x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
To prawda, coraz mniej ludzi bez zaburzeń wokół nas… Ewentualnie jesteśmy w dzisiejszych czasach lepiej przebadani pod kątem problemów w relacjach społecznych.
Jestem już po większych przemyśleniach przy pisaniu recenzji do sezonu drugiego i powiedziałbym, że mangace chyba najbardziej zależało na ukazaniu postępów w budowaniu relacji i zmiany bohaterów na lepsze niż w doszukiwaniu się przyczyn. Problemy Naoto odnośnie rówieśników z przeszłości pojawiają się przez chwilę, podobnie kliknij: ukryte możemy się domyślać pewnych różnic w wychowaniu (w drugim sezonie), aczkolwiek i te epizody są za krótkie by coś jednoznacznie stwierdzić. Mam nadzieję, że w trzecim sezonie w tej materii dowiemy się więcej. Chętnie też dowiedziałbym się jak senpai radził sobie z innymi kolegami i koleżankami w poprzedniej szkole, dałoby to trochę szerszą perspektywę :)
To znaczy wolę nie odwoływać się do naukowych badań psychologicznych, bo nie mam w tej kwestii żadnego przeszkolenia. Natomiast bazując na załączonej liście wydaję mi się, że to co najwyżej lekka odmiana.
Jest uzdolniony w jednej dziedzinie i ma na jej punkcie lekką idee fixe, natomiast trochę nie wiemy co z pozostałymi rzeczami (chyba, że manga serwuje obszerniejsze wyjaśnienia). Co prawda mamy ten specyficzny epizod kliknij: ukryte z jego ocenami – tzn. prawie wcale się nie uczy, po czym zastraszony przez Nagatoro bez żadnej pomocy zgarnia świetne stopnie. Czy aspargerowiec tak by postąpił i tak łatwo poprawiłby wyniki z tylu przedmiotów? Bo jeżeli tak, to faktycznie coś może być w tej teorii :) Z drugiej strony, to by trochę przeczyło wąskiej specjalizacji…
Poza malowaniem spędza bezrefleksyjnie czas na grach, ale w sumie nie kojarzę jego zwykłych scen w sklepach lub knajpach – w każdym razie tam, gdzie są normalne reakcje międzyludzkie.
Myślę też o jeszcze jednej kwestii – na ile problemy społeczne Naoto wynikają z jego dość „kobiecej” natury, kiedy świat wymaga od niego bycia mężczyzną. Jak to było w „Ranczu” – „Artysta trudny mąż – z zewnątrz chłop, w środku baba”.
Z zeszłorocznych anime polecam zerknąć na „Boku no Kokoro no Yabai Yatsu” – choć nie wszyscy podzielają mój entuzjazm, to tam mamy w zasadzie otwarte mówienie o problemach psychologicznych Kyoutarou. Poza tym odcinki są zatytułowane „Karte (numer + opis)" – kiedyś natrafiłem na niepotwierdzoną informację, że tak psychologowie japońscy notują postępy pacjenta… Nie wiem ile w tym prawdy, ale jeśli tak, to pogratulować pomysłu :) Pozdrawiam :)
Re: Ciekawa analiza bohaterów.
Re: Ciekawa analiza bohaterów.
Re: Drop
Z tym, że ostatecznie o porzuceniu serii zadecydowała zwyczajnie za mocna konkurencja. Gdyby to anime pojawiło się jesienią lub latem 2023 pewnie byłoby jednym z bardziej wyczekiwanych w tygodniu :)
I oczywiście jeśli wyjdzie na to, że serial ładnie się rozkręcił, to nie mówię, że nie sięgnę po raz drugi :)
Re: Drop
A i graficznie kilka obecnie wychodzących anime stoi na co najmniej dobrym poziomie (Frieren, Zielarka, Ishura, drugi sezon Boku no Kokoro Yabai Yatsu, Dungeon Menshi, a nawet Chiyu Mahou no Machigatta Tsukaikata), także nie można powiedzieć by w tej kwestii była to pozycja bezkonkurencyjna :D
Pierwszy odcinek - miłe zaskoczenie
Na razie ostrożnie, ale jestem na tak :)
Nooo... nie spodziewałem się
Małe ostrzeżenie‑póki co, seria się nie patyczkuje i nawet jak na brutalne anime jest tu krwawo. Także do rozważenia, czy na pewno tego chcecie. :D
Drop
Miłośnicy Cyber Punku mogą spróbować, jednakże ja podziękuję.
Re: pierwszy odcinek
Re: Sousou no Frieren po 16 odcinku
Re: Jujutsu Kaisen 2 po 23 odcinku (koniec)
Re: Sousou no Frieren po 16 odcinku
a) – absolutnie się zgadzam, że ludzie są wygłodniali fantastyki (nie tylko wśród miłośników anime) i każda seria ma na starcie punkt. To zresztą przypisuję niezrozumiałej dla mnie popularności „Gry o tron” :D
Z drugiej strony, analizując Frieren pod tym kątem, to akurat argument by ta seria NIE była popularna – pomimo oprawy fantasy, to dla mnie przede wszystkim okruchy życia. Jak ktoś tu wspomniał, to również moim zdaniem tej serii bliżej do „Mushi‑shi” niż do rasowego fantasy magii i miecza,
b) no i nie ma się co przejmować tak rankingami – pamiętajmy, że to tylko zestawienia najwyżej ocenianych pozycji przez użytkowników. Każdy z nich ma inne gusta, inne doświadczenia i wiedzę. W takich rankingach wygrywają rzeczy przede wszystkim przystępne i znane – jak sprawdzi się listę top 100 pozycji na Filwebie, to raczej nie dominują tam dzieła Bergmana, Felliniego, Tarkowskiego lub Kurosawy, a dobrze zrealizowane, znane szerokiej publiczności hollywoodzkie produkcje. Jasne, są tam też filmy pod kątem realizacyjnym wybitne, bo nawet Amerykanom coś się czasem uda („Ojciec chrzestny”, „12 gniewnych ludzi”), ale takie „Tam gdzie rosną poziomki”, „Czerwone trzewiki” lub „Rudobrody” nie trafiają do czołówek. A dziwne, bo u krytyków i ekspertów mają oceny wysokie. :D
Inna rzecz, że w takich rankingach często głosują osoby zawyżające wynik, bo to „najlepsza ze wszystkich 10 serii, które znają”. I w drugą stronę – wystawia się 1/10, bo „może seria nie jest taka zła, ale na tak wysokie miejsce nie zasługuje”.
Poza tym, choć da się oceniać każdą serię czynnikami mierzalnymi, to jednak dyskusja czy shoujou jest lepsze od anime egzystencjalnego wydaje mi się mało twórcza.
Nie przeciągając – to tylko rankingi i uważam, że nie ma co się spinać miejscami :)
Re: Jujutsu Kaisen 2 po 23 odcinku (koniec)
Re: Po 15 odc. - no klasa, klasa...
Re: Po 22 odcinkach - za dużo bodźców
To jakoś nie wyszło :D
kliknij: ukryte A czyli komentarz tego czarodzieja specjalizującego się w „stabilizacji”, że spróbuje utrzymać Nobarę to rozumiem, że poniósł porażkę? Bo jakby z tego powodu uznałem, że mangaka ją uratował.
Po 15 odc. - no klasa, klasa...
Jeśli seria się nie posypie, to ode dostanie 9/10. Nie wiem, czy to mój faworyt na ten rok (na pewno najlepsza rzecz, jaka pojawiła się w tym sezonie, a przynajmniej z tych serii, które znam), ale podium na pewno. Podejrzewam, że wygra głosowanie na anime 2023, tym bardziej, że brakuje takiej dobrej fantastyki w stylu zachodnim.
Zdecydowanie polecam.
Imponujący początek i dobry ostattni odcinek, szkoda, że się zgubił w akcie III
Początek jest cudowny – fabuła to jeden wielki absurd, ale reżyserowi i scenarzyście udało się ładnie balansować między groteską, a thrillerem. Trochę Leslie Nielsen, trochę „Gotowe na wszystko”, trochę młody Tim Burton. Do tego ktoś podjął bardzo mądrą decyzję, by zachować w tym teatralny sznyt (nawet w strojach głównych bohaterów), co fajnie podkreśla umowność historii.
Niestety, im dalej w las, tym gorzej – fabuła robi się coraz głupsza, a jednocześnie coraz mroczniejsza. Reżyser chyba naprawdę chciał nas przestraszyć, mimo, iż historia zrobiła się, najdelikatniej mówiąc, przewidywalna i nieraz głupia. kliknij: ukryte No chyba, że nikt nie podejrzewał najbardziej oczywistej podejrzanej z najbardziej oczywistymi motywami, bo to zbyt oczywiste. A skoro napięcie siada, to i całość coraz bardziej nuży.
Mam też spory problem kliknij: ukryte z „miłosnym” wątkiem – jak nie było głupio, tak serial ewidentnie podkreślał, że uczucia braci są tym elementem „na poważnie”, gdzie błaznowanie się kończy, gdy Miji i Dali udzielają sobie wsparcia. Że są jednością i zawsze o sobie myślą. No i w tym momencie wjeżdża nam wątek „ukochanej”, gdzie po prostu „chłop za babę się przebrał”, a brat‑bliźniak, który ma znać niby brata od podszewki wcale go nie poznaje, bo tamten ubrał perukę…
Na spory plus ostatni odcinek ( kliknij: ukryte w zasadzie epilog, ale taki, który wniósł dużo w te postaci), ładna oprawa audiowizualna i bardzo dobrzy aktorzy (tak pierwszo, jak i drugoplanowi).
Koniec‑końców polecam, ale jeśli oczekujecie „szokującego zakończenia”, to raczej nie tutaj.
Po 22 odcinkach - za dużo bodźców
Może odcinek finałowy coś zmieni, kliknij: ukryte ale ostatnie 6‑7 odcinków to popis kolejnych kopnięć, ciosów i widowiskowych akrobacji, które w pewnym momencie nudzą. Może to być kwestia tego, że twórcy zdecydowali się rozpocząć rzeź bohaterów (tych dobrych i złych), kiedy w zasadzie nie zdążyłem się jeszcze do nich przywiązać, by cokolwiek mnie obchodzili, ale w moim odczuciu nic tu nie zostało dobrze podbudowane. Zabawna rzecz, że prawdopodobnie jedyna postać, której zejście nawet mnie obeszło (Kugisaki) najprawdopodobniej przeżyła. Klisza w postaci retrospekcji czarodzieja przed śmiercią nie bardzo pomaga, a nadmiar krwi i przemocy zwyczajnie zaczął mnie nudzić. Przyznam, że ostatnie 2‑3 odcinki przewijałem.
Tak więc, to czy te wszystkie efekciarskie pojedynki są dobrze narysowane czy źle akurat mnie średnio interesuje, bo przestało działać to, co jest kluczowe dla pojedynku – waga sytuacji, bohaterowie i historia.
Żałuję, że oddałem głos na tę serię w lecie, mam nadzieję, że nie wygra głosowania na koniec roku (ani nie zajmie żadnego miejsca). Rzeczej nie będę oczekiwać trzeciego sezonu.
Re: Pytanie do tych co też są na biężąco...
Z oddawaniem głosów też się jeszcze wstrzymuję, bo kilka tytułów czeka u mnie na ostatnie odcinki, na razie jedyny pewny głos to Frieren – cała reszta (przynajmniej z tych z którymi się zapoznałem) to takie średniaki 4,5‑6,5/10. Dziwny to sezon, ale następny zapowiada się trochę lepiej :)
Re: Pytanie do tych co też są na biężąco...
Uff, dzięki, dobrze wiedzieć, że nie jestem sam :D
Tak, to był całkiem udany seans, właściwie w trzecim akcie kliknij: ukryte jak już doszło do konfrontacji, to w końcu zaczęło mi się podobać.
Natomiast mam spory żal po ostatnim odcinku – kliknij: ukryte no jednak to nie jest historia w stylu „ciągnijmy to następne sezony”. Ech… i nie wiem na co będę głosować za ten sezon, w zasadzie tylko jedna seria się wyróżnia, większość rzeczy z którymi się zapoznałem to średniaki…
Re: 15
Re: 15
Re: Ciekawa analiza bohaterów.
Natomiast co do drugiego sezonu, zauważyłem, że sporo komentarzy brzmi mniej więcej w ten sposób:
Być może zrobię jeszcze recenzję drugiego sezonu, na razie tylko wspomnę, że jest moim zdaniem nie tyle „lepszy”, ile „inny”. Co nie zmienia faktu, że byłem zadowolony z kontynuacji, zwłaszcza przy drugim seansie :)
Potwierdzam, bardzo ciekawa analiza :)