x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
W przeciwieństwie do chyba wszystkich nie zachwycam się „Loneliest Girl”, choć zgadzam się, że to ich jak na razie najlepszy utwór.
Co do występu Angeli… po pięciu minutach już go nie pamiętałam.
Dobra, koniec złośliwości. Z plusów to coraz bardziej podoba mi się Angela, fajno, że nie zrobili z niej typową „muszę wygrać za wszelką cenę”, że potrafi uczciwie rywalizować itp.
Pierwszą połowę oceniam na 5/10. Pierwsze cztery‑pięć odcinków było bardzo porządne, mimo już na tym etapie występującej schematyczności, niestety, wejście konkursu rozwleczonego bodajże na pięć epizodów znacznie zmniejszyło moją przyjemność z oglądania. Więcej pisałam w poprzednich komentarzach, trafny jest też bardzo post Tassadara, zwłaszcza o bohaterach. Nawet czuję coś w rodzaju ulgi, że nareszcie rozpoczniemy nowy etap – oby lepszy i ciekawszy. Jeśli tak się stanie, nie wątpię, że moja końcowa ocena podskoczy o 1‑2 (może 3?) oczka.
Gdybym miała wybierać, która część podobała mi się najbardziej, to chyba bym wskazała na pierwszą – pewnie przez jedzenie, heh. Trzecia natomiast przypomniała mi, jak słuchałam muzyki z kaset. :) Stare dzieje…
koniec
Zgadzam się z komentarzem poniżej, kliknij: ukryte że coś za szybko został ubity ostatni demon. Reszta mi nie przeszkadzała, może tylko inaczej wyobrażam sobie kliknij: ukryte reakcję Hyakkimaru na odzyskanie wzroku (bo w sumie przyjął widzenie „ot tak”, nie był w szoku ani nic) no ale anime się kończyło, więc zabrakło czasu na roztrząsanie sprawy.
Cały odcinek dla mnie wygrywa Hyakkimaru kliknij: ukryte mówiący Dororo, że jest ładna.
Całość oceniam na duży plus. Dobrze było zobaczyć anime, które po prostu opowiada pewną historię, co więcej – opowiada interesująco, a do tego ma porządnych głównych bohaterów (pozostali też byli „jacyś”, irytowała mnie jedynie matka, kliknij: ukryte zwłaszcza zachowaniem w stosunku do Tahomaru – po ostatnim epizodzie zdałam sobie wyraźnie sprawę, że obydwaj synowie, choć w różny sposób, zostali porzuceni) Więcej nie napiszę, bo nie chce mi się wchodzić w szczegóły. Ogólnie – 8/10.
Aha – kliknij: ukryte Dororo po latach wygląda mi jak połączenie Mio z matką Hyakkimaru.
Re: po jedenastu odcinkach
Właśnie – bohaterowie. Gdyby byli przynajmniej choć trochę ciekawi, nie marudziłabym nad światem przedstawionym i fabułą, tylko cieszyła się ich historią, relacjami itp. Jak np. mam kibicować dziewczynom, skoro mnie zbytnio nie obchodzą? Czekam, aż skończy się ten głupi konkurs i anime wejdzie w nowy etap, w którym ważne postacie zostaną lepiej przedstawione, bo w tym cała nadzieja dla serii. Muzycznie się raczej nie zmieni.
Na marginesie, właśnie skończyłam oglądać „Sakamichi no Apollon” (dopiero po twoim komentarzu zauważyłam, że to anime od tego samego reżysera; genialna produkcja) i jak teraz mi szkoda, że w C&T Watanabe też nie poszedł po prostu w zwyczajną okruchowo‑muzyczną historię, tym razem z utworami popowymi. No cóż, miał inny pomysł na nowe anime.
po jedenastu odcinkach
W ogóle pomysł na talent show… Nie wiem, co jeszcze planują dla nas twórcy, ale coś czuję, że ta część okaże się najgorsza z całego anime (a przynajmniej mam nadzieję, że nie dostaniemy nic gorszego). kliknij: ukryte Nijakość muzyczna, wpakowanie do turnieju wielu ekscentrycznych postaci, które swoim wyglądem i zachowaniem miały chyba odwrócić uwagę od przeciętnych utworów, przewidywalność, drama z zazdrosną fanką – tak w skrócie można to podsumować. Został jeszcze finał, nie liczę jednak na zaskakujące rozwiązanie. Ale może w końcu coś ładnego zaśpiewają.
Inna sprawa – co jakiś czas się podkreśla, że muzykę teraz tworzy w większości sztuczna inteligencja, a dziewczyny to taki miły wyjątek. Niby ten wątek jest, mamy w końcu postacie Tao i Angeli, ale jakby w ogóle go nie czuć, nie zostaje on, jak na razie, dobrze wykorzystany. Na początku oglądania dziwiłam się, że zwykła historia o śpiewających dziewczynach nie rozgrywa się po prostu w realnym świecie, po co te Marsy i w ogóle, potem sobie doczytałam o SI i pomyślałam, że może twórcy przy okazji przedstawiania drogi bohaterek do sławy poruszą kilka ważnych tematów dotyczących kultury. Niestety, twórcy zadowalają się paroma ciekawostkami technologicznymi czy roboto‑psiakiem w jury konkursu, a świat przedstawiony ogólnie wypada słabo, tak że znów, po 11 odcinkach, zaczynam sobie zadawać pytanie, dlaczego to nie zostało zrobione w formie zwykłych muzycznych okruchów, bez elementów sc‑fi. Oczywiście jesteśmy na połowie anime i być może moje zastrzeżenia są przedwczesne, obecnie jednak czuję wielkie rozczarowanie z niewykorzystania potencjału założeń fabularnych. Może po zakończeniu show seria pójdzie w ambitniejszym kierunku i przy okazji przypomni sobie o bohaterach.
koniec
odcinek 11
No, miałam porzucić, tymczasem chłopcy mnie przekonali, bym oglądała dalej.
Pozostał jeden odcinek, zobaczymy, jak wszystko się rozwiąże.
Wincyj takich anime, wincyj!
PS Motyw muzyczny przewijający się podczas scen z Akirą i jego organizacją za każdym razem mnie rozbrajał, świetnie dopasowany.
Re: Kimetsu no Yaiba po 10 odcinku
Muszę poczekać jeszcze tydzień z decyzją, czy porzucać, bo dopiero w następnym odcinku pojawi się dzikogłowy. Może on z blondasem uratują serial.
Re: odcinek 9
odcinek 9
Na plus postać Cybelle, przedstawia się intrygująco, mam nadzieję, że się jeszcze pojawi (chciałabym też zobaczyć więcej Erteguna).
Ogólnie – najsłabszy, a przynajmniej najmniej ciekawy z dotychczasowych odcinków, ale nadal to porządny serial, razem z „Shingeki no Kyojin” i „Sarazanmai” tworzący moje top3 obecnego sezonu. Reszta to średniaki.
PS Co do poziomu piosenek ze wszystkich odcinków, to niestety muszę się zgodzić, że większość utworów nie powala. Mnie osobiście urzekł tylko ending. Szkoda, że nie postawili na większą różnorodność – znaczy, pokazali ją, bo był i rock, i śpiew operowy, ale szybko one przepadły i wyszło, że najlepiej jest śpiewać ładne, popowe piosenki. Ech…
po 9 odcinkach
W 9 odcinku kliknij: ukryte twórcy zapomnieli pokazać, że drugi z atakujących demonów w pewnej chwili oddalił się od swojej towarzyszki. W jednej scenie jeszcze są razem, a za kilka sekund jest sama dziewczyna. Gdy bohater kazał siostrze zająć się demonem na drzewie, nie wiedziałam, o co chodzi. Tak mi się rzuciło w oczy.
Ogólnie spodziewałam się czegoś ambitniejszego, nienastawionego jedynie na przesadzone walki. Obejrzę jeszcze z jeden odcinek, może dwa, bo ma się w końcu pojawić dzikogłowy i wróci blondas, i zobaczę, czy sobie odpuścić, czy nie.
Re: odcinek 5
Też wolę oglądać „co tydzień” – mówię tu, rzecz jasna, o seriach, które wychodzą aktualnie; nie wyobrażam sobie zainteresować się jakimś anime i powiedzieć: „a, dobra, obejrzę, jak pojawi się całość”. No ale wiem, że sporo osób tak robi.
odcinek 5
Gdzieś czytałam, że ten sezon lepiej by się sprawdził w formie filmu – no, coś w tym jest…
Re: 19
Co do muzyki – racja, melodie w tle, openingi i pierwszy ending są nijakie, ale drugi ending to cudeńko, wpada w ucho od pierwszych sekund i zdecydowanie ma „to coś”, co go wyróżnia z muzycznego chłamu.
odcinek 5
Jestem ciekawa drugiej dziewczyny, ma się pojawić za tydzień. Po openingu widać, kliknij: ukryte że coś może być z nią nie tak (tajemnicza/mroczna przeszłość?)
Re: lol
Re: Odpowiedź na komentarz do anime Carole & Tuesday
Z drugiej strony, jesteśmy po zaledwie 4 odcinkach, ciężko więc oceniać, jak to wyjdzie.
Re: Odpowiedź na komentarz do anime Re Zero
Czy tylko ja nie jestem w stanie pojąć tego zdania? :( Może za dużo „nie”?