x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
takie drobne veto
Chyba troszkę o co innego tu się rozchodzi :p o takie ogólne wrażenia jakie towarzyszą projekcji jak i po niej.
Co prawda „Cleopatry” jeszcze nie widziałam, ale pozostałe przykłady wydają mi się pod tym kontem raczej mało zbieżne z „Kanashimi no Belladonna”.
Akurat „Solaris” Tarkowskiego to jeden z moich ulubionych filmów x3 owszem bardzo silnie oddziałuje nastrojem ale w sposób absolutnie widza faswcynujący x3 wciągający, budzący ciekawość, chęć poznania odpowiedzi zarówno co do konkluzji historii jak i stawianych przez nią pytań.
Z kolei „Zabriskie Point” też nie wzbudził u mnie żadnych ambiwalentnie skrajnych uczuć…
Natomiast seans „Kanashimi no Belladonna” uważam za zwyczajnie przeżycie dla mnie negatywne i budzące wręcz nieprzyjemne emocje i odczucia :( których frapująca warstwa wizualna mi nijak nie zrekompensowała.
Dlatego zgadzam się z tym zdaniem, że „dla samego kunsztu artystycznego” nie warto po nią sięgać. Można się srodze rozczarować.
Aczkolwiek nie wykluczam też, że komuś ten film mógł się podobać w aspektach wykraczających poza warstwę audiowizualną. Jednak ja bym się nikomu go nie odważyła polecić -_-".
Resztę opinii przedstawiłam w swoim poprzednim poście „Dysonans wrażeń” więc nie chcę ich kopiować. x3
Re: Odc. 13
Weź poprawkę na fakt, że patrzysz i oceniasz ją pod kontem ludzkiej matki, a ona przecież nie jest człowiekiem :)
To, że czasem dziwnie nosi dziecko, każe mu się uciszyć czy inne zachowania nam wydające się niedopuszczalne jej się mogą takie nie wydawać, najważniejsze to zwróć uwagę: że nie robi dziecku krzywdy.
A to, że mówi o jakimś eksperymencie mnie się akurat od początku wydawało tylko pretekstem by pozwolić sobie to dziecko urodzić i zatrzymać, takie okłamywanie samych siebie akurat jest czymś bardzo ludzkim ;)
Co do sceny na dachu, znowu pamiętajmy, to kosmitka :p myśli logicznie jak Migi.
Wiedziała, że będąc z dzieckiem i myśląc o nim, nie może toczyć walki z Shinichim bo nie wygra, co więc robi? Prosta taktyka, wykorzystuje słabość wroga, wycofuje się używając dziecka jako tarczy, w ten sposób przeżywają i ona i dziecko, i mogą oboje odejść bezpiecznie x3.
Finezyjna cenzura i piekielne Pokemony
Jeśli dla niepełnoletnich… cóż, w takim wypadku twórcom należy zalecić pilny kontakt z dobrym terapeutą. Nie wiem kto na trzeźwo wymyśla takie rzeczy dla osób niepełnoletnich.
A tą grupę sugeruje z kolei bardzo młody wiek bohaterów… nie wspominając o absolutnie infantylnym zawiązaniu fabuły, dialogach, żarcikach i ogólnie wszystkim poza projektem pierwszej demonicy i masy ocenzurowanej golizny…
Końcówka zdołała być jeszcze bardziej niedorzeczna niż początek, wielki finał stanowiły dwa walczące z sobą przerośnięte Pokemony z piekła, z którego jeden oczywiście transformował w ponętną kobietko‑kotkę -_-" a drugi, o ile dobrze zrozumiałam mordował dziewczątka poprzez zbyt dosłowne zrozumienie wyrażenia „La petite mort”... Oo” (w jego przypadku raczej „la mort permanent” xp ).
Do tego mieliśmy rozrywanie przyodziewku wierzchniego protagonistki w niezwykle klasycznie frapujących miejscach, oraz gapowatego Protagonistę dzierżącego bojowo osprzęt sprzątający oraz posiadającego właściwości napoju energetyzującego a także niesamowitą zdolność lądowania na anatomicznie istotnych częściach rzeczonej, roznegliżowanej protagonistki… normalnie ubaw po pachy. Drop i to z głośnym brzdękiem. ><"
Re: Levi na prezydenta! xD
Albo zrobić serię prequel o weteranach :3 to byłoby coś cudnego x3 i kto wie co zrobią po zakończeniu fabuły głównej mangi. xD
Tylko mam nadzieję, że nie wpadną wtedy na robienie czegoś głuższego, jak seria TV z „Shingeki no Kyojin – Before the Fall”, bo tamtejsze postacie to jest dopiero dramat -_-".
Levi na prezydenta! xD
A w ogóle to dlaczego Levi nie jest głównym bohaterem SNK ja się pytam??? >_<" jak dla mnie Eren mógłby się z nim spokojnie zamienić miejscami. xp
Re: Po 2 odcinku
a raczej czego nie miał xD Jak to jest, że minimalizują rolę protagonisty do jednego procenta czasu antenowego i od razu jakoś lepiej mi się ogląda? xD
Co do reszty opinii, zwłaszcza odnośnie Touki też się zgadzam.x3
Zastanawia mnie też nowy opening… taki jak na tą serię dziwnie delikatny Oo” nawet Kaneki tam jakoś ciekawiej wygląda xD.
Komediodramat ?!
Tymczasem w drugim odcinku ona nadal niezdecydowana stoi w miejscu, a konkretnie rozkroku pomiędzy dramatem a farsą, kompletnie nie mogąc się zdecydować który kierunek ostatecznie obrać.
Bo powiedzmy sobie szczerze, jeśli klimat z tych dwóch odcinków utrzyma się przez wszystkie pozostałe to tego się niestety nie będzie dało na dłuższą metę w ogóle oglądać :/
Aż trudno mi uwierzyć, że ktoś wypełni świadomie mógłby się zdecydować na nakręcenie na podstawie Yattermana komediodramatu...?!
Ale inaczej gatunkowo tych dwóch odcinków określić się nie da jak własnie komediodramat. Nie mam już bladego pojęcia co z tego ostatecznie wyjdzie, ale zaczynam mieć złe przeczucia… -_-"
Jeż Dyktator + Love Making! ;D
Pomysł z kliknij: ukryte mozaikami i głosem absolutnie genialny! Słowo daję zaskoczyli mnie tym kompletnie x3 coś na co człowiek czekał od lat! xD
Wreszcie dowiedziałam się jak to faktycznie działa w praktyce xD i muszę przyznać, że efekt jaki widzą osoby postronne albo ci biedni źli był absolutnie zabójczy xD te ich zmodulowane głosiki xD
Dodam, że Jeż jest boski! xD Ta scena gdzie tym swoim głębokim, dyktatorskim głosem Lord Zundar obwieszcza swą żelazną wolę, jednocześnie siedząc rozpasany jak jakiś mafijny Ojciec Chrzestny w filiżance xD a potem bezceremonialnie zostaje podniesiony za fraki i włożony do kieszeni xD no padłam xD
Przemiana złych prześliczna xD ta nóżka jaka elegancka xD a do tego odziewana w uroczy, skórzany butek jak z jakiegoś S&M xD
Motyw tego nieszczęsnego nauczyciela xD no teraz już chyba każdemu powinien skojarzyć się z parodią Kiseijuu ;D kliknij: ukryte nasz Wombat nie może oddalać się od niego na dłużej bo mu ekhem nosiciel zgnije xD tyle że dokładnie odwrotnie jak u Migiego, który po dłuższym oddaleniu od nosiciela sam by uwiądł xp
I ta ostatnia scena xD kliknij: ukryte w wannie… nie wiedziałam czy śmiać sie czy fukać z obrzydzenia xD jak oni mogli się kąpać z tym prawie‑Zombie xD i na litość, kto go rozebrał ?! xD Ileż emocji i wrażeń w jednym odcinku! xD
Re: Seinen 0 procentowy xp
PS: cóż Ryuki, co do tego ile tu Seinena w Seinenie, to akurat na moje oko mało, bardzo mało xp zwłaszcza na tle dobrych tytułów faktycznie psujących do tego terminu.
Za naiwne to wszystko było, od samych założeń fabularnych, poprzez poprowadzenie historii i postaci. Bardziej to wszystko pasowałoby do Shounena, podejrzewam, że wtedy też ludzie patrzyliby na to anime pobłażliwszym okiem ;p
Ale jeśli już się celuje w poważniejsze klimaty i doroślejszą widownię trzeba to pod uwagę wziąć i przeanalizować. Tutaj twórcy kompletnie się we wszystkim zagubili.
Re: Najlepszy pierwszy odcinek tego sezonu
Kompletnie nie spodziewałam się tego wszystkiego ale uważam, że ten cały zabieg z nowym pokoleniem i odwróceniem ról dobrych‑złych był naprawdę prostym ale przepysznym pomysłem. x3
W końcu ile razy można oglądać to samo :p a tak mamy niby po staremu ale zupełnie pod nowym kontem opowiadaną historię. x3
Zresztą, ja tam i tak zawsze kibicowałam tej uroczej drużynie nieporadnych niemców ;) Absolutnie trzymam kciuki za serię :3 i zamierzam śledzić ją dalej. x3
Seinen 0 procentowy xp
to byłoby ładne motto dla Tanuki x3
Co do anime… zerknęłam, podziękowałam… z takich elementów składowych to nie mogło wyjść dobrze, i nie wyszło xp
Nie mam pojęcia co twórcy myśleli, że tworzą i dla kogo Oo” (i chyba nie chcę wiedzieć xp ) ale te ich pomysły były wyjątkowo nie z tego świata xp (a szkoda, że tam nie pozostały xp ).
Seinena w tym tyle co w obradach sejmu logicznych argumentów -_-".
Re: Pimp My Ride √A
Poza tym, ten nowy badassowy image :p no proszę cię, oni teraz go nawet w inny sposób rysują, inna mimika twarzy, te jego groźne‑bezemocjonalne teraz bardziej wąskie oczęta i w ogóle ;) poznałabyś, po samym wyglądzie, że to ta sama postać? :p
To nie są wyniki jakiejkolwiek prawdopodobnej psychologicznie czy okolicznościowo przemiany postaci, tylko wojaże scenariusza i wszech‑wola autora ;) i jego prawo, w końcu to autor :p ale żeby coś odbierać jako poważny dramat to musi spełniać jakieś ramy gatunku ;) na razie nie spełnia, ale może sprawdzać się w roli horroru‑akcji, czemu nie x3
No ale już nie spierajmy się o detale :p ja odbieram po swojemu i dobrze się bawię x3 Ty odbierasz po swojemu i pewnie też :) wychodzi na to, że wszyscy się dobrze bawią a to najważniejsze xD więc miłego seansu życzę i pozdrawiam :)
Re: ot kolejna siurpryza
Z kolei takie „Yuri Kuma Arashi” tagu ecchi w ogóle nie ma Oo” a tam akurat mógłby się przydać xp I bądź tu człowieku mądry :) dlatego dobrze jest samemu rzucić okiem przynajmniej na pierwszy odcinek ^^.
Re: Pimp My Ride √A
Które pozwala mu myśleć logicznie kiedy to scenariuszowi na rękę (a prawdopodobnie popadać w malownicze psychozy kiedy indziej), działać w sytuacjach kryzysowych sprawniej niż dotychczas (tutaj konkretna sprawność bojowa), a do tego nawet lepiej i bardziej cool wyglądać! (urocza maska, czarne elementy odzieży, modnie odświeżone włosy).
No wybacz, że nie mogę jakoś podejść do tego całkiem na serio :p
Zresztą ja to anime w ogóle traktuję raczej jako taki rozrywkowy horrorek‑akcyjny niż poważny dramat :p
Ale oczywiście masz prawo odbierać je jak chcesz :) możliwe, też że w mandze to lepiej zostało zaprezentowane.
Pimp My Ride √A
(ech 13 rozdziałów mangi wpakowane do jednego odcinka Oo” rekord chcieli pobić czy jak? xp to w zasadzie chyba jakiś skrót im wyszedł tak lecieli po tych wątkach xp
Aż się nie chce wierzyć, że autor mangi trzyma rękę na pulsie xp albo może nadgarstki mu się pomyliły -_-" ).
Silniejszy to mało powiedziane xD zaserwowali nam „Pimp My Ride” w wersji „Odpicuj mi Protagonistę” xD bo to co z nim zrobili to była jakaś skomplikowana transplantacja osobowości xD
A i wygląd od razu bardziej cool zyskał xD biedactwo zamiast traumy po tym koszmarnym ostatnim odcinku pierwszej serii nabawił się prania mózgu -_-" ech…
Może to i efektowne ale jakakolwiek psychologia w stosunku do niemal każdej postaci w tym anime ma absencję wieczystą xp
Re: Egipcik
Ale no kto to widział, żeby biednego psa tak dokarmiać kofeiną?! xD nic dziwnego, że potem biedaczek z lekka nadpobudliwy jest xD (psy jak są bardzo sfrustrowane często potrafią własną sierść kępkami wyrywać -_-" a ten proszę jaki spryciarz, po co swoją jak może cudzą xD swoją drogą dobrał się do najbardziej dyskusyjnej fryzury w drużynie ;p ten pies ma wyczucie stylu xD ).
T jak Trauma
Twórcom udało się systematycznie kłaść każdy element któremu poświęcili dłuższą chwilę. Postaci jak wspomniałaś jest wiele, na pierwszy rzut różnorodnych coby widz mógł sobie upatrzyć jakąś ciekawą dla siebie, ale to pozory, niestety mamy odczynienia z klasycznym zbiorem nawet nie archetypów ale kalek z kalek -_-"
Papierowych do bólu i tańczących jak im scenarzysta zagra, często w sprzeczności z zdrowym rozsądkiem, własnym charakterem i takimi tam detalami (zresztą to i tak pod warunkiem, że któreś z nich posiada te szczątki charakteru, bo główna sympatia protagonisty oddycha, porusza się i to byłoby na tyle jeśli chodzi o osobowość :/ ).
W zasadzie nawet nie ma się za bardzo nad czym pastwić bo każdy z elementów mógłby posłużyć tutaj za przysłowiowego chłopca do bicia xp scenariusz, fabuła, postacie, wielki finał… Machnijmy ręką na to nieszczęsne anime i prędziutko o nim zapomnijmy xp nawet już nie chodzi o to czy było bardzo złe ale raczej jak ostatecznie nijakim, bezbarwnym i miałkim się okazało. Nie wartym ani oglądania ani by się o nim dłużej rozpisywać -_-".
Re: “make pasta, not war” :p
ok już rozumiem do czego zmierzałeś i zwracam honor :p chciałeś nawiązać do tych motywów parodystycznych a wyszło troszkę niejasno, albo ja jestem już przewrażliwiona, że mi wszyscy tak obsmarowują ten nieszczęsny SNK xD wybacz!
“make pasta, not war” :p
Ja tam uwielbiam jedno i drugie i absolutnie ani się tego nie wstydzę ani nawet nic w tym specjalnie dziwnego nie dostrzegam xp „Utena” ma dla mnie walory artystyczne i emocjonalne, „SNK” rozrywkowe i adrenalinowe xD nie ma co ani tych tytułów z sobą porównywać, ani fanów jednego czy drugiego wytykać palcami :p
Re: Sailor Boys Love Making! xD
Wszystkiemu z powyższej notki mogę przytaknąć, zarówno plusom jak i obawom.
Dodatkowo faktycznie miejscami seria wędrowała w naprawdę fajne klimaty. Zwłaszcza sekwencje na wsi, w lesie, w miasteczku i podczas bitew, czuć było w nich dokładnie to o czym wspomniałeś, miały taką 'europejską, średniowieczną' atmosferę.
Póki co też będę trzymać kciuki za udaną serię ;) i nie zaprzepaszczenie jej zbyt udziwinymi pomysłami xp
ot kolejna siurpryza
Przy okazji też pochwalę, że owszem fanserwis jest ale taki mało rażący po oczętach xp (to, albo po obcowaniu z „Yuri Kuma Arashi” teraz wszystki fanserwis będzie mi się jawił jako subtelny -_-" ).
Gdyż główny jego obiekt, urocza Sowa‑Sukkub mimo iż prawie nieodziana, jakoś zgorszenia nie budzi głównie dlatego, że wygląda jak dorosła, świadoma swego ciała kobieta a nie kolejna nieletnia moe‑lolitka, słuszna odmiana.
Dodajmy sympatyczne postacie, udane sekwencje bitewne oraz imponujące Wejście Smoka xD (tak, smok był boski x3 a choć sekwencja jego wyczarowywania dość sadystycznie niewygodna xD to jakaż efektowna x3 ).
I tylko mam nadzieje, że ten cały absurdalny wątek 'dziewictwa i utraty mocy' zostanie potraktowany jako pretekstowy i czysto komediowy (albo zepchnięty na dalszy plan xp ), bo jako główny, poważny problem fabularny niesie z sobą takie monumentalnie niewygodne kwestie, że naprawdę dla dobra tej póki co sympatycznie zapowiadającej się serii mam nadzieję, że autor w niego na serio za bardzo nie brnął -_-". Pożyjemy zobaczymy, ale pierwsze wrażenie nie jest złe.
Pozytywne zaskoczenie :)
Przede wszystkim jest pozytywnie, radośnie i niezwykle sympatycznie x3 cała szata graficzna aż tym promieniuje x3 urocze postacie wydają się od razu do polubienia :3 a co więcej, wreszcie odpocznę sobie od fanserwisu! xD
W pierwszym odcinku fanserwisu w ogóle nie zaobserwowałam ^^ co cieszy mnie niezmiernie x3 takich serii jest niestety coraz mniej i to naprawdę odświeżająca odmiana x3
Co do tego powierzchownego podobieństwa do „Kill La Kill” o którym wielu wspomina… ja tego tutaj nie czuję, dla mnie te serie w ogólnym wydźwięku budzą zupełnie różne wrażenie pod względem panującej w nich atmosfery i klimatu:
Jedna to czyste szaleństwo, chaos i akcja na speedzie xD druga jak na razie wydaje się zwariowaną, ale bardziej przyjazną dla oczu i zmysłów, ciepłą, miłą serią.
To że sekwencje walk w obu są jak barwne fajerwerki… w większości zwariowanych serii były takie szalone sceny akcji, choćby „Star Driver”, „Sengoku Basara”, „Soul Eater”, „K” etc. Nawet ostatnio takie „Witch Craft Works” xD które już bardziej pasowałoby klimatem niż KLK, że o takim „Yattaman” nie wspomnę ;)
Tak czy inaczej, póki co pozytywnie nastawiona będę serię „The Rolling Girls” śledzić i trzymać za nią kciuki. :3
Całym serduchem trzymam kciuki za tą serię x3.
ps: Jak Ci się „Judge End” nie podobał to najwyżej odczekaj na zakończenie emisji „Sengoku Musou” i na już spokojniejszy umysł, zmierz się jeszcze raz :) może wtedy się bardziej spodoba. Pozdrawiam :)