x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Czy to nowy trend....
Jest taka możliwość i na pewno ją opublikują :)
Tęczowy Koliberek x3
Z takim nastawieniem to i tęczo‑włosa Księżniczka Koliberek naprawdę mi nie przeszkadza ;)
ha, albo zapiłam za dużo kawy albo nawet Flameu wydaje mi się dziś śliczna xD + za uroczą Wilbell voll Erslied :3
aniołek o twarzy demona xD
Dawno się tak nie uśmiałam xD to wszystko jest tak absurdalne, że mimo głupiutkiej fabuły mimowolnie bawi do łez xD. Do tego stopnia, że po anime prędko zabrałam się za szukanie mangi i jestem w trakcie jej czytania. x3
A Kitano jest absolutnie uroczą postacią. x3
Re: druga Madoka ?
O proszę, tu też się zgadzamy :p
Re: druga Madoka ?
Tak, oczywiście bo wszystkie to ten sam gatunek Mahō‑shōjo xD i muszą mieć elementy charakterystyczne dla konwencji gatunkowej.
Ale konwencja konwencją, a klimat i prowadzenie fabuły swoją drogą ;) chodzi mi o to, że jakbyś miał „Yuuki Yuuna wa Yuusha de Aru” porównać do innej serii z tego gatunku, to do której będzie podobna? :p
No przecież, że ogólne skojarzenie z Madoką nasuwa się samo xp a nie „Jewelpet”, „Shugo Chara!”, „Słodkie słodkie czary”, czy „Tokyo Mew Mew” xD
Chodzi mi o to, że MIMO wspólnych cech gatunkowych Bokurano i Evangelion są podobne, w sposób w jaki Madoka jest podobna do Yuuki Yuuna, ALE oczywiście NIE są takie same. Wiele je różni.
Czyli bardziej mam na myśli podobieństwa bardzo powierzchowne a nie ideologiczne :p
Już prościej tego nie ujmę :p
Re: druga Madoka ?
w klimacie i prowadzeniu fabuły jak zauważyłeś są podobne :)
a szczegółami wiadomo, że muszą się różnić bo to osobne uniwersa i historie, poza tym inaczej to nie byłoby podobieństwo tylko plagiat ;)
Re: druga Madoka ?
Choćby w pewnych założeniach fabularnych, pomysłach, rozwiązaniach, prowadzeniu wątków czy klimacie. ;)
Jednak może na razie z ostatecznymi wrażeniami wstrzymajmy się do zakończenia emisji. ;)
koszmar fryzjera
Ale najgorsze chyba było to co miało prawdopodobnie stanowić kwintesencje i wizytówkę tej serii, a mianowicie ten potworny, ale to absolutnie potworny pseudo prawniczy psycho‑bełkot… koszmar, zwyczajnie koszmar!
Brak mi słów żeby opisać jak fatalnie się te wszystkie założenia nie spisują. Należałoby użyć dosadnych epitetów na tak za przeproszeniem fatalnie wykonaną pracę twórców, od scenarzysty, przez reżysera, rysowników, animatorów, a na projektantach postaci kończąc.
O ile twarze bohaterów są nawet ładne, w tym retro stylu jaki miały na myśl przywodzić, tak to co ci poważni państwo prawnicy noszą na głowach to jakiś apopleksyjny majak fryzjera psychopaty… tak odstręczających projektów fryzur nie widziałam od czasu pamiętnego „Rean no Tsubasa”.
Omijać szerokim łukiem.
Re: chcę magicznego kotokrólika xD
Projekty postaci są różnorodne, ładne i nie mylą się, aczkolwiek proporcje u niektórych pań jednak mogłyby być bardziej ludzkie. >_<" Bo jaki tam gender kiedy projektant postaci żeńskich to ewidentnie jakiś podejrzany facet o 'wybujałych ambicjach'. xD
Ending jest zabójczo uroczy i dosłownie wwierca się w podświadomość i nie chce ustrojstwo potem wylesić. xD
Jaszczur
Prawdę mówiąc przetrwałam tylko pierwszy odcinek, ale skoro piszesz, że im dalej tym gorzej :( a mnie już ten pierwszy wynudził, to sobie raczej resztę daruję -_-"
Zwłaszcza, że jedyną zabawną rzeczą jaką zaobserwowałam w tym 1 odcinku był głównodowodzący zbirami Jaszczur kliknij: ukryte którego i tak ubili na koniec xp więc odpadł mi jedyny element humorystyczny -_-".
Niestety rozczarowanie.
Re: Zakończenie
Które to imię nawiasem mówiąc pojawia się w oficjalnym tytule anime :p
A jak dla mnie to raczej rozstrzyga ewentualną kwestie pisowni xD. Po prostu piszę Chaika a wymawiam Czajka i z głowy. :p
Panowie, może trochę więcej dystansu i skupienia na ogólnej treści anime a nie takich detalach? :p
dziwny sposób rysowania ust
Wiedziona swoją zgubną, masochistyczną xD ciekawością dobrnęłam co prawda do finału, ale tylko po to, żeby otrzymać konkluzję kompletnie widza nie satysfakcjonującą i odczucie, że była to jedynie strata czasu -_-".
Od siebie dodam jeszcze, że wyjątkowo nie przypadł mi do gustu dziwny sposób rysowania ust. Nie polecam xp
Jednak czy wyjdzie to serii na dobre czy nie, tylko czas pokaże i ostatnie odcinki ;) które zamierzam prześledzić, więc w razie czego dam znać jak bardzo emocjonalne będą.
Do tego jej seiyu świetnie się spisuje x3 nawet podoba mi się ten jej karkołomny sposób konstruowania wypowiedzi ;3 nie mogłabym nienawidzić takiego uroczego stworzonka :p
A teraz wychodzi na to, że to będzie chyba anime o największej ilości białowłosych bohaterek ;D
Tak poważniej, podoba mi się kreska w tym anime, to jak rysowane są postacie, zwłaszcza z twarzy :3 takie urocze i sympatyczne x3 a potem to wszystko rusza do boju xD takie to krasno kontrastowe ;p
Re: słabiutko
Dokładnie, praktycznie nic nie rozwijają, nie tłumaczą, nie przedstawiają, ciskają widza w jakieś odmęty chaotycznych skrawków, bez zastanowienia choćby jak on ma się w tym wszystkim odnaleźć i połapać.
Zresztą ja ogólnie nie wierzę w jakikolwiek sens ekranizowania gier tego typu. Albo gier w ogóle…
Tak jak ostatnio z próbą ekranizacji fabuły gry DRAMAtical Murder, która też była kompletnym fiaskiem, a gdzie twórcy anime najwyraźniej nie wiedzieli zupełnie którą ze ścieżek podążyć więc w finale radośnie twórczo połączyli wszystkie możliwe Endy w jeden absurdalny zlepek. Coś co nikomu trzeźwo myślącemu nawet by do głowy nie przyszło -_-". Koszmar i tyle.
Już się chyba za żadną taką ekranizacje nie wezmę bo zwyczajnie szkoda mi nerwów -_-".
Re: słabiutko
Dołączam do chóru lamentacyjnego nad kompletną nieudolnością reżysera, -_-" takiego chaosu na ekranie dawno nie widziałam. -_-"
Niestety ale chyba nie miano w ogóle pomysłu na poprowadzenie tej fabuły, w związku z czym jest potwornie nierówna, akcja poszarpana, wątki w cały świat i okolicę, zdarzają się epizody dosłownie o niczym, albo o… chodzeniu. W dodatku sezon praktycznie kończy się wyjątkowo dla widza w irytujący sposób. Omijać z daleka.
Re: Wrażenia po 11 odcinku
I brońcie niebiosa nikogo za lubienie Crystala potępiać nie będę :p każdemu ma prawo podobać się przecie co innego. kulturalni ludzie o gustach nie dyskutują. :)
Ale, możemy pokonwersować o samym anime :) jego wadach i zaletach właśnie :) bo widzisz plusy o których pisałaś dla mnie jednak nie równoważą jego wad. -_-"
Niestety ale przez nie praktycznie nie mam żadnej radości z oglądania tej serii :( nie darzę tutaj sympatią ani jednej postaci :( nikomu nie kibicuję, ani dobrym ani złym. xp
Wszystko pozostawia mnie w najlepszym razie obojętną :( a to przecież naprawdę nie tak chyba miało wyglądać :( seria która w najlepszym wypadku nie budzi u mnie najmniejszych emocji… taka straszna szkoda. :(
Pozwolisz, jeszcze że przytoczę te fragmenty które w sumie świetnie opisują główne bolączki Crystala:
Po prostu przez zsumowanie tego wszystkiego ta wersja SM jest dla mnie już nie do polubienia. -_-"
Re: Kreska niezmiennie piękna
ech, tak serio to ja już nawet tych ichnich wypadków przy pracy, podczas projekcji nie rejestruję. -_-"
Wszystkie takie apopleksyjnie‑anatomiczne kwiatki migają sobie na ekranie a ja je ignoruję, na zasadzie 'byle obejrzeć do końca' xp byle odfajkować (przeżyć/zdzierżyć do wyboru xp ), kolejny boski‑inaczej epizod tej kary za jakieś i czyjeś grzechy xp coby tylko wiedzieć co w danym odcinku znowu namieszali. -_-"
Po zakończeniu całej tej katastroficznej emisji wypiorę ją sobie ze świadomości i znowu będzie błogo xp (najlepiej jakimś mocnym produktem pokątnie kupionym od pana Chajzera). ;p
wolę szaleństwo Higurashi xp
W ogóle główna para Yuno i Yukk, ich zachowanie, logika z jaką postępowali, czym się kierowali… to wszystko zwyczajnie kuło w oczy.
Anieme wymagające od widza bardzo wielkiej tolerancji, zawieszenia niewiary i kompletnej ignorancji wszelkich nieścisłości fabularnych.
Można zaryzykować seans, ale logika niech sobie na nas grzecznie poczeka w kuchni aż skończymy i wrócimy zaparzyć zieloną herbatkę dla ukojenia skołatanych nerwów. ;) W innych warunkach nie polecam, grozi poirytowaniem. xp
Re: Luna w Crystalu
A zwłaszcza uroczo zapieklone skłutnie i rywalizacje między Rei i Usagi xD widać było wtedy ten uroczo jędzowaty charakterek Rei ;D
Tutaj wszystkie postacie są z charakteru wyprane i bezbarwne :(
Co do relacji Mamoru‑Usagi niestety też się zgodzę, o ile w starej wersji przynajmniej w pierwszej serii twórcy mieli pomysł jak to obejść, tak potem niestety chyba uznali, że są ważniejsze rzeczy do roboty niż podgrzewanie relacji już przecież ustabilizowanego romansu xp a szkoda, bo byłby ciekawszy xp
I to nie jest bynajmniej przecież tak, że mam alergię na mangi :p bo czytam je w ilościach hurtowych. xD
Ale tu chodzi o to, że kiedy mam ochotę poczytać mangę to sięgam po mangę :p jednak kiedy mam ochotę obejrzeć anime, to wolałabym to anime móc obejrzeć do końca. xp
Nie lubię pakować się w coś co jest tylko reklamówką swojego mangowego pierwowzoru -_-" jakoś książek nikt do połowy nie ekranizuje. xp
Re: Luna w Crystalu
Re: gdzie bron na Uber Karaluchy?
tylko reklama mangi?
Naprawdę odradzam zaczynanie oglądanie czegoś, co w zasadzie nie ma zekranizowanego końca historii. :(