x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: A mi się podobało!
A pomysł na kosmitów, ich ataków i efektów kwiatowych im towarzyszących oraz sam desing najeźdźców po prostu… nie mam pytań xD
Re: Uwagi po 8 odcinku
ręce opadają
byle jak najszybciej, byle upchać jak najwięcej, byle‑jak… a summa summarum po początkowym zachłyśnięciu nowością, otrzymujemy puste kalorie i pozostający niesmak :(
kompletnie fazowa miniaturka xD
kompletnie fazowa miniaturka xD a na trzecim odcinku z tą ośmiornicą to już myślałam, że padnę xD
swoją drogą myślę, że będzie pasować do drugiej kategorii na liście xD wiadomo jakie schematy twórcy parodiują xD
Re: Nie zamierzam oglądać,ale...
moment moment, a czemu to NIE jest oficjalny opis??? xD
a tak serio, mnie już ręce opadają do tych ekranizacji gier otome =_=" jak mam odpowiedni nastrój to bardziej jako niezamierzone komedie oglądam niż cokolwiek innego xp
fanserwis nie wylewa się z ekranu :)
wreszcie jakaś zwyczajnie sympatyczna, choć prościutka seria o idolkach, z masą lekkich, skocznych j‑popowych pioseneczek wpadających w ucho, gdzie uwaga, uwaga fanserwis nie wylewa się na człowieka z ekranu! x3
dodatkowo jest barwnie, miło, ładnie i kolorowo, taki cukierek dla zmęczonych oczu xD
Coś na leniwe popołudnia gdy się chce człowiek wyłączyć albo gdy szaro za oknami ;D
Akaruisama lepiej nie patrz jeśli nie widziałaś końcówki ;D
Re: nie jest źle
a więc ciesz się, że trafiłaś na wersje ocenzurowaną :) widać o ironio, niechcący posłużyła ogólnemu wrażeniu ;) zabawne, że zwykle bywa odwrotnie xD bo obawiam się, że z pełnej co najmniej punkcik by poleciał.
niemniej kurcze szkoda, że już praktycznie nie kręci się Cyberpunku :( wszędzie tylko moe i moe xp cukrzycy można dostać xp
Re: DRAMAtical Murder
po co komu takie ekranizacje?! >_<" ani się yaoistka ucieszy ani zwykły fan anime ubawi… no kompletnie dla nikogo xp
Re: Zrzuta główna
nie wiem czy taki był konkretnie ostateczny zamysł tego akapitu ale z nieznanych mi przyczyn poczułam się niemal zobowiązana do naocznego doświadczenia piorunującego oddziaływania tegoż dzieła współczesnej kinematografii Japońskiej xD
gratuluje żelaznej wytrzymałości psychicznej, życzę dalszego zdrowia w tym zakresie i wielu przyszłych, równie barwnych acz miejmy nadzieje mniej wyniszczających organizm, przednich recenzji ;) pozdrawiam
Re: plotarmor i OOC xp
choć jak dla mnie tam i tak dość sporo mrocznych elementów było, kliknij: ukryte zwłaszcza finał głównego romansu z pierwszej serii, z tym duszeniem i mieczem Xp a potem jeszcze te kolejne poświęcania się wśród śniegów też było dla mnie traumatyczne xp
nie mówiąc o tym, że i tak już ciężko przeżyłam wątek Minako w PGSM x( więc nie wiem jak bym sobie poradziła gdyby je wszystkie tak potraktowano xp toć chusteczek nie starczy xD
ale co do Beryl z PGSM to się zgodzę :) była wspaniała, tym bardziej podziwiam niesamowity warsztat aktorski biorąc pod uwagę niewdzięczny kostium. Ale jak ktoś ma taki talent to z każdą niewygodą sobie poradzi.
plotarmor i OOC xp
ok dość turlania o czym to ja miałam, a tak OOC Beryl, ona mi się w tej wersji ogólnie wydaje jakaś taka OOC xp
w starej serii budziła u mnie silniejsze emocje, z jednej strony autentyczną antypatię xD naprawdę do niewielu animowanych postaci żywiłam taką wrogość XD było nie było uśmierciła pośrednio lub bezpośrednio interesujące postacie które lubiłam
z drugiej właśnie przez to wydawała mi się przerażająca xp to, że bez mrugnięcia okiem uśmiercała swoich własnych popleczników (jasne potem wyszło na jaw wiele faktów które żucały inne światło ale na początku była tylko ta enigmatyczna, zimna, okrutna fasada
i ten głos brry xp a to, że tak siedziała taka posągowa na tym swoim tronie, albo wodziła szponami nad tym berłem xD to mi przypominało trochę Akashę.
No i jak się w końcu ruszyła do ostatecznej konfrontacji z Serenity to to była bitwa ostateczna i pożoga xp a tutaj mamy jakieś za przeproszeniem potyczki barowe xp
przez ten nowy głos wyszła trochę taka zrzędliwa ciotka xp a teraz jeszcze Zoia poratowała eh xp totalne OOC )
o wołaniu do siebie po cywilnych iminach podczas walk z wrogiem i beztroskiej przemianie gdzie popadnie już się wcześniej rozpisywałam xp
jakim cudem te lekkoduchy jeszcze żyją przy takim podejściu?! xp gdyby nie plotarmor i obdarzenie antagonistów zerowym kojarzeniem faktów ten serial miałby jeszcze krótszy metraż xp
Re: Kamisama no Inai Nichiyoubi
a szkoda, bo gdyby odpowiednio w tej zupie pomieszać mogło zostać upichcone naprawdę strawne, intrygujące danie. Wyszło jak zwykle, za szybko, dziurawo, po łebkach i w morzu nielogiczności.
Nie wiem jaki jest w ogóle sens ekranizować nieskończony materiał, bo jeśli miała to być reklama pierwowzoru to wyszła z tego niedźwiedzia przysługa.
Re: Tak to miało być?
Tutaj mi tego zabrakło. Nie potrafiłam zaangażować się w tą historię, może właśnie przez te mankamenty które wymieniłeś, a które odwracały moją uwagę od warstwy uczuciowej.
eh niestety takie podejście do szpitali na zasadzie 'wolna amerykanka' jest bardzo częstym zgrzytem ogólnie w filmach, serialach, anime etc.
Irytować może takie pretekstowe potraktowanie bądź co bądź lokacji która narzuca mnóstwo ram i ograniczeń, i która niektórym np mnie, przywodzi na myśl niemiłe wspomnienia.
Twórca wymyślił sobie, że zaserwuje nam opowieść o chorych ludziach w szpitalu ale widać, że setting który sobie obrał był dla niego tylko tłem, którego nie miał oporów dowolnie sobie zmieniać i kształtować według własnego widzimisię.
Ten jego wyśniony 'szpital otwarty' jest równie realistyczny co tęczowe jednorożce, w dodatku było to tak nachalnie potraktowane po macoszemu, że kompletnie zabijało jakąkolwiek 'życiowość' sytuacji.
Re: szósty odcinek
zgadzam się ze wszystkim, tego nawet nie sposób kolejno wymienić, kompletny chaos i niekonsekwencja:
Sailorki wołające do siebie po cywilnym imieniu w trakcie walki z wrogiem, przemiany przy kim popadnie xp (jakim cudem przy takiej radosnej lekkomyślności one jeszcze nie zostały anihilowane podczas snu we własnych łóżkach? xp eh gdyby nie plotarmor twórców ten remake szybciutko by się skończył xp )
i jeszcze ten wątek Tuxedo, który praktycznie od razu poznaje tożsamość Sailor Moon co prowadzi do tak widowiskowych scen jak wyciąganie jej z łóżka w ciągu nocy xD fantazje Naoko fantazjami ale naprawdę jestem wdzięczna, że twórcy poprzedniej serii przycięli zapobiegawczo takie kwiatki xp
bo może to i ładny obrazek puki się nie pamięta, że to nieznajomy, zamaskowany facet zakradający się po nocy do sypialni śpiącej czternastolatki xD khem nie wiem ale w tej wersji Tuxedo wychodzi na strasznego creepa xD
i najgorsza kwestia moim zdaniem, nasze ukochane Sailorki kompletnie wyprano z osobowości :( zero humoru, zero charakteru :(
np: co w sumie po tych 6 odcinkach mogłabyś powiedzieć o Rei gdyby to była jej jedyna wersja którą znasz? Jak byś opisała jej osobowość?
'a, to ta nawiedzona kapłanka…? Ta która ponoć jest taka piękna, że wszyscy się zachwycają choć charadesing został skopany do żywego?' xD
no makabra T_T” nie wiem czemu się tym dalej katuję xp jakieś masochistyczne natręctwo nie daje mi porzucić w diabły tego remakea, muszę wiedzieć z pierwszej ręki co jeszcze popsuli xp
ech, tak więc rozumiem twoje reakcje i przyłączam się do biadolenia, trzeba się wygadać dla zdrowia psychicznego xp pozdrawiam :)
istny rollercoaster xD
i fakt, końcówka to już apogeum tej kuriozalności xD ale i tak bawiłam się przednio, zwłaszcza z nastawieniem 'jestem ogromnie ciekawa co jeszcze wymyślą' xD
ps: tym co mi się nawet podobało to inne spojrzenie na zwykle strasznie pasywną Julię. Ta tutaj mnie prawie wcale nie irytowała.
Re: Odcinek 2
ok jak odcięła mieczem głowę pechowemu bandziorowi dotarło wreszcie do mnie, że chyba coś jest nie tak XD
zerknęłam na ten wątek jeszcze raz i tak, pokręciłam imiona, ściągnęła mi się jakaś „Dream Hunter Fandora” xD panna niby też powiedzmy w typie Mahou Shoujo ale OAV nie polecam xp
gomen musiałam się wyżalić, nie będę już googlować po północy xD wracam do szukania Rem
wszyscy wolą asekuracyjnie komedyjki, haremówki, ewentualnie jakieś flaczki xp eh, żeby to jeszcze chociaż były adaptowane co ambitniejsze tytuły nawet z tych wymienionych xp
niestety, zwłaszcza ostatnio na ekran przenoszą uparcie same kolorowe wydmuszki a potem nie ma co wybredny człowiek oglądać i musi szukać oavek z 1985 z jakimiś niekrzaczkowymi subami xD (ale tak, znalazłam Dream Hunter Rem xD arigato za cynk ;)
chociaż ja bym jeszcze dorzuciła „My‑HiME”, może nie genialne ale niezłe i mi się zwyczajnie podobało xD
nawet pojęcia nie miałam, że to Amerykańska ekranizacja mangi była xD czego to się człowiek po latach dowiaduje xD
Re: Odcinek 2
kurcze, ja chcę jakieś normalnie Mahou Shoujo, czy tak wiele wymagam? T_T” tych nowszych serii nie da się oglądać :/
jedna Madoka wiosny nie czyni (choć ostatnio sobie filmy odświeżyłam x3 ), eh zwłaszcza, że miałam ogromną nadzieję, że po niej coś się w gatunku pozytywnie ruszy :( a tu wciąż tylko same takie ekstremalne kurioza i zakalce Xp
ps: o zapomniałabym, polecić mogę film „Majokko Shimai no Yoyo to Nene” bardzo ciepły, kolorowy i pozytywny :) choć to tytuł bardziej dla młodszej widowni, klimatem przypominający Ghibli, zwłaszcza skrzyżowanie Kiki z Totoro ;) niż typowe Magical Girls, to warto nań zerknąć choćby dla ukojenia skołatanych nerwów ;)
szkoda tak krasnej oprawy :(
ano niestety, przerost formy nad treścią, szkoda tej krasnej oprawy na tak trywialny i nijaki scenariusz :(
z resztą komentarza też się zgadzam. Zwłaszcza, że w sumie miałam napisać mniej więcej to samo xp
Dodam tylko, że kreska jest naprawdę ładna, szczególnie podobał mi się wygląd oczu.
Seria dla maniaków Magical Girls na głodzie ;p ewentualnie fanów Fate/stay night szukających ciekawostek.
Re: Może być
hym nie jestem pewna czy to aby nie za duży spoiler :p
poza tym myślę, że raczej chodziło o to, że Ilse po tym co przeżyła i w jak ekstremalnie beznadziejnej i tragicznej sytuacji się znalazła popadła w tak traumatyczny stan, że to pisanie dziennika stało się dla niej jedynym co trzymało jej umysł jeszcze w jakiś psychicznych ryzach.
Człowiek poddany tak silnym, skrajnym emocją, wyczerpaniu fizycznemu i psychicznemu, panicznemu lękowi, naprawdę przejawia nieprzewidywalne, często irracjonalne zachowania.
Mnie to wyglądało na ciężki zespół pourazowy i początki psychozy, pisanie dziennika stało się kompulsywnym natręctwem, impulsem bezwarunkowym bez którego nie była w stanie stawić czoła otaczającej ją rzeczywistości.
Ta scena, która cię tak rozbawiła:
kliknij: ukryte oszalała ze strachu młodziutka dziewczyna, zjadana żywcem, desperacko trzymająca się swojej egzystencji sprowadzonej do jednego symptomu: prowadzeniu dziennika którego zawartość miała nadzieje przyczyni się do postępu w przetrwaniu ludzkości… no nie wiem ale mnie to raczej chwyciło za serce xp
widać jesteś bardziej zahartowana albo ja się za bardzo wczuwam :p niemniej uważam, że akurat pierwsza OAV była dobra :)