x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika .żenua
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika .żenua
(I tak wiem, tutaj nie jest AŻ takie złe, jakie zwykle CGI w innych seriach bywa… no ale jest, a biorąc pod uwagę, że kreska i jej dynamika, zwłaszcza scen akcji, były największą zaletą mangi to jednak duuuży minus ekranizacji)
Ciągle nie mogę przestać porównywać do Jujutsu Kaisen, w zasadzie zbieżnych motywów mają mnóstwo, ale o ile JK było dla mnie miłą rozrywką, która dodatkowo od razu wciągnęła mnie swoją barwną akcją, dynamiczną animacją, humorem i sympatycznymi postaciami, tak tu tego ni cholewka nie czuję.
Co do Denji, dla mnie jest największym mankamentem serii. Yuji też inteligencją czy finezją nie grzeszył, ale mnie nie irytował, a Denji potwornie xp
Chainsaw Man zwyczajnie od razu zyskałby na +do‑nie‑irytowania gdyby wymienić protagonistę na KOGOKOLWIEK innego z obsady xp
Re: nikt się nie musi ze mną zgadzać :D
W wspomnianym Isekai Meikyuu de Harem przynajmniej po opisach wiadomo było od początku, że to mało wybredne ecchi będzie się rozbijać o te wątpliwej jakości motywy, więc widz wiedział czego się spodziewać i kto nie chciał, mógł od razu ominąć szerokim łukiem.
Tutaj to niewolnictwo mnie walnęło ni z tego ni z owego a potem se poszło xp ale to, że już do tematu nie wracali nie znaczy, że magicznie problem zniknął :p
Fajne to by było gdyby MC nocą się zakradł, wybił handlarzy niewolników, uwolnił wszystkie dziewczyny (która chciałaby dołączyłaby do drużyny), a potem kopiuj wklej powtórzyłby to w każdym innym zaułku, mieście, kraju, aż by się w tym świecie odechciało innym typom niewolnikami handlować :p
o, to byłoby fajne :p a nie takie potraktowanie tematu nomen omen przedmiotowo i robienie z widza idioty xp pomachanie mu przed nosem niewolnictwem a potem jego leniwe schowanie xp jak zamiatanie brudów pod dywan, wątek odwalony, teraz ma być sielsko xp
nikt się nie musi ze mną zgadzać :D
Nie musi być na siłę oryginalnie, Isekaje oglądam głównie dla odpoczynku :p wystarczy coby mnie nie nudził, męczył, irytował :p jak ten niestety xp
Choć przyznam, wytrwałam jeno do 3 odcinka, może potem się jakoś rozkręca… ale zwyczajnie nie chciało mi się sprawdzać, bo oglądanie po raz enty tego samego generic światka, z generic OP MC, któremu dosztukowali blond Elfią niewolnicę jak skrzyżowanie bieda wersji Raphtali z Tate no Yuusha no Nariagari z mało rozgarniętymi, słodkimi dziewuszkami ze Death March kara Hajimaru Isekai Kyousoukyoku, no tego już za wiele xp
Albo po prostu zbyt zmroziło mnie kolejne 'słodziaśne' Isekai o niewolnictwie… które jest ok ale tylko pod warunkiem, że OP MC je sobie praktykuje… skoro jest takim OP to mógłby w tym świecie je całkiem zlikwidować, ale kto by się takimi pierdułami przejmował ważne, że se jedną elfkę kupił! xp no ludzie…
I tak wiem, przecież to tylko popcornowa rozrywka! Ale to nie jest dla mnie słodkie anime tylko moralnie ciarkogenne xp A do tego wszystko inne ma zrobione generic na leniwca i średnio mi się przy takim chce odpoczywać :p
Re: na HBO Max
na HBO Max
Re: Meh
kot schrödingera, Porównania do wczesnego Tarantino faktycznie częste.
wow
ło rajciuniu...
generic Isekai
Zlepek zapożyczeń z inszych tytułów. Jakby ktoś scenariusz upichcił w generatorze Isekajów, idąc po najmniejszej linii oporu.
Za to a re‑watch Dennou Coil popieram absolutnie :)
Niestety
Pozostałe do kliknij: ukryte przeskoku czasowego były jeszcze ok, ale im więcej autor wyjaśnień tajemnic dostarczał, tym mniej mi się to wszystko podobało… a od kliknij: ukryte przeskoku czasowego i jego wolt, to już ogólnie ciężko cokolwiek przeżywać i poważnie traktować.
Oglądam bo oglądam, na zasadzie guilty pleasure, zerkam co tam jeszcze nawymyślają i jak to się skończy.
Re: Przemoc?
Re: Drop
Re: Drop
meh
Nie wiem, może na takiego typu 'rozrywkę' potrzeba mieć odpowiedni stan umysłu, jakieś relaksacyjne rumianki wypić przed seansem czy cuś…
Dla mnie na siłę abstrakcyjna męczarnia, bez angażujących emocjonalnie postaci których los kogoś by obchodził.
zły casting
WTH???
Do tego kandydat na najbardziej irytującego protaga sezonu xp
ecchi humo-horro-rek
Jeśli ktoś nie posiada tony anielskiej cierpliwości, fetyszu picia herbatki, tolerancji na tutejszy powtarzalny bez zmiłowania, absolutnie nieśmieszny ecchi 'humor'... to naprawdę nie ma tu czego szukać.
Nuuuda... znowu.
W zasadzie miałam właśnie napisać dokładnie to samo… pierwszy odcinek dawał nadzieję na coś innego/interesującego w temacie isekai czy reverseharem… a potem blond książę/generał/rycerz się obudził, otworzył usta… i się okazało, że nie ma nic ciekawego do powiedzenia, w sumie jak cała seria.
Nieciekawe postacie, dialogi, fabuła, świat potraktowany po macoszemu, wszechogarniające rozczarowanie i najgorsze, nuda.
Nuuuda...
Doceniam próbę bardziej „realistycznego” podejścia… która jednak próbą pozostała, bo oprócz kompletnie nieinteresujących wykładów z ekonomii, mamy wyidealizowanego do granic mdłości bohatera, któremu wszystko się udaje, nieciekawe postacie, ich słabe wizualnie projekty a przede wszystkim masę dłużyzn w i tak potwornie nurzącej fabule.
ugh...
Kiedy komedia nie śmieszy...