Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Sulpice9

  • Avatar
    Sulpice9 13.04.2024 16:55
    Komentarz do recenzji "Hibike! Euphonium 3"
    Liz to Aoi Tori (2018), Chikai no Finale (2019) i Ensemble Contest Hen (2023) rozgrywają się miedzy drugim i trzecim sezonem.


    OK i wszystkie trzy nawiązują do głównych wątków, tak? Nie ma tu żadnej pobocznej historii?

    Dzięki wielkie :)
  • Avatar
    Sulpice9 13.04.2024 16:40
    Komentarz do recenzji "Hibike! Euphonium 3"
    O, dziękuję wszystkim za informacje – przyznam, że jestem tylko po dwóch sezonach, które w dodatku oglądałem lata temu  kliknij: ukryte .

    Szkoda, że na Crunchyrollu nie ma filmów, tym bardziej, jeśli mają takie znaczenie dla głównych wątków…
  • Avatar
    Sulpice9 13.04.2024 13:50
    Re: Po dwóch odcinkach - niebezpiecznie blisko drop
    Komentarz do recenzji "Yuru Camp Season 3"
    Faktycznie, tam był tylko rok, dzięki. Natomiast co do nostalgii – no spoko, tylko prezentowanie tego samego w kółko i w kółko jest jak opowiadanie tego samego dowcipu, bez względu na to jak bardzo byłby udany. Dlatego pierwszy sezon „Non, non biyori” wspominam szalenie miło, drugi już trochę nudził, trzeci był drogą przez mękę.

    Może tylko ja tak mam, jednak trzeba też wiedzieć kiedy kończyć iyashikeie albo przynajmniej wpuścić w historię nieco świeżego powietrza. Dla tego „Yuru camp 2” mi się podobał, bo poszli w „szeroką” turystykę. Z drugiej strony, „Mikołajki” Gościnnego i Sempe jak najbardziej działają do dziś, mimo dziesiątek opowiadań i podobnych dla CGDCT założeń (a to dla mnie praprzodek gatunku). Może to kwestia tego, że były one raptem kilku stronnicowymi historyjkami?

    Nic, mam nadzieję, że „Yuru Camp” jednak wróci do podróży w ciekawe miejscówki, bo to mój ulubiony element tej serii :)
  • Avatar
    A
    Sulpice9 13.04.2024 13:12
    Po dwóch odcinkach - akcyjniak w starym stylu
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker"
    Prosty podział na dobro i zło, charakterny bohater bez jakichkolwiek zdolności społecznych i okazja do bójki na każdym kroku. Trochę samoświadoma parodia, trochę hołd dla starego kina, a trochę seria sensacyjna z trudną młodzieżą w tle. Zapowiada się naprawdę nieźle.

    Swoją drogą, ciekaw jestem, czy dalej będą iść w lekką parodię  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Sulpice9 13.04.2024 13:08
    Po dwóch odcinkach - niebezpiecznie blisko drop
    Komentarz do recenzji "Yuru Camp Season 3"
    Lepsze niż film, ale cierpi na podobny przypadek co „Non, non biyori” – po prostu nic się nie dzieje, a bohaterowie w ogóle się nie zmieniają. Rozumiem jeden sezon, rozumiem dwa (zwłaszcza, że ładnie rozwinęli turystyczną mapę świata przedstawionego), natomiast już trzeci sprawia, że z „fajnego kontynuowania sprawdzonej formuły” przechodzimy w „odcinanie kuponów do przesady”.

    Mam nadzieję, że choć pojawią się nowe lokacje, wtedy chętnie będę kontynuować jako nieformalny przewodnik po Japonii :)
  • Avatar
    Sulpice9 13.04.2024 13:00
    Komentarz do recenzji "Hibike! Euphonium 3"
    Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi po pierwszym odcinku, tyle czasu minęło od poprzednich wydarzeń


    Miałem podobnie, choć kilka postaci ogarnąłem :D Może to i dobrze, że zaczęli nowy rok i tylko pierwszoroczni z pierwszego sezonu (czyli obecnie trzecia klasa) pozostali, bo ich losy śledziliśmy od samego początku i ich łatwiej zapamiętać ;)

    Swoją drogą, jak ktoś ogarnia lepiej wydarzenia (bo przyznam, że trochę mi szkoda czasu powtarzać dwa sezony), to czy mógłby mi wyjaśnić  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Sulpice9 7.04.2024 09:03
    Komentarz do recenzji "Ishura"
    :) W takim razie czekam i bardzo chętnie zapoznam się z alternatywną recenzją :)))
  • Avatar
    Sulpice9 6.04.2024 23:46
    Komentarz do recenzji "Ishura"
    w żadnym punkcie, może poza akapitem o seiyuu, nasze teksty nie byłyby podobne, mimo że moja ocena tytułu również jest pozytywna


    Cóż, są na tym portalu recenzje alternatywne, które mają te same oceny, choć zwracają uwagę na inne aspekty, więc nie podejrzewam, że byłby to problem :)

    Tylko nie wiem, czy pierwsze akapity tekstu nie zawierają zbyt dużo szczegółów/spoilerów.


    To znaczy, pisząc recenzje wychodzę z założenia, że jednak czytelnicy liczą się z tymi spojlerami w granicach dwóch pierwszych odcinków. A pierwszy robi taką dekonstrukcję znanych schematów, że chciałem dokładnie wytłumaczyć dlaczego ta seria tak mocno wzbudziła moje zainteresowanie już od samego początku :)

    Po prostu skupiam się na innych kwestiach, np. zaprezentowaniu idei super bohaterów.


    To jest ciekawy koncept, tylko, czy to właśnie nie byłyby spojlery?  kliknij: ukryte 

    Ale zachęcam do recenzji :)))
  • Avatar
    Sulpice9 6.04.2024 23:13
    Re: 8+/10
    Komentarz do recenzji "Ishura"
    Aj, zamiast ukryć tekst, przez pomyłkę go podkreśliłem ...
  • Avatar
    Sulpice9 6.04.2024 23:12
    Re: 8+/10
    Komentarz do recenzji "Ishura"
    O, a to ciekawe, większość osób właśnie mocno chwali pierwszy odcinek, w tym i ja :) (zwłaszcza scena  kliknij: ukryte ), ale w sumie jeśli kogoś Nieufny Szpon denerwował to rozumiem. Z drugiej strony – wydaję mi się, że to nie była postać „do lubienia”. Po drugie, jest tu dużo  kliknij: ukryte . W każdym razie, cieszę się, że z powodu recenzji nie zmarnowałeś czasu :)

    Schowane. M.
  • Avatar
    Sulpice9 30.03.2024 23:17
    Re: Hype train goes choo choo
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Serio? Chyba faktycznie jestem trochę za niewinny na seans anime, nie spodziewałem się, że ktoś traktuje takie rzeczy jako coś więcej niż element komiczny… Jeżeli siądę do recenzji alternatywnej (ale to za jakiś czas, jak trochę powszechny hiper entuzjazm opadnie i mam nadzieję, że będę mieć dość czasu), to postaram się nie odseparować od tego typu rzeczy na ile to możliwe. Na razie jestem na zbyt świeżo i czuję za duży respekt do powszechnego hiper entuzjazmu by brać się za szczegółową analizę :)
  • Avatar
    Sulpice9 29.03.2024 21:40
    Re: Hype train goes choo choo
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    PS – i przyznam, że nie zgadzam się z podejrzeniami o fanserwis. Akurat to jedna z tych rzeczy, które bardzo mi się podoba, że główne bohaterki są na etapie moralności, iż ukazanie kostek jest już szczytem nieprzyzwoitości :)
    Fakt, powstało mnóstwo dziwnych fanartow, aczkolwiek trudno winić o to sam serial.
  • Avatar
    Sulpice9 29.03.2024 16:14
    Re: Hype train goes choo choo
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Bo to w sumie porządny w swojej klasie tytuł, który jest wynoszony do ranki świętości przez rzeszę wyznawców alergicznie reagujących na wszelkie świętokradcze próby krytyki.


    Nie, no chyba nie jest aż tak źle? Sam pisałem tu sporo komentarzy wyrażających wątpliwości na temat poszczególnych elementów i jakoś nie dostawałem odpowiedzi w stylu, że „jestem głupi i się nie znam”. I piszę to jako osoba, która ma podobny problem, choć do innego w tym sezonie tytułu (umiarkowany entuzjazm na tle ogólnego hype'u).

    Jeśli chodzi do samego serialu, wydaję mi się, że sporo zależy od samych oczekiwań. Jak dla mnie Frieren to bardziej „obyczajowa fantastyka” niż „fantastyka z elementami obyczajowymi” – wspomniany brak impetu dla mnie raczej wędrówka po spokojnych, nieraz nudnych miejscach i wspominkach, bo cóż, życie jest tak napisane, że rzadko spotykamy coś niesamowicie interesującego. Ja wolę „Frieren” kiedy właśnie mniej się dzieje.

     kliknij: ukryte 

    Dwie Mary Sue w jednym barszczu to jednak trochę za dużo.


    O, ciekawe, a ja w ogóle nie czułem, że to Mary Sue – choćby dlatego, że obie mają wady (np. bardzo słabo sobie radzą w kontaktach społecznych).

    Być może sam napiszę recenzję do tej serii, ale wolę chyba z tym poczekać – chciałbym sprawdzić, jakie będę mieć wrażenia, jak przejdzie wspomniany hype ;)
  • Avatar
    Sulpice9 29.03.2024 15:42
    Re: Lepszy malarz
    Komentarz do recenzji "Kimi wa Houkago Insomnia"
    Anime ma swoje prawa. To musi być kawaii i podlukrowane. Tylko potem ktoś się zastanawia. O co cały ten krzyk? Przecież wszstkie te historie są takie same. I mają trochę w tym racji.


    To fakt, anime rządzi się swoimi prawami, aczkolwiek jak dla mnie oni po prostu wyglądają jak zwykłe nastolatki. Nie chcę by zabrzmiało to szowinistycznie (i mam nadzieję, że nie zabrzmi), ale to nie serial amerykański. W Japonii jednak „przeciętna” uroda stoi o wiele wyżej od średniej w USA :) Ale pewnie, jeżeli zaczęło się od mangi, to można czuć się rozczarowanym.
  • Avatar
    Sulpice9 29.03.2024 09:08
    Re: Spojrzenie
    Komentarz do recenzji "Kimi wa Houkago Insomnia"
    Ktoś ładnie powiedział, że adaptacja filmowa to jak robienie rysunku z mapy – zwykle najlepsze filmy/seriale na podstawie książek i komiksów to te, które wiedzą jakie rzeczy na takiej zamianie się traci, a jakie zyskuje.

    Jasne, jeżeli coś jest skopane po całości („Wiedźmin” Neflixa, „Udręka i ekstaza”, „Suki na Ko ga Megane o Wasureta”) to trzeba o tym wspominać i to wytykać. Z drugiej strony są i przypadki, gdy materiał adaptowany jest lepszy od oryginału (wiele pozycji z serii „Poirot” A. Christie z Davidem Suchetem, nie dałem rady przebrnąć przez papierowy „Lot nad kukułczym gniazdem”, a z naszego pola „Ruchomy zamek Hauru” i podobno manga „Boku no Kokoro no Yabai Yatsu” jest kilka klas gorsza od anime). Jednakże pomijając przypadki skrajnie, recenzując staram się trzymać zasady „książka to książka, film to film”.

    Ciekawa rzecz, akurat przy tym anime częściej spotykałem się z opiniami, że to wersja serialowa jest lepsza, a już na pewno lepiej narysowana :D
  • Avatar
    Sulpice9 29.03.2024 08:58
    Re: Pytanie o chronologię - LN vs anime
    Komentarz do recenzji "Jaku-chara Tomozaki-kun 2nd Stage"
    O matko, to ten  kliknij: ukryte  Dzięki za szczegółowy opis ;)
  • Avatar
    Sulpice9 27.03.2024 22:34
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
    Ja mało oglądam filmów. Po prostu jestem obojętny na narrację w stylu amerykańskim.


    Hm… nie do końca ogarniam związek przyczynowo­‑skutkowy między pierwszym, a drugim zdaniem. To znaczy, jak ktoś nie lubi amerykańskiej kinematografii, to jednak jest sporo kina z innych państw, zwłaszcza z Azji i Europy. Dzisiaj co prawda też tworzą głównie w stylu mocno hollywoodzkim, ale jest jeszcze klasyka kina :D
  • Avatar
    Sulpice9 27.03.2024 22:16
    Re: Chłopi i Wincent . . . w mandze ?
    Komentarz do recenzji "Kimi wa Houkago Insomnia"
    O, właśnie po przeczytaniu tekstu przy mandze, miałem pisać, że jest jeszcze anime, cieszę się, że udało się znaleźć tak szybko ;)
  • Avatar
    Sulpice9 25.03.2024 20:00
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
    Aaaa, no chyba, że tak.
  • Avatar
    Sulpice9 25.03.2024 19:53
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
    Nie oglądałem „Ishury”, ale może spojrzę, jak trochę grafik mi się opróżni.


    Ze swojej strony polecam, choć lepiej ją oglądać ciągiem (podejrzewam, że decyzja, by emitować ją tydzień po tygodniu przyczyniła się do zadziwiająco niskich not na MAL­‑u) albo robić sobie notatki. Niezwykle udane dark fantasy, z kilkoma bardzo fajnymi, kreatywnymi rozwiązaniami i elementami uniwersum (rasa mandragor, plemiona myślących wywern, świat utrzymany w klimacie steampunkowego Bizancjum). Niebawem powinienem skończyć recenzję, to będzie więcej.

    Co do gier, to się nie wypowiem, bo jestem tzw. niedzielnym graczem, mnie tylko ucieszył nowy dodatek do H3 HoT­‑a i fakt, że BG3 odniósł sukces (w BG2 przegrałem setki godzin), ale zwyczajnie nie mam czasu na cRPG­‑i. Może na emeryturze…

    W anime dostaliśmy Frieren i Dungeon Meshi właśnie.


    No, od 2023 był jeszcze wspomniane solidne „Benriya Saitou­‑san…” i „Tondemo Skill de Isekai…”, jestem fanem „Chłopca i czapli” (choć tu na tanuki raczej nie wszyscy się ze mną zgadzają), „Jigokuraku” było całkiem dobre, a „Nanatsu no Maken ga Shihai Suru” to jedno z moich ulubionych anime „tak złych, że aż zabawnych” (to też jakieś osiągnięcie). Faktycznie, ostatnie lata są łaskawe dla fantastyki anime, jak i, szczerze mówiąc, dla anime ogółem.
  • Avatar
    Sulpice9 25.03.2024 15:53
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
    Ja chciałbym zauważyć jedną rzecz: to jest najlepsze fantasy od czasów Frieren.


    Początkowo chciałem napisać, że to nieprawda, bo przecież jest jeszcze „Ishura”, ale faktycznie skończyła się na kilka przed „Frieren”. Ot, ciężko się połapać jak tyle dobrego fantasy dają w tak krótkim czasie ;)
  • Avatar
    A
    Sulpice9 25.03.2024 15:51
    Drop.po 2/3...
    Komentarz do recenzji "Bucchigiri?!"
    Zazwyczaj jak już przejdę połowę sezonu, to nawet jeśli anime rozczarowuje po pierwszych odcinkach, to chociaż dobrnę do końca sezonu, ale stwierdziłem, że tu szkoda czasu.

    Pozostaję mi się zgodzić z wcześniejszymi komentarzami – początek obiecujący, trochę głupkowata, ale radosna i pełna wewnętrznej energii rozrywka. Był (jak się wydawało) jakiś pomysł na postacie, uniwersum, nawet styl graficzny zapada w pamięć.

    Tylko co z tego, jeśli w rozrywkowym anime dwie główne postacie stanowią czołówkę najbardziej antypatycznych gości jakich poznałem w ostatnich latach japońskiej animacji. Nie są ani zabawni, ani budzący nasze współczucie, ani nawet irytujący w zabawny sposób. Tępy idealista i szuja, z której robią bohatera – dlaczego ma to kogokolwiek interesować? Zaś jedyną damską rolą jest  kliknij: ukryte  W sumie wszyscy tu warci siebie – szkoda, że chociaż to nie jest zabieg zamierzony, przynajmniej to byłaby jakaś forma komedii.

    Krótko mówiąc – nie polecam, ten sezon miał dość dobrych seriali, także w gatunku lekkiej i odprężającej rozrywki.
  • Avatar
    Sulpice9 24.03.2024 21:08
    Re: Zasłużony laureat plebiscytu na anime 2023...?
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    To fakt.
  • Avatar
    Sulpice9 24.03.2024 14:09
    Re: Zasłużony laureat plebiscytu na anime 2023...?
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Bo „Frieren” wygrało głosowanie na anime roku 2023 na tym portalu :) Nie będzie więc brało udziału w głosowaniu pod koniec roku.
  • Avatar
    A
    Sulpice9 23.03.2024 10:43
    Zasłużony laureat plebiscytu na anime 2023...?
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    ... no chyba tak :) Nie jest to moje miejsce pierwsze, ale na pewno ścisła czołówka, więc nie oponuję ;)

    Ostateczna opinia po seansie? Szczerze mówiąc czuję, że na to jeszcze za wcześnie. Bardzo dobrze się bawiłem, niektóre przemyślenia są wybitne, a oprawa audiowizualna to spokojnie 10/10, nawet jeśli musiałem się trochę przyzwyczajać do projektów postaci.

    Natomiast przyznam, że nie mam wrażenia, by spędził czas z arcydziełem. W trakcie seansu nie miałem poczucia, że jestem świadkiem kolejnego wielkiego rozdziału w historii anime jak miałem przy najlepszych dziełach Ghibli, „Kowboju Bebopie” lub „Mushishi” (przynajmniej takie były moje odczucia przy tych seansach :D ). Chwilowo podtrzymuję 9-/10, bo z jednej strony nie żywię aż takiego podziwu jak do innych moich „dziewiątek”, a z drugiej ósemka to jednak trochę za mało.

    Ale w przypadku tego typu serii ogromne znaczenie ma to, jakie wrażenia zostaną za jakiś czas. Czy seria szybko się zatrze niczym lata mijające w podróżach bohaterki, czy jednak faktycznie po pół roku stwierdzę, że każdy etap jej wędrówek zapadł mi w pamięć? Czas, tak kluczowy w tej serii, wszystko wyjaśni.

    Na zakończenie – to jeden z tych nielicznych przypadków, gdzie ktoś mnie ubiegł przy rezerwacji recenzji i w sumie się cieszę. Chwilowo zwyczajnie czuję, że napisanie tekstu mogłoby mnie przerosnąć.

    Natomiast już teraz mogę powiedzieć, że polecam :D