Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Sulpice9

  • Avatar
    R
    Sulpice9 27.08.2024 13:20
    Wyśmienita recenzja
    Komentarz do recenzji "Alice to Therese no Maboroshi Koujou"
    Omawianego filmu nie znam, więc tym bardziej doceniam, że tak dobrze udało się pokazać cztery aspekty:
    - wprowadzenie do fabuły,
    - eskpozycję założeń artystycznych i z czego mogły wynikać poszczególne decyzje producenta (lub w tym przypadku – samowolę pani reżyser/scenarzystki),
    - jaka jest prywatna opinia Autora wobec filmu,
    - do kogo może być skierowana ta pozycja.

    Co do mojego stosunku do filmu po lekturze – cóż, akapit:

    perspektywie przypomina trylogię prequeli Gwiezdnych wojen albo późniejsze dzieła M. Nighta Shyamalana – kino popularne z wyraźnym autorskim stemplem, gdzie pochłonięty własną wizją uznany twórca był do pewnego stopnia wolny od producenckiej kontroli, bez której całościowa kompozycja rozłazi się w szwach.


    Skutecznie przekonuje mnie, bym jednak odpuścił. Zwłaszcza, że w obydwu przypadkach w pełni się zgadzam co do problemów producenckich (choć w prequelach Gwiezdnych wojen jest kilka niezłych elementów – z drugiej strony to też rodzi frustrację jak dobra mogła to być trylogia, gdyby Lucas chciał przyjąć do wiadomości życzliwe głosy krytyczne).

    Jedyna drobna uwaga – choć stereotyp jest mi znany, to w Cannes zdarzały się i bardzo dobre rozrywkowe filmy zgarniające nagrody (np. jedna z moich ulubionych komedii romantycznych „Marty” i trochę bardziej znane „Pulp Fiction”) ;)

    W każdym razie, świetny tekst i liczę na następne :)
    Dzięki wielkie!
  • Avatar
    Sulpice9 26.08.2024 14:38
    Komentarz do recenzji "Spy x Family [2023]"
    Na Crunchyrollu są wszystkie trzy sezony ;)
  • Avatar
    Sulpice9 25.08.2024 21:51
    Re: 7
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    To przywróciłeś mi trochę nadziei, bo jestem po odcinku szóstym i dalej nie wiem co zacz, poza ładną grafiką (a ma być podobno tylko dziesięć odcinków…) :D
  • Avatar
    A
    Sulpice9 25.08.2024 13:04
    Po 6 odcinkach - dziwnie, interesująco, chociaż...
    Komentarz do recenzji "Make Heroine ga Oosugiru!"
    Zaciekawiony komentarzami w stylu „czarny koń sezonu” sięgnąłem i… faktycznie, dałem się wciągnąć, nawet nie wiem kiedy minęło te 6 odcinków. Natomiast czy jest to seria dobra? Na pewno interesująca i bardzo dobrze zrobiona, choć w tym sezonie chyba nie trafiłaby na podium oprawy audiowizualnej. Ale to już kwestia tego, jak mocny graficznie jest ten sezon ;)

    Co do fabuły i bohaterów, cóż… Może zacznę od tego, że humor nie do końca mi siadł i rzeczywiście, nie jest on przesadnie oryginalny. Mam taki problemm, że jak komedia obyczajowo­‑romantyczna mnie nie śmieszy, to zaczynam głębiej wiercić w tej „poważnej” części. Czasem może za głęboko.

    Przede wszystkim, doceniam dużo ciekawych elementów psychologicznych licealnej miłości, nawet jeśli są komediowo przerysowane – fakt, że panie traktują swoich niedoszłych ukochanych z romantycznym uniesieniem, po czym, gdy tylko on znika za horyzontem, włącza się im bardziej cyniczny tryb. Wyraźnie hierarchizowanie otoczenia od obiektu westchnień na szczycie, ostrożne badanie sprawy, „przypadkowe” spotkania z niedoszłym chłopakiem i aluzje (konsekwentnie nietrafiające, w końcu to młodzi faceci), cały ten jazz.

    Mam problem z głównym bohaterem. Z jednej strony dobrze go wprowadzono – jest na tyle przyzwoity, by nie odtrącić damy w potrzebie, ale i na tyle słaby na duchu, by nie wyjaśnić kilka kwestii, gdy orientuje się, że panie robią sobie z niego emocjonalną poduszkę. To zresztą prowadzi do logicznego i toksycznego efektu domina, gdzie odrzucone dziewczęta przechodzą kryzys własnej wartości, więc traktują protaga jak obywatela niższej kategorii (skoro jest na tyle głupi, że chce słuchać kogoś takiego jak one).

    Z drugiej strony, to chyba ma być urocze, a wychodzi dość cynicznie. O ile Lemon i Chika traktują bohatera jeszcze jako­‑tako (a od pewnego momentu już nawet przyzwoicie), o tyle relacje Anny i protaga to żadna przyjaźń czy nawet koleżeństwo. Długo szukałem określenia, najtrafniejsze byłoby traktowanie bohatera jak eunucha (ktoś a la służący, w dodatku nieatrakcyjny i bezpieczny, bo nigdy żadna się nim nie zainteresuje i go jej nie odbierze). Miarka się przebrała, gdy  kliknij: ukryte 

    Wracając do tematu, moim zdaniem serial jest póki co bardzo spoko i ma kilka trafnych, niekoniecznie miłych spostrzeżeń (jak pisał Klemens – mrozi, ale w tym dobrym sensie). Natomiast relacje są tutaj kluczowe i bardzo łatwo je zepsuć, więc czekam na finał.

     kliknij: ukryte 

    Na zakończenie – nie jest to haremówka per se, jednak ma sporo elementów, które tworzą coś bliskiego temu gatunkowi, co nieco mnie denerwuje. Jednak wyjaśnienie to już dłuższa sprawa, może przy jakiejś recenzji omówię to coraz częstsze zjawisko w anime. :)

    Generalnie polecam, choć odnoszę wrażenie, że podobają mi się tu rzeczy, którymi niekoniecznie miałem się zainteresować :D Lecz, powtarzam – głównie dlatego, że seria mnie nie bawi, więc zaciekawiły mnie inne punkty :)

    Dziękuję za rekomendację ;)
  • Avatar
    Sulpice9 24.08.2024 14:12
    Re: McKaine
    Komentarz do recenzji "Make Heroine ga Oosugiru!"
    Ojej, bardzo mi miło, dziękuję :) Jasne, znalazłem serię na Crunchyrollu i mam w miarę wolną niedzielę, to postaram się nadrobić chociaż trzy odcinki :)
  • Avatar
    Sulpice9 23.08.2024 11:05
    Re: McKaine
    Komentarz do recenzji "Make Heroine ga Oosugiru!"
    OK, dzięki wielkie! Brzmi to dość obiecująco, choć humor zapowiada się na taki nie w moim stylu. Ale dam szansę, tym bardziej, że ten nie prezentuje się zbyt dobrze.
  • Avatar
    A
    Sulpice9 23.08.2024 09:25
    Komentarz do recenzji "Make Heroine ga Oosugiru!"
    Czy mógłbym prosić o dwa słowa na temat serialu? Z jednej strony Facebook atakuje mnie non­‑stop materiałami sugerującymi tanią haremowkę, a z drugiej opinie są bardzo entuzjastyczne. Coś więcej na temat zrębu fabuły? Tonu? Humoru?
  • Avatar
    Sulpice9 18.08.2024 19:37
    Komentarz do recenzji "Kaijuu 8 Gou"
    Możesz mieć marzenia, trenować latami, ale jak w odcinku 1, nie dostaniesz supermega powera niczym protag Szkoły Bohaterów, to nic nie otrzymasz.


    W przypadku „Kaijuu…” – faktycznie, coś w tym jest, natomiast jeśli chodzi o „Boku no Hero Akademia”, to jeśli pamięć mnie nie myli, to akurat  kliknij: ukryte 

    Pozdrawiam ;)
  • Avatar
    Sulpice9 18.08.2024 19:34
    Komentarz do recenzji "Kaijuu 8 Gou"
    Dzięki za recenzję :)


    Proszę bardzo ;)

    „nawet po trzydziestce możesz zacząć spełniać marzenia”. W tym przypadku „możesz – o ile los ześle ci cudowne moce”.


    Fakt,bardzo pasuje :)
  • Avatar
    Sulpice9 2.08.2024 15:04
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika :)
    Komentarz do recenzji "Kaijuu 8 Gou"
    To znaczy, ja nie twierdzę, że seans nie był przyjemnym doświadczeniem, po prostu trochę problemów ta marka ma :D
    Jakby co, zapraszam na PW, rozmawiam zresztą z kilkoma osobami, żeby nie było, że moje zastrzeżenia są bezzasadne :) Pozdrawiam :)
  • Avatar
    Sulpice9 2.08.2024 13:20
    Re: Odpowiedź na komentarz użytkownika :)
    Komentarz do recenzji "Kaijuu 8 Gou"
    Ja może użyłbym łagodniejszych słów (i w sumie użyję, bo jestem w trakcie pisania recenzji), ale mnie też nie przekonuje protagonista.

    Jeżeli spojrzysz na to prawdziwie krytycznie to z racji „wieku” jest tu masa wyjebki która mogła by być zamieciona pod dywan w przypadku „nastoletniego” bohatera…


    Ponownie – ująłbym to troszkę lżej, ale co do zasady pełna zgoda.
  • Avatar
    Sulpice9 30.07.2024 14:34
    Re: Recenzja
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker"
    Bardzo dziękuję! Serial był dla mnie dużą niespodzianką na plus i po prostu chciałem przelać to ucZucie na papier (także ten w wirtualnym formacie). ;)

    Cieszę się, że w następnych tomach/sezonach sporo pominiętych kwestii będzie uzupełnianych, dobrze wiedzieć, że mangaka panuje nad całością. ;) Ciekawi mnie, czy będzie więcej o środowisku domowym Bofurinczyków. Świetny ten detal że sztućcami, dzięki za spostrzeżenie ;)

    Następna recenzja to będzie Kaijuu i mam nadzieję, że uda się opublikować tak za dwa tygodnie (dużo jeszcze szlifów przede mną :P).
  • Avatar
    Sulpice9 30.07.2024 13:27
    Re: Skąd tani pozytwyny odbiór ;o
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker"
    Jakby co, to właśnie pojawiła się moja recenzja. Jeśli jeszcze coś byłoby niejasne albo chciałabyś pogadać, to jestem do złapania na PW :)
  • Avatar
    Sulpice9 20.07.2024 11:51
    Komentarz do recenzji "VTuber Nanda ga Haishin Kiriwasuretara Densetsu ni Natteta"
    Sezon wcześniej było anime Kaii to Otome to Kamigakushi, gdzie w jednym z segmentów była właśnie  kliknij: ukryte  Więc rzeczywiście coś jest na rzeczy, że zyskują one popularność. W sumie to coś między idolką, a ulubioną postacią 2D z anime.

    Może jestem za bardzo lubię realizm? Mam wrażenie, że branża rozrywkowa w Japonii już trochę za bardzo ignoruje rzeczywistość…

    Tak czy siak, zastanowię się, czy mimo wszystko nie usunąć oceny- dalej nie przyjmuję usprawiedliwienia za brak jakiegokolwiek wprowadzenia (bo jednak inne serie to robią i to nieraz całkiem nieźle), ale to może być nastawione wyłącznie na japoński rynek, a ta jedna strefa z kultury Japonii w ogóle mnie nie interesuje.
  • Avatar
    Sulpice9 20.07.2024 10:21
    Komentarz do recenzji "VTuber Nanda ga Haishin Kiriwasuretara Densetsu ni Natteta"
    Ja zupełnie nie jestem
    zajarana VTuberkami,
    ale większość czasu było zabawnie, a kilka razy cieszyłam się, że nic nie piję bo parsknęłam;)


    Fajnie :) Jak pisałem kilkukrotnie przy recenzjach trudno o coś bardziej subiektywnego niż poczucie humoru i u mnie seans obydwu odcinków upłynął z totalnie kamienną twarzą :D Ale serio, cieszę się, że innych to bawi ;)

    Karo, dzięki za opis zjawiska VTuberek – nie brzmi to jak coś, co znalazłoby się w kręgu moich zainteresowań, wolę jednak „zwykłe” reżyserowane spektakle :) . Tylko, że o rzeczach, które mnie nie fascynują dawało radę zrobić dobre, a nawet bardzo dobre anime (dwa lata temu moim serialem roku było „Do it yourself!”).
  • Avatar
    Sulpice9 19.07.2024 21:46
    Re: Bizantyjskie sceny o piciu kakao
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    A, ok, myślałem, że robił też adaptacje mangowe. Dziękuję.
  • Avatar
    A
    Sulpice9 19.07.2024 21:44
    Przyjemne, ładne i wie czym jest
    Komentarz do recenzji "Giji Harem"
    Zapowiada się kameralny, miły, ciepły romans. Średnio narysowany, średnio oryginalny, ale bez zadęcia i świadom, że oferuje jedynie prostą rozrywkę. Na tle sezonu, gdzie równie skromne opowiastki dostają rokokowy przepych jest to bardzo odświeżające i sympatyczne. Całkiem nieźle.
  • Avatar
    Sulpice9 19.07.2024 21:30
    Re: Bizantyjskie sceny o piciu kakao
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    Tak (zresztą to ten sam mangaka ;) ), z tym, że Hyouka, jeśli mnie pamięć nie myli, była narysowana bardzo ładnie, ale dość konwencjonalnie. Z tego co kojarzę, to w momentach ekspozycji było sporo ciekawej, abstrakcyjnej animacji, lecz tak „na co dzień” prezentowało się jako bardzo atrakcyjny wizualnie, ale konencjonalny serial. Tutaj z kolei prezentuje się to bardzo „filmowo”. Cóż, póki co ekipa się przyłożyła, to pewne :) Natomiast czy taka oprawa serialowi pomaga? Nie jestem do końca przekonany. Choć przekonali mnie do dalszego seansu, a to już coś ;)
  • Avatar
    Sulpice9 19.07.2024 21:25
    Re: Po dwóch odcinkach - fatalne
    Komentarz do recenzji "VTuber Nanda ga Haishin Kiriwasuretara Densetsu ni Natteta"
    OK, to może trochę tłumaczyć. Z drugiej strony, są anime opowiadające o rzeczach na których kompletnie się nie znam, a potrafią mnie przynajmniej umiarkowanie zaciekawić. Może to ten specjalny przypadek totalnego odbicia się od tematu.

    Choć sam zarys samego pierwszego odcinka był obiecujący – liczyłem na uniwersalną satyrę na współczesny przemysł rozrywkowy, zaś dostałem coś… takiego. Może jak dowiem się więcej co zacz z tymi VTuberkami, to zrozumiem co zacz :)
  • Avatar
    A
    Sulpice9 19.07.2024 20:40
    Bizantyjskie sceny o piciu kakao
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    Od lat nie byłem tak skołowany kontrastem między monumentalnością stylu graficznego, a prostotą fabuły = pompa rodem z kinowego hitu, połączona z okruchami życia i średnio skomplikowaną historią… Seans dziwny, ale na swój sposób wciągający.
  • Avatar
    A
    Sulpice9 19.07.2024 20:34
    Po dwóch odcinkach - fatalne
    Komentarz do recenzji "VTuber Nanda ga Haishin Kiriwasuretara Densetsu ni Natteta"
    Nie oczekiwałem cudów, natomiast serial nie działa w żadnym elemencie. Pomysłu na historię jest raptem na odcinek­‑dwa, już w drugim wieje nudą: ani to zabawne, ani mądre, ani nie mówi niczego ciekawego o kondycji japońskiej pop­‑kultury.

    Grafika jest słaba, również udźwiękowione, nie zalicza się nawet do rodzaju anime „tak złych, że aż zabawnych”. Jest to niesamowicie… nijakie. Nie polecam, nawet na tle ogólnie słabego sezonu.
  • Avatar
    Sulpice9 13.07.2024 16:13
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker"
    O, chętnie przeczytam gotową recenzję.


    A, dziękuję ;)
  • Avatar
    Sulpice9 13.07.2024 16:13
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker"
    więc będzie jeszcze więcej do pisania.


    Może będę mieć inny koncept na recenzję ;) Na razie wyszło mi ponad 2300 słów, a staram się nie przekraczać 2000 :)

    Pewnie tekst będzie gotowy pod koniec miesiąca, bo jeszcze są poprawki i inne takie ;P Natomiast za parę dni powinien się pojawić pierwszy tekst za wiosnę 2024 :)
  • Avatar
    Sulpice9 13.07.2024 15:58
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker"
    Kurczę, fajnie tak pisać szczegółowo o poszczególnych bohaterach – ja na potrzeby recenzji zdecydowałem o nich nie opowiadać, a i tak mam jeden z moich najdłuższych tekstu i to w wersji alfa (czyli możliwe, że będzie jeszcze dłuższy…). ;)))
  • Avatar
    Sulpice9 9.07.2024 13:05
    Komentarz do recenzji "Shoushimin Series"
    Szczytem komedii było dla mnie to, że przedstawia nam się FMC jako osobę lubującą się w zachodnich słodyczach, po czym wcina ona truskawkowy shortcake – najbardziej zjaponizowany (tak się mówi?) deser – no, może na równi z Mount Blanc – jaki chyba istnieje.


    O, to to!

    Co do samej serii – szczerze mówiąc, dawno po pierwszym odcinku nie stawiałem tak dużego znaku zapytania. Jak napisał ZSRRKnight, bohaterowie są bladzi i bez osobowości, mamy piękną, kinową oprawę audiowizualną, która dziwnie kontrastuje z małą skalą wydarzeń, których, delikatnie mówiąc, jest niezbyt wiele (w „Hyouka” chyba była trochę bogatsza w wydarzenia). Ale szansę na pewno dam :)