Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Patka

  • Avatar
    Patka 9.08.2019 11:22
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
    Tjaa… Mam wrażenie, że twórcy napisali scenariusz jedynie do pierwszej połowy serii, a dopiero później się ogarnęli, że mają jeszcze drugą i na szybko coś wymyślili. Przy wątkach z ostatnich odcinków ten z konkursem wydaje się czymś genialnym – tam przynajmniej dostaliśmy jakąś ciągłość fabularną. Najbardziej śmieszy fakt, że już na początku  kliknij: ukryte , zgaduję jednak, iż ta postać, jak i wiele innych, powstała dużo później, gdy nie wiadomo było, jak dalej poprowadzić akcję (nie czytam żadnych wywiadów, artykułów itp.).
    Pewnie wrócę do anime po emisji wszystkich odcinków – na razie czuję się nim zmęczona i bardzo rozczarowana. Próbuję sobie przypomnieć, czy inny tytuł podobnie mnie zawiódł… nie, raczej nie.
  • Avatar
    A
    Patka 8.08.2019 21:20
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
    Ech, moja cierpliwość przy kolejnej „postaci tygodnia” się skończyła – drop. O jakieś pięć odcinków za późno…
  • Avatar
    A
    Patka 4.08.2019 11:08
    Komentarz do recenzji "Mutafukaz"
    To było… dziwne. A że oglądałam z francuskim głosem i polskim lektorem, w ogóle nie czułam, że to anime (tak, wiem, to produkcja japońsko­‑francuska).
    Pierwsza połowa (powiedzmy do  kliknij: ukryte ) bardzo przyjemna, dużo się dzieje, przez co nie zwraca się uwagi na schematy występujące od początku w filmie. Po prostu się chłonie akcję i kibicuje bohaterom. No ale jak zaczynają dochodzić kolejne elementy fabuły, kolejne wątki, a w dialogach coraz więcej pobrzmiewa banalnych tekstów, robi się nudno i tu już mocno bije po oczach sztampowość produkcji. Przy ostatnich 20 minutach niecierpliwiłam się, kiedy to się skończy – i nie, nie było w tym żadnej ciekawości, jaki będzie koniec, który bynajmniej oryginalnością nie grzeszy.
    Szkoda. Pewnie w przypadku odwrotnej sytuacji – kiepska pierwsza połowa, porządna druga – byłabym zadowolona (o ile bym w ogóle dobrnęła do połowy), no a tak czuję jedynie rozczarowanie. Więcej niż 5/10 nie mogę dać.
  • Avatar
    A
    Patka 2.08.2019 17:06
    odcinek 15
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
    Ech, w końcu pojawiła się jakaś intrygująca postać (że jej wątek to kolejny zapychacz, byle coś było, to inna sprawa), a co robią twórcy?  kliknij: ukryte  Chociaż jeszcze nim było jasne, co się stanie, domyślałam się, że nie zostanie on stałym bohaterem serii. Głosowo rewelacja, dawno mnie tak nie urzekł czyjś głos, znaczy w mowie, bo śpiewu nie będę komentować.
    Reszta odcinka… Czy twórcy w ogóle mają jakiś pomysł, jak prowadzić fabułę? Za tydzień pewnie znów dostaniemy coś zupełnie innego, pojawią się kolejne postacie „na raz”. Z tych wszystkich, jakie dotychczas poznaliśmy, można by wymyślić masę fajnych wątków czy rozbudować te, które widzieliśmy, no ale lepiej im od razu podziękować i zaprosić kolejne do paru scenek.

    W ogóle tak mało mnie już obchodzi ta seria, że nie zauważyłam, że tydzień temu nie było odcinka.
  • Avatar
    Patka 29.07.2019 13:22
    Komentarz do recenzji "Vinland Saga"
    Samej sceny  kliknij: ukryte  nie zobaczyliśmy, widzieliśmy jedynie, jak już kliknij: ukryte . W mandze też nie zostało to przedstawione. Cóż, nie jest to rzecz z serii, której niewytłumaczenie pogarsza jakość anime.

  • Avatar
    Patka 28.07.2019 12:51
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai"
    Został zmieniony ending (scena z paleniem się zakonnic), plus dano w czerni scenę z retrospekcji  kliknij: ukryte  Czy coś więcej, to nie wiem.
  • Avatar
    Patka 25.07.2019 10:40
    Re: drugi odcinek
    Komentarz do recenzji "Given"
    Przejrzałam sobie pobieżnie, a co?
  • Avatar
    A
    Patka 18.07.2019 23:05
    drugi odcinek
    Komentarz do recenzji "Given"
    O, ending ma słowa. No tak, oczywiste, że nie daliby wokalu w pierwszym odcinku, bo piosenkę wykonuje odtwórca roli Mafuyu i wtedy poszłoby się coś tam coś tam całe zaskoczenie związane z jego śpiewem. Szału nie ma, ale źle też nie jest, zresztą, na razie dostaliśmy tylko  kliknij: ukryte  i dość miałki ending – mam nadzieję, że zespół będzie wykonywał ciekawsze utwory.

    Ogólnie dalej bardzo mi się podoba. Jak dla mnie – jak na razie największe pozytywne zaskoczenie sezonu.
  • Avatar
    A
    Patka 18.07.2019 09:52
    trzeci odcinek
    Komentarz do recenzji "Kanata no Astra"
    Trochę lepiej, zaczęło być poważniej, tylko dlaczego co chwila twórcy muszą rzucać jakimś marnym żartem czy suchym tekstem, psując cały klimat?  kliknij: ukryte  Ja pierdziu…
  • Avatar
    A
    Patka 16.07.2019 11:10
    po trzech odcinkach
    Komentarz do recenzji "Katsute Kami Datta Kemono-tachi e"
    Łeee, jednak nudzi. Pomysł fajny, ale jak zwykle rozwinięty w najmniej oryginalny sposób. Daruję sobie oglądanie kolejnych potworów.
  • Avatar
    A
    Patka 16.07.2019 11:04
    odcinek 13
    Komentarz do recenzji "Carole & Tuesday"
    To się coraz gorsze robi, a przyjemność z oglądania wynosi prawie zero. Jedynym plusikiem odcinka było usłyszenie J. Suwabe.

    Nie lubię porzucać serii w połowie sezonu, no bo skoro wytrzymałam tyle odcinków, głupio, żeby się mój czas zmarnował, z drugiej strony mogę zmarnować go jeszcze więcej, pozostając przy anime, które co chwila wali w widza różnymi głupotkami wymyślonymi na potrzeby kiepskiego scenariusza.

    Muzycznie wciąż nijako i na jedno kopyto, no ale to już nie powinno mnie dziwić – dziewczyny wykonują taką i taką muzykę i tyle; mnie ona po prostu nie podchodzi. Nowe piosenki przewodnie też nie wzbudziły mojego zachwytu.
  • Avatar
    A
    Patka 15.07.2019 12:23
    pierwszy odcinek
    Komentarz do recenzji "BEM"
    Momentami niezamierzenie śmiesznie, czasami nawet kiczowato, ale ogólnie na plus – zaintrygowało. Muzyka rzeczywiście brzmi świetnie.

    Kurczę, znów będzie problem z imionami, czy to Belo i Bela czy Bero i Bera. Najlepsze, że na jednej i tej samej stronie potrafią podawać obydwie wersje.
  • Avatar
    A
    Patka 13.07.2019 14:15
    Komentarz do recenzji "Dr. Stone"
    Po dwóch odcinkach, zwłaszcza po drugim, jestem pozytywnie nastawiona do serii. Oczywiście trzeba przymknąć oko na wiele rzeczy, choć ciężko mi uwierzyć, że  kliknij: ukryte  no ale dobra, zostawiamy, nie myślimy.
    Anime prezentuje się lekko i wie, jak wywołać uśmiech u widza (jakoś w tym sezonie, po zapoznaniu się z pierwszymi odcinkami KnA, zwracam dużą uwagę na humor…). Bohaterowie też na plus. Bałam się, że Taiju będzie mnie irytował swoim ADHD, ale o dziwo przyjemnie się na niego patrzy, ot, taka pocieszna postać.
    Zaskoczył mnie ending – intrygujący.
  • Avatar
    A
    Patka 13.07.2019 14:02
    Komentarz do recenzji "Tsuujou Kougeki ga Zentai Kougeki de Nikai Kougeki no Okaasan wa Suki Desuka?"
    Obejrzałam jeden odcinek, żeby nie było, że przypadkiem ominę w letnim sezonie jakąś perełkę.
    Nie, ta seria na coś takiego się nie zapowiada, aczkolwiek udało mi się obejrzeć bez większego bólu cały odcinek, gdy zaś inne isekaje z sezonu porzucałam po pierwszych minutach. Dalej nie będę się jednak męczyć z wątpliwą przyjemnością obcowania z irytującą mamuśką. Głos to ona ma kiepsko dobrany. Główny bohater już lepiej wypada.
  • Avatar
    A
    Patka 13.07.2019 13:34
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai"
    Jeju, ale to się przyjemnie i lekko ogląda, a jednocześnie twórcy wiedzą, jak i kiedy uderzyć w poważniejsze tony.
    Bohaterów wielbię wszystkich, w drugim odcinku zaimponował mi zwłaszcza Takehisa.
    To będzie dobry shounen.
  • Avatar
    A
    Patka 12.07.2019 00:29
    pierwszy odcinek
    Komentarz do recenzji "Given"
    No, no, dobry początek, powiedziałabym nawet, że bardzo dobry. Podoba mi się zwłaszcza spokojny klimat panujący w odcinku, bez szaleństw czy uciekanie się w stronę durnych gagów. Znaczy parę humorystycznych momentów było, na szczęście nie zepsuły one jednak ogólnego wrażenia.
    Mafuyu i Ritsuka kupili mnie od razu, gęba mi się śmiała, kliknij: ukryte  – niby nic, a cieszy. Na kolejne sceny między nimi też patrzyło się w porządku, nawet ta  kliknij: ukryte  wyszła całkiem naturalnie. Pozostałą dwójkę myślę, że również polubię. Teraz czekać, aż wszyscy stworzą zespół i będą grać, i śpiewać.
    Właśnie, co do gry – kolejny plus. CGI przy instrumentach oczywiście widoczne, ale ogólnie animacja podczas występu wypadła dobrze, a na pewno nie razi po oczach. Tego się w sumie bałam najbardziej, mogę więc odetchnąć z ulgą, heh. No, jeszcze przydałoby się posłuchać Mafuyu – byłam pewna, że już w pierwszym odcinku usłyszymy jego głos, no ale niestety..
    Muzycznie też się chyba nie zawiodę. Opening, choć niepozorny, z każdym kolejnym odsłuchaniem podoba mi się coraz bardziej. Ending to, no cóż, słodki piesio.

    Słodzę strasznie, ale naprawdę nie mam do czego się przyczepić. Oby tego nie zepsuli.
  • Avatar
    A
    Patka 11.07.2019 14:31
    Komentarz do recenzji "Kanata no Astra"
    Po dwóch odcinkach (zwłaszcza po drugim) czuję się wręcz zażenowana tym, co obejrzałam. Jeśli seria się nie poprawi, przeczuwam największe rozczarowanie sezonu.
    Może najpierw plusy – intrygujący pomysł wyjściowy; pierwsze dwie minuty anime; postać Zacka, jedyny bohater, którego da się słuchać (choć ten plus jest bardziej na zasadzie „bo reszta postaci jest do bani” niż że to jakaś bardzo ciekawa osóbka). Co jeszcze? Nic.

    Cała reszta, począwszy od wykorzystania pomysłu wyjściowego, po bohaterów (poza wspomnianym Zackiem), prowadzenie fabuły, humor na razie nie prezentuje się najlepiej. Nie chcę omawiać wszystkich bolączek, bo nawet nie wiem, jak je ogarnąć (pewnie po drodze zapomniałabym połowy), napiszę tylko o dwóch największych: bohaterach i humorze. Tak, wiem, samemu przebiegowi dotychczasowej fabuły należałoby poświęcić spory akapit – na razie nie podejmę się tego zadania…

    Postaci są okropne. Przeżyję, że seria nie okazała się robiona na poważnie, jak sądziłam, niech sobie będzie lekką serią o próbie przetrwania w kosmosie, z dala od domu, ciężko jednak będzie mi czerpać przyjemność z oglądania, jeśli niemal każdy bohater irytuje swoim zachowaniem, a razem już w ogóle tworzą mało sympatyczną paczkę. Dostaliśmy m.in. pana ponurego (oczywiście z głosem Kouki Uchiyamy), wstydliwą, ciągle przepraszającą okularnicę, uroczego i wesołego dzieciaka (wprowadzenie go do grupy to dla mnie nieporozumienie, może później odnajdzie się w tym większy sens), pana pięknisia, nie mówiąc o dwójce głównych bohaterów. Aries to typowa, wiecznie uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do wszystkiego, naiwna, chcąca się ze wszystkimi zaprzyjaźnić osóbka. Jej optymizm bywa o tyle wkurzający, że nie milknie nawet w przypadku znalezienia się bohaterów w nieznanym, z pewnością niebezpiecznym miejscu. Nosz… jak można czuć się podekscytowanym na tajemniczej planecie, pierwszej z iluś tam, która mają „pokonać”, by wrócić do domu? W sumie teraz piszę o większości postaci, nie tylko Aries. W drugim odcinku ledwo mogłam patrzeć na ich beztroskie zachowanie i niezdawanie sobie sprawy z powagi sytuacji. Rozśmieszył mnie zwłaszcza moment,  kliknij: ukryte  Nie oczekuję, by postaci leżały bez ruchu i czekały na śmierć lub cudowne ocalenie, po prostu ich lekkomyślność strasznie razi. Oni dalej myślą, że są na wycieczce czy co?
    W drugim odcinku ponadto pojawił się wątek Quitterie i jej siostry  kliknij: ukryte  czyli kolejna drama po dramie Kanaty. Quitterie oczywiście nie znosi dziewczynki, kliknij: ukryte  Znaczy wiem, co twórcy chcieli (chyba) pokazać, wyszło jednak sztucznie i za szybko, i nikogo to raczej nie wzruszy. Zobaczymy, jakie wątki szykują się dla pozostałych postaci – zgaduję, że równie mało oryginalne.

    O humorze nie rozpiszę się tak jak o bohaterach, powiem jedynie, że jest zupełnie nietrafiony, a że zabawnych w założeniu twórców scen w anime nie brakuje, seans staje się męczarnią. Najgorzej, gdy gagi pojawiają się w najmniej odpowiednich momentach  kliknij: ukryte  Bez wciskania w co drugą scenę czegoś śmiesznego anime oglądałoby się średnio źle, a nie, jak obecnie, bardzo źle.

    Ech… Spojrzę na trzeci odcinek, zwłaszcza po zachęcającej końcówce drugiego, raczej jednak nie zmienię zdania o anime i za tydzień wyląduje ono u mnie w porzuconych. Kwestie techniczne ni ziębią, ni grzeją – grafika nie razi, a muzyki nie pamiętam już minutę po odsłuchaniu.
  • Avatar
    A
    Patka 9.07.2019 18:20
    Komentarz do recenzji "Kochouki ~Wakaki Nobunaga~"
    Podeszłam do anime bez większych oczekiwań, wręcz spodziewałam się czegoś kiepskiego, nudnego albo przesadzonego, z nietrafionym humorem, a tu wyszedł całkiem przyjemny początek. Jeszcze­‑nie­‑Nobunaga w okularkach wyglądał uroczo. Trochę się boję, że bohaterowie w dorosłych wersjach mniej mi się spodobają, no ale zobaczymy. Na razie, choć bez entuzjazmu, jestem na tak.
  • Avatar
    Patka 8.07.2019 15:22
    Komentarz do recenzji "Vinland Saga"
    Przecież nie mówię, że jest bardzo źle, da się oglądać, ale mimo wszystko widać wyraźnie, gdzie CGI zostało użyte. Tablis też zwrócił na to uwagę w zajawce na blogu.
  • Avatar
    A
    Patka 8.07.2019 13:14
    Komentarz do recenzji "Vinland Saga"
    Cudne. Tempo akcji odpowiednie, w końcu jakaś seria, gdzie twórcy pozwalają nam poznać bohaterów i świat przedstawiony, wczuć się w klimat opowieści, a nie pędzą z fabułą na łeb, na szyję. Danie od razu trzech odcinków było dobrym pomysłem, choć szkoda, że przez to na kolejny sobie trochę poczekamy.
    Graficznie świetnie, tylko CGI momentami za bardzo rzuca się w oczy. Piosenki przewodnie średnio mi się podobają.

    Będzie hit, a przynajmniej porządna produkcja.
  • Avatar
    Patka 8.07.2019 11:39
    Komentarz do recenzji "Araburu Kisetsu no Otome-domo yo"
    O, fajno, dzięki za odpowiedź.
  • Avatar
    Patka 7.07.2019 18:53
    Komentarz do recenzji "Araburu Kisetsu no Otome-domo yo"
    Przeczytałam twój komentarz i gdy zabrałam się za oglądanie, z niecierpliwością oczekiwałam tej super sceny… teraz czuję się rozczarowana i oszukana, bleh. Nie no, żartuję, ale spodziewanego efektu „wow” nie było (może dlatego, że spodziewałam się nie wiadomo czego).

    Ogólnie jednak seria zapowiada się w porządku. Dziewczyny to w głównej mierze chodzące schematy, no ale dajmy im się jeszcze wykazać. Na razie zainteresowała mnie jedynie krótkowłosa czarnulka. Mam nadzieję, że pojawi się więcej chłopaków, żeby było ciekawie. Mangi nie znam, więc nie wiem, czy każda z pań będzie miała swój wątek, powiedzmy, uczuciowy – w sumie, nie miałabym nic przeciwko.
    Momentami bywa też zabawnie, choć nie tak, by turlać się ze śmiechu.
  • Avatar
    A
    Patka 6.07.2019 11:08
    po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai"
    No! W końcu jakiś świetnie zapowiadający się animiec w tym sezonie. Pierwszy odcinek obejrzałam z przyjemnością, sceny poważne bardzo dobrze przeplatają się z lżejszymi, zabawnymi, co w efekcie daje dobrze wyważoną całość. Nie miałam wrażenia, że patrzę na coś durnego, nastawionego wyłącznie na widowiskowe akcje, choć w stronę przesadnej powagi też to nie idzie. Tu słówko o retrospekcjach – o dziwo, mimo swojej banalności  kliknij: ukryte  – nawet mi się podobały, ładnie zostały wplecione w główną akcję, ponadto twórcy nie zamierzali na siłę wzruszać, inaczej mogłoby wyjść żałośnie.
    Bohaterowie – od razu dają się lubić. Shinra jest rzeczywiście na swój sposób uroczy, reszta także prezentuje się sympatycznie, zwłaszcza w grupowych scenach.
    Kreska bardzo mi się podoba, animacyjnie też nie mam zastrzeżeń. W kwestii dźwięku rzeczywiście w momencie, gdy  kliknij: ukryte , brzmiał on źle, ale może nie będzie tragicznie. Dobrze się za to słucha piosenek przewodnich. Znaczy, tylko openingu, endingu nie. Ending jest bowiem rewelacyjny, jak wszedł, pierwszą moją reakcją była myśl: „wow!” i wpatrywanie się z podziwem na kolejne kadry. Oj, zaraz sobie dodam do playlisty.

    Podsumowując – baaaaardzo na tak.
  • Avatar
    A
    Patka 1.07.2019 21:48
    pierwszy odcinek
    Komentarz do recenzji "Katsute Kami Datta Kemono-tachi e"
    Nie oglądało się źle, tylko jakoś tak bez emocji. Gdyby bardziej się przyłożyli do scen  kliknij: ukryte  przyjemność z seansu byłaby dużo większa (sceny humorystyczne wyszły znośnie). Kreska nie razi, cieszy fakt, że Wcieleni są bez CGI. Bohaterowie – trzeba poczekać na więcej odcinków, żeby coś o nich powiedzieć. Mam tylko nadzieję,  kliknij: ukryte 

    Na razie na tak.
  • Avatar
    Patka 29.06.2019 09:15
    Re: Piękny dodatek
    Komentarz do recenzji "Saiki Kusuo no Psi Nan: Kanketsu-hen"
    No chyba jednak będzie trzeci sezon, tylko oparty na oryginalnym scenariuszu. Informacja pojawiła się już jakiś czas na twitterze Netflixa.