Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Amarette

  • Avatar
    Amarette 20.04.2021 17:03
    Re: Misiek
    Komentarz do recenzji "Vivy -Fluorite Eye's Song-"
    no jak to nie wiesz po co mu Vivy, przecie Misiek nie jest sexy cute idolko dziewuszką xD
  • Avatar
    Amarette 12.04.2021 12:24
    Re: SNK; S4ep11
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin: The Final Season"
    Poczytałam twoje komentarze zarówno odnośnie mangi jak i jej ekranizacji i w zasadzie mogę już od siebie nic nie pisać, bo mam bardzo podobne odczucia.
  • Avatar
    Amarette 25.02.2021 12:14
    marazm i wypalenie
    Komentarz do recenzji "Tensei Shitara Slime Datta Ken [2021a]"
    I dobrze, tak jak w komentarzu wyżej, jeśli ktokolwiek nieśmiało liczył, że w drugim sezonie autor się z letargu ocknie i coś jeszcze z siebie sensownego wykrzesa, to nie ma na co czekać.

    Od praktycznie połowy pierwszego sezonu wszystko tu stoi w miejscu, jakikolwiek rozwój postaci czy fabuł po prostu przestały istnieć.
    Nie żeby wcześniej było tego jakieś zawrotne tempo, (raczej nomen omen ślimacze :p ). Tak więc, zapominamy, idziemy dalej, akurat lekkich opowiastek fantasty ostatnio nie brakuje.
  • Avatar
    Amarette 18.02.2021 19:13
    Re: manga
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin: The Final Season"
    acha… czyli jak, Finałowa część Finałowego sezonu, Finał Finału? :p Ale w sumie to może i lepiej niż by się mieli spieszyć na siłę coś wycinać, upychać, tak może chociaż merytorycznie jakoś to będzie.
  • Avatar
    Amarette 16.02.2021 19:21
    Re: 🤿☎🍕🧁🍻🏡🚽🧻🌊❤🧡☢🐇🦷🎶
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin: The Final Season"
    Po pierwsze, absolutnie cudowny nagłówek.

    Po drugie, nie jestem na bieżąco z odcinkami więc nie wiem czyja to klata :p

    Po trzecie, mnie w zasadzie intryguje dlaczego ciebie to intryguje xD
    Znaczy rozumiem ogólnie czemu na ogół kogoś takie rzeczy jak sześciopaki ciekawią :p ale tak poza tym, to faktycznie dobrze narysowana klata, nie ma co się czepiać, prędzej tego tła z drugiego linku bym się czepiała, że takie bidne, klata bidna nie była xD

    Ale ogólnie się zgadzam, poprzednie trzy sezony też mi się bardziej podobały, również pod względem graficznym.
  • Avatar
    Amarette 13.02.2021 19:54
    MC potworek xp
    Komentarz do recenzji "Ore dake Haireru Kakushi Dungeon"
    PS:  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Amarette 24.01.2021 12:30
    Komentarz do recenzji "Beastars [2021]"
    Niestety, to się często zdarza przy początkowych sukcesach, potem górę biorą wydawcy, naciski na autorów, goniące terminy i zamiast dać im przestrzeń by tworzyli w spokoju, swoim tempem, idzie się na ilość a nie jakość. Rynek.
  • Avatar
    Amarette 24.01.2021 00:41
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika blob
    Komentarz do recenzji "Beastars [2021]"
    Dokładnie, średnie, a nawet kiepskie serie dostają kontynuacje a w tym przypadku aż się serce kraje :(
    Houseki no Kuni to dla mnie była jedyna seria gdzie CGI nie dość, że mi nie przeszkadzało to wręcz zauroczyło klimatem i tym jak bardzo swoją innością wizualnie pasowało do całości.
    Mangę dalej czytałam ale brakowało mi potem tej szalonej ferii barw z anime, pięknej muzyki, ekspresji ruchu. Ech… może kiedyś jeszcze dokończą.
  • Avatar
    Amarette 10.01.2021 22:29
    Komentarz do recenzji "Ex-Arm"
    No radosny raczej nie był :p wystarczy pomyśleć, że cieszył się na myśl o adaptacji, o zwiększonej popularności, medialnym sukcesie… a potem zobaczył gotowy produkt. Rany aż żal człowieka xp
  • Avatar
    Amarette 15.12.2020 01:06
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika ukloim
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin: The Final Season"
    ano, „The Lord of the Rings” z 1978 roku czy „A Scanner Darkly” też był tworzony w technice animacji rotoskopowej.

    Ale sama za tą metodą nie przepadam (mam takie odczucie Uncanny Valley, te ruchy, mimika, niby naturalne­‑a-nienaturalne).

    Jednak w anime im bliżej stylistyce tradycyjnej animacji, tym lepiej.
  • Avatar
    Amarette 1.12.2020 17:14
    strzał w kolano
    Komentarz do recenzji "Noblesse"
    No to teraz przynajmniej wiem dlaczego nic nie zrozumiałam… xD

    aż sprawdzałam, czy czasem ktoś przez pomyłkę nie podpisał drugiego odcinka jako pierwszego, ale nieee… to ten nieszczęsny pierwszy po prostu się tak zaczyna, jakbym se otwarła mangę w połowie xD

    no ludzie, matejko, co to za tragiczne pomysły?! >_<"
  • Avatar
    Amarette 4.05.2020 12:39
    Komentarz do recenzji "Magia Record: Mahou Shoujo Madoka Magica Gaiden"
    oj również miałam bardzo podobne wrażenia. Jak pisałaś wyżej i w poprzednim komentarzu, też jedynie przy dwóch pierwszych i ostatnich odcinkach byłam w stanie utrzymać zainteresowanie tym co się dzieje na ekranie.

    Cała reszta była zwyczajnie… nudna, fabuła, postacie… rozczarowanie to mało powiedziane.
    Rozumiem tak gorzką recenzję, twórcy nie wykazali nawet minimum wysiłku by zaoferować widzom cokolwiek wartego uwagi, poza znanym tytułem. Szkoda tak niewykorzystanego potencjału uniwersum.
  • Avatar
    Amarette 15.04.2020 12:11
    Re: Warto?
    Komentarz do recenzji "Somali to Mori no Kami-sama"
    *edit: oj wybaczcie, z pośpiechu pomyliłam tytuły, chodziło mi o „Kino no Tabi” nie „Tegami Bachi” xp
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Amarette 15.04.2020 12:02
    Re: Warto?
    Komentarz do recenzji "Somali to Mori no Kami-sama"
    Konstrukcyjnie i klimatycznie trochę jak w „Tegami Bachi” czy „Mushishi”, takie kino drogi z epizodycznymi, zamkniętymi historiami i bohaterami (podzielone na 2­‑3 odcinki), gdzie główny wątek praktycznie niewiele posuwa się naprzód…
    ( kliknij: ukryte ).

    Pierwsze skrzypce gra tu raczej atmosfera, kolor, obrazy i świat przedstawiony niż sama fabuła, więc jeśli epizodyczność, dwoje protagonistów i tego rodzaju okruchy życia nie ujęły cię na wstępie, wątpię by reszta to wrażenie zmieniła.
  • Avatar
    Amarette 14.03.2020 18:21
    Re: dialogi
    Komentarz do recenzji "Kyokou Suiri"
    Niestety, oglądanie w większej dawce jedynie potęguje wszystkie powyższe argumenty.
    Próbowałam. Po pierwszym, chyba kompletnie przypadkiem atrakcyjnym odcinku, zafundowałam sobie dodatkowe trzy… w stężeniu te dialogi brzmią jak jakaś kompulsywnie powtarzana mantra, może zemdlić.
  • Avatar
    Amarette 15.05.2019 12:26
    trochę taki Double Decker
    Komentarz do recenzji "RobiHachi"
    Też mam takie pierwsze wrażenia, że celowano w taki kolorowo zwariowany klimat pokroju „Double Decker!” i „Tiger & Bunny”.

    Format zresztą podobny, ponownie mamy dwóch skrajnie różnych od siebie protagonistów i wianuszek dziwacznych postaci/miejsc/zdarzeń w okół nich.
  • Avatar
    Amarette 6.05.2019 20:16
    też drop
    Komentarz do recenzji "Shoumetsu Toshi"
    ano, gorzko i smutno, Madhouse cóżeś ty najlepszego narobił… człowiek mruga na ten monitor i oczom nie dowierza (tego naszmocowanego ducho­‑mnicha surfującego na kierownicy motoru to długo z pamięci nie wyeksmituję).

    To co się tutaj wykluło to jakiś istny koszmar, no nie idzie tego oglądać, nawet dla głupawki, bo poziom absurdu tynk z sufitu zdziera zamiast śmieszyć. Szkoda czasu.
  • Avatar
    Amarette 11.02.2019 15:34
    Po 2 epku
    Komentarz do recenzji "Endro~!"
    Dla mnie na razie wizualnie i klimatycznie jest to trochę takie skrzyżowanie „Zettai Bouei Leviathan” i „Hina Logi ~from Luck & Logic~"

    Serie podobne: słodkie, kolorowe, ciepłe i sympatyczne:p choć niestety fabularnie i 'parodystycznie' baaardzo lekko zaznaczone xp szkoda, że nie dało się im nieco bardziej tego zrównoważyć :|

    Od czasu „Kobayashi­‑san Chi no Maid Dragon” i „Centaur no Nayami” nie oglądałam innej tak uroczej serii, która dodatkowo by mnie zaciekawiła i emocjonalnie zaangażowała -_-"
  • Avatar
    Amarette 10.01.2019 21:06
    Komentarz do recenzji "Goblin Slayer"
    Z wątpliwościami co do Elfki mogę pomóc, jej wiek jest według standardów długowieczności tej rasy uznawany za młody ( w przybliżeniu tak na oko to byłaby chyba taka nasza dwudziestka :p ).

    Co do wiedzy i umiejętności, ot zwyczajnie większość z tych lat spędziła wśród swojej rasy, która jest dość zamkniętą społecznością, z szerszym światem ma styczność od stosunkowo niedawna, dopiero gdy zdecydowała się zostać podróżniczką.

    Jeśli chodzi o gobliny… te zwykłe faktycznie nie stanowią jakiegoś wyzwania, jeśli mieli z nimi problemy to głównie w wyniku niesprzyjających okoliczności  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Amarette 1.09.2018 19:22
    Strata czasu
    Komentarz do recenzji "Sousei no Onmyouji"
    Plusy: Ciekawy dobór kolorów w projekcie fryzury Mayury Otomi, czegoś takiego jeszcze chyba w żadnej innej serii nie widziałam… blond z zielonym ombre… no gratuluje, element oryginalności mieli więc już twórcy nomen omen, z głowy ;p

    Minusy: Cała reszta.
  • Avatar
    Amarette 11.08.2018 16:00
    Re: prawie jak X Clamp'a...
    Komentarz do recenzji "Lord of Vermilion: Guren no Ou"
    Cóż… akurat seans obu tych rodzynków przerwałam na drugim odcinku i nagrodziłam po równi taką samą oceną, więc ciężko mi stwierdzić który był bardziej irytujący :p
    Zwłaszcza, że gatunki nieco rożne :p ( choć na moje oko, jednak ciut gorszy śmieszny dramat niż nieśmieszna komedia xp ), acz śmiało, próbuj, a nuż swoje wątpliwości rozsądzisz xD jeno nie wiem czy zdrowia i czasu jednak nie żal :p
  • Avatar
    A
    Amarette 10.08.2018 20:15
    prawie jak X Clamp'a...
    Komentarz do recenzji "Lord of Vermilion: Guren no Ou"
    To wygląda jakby ktoś się naczytał „X” Clamp'a a potem próbował to odsmażyć po swojemu, skrzyżowane z Bakugan, Cardfight czy inszą karcianką.
    Czyli tony patosu, mhrroku i groteskowych potworków wyglądających jak odpady po Digimonach. To się nie mogło udać.

    Dodajmy do tego enigmatyczny bełkot upstrzony Szekspirem, o przeznaczeniu, poczuciu winy, tragicznie rozdzielonych kochankach, śmierci, magicznej krwi, złowieszczej czerwonej mgle i takich tam kwiatkach…

    Na koniec dosypmy tonę sztampowych postaci z dykty, tajemniczą gothic lolitę w masce i głównego surowego kartofla, znaczy bohatera, a otrzymamy irytująco nieznośny bigos, niezdatny nawet na komedię pomyłek. Szkoda nerwów.
  • Avatar
    A
    Amarette 9.08.2018 12:15
    Bałagan
    Komentarz do recenzji "Loups=Garous"
    Gdybym miała wybrać jedno słowo które przychodzi mi na myśl po skończonym seansie byłby to właśnie „Bałagan”.

    Film wygląda jak zlepek różnych pomysłów które ktoś bardzo nieudolnie próbował ze sobą na siłę posklejać… zszywaczem, niestety wcześniej wrzucił je do worka, wymieszał, a na koniec jeszcze okładał łopatą.

    Przez co postacie i ich zachowanie kompletnie gryzie się z historią i settingiem, a klimat radośnie próbuje sobie skakać od mrocznej dystopii po fikuśny infantylizm. Ogółem potworne marnotrawstwo czasu i środków.
  • Avatar
    Amarette 5.08.2018 12:15
    Madoka w Krainie Czarów ;)
    Komentarz do recenzji "Fate/Extra: Last Encore"
    Teraz, jak ocenić coś czemu brakuje trzy końcowe odcinki -_-" ...?
    Prawdę mówiąc podobały mi się w pełni jedynie trzy epizody:

    a.) 10 odcinek ze względu na totalne WTH…?!

    b.) 6­‑7 odcinki o Alicji, ze względu na setting rodem z „Madoki w Krainie Czarów” xD (nawet było coś na kształt Wiedźmy xD ), oraz oczywiście psychodeliczny klimat x3
  • Avatar
    Amarette 1.08.2018 11:15
    Smartphone 2.0
    Komentarz do recenzji "Hyakuren no Haou to Seiyaku no Valkyria"
    Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że da się zrobić coś JESZCZE gorszego w tym gatunku od „Smartphone”... jak widać da się, „Smartphone 2.0”...

    Kompletnie tego nie rozumiem, jak już kopiować to może z lepszych tytułów?!
    Albo żeby chociaż ulepszyli ten patent, ale nie, idziemy po najmniejszej linii oporu.

    Dodamy jedynie „tatusia” i „starszego brata” coby było 'pikantniej'... aż mdli człowieka od tak 'genialnych' pomysłów.