Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Amarette

  • Avatar
    Amarette 30.11.2014 14:51
    Re: podobne
    Komentarz do recenzji "Tajemnica Przeszłości"
    Fakt jeszcze to :p ano zabiorę się za tą „Akatsuki no Yona” [link] zabiorę na pewno x3
    Ale jak tylko skończą nadawać całość odcinków :p żeby potem biedy nie było jak przyjdzie czekać na kolejny xD bo nie mam anielskiej cierpliwosci do emitowanych seerii niestety =.="
  • Avatar
    Amarette 30.11.2014 14:41
    Re: podobne
    Komentarz do recenzji "Tajemnica Przeszłości"
    Zapomniałam o jeszcze trzech seriach gdzie też nastoletnie dziewczęta przenoszą się do magicznej krainy -_-" a mianowicie: Kamigami no Asobi [link]

    Angelique ~Kokoro no Mezameru Toki~ [link]

    Angelique (tak ten sam cykl co u góry ale serie z tego cyklu są niepowiązane fabularnie, mają różnych bohaterów a jedynie ten sam świat, a więc można oglądać w dowolnej kolejności :p ) => [link]
  • Avatar
    Amarette 30.11.2014 14:34
    Re: podobne
    Komentarz do recenzji "Tajemnica Przeszłości"
    w tych seriach to z kolei panowie przenoszą się do magicznych krain ;p :
    Bounen no Xamdou [link], Shinpi no Sekai El Hazard [link], Kyou Kara Maou! [link],

    Jest też cały cykl serii i oav o nastolatce przeniesionej do magicznej krainy by została kapłanką którą otacza wianuszek broniących ją panów… brzmi znajomo? xD (tak totalna 'inspiracja' Fushigi Yuugi xp ) o nazwie „Harukanaru Toki no Naka de” [link], [link], (dwa linki do tych lepszych tytułów :p bo reszta z tego cyklu tak jak OAV do FY jest już niestrawna xp )
  • Avatar
    Amarette 29.11.2014 20:34
    Re: trzy grosze do oprawy audio­‑wizualnej
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    Na jej najdrobniejsze wady chciał pan powiedzieć ;)

    Może i nic jeśli ktoś lubi aż tak drobiazgowe oględziny.

    Cóż na wszelki wypadek jeszcze raz powtórzę, że absolutnie każdy ma prawo do swojego zdania i takiego odbioru SnK jaki mu najbardziej odpowiada :) miłego wieczoru :)
  • Avatar
    Amarette 29.11.2014 20:20
    Re: trzy grosze do oprawy audio­‑wizualnej
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    o matejko, zerknęłam w te pańskie ciężko dowodowe linki i doprawdy w szoku jestem bo absolutnie nic takiego podczas seansu nie wyłapałam :p za bardzo skupiłam się na akcji i widać czasu nie starczyło ;p

    Tym bardziej pełna podziwu jestem do bystrości spojrzenia ludzi którym takie rzeczy mogą popsuć przyjemność z seansu ;)

    A poważniej, może tak odrobina dystansu? ;) życie naprawdę jest ładniejsze kiedy takie drobiazgi nam mniej doskwierają ;)
  • Avatar
    Amarette 29.11.2014 20:16
    Re: trzy grosze do oprawy audio­‑wizualnej
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    ależ niech sobie będzie błędne :)

    Dlaetgo celowo nie pisałam o „racji” :p „kto ją ma i czyja racja jest bardziej racjonalniejsza” ;p

    To są moje nieobiektywne a wręcz absolutnie subiektywne odczucia :p i każdy ma prawo do swoich ;)
  • Avatar
    Amarette 29.11.2014 19:31
    Re: ręce opadają
    Komentarz do recenzji "Tajemnica przeszłości OVA 2"
    Niestety praktycznie wszystkie OAV do „Fushigi Yuugi” nie nadają się do oglądania :(
    Poza serią TV reszta to tylko preteksty do wyłudzenia paru groszy -_-" jeśli jeszcze którejś nie widziałaś, to lepiej sobie ją daruj, naprawdę szkoda zdrowia.
  • Avatar
    A
    Amarette 29.11.2014 19:26
    "Mahouka..." vs „Guilty Crown”
    Komentarz do recenzji "Mahouka Koukou no Rettousei"
    Prawdę mówiąc po tym co słyszałam o tej serii, spodziewałam się czegoś co swoją epickością dorówna na razie niedościgłej „Guilty Crown”, która to seria w ostatnich latach zajeła pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu „Anime tak złe, że aż dobre” xD (albo jak to ładnie ujęła Qashqai „Najgorsze anime, jakie pokochałam. :D " ).

    Niestety czekało mnie srogie rozczarowanie. Jeśli ktoś liczył na kolejną barwnie kolorową, astronomicznie przekombinowaną i absurdalnie fabularną serię, stanowiącą własną autoparodię to… owszem tym właśnie okazało się dla mnie „Mahouka Koukou no Rettousei”... niestety w przeciwieństwie do przednio festyniarskiego „Guilty Crown”, zamiast dobrze ubawić, porządnie znudziło i zirytowało.

    Zacznijmy od rzeczy którą poruszono w recenzji, a mianowicie kompletnego braku jakiegokolwiek napięcia.
    Strasznie ciężko angarzować się emocjonalnie w historię gdzie w niedługim czasie główny bohater okazuje się być żywym ucieleśnieniem Deus ex machina.
    Nie dość, że dosłownie nic się go nie ima, ani prawa fizyki, ani prawa danego magiczno­‑technicznego uniwersum w którym bytuje, ani żadne inne, to jeszcze  kliknij: ukryte .

    Druga sprawa, bohaterowie. Brzy braku ciekawej historii to postacie często okazują się elementewm który wynagradza niedostatki fabularne. Nie tym razem.
    Ciężko mi było wykrzesać choć odrobinę sympatii dla tego tłumu statystów. Wszyscy bledną w obliczu wpływu potęgi szacownego Tatsuya Shiba.
    Sytuację tylko pogarsza jego siostra Miyuki, darząca brata chorobliwą, wręcz fanatyczną adoracją, co sprawia, że jest jedną z najbardziej irytujących postaci jakie ostatnio zagościły na ekranach. Ich relacje są tak nienaturalnie niezdrowe, że aż przykro na te popisy scenarzystów patrzeć.

    Nawet w ostatnim odcinku nie oszczędzono nam monotonnej mantry Miyuki bałwochwalczo opiewającej zalety braciszka.
     kliknij: ukryte 
    Ogólnie, z dwojga złego polecam serię „Guilty Crown”, która przynajmniej pozwala miło spędzić czas i wyśmienicie sprawdza się jako niezamierzona komedia akcji x3
  • Avatar
    Amarette 29.11.2014 13:40
    parodie wszelakie x3
    Komentarz do recenzji "Kill La Kill"
    Na pewno do oglądania tej serii potrzebne jest specyficzne podejście ;)
    Mnie się ona troszeńkę sentymentalnie skojarzyła ze Yattamanem który w swoich czasach (i długo potem) najbardziej totalnie fazową parodią był xp i którego po prostu nie dało się oglądać bez tego odpowiedniego podejścia xp (albo skrzywionego poczucia humoru jak kto woli ;p ).

    Jeśli chcesz możesz spróbować zerknąć na całkiem udany remake ;) dla odmiany nazwany Yatterman [link] bo wątpię żeby chciało ci się szukać tej oryginalnej serii z lat 70'siątych xD [link]

    Choc był też kompletnie odjechany film live xD => [link] (nie mam bladego pojęcia kto i przy jakiej okazji ;p wpadł na pomysł wersji aktorskiej ale hej, do odważnych świat należy ;D ).
  • Avatar
    Amarette 28.11.2014 20:15
    Re: trzy grosze do oprawy audio­‑wizualnej
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    Cóż… mnie się opening podobał, chociaż za „Tokio Hotel” nigdy nie przepadałam xD

    Poza tym wydaje mi się że czasem gorsze rzeczy pomagając bardziej docenić te lepsze ;) tak w ramach kontrastu ;) albo żeby mieć do czego porównać.

    Ja w każdym razie oprawy audio­‑wizualnej SnK za złą nie uważam :p

    Ale oczywiście absolutnie masz prawo do swojego zdania :) a ja do swojego ;)

    Jednak widać nasze gusta są na tyle w tym temacie rozbieżne, że się nie ma co dalej wdawać w zbędne polemiki ;) miłego weekendu ^^
  • Avatar
    Amarette 28.11.2014 16:40
    trzy grosze do oprawy audio­‑wizualnej
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    Panowie chyba z kolei są nieco zbyt wybredni ;) i najwyraźniej dawno nie widzieli prawdziwie oszczędnej oprawy audio­‑wizualnej ;) proponuję zerknąć na [link] gdzie naprawdę jest spore pole do narzekań ;)

    Na tym tle grafika i animacja w SnK wypadają całkiem miło dla oka x3
    Mnie osobiście do gustu bardzo przypadła kreska i zróżnicowane projekty postaci x3 (niestety dość często w seriach zdarzają się postacie które jestem w stanie rozróżnić wyłącznie po fryzurach -_-" ubrać je w jednakowe mundurki z nakryciem głowy zakrywającym włosy i byłaby tragedia xD tymczasem tutaj nie miałam tego problemu mimo umundurowania).

    Opening, zwłaszcza pierwszy to poezja dla ucha x3 na muzykę ogólnie nie mogę narzekać.
    Przy tych wszystkich seriach które ostatnio głównie mnie rozczarowały, tutaj po raz pierwszy sięgnęłam po mangę bo nie mogłam doczekać się „co będzie dalej” ;)
    Wszystkim narzekającym życzę więcej tolerancji wizualnej ;p i lżejszego, optymistycznego podejścia x3
  • Avatar
    Amarette 28.11.2014 14:01
    emocje, realizm i śmigłowce x3
    Komentarz do recenzji "Yomigaeru Sora -Rescue Wings-"
    Świetnie podsumowujący komentarz x3 zamiast wybuchów postawiono tu na dużą dozę realizmu, co wiązało się z pewnymi konsekwencjami, jak nieatrakcyjność dla przeciętnego, poszukującego głównie szybciej i głośnej rozrywki widza.

    Szkoda, że takie przemyślane perełki przechodzą najczęściej niezauważone. Produkcja ma jednak duże szanse trafić w gusta dojrzałego widza, poszukującego w anime czegoś innego niż ferii tanich fajerwerków ;)
  • Avatar
    Amarette 26.11.2014 14:46
    karaluchy pod poduchy...
    Komentarz do recenzji "Terra Formars"
    Niestety zgadzam się, dawno nie widziałam tak tragicznie zaprojektowanych erm 'twarzy' antagonistów xp Zamiast nich przeraża mnie sam pomysł, jak w ogóle można było go zatwierdzić xp

    Kompletnie natomiast nie rozumiem tej cenzury na pół ekranu (nawiasem mówiąc szalenie pomysłowej, te latające groszki to już w ogóle było jakieś apogeum histerii, czysty surrealizm xp ) przecież to jest chyba klasyfikowane jako horror dla dorosłych?!
    Jeśli coś ma przeznaczenie bycia wyłączne dla osób pełnoletnich i ma te wszystkie znaczki, ograniczenia itd to w jakim celu cenzura? Oo”

    Pomijając chęć sprzedaży DVD, ale powiedzmy sobie szczeże, gdzie oni znajdą tylu nieszczęsnych naiwnych którzy im DVD z tym arcydziełem klasy F pokupują? -_-"

    Zwłaszcza, że w „Terra Formars OAD” tej cenzury nie było [link].
  • Avatar
    Amarette 26.11.2014 14:32
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai"
    No ja nie pamiętam xD za to Ty zdajesz się pamiętać same ciekawe rzeczy ;D

    Nie wiem w DB mi tak jakoś ten fanserwis ewentualny ówczesny nie przeszkadzał, mało go było i był ewidentnym elementem komediowym.

    Natomiast współczesny fanserwis to już element kluczowy wielu produkcji, i to w gatunkach nie kojarzonych nawet do tej pory z nim xp

    Zaczął stanowić wartość samą w sobie i jest po to żeby być, najlepiej w dużych ilościach.

    A twórcy nawet nie udają, że starają się przemycać go w postaci elementów komediowych xp a nawet jeśli jakiś ma rzekomo za takowy uchodzić, to i tak nieśmieszny xp
  • Avatar
    Amarette 26.11.2014 10:38
    dobrego Fantasy mi brak :(
    Komentarz do recenzji "Nanatsu no Taizai"
    A ja sobie przypomniałam o tym anime przez twój komentarz bo też już zdążyłam o nim zapomnieć xD

    Niestety kolejna seria Fantasy którą próbowałam oglądać ze względu na gatunek lecz niestety po kilku odcinkach straciłam do niej cierpliwość :(

    Ktoś w której recenzji właśnie jednego anime fantasy napisał, że „na bezrybiu i rak ryba”... cóż, widać nie mam aż tyle dobrej woli bo nawet przymykając oko nie jestem w stanie przebrnąć przez większość tych współczesnych serii Fantasy :( zwłaszcza kiedy króluje w nich tak nachalny fanserwis
    to anime wprawia mnie w stan permanentnego secondhand embarrassment
    to bardzo trafne ujęcie sprawy -_-"

    Poza tym, że zaintrygował mnie niezmiernie antagonista o uroczych różowych włosach x3 nie widzę tutaj wielu elementów mogących zaciekawić mnie na dłużej.

    Zresztą już dawno stwierdziłam, że jeśli taki teoretyczny serialowy niemilec jak Gilthunder intryguje mnie bardziej niż nasz szanowny protagonista Meliodas to jest to seria nie dla mnie xp
  • Avatar
    Amarette 25.11.2014 17:39
    Re: dysonans klimatu xp
    Komentarz do recenzji "Akame ga Kill!"
    Znaczy do bodaj 8 odcinka xp
  • Avatar
    Amarette 25.11.2014 17:37
    Re: dysonans klimatu xp
    Komentarz do recenzji "Akame ga Kill!"
    do momentu jak zabili jedną z postaci, konkretnie (spoiler)  kliknij: ukryte  :(

    Wtedy stwierdziłam, że pozbawili mnie jedynego wesołego promyczka w tym kramie z mrhocznościami xp więc machłam na serię ręką i dalej nie oglądam xp
  • Avatar
    Amarette 25.11.2014 17:15
    dysonans klimatu xp
    Komentarz do recenzji "Akame ga Kill!"
    Też zupełnie czegoś innego się spodziewałam chociażby po zrzutkach i niektórych opiniach, a to co z tego ostatecznie wynikło to niestety dość spore zaskoczenie i rozczarowanie. -_-"

    Mnie również kompletnie nie przekonali do siebie bohaterowie, zwłaszcza ponura, mroczna protagonistka xp główny bohater jeszcze nie byłby najgorszy… gdyby należał do innej serii xp razem z niektórymi postaciami (kocia blondynka, różo­‑włosa lolitka itd), jego wizualny projekt gryzie mi się z tymi mrrhocznymi tłami i latającymi kończynami. xp

    No właśnie… klimat, a raczej jego nieustanna żąglerka pomiędzy ciężką, krwawą, brutalną atmosferą a sielankową, naiwniutką przygotówką z czerstwym humorem nie najwyrzszych lotów… rozumiem, ze komuś to może odpowiadać ale ja zupełnie nie potrafię się zaangażować w historię przy takim jej dysonansie xp także ruszam na poszukiwanie czegoś mniej konfundującego. ;p
  • Avatar
    Amarette 25.11.2014 17:03
    Re: Pozytywne zaskoczenie.
    Komentarz do recenzji "Sabagebu!"
    Dokładnie też mnie pozytywnie zaskoczyło x3 bohaterki to zbiorowisko aktualnych popularnych charakterów w anime ale obróconych o 180 stopni w krzywym zwierciadle xD

    Podobają mi się mylnie urocze projekty postaci, zwłaszcza, że cały klub ma tam niezłego bzika. xD Narrator to absolutnie genialny pomysł. x3

    Co prawda, jestem dopiero na 6 odcinku, który jak na razie najbardziej mi się podobał przez tą lekką yuri parodie xD zwłaszcza finał całej 'zawiłej' intrygi w stołówce xD a Yumi Uchiyama w roli Miou Ootori jest boska x3
  • Avatar
    Amarette 25.11.2014 16:30
    Bokura ga Ita i Lovely Complex ;)
    Komentarz do recenzji "Ao Haru Ride"
    Znakomite podsumowanie :p miałam podobne wrażenia, ot takie sympatyczne, wyciszające anime na niedzielne popołudnia. Miło jest od czasu do czasu obejrzeć nieco bardziej zwyczajną, nieudziwnioną serię, w której nie ma żadnych domieszek i eksperymentów gatunkowych :p ot typowe shoujo x3

    Dodatkowo podobał mi się słodki opening xD, klimat i wizualny projekt postaci.
    Atmosfera przypominała mi też tak świetne i urocze serie jak „Bokura ga Ita” i „Lovely Complex” więc jak ktoś ich jeszcze nie widziałaś to zachęcam do zapoznania się z nimi bo warto dać im szansę ;3
  • Avatar
    Amarette 24.11.2014 19:39
    Re: Pasożyt który szeptał wprost do ucha
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    Ano zamierzam x3 jej osoba od razu przykuła moją uwagę, widać, że planuje i myśli logicznie.
    I chociaż na początku kalkuluje bardzo na zimno to już teraz widać, że się zmienia i sytuacja w której się znalazła ma na nią coraz większy wpływ więc ciekawa jestem co z tego wyniknie x3

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Amarette 24.11.2014 19:26
    Re: Pasożyt który szeptał wprost do ucha
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    Cóż no ja z kolei nie mogę się zgodzić z takim postrzeganiem sprawy i już zaraz ładnie wszystko wyłuszczę dlaczego (zdanie w pełni subiektywne :p ).

    a.) w takich przypadkach w anime zawsze nastolatek zataja prawdę przed rodzicami więc gdyby tym razem było inaczej byłoby wreszcie oryginalnie :p
    Poza tym co to znaczy „zwyczajny nie­‑amerykański nastolatek z shounena”? Czy jego reakcja to typowa reakcja nastolatka czy raczej nastolatka z anime? Postąpiłbyś tak jak on?

    No bo ja nie i tylko o to mi się rozchodzi :p że będąc na jego miejscu po prostu za priorytet miałabym chronienie bliskich za wszelką cenę. Wszystko inne jak: własne obawy, wygoda, wątpliwości zeszłyby na dalszy plan.

     kliknij: ukryte 

    b.) Postaw się w sytuacji rodzica, czy gdyby istniało śmiertelne niebezpieczeństwo a twoje zachowanie miałoby wpływ na jego uniknięcie, choćby poprzez większą ostrożność, wolałbyś o nim wiedzieć czy nie? :p No ja wolałabym xD

    Człowiek świadomy zagrożenia zawsze jest ostrożniejszy i przez to bezpieczniejszy niż człowiek nieświadomy.

    To tak na chłopski rozum :p dajmy na to są dwie ścieżki, jedna zaminowana druga nie xD jeśli ktoś mnie ostrzeże będę chodzić niezaminowaną :p (nie wiem czy to akurat dobry przykład xD tak upraszczając ogólnie xp ).

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Amarette 24.11.2014 12:48
    Pasożyt który szeptał wprost do ucha
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    Co prawda obecnie jestem dopiero świeżo po 7 odcinku ale podzielę się pierwszym wrażeniem. Seria intryguje od początku, choć prawdziwego tępa nabiera od połowy 5 odcinka, kolejne już robią równe wrażenie i trzymają w sporym napięciu.
    Początkowo nie przekonywał mnie główny bohater, który jak na zaistniałą okoliczność zachowywał się nader beztrosko, nawet jak na mój gust zbyt niefrasobliwie (zwłaszcza po wydarzeniach z 4 odcinka które już zdecydowanie powinny go otrzeźwić, wyrwać z marazmu i zmusić do podjęcia jakiejś konkretnej natychmiastowej decyzji).

    Tymczasem w zasadzie właśnie to jego niezdecydowanie doprowadza w 5 odcinku do tragedii której mógł zapobiec gdyby tak nie zwlekał. Przyznam, że miałam o to do niego największe pretensje.
     kliknij: ukryte 
    Z drugiej strony pomijając ten niezręczny fakt, nic innego jak na razie w serii jakoś drastycznie nie zakuło mnie w oczy i całość ogólnie wypada interesująco. Z zaciekawieniem będę śledzić dalszy rozwój wydarzeń. Zwłaszcza losy frapującej postaci Reiko Tamury i decyzji jakie w przyszłości postanowi podjąć.
  • Avatar
    Amarette 23.11.2014 18:22
    Komentarz do recenzji "Cross Ange: Tenshi to Ryuu no Rondo"
    Ale aż szkoda tych środków na aż tyle epizodów tego tytułu. Jeśli tak lubią rozrzucać fundusze, szkoda, że nie zrobili jakiegoś konkursu na scenariusz. A nuż wyłowili by nowy talent, sami przy okazji zyskując uznanie (taka filantropia bez filantropi, za to z obopólną korzyścią) i wszyscy byliby zadowoleni, i widz mniej by się namęczył. xp
    Tak wiem, utopijne pomysły xD ale w sumie szkoda. Nie rozumiem dlaczego znane marki wolą masowo realizować ładnie opakowane serie bez sensownego scenariusza :/ przecież na pewno tylu jest zdolnych, młodych, nieznanych scenarzystów którzy dużo by sobie za nie nie policzyli xp
  • Avatar
    Amarette 23.11.2014 18:11
    Re: Zemsta karaluchów
    Komentarz do recenzji "Terra Formars OAD"
    Cóż mangi nie czytałam (i raczej po zetknięciu się z jej wersją anime nie czuję się do tego wystarczająco zmotywowana) więc przyznaję, że kompletnie nie byłam przygotowana na seans „Terra Formars OAD”...

    Niestety horror z elementami science­‑fiction to nie jest często podejmowany gatunek przez twórców anime. Dlatego na takie produkcje rzucam się trochę w ciemno, niczym na cenne, rzadkie perełki… na moje nieszczęście, tą OAV raczej ciężko zaliczyć do udanych.

    Sam pomysł wyjściowy jest już niestety tak absurdalny, że obronić mógłby go jedynie czarny humor:
     kliknij: ukryte  to miało potencjał na najbardziej zwariowaną, czarną komedię sezonu xD

    Zamiast tego dostajemy kuriozalny chaos na poważnie, z fabułą dziurawą jak sito, paroma pośpiesznymi scenami gore, stadem anonimowych postaci służących jedynie do bycia anihilowanymi i chyba najgorzej zaprojektowanymi twarzami antagonistów w historii telewizji xp

    W swej naiwności pomyślałam jednak, że moje mocno negatywne wrażenie jest niesprawiedliwe bo a nuż może wynikać z tego, że obejrzałam najpierw OAV zamiast serię telewizyjną… być może odwrotna kolejność rzuciłaby nieco przyjaźniejsze światło na ten tytuł?

    Tak pozytywnie nastawiona (tudzież zamroczona po skończonym seansie) zasiadłam do odcinków serii TV… ale to już zupełnie inna historia grozy.