Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Anonimowa

  • Avatar
    Anonimowa 25.01.2022 12:56
    Re: Prawie 10/10
    Komentarz do recenzji "Sonny Boy"
    To nie był zarzut, tylko subiektywne stwierdzenie, że mi to zakończenie nie współgra.

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Anonimowa 20.01.2022 02:32
    Re: No, u.
    Komentarz do recenzji "Senpai ga Uzai Kouhai no Hanashi"
    Dobre spostrzeżenie w sprawie kobiet w tego typu anime.


    Dzięki, choć to takie bardziej wspólne przemyślenie ;)
    Dziękuję za pozytywną wymianę zdań :)

    I za rekomendację, bo tego akurat nie znałam :)
  • Avatar
    A
    Anonimowa 12.01.2022 23:12
    Najlepsze
    Komentarz do recenzji "Blue Period"
    Może jeszcze nie wszystkie serie obejrzałam, w których jest motywem przewodnim, albo choć w części poruszony jest temat malarstwa, ale Blue Period idzie tymczasem (do A. D. 2021) u mnie na pierwsze miejsce.

    Temat główny potraktowany rzetelnie (nie tylko jako hobby, czy pasja, ale też jako odkrywanie i uzewnętrznienie części siebie, czyli „pot i łzy”)

    Do tego budowa serii oparta na monologach wewnetrzych głównego bohatera pozwala na jego lepsze zrozumienie. I ogarnięcie całego procesu wewnętrznego, bez zakłamywania, czy fantazjowania o nim.
    Na plus ciekawy bohater drugoplanowy i wszystko z nim zwiazane ukazane jest choć trochę sensownie. Zupełnie inaczej niż w wielu anime, ujęte poważniej.

    Z jednej strony seria porusza dosłownością i realizmem. Z drugiej przekazuje emocje postaci w sposób bardziej niż zazwyczaj stonowany i bardzo prawdziwy. Bez histerii, bez przesady. Bez karykaturalnie udziwnionej mimiki.

    I choć animacja kuleje, to sposób przekazania tematu, dojrzewanie bohatera, zmiana stosunku otoczenia (i zaistnienie tła rodzinnego) oraz pokazanie zwyczajności i rzeczywistości w interesujący sposób podciegnelo u mnie ocenę. Na duży plus ciekawa kreska w udany sposób zaadaptowana z mangi.

    Nie spodziewałam się niczego a dostałam zacny kawałek obyczajówki i jeszcze lepszy ogarnięty tematycznie. Wizualnie (szkice, rysunki, obrazy, postacie) co najmniej dobrze.

    Do czasu, aż zobaczę lepsze anime o tworzeniu 10/10

  • Avatar
    Anonimowa 10.01.2022 18:46
    Oryginalność
    Komentarz do recenzji "Ousama Ranking"
    Mnie się Sonny Boy nie dlatego podobał, bo jest eksperymentalny, czy oryginalny (choć zazwyczaj jest to dla mnie zaletą w anime (jedną z zalet))
    Sonny boy jest bardzo metaforyczny. Alegoryczny. Posługuje się językiem symboli i zazwyczaj używa ich w sensowny sposób. Do tego prezentuje dojrzałe spojrzenie na kwestię dorastania/dojrzałości i na miejsce człowieka w świecie i w społeczeństwie. Porusza też ogólnie kilka ważniejszych zagadnień. Przynajmniej ja tak odbieram tamtą serię.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 3.01.2022 00:18
    Można obejrzeć
    Komentarz do recenzji "Kingdom"
    Dosyć krwawe, wbrew pozorom w miarę realistyczne. Pierwsza część bardziej przygodowa, a druga połowa wojenno wojskowa w przybliżonych realich Azji przełomu tysiącleci. Główny bohater to dla mnie pierwowzór Asty z Black Clover, zresztą ten sam motyw dwóch „braci” – sierot i wielkie marzenie do spełnienia. Na szczęście tu pozbawione magicznej otoczki, choć zawierające sporą dawkę przesady.

    Grafika… Pierwsze 10 odcinków oglądałam w rozmiarze ekranu smartfona „żeby oczy przywykły " ;>

    Mimo, że większość zdarzeń można przewidzieć, to była tu dla mnie (prawie na koniec) jedna niespodzianka xd (kto oglądał, ten wie ;)

    Momentami krew się leje strumieniami, bywają odcięte głowy (ale schowane do worka), oraz stratowanie przez konie, przez rydwany i piechurów i tylko wielka szkoda, ze grafika z animacją nie były lepsze, ale i tak wolę to, niż często cukierkowe obecnie projekty postaci, czy walki. Tu przynajmniej nosiło jakieś znamiona realizmu tamtych czasów.

    Dobrze mi się to oglądało i wcale nie chodzi o Nakama power. Po prostu żaden lider, przywódca, czy dowódca nic albo niewiele znaczy, jeżeli nie będzie umiał odpowiednio pokierować i „pociągnąć za sobą” ludzi. Charyzma, zaufanie wzajemne, szacunek – to jest w tym anime i naprawdę nie chodzi o cudowną moc przyjaźni. Przynajmniej w moim odbiorze.

    Momentami przegadane, ale i tak mi się podobało.
  • Avatar
    Anonimowa 30.12.2021 10:38
    Nareszcie seria fantasy bez haremu.
    Komentarz do recenzji "Shin no Nakama ja Nai to Yuusha no Party o Oidasareta node, Henkyou de Slow Life Suru Koto ni Shimashita"
    Jest animacją, której nie miałam w planach, ale dobrze, że ją obejrzałam.[/u]

    Zacznę od plusów :

    1. Jedna z niewielu, jak nie jedyna dotąd sensowna para w serii typu przygodowe fantasy plus okruchy życia.
    2. Fanserwis jest nieprzesadzony (a w tym gatunku łatwo o balansowanie na granicy)
    3. Dosyć zdrowe relacje damsko­‑męskie, przyjaźni, oraz na linii brat­‑siostra  kliknij: ukryte 
    4. Przyzwoite domknięcie sezonu (nawet jeśli będzie kontynuacja)
    5. Przyjemne i różnorodne projekty postaci, oraz ich wygląd dopasowany do wieku.
    6. Bywa słodko, bywa czule, i bywa brutalnie, ale zazwyczaj jest to w sensownych granicach.
    7. Świat przedstawiony nie jest zaawansowany ale ma spójne zasady funkcjonowania.
    9. Dobrze dopasowani seiyuu do postaci i idealny opening do treści
    10. Najważniejsza dla mnie część : odejście od determinizmu i podkreślenie wolnej woli i to mimo niesprzyjających okoliczności (a to bywa rzadko w anime)

    Polecam mimo niektórych skrótów fabuły i mocno średniej strony technicznej. Warto spróbować choć kilka pierwszych epizodów.

    Ode mnie 8/10 nawet jeśli nieco zawyżone.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 29.12.2021 14:25
    Dosyć przyjemna seria prawie sportowa
    Komentarz do recenzji "Tsurune -Kazemai Koukou Kyuudou Bu-"
    Więcej tu obyczajowego anime o nastoletnich chłopcach, niż sportowego zacięcia, czy rywalizacji, ale da się obejrzeć. Ocena ogólna między 6 a 7.

    Negliżowanie kapłana trochę niepasujące do klimatu tej serii, która bardziej trąci spokojnym i lekkim dramatem, niż komedią, albo przygodą.
    I znowu motyw  kliknij: ukryte 

    Generalnie w miarę przystępne i dosyć przyjemne. Mogę polecić :)
  • Avatar
    A
    Anonimowa 23.11.2021 10:21
    Główna para itp (odcinek 7)
    Komentarz do recenzji "Shin no Nakama ja Nai to Yuusha no Party o Oidasareta node, Henkyou de Slow Life Suru Koto ni Shimashita"
    Nie wiem, czy to nie jest pierwsza para w anime tego typu, która wobec siebie zachowuje się z takim wdziękiem i jednocześnie naturalnością  kliknij: ukryte . W tym aspekcie jest to jeden z niewielu  kliknij: ukryte  przygodowych rodzynków.

    Natomiast siostra głównego bohatera, mimo że specyficzna, nie robi na mnie wrażenia cyborga, ale raczej (jak na razie) osoby odpowiedzialnie podchodzącej do życiowego poczucia misji i do swojego potencjału i tzw „błogosławieństwa”.

    Spodobał mi się  kliknij: ukryte .

    Według mnie warto (póki co) obejrzeć tę serię.
    Nie tylko ze względu na główną relację, albo na grafikę (sylwetki kobiecych postaci są całkiem zgrabne, męskie też są proporcjonalne, kolory cieszą oczy, a animacja czy fanserwis nie razi bardzo), ale też dlatego, że w wielu aspektach  kliknij: ukryte seria zrywa z typowym deterministycznym podejściem.
  • Avatar
    Anonimowa 11.11.2021 11:26
    Re: Odcinek 6
    Komentarz do recenzji "Shinka no Mi ~Shiranai Uchi ni Kachigumi Jinsei~"
    Dla mnie ten rok głównie komediami stoi :) więc pewnie zdążę i tu połowę obejrzeć :)
  • Avatar
    Anonimowa 11.11.2021 11:15
    Dla mnie byłoby 8/10
    Komentarz do recenzji "Yakuza w fartuszku. Kodeks perfekcyjnego pana domu"
    Dałabym 8 albo i 9, ale za „ruchome obrazki” trochę byłoby nie fair, choć są bardzo dobrze zmontowane. Mnie właśnie humor w serii odpowiadał. To są po prostu niespecyficzne okruszki, przynajmniej oprócz Poyopo kansatsu nikki to niewiele znam tak zabawnych shortów o domowym życiu.
    Tutaj oprócz mocnej głównej postaci, to humor opiera się właśnie o tę codzienność ujętą w lekko satyryczy sposób. I nie tylko dlatego, że główny bohater ma określoną przeszłość, ale też, że jest bardzo  kliknij: ukryte  Bez tego by nie było aż tak zabawnie (przynajmniej dla mnie)

    Kenjiro Tsuda pasuje rewelacyjnie :)
  • Avatar
    A
    Anonimowa 6.11.2021 18:27
    Prawie 10/10
    Komentarz do recenzji "Sonny Boy"
    Rzadko, naprawdę rzadko zdarzają się serie szkolne, które dają więcej treści, niż tylko fabuła i relacje bohaterów. Sonny Boy należy właśnie do tej nielicznej grupy.

    Takiej kondensacji wierzeń, przekonań, alegorii, oraz symboliki dawno nie widziałam w serialu z nastolatkami. Zazwyczaj można spotkać je głównie w kinie eksperymentalnym. A tu – taka perełka. Niestety z początkową 10 nie gra mi zakończenie.  kliknij: ukryte 

    Mimo to Sonny Boy to doskonała alegoria życia, a także (według mnie) manifest antywojenny.
    Mogę nie zgadzać się z punktem widzenia autorów odnośnie wielu kwestii poruszonych, ale i tak zaliczam to anime do tych, które warto obejrzeć.

    Mocne 9,5/10

    Ps. Poza jednym odcinkiem wszystko mi się podobało. Relacje, postacie (Nozomi!, Rajidani, a nawet główny bohater, oraz ich otoczenie np chłopak  kliknij: ukryte ), kreska, kolorystyka, i nawet niedoskonały ending dotąd brzmiący w pamięci. Ale co najważniejsze – symboliczne ukazanie wielu życiowych „zakrętów”, możliwości i pragnień. Skutków – i przyczyn działania. Oraz konsekwencji wyborów.

    Dla mnie to alegoryczna perełka. Można analizować każdy odcinek z osobna :)
  • Avatar
    A
    Anonimowa 24.10.2021 00:02
    Sezon 4y
    Komentarz do recenzji "Ani ni Tsukeru Kusuri wa Nai! 3"
    Sezon trzeci trochę wytracił impet, ale za to sezon 4 nadrabia to z lekką nawiązką. Czwórka jest bardziej absurdalna, ale też sympatyczna, a w ostatnim odcinku jest nareszcie wyjaśnienie  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    A
    Anonimowa 23.10.2021 19:45
    Sezon drugi
    Komentarz do recenzji "Ani ni Tsukeru Kusuri wa Nai! 2"
    Ten sezon jest poświęcony całej paczce. I choć gagi bywają łatwe do przewidzenia, to i tak świetnie się bawiłam.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 13.10.2021 17:16
    Ironia zawarta w tytule
    Komentarz do recenzji "Osananajimi ga Zettai ni Makenai LoveCome"
    Osananajimi ga Zettai ni Makenai LoveCome to seria do której wracam na wyrywki, posłuchać i poczytać dialogi.

    To jak bardzo autorzy bawią się słowem jest już nawet zawarte w samym tytule.
    W końcu odnosi się on nie tylko do  kliknij: ukryte 
    Paradoks, ironia i jednocześnie przerysowanie wynika z tego, że  kliknij: ukryte 
    A przecież  kliknij: ukryte  często się w anime nie spotyka :) Nawet w haremowych seriach.
    O ile jednak takie Nisekoi próbowało bazować na zagadce i lubianym motywie  kliknij: ukryte  nie dając przez cały pierwszy sezon  kliknij: ukryte , o tyle tu wszystkie karty są systematycznie odkrywane i cały czas ubarwiają fabułę.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 6.10.2021 11:18
    Sympatyczna seria sportowa
    Komentarz do recenzji "Re-Main"
    Bardzo pozytywne anime, idealne na zrelaksowanie się  kliknij: ukryte 
    Może technicznie było jak było, ale starano się w miarę poprawnie odwzorować sylwetki, twarze, oraz ruch. A opening i ending pasowały do całości.

    Główny bohater jak i większość postaci wzbudziła moją sympatię, o problemach postaci (jeżeli jakieś były) rozmawiano jak w życiu, bez typowego dla anime przesadzonego dramatyzmu. Rodzina głównego bohatera może trochę cukierkowo pokazana, ale budziła przyjemne odczucia :)

    Jedna z niewielu tak lekkich serii, która nie jest kopią kopii i niesie pozytywny przekaz. Mimo że pokazano trochę staroświecki model relacji, to jednak miło się na to patrzyło. Jak ktoś nie ma uczulenia na pływaków, piłkę ręczną i sporty drużynowe to polecam.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 22.09.2021 21:58
    10 do weryfikacji
    Komentarz do recenzji "Dayu Haitang"
    Kolejny film, który będę powtórnie oglądać, aby sprawdzić, czy nie wystawiłam oceny na wyrost.
  • Avatar
    Anonimowa 15.09.2021 16:56
    Re: 9 a może i Dziesiątka?
    Komentarz do recenzji "Yoru wa Mijikashi Aruke yo Otome"
    Moja ocena to byłoby ogólnie 8/10, ale sposób pokazania i końcowe sceny zdecydowanie ją podnoszą :)

    Niewiele jest animowanych produkcji eksperymentalnych aż tak spójnych, udanych.

    I choć zwykle omijam produkcje, gdzie  kliknij: ukryte  to jednak tutaj nawet to było pokazane w pewnym sensie w sposób ciekawy i stanowiło mocne punkty fabuły. W dodatku świetnie pokazujace wewnętrzne procesy i różne podejście do życia wszystkich bohaterów.

    Samo to, że w tak „krótkim” filmie tak zgrabnie zarysowano wiele postaci. (w końcu to „tylko” 1,5 godziny, a nie dwie, czy trzy).

    Kino obyczajowe w tak oryginalnym, fantazyjnym wydaniu? Perełka :)
  • Avatar
    A
    Anonimowa 13.09.2021 17:24
    Seria dla dzieci i młodzieży
    Komentarz do recenzji "Tajemnicze złote miasta"
    Trudno mi ocenić całościowo Tajemnicze Złote Miasta
    Bardzo podobał mi się klimat pierwszych kilkunastu odcinków. Dopóki trwała podróż to możnaby tę serię polecić jako kino familijne, później to już raczej tylko dla młodszej widowni.

    Ogólne wrażenie 6/10.
    Za fabułę dodatkowy punkt.

    Mimo wszystko był to dość przyjemny seans.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 3.09.2021 07:56
    Przepraszam
    Komentarz do recenzji "Kanojo mo Kanojo"
    W wielu, naprawdę wielu anime występuje coś na kształt haremu, albo reverse haremu. W dużej części to produkcje ecchi.

    Nagle znajduje się bohater, który jawnie i szczerze określa swoje uczucia, chce stworzyć udany związek poligamiczny,  kliknij: ukryte , seksu nie ma, za to są różne uczucia i taka seria jest omijana szerokim łukiem, albo jedynkowana.

    Nikomu (prawie) za bardzo nie przeszkadza animowane maltretowanie dzieci, znęcanie się, ucinanie kończyn, a animowani demoniczni pedofilscy opiekunowie dostają noty 9/10. W dodatku większość kiepskich haremów ma noty powyżej 6 i tam to jest nieważne, że w owych seriach bohater nie może się zdecydować, buja się od lewa do prawa, albo ociera i wyciera o wszystko, co się do niego łasi.

    Tymczasem komediowa satyra, w której ma szansę zaistnieć prawdziwy i jedyny legalny, wspólnie uzgodniony harem zasługuje na same jedynki?
  • Avatar
    A
    Anonimowa 29.08.2021 12:21
    Akceptacja inności, niezły kryminał, kiepski horror - z inteligentną bohaterką
    Komentarz do recenzji "Kyokou Suiri"
    Po namyśle daję tej serii 7/10

    Nie wiem, jaką ocenę dostałoby ode mnie to anime gdybym nie musiała czytać tłumaczenia w tym samym czasie. Być może niższą. Ale – ponieważ czytać lubię od zawsze, to długie monologi głównej bohaterki ciekawiły mnie zamiast nudzić.

    Seria ma sporo z horroru, zwłaszcza walki. Niestety jest to horror najniższych lotów. Trochę obrzydliwy i rozpisany z małą ilością wyobraźni. Na tym polu twórcy polegli. Widać że nie oglądali klasyków horroru umiejących budować stan zagrożenia, napięcia i grozy i operując tym bardziej niż dosłownością. Jeżeli natomiast miały to być walki jak w seriach przygodowych, to znowu zabrakło im fantazji. Równie dobrze w trakcie głównych walk z idolką można zasłonić część ekranu, aby skupić się na czytanej treści. Może miało to wprowadzić element dramaturgii i dynamiki, a tylko przeszkadzało. Rozumiejąc specyfikę tego czym była idolka to trudno o większe zaawansowanie techniczne walk, a jednak gdyby w tym czasie pokazano więcej działań zakulisowych, albo internautów, albo naszej głównej pary żeńskiej.

    Seria moim zdaniem jest bardzo dobra w pokazaniu wątków obyczajowych, relacji, oraz emocji. Związek głównej pary bohaterów jest jednym z bardziej życiowych i realistycznych w anime. Aż szkoda, że pokazali z nimi tak niewiele scen. Wzajemną troskliwością i dbaniem o prawdziwe zapewnienie bezpieczeństwa drugiej osoby ujęli mnie obydwoje. Jednocześnie zazdrość Iwanagi, niepewność i troska w momencie w którym Kurou znika z jej pola widzenia, oraz nieustające latami uczucie do niego. Rzadko widuję tak prawdziwie pokazane emocje i relacje w anime.
    Podobnie Kurou troszczący się o nią na swój własny, męski sposób. I próbujący ja chronić czasem nieco dziwnymi, ale logicznymi metodami.
    Zupełnie prawdopodobnie pokazane są też „moce” głównych bohaterów. Choćby fakt, że po dużym wysiłku intelektualnym i fizycznym konieczna jest regeneracja.

    Jako kryminał myślę, że jest całkiem w porządku. Szczególnie  kliknij: ukryte . Stworzono według mnie wystarczająco silnego i inteligentnego przeciwnika. Nie wszystko jest też odsłonięte od pierwszych minut. Rozgrywka z użyciem  kliknij: ukryte  jako narzędzi – bezcenna.

    Czy wątek z idolką jest za długi? Nie jest, jest poprowadzony logicznie, tylko w trakcie czytania/słuchania – za mało jest zróżnicowanych scen na ekranie, przez co walki wydają się nudne i przydługie.

    Komu mogę polecić? Zdecydowanie osobom które lubią skoncentrować się na ścieżce prowadzącej do celu, a nie na zdobywaniu kolejnych „odznak”, celów, punktów. I oczywiście obowiązkowo trzeba lubić dłuższe monologi, czyli umieć uważnie słuchać (albo czytać). Bez tego – seans w dużej mierze będzie tylko pokazem niezbyt atrakcyjnych, a nawet nudnych scen walk z upiorem.

    PS. Jeszcze dwa aspekty.
    Po pierwsze jest to naprawdę rzadki przykład anime, w którym postacie żeńskie są jednocześnie atrakcyjne i inteligentne. Może nie jest to Sherlock Holmes i doktor Moriarty, ale jak na standardy anime jest moim zdaniem naprawdę wyróżniająco.

    Drugi apekt to kwestia niepełnosprawności  kliknij: ukryte . Bez upiększeń i bez nadmiernego dramatyzmu, za to z akceptacją stanu, jako wyniku podjętych decyzji. A także przykład związku, w którym akceptuje się drugą osobę bez względu na jej ułomności, czy jego nietypowe cechy.
    Świetnie w tym kontekście pokazano postać policjantki i jej ograniczenia mentalne i emocjonalne w zakresie akceptacji tego, kim jest Kurou. Bardzo ludzkie i niezwykle prawdziwe.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 4.08.2021 01:54
    Trudna w ocenie seria, ale warto dla odsłuchania i odczuć
    Komentarz do recenzji "Mashiro no Oto"
    Do jedenastego odcinka byłam bardzo, bardzo zadowolona z seansu.

     kliknij: ukryte Szkoda, że nie pociągnęli całości w jednym stylu. Seria jest zbyt eklektyczna.

    Pierwsze 4 odcinki absolutnie mnie wciągnęły swoim realistycznym, uwewnętrznionym, ale przede wszystkim pełnym pasji muzycznym klimatem.
    Później nagle otrzymujemy szkolny serial w zupełnie innym stylu, standardowym, lżejszym, często nieco zabawniejszym, oraz bardziej dynamicznym. Ta część przypominała mi anime Chihayafuru które bardzo lubię.
    Za obie te części szykowalam wspólną ocenę 9/10  kliknij: ukryte 

    I… Stało się zakończenie. Czarna przestrzeń, pustka. Zupełnie jakby twórcy byli sadystami, którzy po przedwiośniu – przez chwilę pozwolili się cieszyć ciepłym (a nawet gorącym) i radosnym latem tylko po to, by nagle wrzucić widza wprost w listopadową szarugę i zimny, ponury, deszczowy klimat.

    Kompozycja serii zamknęła się jak pierścień, a szkoda, bo  kliknij: ukryte  byłby dla mnie tutaj pasujący. Albo chociaż gdyby  kliknij: ukryte 

    Mimo wszystko polecam. Zwlaszcza, że porządnych muzycznych serii za dużo nie ma.


    Całość ma wiele tematów do przemyślenia, ale motywy przewodnie to ~ pasja i miłość. Miłość do muzyki oczywiście. A może i do ludzi ogólnie.
    Oraz dążenie do samookreślenia i do wyznaczenia sobie własnej drogi, oraz połączenie oczekiwań innych z byciem sobą.


    Raczej dla pasjonatów wymienionych treści.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 3.08.2021 17:40
    Pierwsze myśli (odc. 1)
    Komentarz do recenzji "Non Non Biyori"
    Po ok 20 minutach seansu odbieram tę serię jako w miarę lekką i pozytywną, z niezbyt wyrazistymi, ale sympatycznymi postaciami. Okruchy życia w pełnym tego słowa znaczeniu, pokazujące codzienność i drobiazgi.

    Ogólny odbiór na plus.

    To, czego mi osobiście zabrakło, to nieumiejętność grafików, animatorów, montażysty, aby w pełni oddać zamierzenie reżysera w scenie z sakurą.
    Ukazanie człowieka pochodzącego z dużego miasta, do którego dociera prawdziwe piękno przyrody, rozległego krajobrazu, woń czystego powietrza i listowia, bezkres i wspaniałość gór.
    W teorii zostało to przekazane poprzez postać, ale do takiego właśnie oddechu i zachwytu przydałaby się godna oprawa w stylu deszczowej sceny z Kotonoha no niwa i z odpowiednią oprawą muzyczną.
    Wiem, wiem że za duzo wymagam od zwykłej okruszkowej serii, ale tego mi tu zabrakło.

    Aby pokazać piękno przyrody i gór wcale nie trzeba olbrzymich środków.
    Trzeba tylko umieć to piękno dostrzec oraz przeżyć.
  • Avatar
    A
    Anonimowa 2.08.2021 00:25
    Refleksja
    Komentarz do recenzji "Egao"
    Zazwyczaj od razu w trakcie oglądania miniatury mam wyraziste przemyślenia. Być może tu za bardzo najpierw się wsłuchałam i uśmiechałam. Później następne i kolejne odtworzenie na wolnych obrotach, nostalgia, refleksja i po ostatnim odsłuchaniu wzruszenie.

    Najciekawsze, że akurat ten mini teledysk animowany można rozumieć i odbierać na wiele sposobów…
  • Avatar
    A
    Anonimowa 23.07.2021 03:03
    Przyjemny romans ze szczyptą dramatu i...
    Komentarz do recenzji "Ano Natsu de Matteru"
    Onegai Teacher nie oglądałam (zapewne nadrobię teraz), natomiast mam już w obejrzanych sporo mniej lub bardziej romantycznych serii. Ta seria należy do tych bardziej romantycznych, choć mam wrażenie, że być może więcej czasu antenowego bardziej by uprawdopodobniło kilka kwestii ( kliknij: ukryte 
    Nawet jeżeli ktoś obejrzał już mnóstwo romansów, to czas tu spędzony być może będzie przyjemnie, trochę lukru i cukierków jest ze szczyptą dramatu w tle. Jest rowniez  kliknij: ukryte .
    Jest kilka rzeczy… Z kosmosu wziętych, dziecinnie zrealizowanych, ale za to są także niemal rownoprawni bohaterowie w całej paczce. a to rzadkość w takich anime. Na szczęście (dla mnie) nie jest to kolejny sztampowy harem bez rozwiązania, a relacje pomału, ale idą w różnych kierunkach i „grzechu stagnacji” nie stwierdziłam ;}

    Dosyć udana i romantyczna wersja trójkąta  kliknij: ukryte  miłosnego.

    To co dla mnie stanowi zaletę, to przyjemne postacie i brak wydumanych dramatów. Oraz udana mieszanka emocji. Nie nazbyt wysublimowanych i nie sztucznie skrajnych. I dobrze oddane wiele z zachowań i sposobów przeżywania (to na szczęście nie zostało z kosmosu wzięte)

    Jednym słowem – polecam.

    7 na 10
  • Avatar
    A
    Anonimowa 25.03.2021 03:13
    Obyczajowe, sportowe, pozytywne
    Komentarz do recenzji "Taisou Zamurai"
    Przede wszystkim to nie jest seria stricte sportowa, lecz obyczajowa. Bardziej przypomina okruchy życia, niż cokolwiek innego.

    Owszem, jest tu pokazana gimnastyka sportowa – ale służy jako uzupełnienie tematu, a nie jako fundament.

    Tym fundamentem – dla mnie jest proces zmiany punktu widzenia głównych trojga bohaterów – z których każdy nosi w sobie pewną bolesną niemoc.

    W sumie bardzo pozytywna seria, może być motywująca, a może odprężająca.

    Szczególnie spodobała mi się postać teściowej głównego bohatera :) mimo, że drugoplanowa.

    Jedyny minus dla mnie to animacja w openingu – oczy mogły rozboleć ;)
    Natomiast ending bardzo pasujący do klimatu serii. Mimo, że zwyczajny, to przyjemnie relaksował po seansie.

    Być może kiedyś powtórzę seans. Mimo, że nie jest to anime wybitne, to jednak mocno pozytywne.  kliknij: ukryte