x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Typowa dobra bajka i nietypowe shoujo
Mnie się podoba, kilka odcinków obejrzałam nawet powtórnie. Dla fanów bajek i shoujo jak znalazł. Polecam.
Bohaterka trochę naiwna, ale samodzielna, z ikrą,
A król jak Napoleon – mały fizycznie i z wielkimi ambicjami despota. Za to odważny kliknij: ukryte i naprawdę potrafiący kochać. Scena z kluczem super.
Dam 7/10 za klimat i dużą przyjemność ze słuchania.
Wizualnie także miło, jak już się wie, że główne postacie miały tutaj 17 i 15 lat. Bo gdyby nie przegięcie z piętnastolatkiem który wygląda jakby miał 11 lat, to bym dała aż 8,5.
Ale i tak jeszcze kiedyś wrócę chętnie do tego anime.
Bezprzypadkowo
Wiedziałam czego można się spodziewać, więc seans zamiast mnie zasmucić sprawił mi przyjemność.
Taką, jak oglądanie obrazów Savadora Dali.
Interpretacje każdy może dopisać sam, bo fabuła była dość metaforyczna. Mam takie wrażenie, że prócz symboli chrześcijańskich było sporo odniesień do okresu politycznego w którym tworzony był film. W końcu był to początek końca komunizmu.
Pierwsze sceny nasunęły mi myśl o pandemii – te wyludnione miasta i ludzie nieludzcy polujący na cienie.
A jajko?? Można przyjąć wersję public, że autor stworzył ten film jako wynik przeżyć związanych z utratą wiary, ale kto wie. Może miał mieć (jego kobieta, nie on) dziecko, które zostało utracone? Takie traumy mogą czasami spowodować utratę wiary.
A może przeżył inny dramat.
Widz nie może egoistycznie myśleć że wszystko autor tworzy pod publikę.
Często robi to dla samego siebie, aby doznać ulgi i wewnętrznego oczyszczania.
Takie całkiem subiektywne 8/10
Świetne anime
Każdy odcinek pierwszej części nasycony, ciekawy, pomimo, że nie jest burzliwa akcja ani fabuła — to jest to jedna z niewielu serii, które da się oglądać po kawałku, na przykład przed snem.
Dużo muzyki klasycznej ale w ciekawej fabularnie oprawie. Absolutnie nic nie nudzi!
Grafika tej serii mogłaby być lepsza ale i tak da się oglądać.
Natomiast postacie – mnóstwo ciekawych postaci drugoplanowych. Główni obydwoje także wyraziści, typowe na swój sposób charaktery osób wybitnych w muzyce. Zwłaszcza główny bohater.
Polecam jako ciekawe, mało schamatyczne, obyczajowe i pełne dobrej muzyki.
Natomiast obie kontynuacje lepsze są graficznie, ale bardziej skupione tylko na głównej dwójce.
Ale trzecia seria czyli Nodame Cantabile Finale bardzo mnie fabularnie rozczarowała przeradzając się bardziej w josei dramat/romans. I kończy się na odc 11ym bo 12y już OVA.
Dlatego jak ktoś oczekuje dobrego anime które nie jest kalką innych muzycznych to niech zostanie przy pierwszych 23 odcinkach. Polecam, będą super! 9/10
Szkoda czasu.
Gdybym obejrzała jako ova, może by mnie bawił, choć relacje zazdrości kliknij: ukryte brat i siostra to naprawdę jakiś fetysz u większości twórców mang oraz anime
Do obejrzenia.
Na plus poprawiona grafika i bardziej wartka akcja. Na romans nie ma co czekać. kliknij: ukryte chyba że u postaci drugoplanowych .
Do obejrzenia, mile, szybko, przyjemnie, ale bez rewelacji.
Natomiast trzecia część, czyli Finale rozczarowała mnie osobiście, ale to już napisałam w komentarzu pod trzecią serią
Zakończenie serii
Drugą (Paris Hen) potraktowałam jako kontynuację, ale było kilka perełek, w dodatku zrobiona została lepiej graficznie.
Natomiast miałam wrażenie że najlepiej graficznie w połączeniu z muzyką wypada seria 3a, czyli Finale.
A teraz emocje.
Trzecia seria pozostawiła we mnie odczucie brudnych emocji, jak wdepnięcie w coś co na chodniku pozostawi czyjś pies.
Niż nie poradzę, jestem zniesmaczona kliknij: ukryte wątkiem z niemieckim dyrygentem i cała ta sprawa z koncertem w Londynie i później
Podobny niesmak wywołało we mnie kliknij: ukryte wątek Rui and Chiaki.
Niby konkretów nie było, ale nie toleruję kliknij: ukryte ani zdrady – Rui, ani szafowania własnym ciałem i sprzedawania go starszemu mężczyźnie w zamian za wspólny kocent jak to zrobiła Noda.
A jeśli ktoś twierdzi, że tak nie było, to albo jest naiwny, albo nieuważnie oglądał.
Sam Chiaki stwierdzi kliknij: ukryte No przecież zerwaliśmy jakby usprawiedliwiając kliknij: ukryte ukochaną
kliknij: ukryte Do tego mamy cały wątek romansowy głównej pary pokazany skrajnie pruderyjnie oprócz sceny wspólnego nocowania w tym samym łóżku
Jakby tego było mało, to jest tu przemoc w związkach??? To ma niby być normalne, lub w porządku??? Nie, nie i jeszcze raz nie.I nie ma tłumaczenia, że „to tylko Anime”, bo jest to anime obyczajowe.
Dlatego do opisu gatunku z powodu zawirowań fabularnych dodałabym Dramat. kliknij: ukryte zwłaszcza, że były nawiązania do emocji samobójczych u Bohaterki
I zakończenie też dla mnie rozczarowujące.
Tu nie chodzi o happy endy, bo życie „to nie je bajka”,
ale o zwyczajne dopasowywanie, uwspólnianie związku, czy jak ktoś woli docieranie się emocji i zachowań. A przecież mieli na to około pięciu, czy sześciu lat. Ludzie się zmieniają, nie tylko ich umiejętności, ale przede wszystkim zachowania, a nawet wartości.
Tutaj ta zmiana była czasem niezauważalna, a zwłaszcza w ich relacji.
Dam 9/10 za całokształt serii, postacie drugiego planu, muzykę i poprawioną grafikę.
Był potencjał na dobre romans anime z dużą dawką pięknej muzyki, a wyszły kliknij: ukryte życiowe brudy.
Może jestem niepoprawną romantyczką ale tak, istnieją związki gdzie ludzie się kochają, szanują wzajemnie i dochowują wzajemnie wierności. A nie lecą komuś do łóżka bo doświadczyli bólu emocjonalnego
Cóż. Mogłam pozostać tylko przy serii pierwszej.
Re: Do obejrzenia po pierwszej serii Nodame cantabile Paris Hen
Do obejrzenia po pierwszej serii Nodame cantabile Paris Hen
I to powinno być zaznaczone w tytule moim zdaniem
OmG
OVA obyczajowa, ciut groteskowa, komedia pomieszana z odczuciem OmG. Pierwsza ova którą zapamiętam chyba nawet bardziej niż serię hahaha.
Bez oceny, bo nie dam rady :)