam i może masochista to inny gatunek, taki poza narodowością – a zauważ, że on był zafascynowany Japonią – czyżby jego pokrewieństwo duchowe?
kliknij: ukryte Zresztą wątki S/M występują tak często w anime, że to chyba jedna z ichnich cech narodowych ;)
A co do Maiki – postrzegasz ją jako lolitę o wyglądzie /wzroku/mowie sadystki?
Czy może jako sadystkę o wyglądzie lolity???
kliknij: ukryte ja sama nie wiem, nie do końca jestem przekonana czy ona jednak jakoś tak nie ma lekko S skłonności
Fantasy, romans, oraz seksowny zestaw męskich postaci
Jednak nie średnia bliska 8 niech będzie poleceniem, lecz to, że na ponad 700 osób które to obejrzały – aż 180 osób dodało serię do ulubionych. Czyli blisko 1/4 wszystkich osób :)
Postać głównego bohatera – Tomoe kliknij: ukryte mimo wielu postaci wizualnie nieco podobnych jest wyjątkowa i interesująca.
I pomimo, że w teorii Nanami jako Kami‑sama powinna mieć ten tytuł, to jednak Tomoe – wizualnie i charakterologicznie zdecydowanie dzierży palmę pierwszeństwa.
Nie będę rozpisywać się o uroku serii, o niezwykle wkomponowanym endingu, albo openigu wpadającym w ucho.
Tę serię można po prostu… zakosztować jak soczyste i dojrzałe jabłko
Gdyby tak...
Od powyższych serii Blend S różni się jednak lekkością zarówno komediową jak i lekkością parodii romansu.
I nie zgodzę się z recenzją, że fani romansów nie mają tu czego szukać. Fani kliknij: ukryte a raczej Fanki romansów równie często często poszukują nieco romantycznej fabuły kliknij: ukryte która niekoniecznie musi zakończyć się pocałunkami albo zbliżeniem.
W tym kontekście mogę polecić i jako komedię i jako romans :)
Re: Komedia, satyra, parodia?
W przypadku satyry – zależy na ile mamy dystans do samego siebie i czy potrafimy się z siebie śmiać – nawet z tych rzeczy które nas czasem bolą.
W Yahari – mamy do czynienia i z satyrą i z dużą autoironią głównego bohatera, który zdaje sobie sprawę z własnych wad i trudności, ale ma do tego dystans i podchodzi filozoficznie.
Wykazuje przy tym niezwykłą jak na nastolatka dojrzałość intelektualną oraz samodzielność w myśleniu.
Mnie akurat seans pierwszej serii sprawił przyjemność
Natomiast kliknij: ukryte z haremów lubię w anime tylko reverse haremy, więc jak zaczęła się z tego robić haremówka to upadły dla mnie założenia początkowe serii.
W życiu rzadko bywa aby osoba wyalienowana i stojąca w poprzek przyjętych norm i nurtu myślenia społecznego tak nagle się w tym społeczeństwie odnalazła.
Chyba że to wyjście bohatera poza strefę komfortu spowodowało nagły wzrost zainteresowania i utworzenie zarówno grupy wrogiej jak i popierającej.
A czy
Albo wręcz „obraźliwy”...
Taką była po prostu fantazja autorska. Niekoniecznie twórcy robią wszystko po publikę tylko w celu zwiększenia zainteresowania, ewentualnego przywiązania do utworu, oraz wymiernych, czyli zwiększonych zysków.
Być może miało to tylko zaskoczyć widzą, albo było wyrazem przywiązania twórcy do postaci (w procesie tworzenia zazwyczaj następuje identyfikacja twórcy z jakimś elementem dzieła, nawet jeżeli jest to forma abstrakcyjna)
Wyjątkiem jest tworzenie pod konkretne szczegółowe zamówienie, ale trudno posądzać aby mangaka był w stanie stworzyć coś tak mocno sprofilowanego – no chyba że tworzy na podstawie obcej formy np light novel.
Re: Manga
kliknij: ukryte wszystko byłoby cacy, ale plot twist: kliknij: ukryte teraz i zawsze, cały czas chodziło o nanami… jest nielogiczny, nastawiony na naiwne samozadowolenie fandomu i stanowi dla mnie osobistą obrazą…
Oraz do tego:
Czyli odebrałam ogólne wrażenie, że albo byłaś zła na tak poprowadzoną fabułę w tym anime, albo Nanami była dla Ciebie nie do przyjęcia, albo jedno i drugie na raz.
Oraz poleciłam mangę – ale to już tak bardziej ogólnie czyli innym, a niekoniecznie Tobie – jeżeli nie „wkręciłaś” się w nastrój i główne postacie.
Manga
Poza tym zupełnie nie odebrałam tego seansu jako próby zadowolenia fandomu.
Akurat tę część obejrzałam po pierwszej serii, a przed drugą i stanowiła dla mnie doskonałe uzupełnienie po jedynce. Inny klimat ale bardzo mi się podobał.
kliknij: ukryte Jeżeli ktoś lubi takie rozważania o wpływie działania w przeszłości na teraźniejszość oraz o możliwych konsekwencjach takich podróży – w stylu „Powrót do przeszłości” to może być zadowolony.
A mangę doczytałam jako uzupełnienie oraz dopełnienie wątków i zakończenia
Zakończenie anime
W pierwszym momencie poczucie wielkiego niedosytu. Natomiast już po trzecim obejrzeniu pozwala z usmiechem na twarzy pożegnać się z Nanami i Tomoe.
Dla wielbicieli wszystkich części serii manga jest obowiązkową pozycją do poczytania i obejrzenia.
Ponieważ lubiłam Uta prince to dam aż 5/10 po przyciemnieniu monitora – aby oczy przeżyły te kolorki.
Polecam… chyba tylko samej sobie xd
Nuda fabularna i strata czasu
to tutaj po seansie poczułam… Nic.
Kompletna stratą czasu był kiedyś ten seans. Próbowałam po latach odświeżyć punkt widzenia i tym razem ~ rozsądniej – porzuciłam po pierwszym ep.
Po latach pamiętałam z serii: drzewa, oraz szalik jednej z bohaterek… Myślę, że to wystarczy za komentarz. 5/10 to i tak na wyrost.
PS. Najbardziej rozbawił mnie tutaj tag :komedia.
Może zabawię się w Sherlocka Holmesa i poszukam w tej serii zabawnych materiałów… Albo i nie
Lepsze niż anime
Lubiłam rodzinę Adamsów więc i tutaj nieźle się bawiłam no i humor nieco lżejszy.
Niepotrzebnie sięgnęłam po anime.
Anime było dla mnie tylko stratą czasu i zepsuło przyjemność z oglądania serii live.
Nie, nie, nie i jedno małe tak.
Natomiast seans anime… PORAŻKA. 4/10
Ani to parodia, ani komedia, elementy horroru tutaj nie bawią mnie wcale – robiąc z głównej bohaterki po prostu zwyczajną, ograniczoną intelektualnie i zakompleksioną psycho.
Pierwszy raz w stosunku do głównej postaci czułam coś więcej niż niechęć – obrzydzenie? Nie znalazłam w niej NIC pozytywnego albo wartego sympatii. Pełna kumulacja wad bez żadnej zalety.
Taki np. Naraku z Inuyashy wzbudzał we mnie dużo pozytywniejsze uczucia pomimo, że był i straszniejszy (psychologicznie) oraz zdecydowanie obrzydliwy (graficznie – po przemianach)
Jeżeli ktokolwiek ma ochotę odreagować przy bohaterce rodem z rodziny Adamsów to polecam dramę.
Anime niestety nie.
Nie nie i trzecie nie na dokładkę.
A te 4 punkty dałam za grafikę.
Zabawne i całkowicie absurdalne
Zupełnie jakby to była parodia parodii horroru i obyczajówki razem wzięte.
Jednak ten zupełnie absurdalny seans ubawił mnie całkiem całkiem. :)
8/10
Re: Sam nie wiem, czemu to obejrzałem
.
Ja przeciwnie. Jestem wielbicielką „wielkich słów dotyczących prawości, odwagi i wszystkiego, co słuszne".
Być może jest to kwestia wychowania (mój father który często gęsto wygłasza swoje poglądowe idealistyczne kwestie – przekazał mi to w genach xd)
Człowiek pomimo genomu zgodnego niemal w całości z genomem szympansa posiada ten 1? (lub kilka) procent – który go różnicuje .
Sama że względu na nadmiar myślenia w stosunku do działania często sięgam po anime proste i przyjemne.
Nie zapominam jednak – że wbrew temu co sądzi większość ludzi oglądających animacje japońskie – wychowanie człowieka nie kończy się wraz z osiągnięciem pełnoletniości i otrzymaniem dowodu osobistego.
Każdy z nas ewoluuje całe swoje życie .
Otoczenie i media kształtują nas w sposób ciągły.
Człowiek to istota łatwo programowalna i równie łatwo poddająca się manipulacjom – i tym jawnym i tym choć trochę ukrytym. Anime nie jest tutaj wyjątkiem – a ze względu na prędkość odtwarzania ruchomego obrazu wiele z tych manipulacji po prostu widzowi ucieka.
Dlatego jako osoba ceniąca jawny i otwarty przekaz w komunikacji – polubiłam bardzo postać głównego bohatera.
Twórcy nie zrobili z niego świętego z poziomem testosteronu na granicy 0.
Zrobili z niego bohatera – rycerza na białym koniu – a raczej z nibymieczem.
Oczywiście że zachodzi tutaj jak w prawie każdym innym anime bardzo silne przerysowanie – tak prawości jak i jego mocy.
Ale czy próba otwartego kształtowania pozytywnych wartości w tej serii jest wadą?
Dla mnie jest czystą zaletą.
Jedynie bezsensowne wg mnie rozwinięcie fabularnie z ostatnich odcinków sprawia że obniżyłam notę na 7 a mam ochotę wystawić tylko 6.
PS. Humor mi nawet odpowiadał, bohaterowie również – zwłaszcza mangaczka. Do tego zabawne sceny walk, interakcje, oraz niektóre dialogi. Byłoby 8/10 gdyby nie zakończenie. Do pewnego momentu był to naprawdę przyjemny seans.
Ghibli
Ale… nie lubię również Alicji w krainie czarów.
A tutaj – nie wiem czemu – dokładnie taka analogia dla mnie się nasuwa.
Możliwe że to jest przyczyną. Ale mnie ta bajka kliknij: ukryte znudziła, zasmuciła oraz mocno poirytowała
Wolałabym się zachwycić niż wzbudzać kontrowesje ale mój odbiór Narzeczonej jest jaki jest. A przecież często lubię spokojniejsze produkcje.
Re: Sportowa komedia z wieeeelką dozą fantazji :)
Na poprawę humoru czytam to zdanie co jakiś czas :))
A wyobrażenia w tym pomaga :)
Re: Śliczna wydmuszka
Całkowicie realne anime. Chyba że brak seksu w anime tworzy wydmuszkę.
Albo subtelniejsze, wolniej budowane uczucie, które podobnie jak owoc – opada w którymś momencie
Re: Całkiem przyjemne kino familijne