x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
sena woda po kisielu xp
O ile tamte serie pal licho, że wtórne, zwyczajnie rozczarowujące czy nużące, to chociaż mogły robić za letni odmóżdżasz albo uspakajającą porcję melisy przed snem xD tak seans 'Diabla' od początku mnie po prostu irytował.
Nawet nie starają się ukryć, że nie mają fabuły, charaktery postaci to jakieś klisze‑klisz, albo wręcz robią za nie kocie uszy i elfie biusty, a akcje to tanie kapiszony zamiast fajerwerków.
Serio, dla jakiego elementu ktoś by to miał oglądać? :p
Re: UWAGA! UWAGA! UWAGA!
Absolutnie taki 'humor' do mnie nie przemawia, jak wyżej wspomniano 'żarty' wyglądają jak jakiś zlepek dziwnych pomysłów które gdzieś tam w odległej galaktyce, potencjalnie jawiły się komuś jako zabawne… bardzo odległej.
Re: Bigos, czyli przegląd dekady
Oglądając obie serie miałam przed oczami taką scenkę rodzajową:
Amerykanin składa zamówienie na serię anime, bada obecny rynek i najpopularniejsze tytuły, życzy sobie z nich parę chwytliwych elementów:
'dajcie mi po trochu trochę z tego i tamtego, podlejcie ostro sosem z akcji coby nie było widać, że mielonka się kupy nie trzyma, będzie hit anime!'.
Ech, no nie będzie bo gołym okiem widać, że fast food i półprodukt, sklecany kompletnie bez serca i duszy.
Szkoda, bo mogli pójść kompletnie w drugą stronę i spróbować stworzyć w gatunku coś z kompletnie innej perspektywy.
Cóż, może jeszcze spróbują… o ile kolejna seria nie będzie skrzyżowaniem wielkich robotów, pokemonów, magicznych dziewczynek i Godzilli.
Re: żenujące i puste
Seria wydawało się, że będzie miała przynajmniej interesujący świat i dokądś zmierzać, ale od tamtej pory dosłownie stoi w miejscu a cała treść oscyluje w okół spacerków, herbatek i pikników z słodkimi dziewczątkami.
No litości… po co ten cały wymyślny setting, jeśli równie dobrze wszystko mogłoby sprowadzać się do ciągłych pogaduszek w ciastkarni?!
Trochę tak jakby na początku obiecali smoki, demony, wywerny, magię, różne człekokształtne istoty, dungeony… no wiecie, emocje, a ostatecznie zaserwowali sernik na zimno i latte macchiato.
Nie twierdzę, żeby od razu robić z tego serię akcji, ale u licha, jakaś mogłaby być.
rozczarowanie
Niestety, ciężko mi się nie zgodzić. Smutne to zwyczajnie, zwłaszcza, że przecież już sama ilość adaptacji mang i novel Shoujo‑ai/yuri nie rozpieszcza, to jeszcze z pośród nich trzeba się porządnie nakopać coby coś fabularnie rozwiniętego wyszukać :(
Szkoda całkiem sympatycznej kreski i budżetu na tego typu niesmaczne histerie. Jak wyżej już wspomniano, pierwsze odcinki powinny widza zachęcić do dalszego śledzenia tytułu, a nie od niego skutecznie odstręczyć.
Evangeliony z Digimonami zmutowali...
Jeśli komuś jednak ewidentnie centralnie promowana postać 02 nie przypadnie do gustu, to w sumie nie wiele mu zostaje. Mnie akurat nie przekonała.
A wszelkie te elementy niezamierzenie komiczne, miejscami wręcz topornie ordynarne, przy jednoczesnej pompatyczności stylu, po prostu czynią seans niestrawnym, więc nawet na kolorowo‑fazową głupawkę się średnio nadaje.
Do tego ten kompletnie absurdalny desing mechów i ich adwersarzowych potworków, jakby ktoś próbował Evangeliony z Digimonami zmutować, szpetota potworna, człowiek patrzy na te ichnie tragikomiczne ewolucje i nie wie czy śmiać się czy płakać.
Taki mało udany recykling z tego wyszedł. Trochę z tego, trochę z tamtego, na koniec posklecać zszywaczem, upudrować, zalać fanserwisem a jakoś obleci. I tylko całkiem płynnej animacji szkoda.
Re: Genialne
Do tego gama interesujących, niemałoletnich postaci :) niestety serii z dorosłymi bohaterami jest jak na lekarstwo więc za każdą tym bardziej trzymam kciuki x3
Po pierwszych odcinkach jestem nadal zaintrygowana i absolutnie nie porzucam dalszego seansu.
Re: Po 3 epkach
Podchodziłam do tej serii z nadzieją na jakieś sympatyczne okruchy życia, sądząc po przedziale wiekowym bohaterów, kresce i miejscu akcji, takie trochę 'w starym stylu', bez nachalnego fanserwisu i inszych udziwnionych fajerwerków.
W sumie połowicznie to dostałam, niestety formuła kompletnie się dla mnie nie sprawdziła i okazała zwyczajnie zbyt nużąca. Dodatkowo to o czym wspomniałaś, Takagi mająca być w zamyśle główną, uroczą zaletą programu, szybko wyrosła na jego największą, irytującą wadę. A, że ostatnio jest w czym wybierać jeśli chodzi o Okruchy Życia, te porzucam bez żalu.
Re: Dobra reklama
W tym przypadku poglądowe trzy odcinki naprawdę nie są warte takiego heroicznego poświęcenia :p
Ręka, noga, majtki, mózg na ścianie xp
Samą średnią grafikę jeszcze bym zniosła, zwłaszcza, że w komediach nie jest dla mnie jakoś najważniejsza… pod warunkiem, że ta komedia, no bawi xp
Victor, Łyżwiarstwo i potencjalny Romans.
1. Plusy: a.) Victor, b.) Tematyka łyżwiarstwa, c.) Potencjalna szansa na ciekawa romans.
2. Co mnie rozczarowało? Adekwatnie do powyższego: a.) Postacie drugoplanowe (zwłaszcza po macoszemu potraktowany Yuri Plisetsky),
b.) 'nierówny' budżet, c.) niewykorzystanie owej szansy na ciekawy romans, brak odwagi do grania w otwarte karty, łapanie dziesięciu srok za ogon, smutny triumf pazerności, zalew gagów i asekuracyjnego fanserwisu.
3. Czego bym sobie życzyła? Więcej odważnych seriali takich jak wspomniane już, kultowe „Torchwood”, gdzie osoby o różnych orientacjach seksualnych będą równoprawnymi członkami pierwszoplanowej obsady, z tak samo traktowanymi wątkami i romansami.
Świat idzie do przodu, telewizja wreszcie powinna przestać się przed tym bronić i nadgonić, najwyższy czas.
Re: Dropp
Póki co jeszcze od czasu do czasu zerkam, z powodu tej namiastki klimatu pierwszego Garo, ale tak prawdę mówiąc bez zaangażowania xp ot kiedy nie mam nic innego pod ręką xp
Ale równie dobrze jak mnie do reszty znudzi, mogłabym bez żalu machnąć ręką na tutejsze 'co było dalej' xp
Re: Magi: Sinbad no Bouken
Mogli dać jakieś ostrzeżenie coby kto oavki widział oglądał już od treści ich nie obejmującej xp inaczej może się lekko zniechęcić zdublowanym początkiem xp
Kaktusy z Kosmosu (wredne i mordercze)
Fabuła w skrótowym zarysie 'na papierze', wydała się mieć potencjał (zbiór znanych i lubianych, plus szczypta awangardy dla odmiany, jak ronin z przeszłości pilotujący kosmicznego meha ;).
Jednak treść okazuje się być potwornie niewyważona, akcja na zmianę gna za szybko, by zaraz rozwlec się na nieciekawych scenach. W to wszystko wpakowano jeszcze fillery i powtarzalne 'elementy humorystyczne', które bawią jak kłoda na drodze.
Postacie są równie niewykorzystane, to głównie chodzący kolorowi statyści, których do przodu popycha jedynie wola scenariuszowych zbiegów okoliczności.
Sam romans między główną parą był nieunikniony jak podatki i płomienny niczym rozwodniony rosół.
A jeśli dobić to wszystko gwoździem w postaci fatalnie uciachanego, tak zwanego otwartego zakończenia, to jednym słowem klops, znaczy nie jest dobrze. Jak na 26 odcinków kompletna strata czasu i środków.
Re: Po 10 epku :D
Owszem coś takiego jak „Pierścionki Przyjaźni” były kiedyś modne, x‑lat temu… ale wśród dwunastoletnich dziewczynek xD
kliknij: ukryte Także to wyglądało nawet jeśli nie na oficjalny ślub, to przynajmniej spontaniczne zaręczyny ;D
Re: Bomba
A już najlepszy jest ten fioletowy bish z tą zabójczą brodą xD albo ten siwy z zarostem co wygląda jak rzodkiewka xD no ja nie mogę po prostu, moje oczy, moje zmysły łomatejko… no tak złe, że cudne xD
To co teraz lepiej obejrzeć tą serię Arise TV a starsze cztery OAV już w ogóle nie ma sensu tykać, dobrze rozumiem? :)
Tragedyja ko(s)miczna xD
toć prawie wszystkie romansidła tej serii którymi widzom truli mózgi przez wszystkie odcinki poszły się za przeproszeniem turlać za okno xD
No to ja się pytam, po kiego grzybka oni nas nimi torturowali jak się na końcu okazały kompletnie ale to kompletnie do niczego nie przydatne i nic, a nic z nich nie wynikło xD
Ale scena z księżniczką fakt, cudna :D kliknij: ukryte
oto wstaje z wózka piękna i blada w tej swojej flagowej kiecce ślubno‑komunijnej, oświadcza że ona tu tera rządzi, wychodzi za tego i owego, rzućcie broń, kończcie serial, niebo jest kurna niebieskie! xD
Normalnie złotymi malinami to cudo obsypać i jeszcze węże dodać xD
Re: Zabijcie to-to zanim zniesie jaja...
Za to cała reszta jest chyba faktycznie jeszcze bardziej straszliwa xD do tego stopnia że nawet śmiać m się z tego nie chce xp
Ech, a myślałam, że nic już głupotą nie przebije zmutowanego wilkołako‑wampira czy co to kurza twarzyczka właściwie było za wytatuowane ustrojstwo xp a nie moment, zaraz… jeszcze zapomniałam o magicznej paralotni z majtek i włosów xD
Nie wciąga jak tajfun więc spokojnie można zerknąć na kolejny odcinek kiedy ma się odpowiedni nastrój, nawet po sporej przerwie i nic przy tym nie stracić :p
Czasem bawi (zwłaszcza miłe oku parodie i nawiązania do znanych tytułów ;), innym razem mniej, ale jakiejś negatywnej gamy uczuć nie budzi, ot taka zwariowana, kolorowa pierdółka, na leniwe niedzielne popołudnia ;)
ot, dodali najpopularniejszy bieżący termin, przeglądając od Zmierzcha po Diabolik Lovers i im wyszło, że się z Wąpierzem lepiej sprzeda xD
Re: Pierwsze wrażenie
A dokładnie przeglądanie nowości Shoujo i kadr w którym w oczęta rzuciła mi się dziewuszka z kitkami którą potem okazała się Hanabi Ayase, a która wypisz wymaluj skojarzyła mi się wyglądem z moją wielką sentymentalną słabością „Kodomo no Omocha” i jej uroczą protagonistką Saną Kurata, uf :D
Niemniej nie żałuję pójścia tropem lekko powierzchownych skojarzeń xD bo póki co, seria jak pisałaś, lekka, miła, ciepła i urocza :)
Re: o kurde
Słowo daje… kto, po co, komu…?! no ludzie xD
Wiedziałam, że będzie źle po samym absurdalnie kopniętym tytule, ale nie sądziłam, że może być AŻ tak źle…
nic tylko kołkiem to to i zakopać xD
Niestety seria sztampowa i naiwniutka do bólu zęba. Niczym mnie nie zainteresowała, ani postaciami ani humorem.
A ze względu na kanciastą oprawę wizualną nie sprawdza się nawet jako niewymagający myślenia 'cukierek dla oczu'. Odstawiam bez żalu w serduchu.