Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Patka

  • Avatar
    A
    Patka 23.11.2018 20:29
    dobre, dobre
    Komentarz do recenzji "Kokkoku"
    Podobało mi się, momentami nawet bardzo (chociażby pierwszy odcinek czy  kliknij: ukryte  – jak tu nie płakać, ech… ogólnie było więcej momentów, które wywołały u mnie efekt „wow!”). Anime wie, jak trzymać w napięciu i zaciekawić. Świat interesujący, może nie do końca wykorzystany, z drugiej strony ile da się pokazać w 12 odcinkach? Podobało mi się, że fabuła szła „jak po sznurku”, kolejne zdarzenia nie brały się znikąd i prowadziły do całkiem satysfakcjonującej końcówki – przynajmniej dla mnie. Choć szkoda, że nie pokazali więcej ujęć z dalszego życia bohaterów, zwłaszcza  kliknij: ukryte . Fajni bohaterowie, najbardziej, o dziwo, polubiłam Sako, aczkolwiek antagonista mnie nie przekonał. Kreska bardzo ładna – uwielbiam takie stonowane kolory.
    No i opening. Opening jest genialny. Zresztą, trafiłam na tę serię właśnie dzięki niemu.
  • Avatar
    Patka 17.11.2018 19:50
    Re: Tak dobrze żarło, a zdechło.
    Komentarz do recenzji "Yagate Kimi ni Naru"
    Nie uważam, żeby komentarz Achim (Achima?) był marudzeniem, podał/a dosyć konkretne punkty, co w anime jest słabe. Masz jednak rację, że lepiej wyrobić sobie samemu zdanie, tyle że w kolejce do oglądania stoi u mnie sporo serii, a „Yagate Kimi ni Naru” nie znajduje się na jakiejś wysokiej pozycji – po opinii Achim(a) zaś tym bardziej postanowiłam odłożyć na bok omawiane anime, znaczy zamiar jego obejrzenia. Być może wezmę się za nie za jakiś czas, zwłaszcza że jeszcze żadnego shoujo­‑ai nie oglądałam.
  • Avatar
    Patka 17.11.2018 11:47
    Re: Tak dobrze żarło, a zdechło.
    Komentarz do recenzji "Yagate Kimi ni Naru"
    A dopiero co wczoraj myślałam, by zabrać się za to anime. Dzięki za ostrzeżenie.
  • Avatar
    A
    Patka 16.11.2018 18:14
    Komentarz do recenzji "Devils' Line"
    Nawet niezłe…

    chciałam napisać po 3­‑4 odcinkach, ale obejrzałam resztę. Miałam zamiar wypisać wszystkie wady/zgrzyty/bolączki tego anime, ale z każdym kolejnym epizodem było ich coraz więcej i teraz zwyczajnie nie chce mi się pastwić. To po prostu było kiepskie.
    Zaznaczę tylko, że najbardziej przerażały mnie oczy głównej bohaterki, tak brzydkich i odpychających oczu nigdy wcześniej nie widziałam.
    Na plus Johannes i Sawasaki, nawet fajni bohaterowie. Na początku podobał mi się też Anzai, myślałam, że będzie typowo ponurym i „mhrocznym” typem, ale okazało się inaczej, później jednak zaczął mnie irytować – czy może raczej cały ten banalny do bólu  kliknij: ukryte 

    Ogólnie – odradzam.
  • Avatar
    A
    Patka 13.11.2018 22:46
    Komentarz do recenzji "Kaichuu!"
    W losowej recenzji wyskoczyło mi „Kaichuu!”, patrzę – jest o łucznictwie, a że teraz wychodzi „Tsurune…”, to postanowiłam obejrzeć K. „dla porównania”. Rzecz jasna później zobaczyłam, że to mini­‑anime i nie można liczyć na rozbudowaną fabułę, no ale zajrzałam. Jedyna wada? Że to takie krótkie. Uśmiałam się zwłaszcza przy trzecim odcinku  kliknij: ukryte . W takich krótkich odcinkach mogłabym oglądać Sasakiego i Tachikawę w akcji w nieskończoność, niestety, zaserwowano nam tylko cztery epizody. Trzeba to jakoś przeżyć, heh.
  • Avatar
    A
    Patka 9.11.2018 12:17
    Komentarz do recenzji "Modao Zushi"
    Po dwóch obejrzanych odcinkach moje wrażenia są mieszane, z przewagą jednak tych pozytywnych.

    Plusy:
    - grafika: jest śliczna, świetnie się na to patrzy, choć bywają sceny wyglądające kiepsko (jak np. gdy pokazano z daleka głównego bohatera jadącego na osiołku w pierwszym odcinku). Ogólnie jednak – palce lizać.
    - dobra akcja, jej tempo, walki nie są nudne
    - główny bohater wydaje się sympatyczny, chociaż – patrz: minusy
    - fabularnie też mnie zaciekawiło, wcześniej nie oglądałam podobnych produkcji (albo nie pamiętam); oryginalnością to z pewnością nie grzeszy, ale mam ochotę wiedzieć, jak dalej potoczy się ta historia i jak będą wyglądać przygody Weia i Lana


    Minusy:
    - głosy; nie mam tu na myśli, że chiński mi przeszkadza, nie, łatwo się przyzwyczaić, po prostu wypowiadane kwestie w większości przypadków brzmią bez emocji, jakby zostały „wycięte” z innej produkcji i doklejone do tej (nie wiem, jak to lepiej wytłumaczyć); z pewnym momencie zaczęłam żałować, że tego anime nie zrobili Japończycy, na pewno wyszłoby lepiej
    - Wei momentami się bardzo dziwnie zachowuje, rozumiem, że miały to być wstawki komediowe, ale coś nie wyszło i zamiast banana na ustach pojawia się w myślach jedno wielkie „WTF?!” Choć oczywiście są śmieszne momenty, które rzeczywiście śmieszą.

    Tak czy inaczej, jest, jak na początek, dobrze – o tyle dobrze, że udało mi się obejrzeć dwa odcinki (dodam, że mające po 34 minuty, czyli więcej niż zwykle), gdy tymczasem ostatnio często porzucam jakieś anime, nie kończąc nawet pierwszego epizodu. No i wspomniana już ciekawość, co będzie dalej.
  • Avatar
    A
    Patka 8.11.2018 12:11
    po 5 odcinku
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul:re [2018]"
    moja wiara w TG wraca. Zdecydowanie najlepszy epizod, stonowany, wiadomo, co się dzieje, brak głupich walk, fajne humorystyczne wstawki, można się też wzruszyć.  kliknij: ukryte  Naprawdę przyjemnie się oglądało.
  • Avatar
    A
    Patka 7.11.2018 12:01
    odcinek 6
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
     kliknij: ukryte  – to coś, na co warto było czekać. Choć odcinek wygrała scena z koszulkami,  kliknij: ukryte 

    Stwierdzam też wszem i wobec, że Haiji ma świetne podłożony głos. Ten jego pozorny brak emocji, prawie że lekceważący ton głosu np. gdy rozmawiał z Kingiem czy Kakeru – Toshiyuki Toyonaga robi to po prostu wspaniale. Innych też się bardzo dobrze słucha, moimi innymi ulubieńcami są Książę i Takashi (nie wierzę, że tego pierwszego „gra” aktor od Chizuru z „Kimi to boku”; zresztą, także Takashi i Haiji brzmią zupełnie odmiennie od postaci z wyżej wymienionej serii – seiyuu bywają niesamowici).

    Jeśli dalej będzie tak dobrze, pierwsze miejsce „Haikyuu!!” wśród moich ulubionych sportówek będzie zagrożone. A na pewno już darzę większą sympatią ekipę biegaczy niż siatkarzy, choć przecież i ekipa Hinaty jest wspaniała.
  • Avatar
    A
    Patka 5.11.2018 22:25
    Komentarz do recenzji "Tsurune -Kazemai Koukou Kyuudou Bu-"
    Jak na razie u mnie biegacze zdecydowanie wygrywają z łucznikami, choć i „Tsurune…” jest ok. Ot, przyjemnie się ogląda nawet mimo mocnej schematyczności w tych początkowych odcinkach. Bohaterowie niestety na razie mnie nie przekonują ani w pojedynkę, ani w grupie, z drugiej strony dopiero zaczną ze sobą więcej bywać i działać w klubie, więc może się to zmieni. Inaczej ciężko będzie im kibicować. Na razie spodobał mi się jedynie Masaki (ło matko, ale mnie twórcy wystraszyli w drugim odcinku, śmiałam się przez łzy, gdy się okazało, co okazało – ci co widzieli będą wiedzieć, o co chodzi), liczę na fajną relację między nim a Minato, a może i z resztą chłopaków –  kliknij: ukryte 
    Z jesiennych anime, za które się zabrałam (a większość z nich porzuciłam po 2­‑3 odcinkach), „Tsurune…” ląduje u mnie na 3 miejscu, po „Kaze ga Tsuyoku Fuiteiru” i „Double Decker”. Oczywiście ta kolejność może się z czasem zmienić – na pewno jednak te trzy tytuły to u mnie pewniaki do obejrzenia do końca.
  • Avatar
    A
    Patka 3.11.2018 22:57
    Komentarz do recenzji "Double Decker! Doug & Kirill"
    Po pierwszym odcinku nie byłam przekonana, ale już po drugim tak, a po trzecim w zupełności. Przyjemna, lekka seria – no i zabawna – nieraz parsknęłam śmiechem. Doug i Kirill świetnie razem wyglądają i się uzupełniają – może i podobnych par tworzonych na zasadzie kontrastu było już dużo, ale wciąż to działa i daje wielką radochę przy oglądaniu. Sama wolę Douga i absolutnie nie zgadzam się z opiniami, że jest nijaki czy bezpłciowy. Jest zwyczajny, ta jego powaga i momentami sztywność wygląda cudnie. O innych bohaterach na razie nie mam zdania, mogłabym patrzeć tylko na główny duet.
    Narrator to cudo, szkoda, że rzadko się odzywa. Choć może i lepiej, nadmiar mógłby irytować.
  • Avatar
    A
    Patka 3.11.2018 20:29
    po dwóch odcinkach
    Komentarz do recenzji "Ingress the Animation"
    Nie ma jeszcze komentarzy? To zacznę.
    Gdy zobaczyłam, że anime jest robione za pomocą CGI, już miałam wyłączyć, ale przetrzymałam pierwsze sceny i się przyzwyczaiłam do animacji, która nie jest aż taka zła, znaczy ogląda się toto bez bólu – w pewnym momencie pomyślałam nawet, że ładnie to wygląda. A jak już doszło do openingu, według mnie fenomenalnego (wywołał u mnie efekt „wow!”; zresztą, ending też daje radę – fajno zobaczyć polski akcent), łyknęłam raz dwa cały odcinek i kolejny. I powiem – intrygujące, akcja ma dobre tempo, choć niektóre sceny bijatyk/strzelanin itp. prezentują się co najwyżej średnio. Bohaterowie specjalnie się, przynajmniej na razie, nie wyróżniają (że mają moce i są wrażliwi, to inna sprawa), nie irytują też jednak – myślę, że z czasem ich polubię, Makoto już w sumie wzbudza we mnie pewną sympatię. Przyjemność w oglądaniu psuła mi jedynie – bardzo mocno, niestety – jakość tłumaczenia – te dwa pierwsze odcinki ktoś przetłumaczył chyba za pomocą Tłumacza Google – momentami nie rozumiałam podanych kwestii, inne zaś były tak koszmarne pod względem gramatycznym, że tylko jęczałam w duchu. Przestrzegam więc inne osoby, by nie cieszyły się dostępnym tłumaczeniem, chyba że istnieje w sieci lepsze, a ja po prostu miałam pecha.
    Tak czy inaczej jestem ciekawa, co będzie dalej.
  • Avatar
    A
    Patka 2.11.2018 15:51
    odcinek 17
    Komentarz do recenzji "Banana Fish"
     kliknij: ukryte - jak ty mi chłopie zaimponowałeś.
    Z niecierpliwością czekam na jego wejścia w kolejnych odcinkach. Głos ma wyborny.
  • Avatar
    Patka 31.10.2018 11:54
    Re: Bo (z)rozumieć to rzecz piękna...
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul:re [2018]"
    Niestety muszę się zgodzić. O ile wcześniej pisałam, że będę oglądać  kliknij: ukryte , o tyle, już po 3 odcinku, stwierdziłam, że nie wiem, czy nawet ta postać zdoła zatrzymać mnie przy anime. Zwłaszcza jeśli jego pojawienie się ma zostać pokazane tak bez emocji jak np. ukazanie się Amona – bo moim skromnym zdaniem emocji bardzo brakuje w tych pierwszych odcinkach – oczywiście to w dużej mierze wina kiepsko prowadzonej fabuły i nadmiaru postaci. Wybiła się pozytywnie jedynie  kliknij: ukryte 
    Bardzo mi się też nie podoba, że nagle niemal wszyscy są półghoulami. A już najbardziej,  kliknij: ukryte  Nie umiem wytłumaczyć, dlaczego, po prostu mnie to smuci. Tak samo jak zmiana TG z bardzo dobrej pierwszej części w coś, co teraz „mamy przyjemność” oglądać.
  • Avatar
    A
    Patka 28.10.2018 17:06
    Komentarz do recenzji "Tsurune -Kazemai Koukou Kyuudou Bu-"
    Zaczyna się przyjemnie – może nie tak dobrze jak anime o biegaczach, ale w końcu to dopiero pierwszy odcinek. Fajnie będzie znów posłuchać Kaito Ishikawę. :)
    Na minus –  kliknij: ukryte  Mogli to lepiej rozegrać.
    Będę śledzić.
  • Avatar
    A
    Patka 26.10.2018 22:16
    Komentarz do recenzji "Bakemono no Ko"
    Jestem świeżo po seansie – rzadko biorę się za filmy anime, wolę seriale, ale tu postanowiłam zrobić wyjątek. A jak już włączyłam, nie mogłam przestać oglądać – kreska jest obłędna, uwielbiam taką, na Kyutę strasznie przyjemnie się patrzy, zarówno na dzieciaka, jak i jego wyrośniętą postać. I pewnie byłabym całym filmem zachwycona – postaciami, relacjami między nimi, przedstawieniem historii itp. – ale jak inni niżej zauważyli – w pewnym momencie coś się psuje. Dla mnie najgorszy był Ichirohiko, skopali tego bohatera po przeskoku czasowym, bo na początku wydawał się ciekawą, tajemniczą postacią ( kliknij: ukryte 
    Drugim minusem, jak dla mnie, były głosy dorosłych wersji wspomnianych wyżej bohaterów. Mamoru Miyano bardzo cenię, ale w tym filmie brzmiał okropnie, z kolei w głosie Shoty Sometaniego często brakowało emocji i ogólnie moim zdaniem był zbyt mocny jak na nastolatka. Nie było to jednak aż tak irytujące, by przerwać oglądanie.
    Mimo powyższych zgrzytów seans uważam za udany. Będę mieć w pamięci pierwszą połowę filmu, drugą – jakoś zaakceptuję.
  • Avatar
    Patka 22.10.2018 22:14
    Re: podziękowanie dla recenzenta tego anime
    Komentarz do recenzji "Joker Game"
    Nie zmieniły się. :) Bardzo dobre anime, ze świetnym początkiem i kolejnymi historiami. Epizodyczność serii mi zupełnie nie przeszkadza, mogłabym oglądać z 200 tak zrealizowanych odcinków. Oczywiście nie mówię, że gdyby skupili się na jakiejś jednej sprawie czy dwóch, nie wyszłoby to anime na dobre, moglibyśmy np. wtedy lepiej poznać bohaterów, ale ogólnie zarzutu, że brak ciągłej fabuły jest jakąś wadą, nie rozumiem.
    Wspomnę o odcinku 11 –  kliknij: ukryte 
    Jeszcze trzy małe plusy:
    - scena w openingu, gdy szpiedzy schodzą się do Yuukiego – nie umiem wyjaśnić, dlaczego, ale bardzo mi się podoba. W ogóle openingu nie tylko dobrze się słucha, ale też dobrze się na niego patrzy
    - zamknięcie serii ładną klamrą
    - „Pomorze” :) pięknie to wymówili
  • Avatar
    A
    Patka 21.10.2018 16:06
    podziękowanie dla recenzenta tego anime
    Komentarz do recenzji "Joker Game"
    Jestem dopiero po 5 odcinku, ale muszę już to napisać – genialne. Ge­‑nia­‑lne. Mam powtórzyć jeszcze raz? Proszę – genialne! Trafiłam na anime dzięki tanuki.pl (ot, losowanie recenzji), wcześniej gdzieś widziałam ten tytuł, ale specjalnie mnie nie zainteresował – cóż, ludzie potrafią popełniać różne błędy. Ja swój naprawiłam i obecnie jestem w trakcie oglądania serii, która w każdym odcinku – przynajmniej w tych 5, które dotychczas obejrzałam – niesamowicie trzyma w napięciu, aż czasami nie można nawet palcem poruszyć czy na chwilę oderwać wzrok od ekranu. Lubię takie klimaty, nie żeby tematyka szpiegowska mnie interesowała, bo nie interesuje mnie w ogóle, ale nie o tematykę tu chodzi, a o to, jak jest to zrobione. A zrobione jest świetne, nie na odwal się, z klimatem i z wyczuciem scen. Epizodyczność fabuły mi nie przeszkadza (dlaczego niby ma być to wada?), skoro każda historia wciąga i zaskakuje. Bohaterów dopiero poznaję, jak na razie najbardziej spodobał mi się odcinek poświęcony Hatano.
    Z technicznych kwestii – kreska mnie kupiła, podobnie jak opening, aczkolwiek dopiero po trzecim wysłuchaniu.
    Liczę, że kolejne epizody będą równie świetne co pierwsze.

    Więcej takich anime!
  • Avatar
    Patka 19.10.2018 14:01
    Re: Po 3 epkach
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
    Też na to czekam. Dobra sportówka nie jest zła, a jak dostaniemy dwie dobre (może nawet świetne) sportówki w sezonie, będzie super.
  • Avatar
    Patka 19.10.2018 13:23
    Re: Po 3 epkach
    Komentarz do recenzji "Kaze ga Tsuyoku Fuite Iru"
    Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Jaka szkoda, że to anime dopiero wychodzi, cotygodniowe czekanie na kolejny odcinek jest okropne.
  • Avatar
    A
    Patka 17.10.2018 22:19
    Komentarz do recenzji "Gekkan Shoujo Nozaki-kun"
    Fajne, fajne. Momentami przynudzało, ale ogólnie oceniam anime pozytywnie. Lubię taki absurdalny humor. Największym plusem zdecydowanie są bohaterowie, zwłaszcza dziewczyny, Kashima i Seo – są bardzo wyrazistymi postaciami (pewnie dzięki tej „chłopięcości”) i w sumie wolałam drugoplanowe pary niż duet Nozaki+Sakura, aczkolwiek Nozaki jako bohater jest genialny – ta jego powaga mnie rozwalała co odcinek, zwłaszcza gdy  kliknij: ukryte . Sakura zaś… gdzie niby ten rozwój? Nie mówię, że jest złą postacią, ale mam wrażenie, że recenzja poszła za daleko w wychwalaniu jej pod niebiosa. kliknij: ukryte 
    Ogólnie uwielbiam każdego bohatera oprócz Sakury (tę jednak akceptuję). Szkoda, że pary Seo+Wakamatsu było tak mało (na marginesie Wakamatsu w openingu wygląda super). Z miłą chęcią obejrzałabym ich dalsze losy, podobnie jak losy Kashimy i Horiego. A, Mikoshiba również był fajny.
    Drugim wielkim plusem jest opening – sympatyczny i łatwo wpadający w ucho.
  • Avatar
    A
    Patka 17.10.2018 21:41
    2 odcinek
    Komentarz do recenzji "Tokyo Ghoul:re [2018]"
    Więc tak… oglądam sobie odcinek, myślę – ale słabe walki, jedynie fakt, że mogę oglądać i słuchać Ayato mnie pociesza, z trudem mijają mi kolejne minuty – aż tu się pojawia  kliknij: ukryte  – jak ja się kurde momentalnie poryczałam. Długo nie mogłam się uspokoić. Podobnie miałam, gdy  kliknij: ukryte  – to chyba najlepiej świadczy o tym, jak wspaniali są starzy bohaterowie.
    Czekam, z niecierpliwością czekam na  kliknij: ukryte  – będę dla niego oglądać anime.
  • Avatar
    Patka 17.10.2018 11:45
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    A co mojego oceniania, czy gdzieś jest napisane że jak większości sie podoba to mam dać ocenę odpowiednio wysoką? I czy ja czepiam się Twojego oceniania? Oraz czy napisałem że daje niską ocenę i tak ma być, czy napisałem wedlug mojej oceny?


    A czy ja coś takiego napisałam w poprzednim komentarzu? Czy coś takiego ci zarzuciłam? Czytanie ze zrozumieniem się kłania. :) Że to tylko twoja ocena, nie zmienia faktu, że dawanie tylko 1 punktu anime ze względu na bohatera, gdzie to anime ma wiele różnych zalet i wyróżnia się zdecydowanie na tle średnich i słabych serii, jest po prostu dziwne i niesprawiedliwie.
    Eren może i sobie czasem popłacze, ale nie robi tego „ot tak”, bez powodu. Gdybym przeczytała te wszystkie krytykujące Erena komentarze przed obejrzeniem serialu, myślałabym, że naprawdę mam do czynienia z beksą, najgorszym bohaterem świata itp. Na szczęście tak nie jest.
  • Avatar
    Patka 16.10.2018 21:08
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    Eren mazgajem? Z której strony? Bo sobie popłakał w wiadomej scenie? Zareagował jak zwyczajny człowiek, którego przerosło to, czego się dowiedział. Nie pamiętam dokładnie, jak było w poprzednich sezonach, ale płakać za dużo chyba nie płakał.
    Ja Erena lubię od początku, choć wiem, że wiele osób on irytuje. Może właśnie dlatego – nie jest postacią krystalicznie czystą, dobrą, wspaniałą, ale ma swoje wady, denerwujące zachowania, nie znaczy to jednak – moim zdaniem – że jest złym (w znaczeniu: źle wymyślonym) bohaterem.

    PS Kpiną jest dla mnie negatywne ocenianie jakiegoś anime tylko ze względu na jeden element, w tym przypadku postać.
  • Avatar
    Patka 15.10.2018 21:03
    Komentarz do recenzji "Shiki"
    „pierwsze odcinki MOGĄ się wydawać nudnawe)"

    dobrze napisane – mogą. Mnie osobiście w ogóle nie nudziły, jak zresztą całe anime. Wolę nawet wolno posuwającą się do przodu akcję, stopniowe odkrywanie tajemnic fabuły niż pędzenie na łeb na szyję, byle jak najwięcej pokazać już w pierwszym odcinku.

    Też mam za sobą ponowny seans „Shiki” i też moje uwielbienie do tej serii znacznie wzrosło. Ciężko mi wyrazić, jak bardzo mi się anime podoba, więc nawet nie próbuję się rozpisywać. Powiem tylko, że dopiero po drugim obejrzeniu „odkryłam”, jak świetna jest muzyka. „Eau de Vie” czy pierwszego openingu słucham codziennie.
    Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli thrillerów/horrorów/tajemnic i podobnych.
  • Avatar
    A
    Patka 15.10.2018 20:16
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin [2018]"
    Nieźle. Naprawdę nieźle. Na SnK zawsze można liczyć. Oczywiście wielka szkoda, że przesunęli drugą połowę sezonu na kwiecień 2019 i dali o tym informację dopiero przed 11 czy 12 odcinkiem (co innego, gdyby jeszcze przed rozpoczęciem emisji było wiadome, że tak będzie – wtedy wkurzenie widzów byłoby mniejsze :P), ale jakoś się przeczeka – nie samymi tytanami człowiek żyje. :) No i z pewnością jakość będzie lepsza i dostaniemy coś wspaniałego.
    Co do ostatniego odcinka – mocne, ale też sympatyczne zakończenie pierwszej połowy sezonu. Mocne ze względu na scenę w trakcie endingu, choć mnie bardziej wzięła ta ze zwiadowcami na murze –  kliknij: ukryte . A sympatyczne, bo wiadomo –  kliknij: ukryte  Nie wspominając o rozmowie Erena, Mikasy i Armina.