Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Amarette

  • Avatar
    Amarette 11.01.2015 17:36
    Re: Skonfundowana do kwadratu xp
    Komentarz do recenzji "Ansatsu Kyoushitsu [2015]"
    Cóż mnie się przez pól odcinka też to przytrafiło xD a dopiero chuligańskie­‑trio rozwiało wątpliwości (przynajmniej na coś się jednak panowie przydali -_-" ).
  • Avatar
    Amarette 11.01.2015 17:27
    Re: tylko kolejna reklamówka mangi?
    Komentarz do recenzji "Ansatsu Kyoushitsu [2015]"
    Cóż miłość od pierwszego obejrzenia mi faktycznie w tym przypadku raczej nie grozi xD

    Ale faktycznie póki co lepiej wstrzymam się z anime i poczekam na zakończenie jego emisji oraz to co ostatecznie z tej serii wyniknie ;) pozdrawiam.
  • Avatar
    A
    Amarette 11.01.2015 17:22
    Skonfundowana do kwadratu xp
    Komentarz do recenzji "Ansatsu Kyoushitsu [2015]"
    Głowa mnie boli -_-" to spore osiągnięcie, które udało się do tej pory niewielu pierwszym odcinkom xp ale o to jestem, siedzę i próbuję zapędzić szare komóreczki do analizy tego czego moje niemodre oczęta właśnie doświadczyły, nie idzie, strajkują jak wszyscy w tym kraju :/
    Zaintrygował mnie opis fabuły, jednak nie przewidziałam, że jego wykonanie będzie takie… konfundujące Oo”. Nie mam bladego pojęcia jak ja mam się właściwie do czegokolwiek tutaj odnieść.
    Czy jako widz powinnam sympatyzować z sympatycznym acz prawdopodobnie mocno niestabilnym emocjonalnie nie­‑kosmitom planującym anihilację ziemi? Czy z biednymi, nieszczęsnymi dzieciątkami wybranymi (wylosowanymi?) do jego zabicia wciągu najbliższego roku?

    Problem w tym, że po mimo traumatycznych okoliczności obie strony mimo okazjonalnych wrzasków przerażenia, zachowują się nadzwyczaj… sielsko, zwyczajnie i pogodnie.
    Zerkam do gatunków, no tak komedia... w takim razie coś poszło nie tak bo kompletnie nic mnie nie rozbawiło. Może to jedna z tych trudnych do rozgryzienia ukrytych parodii? Ale kogo, czego? Systemu nauczania? (Baardzo ryzykowne w takim wydaniu). Komedii szkolnych? Horrorów w stylu Higurashi? xD
    Dramat? Owszem piętno nadciągającego końca ludzkości wisi w powietrzu ale bohaterowie zdają się (mimo powtarzania tego w kółko z offu) co pięć sekund o tym zapominać, uśmiechając pogodnie. Do tego praktycznie przez rok są właściwie fizycznie nietykalni bo nie­‑kosmita obiecał gwarantować im bezpieczeństwo ( kliknij: ukryte ).
    Główny bohater... (czy to był główny bohater czy mamy tu bohatera zbiorowego w formie klasy? xp a może głównym bohaterem jest jednak domniemany antagonista? xp ), uściślę: główny ludzki bohater pierwszego odcinka, ma jakieś problemy wewnętrzne i rodzinne (tak poza tą nadchodzącą zagładą planety), otwiera przed widzem swe udręczone serduszko i wyjawia, że nikt go nigdy nie dostrzegał…
    Cóż mój ty smutny, niebieskowłosy moe­‑chłopcze o uczesaniu w dwa kucyki i przekonujących zdolnościach kamikadze, zapewniam, że każdy widz po tej stronie ekranu zauważył cię od pierwszego kadru, a pan odpowiedzialny za kasting powinien zmienić branżę i się prędziutko przekwalifikować (ech, tak tylko mówię, że w tej roli byłby ktoś o nieco zwyczajniejszym wyglądzie trochę bardziej wiarygodny :p ).

    Ogólnie ekranie panował taki chaos, że ciężko się było skupić  kliknij: ukryte  W każdym razie jak się właśnie dowiedziałam, anime to będzie prawdopodobnie tylko kolejną reklamówką wychodzącej mangi więc na razie wstrzymam się z nim, poczekam aż seria zakończy emisję by sprawdzić czy będzie mieć jakiś sensowne domknięcie.
  • Avatar
    Amarette 11.01.2015 16:48
    tylko kolejna reklamówka mangi?
    Komentarz do recenzji "Ansatsu Kyoushitsu [2015]"
    Czyli to będzie tylko kolejna reklamówka mangi? :(

    Szkoda, akurat ten motyw to był praktycznie ten jedyny który naprawdę mnie zainteresował -_-" och, no trudno, w takim razie wstrzymam się z anime i poczekam aż autor skończy mangę i dopiero wtedy sobie doczytam na spokojnie. Arigato za cynk :)
  • Avatar
    A
    Amarette 10.01.2015 14:26
    Rysy na porcelanie
    Komentarz do recenzji "Helter Skelter"
    Dla mnie ten film był momentami bardziej przerażający niż horrory które ostatnio oglądałam -_-" już nawet nie chodzi o scenę operacji plastycznej (która nawiasem mówiąc była absolutnie okropna i musiałam odwrócić wzrok bo mam na takie obrazki za słabe nerwy xp ) ale o ogólny wydźwięk.

     kliknij: ukryte 
    Nie wiem jak innym ale mnie dosłownie było po tym filmie zimno xD i musiałam sobie zaparzyć zielonej herbatki na uspokojenie skołatanych nerwów xD

    Czy polecać? Osobom o mocnych nerwach jak najbardziej ;) choć podejrzewam, że nie wszystkich aż tak mocno podziała taka mieszanka dramatu­‑psychologicznego. Na pewno do mnie ten film bardziej przemówił niż manga, może dzięki feerii barw i muzyce, oraz przekonującej grze aktorskiej co do której tym razem nie miałam, żadnych zastrzeżeń.
  • Avatar
    Amarette 10.01.2015 13:58
    Re: Odc. 13
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    Zgadzam się niestety, ten opening to jeden wielki spoiler -_-" nawet to, że  kliknij: ukryte  lekka przesada xp
  • Avatar
    Amarette 8.01.2015 19:17
    Re: Odc. 13
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    Oj ja cię rozumiem, aż mi się przypomniało to jak w którymś odcinku Migi pierwszy raz testował możliwości poruszania się z dala od żywiciela, w tym dokładnie wyliczając na jaką odległość może sobie na to pozwolić oraz na jak długo…

    Tylko widzisz, w tym wypadku wydaje mi się, że scenarzysta, Shouji Yonemura był trochę bezsilny xp zwykle tak ładnie te 'smaczki i kwiatki' z mangi wygładza, czyniąc niemal cuda, ale ta scena akurat zajmowała w mandze z pół rozdziału xp a ogólna sytuacja w tym opuszczonym budynku cały xp więc widać biedak nie miał jak tego obejść -_-"

    Ja podział na zasługi widzę trochę tak: plusy nasz drogi pan scenarzysta Shouji Yonemura :) a wszelkie mankamenty i zażalenia niestety należy kierować już do autora mangi, która prawdę mówiąc perełką raczej nie jest i to co z niej scenarzysta oszlifował do tej pory to naprawdę kawał dobrej roboty :)
  • Avatar
    Amarette 8.01.2015 19:10
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    tfu! dobrego scenarzysty* xp w tym przypadku czyniący niemal cuda z materiałem źródłowym pan Shouji Yonemura :)
  • Avatar
    A
    Amarette 8.01.2015 13:04
    Lilia która utonęła w miodzie :(
    Komentarz do recenzji "Yuri Kuma Arashi"
    Pierwszy odcinek to był… szok… nawet sama sobie nie dowierzałam, jak bardzo jestem nim rozczarowana i… zażenowana, nawet zniesmaczona, niestety :(

    Nachalny Yuri­‑Fanserwis który dosłownie atakuje widza z ekranu, sceny epatujące erotycznymi podtekstami które w zamyśle może miały być metaforycznie subtelne ale były zwyczajnie łopatologiczne, ( kliknij: ukryte  )

    To było takie, toporne, wręcz wulgarne… -_-" a piszę to jako fanka Shoujo­‑Ai, nie przeciwniczka! Nie chcę nawet domniemywać jak na te 'kwiatki' reaguje przeciętny widz -_-" I to nam daje współtwórca „Uteny” ??? Przecież to aż przykro się człowiekowi robi :(

    Wyraźnie też brakuje tej eleganckiej 'Utenowej kreski', projekty postaci są do bólu współczesne… moe dziewczątka które wyglądają na dużo młodsze niż są co w kontekście dziejącym się na ekranie sprawia podwójnie niesmaczne wrażenie :/ nie podobało mi się to w „Fate/Kaleid Liner Prisma Illya Zwei!” nie zachwyca i tu :/

    Obawiam się, że gdzieś kompletnie zapomniano o postaciach i fabule, o tym by widza porwała sama historia i ewentualnie jej barwne zaprezentowanie a nie na odwrót -_-"
    Anime­‑wydmuszek zbudowanych z samej kolorowej otoczki, z którą nie sposób się zżyć emocjonalnie ani dostatecznie w nią zaangażować mamy już aż nadto -_-" i nie potrzebujemy więcej :/

    Chciałabym znów poczuć te uczucia które towarzyszyły mi przy pierwszym seansie serii telewizyjnej „Uteny”, emocje niezwykłej, pasjonującej przygody, historii która mnie porywa, przykuwa do ekranu, fascynuje odkrywając coraz to nowe elementy roztrzaskanej, metaforycznej układanki.

    Serii pełnej cudownie zaprojektowanych postaci, tworzonych wyjątkową kreską o charakterystycznym, wyrafinowanym stylu, które jednak szczerze pokochałam za ich osobowości, zalety i wady.

    Zwariowanego humoru który bawił mnie do łez, i chwil wzruszeń które wstrząsały dogłębnie tym bardziej, że zżyłam się z tym niezwykłym, frapującym światem i jego przewrotnymi aktorami ;3 Tak, „Utenę” chłonęłam jeden odcinek za drugim, dogłębnie oczarowana, dosłownie zmuszając się do robienia przerw 'bo przecie jutro nie wstanę' xp

    Tymczasem emisję „Yuri Kuma Arashi” póki co zawieszam po pierwszym odcinku, tym razem zawiedzione nadzieje okazały się dla mnie zbyt wielkie, nie mam po prostu siły na kolejne :(
    Może, podkreślam może, wrócę do niej gdy będzie już ukończoną serią i ktoś komu ufam zapewni, że jednak warto.
  • Avatar
    Amarette 8.01.2015 13:04
    Re: Przereklamowane
    Komentarz do recenzji "Yuri Kuma Arashi"
    Chyba streściłeś właśnie moje największe obawy powstałe po pierwszym odcinku :(

    Bywa, że twórcy tak koncentrują się na elementach (tudzież dziwactwach), z których są znani, że zapominają, o tym co istotne – postaciach i fabule. Przykładowo w ten sposób P.A. Works (znane choćby z True Tears) popełniło takiego potworka jak Glasslip. Zobaczymy czy z Yuri Kuma Arashi będzie lepiej.

    Dokładnie, obawiam się tego samego -_-".

  • Avatar
    Amarette 8.01.2015 12:19
    odcinki vs rozdziały mangi xp
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    Nie jestem pewna czy całą, ale biorąc pod uwagę, że manga jest ukończona i zamknięta to wydaje mi się, że raczej całą.

    O ile dobrze liczę, do tej pory ekranizowali mniej więcej, średnio trzy rozdziały mangi na odcinek anime, np patrząc na dwunasty odcinek był to z 5 tomu, zdaje się chapter: 29 „Kana”, 30 „Superpowers” i 31 „Red Tears”.

    W sumie tomów jest 10, i mają 64 rozdziały… no to się trochę nie zgadza bo dzieląc na dwa wychodzi mi 21 odcinków xD ale może jednak coś miejscami zmieniają… kurcze musiałabym przejrzeć mangę vide każdy odcinek a mi się nie chce xD
  • Avatar
    Amarette 8.01.2015 10:35
    Komentarz do recenzji "Kiseijuu: Sei no Kakuritsu"
    A wiesz, chyba ujołeś w sedno receptę przyciągania tej serii x3 to trzymanie widza w napięciu i ciągłej chęci sięgania po kolejny odcinek x3 umiejętne podgrzewanie ciekawości x3.

    No ale powiedzmy sobie szczerze, masę serii ma z tym ogromne problemy więc to nie jest taka całkiem prosta sprawa ;) choć widać potrzeba dobrego reżysera :)
  • Avatar
    Amarette 8.01.2015 10:28
    Komentarz do recenzji "Binan Koukou Chikyuu Bouei Bu Love!"
    Dokładnie xD
    Swoją drogą przemiany bohaterów, jak i wykorzystywanie przez nich mocy są zanimowane całkiem nieźle

    Właśnie, czy to nie ironia, że Crystal nie dało rady sklecić jednej porządnej przemiany a tu, w parodii sypią nimi jak z rękawa? xD oj, Crystal, Da się? Da się xp wystarczy chcieć xp
  • Avatar
    A
    Amarette 8.01.2015 10:23
    Sailor Boys Love Making! xD
    Komentarz do recenzji "Binan Koukou Chikyuu Bouei Bu Love!"
    Zakochałam się od pierwszego odcinka! xD To było absolutnie boskie! xD A pomijając już fakt, że twórcy zadbali o uroczą oprawę wizualną, autentycznie zabawne! x3

    Całkowicie pokochałam te wszystkie autoironiczne dialogi i narracje xD postacie same zwracają uwagę widza i wyrażają swoje niezadowolenie, wręcz krytykę pomysłów twórców xD kapitalny pomysł!
    I nawet nie nadążyłam rejestrować wszystkich nawiązań! W samym pierwszym odcinku sparodiowali chyba najpopularniejsze anime zeszłego sezonu! xD

    Już nawet pomijając klasyczne „Sailor Moon” w wersji chłopięcej xD (przemiany, ataki, przemowy, pozy a w endingu nawet dramatyczne stanie wrogów na tle księżyca xD ), to pierwszy odcinek zaczęli od nawiązań do „Free!” ;3 potem mamy już tradycyjne 'wpadnięcie kosmity do wanny' xD (np „Fate/Kaleid Liner Prisma Illya”, „To Love­‑Ru” etc. ;)

    Który to kosmita ostatecznie okazuje się Różowym Wombatem xD (maskotka dla MG jakiej jeszcze świat anime nie widział xD i jego mroczny adwersarz,  kliknij: ukryte  xD ).

    Następnie mamy jeszcze dojechaną parodie „Kiseijuu: Sei no Kakuritsu” xD a nawet klub podobny do „Hero Club” z „Yuuki Yuuna wa Yuusha de Aru” xD i te wszystkie kostiumy (zwłaszcza stroje bojowe xD oraz mundurki wrogów w cywilu i po przemianie ;D ). Uf, nie sposób wszystkiego wymienić, muszę obejrzeć jeszcze raz xD

    Tak czy inaczej, jestem kompletnie zauroczona od pierwszego seansu xD moja reakcja w trakcie i po => [link] xD
  • Avatar
    Amarette 7.01.2015 14:08
    Re: spoiler?
    Komentarz do recenzji "Toshokan Sensou: Kakumei no Tsubasa"
    dla mnie jest z punktu widzenia potencjalnego widza ;) bardzo dobrze, że ten ostatni akapit recenzji powstał w takiej formie :) chyba bez tego za bardzo bym się obawiała oglądać ten film -_-" bo czytając opis fabuły miałam ponurą wizję twórców z uroczej, lekkiej opowieści brnących z uporem w stronę ponurych klimatów rodem jak z „Equilibrium” xp Jednak ostatni akapit faktycznie mnie pocieszył :)

    Slova napisał(a):
    Nie ma co się oszukiwać – główna oś fabuły to nieporozumienie. Na pocieszenie zdradzę, że w finale zostało wspomniane, że zarówno cenzorom, jak i bibliotekarzom odebrano prawo do służbowej broni. Cóż, nic dziwnego, ponieważ nawet policjanci byli oburzeni faktem, że ktoś strzela w środku miasta.

    Dokładnie. To były największe bolączki tego uniwersum od początku serii TV -_-" dobrze, że postanowili je jakoś załagodzić, wielka szkoda, że tak późno. Chyba jednak teraz odważę się zerknąć na ten film :)
  • Avatar
    Amarette 5.01.2015 16:30
    Komentarz do recenzji "Aldnoah.Zero [2015]"
    Moment, chyba nieoficjalną ;)

    PS: już nawet są pierwsze fice xD słowo daje, headcanon jest jak siła natury, szybszy niż światło xD
    Jakim cudem ktoś już cokolwiek zdążył napisać?! xD Chyba, że jakieś AU o_O” podziwiam takie zmobilizowanie. x3
  • Avatar
    Amarette 4.01.2015 10:34
    Re: Odcinek 14
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    Już rozumiem :) dobrze że rozwiałaś moją straszliwą wizję xD
  • Avatar
    Amarette 4.01.2015 09:44
    Re: Odcinek 13
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    moment… walki w sensie ogólnej czy tej już finałowej z Beryl i Metalią bo teraz się pogubiłem xp
    Jeśli zaś idzie o „rozciągnięcie” walki – w mandze też trwała ona 13 i pół rozdziału, a że Crystal podąża wiernie mandze podług konceptu, że 1 rozdział = 1 odcinek, to podobnie jest i tutaj ;)

    no ta finałowa chyba 13 rozdziałów nie trwała Oo” bo to w wersji anime przebiłoby nawet 'najdłuższą minutę świata' z DB xD

    i od Metalii z Crystala różni się tylko kolorem oraz tym, iż jest straszniejsza i budzi respekt ;)
    no dla mnie to jednak jest różnica mająca spore znaczenie xD
  • Avatar
    Amarette 4.01.2015 09:36
    Re: Odcinek 14
    Komentarz do recenzji "Bishoujo Senshi Sailor Moon Crystal"
    matko i córko xD nie pamiętałam o tym Oo” z drugiej strony moja pamięć przyswaja na dłuższą metę głównie dobre rzeczy xD tak zdrowiej ;p
    ale właśnie aż mnie ciarki przeszły jak sobie wyobraziłam, co to by była za tragedyja grecka gdyby oni ekranizowali to tak jak „Terra Formars”, znaczy jeden rozdział na odcinek Oo” zgroza… tego by chyba nikt nie przeżył xD
  • Avatar
    Amarette 3.01.2015 15:18
    Washio Sumi :)
    Komentarz do recenzji "Yuuki Yuuna wa Yuusha de Aru"
    O, tak kinówka z Washio Sumi to byłby świetny pomysł :)
    Trochę odwrotna kolejność, ale co tam ;p jak z Hobbitem przeszło mimo, że każdy znał zakończenie to i tu mogą prequel nakręcić później niż kontynuację xD ja w każdym razie bardzo chętnie bym obejrzała zwłaszcza ze względu na  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Amarette 3.01.2015 09:55
    Re: zakończenie
    Komentarz do recenzji "Yuuki Yuuna wa Yuusha de Aru"
    Ano Racja :) i w sumie też liczę na kolejną serię :)
    Zwłaszcza, że praktycznie  kliknij: ukryte , więc jest jeszcze spore pole do manewru w ewentualnych kontynuacjach :3
  • Avatar
    Amarette 2.01.2015 12:59
    Re: Fabuła i Postacie :)
    Komentarz do recenzji "Hana Yamata"
    Ale jeśli fabuła czy postacie są tego warte to do kreski można oczęta przyzwyczaić i oswoić :)
    Daj szansę, zwłaszcza „Toradora!” powinna Ci się spodobać bo to sympatyczna i zabawna seria :)
  • Avatar
    Amarette 2.01.2015 12:09
    Fabuła i Postacie :)
    Komentarz do recenzji "Hana Yamata"
    Nie rozumiem w ogóle o co chodzi z tymi bojami o 'dobre imię' grafiki. Oo”

    Dziwne, jakoś o oceny postaci czy fabuły nikt się nie wykłóca… a mnie się wydawało, że to są jednak w seriach/filmach elementy najbardziej istotne. W każdym razie dla mnie na pewno są :)
  • Avatar
    Amarette 1.01.2015 12:55
    Re: Jedna z najlepszych komedii
    Komentarz do recenzji "Azumanga Daiou"
    dokładnie :) uroczo i bezpretensjonalnie x3 w takiej prostocie też może tkwić prawdziwa, magnetyczna siła x3 do tego sympatyczne postacie i miejscami ich naprawdę zabawne perypetie x3

    „Moją osobistą faworytką jest Yukari – sensei jest po prostu zabójcza.”
    Absolutnie się zgadzam x3 ujęła mnie od pierwszej kradzieży roweru xD że już o tym tewmperamentnym skopaniu swojego nie wspomnę. xD
  • Avatar
    Amarette 30.12.2014 23:01
    Komentarz do recenzji "Chivas 1-2-3"
    mniejsze, większe ciągle zuo xp
    Diabolik lovers przebija wszystko.
    no to są fakty bezapelacyjne xp

    Niemniej tym bardziej po waszej wymianie zdań czuję się do tytułu potrójnie zniechęcona xD znaczy jestem jedno złe anime do przodu x3 więc nic tylko dziękować. ;)