x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
odcinek 18
Kakeru jest uroczy z tym swoim nieogarnięciem w niektórych sytuacjach. Fajnie było znów zobaczyć Fujiokę.
kliknij: ukryte Biedny Shindo. Chociaż nie mogłam odgadnąć, kliknij: ukryte czy to on, czy Haiji zachorował, dopiero po komentarzach innych i zwróceniu uwagi na scenę wspólnego świątecznego posiłku, gdzie brakuje Shindo przy stole, zorientowałam się, co i jak.
Co tu dużo mówić, seria świetna, wyróżniająca się pośród innych kreską, klimatem, dobrze poprowadzoną intrygą, muzyką i genialnymi bohaterami. Otus to dla mnie jedna z lepszych głównych postaci, jakie widziałam w dotychczas obejrzanych serialach, słucha się go z przyjemnością (ach, ten Shimono). Ale najbardziej mnie urzekła jego przyjaźń z Nino (zresztą też bardzo dobra postać), dawno nie widziałam tak pięknej, ale nie przesłodzonej i przedramatyzowanej relacji. Muszę przyznać, że scena, kliknij: ukryte gdy Nino przemawiał do Jeana po postrzale mocno mnie wzruszyła (Tsuda świetnie zagrał głosem). Z kolei na początki ich znajomości patrzyłam z szerokim uśmiechem na ustach. Zresztą, odcinek retrospekcyjny według mnie był najlepszy, właśnie przy jego oglądaniu poczułam, że patrzę na coś wyjątkowego. Inni bohaterowie też dają radę, nawet ci poboczni (Maggie, jesteś mistrzem!). No i ten opening!
A odcinek jak zwykle świetny.
Z resztą komentarza się zgadzam, znaczy poza oceną Slima, bo nie oglądam tej serii – rzuciłam po jednym odcinku.
kliknij: ukryte Cieszy brak(przynajmniej na razie) jakieś gównodramy związanej ze statusem majątkowym głównej bohaterki, która ma zaaranżowane małżeństwo z innym bogatym blond chłopczykiem z drugiej takiej rodziny.
Sądzę, że nawet jak taki czy podobny wątek się pojawi (mangi nie znam), to twórcy pokażą go w iście absurdalny i wywołujący ból brzucha ze śmiechu sposób.
Graficznie to można tylko się zachwycać. Wei wygląda najlepiej. Na minus jednak animacja chodu bohaterów, wygląda sztucznie. Żółwia przemilczę…
Sama historia w pewnym momencie niesamowicie się rozkręca i z lekkiej, komediowej serii z wygłupami Weia robi się… no, takie coś. Od jedenastego odcinka (mój ulubiony) nie mogłam oderwać oczu od anime. kliknij: ukryte Powrót i zemsta Weia to już w ogóle miazga. Muzyka robi świetną robotę.
Oczywiście nie muszę mówić, że na duet Weia i Lana patrzy się z przyjemnością.
8/10
Re: ep 4
Czy będzie to baja roku – ciężko na razie stwierdzić, ale jak zachowa dotychczasowy poziom, w rankingach uplasuje się wysoko. Na pewno już wiadomo, że to świetna komedia, która – przynajmniej u mnie – co odcinek wywołuje z kilka wybuchów śmiechu.
Za tydzień pewnie wszystko się wyjaśni i okaże nieporozumieniem, choć byłoby ciekawie, kliknij: ukryte gdyby to Ray naprawdę był szpiegiem.
W ogóle teraz pomyślałam, że wolałabym, by obeszło się bez kliknij: ukryte wątku romansowego, trochę się go boję, ale może niepotrzebnie i będzie równie dobry co reszta.
Tamakara – nie, nie krzyczy. Jeśli to rzeczywiście kliknij: ukryte miłość Hyakkimaru, to mam nadzieję, że kliknij: ukryte wątek romansowy będzie dobrze poprowadzony.
Re: 4
Ja się bardzo cieszę, że dostałam takie anime – które potrafi opowiadać historie, a akcja nie gna do przodu jak opętana.
Muzycznie to niestety jednak uszy trochę krwawią. :> Dlatego wolę oglądać na wyłączonym dźwięku.
Najlepsze. :) W ogóle cieszę się, że bohaterowie zostali docenieni. Mnie najbardziej przypadli do gustu, nie licząc głównego duetu, Saitou, Shunsuke (zwłaszcza jego sceny z Banbą i z tym jego znajomym, nie pamiętam, jak się zwał), Enokida i Feilang. Warto też podkreślić, że mimo występowania w anime postaci małej dziewczynki, nie jest ona irytująca, co się niestety często zdarza w innych produkcjach, do tego dobrze się wpasowuje w resztę ekipy i nie sprawia wrażenia dodanej do serii na siłę na zasadzie „bo małe dziewczynki są fajne i popularne”.
takie 6/10
Re: 2
Nie mogę się napatrzyć na głównych bohaterów ani nie mogę się ich nasłuchać. Coraz bardziej lubię też Chikę, czekam również na pojawienie się innych postaci. Opening to cud, miód i orzeszki.
PS Ściano‑podryw mnie rozwalił. :D
Narrator jest obłędny, zwłaszcza gdy tłumaczy poszczególnie strategie. :D
Dialogi/monologi bohaterów tak samo.
Ale już zupełnie mnie wzięła kreska, konkretnie projekty głównych postaci, zwłaszcza Miyukiego. Fajnie patrzeć na coś innego niż zwykle, nieprzesłodzonego.
Opening nawet intrygujący, ale będę musiała go jeszcze z parę razy przesłuchać.