Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

chi4ko

  • Avatar
    chi4ko 4.02.2015 21:49
    Komentarz do recenzji "Arata Kangatari"
    heroizmem etycznym Hinohary oraz antyheoricznym, chaotycznym immoralizmem Kadawakiego


    Miodzio. ~(‾▿‾)~
  • Avatar
    A
    chi4ko 4.02.2015 15:27
    Komentarz do recenzji "Arata Kangatari"
    Bardzo kiepsko. Jak już coś ekranizować, to do końca. Kadowaki to pośmiewisko z jakąś debilną motywacją (bo przecież jakaś musi być! redaktor tak powiedział!), a nie antagonista. Nudą zawiewa zbyt często.
  • Avatar
    chi4ko 4.02.2015 15:07
    Komentarz do recenzji "M3 ~Sono Kuroki Hagane~"
    No widocznie widziałam inne M3. I jak ty definiujesz traumę? Bo sądząc po komentarzu trauma to wszelkiej maści negatywne odczucia, wspomnienia i nastroje. Zarówno w świecie anime jak i w rzeczywistości nie ma praktycznie osobników niestraumatyzowanych na to wygląda! Ktoś ma kompleksy? Trauma! Ktoś ma pasywną osobowość? Trauma! Wszystko to jedna wielka trauma!

    Akashi nie miał traumy, miał kompleks młodszego brata. Lubił też użalać się nad sobą jak to on nie ma serca itp. Trauma Emiru zaczęła się w momencie zarażenia. Do tej chwili nieprzyjemne wspomnienia z dzieciństwa nie spowodowały u niej objawów traumy. Maahmu. Serio? Zaburzenia osobowości też podpadają pod traumę? Czyli psychopaci, osoby z pasywno­‑agresywną osobowością albo nazbyt lękliwe (jak Maahmu), narcyzi to wszystko traumatycy? Maahmu miała poczucie winy wobec Emiru, ale traumy od tego nie dostała. Mam nadzieję, że tej komediowej wstawki z misiem Heito nie wzięłaś na poważnie. Co do Sasame: wszystkie główne bohaterki romansów mają traumę! Żeby się straumatyzować wystarczy nie być w stanie wyrazić swoich uczuć! Patrz pan, jakie to ludzie wrażliwe dzisiaj się porobiły. Już o Minashim nie wspomnę. KAŻDY bohater, który podejmuje JAKĄKOLWIEK decyzję w celu osiągnięcia CZEGOKOLWIEK ma widać traumę.
  • Avatar
    chi4ko 2.02.2015 19:42
    Komentarz do recenzji "M3 ~Sono Kuroki Hagane~"
    Rozterki wewnętrzne/z tyłka wyciągnięte problemy pod traumę się jednak nie kwalifikują. Idąc tym tokiem rozumowania, prawie wszyscy protagoniści anime mają traumy.
  • Avatar
    chi4ko 2.02.2015 19:38
    Komentarz do recenzji "M3 ~Sono Kuroki Hagane~"
    A jak się ta ich trauma objawiała? </sarkazm> Ano nie mogła, bo wcale jej nie było.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    chi4ko 2.02.2015 19:27
    Re: Pimp My Ghoul √A
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul √A"
    Powinni upaść za to, że narobili dużo forsy? ;]
  • Avatar
    A
    chi4ko 1.02.2015 19:01
    Komentarz do recenzji "Kagihime Monogatari: Eikyuu Alice Rondo"
    Pamiętam, że kiedyś włączyłam sobie na chybił trafił odcinek tego czegoś na youtubie. Jedna mała dziewczynka podniecała się, że miała 'indirect kiss' z inną małą dziewczynką. Nie dobrnęłam do końca epizodu. Żenujące.
  • Avatar
    A
    chi4ko 1.02.2015 18:40
    Komentarz do recenzji "Gag Manga Biyori"
    Seria wymiata. Gagi są absurdalne i śmieszne. Ja chcę więcej. Świetna gra seiyuu.
  • Avatar
    A
    chi4ko 1.02.2015 18:27
    Komentarz do recenzji "M3 ~Sono Kuroki Hagane~"
    Podobała mi się ta seria. Charaktery i reakcje postaci były bardzo realistyczne jak na anime. Dobrze, że serial skupił się na psychice i emocjach bohaterów, czegoś takiego mi właśnie brakowało.

    „Wszyscy mają traumę, mam i ja!”


    Aż oczom nie wierzę. Jak można takie przekłamnaie wciskać już w opisie? W anime jedynie trzy osoby miały jakiekolwiek zaburzenia traumatyczne: Heito, Tsugumi i Emiru (chociaż co do tej ostatniej to mam watpliwości: to była normalna reakcja na to, co jej się przytrafiło).

    dużo trudnych przeżyć w dzieciństwie


    Które dotyczą tylko jednej postaci. Góra dwóch­‑trzech, jeżeli uzna się, że historie Emiru i Tsugumi dostały za dużo czasu ekranowego.

  • Avatar
    A
    chi4ko 31.01.2015 12:21
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul √A"
    Jakoś czarno to widzę. Do tej pory nie wiadomo, o co chodzi. Niby postacie te same, co w mandze, ale widz nieobeznany z pierwowzorem się po prostu pogubi. Cały odcinek przedstawiający nudne i niskobudżetowe walki w więzieniu.
  • Avatar
    chi4ko 29.01.2015 10:58
    Re: Wieczór Złych Filmów xD
    Komentarz do recenzji "Amaenaide yo!"
    Chcę podziwiać beznadziejność razem z tobą! ;^; Albo też i nie.
    Polecam Ayakashi: najgorsze anime jakie widziałam.
  • Avatar
    A
    chi4ko 28.01.2015 21:22
    Komentarz do recenzji "Shirogane no Ishi: Argevollen"
    Mocno przeciętna seria, która miała ambicje być 'serialem wojennym na poważniej'. Ambicje te nie zostały jednak do końca zrealizowane. Niestety, dobre pomysły nie gwaratują dobrego wykonania. Historia jest niedbale poprowadzona, co objawia się tym, iż potencjalnie ciekawe wątki nigdy nie są rozwijane, tło polityczne kuleje, postać A mówi coś do postaci B, z tymże nic z tego nie wynika ani nie pogłębia charakterystyki postaci A lub B. Za to mamy aż za dużo wstawek pokroju 'rozmowy mechaników', które w zamierzeniu zapewne miały być komediowe (kogoś to śmieszyło?). Obecność takich 'zapychaczy czasu' tym bardziej denerwuje, jeżeli weźmie się pod uwagę, że fabuła traktowana jest momentami po macoszemu. Seria bardzo dużo by zyskała, gdyby w większym stopniu skupiła się na rozgrywkach (a nie jałowej wymianie dwóch zdań) politycznych na szczycie, zamiast serwowania odgrzewanych kotletów w stylu 'Argevollen po raz kolejny ratuje nam tyłki' czy 'zróbmy przyjęcie dla Tokimune'. Mogliśmy obserwować ideologiczne dysputy między postaciami, planowanie strategi od kuchni, opór ludności, scenę polityczną, rozwój sytuacji ekonomicznej itp. A dostaliśmy paplanie żołnierzy o #@!^%$ Marynie, drużynę mechaników rodem z K­‑ONa, spa i gorące źródła oraz moe moe tsun tsun pomiędzy Jamie i Tokimune.

    Nie mniej jednak seria dostaje plusa za podjęcie się tematu eksperymentów wojskowych i kwestię podtrzymywania wojny dla zysku płynącego ze sprzedaży technologii obu stronom konfliktu. W końcu też doceniono rolę zwiadowców. Hakowanie mechów przeciwnika i drony nowej generacji też na plus.

    Bohaterowie – raczej nijacy i sztampowi. Interakcje pomiędzy nimi też niewiele wnoszą. Na dokładkę zrobili z moebloba postać pierwszoplanową. Co mnie nurtowało przez całą serię: część postaci ma japońskie imiona i nazwiska a z kolei inni bardziej 'europejskie'. Powodów nigdy nie podano. Arandas to zresztą jakaś pseudo­‑Japonia (używają japońskiego pisma).

    Muzyka jest ładna i buduję nastrój. O ile mechy w 3D wypadają wyjątkowo dobrze, to dwuwymiarowa animacja często kuleje a twarze rysowane są krzywo. Drugi ED posiadał zapewne jakieś metaforyczne przesłanie, które, niestety, okazało się dla mnie zbyt głębokie do zinterpretowania.

    W serialu nie zabrakło idiotyzmów, jak wysyłanie do szturmu piechoty obok mechów, z tymże żołnierze pozbawieni są kamizelek kuloodpornych i noszą jakieś XIX­‑wieczne niebiesko­‑białe mundury. Już nie wspominając o tym, że tytułowy robot może być aktywowany tylko przez jedną wybraną osobę i tylko jedna i ta sama osoba może go pilotować. To są niezłe jaja. Co się stanie jak aktywujący zginie w wyniku ataku z zaskoczenia, trafi do szpitala albo mech się wyłączy podczas walki (jak zresztą miało miejsce)? I taki drobny szczegół: wszystkie kobiety w wojsku są zawsze nienagannie wyszminkowane, nawet podczas bitwy.

    A teraz deser:  kliknij: ukryte  Ha! To by było pysznie.
  • Avatar
    chi4ko 23.01.2015 16:12
    Komentarz do recenzji "Cross Ange: Tenshi to Ryuu no Rondo"
    Może to i szczegół, ale jak ktoś podaje mijające się z prawdą informacje w komentarzach, to czuję się zobowiązana je skorygować.
  • Avatar
    chi4ko 22.01.2015 21:09
    Komentarz do recenzji "Cross Ange: Tenshi to Ryuu no Rondo"
    Powtarzam: to żaden mainstream. Do mainstreamowych serii możnaby zaliczyć anime powstałe na podstawie mangi publikowanej w Shounen Jumpie czy kolejną odsłonę kultowego cyklu takiego jak Gundam czy Macross. Anime które powstało 'z powietrza' i leci w telewizji o pierwszej w nocy się do mainstreamu nie zalicza. Figura Gundama nie ma nic do tego, podobnie jak popularność Sailor Moon nie czyni z takiego Genei wo Kakeru Taiyou mainstreamowej serii. I Valvrave (tegoż samego studia i też o mechach) mainstreamowy nie był.
  • Avatar
    chi4ko 22.01.2015 12:03
    Komentarz do recenzji "Cross Ange: Tenshi to Ryuu no Rondo"
    Lubujesz się w takich niesmacznych rzeczach? W takim razie polecam Shigurui. Cross Ange to też żaden mainstream. A gwałt z udziałem głównych bohaterów już w Valvravie był.
  • chi4ko 20.01.2015 18:21:55 - komentarz usunięto
  • Avatar
    chi4ko 20.01.2015 18:20
    Komentarz do recenzji "Akatsuki no Yona"
    Kup abonament to będziesz miał bez opóźnienia :P
  • Avatar
    chi4ko 20.01.2015 09:50
    Komentarz do recenzji "Akatsuki no Yona"
    Tak jeszcze skoryguję: na crunchyroll są też napisy po włosku, francusku, niemiecku, hiszpańsku i portugalsku.
  • Avatar
    A
    chi4ko 19.01.2015 00:51
    Komentarz do recenzji "Aldnoah.Zero [2015]"
    Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!! Tylko nie minispódniczki w kosmosie! To jest wojna a nie miejsce na podryw!
  • Avatar
    A
    chi4ko 18.01.2015 18:19
    Komentarz do recenzji "Psycho-Pass 2"
    Jedynym sensownym uzasadnieniem, dlaczego ten tryb jest używany, jest to, że Sybil jest sadystycznym psychopatą, co swoją drogą zdaje się oczywiste dla wszystkich widzów, ale ani jednego z bohaterów tego serialu.


    Bo to owce na pastwisku. Jak komuś przestaje się podobać jakiś aspekt społeczeństwa, to zapewne szybko umieszczają go w centrum odosobnienia.

    Twórcy, zdaje się częściowo świadomi faktu, że to czysty surrealizm, umieścili jedną scenę, gdzie podejmuje się próbę wyjaśnienia, dlaczego Sybil na to pozwala, ale w rzeczywistości nie wyjaśnia to absolutnie niczego, bo i nie może – to zaprzecza logice na elementarnym poziomie.


    Sybil to grupa psychopatów. To jedyne wyjaśnienie, jakie jest potrzebne, bez względu na to, co Sybil mówi o sobie.

    a to, że nie dostrzegłem w nim zbyt wiele sensu, też nie pomogło w odbiorze.


    Zapewne chodziło o to, że Akane, miast reformować system, jeszcze go ulepszyła i otworzyła furtkę do masowych mordów w imię odpowiedzialności grupowej.

    terror medyczny


    O tym powinna być ta seria. Temat byłby świeży i daleki od zagmatwania 'paradoksami' i innymi teoretycznymi pierdołami.

    symbolikę falliczną


    To już nadinterpretacja. W filmach (np. Runaway Pistol) broń często symbolizuje siłę i zdolność kontroli nad swoim losem i raczej ku temu bym się przychylała. Psycho Pass to nie jakaś alegoryczna erotica i żadnych erotycznych podtekstów nie posiada. Aha. Jeszcze cytat z Mao Tsetunga (jedyny jaki mi przychodzi do głowy, więc sorry za źródło): Siła polityczna wyrasta z lufy karabinu.

    Co ciekawe, ktoś uznał, że do sceny najbardziej bezsensownego gore i sztucznie tworzonego dramatu w całej tej serii doskonale będzie pasować Nessun Dorma. Co za bezczelność, tylko za tę potwarz i skrajny kicz odejmuję od oceny za muzykę dwa oczka.


    Jak to? To było najlepsze połączenie muzyki i tego, co się dzieje na ekranie, jakie widziałam od miesięcy. Czyżby zbyt groteskowo? Jakoś nie widzę w tym kiczu.

    Ogólnie, bardzo dobra recenzja. Format analizy powinien być przykładem dla innych.
  • Avatar
    chi4ko 16.01.2015 20:04
    Re: Pierwsze wrażenia
    Komentarz do recenzji "Rakuen Tsuihou -Expelled from Paradise-"
    Heh, rzeczywiście gitary w tych utworach raczej jak na lekarstwo. Mam złą pamięć muzyczną.
    Nie każdy seiyuu potrafi śpiewać, piosenka znacznie lepiej wypada w wykonaniu Elisy. ♫It's so far away~
  • Avatar
    chi4ko 16.01.2015 19:52
    Komentarz do recenzji "Durarara!!x2 Shou"
    Ruri Hijiribe
  • Avatar
    chi4ko 15.01.2015 21:36
    Re: Pimp My Ride √A
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul √A"
    Kaneki i jadł Jasona i go pokonywał jednocześnie. ✧×✧

    Przemiana Kanekiego była psychologicznie wiarygodna, ale może za bardzo patrzę na anime przez pryzmat mangi.

    wychodzi na to, że wszyscy się dobrze bawią


    No jak na razie. ^⌔^" Nie wiadomo, co z tą serią zrobią.
  • chi4ko 15.01.2015 19:53:02 - komentarz usunięto
  • Avatar
    chi4ko 15.01.2015 19:52
    Re: Pimp My Ride √A
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul √A"
    „Szaleństwo w stylu kina sensacyjnego klasy B”


    Jakoś tego nie widzę. W ostatnim odcinku pierwszej serii Kaneki rewiduje swój dotychczasowy sposób myślenia i stwierdza, że był do kitu. Znikaja u niego moralne ograniczenia, jakie do tej pory miał. Cały gniew, jaki do tej pory w nim wzbierał musiał mieć jakieś ujście.  kliknij: ukryte  Pewnie działa też pod wpływem skoku adrenaliny. Kaneki do tamtej pory kiepsko walczył, bo się ograniczał. Teraz w pełni zaakceptował swoją postać ghula (i pożywił się Jasonem), dlatego jest w stanie robić, to co robi.