Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Patka

  • Avatar
    A
    Patka 19.09.2024 16:11
    po 12 odcinku
    Komentarz do recenzji "Gimai Seikatsu"
    I już po, niestety. Jeszcze większy żal, że nie ogłosili drugiego sezonu.
    Cudne anime od początku do końca, zdecydowanie dla wyrobionych widzów lubiących niespieszne budowanie relacji między bohaterami. Zdecydowanie wyróżnia się na tle innych sezonowych romansów, zwłaszcza pod względem artystycznej reżyserii.

    Muszę też przyznać, że tak jak nie przepadam za motywem haremu – znaczy, kiedy przy protagu kręcą się inne dziewczyny – tak tutaj pozostałe bohaterki bardzo mi odpowiadały.

    9/10
  • Avatar
    A
    Patka 8.09.2024 20:34
    po 18 odcinku
    Komentarz do recenzji "Karasu wa Aruji o Erabanai"
    O ja pierdziu, co tam się wyprawia… Człowiek myśli: e, już mnie niczym nie zaskoczą, jestem przygotowany na wszystko, a tutaj wchodzi na końcówkę sezonu taki odcinek, że zbierasz szczękę z podłogi.

    Rewelacyjne ma ta seria zwroty akcji, po prostu rewelacyjne. I to, trzeba podkreślić, wynikające ze świetnie stworzonej historii, a nie chęci szokowania/zaskakiwania na siłę.

    Serio mocno mnie zdziwiło, gdy Yukiya spytał o  kliknij: ukryte . Dotychczas nie traktowałam bohaterów jako  kliknij: ukryte , to znaczy widziałam ich jako  kliknij: ukryte , a tu się okazuje, że cały czas obcowaliśmy z  kliknij: ukryte . Plus ten  kliknij: ukryte  – był już zapowiedziany wcześniej, ale że będzie mu bliżej do  kliknij: ukryte ...

    Błagam, dajcie drugi sezon! Albo chociaż żeby dwa ostatnie odcinki wyszły bez opóźnień, heh.
  • Avatar
    A
    Patka 9.08.2024 10:44
    po sześciu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Gimai Seikatsu"
    Kto by pomyślał, że najbardziej zdrowym, najlepiej poprowadzonym romansem w ostatnich sezonach będzie ten między przybranym rodzeństwem…
    Znakomite podejście do bądź co bądź kontrowersyjnego tematu. Jeśli ktoś oczekiwał, że twórcy wykorzystają ową kontrowersję do przyciągnięcia widzów, zrobienia anime „ciekawszym”, dodania pikanterii, to się przeliczy. To zupełnie inna bajka niż okropne Domestic na Kanojo. Klimatyczne, nastrojowe, cudnie wyreżyserowane. Czuć narastającą chemię między bohaterami i chce się im kibicować, oglądać kolejne „przełomy” w ich relacji. Nawet inne dziewczyny, które kręcą się wokół protaga, nie przeszkadzają. Jestem też zachwycona zwyczajnością kolejnych scen, epizodów, ukazaniem normalnych interakcji między bohaterami (wspólne posiłki, wracanie ze szkoły), bez wymyślania dziwnych/zaskakujących przygód mających na celu uatrakcyjnić fabułę.
    Część widzów powie – nudne, nic się nie dzieje. Mnie seria urzekła – nie oczekiwałam niczego, dostałam bardzo dużo.
  • Avatar
    A
    Patka 6.07.2024 19:18
    po pierwszym odcinku
    Komentarz do recenzji "Tasogare Outfocus"
    Miałam duże oczekiwania co do tej serii – mangę z miejsca pokochałam i nie mogłam się doczekać, jak historia przedstawi się w wersji animowanej. Po pierwszym odcinku… no cóż, tragedii nie ma, ale oczekiwania znacznie zmniejszyłam, teraz licząc po prostu na dobre anime. Głównie też czekam na poboczne pary, jak je twórcy wplotą w całość.

    Ale co by nie mówić, anime ma rewelacyjny ending. Polecam gorąco odsłuchać, nawet jeśli samą serią w ogóle się nie interesujecie.
  • Avatar
    A
    Patka 25.06.2024 20:09
    Komentarz do recenzji "Sentai Dai Shikkaku"
    „Po dwóch odcinkach jestem zachwycona.” – a po jedenastu odcinkach okrutnie rozczarowana…

    Z intrygującej serii z ciekawym antybohaterem zrobiła się typowa naparzanka. Wątek  kliknij: ukryte  zbyt przedłużony, za dużo wprowadzonych postaci, z których większość jest zupełnie nieciekawa, inne zaś, które wyglądały na istotne dla historii, nagle zostają odstawione na dalszy plan i niewiele robią (o tobie mówię,  kliknij: ukryte ). A wystarczyło skupić się na protagu i Smoczych Wojownikach, ech… Paradoksalnie, mimo że więcej akcji, seria stała się nudna i mniej angażująca. Obejrzę ostatni odcinek, ale nie spodziewam się niczego dobrego, bo też nie wierzę, by można było to zakończyć w satysfakcjonujący sposób. Szkoda.
  • Avatar
    A
    Patka 25.06.2024 19:43
    po jedenastu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Boukyaku Battery"
    Nikt tu nic nie pisze, a szkoda, bo BB jest naprawdę nieprzeciętną sportówką. Historia niczym nie zaskakuje, ot, obserwujemy początki nowego klubu bejsbolowego, dołączanie kolejnych zawodników, pierwsze mecze itp., ale seria bardzo zgrabnie ją przedstawia i może pochwalić się ciekawą, różnorodną (ale nie sztampową) ekipą bohaterów.

    Motyw utraty pamięci został potraktowany zgoła inaczej niż w Re­‑Main (anime o piłce wodnej, też Mappy), i z tego powodu anime jest też… całkiem zabawną komedią – na niektórych odcinkach prawie popłakałam się ze śmiechu. Ogólnie mam wrażenie, że i twórcy, i seiyuu świetnie się bawili przy pracy. Szczególnie praca Mamoru Miyano powala. Pisałam w zapowiedzi sezonu, że nie bardzo mi pasuje do roli Kename, ale już po jednym odcinku stwierdziłam: nie, on do tej postaci jest stworzony.

    I ten jedenasty odcinek… coś wspaniałego. Animacyjny i reżyserski majstersztyk. Mam nadzieję, że finał będzie równie pięknie wyglądał.

    Po paru seriach, które po dobrym/świetnym początku z czasem mnie mniej lub więcej rozczarowały (MT, Sentai Daishikkaku, Kuroshitsuji) fajnie widzieć serię, która najlepsze zostawia na koniec. Trzymam kciuki za drugi sezon.

  • Avatar
    A
    Patka 21.06.2024 10:38
    Komentarz do recenzji "Wind Breaker"
    Jestem serią absolutnie zauroczona,tym bardziej że zapowiadała się raczej na prostą, niezobowiązującą rozrywkę, a okazała czymś dużo lepszym, ciekawszym i angażującym w seans. Niby shounen z bijatykami, a jednak coś więcej, dobrze potrafiący się wgłębić w postacie – a świetnych charakterów jest tu od groma i nie wątpię, że pojawią się kolejni.

    Rzadko się mi to zdarza, ale mam ochotę sięgnąć po mangę, i to nie od momentu, kiedy kończy się anime, tylko od pierwszego rozdziału. Pytanie do czytelników – dużo anime pomija/streszcza/zmienia?
  • Avatar
    A
    Patka 15.06.2024 19:10
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
    Druga połowa sezonu bynajmniej nie zmieniła mojej oceny serii. Nie, przepraszam, zmieniła – na niższą. 4/10, a gdyby nie to, że w końcówce wreszcie zaczęło się coś dziać ciekawego, byłoby jeszcze gorzej.

    Podobnie jak Nanami, nie byłam w stanie polubić żadnej z głównych postaci (choć też mnie niczym nie irytowali/odrzucali, co można uznać za naciągany plus). To już bohaterowie poboczni prezentowali się lepiej. Ale dobra, pal licho, obejrzyjmy serię dla historii i świata przedstawionego, bo tu widać duży potencjał. Niestety, albo mocno się gdzieś zakopał, albo nie został (jeszcze) dobrze wykorzystany, albo ochy nad serią są mocno przesadzone. Było nudno, momentami niezamierzenie głupkowato, czasem tanio szokujące, ale przede wszystkim kompletnie nieangażujące. Ani przez moment nie zainteresował mnie loch i jego życie, nie interesuje mnie też, w jakim kierunku pójdzie drugi sezon, tak więc kontynuację raczej sobie odpuszczę. Aha, przez drugą połowę sezonu też nie zaśmiałam się ani razu…

    Będę jednak szczera (znaczy, wyżej też byłam, heh) – normalnie bym DM oceniła z oczko­‑dwa oczka wyżej, ale dla serii strasznie hajpowanych, ogłaszanych anime sezonu, dekad, stuleci, najlepszymi od x czasu itp. jestem surowsza. Może się to komuś nie podobać, może kogoś dziwić, ot, wymagania większe.
  • Avatar
    A
    Patka 15.04.2024 20:34
    Komentarz do recenzji "Sentai Dai Shikkaku"
    Po dwóch odcinkach jestem zachwycona.

    Niczego się po tej serii nie spodziewałam. Niczego. Odpaliłam pierwszy odcinek z ciekawości, w tym sezonie jakoś mam ochotę dużo próbować anime (może dlatego, że w poprzednim mało widziałam i teraz „czuję głód” oglądania). Nastawiałam się co najwyżej na średnią rozrywkę, przerywnik między ambitniejszymi/ciekawszymi seriami, a tymczasem szykuje się czarny koń sezonu. No a przynajmniej dla mnie mocny kandydat do najlepszej trójki. Fajny koncept z porządnym wykonaniem, protaga z miejsca polubiłam, w ogóle kitowcy są świetni, ich  kliknij: ukryte  robią świetną robotę. Bałam się, patrząc już, z jaką mniej więcej serią mam do czynienia, że będzie zbyt kiczowato, na szczęście – i oby tak zostało – anime nie przekracza granicy, po której byłoby zbyt żenujące w oglądaniu.

    Aha – opening to złoto.
  • Avatar
    Patka 7.04.2024 08:51
    Komentarz do recenzji "Ishura"
    Rozumiem tłumaczenie w kwestii opisu pierwszego odcinka, ale i tak uważam, że niektóre kwestie dałoby się opisać ogólniej albo w ogóle pominąć.

     kliknij: ukryte 

    No jeśli nie pisałabym zbyt szczegółowo, to nie. :) A dla mnie Ishura świetnie prezentuje motyw op bohaterów, zresztą ogólnie postaci są ciekawie wykreowani i aż szkoda by nie wejść głębiej temat. Tak czy siak, z racji że ty to pominąłeś, ja mam o czym pisać. :D I czuję jeszcze większą motywację.
  • Avatar
    A
    Patka 3.04.2024 13:34
    Komentarz do recenzji "Ishura"
    O, i jest recenzja, co mnie bardzo cieszy (i że jest pozytywna, heh) – może pomoże trochę serii i więcej użytkowników zabierze się za seans. Tylko nie wiem, czy pierwsze akapity tekstu nie zawierają zbyt dużo szczegółów/spoilerów. Znaczy, wiem, że później pojawiają się większe i ważniejsze zwroty akcji niż  kliknij: ukryte , i piszesz tylko o pierwszym odcinku, no ale mimo wszystko postawiłabym na ogólniejszy opis.

    Sama zabrałam się za tworzenie recenzji, dzięki Ishurze wróciłam do pisania po pół roku przerwy (więc tym bardziej doceniam anime, heh). I tak czytam twoją,Sulpice9, recenzję, patrzę na to, co dotychczas ja napisałam i myślę o tym, co i jak zamierzam napisać, i stwierdzam, że w żadnym punkcie, może poza akapitem o seiyuu, nasze teksty nie byłyby podobne, mimo że moja ocena tytułu również jest pozytywna. :D I nie dlatego, że się z tym czy z tym nie zgadzam, po prostu skupiam się na innych kwestiach, np. zaprezentowaniu idei super bohaterów. To mnie jeszcze bardziej zachęca, żeby dokończyć pisanie; wstrzymałam się nieco, bo liczyłam, że w niektórych sprawach główna recenzja mnie oświeci, pomoże zrozumieć pewne wątki/zabiegi itp, a przede wszystkim uporządkować informacje fabularne. Też nie wszystko dla mnie jest jasne w serii, kto po jakiej stronie itp., acz uznałam, że to bardziej wina mojego nie do końca uważnego oglądania niż samej serii. Ale racja, powtórny seans to bardzo dobry pomysł. :D

  • Avatar
    Patka 30.03.2024 17:54
    Re: Hype train goes choo choo
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Kończąc poprzedni komentarz, bo musiałam przerwać i nie chciałam kasować i pisać od nowa – dlatego cieszą mnie takie komentarze bardziej krytycznym (ale też nie na zasadzie hejtu i trollingu) okiem patrzące na serię, od osób, które nie boją się wyrazić swoich zastrzeżeń wśrod rozentuzjazmowanego tłumu. Pomaga mi to z dystansem spojrzeć na anime i kto wie, może w przyszłości – ale najwcześniej za kolejny sezon/pół roku – wezmę się za Frieren bez błędnego nastawienia, że to wybitny tytuł bez wad.

    który jest wynoszony do ranki świętości przez rzeszę wyznawców alergicznie reagujących na wszelkie świętokradcze próby krytyki


    Co widać po niektórych komentarzach w tej dyskusji… :)
  • Avatar
    Patka 30.03.2024 17:28
    Re: Hype train goes choo choo
    Komentarz do recenzji "Frieren. U kresu drogi"
    Odnoszę się tylko do kwestii hajpu i kultu, bo serii nie widziałam.

    A nie widziałam i nie zamierzam oglądać (przynajmniej w najbliższym czasie) właśnie przez ten cały szum, wynoszenie anime na piedestał. Nie tyczy to zresztą tylko Frienen, ale ogólnie wielu wielkich, popularnych, wokół których słyszy się ciągle, jakie są super, och, ach. Niektóre, jak Bocchi czy SpyxFamily próbowałam oglądać, ale szybko, rozczarowana, znudzona itp., porzucałam, ewentualnie udawało mi dotrwać do końca, ale z takim „ech, średnie…”. I tak, ktoś napisze: „po co się nastawiałaś?”, ale to nastawienie skądś się wzięło.
  • Avatar
    A
    Patka 28.03.2024 19:38
    Ech...
    Komentarz do recenzji "Dungeon Meshi"
    Zgadza się, nie należę do wielbicieli anime…

    Nie jest złe. Ładnie wygląda i brzmi, ma pomysł na siebie, przemyślany świat, fabuła wydaje się też ciekawie rozrastać (nie znam mangi). Tylko co z tego, jak bohaterowie są mi kompletnie obojętni? Ich losy, relacje, czy im się uda, czy nie, jakiego stwora zjedzą na obiad, jakiego na kolację… Seria nie wzbudza u mnie najmniejszych emocji, również tych negatywnych, pod względem komedii również – przez 11 odcinków nie uśmiechnęłam się ani razu.

    Obejrzeć do końca pewnie obejrzę, ale jak nic się nie zmieni i twórcy nie zorientują się, że powinni lepiej przedstawić bohaterów, zwłaszcza więzi między nimi ( kliknij: ukryte ), to się skończy na słabym 6/10.
  • Avatar
    A
    Patka 24.03.2024 21:14
    czemu...?
    Komentarz do recenzji "Bucchigiri?!"
    Po trzech odcinkach o o, jakie fajne!
    Po dziesięciu odcinkach – ...

    Jak to anime się psuje, to głowa mało. Mam wrażenie, że kompletnie nie dopracowano fabuły, wymyślono byle co i dano między kolejne pokazy mordobicia. Postaci albo zepsute (protag, Matakara, nawet mój ulubiony Marito, choć wciąż super się słucha jego seiyuu), albo bez pomysłu (chyba tylko blondas w kilcie ma „jakiś” charakter). I po co ta drama?


    To mogła być taka urocza komedia… Teraz jest ogromne rozczarowanie i wątpię, by ostatnie odcinki coś poprawiły. Co najwyżej mogą nie zepsuć…

    PS Po cholewę te wstawki z nauczycielem…
  • Avatar
    A
    Patka 20.03.2024 16:40
    Komentarz do recenzji "Ishura"
    Cudne anime i najbardziej niedoceniane z sezonu. Super, że będzie drugi sezon. Acz jeśli zachowają tempo adaptacji, to w nim też  kliknij: ukryte 
    Tylko czy to przeszkadza, jeśli seria jest tak świetnie, z sercem zrobiona? Dostaliśmy porządną podbudowę pod nadchodzące wielkie wydarzenia, masę ciekawych postaci, fajne budowanie świata z wieloma tajemnicami. Wyobrażam sobie, jak by anime wyglądało, gdyby zabrali się za nie bardziej niecierpliwi twórcy – połowa wątków i postaci wycięta/skrócona, byle tylko jak najszybciej dojść do turnieju bohaterów.
    Dlatego tym bardziej doceniam i daję 10/10. Nie pamiętam, żeby wcześniej jakaś seria tak mnie zachwyciła, biorąc znienacka – bo jak pisałam niżej, nie miałam jej w planach. Co więcej, gatunkowo nie jest to jakoś bardzo w moich zainteresowaniach. Warto nie lekceważyć uporczywych obrazów w głowie. :D

  • Avatar
    A
    Patka 18.02.2024 22:03
    Komentarz do recenzji "30-sai made Doutei da to Mahou Tsukai ni Nareru Rashii"
    Uhm… Lubię BL i potrafię w tym gatunku znieść wiele, ale to anime jest żenujące. Z każdym kolejnym odcinkiem liczę, że coś się zmieni, ale już chyba powinnam sobie odpuścić wszelką nadzieję…

    Chemii między bohaterami – zero. My, widzowie, po prostu mamy uwierzyć na słowo, że są sobie przeznaczeni. Już pomijam schematyczność i słabe wykorzystanie umiejętności protaga – niech przynajmniej miło się patrzy na główną parkę! No ale nie… To już wolę patrzeć na parkę poboczną, choć też za specjalna nie jest… Koleżanka z pracy jak na razie ma najwięcej charakteru.

    No i jakie to brzydkie… Szkoda mi moich dwóch ulubionych seiyuu, którzy grają protagów, starają się jak mogą, jednak przy tak słabych postaciach trudno coś poradzić.

    Albo może jedtem zbyt surowa po niedawnym świetnym Atarashii Joushi…, które pokazało, że da się wykreować ciekawy męski duet (tak, wiem, to nie BL). Ech, pewnie pociągnę już seans do końca, i tak mało oglądam w sezonie.
  • Avatar
    A
    Patka 15.02.2024 15:34
    po siedmiu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Ishura"
    Anime zimy 2024 – Bucchigiri? Jedzenie w lochach? Zielarka? Frieren? Och, najwyraźniej nie oglądacie Ishury.

    Kapitalna seria. Sama nie miałam jej w planach, w pewnym momencie przypomniałam sobie jednak pewien zapowiedziany tytuł (dokładnie plakat), no i się okazało, że to właśnie Ishura, seria z obecnego sezonu. Wciągnęłam się od pierwszego odcinka i szybko nadrobiłam zaległości i teraz czekanie na kolejny odcinek to prawie że męka, heh.

    Anime może mieć dla wielu jedną zasadniczą wadę – prawie połowa to wprowadzenie, każdy epizod opowiada o innej postaci (innych postaciach). Dla mnie jednak twórcy świetnie sobie poradzili z epizodyczną formułą, prezentując grono bardzo dobrych, charakternych postaci – sama nie wiem, kogo z tych mega silnych bohaterów polubiłam najbardziej, każdy ma coś w sobie. Co jeszcze ważniejsze, mimo swoich ogromnych umiejętności, zręczności itp., nie ma się wrażenia, że są zbyt potężni. Powiedziałabym nawet, że udało się wykreować bardzo ludzkie, normalne jednostki – i tak, tyczy się to też nieludzkich istot.

    Uwielbiam, jak seria przedstawia relacje między różnymi bohaterami, stawiając na długie rozmowy, co też oczywiście dla widza oczekującego wyłącznie akcji i bijatyk będzie nie do przejścia. Oczywiście mięska nie brakuje – a teraz, gdy przeszliśmy do głównej rozrywki, powinno być go coraz więcej – ale anime bardziej niż w nawalankę między postaciami celuje w bycie enigmatyczną opowieścią z wątkiem politycznym, gdzie wątek wielkiego turnieju toczy się niejako z tyłu, acz stopniowo seria do niego dochodzi. Po długim wprowadzeniu tytuł znakomicie spina wątki kolejnych bohaterów, odkrywa kolejne powiązania między nimi i tajemnice świata. To się po prostu ogląda z wypiekami na twarzy.

    Boję się tylko dwóch rzeczy. Po pierwsze, że seria zostanie urwana albo niesatysfakcjonująco zakończona (chodzi mi głównie o wątek polityczny). Po drugie, że gdy już zacznie się turniej, anime zamieni się w typową naparzankę. Obym się myliła…

    Tak czy inaczej – oglądać! Z zaznaczeniem, że seria jest dla wyrobionych widzów.
  • Avatar
    A
    Patka 22.01.2024 21:56
    Komentarz do recenzji "Bucchigiri?!"
    Pierwszym odcinkiem mnie seria jeszcze do siebie nie przekonała, ale po drugim już jestem całkowicie kupiona. To jest absolutnie uroczo głupiutkie, odjechane, twórcy się nie hamują i naprawdę jestem ciekawa, co im jeszcze przyjdzie do głowy. Bohaterowie powoli zaskarbiają sobie moją sympatię – na razie wygrywa Marito. :D
  • Avatar
    A
    Patka 22.01.2024 20:08
    Komentarz do recenzji "Boku no Kokoro no Yabai Yatsu [2024]"
    No cóż, nie podpisuję się pod zachwytami innych. I mówię tu ogólnie o serii, nie drugim sezonie, którego wyszły zresztą ledwo dwa odcinki (może już trzy – tak czy siak jak widziałam dwa). Anime złe nie jest, z pewnością się pozytywnie wyróżnia na tle romantycznych średniaków, ale nie nazwałabym je też czymś wybitnym. Osobiście nie umiem się do całej historii, jak i głównej pary przekonać, rozkoszować się jej rozwojem relacji itp. Odcinki oglądam z kamienną twarzą, żarty są na ogół nieśmieszne, wzruszające momenty… no, nie wzruszają. Dwa konkretne problemy serii:

    - postać Anny: momentami wybitnie irytującą w swoim byciu i postawie wobec protaga; jeszcze bardziej razi mnie, jak jest przedstawiana – oczywiście jako ta najładniejsza, wyróżniająca się wśród innych dziewczyn, z ciągłym podkreślaniem jej wdzięków (ten opening…). Jak pojawi się anime romantyczne, w którym potencjalna partnerka głównego bohatera będzie normalną dziewczyną, nie wykreowaną na kolejną waifu sezonu, dajcie mi znać. Z drugiej strony są sceny, kiedy robi się z Anny  kliknij: ukryte , jak w drugim odcinku, i tego też nie jestem w stanie kupić.

    - za dużo „wielkich, przełomowych momentów” między bohaterami. To już było wyczuwalne w pierwszym sezonie, w drugim niestety wygląda na to, że twórcy będą dalej iść tą drogą. Przez fakt, że co chwila dostajemy jakiś przełom, miłą scenę, zbliżenie (oczywiście okraszone wszystko odpowiednią muzyką i oprawą graficzną), po pierwsze, widz może czuć się znudzony, po drugie te naprawdę istotne punkty milowe w rozwoju uczuciowym bohaterów nie mają aż takiej siły, jaką mogłyby mieć, gdyby zostały należycie wyeksponowane. Przydałyby się z dwa odcinki oddechu, może skupienie się na innych postaciach (w sumie ubogość drugiego i trzeciego planu to kolejna słaba strona anime – niby są ci koledzy i koleżanki, ale robią głównie za dodatek do głównej pary), bo inaczej jak dojdzie do np. wyznania miłości czy pocałunku (nie znam mangi, nie wiem, czy któreś już nastąpiło), to będzie to wyglądało tylko jak kolejny odhaczony punkt w romantycznym programie.

    Z plusów, poza ładną oprawą audiowizualną, widzę jeden – gra seiyuu protagonisty. Dobrze się go słucha.
  • Avatar
    A
    Patka 7.01.2024 17:06
    pierwszy odcinek
    Komentarz do recenzji "Mashle [2024]"
    Mashle wraca do bycia tym, co wychodziło mu najlepiej, czyli komedią. Kwikłam radośnie parę razy na tym pierwszym odcinku. :D Najbardziej mnie rozbroiło, jak rozwiązano problem  kliknij: ukryte 

    Opening jest genialny, szybko wpada w ucho i potem już nie wychodzi. Wizualnie też miło zobaczyć coś innego niż zwykle; w ogóle animacja i muzyka są świetnie ze sobą dopasowane.
  • Avatar
    A
    Patka 26.12.2023 20:01
    Komentarz do recenzji "Migi to Dali"
    Mało oglądałam w jesiennym sezonie, więc głupio mi stwierdzać, by to była topka sezonu, ale zdecydowanie seria na plus, wyróżniającą się, choć nie dla każdego. Ja akurat lubię takie połączenie groteski, absurdu, thrillera,grozy itp., więc bawiłam się doskonale.
    Wciąż jednak trudno mi uwierzyć, że Marutę gra gostek od Brawlera z Akudama Drive, nawet mimo że w ostatnim odcinku, po  kliknij: ukryte  wypowiada się już swoim normalnym głosem. Ech, dlatego uwielbiam seiyuu – ciągle mnie któryś zaskakuje.
  • Avatar
    A
    Patka 27.08.2023 21:23
    po ośmiu odcinkach
    Komentarz do recenzji "Undead Girl Murder Farce"
    Świetne anime, najlepsze w sezonie z nowości, z bardzo ciekawymi i różnorodnymi bohaterami. Tsugaru jest genialnym protagonistą, cudnie zagranym przez Taku Yashiro (tą rolą i rolą Friede z najnowszych Pokemonów wszedł do mojego top seiyuu); Aya czy Shizuku bynajmniej mu nie ustępują; fajna chemia między główną trójką, zwłaszcza uwielbiam interakcje między Tsugaru a Shizuku (ich wymiana spojrzeń z ósmego odcinka to coś pięknego). No i jak dla mnie to anime ma najlepszego Sherlocka (w sensie z tych animowanych wariacji).

    Mały (ale to naprawdę mały) zgrzyt mam z Upiorem, za nic nie mogę się przyzwyczaić do głosu Hiro Shimono (w sumie do innego bisza, którego gra w tym sezonie, jakim jest Leo w Lv1 maou to One Room Yuusha, też mi nie pasuje – najwyraźniej nie widzę Shimono w rolach biszów…) Reszta aktorów jest bardzo dobrze dobrana.
  • Avatar
    A
    Patka 20.07.2023 20:22
    po trzech odcinkach
    Komentarz do recenzji "Undead Girl Murder Farce"
    Cudowne, po prostu cudowne. Jeśli się nic nie popsuje po drodze, szykuje się anime sezonu. W tak marnym letnim sezonie nie będzie to jakąś wielką sztuką, ale z drugiej strony nawet w poprzednich sezonach, bardzo mocnym zimowym i wiosennym, ta seria też by nie była na straconej pozycji.

    Tsugaru i Aya są genialni. Fajnie się dopełniają, a Taku Yashiro i Tomoyo Kurosawa świetnie się czują w swoich rolach.
  • Avatar
    A
    Patka 5.07.2023 13:43
    Komentarz do recenzji "Suki na Ko ga Megane o Wasureta"
    Po kilkunastu minutach odcinka miałam dość i wyłączyłam. Mangi nie znam, więc nie wypowiadam się z punktu widzenia fanki z wielkimi oczekiwaniami, ale na to naprawdę nie da się patrzeć, więc doskonale rozumiem rozgoryczenie czytelników pierwowzoru.