Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Patka

  • Avatar
    A
    Patka 6.01.2019 18:39
    Komentarz do recenzji "Boogiepop wa Warawanai"
    Na razie, po dwóch odcinkach, jestem bardzo na tak. Świetna, bardzo mi odpowiadająca grafika (lubię taki styl) i genialny klimat, zwłaszcza w pierwszym odcinku, bo w drugim nieco go zabrakło (mam nadzieję, że wróci w następnych epizodach). Ogólnie pierwszy epizod bardziej mi się podobał od drugiego. Z komentarzy poprzedników wnioskuję, że poprzednia wersja była lepsza (choć ciężko to oceniać po zaledwie początku nowej serii, może w ostatecznym rozrachunku to ona będzie górą), tym bardziej więc z przyjemnością zabiorę się za stare anime, jeśli mam otrzymać seans co najmniej tak ciekawy jak ten, który właśnie rozpoczęłam.

    Czytałam, że fabuła wygląda na skomplikowaną – bez przesady, można się połapać co i jak, a przeskoki czasowe i zaburzona chronologia nie przeszkadzają w oglądaniu.

    Słuchając Boogiepopa, byłam na 100% pewna, że głos mu podkłada babka od Juuzou z „Tokyo Ghoul”, a tu nie, ktoś inny. Z kolei Takeda (chłopak z pierwszego odcinka) momentami kojarzył mi się z Kageyamą z „Haikyuu!!”, ale też nie trafiłam, heh.

    Oby anime utrzymali ten intrygujący klimat do końca.
  • Avatar
    A
    Patka 6.01.2019 15:27
    Komentarz do recenzji "W'z"
    Poprzedniej serii nie znam, za tę się zabrałam, bo była jedną z nielicznych z obecnego sezonu, która przykuła moją uwagę. Nie powiem, spodziewałam się czegoś innego, ale zwalę winę na moje niedokładne czytanie wstępnych informacji o produkcji.
    Po pierwszym odcinku mam mieszane uczucia. Obejrzę oczywiście jeszcze z przynajmniej jeden epizod, ale już w czasie trwania pierwszego nachodziły mnie myśli, by to porzucić. Akcja przez większość czasu jest powolna, choć nie nudna. Sceny w założeniu twórców komiczne są co najwyżej żałosne. O bohaterach niewiele można jeszcze powiedzieć, już jednak główna postać żeńska (a może nie główna, może potem zniknie – oby) niesamowicie irytuje, pokazane pod koniec dwie inne dziewczyny także. Cóż, jestem przyzwyczajona do natykania się w animcach na wiele bohaterek, na które ciężko się patrzy, więc może jakoś to przeboleję, o ile w ogóle będę kontynuować seans. A do tego przekonuje mnie zapowiedź drugiego odcinka z końcówki (więcej Seby!). Zobaczymy, co dalej, świat przedstawiony na razie mnie nie przekonuje.
  • Avatar
    A
    Patka 6.01.2019 15:11
    Komentarz do recenzji "Eyeshield 21"
    Obejrzałam na razie nieco ponad 35 odcinków (do wejścia drugiego openingu), może więc podzielę się wstępnymi spostrzeżeniami.

    Akcje w serii są, co łatwo zauważyć, mocno przesadzone i przerysowane, nie brakuje dziwnych zagrań, biegnięcia 5 metrów przez kilka minut, nawet wygląd niektórych postaci jest przekomiczny. Główny bohater ma tę swoją prędkość, dzięki której może robić cuda na boisku, mamy też jednak postaci, które potrafią go zatrzymać w każdej sytuacji, co też chyba można nazwać jakąś super mocą (a przynajmniej tak to jest przedstawione). Realistycznego przedstawienia spotkań tu nie znajdziemy, wszystko musi być lepsze, szybsze, większe, groźniejsze itp.

    Jednak…

    Powyższe zastrzeżenia – choć nie dla każdego muszą one stanowić wadę produkcji – blakną przy mega sympatycznych bohaterach, szybkiej akcji i co prawda mało oryginalnej i nieco naiwnej, ale ciekawej fabule, gdzie nawet odcinki poboczne ogląda się z przyjemnością. Do anime przyciągają przede wszystkim bohaterowie. Sena jest sympatyczny, fajno patrzeć na jego rozwój, a pewnie dalej będzie jeszcze lepiej. Hiruma – można go kochać, można go nie znosić, trzeba jednak przyznać, że jest bardzo wyrazistą i zakręconą postacią, potrafiącą jednak też docenić odwagę czy upór u innych osób (lubię patrzeć na jego poważny wyraz twarzy, gdy kogoś obserwuje). Reszta ekipy też daje radę, ich perypetie prowadzą często do komicznych wydarzeń, a muszę przyznać, że humor w anime mi odpowiada. Zaimponowali mi chociażby Bracia Huh,  kliknij: ukryte  Do tego seria dostarcza wiele emocji –  kliknij: ukryte . A był to przecież ledwo odcinek poboczny!
    Cieszy fakt, że można wiele dowiedzieć się o prezentowanej dyscyplinie, czyli futbolu amerykańskim, którego zasady i terminy są jasno przedstawione. Przed zabraniem się za E21 moja wiedza o tym sporcie była nikła, teraz w miarę rozumiem, co i dlaczego dzieje się na boisku.
    Bardzo też mi się podoba pierwszy opening. Nie jest to utwór, który wpada w ucho za pierwszym razem, nawet nie za 5 czy 10, ale nigdy go nie przewijałam, aż w pewnym momencie pomyślałam, że jest naprawdę super. Idealnie pasuje do anime o pokonywaniu własnych słabości i spełnianiu marzeń.
    Co jeszcze mogę dodać? Chyba nic. Naprawdę bardzo sympatyczna seria.
  • Avatar
    A
    Patka 1.01.2019 18:34
    Komentarz do recenzji "Mirai"
    Fajnie, że będzie w kinach, chyba się przejdę, nigdy jeszcze nie oglądałam anime na dużym ekranie.
    Na razie się zachwycam – [link] Ten „twardy” wokal jest genialny.
  • Avatar
    Patka 1.01.2019 13:51
    Komentarz do recenzji "Tonari no Seki-kun"
    Słuchałam. :)
  • Avatar
    A
    Patka 31.12.2018 16:48
    Komentarz do recenzji "Tonari no Seki-kun"
    Przyjemne patrzyło o idealnej długości odcinków. Nie śmiałam się tak namiętnie jak inni komentujący (może poza epizodem o liścikach, który u mnie wygrał), ale uśmiech zawsze jakiś się pojawiał. Formuła anime powoduje, że chce się tego oglądać więcej i więcej. Pomysły Sekiego na szkolną nudę wbrew pozorom nie były jakoś bardzo absurdalne – bałam się, że twórcy zbytnio przesadzą, udało się jednak z prostych rzeczy zrobić coś interesującego.
    Podobało mi się szczególnie:
    - głos Sekiego czy raczej dźwięki przez niego wydobywane; wszyscy zachwycają się seiyuu Yokoi, a dla mnie lepszą robotę wykonał Hiro Shimono; w ogóle cała postać fajnie została wykreowana
    - piosenka o robotach :D
  • Avatar
    Patka 28.12.2018 11:54
    Komentarz do recenzji "Eyeshield 21"
    Daj znać, jak skończysz ;)


    OK. :) Raczej nieprędko to nastąpi, nie tylko ze względu na liczbę odcinków, ale też dlatego, że czeka mnie niedługo przygotowanie do obrony (praca się sama nie napisze, niestety), nie będę więc mogła za dużo oglądać, myślę jednak, że na 3­‑4 odcinki dziennie zerknę. Chyba że mnie naprawdę wciągnie. :D
  • Avatar
    A
    Patka 27.12.2018 20:47
    Komentarz do recenzji "Eyeshield 21"
    Fajno, że powstała recenzja tego anime – mogłam dzięki niej rozpocząć przygodę z jakże sympatyczną serią sportową. Czeka mnie długi seans, oby był do końca ciekawy. :)

    PS Hirumę pokochałam od pierwszej sceny.
  • Avatar
    Patka 27.12.2018 12:30
    Re: 9/10
    Komentarz do recenzji "Dakaretai Otoko 1-i ni Odosarete Imasu"
    Polecam szczególnie fanom gej­‑wątków bo całość traktuje głównie o męskiej miłości homoseksualnej.


    Coś mi się wydaje, że tylko dla nich jest to anime…
  • Avatar
    A
    Patka 27.12.2018 12:29
    Komentarz do recenzji "Dakaretai Otoko 1-i ni Odosarete Imasu"
    Dałam radę obejrzeć tylko dwa odcinki i to chyba nawet nie całe. Mimo tego, że lubię shounen­‑ai, nie porwało mnie na tyle, by co tydzień zaglądać, co dzieje się u bohaterów. Ci zaś nie wydali mi się interesujący, wręcz nudni, schematyczni, sama historia durna czy może raczej jej zawiązanie, bo, jak napisałam, całości nie znam. No ale skoro początek nie zachęca, po co się zmuszać do oglądania.
  • Avatar
    A
    Patka 26.12.2018 18:53
    Komentarz do recenzji "Double Decker! Doug & Kirill"
    Ale tu cisza. Szkoda, seria zasługuje na większy rozgłos, bo jest ponadprzeciętna. Na razie co prawda obejrzałam 9 odcinków, ale nie sądzę, żebym po „doglądnięciu” reszty epizodów dała ocenę poniżej 7/10. Lekkie, zabawne, niegłupie. Tak jak wcześniej interesował mnie tylko główny duet, tak teraz polubiłam i pozostałych bohaterów.

    PS Nie wiem, dlaczego, ale przerażają mnie (choć może to za mocne słowo – niepokoją) oczy żeńskich postaci. Ale to tylko to, bo ogólnie babki są spoko, co mnie cieszy.
  • Avatar
    Patka 24.12.2018 18:35
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    Rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie. O tym, że manga toczy się w innym czasach i anime w innych, wiedziałam, ale nie zwróciłam uwagi na te archaizmy.
  • Avatar
    Patka 24.12.2018 18:19
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    Dla jednego nieciekawe, dla innego jednak będzie ciekawe. Proszę, nie generalizujmy. Nawet jeśli było schematycznie, było to różnie przedstawione. Schemat nie oznacza z góry nudę, jeszcze dochodzi coś takiego jak forma, przedstawienie scen itp. (nie chce mi się szukać lepszych określeń). Moim zdaniem to wyszło na ogół dobrze.
    Choć zgadzam się, że w niektórych momentach zbyt przedramatyzowali.

    Nie za bardzo rozumiem, o co chodzi z pytaniem o ubrania? Były chyba normalne, z drugiej strony jestem dziewczyną, więc na pewno się nie znam.
  • Avatar
    Patka 24.12.2018 15:21
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    O, jakie kategoryczne stwierdzenia. :) Uwielbiam (ironia świąteczna). To ja się wyłamię – bajka JEST oglądalna, chyba że naprawdę kogoś rażą wiadome sceny, ale to już jego problem. Nie powiedziałabym też, że jest nudna, bo naprawdę dużo się dzieje i to dużo ciekawego.
  • Avatar
    Patka 23.12.2018 13:20
    Komentarz do recenzji "Sirius the Jaeger"
    Zrozumiałam, że piszesz ogólnie o anime o wampirach, zatem wybacz. Po prostu w pierwszej chwili mi tego tytułu zabrakło.
  • Avatar
    R
    Patka 22.12.2018 16:01
    Komentarz do recenzji "Sirius the Jaeger"
    Czytam recenzję, bardzo dobra, z jednym się jednak nie mogę pogodzić – że w dwóch pierwszych akapitach poświęconych wampirom nie ma najmniejszej wzmianki o „Shiki”. To przecież najlepsze anime (a na pewno jedno z lepszych) o wampirach i jeśli już podawać przykłady, powinno się ono wśród nich znaleźć. No, serio mi przykro, kurde. :(

    Czy ktoś jeszcze pamięta fabułę Trinity Blood albo Black Blood Brothers?


    Ja ostatnio oglądałam ten drugi, więc pamiętam. :)
  • Avatar
    A
    Patka 20.12.2018 21:39
    no i koniec
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    Jednak  kliknij: ukryte  Chyba że szykują jakiś odcinek specjalny.
    Zakończenia względem mangi też nie zmienili, więc jest, mówiąc delikatnie,  kliknij: ukryte .
    Fajno było znów posłuchać pierwszego openingu.

    A ogólnie o anime? Dobre, dobre, czysta przyjemność oglądania, ani przez moment nie pomyślałam, by porzucić albo że seria słaba itp. Będę tęsknić za chłopakami, nie tylko za Ashem i Eijim, ale też za Maxem, Singiem, Blancką, Cainem, nawet za Yut­‑Lungiem, choć mnie ta postać z każdym odcinkiem coraz bardziej irytowała – nie dało się go słuchać, gdy się wkurzał, lepiej wypadał w spokojnym wydaniu.
    Daję 8/10. Niektóre sceny kiepsko były zrobione, niekiedy brakowało emocji, kreska też czasami wołała o pomstę do nieba (pisze to osoba, która grafiki nie lubi się czepiać). Z drugiej strony dostaliśmy ciekawą historię, dobrze wykreowanych bohaterów, świetne wstawki komediowe, no i nieprzeciętną muzykę z genialnym pierwszym endingiem na czele. Pozycja zdecydowanie warta obejrzenia.
  • Avatar
    A
    Patka 19.12.2018 10:33
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
    12 odcinek dopiero 8 stycznia 2019. :(
  • Avatar
    A
    Patka 18.12.2018 22:05
    Komentarz do recenzji "Nanbaka"
    Ale to był przyjemny seans! Co prawda ostatnie odcinki trochę już przynudzały, a ich akcję można by skrócić do 2­‑3, ograniczając nadmiar walk czy wzruszających przemówień bohatetów, ogólnie jednak bardzo mi się podobało. Chciałam jakiś odmóżdżacz i to dostałam – humor jest świetny, na niektórych odcinków można prawie się popłakać. Jeszcze lepsi są bohaterowie, których nie da się nie lubić. Fajno, że także postacie drugoplanowe otrzymały wystarczająco czasu antenowego, że się tak wyrażę, by je dobrze poznać. Najbardziej polubiłam Nico, Uno, Hajime, Seitarou, Tsukumo, później też Upę, Honeya i Troisa. Zresztą, wszyscy byli ciekawi. Dobrze się też patrzyło na przyjaźń głównej czwórki czy na relacje więźniów ze strażnikami.
    Kolejny wielki plus – grafika. A konkretnie pomysł na nią. Jest kolorowo, błyszcząco, a zamiast ładnie narysowanych teł mamy jakieś różne plansze – sprawdza się to tu znakomicie. Ani przez moment nie pomyślałam, że twórcy przesadzili albo że jest zbyt słodko/jaskrawo. W końcu fabularnie daleko anime do słodkości (z wyjątkiem pewnych elementów typu  kliknij: ukryte ).
    Jeśli chodzi o fabułę, to rzeczywiście pierwszy odcinek może mylić, nie żebym jednak była zawiedziona. Zobaczymy, co szykują twórcy w 3 (w 2 – zależy jak to liczyć) sezonie – bo mam nadzieję, że będzie.
    Ostatni z mocnych plusów – opening. Szybko trafił do mojej playlisty. :)
    Ogólnie – za pierwszą połowę daję 8/10, za drugą, ze względu na końcowe odcinki, o czym wspomniałam na początku komentarza, 7/10, i teraz nie wiem, ile dać za całość… dobra, 8/10, bo nawet w tych ostatnich epizodach były genialne momenty.
  • Avatar
    Patka 9.12.2018 17:15
    Re: odcinek 22
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    O, nie wiedziałam, dzięki za informację.
    Masz rację – nie da. Źle napisałam, znaczy myślałam, że jestem, ale dzisiaj jeszcze zajrzałam znów do zakończenia mangi i… no cóż, reakcja może być jedna. A jak to pokażą w serialu, jak dojdzie muzyka, słowa, to już w ogóle będzie… O tyle jestem na to gotowa, że trochę z tym oswoiłam, więc nie czeka mnie zaskoczenie.
    W ogóle przykro, że anime się kończy.
  • Avatar
    A
    Patka 9.12.2018 14:42
    odcinek 22
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
    Powoli zbliżamy się do końca. Marzę, by zmienili zakończenie w stosunku do mangi, ale na 100% tego nie zrobią. Cóż, jestem przygotowana. Ciekawe jednak, czy pokażą  kliknij: ukryte 
    Utwór, który leci w 22 odcinku tuż przed endingiem, jest wspaniały (dla zainteresowanych: [link]. A już myślałam, że nic lepszego od pierwszego endingu być nie może.
  • Avatar
    A
    Patka 4.12.2018 22:06
    odcinek 10
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
    No, no, Kakeru, fajno, że wyjąłeś kijek z tyłka i  kliknij: ukryte  Pięknie się na to patrzyło, nawet mimo wciąż bardzo pokracznego biegania Księcia.
    Mam nadzieję, że za tydzień któryś z chłopaków zdoła uzyskać odpowiedni czas w kolejnym biegu.
  • Avatar
    A
    Patka 3.12.2018 23:49
    Komentarz do recenzji "Jisatsu Circle"
    Jestem świeżo po seansie. Chcę coś napisać sensownego, ale nie mogę przestać rozmyślać o tym, co zobaczyłam. Myślę, że to najlepiej pokazuje, że film nie należy do byle jakich produkcji. Nawet nie do przyzwoitych. Jest co najmniej świetny. Zaczęłam go oglądać, sądząc, że rozłożę go sobie na dwa dni, a ostatecznie obejrzałam na raz i to było jedno z szybciej minionych 100 minut w moim życiu. Niesamowicie trzyma w napięciu i szokuje, a przy tym – mówiąc ogólnie, bo nie chcę zaczynać jakichś wywodów o przesłaniu – ma w sobie coś więcej. Najbardziej zachwyciła mnie scena,  kliknij: ukryte 
    Jakiekolwiek wady filmu – złe aktorstwo, zdjęcia itp. – mi w ogóle nie przeszkadzały. Nie dostrzegam też kiczu czy tandety, znaczy ani na moment przez myśl mi nie przyszło, że coś było kiczowate.

  • Avatar
    A
    Patka 28.11.2018 21:58
    Komentarz do recenzji "Tsurune -Kazemai Koukou Kyuudou Bu-"
    Dobra, po 6 odcinkach do moich ulubionych postaci zaliczam też Kaito. Może dość stereotypowa postać, ale przynajmniej jest wyrazista. Jego reakcję (zwłaszcza krzyk) na dwuznaczną scenę między Minato a Masakim w czwartym odcinku mogłabym oglądać w nieskończoność. :D
    Wie ktoś w ogóle, ile będzie odcinków?
  • Avatar
    A
    Patka 24.11.2018 20:28
    Komentarz do recenzji "Sayonara no Asa ni Yakusoku no Hana o Kazarou"
    Nienawidzę oglądać takich filmów. Co prawda nie przyzwyczaiłam się jakoś bardzo do bohaterów, no ale mimo wszystko… nie idzie nie płakać.
    Wolałabym jednak inne zakończenie –  kliknij: ukryte 
     kliknij: ukryte  O innych nie chce mi się myśleć, zwłaszcza świeżo po seansie, nawet niekiedy słabo zaznaczone przeskoki czasowe mogę przeboleć.
    Oczywiście o grafice nie ma co mówić, tylko trzeba się nią zachwycać.