Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Patka

  • Avatar
    A
    Patka 30.04.2026 09:18
    Komentarz do recenzji "Ganbare! Nakamura-kun!!"
    Po sześciu odcinkach można spokojnie stwierdzić, że mamy w końcu fajną, wyróżniającą się graficznie komediową BL­‑kę. Dla fanów gatunku wielka gratka, a i inne osoby powinny się świetnie bawić, o ile nie są zagorzałymi przeciwnikami związków homoseksualnych.

    Nakamura jest głupiutko uroczy. Może razić/śmieszyć ta jego ekspresja, zmiana nastrojów, wyolbrzymianie zarówno dobrych, jak i złych momentów z Hirose i w ogóle cały zachwyt nad chłopakiem, ale ja się nie dziwię. Jest młodym, introwertycznym chłopakiem, który właśnie przeżywa pierwszą (chyba…) miłość i to jeszcze od pierwszego wejrzenia. Sama jestem podobna – cicha na zewnątrz, unikająca nadmiernych interakcji z ludźmi, w środku zaś mnie buzuje od emocji i myśli – do tego też przeszłam przez zakochanie się od pierwszego wejrzenia (jak najbardziej jest to możliwe) i choć dawno mi przeszło, pamiętam do tej pory, jak różnorakie emocje mną miotały i tak samo jak protag potrafiłam w kilka chwil przejść z np. euforii do przygnębienia i na odwrót. A byłam wtedy już po 20­‑stce, co zaś mówić o kilkunastoletnim, dopiero wchodzących w dorosłość chłopaku! Który, choć sam siebie akceptuje (doprawdy miło, że nie było rozterek typu: „jak mogłem zakochać się w chłopaku? przecież wolę dziewczyny… a może jednak nie…), wciąż jeszcze boi się otworzyć przed innymi.

    Szósty odcinek był znakomity. Wcześniejsze też były bardzo fajne, ale w tym, zawierającym kluczowe sceny dla rozwoju relacji bohaterów, twórcy stanęli na wysokości zadania. Od strony reżyserii, dialogów, muzyki i wszystkiego innego wyszło idealnie. Warto było czekać trochę dłużej na seans (pierwotnie anime było planowane na 2025 rok), aby zobaczyć takie dopracowane do szczegółu cudeńko. Ogólnie, jak tak zerknęłam do mangi, twórcy mocno mieszają z kolejnością rozdziałów/scen, ale widać, że robią to z pomyślunkiem. Takie adaptacje lubię.

    Jeszcze zostaje kontrowersyjna kwestia z nauczycielem… Cóż, z pewnością zażyłość  kliknij: ukryte z panem Otogiri wygląda na nieco daleko idącą ( kliknij: ukryte ), acz szczerze nie widzę powodów do wielkiego zgorszenia. Wątpię, by  kliknij: ukryte  był szczerze zakochany w pedagogu, bardziej go podziwiał, do tego, tak myślę, bardziej ten wątek służy podkreśleniu zazdrości Nakamury i jego obaw czy niskiej samooceny.
    Abstrahując jednak od tego, czy twórcy przesadzili czy nie, Otogiri jest fajnym, budzącym zaufanie, chroniącym swoich uczniów sensejem, więc wcale się nie dziwię, że niektórzy są w niego zapatrzeni.
  • Avatar
    A
    Patka 27.04.2026 22:02
    Komentarz do recenzji "Nippon Sangoku"
    Po czwartym odcinku wciąż trzyma fantastyczny poziom. Nie oglądam wszystkich serii z sezonu (acz oglądam/próbowałam oglądać dużo), ale szczerze wątpię, by była jakaś inna ciekawsza od strony reżyserskiej i wizualnej. Ba, z kilku ostatnich sezonów, jak nie lat nie pamiętam czegoś lepszego…

    Uwielbiam wstawki komediowe, są cholernie dobrze wplecione w całość, no i oczywiście zabawne. Niby tytuł nie jest oznakowany jako komedia, a śmieję się częściej niż na niejednym przedstawicielu tego gatunku.

    Fabularnie się rozkręca, pojawiają się kolejni bohaterowie, no jestem bardzo ciekawa, jak się wszystko potoczy. Szkoda, że, z tego co wiem, na być tylko 12 odcinków. Ale może dzięki temu jakość wszystkich będzie w miarę równa.

    Żeby nie było, że się tylko bezkrytycznie zachwycam (choć trudno mi ukryć, że anime zwyczajnie mi się podoba i trafia w mój gust) – trochę szkoda, że był  kliknij: ukryte  Nie wiem, czy wynikał z cięć na potrzeby anime, czy tak samo było w pierwowzorze, jeśli drugie, to ok, ale z chęcią zobaczyłabym, jak  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Patka 27.04.2026 21:11
    odcinek 5
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    No, mówiłam, dziewczyny dostały  kliknij: ukryte , który nie dość, że pozwala im  kliknij: ukryte  Ale to było żenujące.
    Potem  kliknij: ukryte  bez pomyślunku… O tyle dobrze, że w drugiej rundzie już sprawę  kliknij: ukryte  załatwił  kliknij: ukryte 
    Coco wciąż głupiutka, naiwna, irytująca coraz bardziej ze swoją dobrocią, przepraszaniem –  kliknij: ukryte . Uh…

    I serio, jakkolwiek ten odcinek pod względem animacyjnym wyglądał świetnie – chyba nawet był najlepszy, znaczy tu twórcy ze względu na dużo akcji mogli się wykazać – tak przez te wszystkie głupotki, zachowania bohaterów plus raczej średnie wstawki komediowe nie jestem w stanie cieszyć się z seansu. Nie należę do osób, którym ładne opakowanie wystarcza. Plus animacja jak dla mnie jest aż „za bardzo”, napuszona, jakby twórcy wołali: „patrz i się zachwycaj!”. Pokażcie od strony historii, bohaterów (może, patrząc na końcówkę odcinka,  kliknij: ukryte  okaże się ciekawszy, bo na dziewczyny nie liczę… plus czekam na drugiego pana z plakatu), świata przedstawionego itp., że jest się czym zachwycać, bo na same ładne obrazki to ja się nie nabiorę jak inni.
  • Avatar
    A
    Patka 23.04.2026 18:25
    Komentarz do recenzji "Tongari Boushi no Atelier"
    Po czterech odcinkach – ładna średniawka. Choć w sumie kreska nie jest aż tak świetna/oryginalna, by się nią zachwycać.

    I gdyby na tym się skończyło, to ok, ale ilość głupotek, budzących wątpliwości kwestii, nieprzemyślanych rozwiązań (przynajmniej na tym etapie tak wyglądających – może otrzymamy jakieś w miarę sensowne wyjaśnienia) robi się coraz więcej i boję się, co będzie dalej…

    Przedmówcy napisali już wiele o zasadach magii i świecie przedstawionym i całkowicie się z nimi zgadzam. Ja o ile trzy pierwsze odcinki jakoś obejrzałam – bez zachwytów – to czwarty wystawił moją cierpliwość na sporą próbę.

    - nie wiem, czy wszystkie  kliknij: ukryte  w tym świecie są tak durne, czy po prostu  kliknij: ukryte miały szczęście w nieszczęściu i im się taki trafił, no ale uh… Jak jeszcze okaże się, że  kliknij: ukryte  albo, nie daj boże,  kliknij: ukryte , to opluję ze śmiechu monitor.

    -  kliknij: ukryte wydziera się na  kliknij: ukryte , że uniemożliwiła jej  kliknij: ukryte , po czym stwierdza:  kliknij: ukryte . Dziewczyno, gdybyś się nie darła, dałabyś radę, poza tym przy tak niezbyt bystrym  kliknij: ukryte , którego dało się przechytrzyć  kliknij: ukryte , myślę, że byś  kliknij: ukryte .

    - kwestia  kliknij: ukryte : jakkolwiek doceniam pomysł, to mimo wszystko wygląda na dość kłopotliwe; stres, działanie pod presją czasu itp. i już łatwo o niepowodzenie. W ogóle im więcej myślę o tych  kliknij: ukryte , tym mam większe wątpliwości, czy takie czarowanie jest wygodne.

    - bohaterowie nie pomagają przetrwać seansu… protagonistka nie ma w sobie za grosz oryginalności, ot dobre, z lekka głupiutkie, ciamajdowate dziewczę, irytujące też niestety, choć na razie nie aż w takim stopniu, by nie dało się oglądać. Inne dziewczyny też chodzące stereotypy, Qifrey też nie przekonuje. Mam tylko nadzieję, że opowieść nie pójdzie w stronę „słodkie dziewczynki robią słodkie rzeczy” i że rozwój Coco to nie będzie w kierunku najpotężniejszej wiedźmy świata…

    Na razie 5/10. Oglądam 14 serii w sezonie i Tongari Boushi no Atelier jest najbliższe do dropu.

  • Avatar
    A
    Patka 12.04.2026 18:06
    Komentarz do recenzji "Nippon Sangoku"
    Drugi odcinek też wyśmienity, to jak się twórcy bawią, o jezusku… A jednocześnie nie ma się wrażenia, że to napuszone, na siłę, byle tylko wywołać zachwyt wśród widzów.

    Ja nie przepadam za anime, które są jedynie piękne, a poza tym miałkie. Lubię anime dopracowane wizualnie i jednocześnie charakterne, z pazurem w kresce/animacji, a NS właśnie takie jest. Dlatego zawsze będę bardziej cenić taką serię czy na przykład Great Pretender niż twory np. Makoto Shinkaia.

    Poza tym mamy świetnie zapowiadający się duet głównych bohaterów i dla nich też będę z przyjemnością co tydzień włączać kolejny odcinek.
  • Avatar
    A
    Patka 5.04.2026 19:20
    Komentarz do recenzji "Yomi no Tsugai"
    Jak dla mnie wstęp zbyt pospieszny, przydałby się podwójny odcinek na początek. Co prawda szczegółów fabuły nie znałam, ale te zwroty akcji jakoś nie zrobiły na mnie wrażenia (od razu zgadłam, że  kliknij: ukryte ). Będę kontynuować z nadzieją na lepsze rozwinięcie.
  • Avatar
    A
    Patka 5.04.2026 19:12
    Komentarz do recenzji "Nippon Sangoku"
    Genialne, po prostu genialne. To, jak anime wygląda i jest wyreżyserowane – czapki z głów. Mam nadzieję, że do końca będzie nam dane oglądać takie cudo.
  • Avatar
    A
    Patka 22.03.2026 19:19
    Komentarz do recenzji "Yuusha-kei ni Shosu: Choubatsu Yuusha 9004 Tai Keimu Kiroku"
    Jedenasty odcinek sezonu – cudo, cudo, cudo! Fajnie, że nie dali najlepszego mięska tylko na początek, żeby przyciągnąć widzów, ale też postarali się na końcówkę. Czułam prawdziwą ekscytację podczas oglądania i na myśl, że niedługo to się skończy (no, nie na zawsze, drugi sezon już zapowiedziany) robi mi się smutno.

    Jak jednak napisałam niżej – bohaterowie są najmocniejszym punktem serii. Wszyscy, bez wyjątku. Każdy wyrazisty, fajnie wykreowany i zagrany, i daleko od sztampy. Jeśli jednak miałabym wybrać ulubieńca, to byłby nim Dotta albo Tsav.
  • Avatar
    A
    Patka 11.02.2026 10:33
    Komentarz do recenzji "Yuusha-kei ni Shosu: Choubatsu Yuusha 9004 Tai Keimu Kiroku"
    Absolutna topka sezonu. I nie, nie dlatego, że grafika cacy (zresztą, tylko pierwszy odcinek był oszałamiający, pozostałe są już po prostu w porządku) – nie, na szczęście to nie jest typ serii, który ma do zaoferowania tylko ładne obrazki. Choć z pewnością głównie to sprawiło, że tytuł od razu wystrzelił z oceną grubo ponad 8. Trochę nie byłam przekonana do seansu – na hajpowane/przeceniane serie mam alergię – ale się skusiłam i bardzo się cieszę.
    Reżysersko bardzo dobrze anime sobie radzi, widać, że ekipa z rozmysłem podchodzi do historii, przedstawiania kolejnych wydarzeń, czuć tu włożone serce i chęć dania widzom naprawdę ciekawego produktu. Ale najlepsi są bohaterowie. Co nowy, to lepszy, a razem tworzą świetną ekipę – dla nich przede wszystkim oglądam. Co ciekawe, wielu z nich balansuje na granicy akceptowalności i bycia irytującymi personami ( kliknij: ukryte , ale o dziwo udaje się wykreować nie odpychające postaci, ba, nawet wzbudzające szczerą sympatię.

    I nie rozumiem totalnie czepiania się dialogów, są normalne.

    Z niecierpliwością czekam na więcej!

    Po 5 odcinkach 8/10.
  • Avatar
    A
    Patka 29.09.2025 16:51
    Komentarz do recenzji "Lato, kiedy umarł Hikaru"
    9/10, no cóż, jak dla mnie anime sezonu i już się nie mogę doczekać kontynuacji.
  • Avatar
    A
    Patka 16.08.2025 07:41
    Komentarz do recenzji "Karaoke Iko!"
    Świetny kawał (czy raczej „kawałek”, patrząc na długość), anime, ciekawego, trochę absurdalnego, ale koniec końców zadziwiająco przyziemnego jak na pomysł wyjściowy. Chemia między bohaterami genialna, zawstydzający się Satomi i jego minki to było złoto. :D Po emisji drugiej serii od autorki ma wyjść jeszcze jeden odcinek, już oryginalny – ciekawe, dlaczego od razu nie mogli go dać.

    8/10
  • Avatar
    A
    Patka 4.08.2025 20:35
    Komentarz do recenzji "Tajemnica wyspy"
    Jakie to było rozczarowujące…

    Wzięłam się za anime, bo miałam ochotę na coś z gatunku mystery (cotygodniowy znakomity Hikaru mi nie wystarczał), a że ta seria miała bardzo dobre opinie i już wcześniej o niej myślałam, to wybór był prosty.

    Niestety, od początku aż do końca anime nie potrafiło mnie do siebie przekonać, ani fabularnie, ani postaciami. Kolejne zwroty akcji i odkrywane rewelacje były meh, po połowie to już byłam zmęczona i chciałam, żeby już wreszcie się skończyło, a  kliknij: ukryte  Klimatu absolutnie zero, humor na siłę, no i to ecchi… Chryste panie, jak można było pomyśleć, że najazdy na biusty i tyłki będą dobre w takiej serii…

    Bohaterowie mnie zupełnie nie obchodzili, czy im się uda, czy nie, kolejne  kliknij: ukryte nie robiły żadnego wrażenia ani nie wywoływały najmniejszych emocji.

    4/10
  • Avatar
    A
    Patka 28.07.2025 18:39
    wyborne!
    Komentarz do recenzji "Lato, kiedy umarł Hikaru"
    Najlepsze anime sezonu, na tę chwilę (czyli po czterech odcinkach). Klimatyczne, wciągające i fenomenalnie wyreżyserowane (zwłaszcza trzy pierwsze odcinki), ze świetną i nieoczywistą relacją między głównymi bohaterami. Przy czym od razu mówię, że mangi nie znam, więc nie mówię z punktu widzenia osoby zakochanej bezkrytycznie w historii.

    Vaundy w openingu oczywiście nie zawiódł.
  • Avatar
    A
    Patka 28.07.2025 15:12
    po czterech odcinkach
    Komentarz do recenzji "Kaoru i Rin: Rozkwitając z tobą"
    „Czekaj, zaraz się rozkręci!” Och, doprawdy? Bo akurat to anime robi się coraz gorsze i nudniejsze – tak jak po pierwszych odcinkach nie chciałam skreślać serii, tak po czwartym czuję, że moja cierpliwość się kończy. A cztery odcinki to mimo wszystko dużo, żeby tytuł potrafił do siebie przekonać – ten zdecydowanie nie umie.

    Niesamowicie wyolbrzymiona drama ze szkołami na przemian śmieszy i wywołuje ciarki żenady. Między protagonistami za grosz chemii, choć oczywiście twórcy próbują nam wmówić, że jest inaczej – cóż, ze słabym skutkiem. O ile na Rintarou da się jeszcze patrzeć, tak Kaoru jest nie do zniesienia, takie słodkopierdzące dziewczątko bez ciekawej osobowości. Drugi plan też nijaki, jak na razie do żadnego z kolegów Rintarou nie zapałałam sympatią, jasnowłosa zaś… wzdech!

    Pewnie sięgnę jeszcze po kolejny odcinek, może dwa, ale czarno to widzę…
  • Avatar
    A
    Patka 21.07.2025 10:00
    po trzech odcinkach
    Komentarz do recenzji "Hotel Inhumans"
    O ile najbardziej przehajpowaną serią sezonu lato 2025 jest bezapelacyjnie Rin to Kaoru, tak Hotel Inhumans uważam za – jak do tej pory – najbardziej niedocenioną. Ocena poniżej 7 to czysty żart.

    Znakomicie poprowadzone i przedstawione historie płatnych zabójców – mimo że każdego znamy krótko, prezentują się charakterniej niż niejeden bohater, z którym obcujemy przez cały sezon w innych seriach. No i są to opowieści bardziej kameralne, skupione na postaciach niż akcji, może więc dlatego co niektórzy czują się rozczarowani. Główna parka też w porządku.

    Muzyka fantastyczna.
  • Avatar
    Patka 13.07.2025 17:36
    Re: Kaoru Hana wa Rin to Saku po 2 odcinku
    Komentarz do recenzji "Kaoru i Rin: Rozkwitając z tobą"
    Och, jak miło, że nie tylko ja tak myślę! Dobre, ładnie wygląda, nic poza tym. I nie twierdzę, że anime nie ma szans stać się naprawdę solidnym tytułem (no przecież „musi się rozkręcić”!), ale na chwilę obecną te zachwyty – zapewne głównie fanów mangi – są z lekka przesadzone.
  • Avatar
    A
    Patka 6.07.2025 18:34
    pierwszy odcinek
    Komentarz do recenzji "Lato, kiedy umarł Hikaru"
    Pierwszy odcinek wyborny, oj czuć ten klimat grozy i niepokoju, czuć. W zalewie wiadomo jakich seryjek potrzebowałam takiego tytułu. Oby utrzymało poziom do końca.
  • Avatar
    A
    Patka 8.04.2025 14:59
    Komentarz do recenzji "En'en no Shouboutai San no Shou"
    Dopiero jak zaczęłam oglądam pierwszy odcinek, uświadomiłam sobie, jak bardzo tęskniłam za bohaterami. Zwłaszcza za Arturem. Artur jest kochany.

    Opening jest strasznie meh, ale za ending świetny. Wpada w ucho jak nie wiem i potem nie chce długo wyjść z głowy.
  • Avatar
    A
    Patka 4.04.2025 18:26
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker Season 2"
    Oglądając pierwszy odcinek, czułam głównie zdezorientowanie – ej, na pewno oglądam początek sezonu? No niestety, źle wyszło, że nie udało się puścić wątku Keel w tym samym sezonie (w sensie żeby sezon był dłuższy, a nie żeby na siłę skracać i ciąć materiał źródłowy). Zupełnie nie mogłam wczuć się w akcję. No ale nie skreślam, to fajna baja z fajnymi bohaterami.
  • Avatar
    A
    Patka 30.03.2025 11:34
    Komentarz do recenzji "Kono Kaisha ni Suki na Hito ga Imasu"
    O matko, jakie to było nudne… Ostatnie odcinki to już przewijałam, chyba że sceny dotyczyły pobocznej pary – bo tak, to jest ten przykład anime, gdzie drugoplanowe duety wypadają lepiej od głównej.

    Nie o takie romanse z dorosłymi bohaterami nic nie robiłam…

    5/10
  • Avatar
    Patka 30.03.2025 10:49
    Komentarz do recenzji "Medalist"
    Drugi sezon już ogłoszony.

    Mnie tam specjalnie nie porwało (nie widziałam jeszcze ostatniego odcinka), acz racja, animacyjnie dało radę.
  • Avatar
    Patka 26.03.2025 07:01
    Komentarz do recenzji "O ruchach Ziemi"
    A nie chodzi ci przypadkiem o  kliknij: ukryte  :D Czy może ja o jakiejś postaci zapomniałam, no ale Google też nie zna żadnego  kliknij: ukryte 

    Co do  kliknij: ukryte  z końcówki, to tak, patrząc na to, co mówi, i na ten sam głos,to z dużym prawdopodobieństwem jest to  kliknij: ukryte  Acz dopiero recenzja ostatniego odcinka na ANN mnie o tym uświadomiła.

    Nie wgłębiałam się (jeszcze) w różne teorie na temat anime, ale co by nie mówić, to z pewnością nie można powiedzieć, że jest nijaka i że nie zachęca do dyskusji, szperania, główkowania itp. I to jest piękne.

    Ech, moja recenzja będzie wielką laurką.
  • Avatar
    Patka 24.03.2025 09:22
    Komentarz do recenzji "O ruchach Ziemi"
    Jak można porównywać Chikyuu do sytuacji w „Pierścieni Władzy”? O_o. I jaki to „podstawowy błąd światotwórczy”? „Dobrze ugruntowane uniwersum” – jakie? Uniwersum heliocentryczne? Sorry za natłok pytań, ale serio mnie zaskoczyłeś…
  • Avatar
    Patka 23.03.2025 19:43
    Komentarz do recenzji "O ruchach Ziemi"
    Oj tak, to anime będzie długo wspominane i bardzo cieszy, że jest należycie doceniane – nie mówię, by zaraz wszyscy rzucali dziesiątkami jak ja (ja mam swoje kryteria wystawiania najwyższych ocen), ale na 7­‑9/10 jak najbardziej zasługuje.

    Nigdy, ani przez moment, nie uwierała mnie ta „historyczność”, wiedziałam, że to umowne, że czepianie się, że inkwizycja tak nie działała, że to i tamto, to… właśnie czepianie. Rozbawił mnie wątek na Malu – ktoś się oburzył, że seria nie jest zgodna z faktami historycznymi, to kilkaset osób wklepało formułkę „nie obchodzi mnie to, to nie jest dokument”. Piękne! :D

    Dla mnie jednak anime stoi bohaterami – wątpię, bym była tak samo zainteresowana, gdybyśmy otrzymali miałkie postaci. Rafał, Badeni czy Szmith to bohaterowie z krwi i kości, bardzo ludzcy, a o takich bardzo trudno w anime, gdzie przeważa sztampa i budowanie osobowości na góra 2­‑3 cechach. Dla samego Badeniego warto obejrzeć serię, to jeden z ciekawiej napisanych protagonistów od dawna, fajnie na jego przykładzie pokazano, że  kliknij: ukryte 

    Zastanawiałam się, czy pisać recenzje. Z jednej strony nie czuję, bym posiadała odpowiedni warsztat do tak poważnego tytułu, z drugiej zaś tyle mam ochotę napisać, za tyle rzeczy można serię pochwalić. No i gdy zobaczyłam dziś jedną ocenę na tanuku, od razu sprawa się rozwiązała – a napiszę alternatywną recenzję! :D Tak, Patka jest z tych, co jak jej się nie spodoba ocena w recenzji, to nie robi gównoburzy w komentarzach i nie obraża autora, tylko pisze swój tekst, ha!
  • Avatar
    A
    Patka 15.03.2025 20:08
    koniec
    Komentarz do recenzji "O ruchach Ziemi"
    Wybitne anime. Acz mam wrażenie, że zakończenie może sporo osób zirytować czy po prostu się nie spodobać. Na swój sposób jest odważne.
    Uwielbiam takie niespodzianki,gdy serie, po których niewiele się spodziewałam, okazują się nad wyraz udane i strasznie wciągają. Aż mi smutno, że już koniec. Wątpię, by coś z najbliższych sezonów „zastąpiło” mi Chikyuu.

    10/10