Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Amarette

  • Avatar
    Amarette 28.07.2018 16:46
    sena woda po kisielu xp
    Komentarz do recenzji "Isekai Maou to Shoukan Shoujo no Dorei Majutsu"
    Ano, przy nieszczęsnym „Smartphone” odpadłam tak gdzieś po paru odcinkach, a u „Death March” jakoś bliżej końca (jak już całkiem straciłam nadzieję na jakąkolwiek fabułę xD ), tutaj praktycznie przy drugim odcinku.

    O ile tamte serie pal licho, że wtórne, zwyczajnie rozczarowujące czy nużące, to chociaż mogły robić za letni odmóżdżasz albo uspakajającą porcję melisy przed snem xD tak seans 'Diabla' od początku mnie po prostu irytował.

    Nawet nie starają się ukryć, że nie mają fabuły, charaktery postaci to jakieś klisze­‑klisz, albo wręcz robią za nie kocie uszy i elfie biusty, a akcje to tanie kapiszony zamiast fajerwerków.

    Serio, dla jakiego elementu ktoś by to miał oglądać? :p
  • Avatar
    Amarette 29.04.2018 18:16
    Re: UWAGA! UWAGA! UWAGA!
    Komentarz do recenzji "Uchuu Senkan Tiramisu"
    Nie mam pojęcia pod kogo to było robione i jakież to 'panie' masz na myśli, ale podobnie jak przedmówczyni, ja się na pewno do tego grona nie zaliczam.
    Absolutnie taki 'humor' do mnie nie przemawia, jak wyżej wspomniano 'żarty' wyglądają jak jakiś zlepek dziwnych pomysłów które gdzieś tam w odległej galaktyce, potencjalnie jawiły się komuś jako zabawne… bardzo odległej.
  • Avatar
    Amarette 20.03.2018 18:27
    Re: Bigos, czyli przegląd dekady
    Komentarz do recenzji "B: The Beginning"
    Bigos to idealne porównanie… obawiam się jednak, że Netflix jak na razie obrał sobie taką formułę jako główną :/ w „A.I.C.O. -Incarnation-" mamy dokładnie ten sam styl, czyli masa zapożyczeń z innych tytułów zmieszana razem, w mało strawnych proporcjach.

    Oglądając obie serie miałam przed oczami taką scenkę rodzajową:
    Amerykanin składa zamówienie na serię anime, bada obecny rynek i najpopularniejsze tytuły, życzy sobie z nich parę chwytliwych elementów:
    'dajcie mi po trochu trochę z tego i tamtego, podlejcie ostro sosem z akcji coby nie było widać, że mielonka się kupy nie trzyma, będzie hit anime!'.

    Ech, no nie będzie bo gołym okiem widać, że fast food i półprodukt, sklecany kompletnie bez serca i duszy.
    Szkoda, bo mogli pójść kompletnie w drugą stronę i spróbować stworzyć w gatunku coś z kompletnie innej perspektywy.

    Cóż, może jeszcze spróbują… o ile kolejna seria nie będzie skrzyżowaniem wielkich robotów, pokemonów, magicznych dziewczynek i Godzilli.
  • Avatar
    Amarette 17.03.2018 18:17
    Re: żenujące i puste
    Komentarz do recenzji "Death March kara Hajimaru Isekai Kyousoukyoku"
    Sama nie wiem nawet jak określić czym jest 'fabuła' tego anime… powiem tylko, że po dwóch pierwszych, w miarę sensownych odcinkach (mimo kuriozalnego „zasnął i obudził się w innym świecie”) miałam nadzieję na może nie najoryginalniejszą ale JAKĄŚ fabułę.

    Seria wydawało się, że będzie miała przynajmniej interesujący świat i dokądś zmierzać, ale od tamtej pory dosłownie stoi w miejscu a cała treść oscyluje w okół spacerków, herbatek i pikników z słodkimi dziewczątkami.

    No litości… po co ten cały wymyślny setting, jeśli równie dobrze wszystko mogłoby sprowadzać się do ciągłych pogaduszek w ciastkarni?!
    Trochę tak jakby na początku obiecali smoki, demony, wywerny, magię, różne człekokształtne istoty, dungeony… no wiecie, emocje, a ostatecznie zaserwowali sernik na zimno i latte macchiato.

    Nie twierdzę, żeby od razu robić z tego serię akcji, ale u licha, jakaś mogłaby być.
  • Avatar
    Amarette 28.02.2018 18:21
    rozczarowanie
    Komentarz do recenzji "Citrus"
    Grisznak napisał(a):
    I tylko żal łapie, że zamiast tych co lepszych tytułów z gatunku ekranizuje się takie paździerze


    Niestety, ciężko mi się nie zgodzić. Smutne to zwyczajnie, zwłaszcza, że przecież już sama ilość adaptacji mang i novel Shoujo­‑ai/yuri nie rozpieszcza, to jeszcze z pośród nich trzeba się porządnie nakopać coby coś fabularnie rozwiniętego wyszukać :(

    Szkoda całkiem sympatycznej kreski i budżetu na tego typu niesmaczne histerie. Jak wyżej już wspomniano, pierwsze odcinki powinny widza zachęcić do dalszego śledzenia tytułu, a nie od niego skutecznie odstręczyć.
  • Avatar
    Amarette 10.02.2018 17:55
    Evangeliony z Digimonami zmutowali...
    Komentarz do recenzji "Darling in the Franxx"
    W zasadzie wszystko w tym poście streściłeś, wady jak i zalety serii na moment obecny (znaczy ewentualną zaletę sztuk jeden w postaci 02 i całą resztę wad).

    Jeśli komuś jednak ewidentnie centralnie promowana postać 02 nie przypadnie do gustu, to w sumie nie wiele mu zostaje. Mnie akurat nie przekonała.

    A wszelkie te elementy niezamierzenie komiczne, miejscami wręcz topornie ordynarne, przy jednoczesnej pompatyczności stylu, po prostu czynią seans niestrawnym, więc nawet na kolorowo­‑fazową głupawkę się średnio nadaje.

    Do tego ten kompletnie absurdalny desing mechów i ich adwersarzowych potworków, jakby ktoś próbował Evangeliony z Digimonami zmutować, szpetota potworna, człowiek patrzy na te ichnie tragikomiczne ewolucje i nie wie czy śmiać się czy płakać.

    Taki mało udany recykling z tego wyszedł. Trochę z tego, trochę z tamtego, na koniec posklecać zszywaczem, upudrować, zalać fanserwisem a jakoś obleci. I tylko całkiem płynnej animacji szkoda.
  • Avatar
    Amarette 6.02.2018 17:05
    Re: Genialne
    Komentarz do recenzji "Hakata Tonkotsu Ramens"
    Również spodobał mi się pomysł na tą nieszablonową konstrukcje miasta i wszelkich nietypowych reguł nim rządzących. Świat tak jakby 'nasz' a przez ten zabieg, sytuacje niby 'codzienne' tworzą taki niesamowity dysonans.

    Do tego gama interesujących, niemałoletnich postaci :) niestety serii z dorosłymi bohaterami jest jak na lekarstwo więc za każdą tym bardziej trzymam kciuki x3
    Po pierwszych odcinkach jestem nadal zaintrygowana i absolutnie nie porzucam dalszego seansu.
  • Avatar
    Amarette 6.02.2018 12:36
    Re: Po 3 epkach
    Komentarz do recenzji "Karakai Jouzu no Takagi-san"
    W zasadzie świetnie podsumowałaś i moje odczucia.
    Podchodziłam do tej serii z nadzieją na jakieś sympatyczne okruchy życia, sądząc po przedziale wiekowym bohaterów, kresce i miejscu akcji, takie trochę 'w starym stylu', bez nachalnego fanserwisu i inszych udziwnionych fajerwerków.

    W sumie połowicznie to dostałam, niestety formuła kompletnie się dla mnie nie sprawdziła i okazała zwyczajnie zbyt nużąca. Dodatkowo to o czym wspomniałaś, Takagi mająca być w zamyśle główną, uroczą zaletą programu, szybko wyrosła na jego największą, irytującą wadę. A, że ostatnio jest w czym wybierać jeśli chodzi o Okruchy Życia, te porzucam bez żalu.
  • Avatar
    Amarette 4.01.2018 16:02
    Re: Dobra reklama
    Komentarz do recenzji "Shuumatsu Nani Shitemasuka? Isogashii Desuka? Sukutte Moratte Ii Desuka?"
    Chyba chodzi wam o  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Amarette 27.11.2017 19:44
    Komentarz do recenzji "Ousama Game: The Animation"
    Ano, niestety. Żeby to chociaż było tak głupie, że śmieszne xp tymczasem człowiek ogląda ten cyrk raczej z rosnącym uczuciem zażenowania… na autora, że wymyślił, na twórców, że to to zrealizowali, wreszcie na siebie, że tego ustrojstwa jeszcze nie wyłączył xp

    W tym przypadku poglądowe trzy odcinki naprawdę nie są warte takiego heroicznego poświęcenia :p
  • Avatar
    Amarette 13.01.2017 22:23
    Ręka, noga, majtki, mózg na ścianie xp
    Komentarz do recenzji "Akiba's Trip: The Animation"
    To chyba w założeniu miało być szalone, zabawne i lekko 'pikantne'... miało. Nie wiem, może ten humor do mnie nie trafił xp

    Samą średnią grafikę jeszcze bym zniosła, zwłaszcza, że w komediach nie jest dla mnie jakoś najważniejsza… pod warunkiem, że ta komedia, no bawi xp
  • Avatar
    A
    Amarette 27.12.2016 14:36
    Victor, Łyżwiarstwo i potencjalny Romans.
    Komentarz do recenzji "Yuuri!!! on Ice"
    Krótko i na temat.

    1. Plusy: a.) Victor, b.) Tematyka łyżwiarstwa, c.) Potencjalna szansa na ciekawa romans.

    2. Co mnie rozczarowało? Adekwatnie do powyższego: a.) Postacie drugoplanowe (zwłaszcza po macoszemu potraktowany Yuri Plisetsky),
    b.) 'nierówny' budżet, c.) niewykorzystanie owej szansy na ciekawy romans, brak odwagi do grania w otwarte karty, łapanie dziesięciu srok za ogon, smutny triumf pazerności, zalew gagów i asekuracyjnego fanserwisu.

    3. Czego bym sobie życzyła? Więcej odważnych seriali takich jak wspomniane już, kultowe „Torchwood”, gdzie osoby o różnych orientacjach seksualnych będą równoprawnymi członkami pierwszoplanowej obsady, z tak samo traktowanymi wątkami i romansami.
    Świat idzie do przodu, telewizja wreszcie powinna przestać się przed tym bronić i nadgonić, najwyższy czas.
  • Avatar
    Amarette 19.12.2016 07:40
    Re: Dropp
    Komentarz do recenzji "Garo -Guren no Tsuki-"
    Aj a już myślałam, że te horrory tygodnia się po jakimś czasie przerzedzą i jakaś konkretniejsza fabuła wyklaruje :/ no toś mi nadzieje pogrzebał xp

    Póki co jeszcze od czasu do czasu zerkam, z powodu tej namiastki klimatu pierwszego Garo, ale tak prawdę mówiąc bez zaangażowania xp ot kiedy nie mam nic innego pod ręką xp
    Ale równie dobrze jak mnie do reszty znudzi, mogłabym bez żalu machnąć ręką na tutejsze 'co było dalej' xp
  • Avatar
    Amarette 19.12.2016 07:17
    Re: Magi: Sinbad no Bouken
    Komentarz do recenzji "Magi: Sinbad no Bouken [2016]"
    No właśnie przez to zamieszanie z tytułami i OAV ciężko się połapać xD
    Mogli dać jakieś ostrzeżenie coby kto oavki widział oglądał już od treści ich nie obejmującej xp inaczej może się lekko zniechęcić zdublowanym początkiem xp
  • Avatar
    A
    Amarette 18.12.2016 14:54
    Kaktusy z Kosmosu (wredne i mordercze)
    Komentarz do recenzji "Kuromukuro"
    Ładna oprawa wizualna… to byłoby na tyle zalet. Niestety, resztą zawiodłam się niemal na każdym polu.
    Fabuła w skrótowym zarysie 'na papierze', wydała się mieć potencjał (zbiór znanych i lubianych, plus szczypta awangardy dla odmiany, jak ronin z przeszłości pilotujący kosmicznego meha ;).

    Jednak treść okazuje się być potwornie niewyważona, akcja na zmianę gna za szybko, by zaraz rozwlec się na nieciekawych scenach. W to wszystko wpakowano jeszcze fillery i powtarzalne 'elementy humorystyczne', które bawią jak kłoda na drodze.
    Postacie są równie niewykorzystane, to głównie chodzący kolorowi statyści, których do przodu popycha jedynie wola scenariuszowych zbiegów okoliczności.

    Sam romans między główną parą był nieunikniony jak podatki i płomienny niczym rozwodniony rosół.
    A jeśli dobić to wszystko gwoździem w postaci fatalnie uciachanego, tak zwanego otwartego zakończenia, to jednym słowem klops, znaczy nie jest dobrze. Jak na 26 odcinków kompletna strata czasu i środków.
  • Avatar
    Amarette 17.12.2016 15:57
    Re: Po 10 epku :D
    Komentarz do recenzji "Yuuri!!! on Ice"
     kliknij: ukryte 

    Owszem coś takiego jak „Pierścionki Przyjaźni” były kiedyś modne, x­‑lat temu… ale wśród dwunastoletnich dziewczynek xD

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Amarette 6.10.2016 23:59
    Re: Bomba
    Komentarz do recenzji "Gakuen Handsome"
    To jest wręcz niesamowite xD no tak okropne, że niesamowite xD i to słowo Handsome w tytule XD muahaha XD
    A już najlepszy jest ten fioletowy bish z tą zabójczą brodą xD albo ten siwy z zarostem co wygląda jak rzodkiewka xD no ja nie mogę po prostu, moje oczy, moje zmysły łomatejko… no tak złe, że cudne xD
  • Avatar
    Amarette 15.09.2016 23:20
    Komentarz do recenzji "Ghost in the Shell Arise: Alternative Architecture"
    Rety… i połap się w tym człowieku…

    To co teraz lepiej obejrzeć tą serię Arise TV a starsze cztery OAV już w ogóle nie ma sensu tykać, dobrze rozumiem? :)
  • Avatar
    Amarette 8.09.2016 16:56
    Tragedyja ko(s)miczna xD
    Komentarz do recenzji "Aldnoah.Zero [2015]"
    Jakie długo i szczęśliwie, czyje?! xD  kliknij: ukryte 

    Ale scena z księżniczką fakt, cudna :D  kliknij: ukryte 

    Normalnie złotymi malinami to cudo obsypać i jeszcze węże dodać xD
  • Avatar
    Amarette 8.09.2016 16:42
    Re: Zabijcie to-to zanim zniesie jaja...
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria AA"
    Na moje oko jedyne co poprawili od czasu pierwszego potworka to odrobinę animację i kreskę xp to sie nazywa krok milowy jakości xp
    Za to cała reszta jest chyba faktycznie jeszcze bardziej straszliwa xD do tego stopnia że nawet śmiać m się z tego nie chce xp

    Ech, a myślałam, że nic już głupotą nie przebije zmutowanego wilkołako­‑wampira czy co to kurza twarzyczka właściwie było za wytatuowane ustrojstwo xp a nie moment, zaraz… jeszcze zapomniałam o magicznej paralotni z majtek i włosów xD
  • Avatar
    Amarette 2.09.2016 16:00
    Komentarz do recenzji "Binbougami ga!"
    Dokładnie, nic wyjątkowego ale i umysłu zbytnio nie kaleczy ;p można oglądać na wyrywki, kiedy akurat ma się ochotę i odstawiać by zajrzeć po jakimś czasie.

    Nie wciąga jak tajfun więc spokojnie można zerknąć na kolejny odcinek kiedy ma się odpowiedni nastrój, nawet po sporej przerwie i nic przy tym nie stracić :p
    Czasem bawi (zwłaszcza miłe oku parodie i nawiązania do znanych tytułów ;), innym razem mniej, ale jakiejś negatywnej gamy uczuć nie budzi, ot taka zwariowana, kolorowa pierdółka, na leniwe niedzielne popołudnia ;)
  • Avatar
    Amarette 18.08.2016 14:31
    Komentarz do recenzji "Vampire Holmes"
    ad.PS.1. Cóz, na moje oko tytuł wziął się z prostego badania rynku :p
    ot, dodali najpopularniejszy bieżący termin, przeglądając od Zmierzcha po Diabolik Lovers i im wyszło, że się z Wąpierzem lepiej sprzeda xD
  • Avatar
    Amarette 17.08.2016 23:04
    Re: Pierwsze wrażenie
    Komentarz do recenzji "12-sai ~Chicchana Mune no Tokimeki~"
    Mnie trochę do tego anime przyciągnął… sentyment xD

    A dokładnie przeglądanie nowości Shoujo i kadr w którym w oczęta rzuciła mi się dziewuszka z kitkami którą potem okazała się Hanabi Ayase, a która wypisz wymaluj skojarzyła mi się wyglądem z moją wielką sentymentalną słabością „Kodomo no Omocha” i jej uroczą protagonistką Saną Kurata, uf :D

    Niemniej nie żałuję pójścia tropem lekko powierzchownych skojarzeń xD bo póki co, seria jak pisałaś, lekka, miła, ciepła i urocza :)
  • Avatar
    Amarette 17.08.2016 22:46
    Re: o kurde
    Komentarz do recenzji "Vampire Holmes"
    o przepraszam, to coś miało jakąś animację? Myślałam że to był trzyminutowy pokaz slajdów xD

    Słowo daje… kto, po co, komu…?! no ludzie xD
    Wiedziałam, że będzie źle po samym absurdalnie kopniętym tytule, ale nie sądziłam, że może być AŻ tak źle…

    nic tylko kołkiem to to i zakopać xD
  • Avatar
    Amarette 17.08.2016 14:08
    Komentarz do recenzji "Denpa Kyoushi TV"
    Ano raczej ciężko tutaj uniknąć skojarzeń z GTO.
    Niestety seria sztampowa i naiwniutka do bólu zęba. Niczym mnie nie zainteresowała, ani postaciami ani humorem.
    A ze względu na kanciastą oprawę wizualną nie sprawdza się nawet jako niewymagający myślenia 'cukierek dla oczu'. Odstawiam bez żalu w serduchu.