x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Misiek
Re: SNK; S4ep11
marazm i wypalenie
Od praktycznie połowy pierwszego sezonu wszystko tu stoi w miejscu, jakikolwiek rozwój postaci czy fabuł po prostu przestały istnieć.
Nie żeby wcześniej było tego jakieś zawrotne tempo, (raczej nomen omen ślimacze :p ). Tak więc, zapominamy, idziemy dalej, akurat lekkich opowiastek fantasty ostatnio nie brakuje.
Re: manga
Re: 🤿☎🍕🧁🍻🏡🚽🧻🌊❤🧡☢🐇🦷🎶
Po drugie, nie jestem na bieżąco z odcinkami więc nie wiem czyja to klata :p
Po trzecie, mnie w zasadzie intryguje dlaczego ciebie to intryguje xD
Znaczy rozumiem ogólnie czemu na ogół kogoś takie rzeczy jak sześciopaki ciekawią :p ale tak poza tym, to faktycznie dobrze narysowana klata, nie ma co się czepiać, prędzej tego tła z drugiego linku bym się czepiała, że takie bidne, klata bidna nie była xD
Ale ogólnie się zgadzam, poprzednie trzy sezony też mi się bardziej podobały, również pod względem graficznym.
MC potworek xp
(i tak, wiem, że tak wielki błąd logiczny to wina twórcy oryginału, ale na litość, nikt na etapie tworzenia mu tego babola nie wytknął?! xp No to teraz wygląda to jak wygląda, potwornie głupio i antypatycznie, podziękuję za takiego MC którego bardziej zamartwia jego własna, minutowa migrenka, niż czyjeś życie xp )
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
Houseki no Kuni to dla mnie była jedyna seria gdzie CGI nie dość, że mi nie przeszkadzało to wręcz zauroczyło klimatem i tym jak bardzo swoją innością wizualnie pasowało do całości.
Mangę dalej czytałam ale brakowało mi potem tej szalonej ferii barw z anime, pięknej muzyki, ekspresji ruchu. Ech… może kiedyś jeszcze dokończą.
Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ukloim
Ale sama za tą metodą nie przepadam (mam takie odczucie Uncanny Valley, te ruchy, mimika, niby naturalne‑a-nienaturalne).
Jednak w anime im bliżej stylistyce tradycyjnej animacji, tym lepiej.
strzał w kolano
aż sprawdzałam, czy czasem ktoś przez pomyłkę nie podpisał drugiego odcinka jako pierwszego, ale nieee… to ten nieszczęsny pierwszy po prostu się tak zaczyna, jakbym se otwarła mangę w połowie xD
no ludzie, matejko, co to za tragiczne pomysły?! >_<"
Cała reszta była zwyczajnie… nudna, fabuła, postacie… rozczarowanie to mało powiedziane.
Rozumiem tak gorzką recenzję, twórcy nie wykazali nawet minimum wysiłku by zaoferować widzom cokolwiek wartego uwagi, poza znanym tytułem. Szkoda tak niewykorzystanego potencjału uniwersum.
Re: Warto?
kliknij: ukryte ( tu „T” i tu „T” w obu chłopiec i motocykl, no każdemu się ma prawo pokiełbasić xD jeno klimatem 'ździebko' różne xp )
Re: Warto?
( kliknij: ukryte znaczy jest nim niby to 'poszukiwanie ludzi' ale póki co nie wiele z niego wynika, a skoro on daje pretekst do samej podróży, to pewnie domkną go dopiero na samym końcu mangi…).
Pierwsze skrzypce gra tu raczej atmosfera, kolor, obrazy i świat przedstawiony niż sama fabuła, więc jeśli epizodyczność, dwoje protagonistów i tego rodzaju okruchy życia nie ujęły cię na wstępie, wątpię by reszta to wrażenie zmieniła.
Re: dialogi
Próbowałam. Po pierwszym, chyba kompletnie przypadkiem atrakcyjnym odcinku, zafundowałam sobie dodatkowe trzy… w stężeniu te dialogi brzmią jak jakaś kompulsywnie powtarzana mantra, może zemdlić.
trochę taki Double Decker
Format zresztą podobny, ponownie mamy dwóch skrajnie różnych od siebie protagonistów i wianuszek dziwacznych postaci/miejsc/zdarzeń w okół nich.
też drop
To co się tutaj wykluło to jakiś istny koszmar, no nie idzie tego oglądać, nawet dla głupawki, bo poziom absurdu tynk z sufitu zdziera zamiast śmieszyć. Szkoda czasu.
Po 2 epku
Serie podobne: słodkie, kolorowe, ciepłe i sympatyczne:p choć niestety fabularnie i 'parodystycznie' baaardzo lekko zaznaczone xp szkoda, że nie dało się im nieco bardziej tego zrównoważyć :|
Od czasu „Kobayashi‑san Chi no Maid Dragon” i „Centaur no Nayami” nie oglądałam innej tak uroczej serii, która dodatkowo by mnie zaciekawiła i emocjonalnie zaangażowała -_-"
Co do wiedzy i umiejętności, ot zwyczajnie większość z tych lat spędziła wśród swojej rasy, która jest dość zamkniętą społecznością, z szerszym światem ma styczność od stosunkowo niedawna, dopiero gdy zdecydowała się zostać podróżniczką.
Jeśli chodzi o gobliny… te zwykłe faktycznie nie stanowią jakiegoś wyzwania, jeśli mieli z nimi problemy to głównie w wyniku niesprzyjających okoliczności kliknij: ukryte (np: Ogra się przecie nie spodziewali :p to tak jakby podczas siekania mobów nagle jaki bos wyskoczył xD ).
Strata czasu
Minusy: Cała reszta.
Re: prawie jak X Clamp'a...
Zwłaszcza, że gatunki nieco rożne :p ( choć na moje oko, jednak ciut gorszy śmieszny dramat niż nieśmieszna komedia xp ), acz śmiało, próbuj, a nuż swoje wątpliwości rozsądzisz xD jeno nie wiem czy zdrowia i czasu jednak nie żal :p
prawie jak X Clamp'a...
Czyli tony patosu, mhrroku i groteskowych potworków wyglądających jak odpady po Digimonach. To się nie mogło udać.
Dodajmy do tego enigmatyczny bełkot upstrzony Szekspirem, o przeznaczeniu, poczuciu winy, tragicznie rozdzielonych kochankach, śmierci, magicznej krwi, złowieszczej czerwonej mgle i takich tam kwiatkach…
Na koniec dosypmy tonę sztampowych postaci z dykty, tajemniczą gothic lolitę w masce i głównego surowego kartofla, znaczy bohatera, a otrzymamy irytująco nieznośny bigos, niezdatny nawet na komedię pomyłek. Szkoda nerwów.
Bałagan
Film wygląda jak zlepek różnych pomysłów które ktoś bardzo nieudolnie próbował ze sobą na siłę posklejać… zszywaczem, niestety wcześniej wrzucił je do worka, wymieszał, a na koniec jeszcze okładał łopatą.
Przez co postacie i ich zachowanie kompletnie gryzie się z historią i settingiem, a klimat radośnie próbuje sobie skakać od mrocznej dystopii po fikuśny infantylizm. Ogółem potworne marnotrawstwo czasu i środków.
Madoka w Krainie Czarów ;)
Prawdę mówiąc podobały mi się w pełni jedynie trzy epizody:
a.) 10 odcinek ze względu na totalne WTH…?!
b.) 6‑7 odcinki o Alicji, ze względu na setting rodem z „Madoki w Krainie Czarów” xD (nawet było coś na kształt Wiedźmy xD ), oraz oczywiście psychodeliczny klimat x3
Smartphone 2.0
Kompletnie tego nie rozumiem, jak już kopiować to może z lepszych tytułów?!
Albo żeby chociaż ulepszyli ten patent, ale nie, idziemy po najmniejszej linii oporu.
Dodamy jedynie „tatusia” i „starszego brata” coby było 'pikantniej'... aż mdli człowieka od tak 'genialnych' pomysłów.