Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Amarette

  • Avatar
    Amarette 26.01.2015 17:39
    takie drobne veto
    Komentarz do recenzji "Kanashimi no Belladonna"
    Artystycznie niesamowite, ale dla samego kunsztu nie polecam

    Come on, takie lata, kiedy kto nie ćpał ten nie żył. Obejrzyj sobie nakręconą w ramach tej samej serii „Cleopatrę” albo z innej beczki, „Zabriskie Point” lub „Solaris” Lema w reżyserii Tarkowskiego.

    Chyba troszkę o co innego tu się rozchodzi :p o takie ogólne wrażenia jakie towarzyszą projekcji jak i po niej.
    Co prawda „Cleopatry” jeszcze nie widziałam, ale pozostałe przykłady wydają mi się pod tym kontem raczej mało zbieżne z „Kanashimi no Belladonna”.

    Akurat „Solaris” Tarkowskiego to jeden z moich ulubionych filmów x3 owszem bardzo silnie oddziałuje nastrojem ale w sposób absolutnie widza faswcynujący x3 wciągający, budzący ciekawość, chęć poznania odpowiedzi zarówno co do konkluzji historii jak i stawianych przez nią pytań.

    Z kolei „Zabriskie Point” też nie wzbudził u mnie żadnych ambiwalentnie skrajnych uczuć…

    Natomiast seans „Kanashimi no Belladonna” uważam za zwyczajnie przeżycie dla mnie negatywne i budzące wręcz nieprzyjemne emocje i odczucia :( których frapująca warstwa wizualna mi nijak nie zrekompensowała.

    Dlatego zgadzam się z tym zdaniem, że „dla samego kunsztu artystycznego” nie warto po nią sięgać. Można się srodze rozczarować.

    Aczkolwiek nie wykluczam też, że komuś ten film mógł się podobać w aspektach wykraczających poza warstwę audiowizualną. Jednak ja bym się nikomu go nie odważyła polecić -_-".

    Resztę opinii przedstawiłam w swoim poprzednim poście „Dysonans wrażeń” więc nie chcę ich kopiować. x3
  • Avatar
    Amarette 26.01.2015 10:56
    Re: Odc. 13
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    Oczywiście, że w Reiko Tamur'rze się budził instynkt macierzyński już od czasu ciąży :p dlatego przecież poszła na wykłady o tej tematyce, widać, że próbuje zrozumieć to co się w niej zmienia, swoje nowe uczucia.

    Weź poprawkę na fakt, że patrzysz i oceniasz ją pod kontem ludzkiej matki, a ona przecież nie jest człowiekiem :)

    To, że czasem dziwnie nosi dziecko, każe mu się uciszyć czy inne zachowania nam wydające się niedopuszczalne jej się mogą takie nie wydawać, najważniejsze to zwróć uwagę: że nie robi dziecku krzywdy.

    A to, że mówi o jakimś eksperymencie mnie się akurat od początku wydawało tylko pretekstem by pozwolić sobie to dziecko urodzić i zatrzymać, takie okłamywanie samych siebie akurat jest czymś bardzo ludzkim ;)

    Co do sceny na dachu, znowu pamiętajmy, to kosmitka :p myśli logicznie jak Migi.
    Wiedziała, że będąc z dzieckiem i myśląc o nim, nie może toczyć walki z Shinichim bo nie wygra, co więc robi? Prosta taktyka, wykorzystuje słabość wroga, wycofuje się używając dziecka jako tarczy, w ten sposób przeżywają i ona i dziecko, i mogą oboje odejść bezpiecznie x3.
  • Avatar
    A
    Amarette 25.01.2015 18:24
    Finezyjna cenzura i piekielne Pokemony
    Komentarz do recenzji "Isuca"
    Moja reakcja po pierwszym epizodzie [link] ...ano nie mam bladego pojęcia co właśnie obejrzałam… albo raczej dla kogo to było przeznaczone…??? Jeśli dla osób pełnoletnich, co raczy sugerować to pierwsze gore starcie z demoniczną ekshibicjonistką… to skąd ta szalenie finezyjna cenzura?! Oo”

    Jeśli dla niepełnoletnich… cóż, w takim wypadku twórcom należy zalecić pilny kontakt z dobrym terapeutą. Nie wiem kto na trzeźwo wymyśla takie rzeczy dla osób niepełnoletnich.
    A tą grupę sugeruje z kolei bardzo młody wiek bohaterów… nie wspominając o absolutnie infantylnym zawiązaniu fabuły, dialogach, żarcikach i ogólnie wszystkim poza projektem pierwszej demonicy i masy ocenzurowanej golizny…

    Końcówka zdołała być jeszcze bardziej niedorzeczna niż początek, wielki finał stanowiły dwa walczące z sobą przerośnięte Pokemony z piekła, z którego jeden oczywiście transformował w ponętną kobietko­‑kotkę -_-" a drugi, o ile dobrze zrozumiałam mordował dziewczątka poprzez zbyt dosłowne zrozumienie wyrażenia „La petite mort”... Oo” (w jego przypadku raczej „la mort permanent” xp ).

    Do tego mieliśmy rozrywanie przyodziewku wierzchniego protagonistki w niezwykle klasycznie frapujących miejscach, oraz gapowatego Protagonistę dzierżącego bojowo osprzęt sprzątający oraz posiadającego właściwości napoju energetyzującego a także niesamowitą zdolność lądowania na anatomicznie istotnych częściach rzeczonej, roznegliżowanej protagonistki… normalnie ubaw po pachy. Drop i to z głośnym brzdękiem. ><"
  • Avatar
    Amarette 24.01.2015 13:33
    Re: Levi na prezydenta! xD
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin: Kuinaki Sentaku"
    Dokładnie x3 zresztą zgadzam się i z tym co piszą Jolekp i Orihimcia x3 najlepiej byłoby w SNK w ogóle wszystkie postacie pierwszoplanowe zamienić miejscami z drugoplanowymi. xD

    Albo zrobić serię prequel o weteranach :3 to byłoby coś cudnego x3 i kto wie co zrobią po zakończeniu fabuły głównej mangi. xD

    Tylko mam nadzieję, że nie wpadną wtedy na robienie czegoś głuższego, jak seria TV z „Shingeki no Kyojin – Before the Fall”, bo tamtejsze postacie to jest dopiero dramat -_-".
  • Avatar
    Amarette 23.01.2015 23:22
    Levi na prezydenta! xD
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin: Kuinaki Sentaku"
    No właśnie też jestem w szoku xD i normalnie nie mogę się doczekać x3 ta pierwsza OAV tylko zaostrzyła apetyty xD

    A w ogóle to dlaczego Levi nie jest głównym bohaterem SNK ja się pytam??? >_<" jak dla mnie Eren mógłby się z nim spokojnie zamienić miejscami. xp
  • Avatar
    Amarette 23.01.2015 20:25
    Re: Po 2 odcinku
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul √A"
    Wiesz, naprawdę nie całkiem źle oglądało mi się ten drugi odcinek… prawie jakbym inne anime włączyła xD i aż się zaczęłam zastanawiać co takiego w sobie miał ten epizod…

    Ale może to tylko dlatego, że Kaneki pojawił się tylko na chwilę i prawie się nie odzywał…

    a raczej czego nie miał xD Jak to jest, że minimalizują rolę protagonisty do jednego procenta czasu antenowego i od razu jakoś lepiej mi się ogląda? xD

    Co do reszty opinii, zwłaszcza odnośnie Touki też się zgadzam.x3

    Zastanawia mnie też nowy opening… taki jak na tą serię dziwnie delikatny Oo” nawet Kaneki tam jakoś ciekawiej wygląda xD.
  • Avatar
    Amarette 19.01.2015 18:28
    Komediodramat ?!
    Komentarz do recenzji "Yoru no Yatterman"
    Po drugim odcinku mam bardzo mieszane odczucia… i tak, wiem, że po pierwszym byłam nastawiona pozytywnie i optymistycznie, ale liczyłam, że ten pierwszy będzie czymś w rodzaju wprowadzenia, takiej solidnej podwaliny od której seria zamierza się mocno odepchnąć by wystartować z jeszcze większym przytupem xp

    Tymczasem w drugim odcinku ona nadal niezdecydowana stoi w miejscu, a konkretnie rozkroku pomiędzy dramatem a farsą, kompletnie nie mogąc się zdecydować który kierunek ostatecznie obrać.

    Bo powiedzmy sobie szczerze, jeśli klimat z tych dwóch odcinków utrzyma się przez wszystkie pozostałe to tego się niestety nie będzie dało na dłuższą metę w ogóle oglądać :/

    Aż trudno mi uwierzyć, że ktoś wypełni świadomie mógłby się zdecydować na nakręcenie na podstawie Yattermana komediodramatu...?!

    Ale inaczej gatunkowo tych dwóch odcinków określić się nie da jak własnie komediodramat. Nie mam już bladego pojęcia co z tego ostatecznie wyjdzie, ale zaczynam mieć złe przeczucia… -_-"
  • Avatar
    Amarette 17.01.2015 11:15
    Jeż Dyktator + Love Making! ;D
    Komentarz do recenzji "Binan Koukou Chikyuu Bouei Bu Love!"
    Masz absolutną rację we wszystkim x3 to chyba najbardziej mnie bawi właśnie dlatego, że nasi Magiczni Chłopcy tak to wszystko logicznie analizują xD i jeszcze głośno komentują i obgadują każdą głupotkę konwencji xD

    Pomysł z  kliknij: ukryte  Słowo daję zaskoczyli mnie tym kompletnie x3 coś na co człowiek czekał od lat! xD
    Wreszcie dowiedziałam się jak to faktycznie działa w praktyce xD i muszę przyznać, że efekt jaki widzą osoby postronne albo ci biedni źli był absolutnie zabójczy xD te ich zmodulowane głosiki xD

    Dodam, że Jeż jest boski! xD Ta scena gdzie tym swoim głębokim, dyktatorskim głosem Lord Zundar obwieszcza swą żelazną wolę, jednocześnie siedząc rozpasany jak jakiś mafijny Ojciec Chrzestny w filiżance xD a potem bezceremonialnie zostaje podniesiony za fraki i włożony do kieszeni xD no padłam xD

    Przemiana złych prześliczna xD ta nóżka jaka elegancka xD a do tego odziewana w uroczy, skórzany butek jak z jakiegoś S&M xD

    Motyw tego nieszczęsnego nauczyciela xD no teraz już chyba każdemu powinien skojarzyć się z parodią Kiseijuu ;D  kliknij: ukryte 

    I ta ostatnia scena xD  kliknij: ukryte  Ileż emocji i wrażeń w jednym odcinku! xD
  • Avatar
    Amarette 16.01.2015 19:40
    Re: Seinen 0 procentowy xp
    Komentarz do recenzji "Black Bullet"
    um… ok… ja nic nie wiem =_=" ja tylko ten jeden wierszyk czytałam xp

    PS: cóż Ryuki, co do tego ile tu Seinena w Seinenie, to akurat na moje oko mało, bardzo mało xp zwłaszcza na tle dobrych tytułów faktycznie psujących do tego terminu.
    Za naiwne to wszystko było, od samych założeń fabularnych, poprzez poprowadzenie historii i postaci. Bardziej to wszystko pasowałoby do Shounena, podejrzewam, że wtedy też ludzie patrzyliby na to anime pobłażliwszym okiem ;p
    Ale jeśli już się celuje w poważniejsze klimaty i doroślejszą widownię trzeba to pod uwagę wziąć i przeanalizować. Tutaj twórcy kompletnie się we wszystkim zagubili.
  • Avatar
    Amarette 16.01.2015 15:22
    Re: Najlepszy pierwszy odcinek tego sezonu
    Komentarz do recenzji "Yoru no Yatterman"
    Dokładnie :) pierwszy odcinek był dla mnie miłym i sporym zaskoczeniem. x3

    Kompletnie nie spodziewałam się tego wszystkiego ale uważam, że ten cały zabieg z nowym pokoleniem i odwróceniem ról dobrych­‑złych był naprawdę prostym ale przepysznym pomysłem. x3

    W końcu ile razy można oglądać to samo :p a tak mamy niby po staremu ale zupełnie pod nowym kontem opowiadaną historię. x3
    Zresztą, ja tam i tak zawsze kibicowałam tej uroczej drużynie nieporadnych niemców ;) Absolutnie trzymam kciuki za serię :3 i zamierzam śledzić ją dalej. x3
  • Avatar
    Amarette 16.01.2015 11:03
    Seinen 0 procentowy xp
    Komentarz do recenzji "Black Bullet"
    oj też się wzruszyłam xD zwłaszcza to przesłanie jakie piękne:

    tutaj w lecie oraz w zime,
    ludzie beda bez oporow
    komentowac o anime!'

    to byłoby ładne motto dla Tanuki x3

    Co do anime… zerknęłam, podziękowałam… z takich elementów składowych to nie mogło wyjść dobrze, i nie wyszło xp
    Nie mam pojęcia co twórcy myśleli, że tworzą i dla kogo Oo” (i chyba nie chcę wiedzieć xp ) ale te ich pomysły były wyjątkowo nie z tego świata xp (a szkoda, że tam nie pozostały xp ).
    Seinena w tym tyle co w obradach sejmu logicznych argumentów -_-".
  • Avatar
    Amarette 15.01.2015 20:24
    Re: Pimp My Ride √A
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul √A"
    erm… ale on zdaje się pokonał Jasona zanim go zjadł xD

    Poza tym, ten nowy badassowy image :p no proszę cię, oni teraz go nawet w inny sposób rysują, inna mimika twarzy, te jego groźne­‑bezemocjonalne teraz bardziej wąskie oczęta i w ogóle ;) poznałabyś, po samym wyglądzie, że to ta sama postać? :p

    To nie są wyniki jakiejkolwiek prawdopodobnej psychologicznie czy okolicznościowo przemiany postaci, tylko wojaże scenariusza i wszech­‑wola autora ;) i jego prawo, w końcu to autor :p ale żeby coś odbierać jako poważny dramat to musi spełniać jakieś ramy gatunku ;) na razie nie spełnia, ale może sprawdzać się w roli horroru­‑akcji, czemu nie x3

    No ale już nie spierajmy się o detale :p ja odbieram po swojemu i dobrze się bawię x3 Ty odbierasz po swojemu i pewnie też :) wychodzi na to, że wszyscy się dobrze bawią a to najważniejsze xD więc miłego seansu życzę i pozdrawiam :)
  • Avatar
    Amarette 15.01.2015 19:47
    Re: ot kolejna siurpryza
    Komentarz do recenzji "Junketsu no Maria"
    Ech, wiem co czujesz, z tymi tagami naprawdę bywa różnie. Chyba niektórzy wstawiają już „ecchi” asekuracyjnie niemal wszędzie bo zazwyczaj jest go pełno xp tutaj np mógł się komuś rzucić w oczy 'bandażowy' strój Sówki ;) a jej image faktycznie może zmylić ;3 no ale w końcu to Sukkub xD.

    Z kolei takie „Yuri Kuma Arashi” tagu ecchi w ogóle nie ma Oo” a tam akurat mógłby się przydać xp I bądź tu człowieku mądry :) dlatego dobrze jest samemu rzucić okiem przynajmniej na pierwszy odcinek ^^.
  • Avatar
    Amarette 15.01.2015 19:40
    Re: Pimp My Ride √A
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul √A"
    Wiesz, człowiek po tak brutalnych torturach oczywiście, że przeżyje ogromną, druzgocącą dla psychiki traumę, może się załamać oraz mieć naprawdę różne problemy emocjonalne… problem w tym, że tutaj protagonista po przeżyciu traumatycznym otrzymuje w prezencie od scenariusza „Szaleństwo w stylu kina sensacyjnego klasy B” xp

    Które pozwala mu myśleć logicznie kiedy to scenariuszowi na rękę (a prawdopodobnie popadać w malownicze psychozy kiedy indziej), działać w sytuacjach kryzysowych sprawniej niż dotychczas (tutaj konkretna sprawność bojowa), a do tego nawet lepiej i bardziej cool wyglądać! (urocza maska, czarne elementy odzieży, modnie odświeżone włosy).

    No wybacz, że nie mogę jakoś podejść do tego całkiem na serio :p

    Zresztą ja to anime w ogóle traktuję raczej jako taki rozrywkowy horrorek­‑akcyjny niż poważny dramat :p

    Ale oczywiście masz prawo odbierać je jak chcesz :) możliwe, też że w mandze to lepiej zostało zaprezentowane.
  • Avatar
    Amarette 15.01.2015 16:18
    Pimp My Ride √A
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul √A"
    Cóż, sama nie wiem co sądzić po tym pierwszym odcinku xp trochę jakbym oglądała inną serię z zupełnie nowym protagonistą xD lepszą, gorszą od starej jeszcze nie wiem, będzie potrzebny drugi odcinek by zweryfikować ten chaos który tu namodzili xp

    (ech 13 rozdziałów mangi wpakowane do jednego odcinka Oo” rekord chcieli pobić czy jak? xp to w zasadzie chyba jakiś skrót im wyszedł tak lecieli po tych wątkach xp
    Aż się nie chce wierzyć, że autor mangi trzyma rękę na pulsie xp albo może nadgarstki mu się pomyliły -_-" ).

    Może i Kaneki stał się silniejszy, lecz równocześnie sztywny i anemiczny jak cholera.

    Silniejszy to mało powiedziane xD zaserwowali nam „Pimp My Ride” w wersji „Odpicuj mi Protagonistę” xD bo to co z nim zrobili to była jakaś skomplikowana transplantacja osobowości xD

    A i wygląd od razu bardziej cool zyskał xD biedactwo zamiast traumy po tym koszmarnym ostatnim odcinku pierwszej serii nabawił się prania mózgu -_-" ech…

    Może to i efektowne ale jakakolwiek psychologia w stosunku do niemal każdej postaci w tym anime ma absencję wieczystą xp
  • Avatar
    Amarette 15.01.2015 14:24
    Re: Egipcik
    Komentarz do recenzji "JoJo no Kimyou na Bouken: Stardust Crusaders - Egypt Hen"
    Ano wiesz, Boston Terriery to ogólnie raczej taka mało piękna rasa jest xD ale Iggy prawdziwie paskudne to ma te swoje obyczaje xD

    Ale no kto to widział, żeby biednego psa tak dokarmiać kofeiną?! xD nic dziwnego, że potem biedaczek z lekka nadpobudliwy jest xD (psy jak są bardzo sfrustrowane często potrafią własną sierść kępkami wyrywać -_-" a ten proszę jaki spryciarz, po co swoją jak może cudzą xD swoją drogą dobrał się do najbardziej dyskusyjnej fryzury w drużynie ;p ten pies ma wyczucie stylu xD ).
  • Avatar
    Amarette 15.01.2015 10:34
    T jak Trauma
    Komentarz do recenzji "M3 ~Sono Kuroki Hagane~"
    Absolutnie uroczy ten twój komentarz :) zwłaszcza dygresja o mikrofalówce ;D oraz to, że praktycznie zgadzam się z nim w całej rozciągłości. Niestety seria rozczarowuje i to potężnie -_-" im dalej w przysłowiowy las tym mniej logiki i sensu (a w pewnym momencie w ogóle wylatują sobie radośnie przez okno trzymając się za rączki by nigdy nie powrócić xp ).

    Twórcom udało się systematycznie kłaść każdy element któremu poświęcili dłuższą chwilę. Postaci jak wspomniałaś jest wiele, na pierwszy rzut różnorodnych coby widz mógł sobie upatrzyć jakąś ciekawą dla siebie, ale to pozory, niestety mamy odczynienia z klasycznym zbiorem nawet nie archetypów ale kalek z kalek -_-"
    Papierowych do bólu i tańczących jak im scenarzysta zagra, często w sprzeczności z zdrowym rozsądkiem, własnym charakterem i takimi tam detalami (zresztą to i tak pod warunkiem, że któreś z nich posiada te szczątki charakteru, bo główna sympatia protagonisty oddycha, porusza się i to byłoby na tyle jeśli chodzi o osobowość :/ ).

    W zasadzie nawet nie ma się za bardzo nad czym pastwić bo każdy z elementów mógłby posłużyć tutaj za przysłowiowego chłopca do bicia xp scenariusz, fabuła, postacie, wielki finał… Machnijmy ręką na to nieszczęsne anime i prędziutko o nim zapomnijmy xp nawet już nie chodzi o to czy było bardzo złe ale raczej jak ostatecznie nijakim, bezbarwnym i miałkim się okazało. Nie wartym ani oglądania ani by się o nim dłużej rozpisywać -_-".
  • Avatar
    Amarette 13.01.2015 23:39
    Komentarz do recenzji "Yuri Kuma Arashi"
    oj moje biedne szare komóreczki xD czy ja właśnie przeczytałam przerobione „Let It Go” na pieśń Yurisiową? xD Dobra, muszę przyznać, co za frapujaco­‑nieklasyczne poczucie humoru :p
  • Avatar
    Amarette 13.01.2015 23:01
    Re: “make pasta, not war” :p
    Komentarz do recenzji "Yuri Kuma Arashi"
    moment… a no tak… „Yuri Kuma Arashi” świadomie parodiuje motywy z SNK łącznie z inwazją misiów­‑tytanaów oraz murem… xD

    ok już rozumiem do czego zmierzałeś i zwracam honor :p chciałeś nawiązać do tych motywów parodystycznych a wyszło troszkę niejasno, albo ja jestem już przewrażliwiona, że mi wszyscy tak obsmarowują ten nieszczęsny SNK xD wybacz!
  • Avatar
    Amarette 13.01.2015 22:00
    “make pasta, not war” :p
    Komentarz do recenzji "Yuri Kuma Arashi"
    Oj ludzie no błagam -_-" nie dogryzajmy już sobie kompletnie nie na temat xp no chyba, że komuś NAPRAWDĘ się „Shingeki no Kyojin” kojarzy z „Uteną” :p

    Ja tam uwielbiam jedno i drugie i absolutnie ani się tego nie wstydzę ani nawet nic w tym specjalnie dziwnego nie dostrzegam xp „Utena” ma dla mnie walory artystyczne i emocjonalne, „SNK” rozrywkowe i adrenalinowe xD nie ma co ani tych tytułów z sobą porównywać, ani fanów jednego czy drugiego wytykać palcami :p
  • Avatar
    Amarette 13.01.2015 21:41
    Re: Sailor Boys Love Making! xD
    Komentarz do recenzji "Binan Koukou Chikyuu Bouei Bu Love!"
    Dokładnie xD od razu mi się Wombat z Migim skojarzył xD biedna inteligentna istota z kosmosu musi używać takich uwłaczających metod do publicznej egzystencji na ziemi xD ps: Shinichi miał jednak sporo szczęścia, że trafił akurat na Migiego ;D (chociaż w Kiseijuu też było na początku parę zabawnych scen ;p ).
  • Avatar
    Amarette 12.01.2015 13:37
    Komentarz do recenzji "Junketsu no Maria"
    Postacie bardzo łatwo przyszło mi polubić jest w nich taka pozytywna energia, elementy ecchi były delikatne i zachowane w koncepcie całego show, z klasą krótko mówiąc.
    Jedyne co mnie może martwić to że fabuła pójdzie troche w zbyt japońską strone? Tutaj to by nie pasowało aż tak bardzo. Trzymam kciuki by poziom został zachowany.

    Wszystkiemu z powyższej notki mogę przytaknąć, zarówno plusom jak i obawom.

    Dodatkowo faktycznie miejscami seria wędrowała w naprawdę fajne klimaty. Zwłaszcza sekwencje na wsi, w lesie, w miasteczku i podczas bitew, czuć było w nich dokładnie to o czym wspomniałeś, miały taką 'europejską, średniowieczną' atmosferę.
    Póki co też będę trzymać kciuki za udaną serię ;) i nie zaprzepaszczenie jej zbyt udziwinymi pomysłami xp
  • Avatar
    A
    Amarette 12.01.2015 13:31
    ot kolejna siurpryza
    Komentarz do recenzji "Junketsu no Maria"
    Jestem w szoku przez ten początek sezonu, zbija mnie on z tropu xp serie które uważałam za 'pewniaki absolutne' odrzucają mnię na kilometra długie -_-" a serie po których niczego nie oczekiwałam xp albo wręcz oczekiwałam ale czegoś zupełnie okropnego xD konfundując zaskakują i intrygują Oo” świat staje na głowie a ja się turlam xp

    Przy okazji też pochwalę, że owszem fanserwis jest ale taki mało rażący po oczętach xp (to, albo po obcowaniu z „Yuri Kuma Arashi” teraz wszystki fanserwis będzie mi się jawił jako subtelny -_-" ).
    Gdyż główny jego obiekt, urocza Sowa­‑Sukkub mimo iż prawie nieodziana, jakoś zgorszenia nie budzi głównie dlatego, że wygląda jak dorosła, świadoma swego ciała kobieta a nie kolejna nieletnia moe­‑lolitka, słuszna odmiana.

    Dodajmy sympatyczne postacie, udane sekwencje bitewne oraz imponujące Wejście Smoka xD (tak, smok był boski x3 a choć sekwencja jego wyczarowywania dość sadystycznie niewygodna xD to jakaż efektowna x3 ).

    I tylko mam nadzieje, że ten cały absurdalny wątek 'dziewictwa i utraty mocy' zostanie potraktowany jako pretekstowy i czysto komediowy (albo zepchnięty na dalszy plan xp ), bo jako główny, poważny problem fabularny niesie z sobą takie monumentalnie niewygodne kwestie, że naprawdę dla dobra tej póki co sympatycznie zapowiadającej się serii mam nadzieję, że autor w niego na serio za bardzo nie brnął -_-". Pożyjemy zobaczymy, ale pierwsze wrażenie nie jest złe.
  • Avatar
    A
    Amarette 12.01.2015 12:58
    Pozytywne zaskoczenie :)
    Komentarz do recenzji "The Rolling Girls"
    Nie oczekiwałam zbyt wiele po tej serii, może dlatego pierwszy odcinek mnie tak miło rozczarował x3
    Przede wszystkim jest pozytywnie, radośnie i niezwykle sympatycznie x3 cała szata graficzna aż tym promieniuje x3 urocze postacie wydają się od razu do polubienia :3 a co więcej, wreszcie odpocznę sobie od fanserwisu! xD

    W pierwszym odcinku fanserwisu w ogóle nie zaobserwowałam ^^ co cieszy mnie niezmiernie x3 takich serii jest niestety coraz mniej i to naprawdę odświeżająca odmiana x3

    Co do tego powierzchownego podobieństwa do „Kill La Kill” o którym wielu wspomina… ja tego tutaj nie czuję, dla mnie te serie w ogólnym wydźwięku budzą zupełnie różne wrażenie pod względem panującej w nich atmosfery i klimatu:
    Jedna to czyste szaleństwo, chaos i akcja na speedzie xD druga jak na razie wydaje się zwariowaną, ale bardziej przyjazną dla oczu i zmysłów, ciepłą, miłą serią.
    To że sekwencje walk w obu są jak barwne fajerwerki… w większości zwariowanych serii były takie szalone sceny akcji, choćby „Star Driver”, „Sengoku Basara”, „Soul Eater”, „K” etc. Nawet ostatnio takie „Witch Craft Works” xD które już bardziej pasowałoby klimatem niż KLK, że o takim „Yattaman” nie wspomnę ;)
    Tak czy inaczej, póki co pozytywnie nastawiona będę serię „The Rolling Girls” śledzić i trzymać za nią kciuki. :3
  • Avatar
    Amarette 11.01.2015 23:16
    Komentarz do recenzji "Sengoku Musou"
    Ach, jak możesz xD ranisz serducha fanów xD nawet tak nie mów :p miłośnik Capcom'u ! ;p (tak wiem, że nie wiesz o co chodzi ale gra Sengoku Musou była pierwsza xD to nic, że się biedactwo z wersją anime tak bardzo spóźniła xp ps i w sumie to Capcom też lubię xD choć za gry, nie ich politykę pieniądza xD ).

    Całym serduchem trzymam kciuki za tą serię x3.
    ps: Jak Ci się „Judge End” nie podobał to najwyżej odczekaj na zakończenie emisji „Sengoku Musou” i na już spokojniejszy umysł, zmierz się jeszcze raz :) może wtedy się bardziej spodoba. Pozdrawiam :)